Artykuły z kategorii Praca duchowa

Prawa połączenia dusz


Wszystko, co studiujemy w kabale, to prawa zjednoczenia dusz. Ponieważ nie widzimy jeszcze dusz, postrzegamy je w postaci materialnych ludzi. I w tych prawach połączenia jeden może być wyżej od drugiego, niżej albo równy drugiemu. Ale wszystkie te trzy warunki powinny być obecne w każdym z nas. Jeżeli te trzy warunki nie będą ze sobą zjednoczone, to wtedy nie powstanie miedzy nami prawidłowe połączenie.

Ponieważ każdy powinien otrzymywać od innych, obdarzać ich i być połączony z nimi jak równy z równym. Takie połączenie powinno być zrealizowane w każdym człowieku.

Po rozbiciu nikt z nas nie ma siły do działania ukierunkowanego na obdarowywanie. A jeżeli człowiek odczuwa prawdziwe pragnienie osiągnięcia tego, to zaczyna rozumieć, jak powinien łączyć się z innymi ludźmi. A jeżeli nie dąży do zjednoczenia, to nie osiągnął jeszcze prawdziwego pragnienia obdarzania. Ponieważ jedno bez drugiego jest niemożliwe.

A gdy człowiek łączy się z innymi ludźmi, to im większą ilość udanych relacji nawiąże, otrzymuje dzięki temu więcej sił. Nikt z nas nie ma siły do obdarowywania, ale dzięki połączeniu z innymi ludźmi odnajdujemy osobistą moc.

I ta osobista moc jest już wspólną silą należącą do nich wszystkich. A jest nią doładowana osoba, która doprowadziła do połączenia. W takim stopniu, w jakim posuwa się naprzód, łączy się coraz bardziej ze swoimi przyjaciółmi, aby obdarzać ich, ponieważ czuje, że w niektórych kwestiach ma większe doświadczenie i więcej siły niż oni. Lecz są również takie przypadki, w których człowiek czuje się słabszy, niższy od nich i dlatego otrzymuje od nich siłę i wsparcie; jest on zainspirowany ich pragnieniami.

Ale jednocześnie powinni oni czuć się jak równi i być przyjaciółmi, albowiem miłość jest możliwa tylko między równymi o podobnych upodobaniach. W ten sposób człowiek posuwa się naprzód i dzięki temu połączeniu buduje duchowe naczynie. Gdy łączy się dziesięciu przyjaciół, wówczas otrzymuje on dziesięć razy więcej siły, a gdy łączy się 100 przyjaciół, wtedy otrzyma on 100 razy więcej siły do połączenia. Chociaż jest to o wiele bardziej skomplikowane i poważne przedsięwzięcie.

W ten sposób człowiek pracuje w małej grupie i właśnie w taki sposób trzeba zorganizować wszystko na skalę całej ludzkości. Ta „duża grupa” podlega tym samym prawom. W ten sposób osiągniemy cel stworzenia.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 02.02.2012


Czy jesteś gotowy do ataku?

Musimy przygotować się do kongresu na pustyni Arava – o ile się odbędzie. Przecież nie możemy ustalić terminu kongresu według kalendarza, lecz tylko zgodnie z gotowością do niego.

Dlatego musimy być świadomi, każdego dnia w tym miesiącu przed kongresem: czy jesteśmy naprawdę gotowi do ataku?

Powiedzmy, że jest krawiec, który otrzymał zamówienia i szyje dla ludzi raz spodnie, raz koszule, lub nakrycia głowy. Z tego żyje i to wystarcza mu do życia. Czy opłaca mu się robić dla siebie reklamę, czy nie? Jeśli jest dobrym krawcem i ma wiele do zaoferowania, to opłaci mu się robić reklamę. Jeśli jednak nie przygotował prawidłowych haseł reklamowych, jeżeli nie wie dokładnie, jak mógłby się zaprezentować i nie wierzy w sukces, to lepiej będzie dla niego, aby milczał i pozostał z tym co ma. Bo kiedy zrobi sobie reklamę a wiadomo jest, że nie potrafi pracować, to nie będzie w stanie zarobić nawet na chleb jak kiedyś.

Dlatego powinniśmy przed wyjazdem zastanowić się nad tym, zanim odważymy się zrobić ten skok w duchowy rozwój: czy mamy w rękach środki do tego wzrostu czy nie, czy mamy pragnienie, poczucie braku, gotowość, czy mamy coś, z czym możemy wyruszyć do ataku?

Z lekcji do ksiegi Zohar, 30.01.2012


Do miłości przez barykady nienawiści


Jeśli jestem obojętny w stosunku do przyjaciół i nic mi nie przeszkadza, jest to znak, że jeszcze nie zacząłem ujawniać nienawiści, nie mówiąc już o miłości. Jeżeli jednak czuję już odpychanie od nich, to jest to wpływ wyższego Światła, które zaczyna świecić na mnie i pokazać mi moją złą skłonność, mój egoizm.

Nie każdy jest gotowy do takiej pracy: może być tak, że człowiek łączy się z innymi i czuje się z tym dobrze i przyjemnie, uważa to za interesujące, aby iść razem ze wszystkimi na pustynię, obejmować przyjaciół i nie odczuwać nienawiści. Nienawiść może zostać odkryta tylko przez Światło, które prowadzi z powrotem do źródła.

Dziwisz się, że może istnieć taki kierunek do źródła?! Tak, to jest droga do źródła.

Najważniejszą rzeczą jest, aby nie wpadać w rozpacz, ujawniając w sobie taką nienawiść, która odpycha cię, i nie wołać: „I gdzie jest mój postęp? Co to jest za nagroda za wszystkie moje wysiłki?” Jeżeli mimo wszystko pójdziesz dalej i nadal będziesz chciał połączyć się z przyjaciółmi, ponieważ nie ma innego wyjścia, dlatego że kabaliści tak polecają, jeżeli ugniesz się, to zrozumiesz, że obdarzanie, czyli objawienie Stwórcy może zostać osiągnięte tylko przez połączenie. Jednak zdasz sobie sprawę, że ty sam nie jesteś w stanie połączyć się z innymi, i wtedy zrozumiesz, że połączenie jest możliwe tylko poprzez otaczające Światło.

Nienawiść do przyjaciół również pochodzi od Światła – ale po naszych uprzednich prośbach. Jest to objawienie zła. I o jego naprawę musimy zwrócić się będąc już ukierunkowanym na wyższą siłę i prosić ją aby ukazała się, by dała nam możliwość połączenia się z innymi.

Na tej drodze istnieje wiele wzniesień, upadków, rozczarowań, długi okres bezradności, w którym nie będziesz w stanie skłonić się ani w jedną, ani w drugą stronę. Jesteśmy nękani celowo, dopóki wyższe Światło wreszcie nie pomoże i zaczniesz doceniać przyjaciół. I tu zostaje jeszcze do wyjaśnienia, czy doceniasz przyjaciół tak po prostu, czy dlatego że cenisz Stwórcę.

Izrael, Tora i Stwórca zawsze muszą łączyć się w całość – wtedy będziesz mógł zmierzać w prawidłowym kierunku. Izrael (ty sam) jest pełen nienawiści, Tora jest wyższym Światłem, które prowadzi cię z powrotem do źródła i pomaga zbudować miłość ponad nienawiścią. I wtedy w środkowej linii, jeżeli połączysz w prawidłowy sposób prawą i lewą linię, ujawnisz Stwórcę i wszystko połączy się w jedną całość.

To jest kierunek naszej pracy.

Z lekcji do artykułu  Rabasza, 31.01.2012


Wojna o ucho igielne


Pytanie: Jak w pracy nad wejściem do duchowego można znaleźć „ucho igielne”?

Odpowiedź: To wejście jest tak samo wąskie, jak „ucho igielne”, ponieważ za pomocą naszych wspólnych wysiłków próbujemy znaleźć ponad swoim egoizmem dążenie do wzajemnego dawania. Praca ta jest wykonywana na przekór nienawiści i podziałowi, pomimo egoistycznego stosunku do przyjaciół.

Ten stosunek pozostanie, ale pomimo to powinniśmy nauczyć się ich kochać, ponieważ to jest odkrycie faraona, który jest ukryty wewnątrz nas. On nadal będzie w nas obecny. Obie te płaszczyzny będą istnieć równolegle do siebie.

Czym dalej będziemy szli do przodu, tym bardziej będzie wzrastał egoizm, chcąc nas ujarzmić. I za każdym razem powinniśmy wznieść się jeszcze wyżej ponad niego we wspólnym pragnieniu dawania, miłości i połączenia. W taki sposób będziemy musieli ciągle z nim walczyć.

Egoizm i obdarzanie nigdy nie rozstaną się ze sobą. Ta wojna Stwórcy z Amalekiem będzie trwać aż do końca naprawy.

Z lekcji do listu Baal ha-Sulama 30.01.2012


Ponad czarną otchłanią


Jak można wyobrazić sobie wyższy stan, w którym Stwórca objawi tobie, że kocha On wszystkich twoich wrogów i nienawidzi wszystkich, którzy ciebie kochają, w tym ciebie samego? Wygląda to tak, jakby nie czynił On w ogóle nic dobrego i jakby nie istniało nic gorszego niż On. Przed tobą stoi faraon, Bilam, Balak, Amalek i Hitler w jednej osobie i ty wiesz, jak można ich przezwyciężyć. Ponieważ wszystko pochodzi od Stwórcy, choć w sposób niebezpośredni.

Im dalej posuwamy się na drodze miłości, tym trudniejsze będą przeszkody na naszej drodze. Ty przezwyciężysz je i „anioł śmierci” stanie się w twoich oczach „świętym aniołem.”

Pytanie: Nie rozumiem tego stanu. Przecież Stwórca w rzeczywistości jest dobry i czyniący dobro. Czy jednak nadal będę w przeszłości widział cierpienia innych i własne?

Odpowiedź: Będziesz widział wszystkie cierpienia, które tylko istnieją w rzeczywistości. Ujawni się straszliwy obraz przed twoimi oczyma: przeogromne cierpienia, ani trochę przyjemności, żadnej możliwości do odpoczynku, tylko ciągły ból. Cierpienie jest wszędzie, gdzie tylko może być. Nie tylko tu i tam, nie od czasu do czasu, ale w stanie ciągłym. Pragnienie przyjemności jest całkowicie puste.

Stan ten nazywany jest „światłością Szchiny”. Ponad tym stanem niemal nie do zniesienia odkryjesz Jego, jako dobrego i tworzącego dobro. Bo jak inaczej możesz Go ujawnić? Jeżeli Stwórca daje ci tylko dobro, to ujawniasz Go wyłącznie w swoich egoistycznych pragnieniach, a jeżeli odkryjesz Go w całej głębi czarnej otchłani ego, którą widzisz przed sobą, wówczas objawi się On w twoich altruistycznych pragnieniach, które skierowane są ku właściwości obdarowywania.

Ponadto, zobaczysz także, że jest On dobry tylko dla tych którzy są źli podobnie jak jest zły do tych, którzy są dobrzy. Tak będzie to wyglądać w Twoich oczach.

Nasza praca polega na tym, aby wznieść się ponad pragnienie otrzymywania przyjemności. Jeśli widzisz, że jakieś działanie Stwórcy nie odpowiada właściwości obdarowywania, to wiedz, że to działanie zostało ci objawione jako przeszkoda, ponad którą musisz się wznieść.

Pytanie: Co zostanie mi objawione po wzniesieniu?

Odpowiedz: Pragnienie otrzymywania przyjemności, ogólne naczynie Malchut de Ein Sof (świata nieskończoności), które jest całkowicie puste. Ciemność, ból, rozpacz i strach, straszliwe cierpienia Hioba. A ty wypełniasz ten stan Światłem hasadim i miłością.

Pytanie: Czy poprzez naprawę siebie będę odczuwał dobro, bez względu na to ile ciemności zostanie mi objawione? I kiedy spojrzę w przeszłość, co zobaczę? Że cierpiałem, czy nie?

Odpowiedź: To jest już następny stopień, który powinieneś przyjąć. Na końcu naprawy oczywiście, ujawni się, że nie cierpiałeś.

Pytanie: Co to są za cierpienia, które muszę znosić teraz?

