Artykuły z kategorii Studia Kabały

Pod działaniem światła

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Teraz jestem na lekcji z przyjaciółmi, próbuję zrozumieć to, co jest napisane w TES. Jak procesy opisane tutaj przejawiają się w stosunku do mnie?

Odpowiedź: Wszystkie procesy powinny zachodzić w nas stopniowo i odkryjemy, że właśnie w ten sposób się rozwijamy.

Pytanie: Na obecną chwilę, wyobrażam to sobie tak. Załóżmy, że nigdy nie widziałem komputera, ale ktoś mi o nim opowiada. To jedno. Ale kiedy stoi przede mną, mogę go dotknąć, rozebrać na części. To zupełnie inny proces poznania. Jak namacalnie dotknąć i rozebrać to, co tu opisano?

Odpowiedź: Stopniowo w procesie nauki, zaczniesz odczuwać ruch Stwórcy w twoim kierunku lub światła ku tobie, a także to, co pochodzi od ciebie: twoje pragnienia, jak zmieniają się; zależność światła pochodzącego od Stwórcy od twoich pragnień. Wszystko to będziemy odczuwać na własnym doświadczeniu.

Pytanie: Aby zacząć to odczuwać, na co powinienem zwracać uwagę w sobie?

Odpowiedź: Tylko na to, co się dzieje w tobie, nic więcej.

Pytanie: Jak obserwować swoje stany: czy są dobre-czy złe, czy przychodzą przyjemności i odchodzą itd.?

Odpowiedź: Z czasem poczujesz to wszystko. Światło będzie oddziaływać na wszystkich i na ciebie, i w taki sposób wszyscy się zmienimy.

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sefirot”, 15.08.2025


Czytając „Naukę Dziesięciu Sfirot”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Podczas czytania TES, powinniśmy odczuwać to, co się dzieje. A jak możemy wykorzystać nasz rozum? Czy możemy skierować go ku duchowemu, czy też powinniśmy w jakiś sposób wyłączyć go?

Odpowiedź: Musimy starać się zrozumieć, o czym mówi Nauka Dziesięciu Sfirot. Innymi słowy, jeśli mówi o otrzymywaniu światła, o jego odbijaniu, o czynieniu mniejszym lub większym samego miejsca otrzymywania – to wszystko powinniśmy w jakiś sposób sobie wyobrażać.

I stopniowo zaczniemy odczuwać, co tak naprawdę dzieje się w świecie duchowym pomiędzy duchowymi obiektami.

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sfirot”, 16.08.2025


Te szczególne księgi…

каббалист Михаэль Лайтман Światowy Kongres, My! New Jersey, Lekcja nr 4

Pytanie: W jaki sposób Księga Zohar jest powiązana z Torą?

Odpowiedź: Wszystkie święte księgi biorą swój początek z księgi, którą napisał Adam. Proces rozwoju ludzkości w naszym świecie rozpoczął się setki tysięcy lat temu. Około 5771 lat temu żył człowiek o imieniu Adam, który jako pierwszy z ludzi odkrył świat duchowy. Napisał o tym księgę która nazywa się „Tajny Anioł” – ukryta siła. Jest to pierwsza księga o Kabale, czyli księga o świecie duchowym.

Kabaliści, którzy żyli w następnych 20 pokoleniach po Adamie, osiągali świat duchowy i również pisali księgi – w Księdze Zohar wymienionych jest kilku autorów, ale ich dzieła nie dotarły do nas. Drugą ze znanych nam ksiąg, napisaną przez ludzi, którzy byli na wysokich stopniach duchowego zrozumienia, jest księga Abrahama zwana „Księgą Stworzenia”.

Po Abrahamie napisano jeszcze kilka innych ksiąg o Kabale, a wśród nich – „Wielki Komentarz”. Możemy go również studiować, choć na wszystko nie mamy czasu. Dla duchowego poznania wystarczy nam to, co studiujemy z ksiąg Baal HaSulama.

Następną, szczególnie ważną księgą jest księga, którą napisał Mosze i nazwał Torą. Zohar – to wyższe świecenie, światło Nieskończoności, które świeci człowiekowi. Tora pochodzi również od słowa „or” – światło i od słowa „oraa” – instrukcja.

W Torze cały proces od stworzenia świata i do zakończenia przez człowieka naprawy jest przedstawiony w określonej kolejności i po raz pierwszy proces ten został usystematyzowany. Dlatego ta księga jest tak znana, ma takie wielkie znaczenie i jest fundamentalna.

Mosze, sam jeden odkrył więcej niż wszyscy inni. Była to wyjątkowa dusza. Miał naśladowców, swoich uczniów, którzy napisali wiele ksiąg. Nazywamy ich dzieła – „Newiim/Proroctwa”.

Prorok – to człowiek, który osiągnął jawne odkrycie Stwórcy – Wyższej siły, która przebywa między nami. Są Prorocy, którzy pisali swoje dzieła będąc na poziomie Biny, i dlatego taki Prorok może powiedzieć: „Słyszałem głos Stwórcy”. I są tacy, którzy byli na znacznie wyższym stopniu poznania duchowego – na stopniu Chochma. Ci mówią: „Widziałem…”

Po „Prorokach” następują „Pisma/Ktuwim”. Zarówno autorzy „Proroctw”, jak i autorzy „Pism” byli oczywiście kabalistami, którzy odkryli nam wyższy, duchowy świat. Nie mają nam nic więcej do powiedzenia poza poznaniem świata duchowego – o naszym świecie nikt nie pisał.

Później pojawił się Talmud, Miszna i równoległa z Talmudem – Księga Zohar. Rabin Akiwa miał dwóch wielkich uczniów: jeden napisał Talmud, a drugi, rabin Szymon, napisał Księgę Zohar. Później zostało napisanych jeszcze wiele innych ksiąg, aż do dnia dzisiejszego.

Księga Zohar jest komentarzem do Tory, tak jest napisane na jej pierwszej stronie. Dokładnie tak samo jak Tora, opisuje cały proces naprawy człowieka: jak z punktu w sercu przechodzi przez swój Egipt, wchodzi na swoją pustynię, osiąga stopień Biny itd. – w takiej samej kolejności Zohar prowadzi swoją narrację.

Tylko Mosze pisał w bardzo, bardzo ukrytej formie. W końcu kiedy czytamy Torę, wydaje nam się, że jest to po prostu historyczna opowieść która przydarzyła się jakiemuś starożytnemu narodowi. Ale oczywiście wcale nie chodzi o to – Tora zawiera informacje o wyższych duchowych stopniach. Tak więc Zohar odkrywa nam całą tę historię, wyjaśniając, co tak naprawdę się dzieje.

Dlatego to, co jest napisane w Torze, można zrozumieć dopiero po studiowaniu nauki Kabały, czytaniu Księgi Zohar. Wtedy zaczniemy rozumieć to, co Mosze chciał nam przekazać. A inaczej, ta księga jest niczym więcej niż fascynującą, piękną opowieścią.

Oczywiście, jest tam napisane o Stwórcy, o tym, jak przemawia do narodu, zwraca się do Mosze, czyni cuda. Ale żeby zrozumieć prawdziwe znaczenie tych wszystkich treści, potrzebujemy Księgi Zohar. Zdecydowanie nie chodzi o nasz świat – mówi się nam o wewnętrznej pracy człowieka i o stanach których doświadcza.

A wszelkie próby przedstawienia tego, co jest napisane w Torze, jako prawdziwych wydarzeń, to bajki dla małych dzieci, a nam to nic nie daje. Jeśli chcemy się naprawić, to dla nas Księga Zohar jest księgą do pracy wewnętrznej, do naszej naprawy. Oprócz niej potrzebujemy księgi Ari „Drzewo Życia”, z komentarzem Baal HaSulama – Nauka Dziesięciu Sefirot.

