Artykuły z kategorii

Szczęście kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dla Pana szczęście?

Odpowiedź: Szczęście to nieustanne poznawanie rzeczywistości, która się przede mną odkrywa. Tak jak jedziesz drogą a przed tobą odsłaniają się coraz to nowe widoki, tak samo nieustanne odkrycie rzeczywistości, ciągle nowej rzeczywistości, w nowych odsłonach – to jest szczęście.

Co więcej, to szczęście nie jest subiektywne, powinno być obiektywne. Powinno być takie, że czujesz je nie w sobie, lecz we właściwości obdarzania, we właściwości miłości, we właściwościach, wychodzących poza ramy siebie. Oznacza to, że człowiek musi najpierw nabyć takie właściwości, które w niczym go nie ograniczają. Wtedy już można mówić o szczęściu.

Pytanie: Ale okazuje się, że jadę drogą bez mapy? To znaczy że wszystko odkrywa się nieoczekiwanie bez żadnej trasy?

Odpowiedź: Wszystko odkrywa się niespodziewanie. To właśnie dzięki twojej nieograniczoności, rozszerzenia świadomości i wszystkiego innego. Ale jednak wszystko to w każdym momencie czasu jest ograniczone, dlatego że jedziesz, cały czas poruszasz się do przodu.

Dlatego Kabała (po hebrajsku „otrzymywanie”) nazywa się właśnie tak, czyli jest to nauka o poznaniu, o otrzymywaniu, o nabywaniu. Ale w rezultacie tej drogi mówi się o tym, że osiągamy poznanie Absolutu. A tam już, z pewnością nie ma żadnych zmian.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Przebudzenie systemu dusz

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pana nauczyciel Rabasz był ostatnim w łańcuchu kabalistów, w okresie, gdy ta nauka była ukryta. Teraz Pan jest jego następcą. Ale system tak wszystko organizuje…

Jeśli porównamy rok 1995 i to, co dzieje się obecnie, to wtedy było tylko kilka osób studiujących Kabałę, a teraz nawet nie wiem, skąd biorą się wszyscy ludzie zainteresowani studiowaniem Kabały. Jak to się dzieje?

Odpowiedź: Oznacza to, że system dusz zaczyna się odradzać. To nie chodzi o mnie. I nawet to, że wszędzie rozprowadzamy nasze materiały, staramy się pokazać je wszystkim, jak w gablocie, ale przez to szczególnie nie pobudzamy ludzi.

Ludzie budzą się z góry, z wnętrza, ze strony swojej duszy. A my staramy się, aby w tym momencie mieli dostęp do odpowiednich materiałów kabalistycznych i mogli zacząć naukę.

Pytanie: A czy możemy z powodu naszej opieszałości, powolności opóźniać przekaz duchowego?

Odpowiedź: Oczywiście. Dlatego, wiedząc dokładnie o mojej misji, staram się maksymalnie wypełnić ją pod względem czasu i nakładu.

Pytanie: Czyli zna Pan swoją misję od początku?

Odpowiedź: Nie, nie wiem, co mnie czeka. Być może pojawi się jeszcze jakaś inna potrzeba. Ale wiem, że muszę uczynić Kabałę maksymalnie dostępną dla każdego człowieka na świecie, otworzyć przed każdym pierwotne źródła.

To znaczy udostępnić Księgę Zohar, następnie przepracować wszystkie artykuły Rabasza i materiały kabalistyczne Baal HaSulama. Innymi słowy, przekazać je w taki sposób, aby każdy człowiek na świecie mógł je zrozumieć, trzymać się ich, i zmierzać dalej.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Skala rozpowszechniania”


Co robić, gdy nie ma już siły, by żyć?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi się, że obecnie panuje głód dotyku. Szczególnie w dzisiejszych czasach. Wiele osób cierpi z tego powodu, nawet nieświadomie.

Według ekspertów odczuwamy głód dotyku, gdy istnieje rozbieżność między ilością dotyku, którego pragniemy, a ilością, którą faktycznie otrzymujemy. Jest to bardzo podobne do normalnego uczucia głodu. W tym sensie nawet dotknięcie psa, kota lub innego zwierzęcia już zapewnia ulgę w tym głodzie.