Odpowiedź: Teraz nie jesteś tym, który osiągnie koniec naprawy. Na finiszu nie będziesz utożsamiał się z obecnie pośrednim stanem. Pozostawione za tobą odczucia – to nie ty sam.

Pytanie: Czym jestem teraz?

Odpowiedź: Jesteś czymś wirtualnym.

Pytanie: Dlaczego więc obecne doświadczenia są w ogóle konieczne?

Odpowiedź: Doświadczasz ich, aby się przygotować i robisz wszystko, co jest w twojej mocy. Jest napisane: „Pracował i znalazł”. Przygotowujesz się, aż któregoś dnia naprawdę znajdziesz, to znaczy, osiągniesz wzniesienie ponad Machsom. Dopóki się to jeszcze nie stało, prawdziwy ty nie istnieje.

Z lekcji do „Wstępu do nauki dziesięciu Sfirot” 30.01.2012


Z kim mam iść do ataku?

Pytanie: Co mogę osiągnąć na kongresie w Arava?

Odpowiedź: Możesz osiągnąć to, co chcesz, to na co się przygotujesz. Być może przygotujesz się do tego, aby docenić pracę w kuchni polowej?

W naszej jedności chcemy dojść do prawdziwego żądania – i na kongres musimy udać się z odpowiednim do tego pragnieniem. Powinniśmy to czuć aż do szpiku kości.

Pytanie: Czy powinniśmy sobie postawić warunek, który będziemy musieli spełnić przed kongresem? Czy to pomoże nam sprecyzować prawdziwe pragnienie?

Odpowiedź: Oczywiście. Czy w ogóle możliwe jest by obejść się bez warunków wstępnych? Dzisiaj nie możemy działać bez przygotowania. Kto się nie przygotuje, nie powinien jechać. Ponieważ przez to podstawia on sobie i przyjaciołom nogę – i zostanie duchowo ukarany, jak głupiec, który wierci dziurę we wspólnej łodzi. Każdy powinien być świadomy tego co się dzieje, każdy ma czas na przystosowanie się do przewidywanych warunków.

Warunki te powinny być przedstawione każdemu, kogo uważacie za nadającego się do ataku. Więc zastanówcie się nad tym, kogo powinniście wziąć ze sobą, a kogo nie. Zróbcie listę nazwisk. Za kryterium nie może tu służyć ilość wiedzy czy lata studiów, lecz intensywność pragnienia: w jakim stopniu chce i potrafi wesprzeć innych.

Na statku każdy musi wypełniać swoje obowiązki: od kapitana do ostatniego chłopca pokładowego. Jest tylko pytanie, jak bardzo wszyscy ukierunkowani są na cel.

Pytanie: Co to jest ta duchowa kara?

Odpowiedź: Jeśli zawiodę moich przyjaciół przez swoje nieprawidłowe uczestnictwo, jest oczywiste, że zostanę za to ukarany. Szkodę, którą wyrządzę, wróci do mnie z powrotem jak bumerang.

Analogicznie, będę wynagrodzony przez moich przyjaciół, idąc razem z nimi, dając im silę, ukierunkowanie, troskę, pomoc, inwestując w siebie tylko niewielką cześć. Podobnie jak w naszym świecie, mogę zamienić swoje wynagrodzenie na tysiące towarów i usług, które inni produkują dla mnie. Jeżeli łączę się z nimi, zaopatruję się we wszystko, co jest mi niezbędne dla dobrego życia. W duchowości, jest tak samo: w jakimś odległym kącie statku wykonuję rzetelnie swoją pracę – a następnie z wszystkimi innymi docieram do portu przeznaczenia. Czy byłbym w stanie sam pokonać ocean?

Pytanie: Jak mogę sprawdzić, czy jestem gotowy do kongresu?

Odpowiedź: Zapytaj twoich przyjaciół na całym świecie, co dla nich oznacza przygotowanie? Musicie o to sami siebie zapytać, aby każdy mógł się sprawdzić, niezależnie od tego, czy weźmie on udział w kongresie fizycznie czy wirtualnie. Trzeba to sobie zapisać kobiety i mężczyźni powinni zrobić to oddzielnie, a następnie omówić to i postępować zgodnie z podjętymi decyzjami.

