Doładowanie w drodze
Pytanie: Mówi Pan, że nie ma łatwej drogi. Gdy człowiek rozwija się duchowo, co musi przezwyciężyć i skąd czerpie zasilanie?
Odpowiedź: Człowiek czerpie pożywkę tylko ze swojego otoczenia, nie może niczego wziąć od siebie. Podobnie jak samochód, który trzeba naładować energią – trzeba zainstalować akumulator, napełnić bak benzyną, itd. Ta zewnętrzna energia musi być w nas, stale obecna. Musimy cały czas myśleć o tym, jak ją sobie dostarczyć.
Z reguły odbywa się to z dwóch źródeł, które następnie łączą się w jedno: grupa – otaczające środowisko, i Stwórca, który jest również twoim otaczającym środowiskiem, dopóki nie odnajdziesz ich obu w sobie, nie na zewnątrz, lecz wewnątrz. Dlatego można zmierzać naprzód tylko wtedy, gdy jesteś z nimi związany.
Komentarz: Ale Pan mówił, że sam uczy się od swoich uczniów.
Odpowiedź: Uczę się od nich – oznacza to, że dostrzegam ich pragnienia, pytania i zaczynam na nie odpowiadać, jeszcze bardziej rozumiem, jestem pod wrażeniem, odpowiadam sobie sam na wszystko, co istnieje i odkrywam dla siebie jeszcze szerszy, ogólny obraz.
Ponieważ pytania uczniów nie są moje. Każda dusza ma swoje. Kiedy włączam się w inne dusze i włączam je w siebie, wtedy mam więcej miejsca do możliwości badań. Pracuję już nie tylko ze swoim pragnieniem, które jest materią, na której badam wszystko, a z pragnieniami innych ludzi, które włączam w siebie. Dlatego jestem bardzo zadowolony ze studentów.
Z rozmowy „Mój telefon zadzwonił. Doładowanie w drodze”
Siła, która nas dziś zmienia i wywraca całą ludzkość do góry nogami – co to jest? Czym jest ten niewielki program?
Pytanie: