Artykuły z kategorii

Pytania dotyczące pracy duchowej – 22

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak obudzić miłość do przyjaciół?

Odpowiedź: Jeśli myślę o tym przez długi czas, próbuję zjednoczyć się z przyjaciółmi, rozumiem, że w przeciwnym razie nie osiągnę celu stworzenia i miłości do Stwórcy, to wtedy moje serce stopniowo otwiera się i osiągam miłość do przyjaciół. Trzeba nad sobą pracować, to nie jest łatwe.

Pytanie: Jak zanurzyć się w oceanie miłości na kongresie, wśród tak wielu przyjaciół i pokrewnych serc, kiedy wszyscy widzimy i czujemy się wzajemnie?

Odpowiedź: Nie ma żadnych trudności. Należy po prostu wyobrazić sobie, że każdy z was otwiera swoje serce i wpuszcza wszystkich uczestników kongresu.

Pytanie: Zazwyczaj egoizm nie pozwala na przyjęcie miłości. Jak możemy nastroić nasze serca na to, aby przyjąć miłość przyjaciół, dać im możliwość bycia obdarzającymi?

Odpowiedź: To jest problem. Ponieważ w takim przypadku czujemy się zobowiązani wobec innych. Właśnie temu przeciwstawia się egoizm.

Pytanie: Odczuwane jest potężne zjednoczenie wokół centrum dziesiątki. Jest jak sfera, w której odkrywa się wielkość Stwórcy. W miarę oddalania się od centrum, zjednoczenie jest coraz mniej odczuwalne. Czy moim zadaniem jest odczuwanie granic połączenia i jakby zwężanie czy rozszerzanie ich?

Odpowiedź: Nie, w żadnym wypadku. Chcesz, aby cała dziesiątka była jedną zjednoczoną całością.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do otwarcia serca na kongresie”, 27.09.2023


W jednej sieci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek płacze z radości. Człowiek płacze z żalu. Czym jest płacz?

Odpowiedź: Płacz jest niskim stanem, kiedy moje pragnienia, tak zwane kelim/naczynia, nie są w stanie pomieścić emocji z przeżyć, które otrzymuję. Wtedy następuje zewnętrzny wybuch niepotrzebnych wstrząsów, w postaci łez, których nie jestem w stanie przetrawić wewnętrznie.

Pytanie: Aby to zrozumieć, człowiek powinien poznać Kabałę. Czy ma Pan nadzieję, że ludzie dojdą do takiego etapu, kiedy będą słuchać Pana wyjaśnień i dokładnie zrozumieją, o czym jest mowa?

Odpowiedź: Oczywiście! Bez wątpienia! Będziemy się ze sobą komunikować niewerbalnie, na poziomie wewnętrznym i w pełni zaczniemy odczuwać siebie nawzajem, włączać się w siebie sercami, umysłami, uczuciami, myślami – absolutnie wszystkim!

Wydaje nam się, że nasze ciała nas ograniczają. W rzeczywistości jesteśmy połączeni w jeden wspólny system, jedną wspólną siecią, ale nie jesteśmy w stanie sami tego ujawnić. Obecnie objawia nam się to jako kryzys. Kryzys w tłumaczeniu z języka greckiego oznacza narodziny nowego, a nie czegoś negatywnego. Jest to kolejny stopień połączenia między nami.

Tylko, że nie jesteśmy jeszcze gotowi, by być na tym poziomie połączenia, dlatego nie rozumiemy, co powinniśmy robić. Chcemy pozostać na poprzednim, egoistycznym poziomie. Nie mniej jednak musimy wejść na następny stopień naszej jedności, gdzie nie będziemy połączeni słowami, lecz sercem i umysłem.

I wtedy nasze ciała, nasz świat, stopniowo ulecą z naszych odczuć. Ich znaczenie zniknie, po prostu przestanie istnieć, a my pozostaniemy między sobą, włączeni tylko w tę jedną sieć.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Przekazywanie informacji poprzez uczucia”


Centrum dziesiątki i centrum Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakiej odnowy powinniśmy dokonać na początku roku, aby być godnymi i zbudować budynek odpowiedni dla światła Stwórcy?

Odpowiedź: Wszystko, co musimy zrobić, to osiągnąć połączenie między nami, połączenie miłości lub przynajmniej przyjaźni i wsparcia. Jeśli to osiągniemy, to będziemy podążać dokładnie w kierunku Stwórcy, dościgniemy i odkryjemy Go w centrum połączenia między nami.