W taki sposób, dzisiaj musimy studiować dwie księgi Baal HaSulama: Naukę Dziesięciu Sefirot – według dzieł Ari i Księgę Zohar z Komentarzem „Sulam”. Zasadniczo, obejmują dla nas wszystko, nie potrzebujemy niczego więcej. Jedynie w celu właściwego podejścia do tych ksiąg, zbudowania właściwej intencji, połączenia się jako grupa, w sposób jaki to robili uczniowie rabina Szymona, potrzebujemy dodatkowych artykułów, które napisali zarówno Baal HaSulam, jak i Rabasz, aby uzyskać prawidłowe podejście do tych podstawowych ksiąg.

Z 4 lekcji kongresu „My!”, New Jersey, 01.04.2011


Wielkość celu i znaczenie przyjaciół

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Pana nauczyciel Rabasz napisał dziesiątki artykułów o tym, czym powinni zajmować się ludzie, którzy chcą pojąć Stwórcę dzięki grupie. Jeden z nich nosi tytuł „Porządek zgromadzenia przyjaciół”. Rabasz przedstawił w nim zasady zebrania przyjaciół. Pierwsza zasada: przed spotkaniem należy zbudować wielkość celu i wielkość przyjaciół.

Odpowiedź: Zanim pójdziesz na spotkanie przyjaciół, powinieneś w ciągu dnia pracować aby zastanowić się: „Dlaczego potrzebuję połączenia z przyjaciółmi? Jaki cel chcę osiągnąć? Dlaczego nie mogę osiągnąć tego ważnego celu bez nich?”

Komentarz: To bardzo dziwne działanie. W naszym świecie, jeśli szanuję jakiegoś człowieka, to albo dlatego, że wszyscy go szanują, albo dlatego, że zrobił dla mnie coś dobrego, albo dlatego, że ma pewne cechy, które mi imponują. Nie ma takiego pojęcia jak praca nad znaczeniem jakiegoś człowieka. A w Kabale jest podana instrukcja, by pracować nad znaczeniem przyjaciół, i wywyższać ich.

Odpowiedź: Należy tu rozumieć, że to właśnie Stwórca postawił cię w takim stanie, że spotkałeś ludzi, z którymi możesz się zjednoczyć, w których powinieneś się rozpłynąć i w relacji z nimi poczuć Stwórcę. Praktycznie ludzie ci powinni być dla ciebie środkiem do poznania Stwórcy. Dlatego powinni być tak samo ważni jak Stwórca, Jego zrozumienie, zbliżenie się do Niego.

Pytanie: Czyli powinni być tak ważni jak ja sam dla siebie?

Odpowiedź: Myślę, że nawet bardziej. Ponieważ sam dla siebie jesteś zwierzęciem. A przyjaciele, którzy prowadzą cię do Stwórcy i w których odkrywasz Go – to już jest inny poziom, to jest poziom duchowego zrozumienia. Dlatego powinni być dla ciebie tak ważni jak Stwórca.

Pytanie: A czy można powiedzieć, że przyjaciele lub inni ludzie są moją duszą, czyli następnym poziomem istnienia?

Odpowiedź: Ta grupa, w której jesteś, jest twoją duszą. Nie ich ciała, ale ich pragnienie połączenia i ukierunkowanie na Stwórcę.

Pytanie: Więc jeśli nie mam jeszcze ani wielkości celu, ani znaczenia przyjaciół, muszę to zbudować? Nie dzieje się to automatycznie?

Odpowiedź: Nie. Musisz o to zadbać, stale pielęgnować znaczenie celu, iść do grupy, na spotkanie przyjaciół właśnie z tym nastawieniem i przez wzgląd na to.

Pytanie: Powiedzmy, że przyjaciele mają dla mnie znaczenie na 10 kilogramów, ale pragnę, aby mieli dla mnie znaczenie na 15 kilogramów. Co powinienem zrobić?

Odpowiedź: Pozostań w dialogu z samym sobą. Odczuwaj, co jest napisane w pierwotnych źródłach na ten temat. Porozmawiaj z przyjaciółmi o znaczeniu Stwórcy. W jakiś sposób przejmij od nich znaczenie celu. A w stopniu jaki cel jest dla ciebie ważny, środek jego osiągnięcia również stanie się ważny.

