Artykuły z kategorii Praca duchowa

Nauka Kabały: od pytania – do Zamysłu stworzenia

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara, „Jedno serce dla wszystkich“. Lekcja 1

W artykule „Istota nauki Kabały” Baal HaSulam pisze, że nauka Kabały przedstawia sobą kolejność zejścia korzeni, uwarunkowaną związkiem przyczynowo-skutkowym, podporzadkowaną stałym i absolutnym prawom, które są ze sobą powiązane i ukierunkowane na jeden wzniosły cel – odkrycie wyższej siły jej stworzeniom, znajdującym się w tym świecie i pragnącym ją osiagnąć.

Na pierwszy rzut oka, jest tutaj pewne zamieszanie. Przede wszystkim powiedziano, że te korzenie rozprzestrzeniają się i schodzą z góry w dół. A potem napisano, że są one związane i skierowane na jeden wzniosły cel – jakby z dołu do góry: odkrycie Stwórcy (na górze) stworzeniu, człowiekowi (na dole) w tym świecie.

W jaki sposób kabaliści osiągneli cały ten system i opisali go nam, abyśmy mogli z ich ksiąg go odkryć? W taki sam sposób, jak my. Tylko im było znacznie gorzej – oni nie mieli nauczyciela, nie było grupy.

Na przestrzeni wielu pokoleń ludzie szukali, jak odkryć wyższą siłę, co dzieje się w naszym świecie, według jakich praw ona funkcjonuje, jak możemy wpływać na swój los, poznać w sensownej, właściwej formie, co się tutaj dzieje. Widzimy, że na świecie istnieje wiele opinii, religii i przekonań. Człowiek ciągle się zmienia i z pokolenia na pokolenie nie zdaje sobie sprawy, co się z nim dzieje.

Nie potrafi połączyć całej rzeczywistości w jeden obraz. Przecież jest nauka i psychologia, wiara w to czy tamto, zachodzą jakieś zjawiska, ale nie wiemy, skąd one pochodzą. Nie możemy znaleźć odpowiedzi na pytania o tym, co się odbywało do naszch czasów i co będzie później. A najważniejsze nie wiemy, jak zachować się w życiu codziennym.

Na przestrzeni całej historii, wiele osób zadawało sobie podobne pytania, dopóki nie pojawił się człowiek, którego zwali Adam Riszon (Pierwszy Człowiek). On nazywa się pierwszym, dlatego że naprawdę otrzymał odpowiedź na pytanie o tym, co się dzieje.

Odkrył cały system: jak przedstawia się jemu cała rzeczywistość, wewnątrz której istnieje, jak poza tym światem działają różnego rodzaju siły, systemy o nazwie „światy”, jak one wszystkie schodzą do niego, dlaczego tak nagle on chce to wszystko zrozumieć, co dzieje się dalej, gdy zaczyna je osiągać, jak odkrywa dla siebie całe stworzenie.

Cały obraz odkrywał się przed nim, cała jego przyszła droga – dopóki nie odkryje w pełni całej rzeczywistości, będąc niezależnym od swojego zwierzęcego ciała, już ponad nim, ponad życiem i śmiercią. Adam Riszom zaczął to wszystko ujawniać i opisal w książce „Raziel a-Malach” – „Tajny Anioł”. Od tego zaczęła się nauka Kabały.

Jak doszedł do tego odkrycia drugi człowiek, a następnie trzeci, czwarty i tak dalej? Również dlatego, że w nich obudziło się pragnienie poznania: „Kim jestem, dlaczego się urodziłem, dlaczego istnieje? Jakie jest moje przeznaczenie? Kto zarządza mną, kto rządzi nade mną? Ja sam chcę panować nad swoim losem! Co jest przyczyną wszystkiego, co się dzieje na świecie i ze mną?”

Na ile wszyscy znajdujemy się w ogólnym systemie, tak jak elektryczne ładunki w polu magnetycznym, przyciągamy się do korzenia, jak kawałek żelaza do magnesu. Tak doszliśmy do miejsca, w którym możemy uzyskać wiedzę o nauce kabały, każdy ze swojego kierunku, jakby przez przypadek.

W ten sam sposób drugi człowiek przyszedł do Adama Riszon i zaczął się od niego uczyć. A potem przyszło jeszcze więcej. Wszyscy, chcą uczyć się od swojego nauczyciela, odkrywać tę drogę, w ten sam sposób. Ponieważ nauczyciel może pomóc im tylko wyjaśnieniem, jak wstąpić na drogę odkrycia, ale ujawnić, każdy człowiek musi sam.