Najważniejsze jest pragnienie, niczego innego nie potrzebujemy. Zatem trzeba sprecyzować pragnienia lub przeszkody na drodze do pragnienia: które z nich muszę wziąć ze sobą, a które usprawnić i skorygować?

Pytanie: Dla kogo powinienem prosić o pragnienie: dla siebie czy dla wszystkich?

Odpowiedź: Jest napisane: „Kto prosi dla przyjaciela, stanie się godny odpowiedzi jako pierwszy”. Ale jeżeli prosisz, aby być pierwszym, nie otrzymasz odpowiedzi. Ponieważ nie jest to wówczs modlitwa za przyjaciela.

Pytanie: Ostatnim razem przed wyjazdem na pustynię otrzymaliśmy szansę przezwyciężenia. Tym razem musimy sami rozniecić w sobie takie pragnienie. Czy będziemy do tego zdolni czy wystarczy nam to minimum?

Odpowiedź: Dzisiaj wymaga się od was dużo więcej. Wtedy oczekiwaliście na pewne objawienie, jednak nie mówiliśmy o tym, co dokładnie powinno się ujawnić. A teraz mówimy: musimy ujawnić pragnienie, potrzebę. Nie potrzebujemy niczego poza pragnieniem.

Na co jest ono skierowane? Na objawienie Stwórcy? Nie. Jest skierowane na dawanie. Nikt z nas nie ma pragnienia dawania – a chcemy, aby objawiło się ono we wszystkich. Ponieważ napełniające mnie pragnienie dawania jest właśnie Światłem. Cieszę się tym, że będę chciał dawać, i nie potrzebuję nic innego. Nawet jeśli Stwórca nie da mi możliwości dawania, pragnienie samo w sobie napełnia mnie i sprawia mi rozkosz.

A później, zaczniemy postrzegać szczegóły – wspinać się na górę, na której stoi królewski pałac.

Nie można tu nic dodać. Mamy możliwość, aby osiągnąć prawdziwe pragnienie, które stanie się napełnieniem. To wszystko, czego potrzebujemy.

Z lekcji „Wprowadzenie do nauki dziesięciu Sfirot”, 29.01.2012


Modlitwa żebraka

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest „modlitwa żebraka”, która nigdy nie pozostaje bez odpowiedzi?

Opowiedź: „Modlitwa żebraka” jest to prośba człowieka, który rozumie, że teraz poza Stwórcą, nikt nie może mu już pomóc. Czuje, że nie ma żadnych uprawnień i zasług, nie potrafi wykonać żadnych dobrych uczynków, nie ma wsparcia, jest prawie całkowicie „nagi”, nie ma nic. I nawet egoizm przestał go wspierać. Taki stan nazywany jest kompletną nędzą, poniżeniem.

W takim przypadku pomoc może przyjść tylko od Stwórcy za pośrednictwem grupy. I pomoc, o którą człowiek prosi, jest modlitwą żebraka o najważniejsze, tylko o zbawienie jego duszy.

Z lekcji do listu Baal ha-Sulam 30.01.2012


Poszukiwanie Wyższego

каббалист Михаэль ЛайтманCałą pracą człowieka, który rozpoczął swoją drogę duchową jest poszukiwanie Wyższego. Cały porządek świata jest stworzony tak, że istnieje tylko wyższy i niższy i nic poza tym. I ten wielki świat, który pozornie nas otacza: wyższe światy i ten świat – są to w rzeczywistości wewnętrzne pragnienia samego człowieka, które wydają mu się tylko być jako zewnętrzne.

W rzeczywistości istnieje tylko wyższy i niższy – sekwencja duchowych etapów, rozciągających się od góry do dołu. A stopnie te, nie istnieją same w sobie, tylko znajdują się w nas. Na miarę naszego rozwoju ujawnia się nam coraz większa część naszego pragnienia, które napełnia się sposobem postrzegania wszechświata, a to określane jest jako nasz następny stopień.

Oznacza to, że cała drabina duchowa znajduje się wewnątrz człowieka, który wspina się po jej „szczeblach” i w ten sposób odczuwa siebie – jako kogoś, kto coraz więcej rozumie, czuje i decyduje.