Dlatego teraz w Ameryce zabierają zwierzęta ze schronisk. Wiele osób przyjeżdża tam, aby zabrać porzucone wcześniej koty i psy. Dziś jest taka tendencja na świecie: mieć coś bliskiego, ciepłego, a ja oddam temu swoje ciepło. Co Pan sądzi o tym trendzie?

Odpowiedź: Oczywiście, kiedy nie mogę zwyczajnie dotknąć człowieka, mogę przynajmniej dotknąć zwierzę.

Pytanie: Ale to dobrze, prawda? Przynajmniej dasz komuś ciepło.

Odpowiedź: Nie mogę sobie wyobrazić tych zewnętrznych kontaktów, dotykowych, które zastąpiłyby wewnętrzny kontakt serc. Tego nie da się zastąpić. A jeśli jest kontakt wewnętrzny, to nie przeszkadza temu odległość, a ciało nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia. Powiedzmy, że masz psa i bawisz się z nim. Nie mam nic przeciwko temu, ale nie jest to coś, czego naprawdę powinniśmy doświadczać.

Pytanie: Tylko człowiek z człowiekiem może połączyć serca?

Odpowiedź: Tak, ale nie fizycznie czy przez dotyk.

Pytanie: A w jaki sposób można połączyć się z sercem?

Odpowiedź: W ciągłym dążeniu. Kiedy czujesz, że starasz się dla innych i otrzymujesz od nich odpowiedź. Wtedy czujesz, że jedno serce i drugie serce naprawdę się otworzyły i istnieje między nimi wspólna przestrzeń. I w tej wspólnej przestrzeni czujesz miłość, zrozumienie, wzajemność, uczucie.

Pytanie: Czy to również pochodzi z głodu?

Odpowiedź: Oczywiście, wszystko pochodzi z głodu.

Pytanie: Czym jest ten głód, który przyciąga serce do serca?

Odpowiedź: Niedobór sił życiowych. Ale nie zwierzęcych, tylko duchowych. Mogę je poczuć tylko wtedy, gdy połączę się z drugą osobą w ten sposób.

Pytanie: Człowiek mówi: „Nie mam siły”. Nawet jeśli ma jedzenie i pieniądze, mówi, że nie ma siły, by żyć. Czy to oznacza, że szuka innego serca?

Odpowiedź: Tak! Nieświadomie czuje, że nie ma dla kogo żyć! Życie przecież zbudowane jest na tym, że płodzisz, rodzisz, wychowujesz, dajesz i to samo czujesz od innych. I to wzajemne wypełnianie się jest życiem. Niemożliwe jest dawanie komuś bez otrzymywania.

Pytanie: Czy te czasy właśnie nadchodzą?

Odpowiedź: Mam taką nadzieję.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Najwyższa mądrość Tory

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Aleksander pyta: „Proszę mi wyjaśnić, jak to możliwe, że inteligentni, myślący, wykształceni ludzie mogą zgadzać się z tym, że kobieta została stworzona z żebra mężczyzny, że węże mówią, że istnieją magiczne rajskie jabłka, po których zjedzeniu się przejrzy – i wiele, wiele innych rzeczy tego typu, które można znaleźć na każdej stronie Biblii.

Gdzie się podziewa nasz rozum? Przecież jasno widzimy, że w naturze tego nie ma. Dlaczego się na to zgadzamy? Właśnie dlatego jestem ateistą – nie potrafię się z tym pogodzić. Jak Pan, człowiek wykształcony i inteligentny, to sobie tłumaczy?”

Odpowiedź: Tłumaczę to sobie bardzo prosto. Po prostu zagłębiam się w to, co mówi Biblia, wgryzam się w nią, wkopuję. I tam znajduję zupełnie inne wyjaśnienia, inne warstwy, które mnie zadziwiają. Nie po prostu zadowalają – zadziwiają swoją głębią i sensem.

Odkrywam nieustannie nowe znaczenia, jedno po drugim, i widzę, że dla tego, kto nie chce ich zgłębiać, nasz świat – nawet bez biblijnych interpretacji – pozostaje zagadką i czymś pustym. A ten, kto wgryza się w ten tekst i rozumie jego metaforyczność, ten naprawdę odkrywa dla siebie Wyższy Świat.