Co on odkrywa? System korzeni, które schodzą do niego, przebudzają go, dają mu pragnienie, aby je osiągnąć. Jeśli on realizuje to pragnienie, to osiąga po tych korzeniach wyższy korzeń i tak ujawnia cały wszechświat. Co on ujawnia? Zamysł stworzenia – zadowolić stworzonych.

Na koniec naszego rozwoju osiągamy stan, w którym napełniamy się w rozumie, w uczuciach, w świadomości wieczną i doskonałą rozkoszą. Czujemy harmonię panującą w całej rzeczywistości, odkrywamy to, co jest teraz przed nami ukryte. I wszystko, co odkrywamy, nazywa się „Zamysłem stworzenia”.

Z 1 lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015


Droga do świata Nieskończoności

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara, „Jedno serce dla wszystkich“. Lekcja 1

Wyższa siła, którą odkrywamy, jako wypełniającą cały wszechświat – jest fundamentalną. Ale nie ma ona żadnej formy, którą możemy dostrzec, ponieważ ta siła jest jedną, jedyną, bez jakichkolwiek zmian. I cała rzeczywistość – jest również jedyna i niezmienna.

Ten stan nazywa się świat Nieskończoności. A my postrzegamy go stopniowo, cząstkowo, w niektórych specyficznych formach i działaniach w rzeczywistości. To znaczy nie ujawniamy nieskończonej rzeczywistości, z nieskończonym światłem, w nieskończonym naczyniu/kli. Odkrywamy z niej tylko po trochu – oddzielne obszary, różne fragmenty.

Te części z ogólnej rzeczywistości, które odkrywamy, nazywają się „sfirot”, albo „parcufim” albo „światy” – dopóki wszystko nie połączy się w 125 stanów, które odkrywamy jeden po drugim i każdy następny stan zawiera w sobie wszystkie poprzednie.

Osiągając coraz wyższe stopnie, osiągamy coraz więcej właściwości tej siły, wypełniającej je, dopóki nie osiągniemy ostatecznego stanu, w którym odkryjemy tę siłę, jako wypełniającą całą rzeczywistość, bez żadnych zmian. Wszystkie 125 stopni, które osiągneliśmy, jeden po drugim, włączają się razem w końcowy stan, nazwany „świat Nieskończoności“.

Dlatego powiedziano, że my tworzymy Stwórcę. Można by pomyśleć, że te słowa są błędne. Jak może człowiek, będący stworzeniem, stworzyć Stwórcę?! Ale Stwórcą nazwany jest ten fragment wyższej siły, który odkrywam zgodnie ze swoim naczyniem/kelim. W tym stopniu, w jakim je przygotowałem, postrzegam z całego świata Nieskończoności pewien wycinek, który byłem w stanie ujrzeć, odkryć.

Okazuje się, że za każdym razem odkrywam ze świata Nieskończoności pewien fragment i ja jakby tworzę go. Dlatego każdy z nas będzie odkrywać swoją własną formę rzeczywistości, inną od pozostałych. Ale kabaliści piszą nam, w jaki sposób, w jakiej kolejności powinniśmy je odkrywać i jak następnie one łączą się w jedną, nieskończoną rzeczywistość.

Dlatego wszyscy zaczynamy z tego świata, wszyscy przechodzimy podobne stany. I dlatego kabaliści mogą opisać nam, co robić i co w końcu odkryjemy.

A najważniejsze, czego uczymy się – jak odkryć wyższą siłę. Możemy ją odkryć tylko pod warunkiem, że połączymy się razem, bo aby osiagnąć korzeń – jeden dla wszystkich – musimy połączyć się ze sobą. W tej mierze, w jakiej połączymy się razem, będziemy mogli go osiągnąć.

Okazuje się, że całą drogę do osiągnięcia wyższego świata, wyższego stanu, wiecznego życia, wyższej wiedzy, myśli, uczuć, zawierających w sobie cały nasz świat i wyższe światy – można przejść tylko za pomocą połączenia.