Tam, gdzie zjednoczymy się razem w jednym pragnieniu, tam właśnie będzie centrum dziesiątki i centrum Stwórcy.

Z lekcji na temat „Rosz ha-Szana”, 15.09.2023


Wyjść z „piaskownicy“

каббалист Михаэль Лайтман Dzisiaj zaczynamy odczuwać, że dotychczasowy paradygmat świata nie działa. Nie możemy nic zrobić, by poprawić naszą sytuację. Wszystko skończone. To tak, jakby wyciągnięto nas z piaskownicy i wepchnięto do nowego społeczeństwa, w którym musimy być między sobą wzajemnie połączeni, jak w jakimś przedsięwzięciu dla dorosłych.

Kiedy bawiliśmy się w piaskownicy, każdy mógł bawić się w swoim kąciku, ze swoimi samochodzikami, toczyć je, lepić babki z piasku. A teraz zostaliśmy wrzuceni w zupełnie inny stan.

Umieszczono nas w pewnej wspólnocie i powiedziano nam: „Teraz musicie być zależni od siebie w pozytywny sposób, znaleźć między sobą wspólny język i poprawnie się ze sobą porozumiewać”. Ale my tego nie chcemy. Chcemy nadal być niezależni i nie brać na siebie żadnych zobowiązań. W tym tkwi problem.

Pytanie: Załóżmy, że człowiek ma władzę, sławę, bezpieczeństwo, samochód. Jak można przekonać takich ludzi? Oni w ogóle nie chcą wychodzić z tej „piaskownicy”.

Odpowiedź: Myślę, że szybko się przekonają, że nieodwracalnie stracą wszystko i znajdą się w wielkim niebezpieczeństwie dla samego istnienia, że nagle staną się biednymi. Dla takiego człowieka stać się biednym oznacza opuszczenie się do poziomu normalnej, zwykłej klasy średniej.

Dla niego jest to coś niewyobrażalnego. Ale to się stanie. Cały jego zewnętrzny blask zniknie, nie będą działać żadne społeczne, polityczne, ekonomiczne powiązania, dzięki którym utrzymywał się na swoim poziomie. Pozostanie tylko jedno – zgodzić się, że cała ludzkość, tak jak oferuje nam natura, musi być naprawdę połączona na jednym poziomie, w całkowitej jedności, wzajemnej pomocy między sobą, i w taki sposób osiągnąć najwyższy komfortowy stan – stan duchowy.

Komentarz: Z reguły im więcej człowiek posiada, tym trudniej jest mu połączyć się z innymi.

Odpowiedź: Jeśli tylko człowiek zacznie angażować się w coś powyżej tego poziomu: cel istnienia, prawa natury, nasz rozwój i tak dalej, to generalnie łatwo zniesie rozstanie z tym, co miał wcześniej – to naturalnie wyda mu się zbyteczne.

Komentarz: Ale z natury rzeczy, im mniej człowiek posiada, tym łatwiej mu jest zrewolucjonizować swoje życie.

Odpowiedź: Nie, to tylko tak wygląda, to czysta psychologia. Nie sądzę, żeby tak było naprawdę. Nie aż tak. Nie zależy to od statusu, ale od poziomu jego wiedzy, zrozumienia, świadomości potrzeby.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak nie stracić pieniędzy?”


Najważniejsze zobowiązanie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Każdy z nas pracuje w dziesiątce, podejmuje wysiłki, dąży do obdarzania. Przychodzimy na lekcje, czujemy radość z tego, że jesteśmy razem. A potem pojawia się ściana.

Czujemy pustkę między wszystkimi, każdy siedzi w swoim kokonie, nie przyciągamy się do siebie. Wewnątrz kokonu pracujemy ze sobą, ze Stwórcą, z celem, z ważnością lekcji. A dalej co? Jak prawidłowo mogę zapytać siebie i Stwórcę, co robię nie tak?

Odpowiedź: Każdy z nas musi zobowiązać się do przybliżenia się do swoich przyjaciół, aby dziesiątka ostatecznie stała się czymś wspólnym. A wtedy w tej wspólnocie poczujemy wyższy świat. Nieustannie to sobie wyobrażajcie a nic więcej nie będzie potrzebne.

Z lekcji na temat „Rosz ha-Szana”, 17.09.2023