Kim one są, Wyższy i niższy – jest to jedyne, co istnieje we wszechświecie? Wyższym jestem ja w moim następnym stanie. A niższym jestem ja, w obecnie istniejącym stanie.

Wyższym stanem jest ten, w którym bardziej upodabniam się do Stwórcy. Ponieważ wszystkie moje stany, od teraz i dalej aż do absolutnie doskonałego, do poziomu Człowiek, to coraz większe upodabniania się do Stwórcy, do Wyższego.

Wszystko jest zawsze podzielone na dziesięć sfirot – to jest pełna porcja, całkowita zmiana moich pragnień, z jednego „pełnego” stanu do następnego (od Jechida do Jechida). Ta moja najmniejsza zakończona zmiana nazywana jest stopniem.

Wyższy poziom w odniesieniu do niższego poziomu jest jak Stwórca w odniesieniu do stworzenia. A kiedy wzniosę się na wyższy poziom, tzn. upodobnię się we właściwościach do Stwórcy, będę tak jak On. A wyższy poziom, który zostaje mi objawiony w tym momencie, jest Stwórcą (Bore), co oznacza „Przyjdź i zobacz”. Ponieważ już wzniosłem się do tego poziomu i „widzę”, więc w moje duchowe naczynia otrzymuję Światło Chochma.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 27.01.2012


Tajny kod do sejfu serca

Jeżeli poświęcamy się studiowaniu Księgi Zohar, to każdy z nas powinien otworzyć swoje serce. Jakim hasłem można otworzyć swoje serce? Jaki kod musi zostać wprowadzony do „sejfu”, w którym zamknięte jest nasze serce, tak aby mogło się ono otworzyć przed czytaniem Księgi Zohar?

Mędrcy w kabale są określani „mądrzy sercem”, ponieważ tak otwierają swoje serca – czyli pragnienia, aby weszło w nie Światło „Chochma”.

Dlatego musimy zastanowić się, w jaki sposób możemy otworzyć serce, gdyż inaczej nie będziemy w stanie otrzymać Światła „Chochma”. Jak możemy przygotować nasze pragnienie, aby umożliwić mu dostęp do Światła?

„Zohar” jest to magiczna księga, w którą możesz przeniknąć. To nie jest powieść, którą czytasz, przedstawiając sobie bohaterów w swojej wyobraźni. Gdy czytasz księgę Zohar, to nie powinieneś nic sobie wyobrażać, lecz wniknąć do wnętrza, żyć w niej – nie „ na niby” lecz naprawdę. Przenikasz w nią i nie istnieje już stan, w którym byłeś przed rozpoczęciem czytania. Czytając tę księgę  wchodzisz w nią, pozostajesz w niej i tylko poprzez nią poruszasz się naprzód.

Z lekcji do Księgi Zohar, 26.01.2012


Kwantowanie światła i intencji

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy możemy właśnie teraz wykonać jakiekolwiek działania ze względu na obdarzanie?

Odpowiedź: Jest to możliwe w każdej chwili pod warunkiem waszego wzniesienia na wysokość takiego działania. Ale zbliżamy się do tej wysokości stopniowo: początkowo jestem jedynie gotowy na 1%  obdarzania innych, później 2%, następnie 3%, itd., aż zostanie osiągnięte 100% obdarzania.

I jeśli na 1% jestem gotowy obdarzać innych, oznacza to, że chcę 99% otrzymywać dla siebie! A jeśli dla innych 2%, to dla mnie 98%! Tak wznoszę się stopniowo w górę do obdarzania „liszma”. Jest to czas przygotowania, które trwa tak długo, aż moja intencja stanie się w 100% obdarzająca. I te sto procent mojej intencji rozciąga się tylko na jeden gram rozkoszy, na jedną porcję, na jeden kwant swiatła.

A później zwiększam moją intencje, aby wystarczyła na dwie porcje swiatła, na trzy porcje… aż  nie będę w stanie powstrzymać się od otrzymania całego dopływu światła, tzn. zbuduje ekran Biny (obdarzanie dla obdarzania)

I kiedy zostanie osiągnięty taki stopień, będę mógł nawet zacząć, otrzymywać dla obdarzania,  stworzyć do tego odpowiedni ekran.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 24.01.2012