Dlatego wszyscy kabaliści dają nam rady, jak połączyć się, ponieważ jest to realizacja naszej naprawy. I chociaż my tego nie chcemy, nienawidzimy, odrzucamy, ale ten, kto chce osiągnąć wyższy świat, znaleźć rozwiązanie wszystkich problemów, podnieść się nad swoim losem, jest zobowiązany wyjść ze swojego ego, ze swojego pragnienia, ze swoich myśli, na wyższy stopień, a wyższym stopniem nazywa się ten, gdzie łączymy się razem.

Z 1 lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015


Kabalista – sam dla siebie laboratorium

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W artykule „Ostatnie pokolenie” Baal HaSulam próbuje przejść razem z ludzkością proces przemyślenia: dlaczego żyjemy, dlaczego taka jest natura rzeczy, dlaczego każde pokolenie ludzi dochodzi do ślepego zaułku.

Pisze: „Wszystko to biorę sobie tak blisko do serca, że nie mogę się dłużej powstrzymać i zdecydowałem się ujawnić ze swojego punktu widzenia i z tego, co znalazłem w tych książkach, drogę przyszłej naprawy, ustalonej dla nas. Wyjdę do ludzi,  „trąbiąc w ten róg“.

Z jednej strony odkrywa się nam, jako beznamiętny naukowiec, badający naturę rzeczy a z drugiej strony, jako człowiek pełen miłości do ludzi…

Odpowiedź: Ja bym nie nazwał kabalisty „pozbawionym emocji naukowcem”. On naprawdę przedstawia siebie suchym, fizyczno-matematycznym językiem, podobnym po części do języka programowania. Ale co jest ukryte pod tym językiem? Uczucia!

Dlatego też, chociaż opowiada, jak odkrywają się w nim reszimot, wchodząc we współdziałanie z wyższym poziomem, jak stamtąd schodzi siła na bardziej niski poziom, odpycha, przedstawia, odkrywa i przenosi go, lecz za wszystkimi tymi mechanicznymi działaniami stoi jego serce i pragnienia, ponieważ on wszystko to odczuwa na sobie.

Kabalista nie jest to fizyk i nie chemik, który patrzy na wynalezione przez niego urządzenie i rejestruje fizyczne lub chemiczne procesy zachodzące w nieożywionej, roślinnej (Biologia) lub zwierzęcej (Zoologia) materii.

Kabalista to człowiek, który bada procesy zachodzące nie w żywym organizmie, jak weterynarz lub lekarz, a wewnętrzne właściwości, wewnętrzne procesy zachodzące w naszych pragnieniach i myślach. Studiuje relacje, interakcje i wzajemny wpływ myśli na pragnienia i pragnienia na myśli. Serce są to pragnienia, rozum są to myśli.

Przy czym, bada to nie tak, jak jest przyjęte w ramach naszego świata, gdy widzimy jakieś rezultaty i próbujemy na nie wpłynąć. Kabalista bada wszystko na sobie! On – jest sam dla siebie laboratorium!

Kieruje nim poznanie świata. „Poprzez siebie poznaje świat“ i nie jest to nie poparty dowodami dogmat stosowany przez naukowców w naszym świecie. Dla kabalisty jest to pole odkryć, on natychmiast zaczyna rozumieć, że świat, który postrzega, postrzega wewnątrz siebie.

Na przykład, jeśli czytam gazetę na ekranie komputera lub oglądam film, to nie oznacza, że ​​gazeta jest wywieszona na ulicznym stoisku lub film jest gdzieś wyświetlany w kinie, ja widzę to na swoim komputerze a nie poza nim. Tak samo kabalista. To co czuje, czuje w sobie. Dlatego nie może sztywno opisywać swoich uczuć z odrzuceniem ich od siebie, ale wyraża się o tym bardzo suchym językiem.

Ponieważ Kabała jest to jedyna nauka, która porównuje nasze uczucia z tymi twardymi, ścisłymi prawami, reakcjami, skutkami, występującymi w naturze i wywołującymi w nas te uczucia, reakcje, manifestacje świadomości. Istniejemy w naturze, która składa się z wektorów różnego rodzaju sił współdziałających ze sobą, w tym z naszych uczuć i myśli. Ale na ziemskim poziomie nie można ich zbadać, ponieważ te uczucia i myśli istnieją powyżej nas!

Kabalista za pomocą duchowej metody podnosi się na ten poziom, na którym zachodzi współdziałanie tych sił i narodziny naszych nowych pragnień, uczuć, myśli, to jest wewnętrznego świata człowieka, i z tego poziomu zaczyna wpływać na nie.