Z programu telewizyjnego „Podstawy Kabały”


Dążcie do światła mądrości!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W „Przedmowie do Nauki Dziesięciu Sefirot” Baal HaSulam napisał, że człowiek powinien dążyć do zrozumienia tego, czego się uczy”. Czy dotyczy to również studiowania Zoharu?

Odpowiedź: Oczywiście! Przecież ani z TES, ani z Zoharu niczego nie zrozumiemy. Ale zrozumieć oznacza dążyć, aby poznać. Poznać, a nie zrozumieć! Zrozumienie przychodzi potem. Najpierw trzeba poznać – to znaczy odkryć wyższy świat, połączyć się z nim w podobieństwie właściwości, jak powiedziano: „I poznał Adam Chawę”.

W duchowości rozum (światło Chochma) pojawia się w stopniu naprawy pragnienia, w świetle Chasadim, a nie według doskonałej pracy komórek głównego mózgu, pamięci i impulsów elektrycznych przechodzących przez mózg. Można podłączyć elektrody do mózgu człowieka lub dodać komórki pamięci – ale to nie pomoże w zrozumieniu!

Napisano o tym: „Nie uczy się rozumem”. Wszystko zależy od naprawy światłem Chasadim – i wtedy światło Chochma ma się w co się obłóczyć. Połączenie między Chochma i Chasadim nazywa się „I poznał Adam Chawę, żonę swoją”. Ponieważ Adam – to Chasadim, a Chawa – Chochma, obleczona w Chasadim.

Tylko zgodnie z tą zasadą możemy postępować naprzód. Dlatego, bez względu na to, co studiujemy, Zohar czy TES, musimy myśleć tylko o naprawie pragnienia – miejsca, w które obłócza się światło Chochma. Wtedy rzeczywiście staniemy się mądrzy – zdobędziemy wewnętrzną mądrość, kiedy światło Chochma, światło mądrości, oblecze się w wewnętrzne światło Chasadim.

Nie szanujemy zewnętrznej mądrości, „jerozolimskich kabalistów”, jak nazywał ich Baal HaSulam. Bez względu na to, jak dobrze człowiek wyuczy się wszystkiego na pamięć, co jest napisane w księgach, to tylko go zdezorientuje. Nie oznacza to, że nie musimy znać tych tekstów, ale powinniśmy starać się odkrywać światło Chochma w świetle Chasadim, zamiast napełniać umysł informacjami z księgi.

Z lekcji według Księgi Zohar


Kto przychodzi studiować Kabałę?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Z reguły człowiek przychodzi studiować Kabałę bliżej trzydziestego roku życia. Nie ma czegoś takiego, jak osiemnastolatkowie chcący poznać sens życia.

Odpowiedź: Są tacy i tacy.

Ale w wieku osiemnastu lat… Problem polega na tym, że musimy się rozwijać i jakoś realizować na poziomie życia. Działają w nas hormony. Musimy poznać ten świat, pojąć go w jakiś sposób i upewnić się, jak bardzo jest niedoskonały. Wszystko to jest dane człowiekowi.

Wiele osób przychodzi do nas po przejściu tego wszystkiego. Jakby to powiedzieć, mają ustabilizowane zrozumienie tego świata, braku w nim,czegoś dobrego.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kto przychodzi do Kabały?”


Postrzeganie tekstów kabalistycznych

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówi Pan, że w Kabale wszystkie Pana uczucia wyrażane są w języku hebrajskim. Kiedy czyta Pan kabalistyczne teksty w tym języku lub słucha ich, jak je Pan postrzega?

Odpowiedź: Kiedy czytam tekst kabalistyczny w języku hebrajskim, postrzegam go w sobie. Jak na przykład, kiedy ty czytasz tekst o jakiejś sytuacji w naszym świecie w języku rosyjskim, to tworzy się w tobie określony wewnętrzny obraz.

Tak samo jest ze mną, kiedy czytam tekst kabalistyczny. Tworzy we mnie wewnętrzny obraz, ponieważ we mnie istnieje już pewien zestaw właściwości, które są adekwatne do tych słów, terminów, wyrażeń, powiązań.