Pytanie: W Pana programach „Tajemnice wiecznej księgi” bardzo często Pan to wyjaśnia. Ale dla tych, którzy pytają teraz: po co w ogóle ta powierzchowna warstwa tekstu – wąż, kobieta z żebra mężczyzny? Po co mieszać ludziom w głowach? Czy nie można napisać od razu: „Spójrzmy w głąb”, i opisać, co tam się naprawdę kryje?

Odpowiedź: Ludzie dawniej patrzyli w korzeń działania, w źródło problemu – i dlatego tak to opisywali.

Pytanie: Patrzyli w źródło i pisali „wąż”. Jakiego problemu dotyczy ten obraz?

Odpowiedź: Widzieli, że jedynym obrazem z naszego świata, który odpowiada temu działaniu, jest obraz węża.

Pytanie: O jakim działaniu mowa?

Odpowiedź: O kłamstwie, egoizmie, oszustwie i tym podobnych. Wewnętrzne odczucia sił świata prowadziły ich do takiego języka. W gruncie rzeczy pisali to, co czuli – te wewnętrzne siły i pragnienia.

Pytanie: I można powiedzieć, że za każdym słowem Tory kryje się taki głęboki sens?

Odpowiedź: Absolutnie tak! Za każdym słowem.

Pytanie: Proszę powiedzieć – o czym jest Tora? Wielu ludzi myśli, że to zbiór praw, książka historyczna opisująca dzieje narodu. Czy tylko o to chodzi?

Odpowiedź: To wszystko oczywiście tam jest – ale nie tylko. Tora mówi o człowieku, o jego miejscu w przyrodzie, o jego historii i przyszłości.

Pytanie: Mówi Pan „o człowieku” – o każdym człowieku?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli jak mam na to patrzeć – to tekst zewnętrzny czy o mnie?

Odpowiedź: To o tobie.

Pytanie: I tak mam zacząć czytać?

Odpowiedź: Tak. Sama Tora to przewodnik po tobie i świecie, w którym żyjesz.

Pytanie: „W świecie” – ma pan na myśli ten świat, w którym teraz żyjemy?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Ta księga, napisana 3000 lat temu, mówi o dzisiejszym świecie?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Do czego mnie wzywa, tak naprawdę?

Odpowiedź: Wzywa cię, żebyś nie pozostał w ograniczonym postrzeganiu świata, ale starał się odkryć go głębiej.

Pytanie: Co wtedy zobaczę?

Odpowiedź: Siły, które tobą kierują i które kierują otaczającym cię światem. A potem odkryjesz jedną jedyną siłę, która kryje się za wszystkimi tymi siłami.

Pytanie: Czyli ta księga prowadzi mnie do tej jednej siły? Im głębiej będę w nią wchodzić, zdejmować warstwy, tym bliżej będę tej jednej siły? To jest cel Tory?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Mówimy o Stwórcy?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Aleksander patrzy na to wszystko z zewnątrz. Mówi: „Przecież nie widzimy tego w przyrodzie”. To jego spojrzenie, na razie jednowarstwowe. Ale mimo to – co to jest „raj”? Co to za siła?

Odpowiedź: Raj to stan człowieka, który przenika wszystkie warstwy natury. To jego odczucie. To, czym się wypełnia, nazywa się „ogrodem Eden” czy „drzewem poznania dobra i zła” i tak dalej.

Pytanie: Co oznacza, że kobieta została stworzona z żebra mężczyzny – że z żebra Adama stworzono Chawę?

Odpowiedź: Mężczyzna i kobieta symbolizują tu dwie części stworzenia. Kobieta jest bardziej żywa, mądra, powiedziałbym – przebiegła. Ale ona realizuje program stworzenia. Popycha mężczyznę, by był bardziej aktywny – i tak jest do dziś. Trudno nam dziś jeszcze zrozumieć, jaka jest rola mężczyzny, a jaka kobiety. Ale są one ze sobą powiązane tak, aby w każdym działaniu natury ujawnić siłę, plan, cel Stwórcy.

Pytanie: Co oznacza „żebro”? Czym ono jest?

Odpowiedź: Żebro to taka część pragnienia mężczyzny, która może połączyć się z pragnieniem kobiety i współistnieć z nim. Czyli część w mężczyźnie, która może stać się podstawą kobiety.