Więc kiedy czytam, tworzę w sobie ten obraz, jak mozaikę i zaczyna we mnie żyć. Kiedy zagłębiam się dalej w tekst, to we mnie, wszystko się przepełnia, obraca, łączy się, rozdziela. Tekst żyje we mnie i przeprowadza swoje działania. Odczuwam go jak swoje życie, którego doświadczam w danym momencie.

To tak samo, jak ty czytasz artystyczną literaturę i wchodzisz w tę opowieść.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Język kabalistyczny”


Wielki Rabasz

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Rozumiem Pana, postrzegam dzieła Baal HaSulama, ale mam takie uczucie, że Rabasz jest jakby w próżni, i nie da się go uchwycić.

Odpowiedź: Z jednej strony rozumiem cię. Ale z drugiej strony, to zupełnie nie jest tak. Rabasz dał nam wszystkie podstawy pracy duchowej. Wcześniej nie były systematycznie przedstawione. Albo kabaliści pisali komentarze do Tory, albo jakieś listy, artykuły, ale systematyczne przedstawienie wewnętrznej pracy człowieka w dążeniu do Stwórcy dał nam tylko mój nauczyciel Rabasz.

Napisał na ten temat prawie 500 artykułów. Wyraził w nich absolutnie wszystkie stany człowieka, który rozpoczyna duchową drogę od zera i podąża naprzód. To, co zrobił Rabasz, jest najcenniejszym wkładem w Kabałę! To jest tak bezcenna, niezastąpiona pomoc dla początkującego, jakiej nie można zaczerpnąć z Księgi Zohar, z „Nauki Dziesięciu Sefirot”, ani z innych dzieł!

Z jednej strony Rabasz był wielkim kabalistą, a z drugiej strony był bardzo skryty i przebiegły w swoim ukryciu. Jak to wszystko skrywał, znajdując się w cieniu swego ojca! Masz rację, mówiąc: „Jakoś go nie dostrzegam, umyka mi”. Naprawdę się uniżał: „Kim ja jestem mówił? To mój ojciec – jest wielkim kabalistą!”

Rabasz również był wielkim kabalistą, z wieloma odkryciami, takimi rezultatami, takimi dziełami, chociaż stale to ukrywał, mówił : „Niewiele się tym zajmuję” i tak dalej. Nikt go nie znał i nie rozumiał. Był wielkim praktykiem, wielkim systematyzatorem, wielkim nauczycielem, wspaniałym wychowawcą!

W swoich artykułach przedstawił system pracy duchowej w różnych formach, które są odpowiednie dla każdego człowieka, dla każdej duszy, dla każdego stylu, czasu, stanów, których doświadczamy.

Mogę bez końca opowiadać o tym, co Rabasz zrobił! I nie dlatego, że był moim nauczycielem, najbliższym, najdroższym mi człowiekiem, ale dlatego, że rzeczywiście zrobił dla nas to, bez czego nie moglibyśmy zrobić kroku naprzód. Nie moglibyśmy!

Mam nadzieję, że teraz, gdy w końcu zaczynamy poważnie studiować jego artykuły, uświadamiamy to sobie. To bardzo poważna praca, z którą nic nie może się równać.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wielki Rabasz”


Jeśli nie ja sobie, to kto mnie?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki jest sens kabalistyczny, zasady: „Jeśli nie ja sobie, to kto mnie?” Przecież ta zasada wydaje się bardzo przyziemna…

Odpowiedź: Człowiek jest egoistą. Działa w nas jedynie egoizm, który początkowo popycha nas do robienia wszystkiego dla siebie. A potem ten sam egoizm, uświadamiając sobie, że jego najlepszym zastosowaniem jest obdarzanie innych, doprowadza nas do tego, byśmy robili wszystko dla dobra innych.

Okazuje się, że w każdym przypadku: „Jeśli nie ja, to kto mnie?” Bo w jaki jeszcze inny sposób mogę być związany z innymi, obdarzać ich, pracować dla nich, jeśli nie poprzez własny egoizm? Nie pojawia się tu nic nowego, zmienia się tylko metoda wykorzystania egoizmu.