Pytanie: A gdy mówi Pan „mężczyzna”, co Pan ma na myśli?

Odpowiedź: Właściwość obdarzania. A kobieta – właściwość otrzymywania.

Pytanie: I ostatnie pytanie – wąż. Kim on jest?

Odpowiedź: Wąż to chytra istota, w której ukrywa się Stwórca, przez którą pokazuje mężczyźnie i kobiecie, że mogą być ze sobą zgodni tylko w określonym połączeniu. Dlatego zbliżenie mężczyzny i kobiety za pomocą węża jest początkiem życia.

Pytanie: Czy „wąż” to siła, pragnienie? Czym on jest?

Odpowiedź: To siła pragnienia.

Pytanie: Dlaczego szeptał kobiecie? Dlaczego ją nakłaniał? Przecież, jak Pan mówi, jest tam Stwórca.

Odpowiedź: Bo bezpośrednią drogą nie da się tego osiągnąć – tylko przez pozorny podstęp. Ale ten podstęp to w istocie święte oszustwo. Nie po to, by okraść, zyskać kosztem innych, ale by doprowadzić człowieka ze stanu zła do dobra. Dlatego wąż wykonuje wielką i ważną pracę. Nasz świat – kieruje nas ku złu, byśmy przez to zło doszli do dobra.

Komentarz: Więc wąż pełni wielką funkcję…

Odpowiedź: Wąż?! To podstawa życia. Ale do dziś zmagamy się z tym problemem – nie wiemy, gdzie on jest, jak go z nas wydobyć, jak się go pozbyć. On nas otacza, siedzi w nas. Cały czas z nami się zmaga.

Pytanie: Jaka przyszłość czeka węża i nas? Czy on będzie dalej szeptał, a my dalej będziemy go słuchać?

Odpowiedź: Nie. Musimy odkryć prawdziwy obraz świata – wtedy będziemy mogli naprawić węża.

Pytanie: Jaki to obraz? Co mamy odkryć?

Odpowiedź: Musimy wszyscy razem uchwycić tego „węża”, który jest między nami, i trzymać go, dopóki nie zgodzi się działać razem z nami. A gdy powie: „Zgadzam się”, wtedy mu uwierzymy. I świat stanie się inny.

Pytanie: Co znaczy, że ma „działać z nami”? Dokąd wtedy razem z nim dojdziemy?

Odpowiedź: Do odkrycia prawdy – że trzeba być w tej „wężowej mądrości”, ale dla dobra innych.

Pytanie: „Wężowa mądrość” – co Pan ma na myśli?

Odpowiedź: To najwyższa mądrość.

Pytanie: Dlaczego nazwał Pan ją „wężową”? Brzmi to pięknie!

Odpowiedź: Bo to ona tkwi w wężu. On znajduje się między wszystkimi elementami natury i może je połączyć – by z każdego wziąć to, co najlepsze, dla dobra innych.

Pytanie: Więc wąż to coś wzniosłego?

Odpowiedź: Nie ma nic wyższego.

Pytanie: Można węża nazwać inaczej? Mówiliśmy: siła, pragnienie… Jak jeszcze?

Odpowiedź: To najwyższa mądrość.

Pytanie: Dlaczego powiedziano, że „ma pełzać po ziemi”? Gdy zgrzeszył, szepcząc, powiedziano mu: „Od tej pory będziesz pełzał po ziemi i jadł proch”… Dlaczego?

Odpowiedź: Bo pokazał człowiekowi, co jest przyczyną jego cierpienia – i wskazał właściwe rozwiązanie.

Komentarz: Powinno się go więc pochwalić, a on został…

Odpowiedź: Rzecz w tym, że wąż powinien – choć nie jest to wprost powiedziane w Biblii – doprowadzić człowieka do poznania przyszłości. Przyprowadzić Adama i Ewę z powrotem do ogrodu Eden. Tego samego, w którym się narodzili i rozwinęli – ale już w naprawionej formie.

Pytanie: Czyli po wszystkim, po upadku do tego świata, trzeba przejść przez ten świat ze wszystkimi cierpieniami i wojnami – i wrócić do Edenu? I to zadanie węża?

Odpowiedź: Tak. I wtedy ogród Eden objawi się na całej ziemi. Na zawsze.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 07.08.2023