Ponadto praca na rzecz innych nie odbywa się dla kogoś, a dla ogólnego systemu, kiedy rozumiem, że jest on uniwersalny, biorę w nim udział, i dlatego moja teraźniejszość i przyszłość zależą tylko od tego, w jaki sposób włączam się w ten system.

Tutaj wszystko dzieje się inaczej niż w naszym świecie, gdzie głosimy: „Żyjmy razem, wrzucajmy wszystko do wspólnego kotła”, gdzie każdy myśli o tym, co może z tego uszczknąć, a co z tego wyniknie, nikogo to nie obchodzi. Studiując Kabałę, odkrywamy system natury i rozumiemy, że istniejemy w nim w całkowitej, integralnej współzależności.

Dlatego obdarzając ogólny system, obdarzam siebie w najlepszy sposób, w dodatku w najlepszej formie – wiecznej, doskonałej. A jeśli ja, jak mi się wydaje, biorę coś dla siebie, to jest to sprzeczne z systemem i widzę, że tym sobie szkodzę. Okazuje się, że egoizm działa zarówno dla złej, jak i dobrej strony.

„Jeśli nie ja sobie, to kto mnie?” – to jest najzdrowszy kierunek, bo człowiek wie, że musi coś robić, zapracować. Główne pytanie polega na tym, jak wykorzystać swój egoizm. Dlatego Kabała w języku hebrajskim, oznacza „naukę otrzymywania”. Wyjaśnia, jak prawidłowo otrzymywać wszystkie dobre, świetlane, wieczne i doskonałe zjawiska istniejące na świecie.

Pytanie: Jak połączyć nastawienie „Jeśli nie ja sobie, to kto mnie?” i „Nie ma nikogo oprócz Niego”? Czy powinniśmy działać kolejno czy równolegle?

Odpowiedź: Trzeba działać równocześnie, ponieważ jest to jeden system, w którym Stwórca odpowiada na prośbę człowieka, a człowiek jest poruszany przez Stwórcę. Okazuje się, że jesteśmy partnerami, tyle że po dwóch stronach stworzenia: my na dole, a Stwórca na górze. A pomiędzy nami znajduje się system połączeń zwany „światami”.

Z lekcji w języku rosyjskim


Kabała – zmysłowe przekazywanie informacji

каббалист Михаэль Лайтман Kabała jest zmysłowym przekazywaniem informacji. Terminy, których używa się w niej, nie występują w żadnym języku. Nie pochodzą nawet z języka hebrajskiego, a konkretnie z języka nauki Kabały. Dlatego takie kabalistyczne definicje jak Sefirot, parcufim, reszimot, itd. używamy w jakimkolwiek języku.

Pytanie: Czy chce Pan powiedzieć, że to nie jest hebrajski?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie hebrajski. Parcuf – po hebrajsku oznacza „twarz” (lub potocznie „mordę”), natomiast w Kabale odnosi się do struktury duchowego obiektu.

Komentarz: Ale słowo jest nadal takie samo i jest używane w języku hebrajskim.

Odpowiedź: Tak, ale ma ono zupełnie inne znaczenie, nawet inny korzeń. Na przykład „reszimot”. W języku hebrajskim jest oczywiście słowo „roszem”, „reszima” – „zapis”, „spis”. Jednak w Kabale słowo „reszimo” oznacza informację.

Albo na przykład ekran – masach. Oczywiście, jest ekran komputera, telewizora – masach, i masach – w duszy. Ale „masach w duszy” ma zupełnie inny sens – „działanie”. Oznacza to, że język Kabały mówi o tym, że jest niezależny od wszystkich innych języków i od nas wszystkich.

Jak różnica, czy mówisz w swoim ojczystym języku czy po hebrajsku, albo po angielsku? Jeśli jesteś egoistą, to mówisz w egoistycznym języku. A jeśli już nabyłeś właściwości obdarzania i miłości, to mówisz w altruistycznym języku, i jest to język Kabały. Czyli znaczenie jest zupełnie inne w każdym słowie, w każdej definicji.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Język kabalistyczny”