Bada, jakimi bodźcami może spowodować te lub inne swoje reakcje. Dlaczego te reakcje są właśnie takie? Czy mogą być takie same u innych przy takim samym oddziaływaniu? Czym ludzie różnią się od siebie? Ale nawet jeśli się różnią od siebie, to dokąd przy tym podążają?

Kabalista bada, jaki wpływ ma na nas natura. Do czego nas prowadzi? Dlaczego właśnie w ten sposób nami zarządza? A jeśli zmienimy się pod naszym własnym wpływem, to jak będziemy wtedy postrzegać jej oddziaływanie? Czy natura się w ogóle zmienia, czy też cały czas wpływa na nas jednakowo? Czy możemy się zmieniać i postrzegać jej wpływ w różny sposób? To znaczy, kabalista wchodzi do takiego laboratorium, gdzie sam jest przedmiotem badań.

Komentarz: Wielu naukowców zajmowało się takimi badaniami, na przykład lekarze czy fizycy jądrowi, którzy badali na sobie promieniowanie.

Odpowiedź: Nie, to nie jest to samo, dlatego, że oni studiowali na sobie fizyczne prawa nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego świata. A tutaj chodzi o prawa wyższego świata.

Ostateczny cel tego badania jest bardzo prosty – zrozumieć dlaczego istniejemy. Dlatego, że wokół nas istnieje mnóstwo galaktyk i nikt nie wie, kto i co na nich się znajduje. A ja chcę wiedzieć, dlaczego istnieję. Kim byłem do tego czasu zanim znalazłem się na tym świecie, kim będę po tym, jak odejdę z tego świata?

Czy powinienem czuć siebie istniejącym w ciele i związanym z nim absolutnie we wszystkim, czy mogę w jakiś sposób oddzielić się od niego? Ono niebawem umrze a ja możliwe, że będę mógł przenieść się w inny stan? I tak dalej.

Kabała jest to nauka, która pozwala człowiekowi zacząć odpowiadać na pytania o sens jego istnienia. Zwierzęta nie zadają takich pytań. A ten w kim budzą się te pragnienia, myśli i dążenia nazywany jest człowiekiem. On zadaje już ludzkie pytania a odpowiedź na nie daje nauka Kabały.

Z programu TV „O naszym życiu”,18.05.2015


Usłyszeć na nowo

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Słuchając Pana, łapię się na odczuciu, że za każdym razem opowiada Pan wszystko w nowy sposób …

Odpowiedź: Dzieje się to dlatego, że cały czas się zmieniasz. I nie tylko ty ale również ja, świat, ogólne środowisko ludzi. To wszystko daje nam możliwość w zupełnie inny sposób poczuć i usłyszeć to, co wydaje się, że już słyszaliśmy.

Komentarz: Jeśli czytam jakąś literaturę, pojmuję, że jest ona już mi znana i mogę nie kontynuować więcej czytania. A w kabale cały czas zachodzi odnawianie.

Odpowiedź: W zwykłej literaturze nie istnieją żadne specjalne innowacje – w zasadzie wszystko jest powierzchniowe, ponieważ nie zależy to od wewnętrznego stanu człowieka. Rzecz w tym, że wewnętrzne stany stale się zmieniają i dlatego przeżywamy wszystko na nowo, na innym poziomie.

Z programu TV, „Tajemnice wiecznej Księgi”, 21.01.2015


Droga kobiety

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co zrobić, jeśli rozwijam się szybciej niż moja żona?

Odpowiedź: Nieprawidłowe podejście. Rozwój mężczyzny i kobiety ma odmienny charakter, w „stylu”, i porównanie jest tutaj niestosowne. Kobieta dopełnia w stworzeniu zupełnie coś innego, jak mężczyzna.

Czasami możecie znaleźć wspólny język, ale zasadniczo nie. Zacznijcie czytać razem jakiś artykuł lub słuchać lekcje i zobaczysz, że ona myśli trochę inaczej niż ty, jak gdyby podchodzi do tematu z innej strony, patrzy z innego punktu widzenia. W końcu ona dochodzi do tych samych szczegółów postrzegania, ale droga, podejście, analiza bardzo się różnią.

Możecie omówić razem ogólne kwestie, ale wchodząc w szczegóły, należy wziąć pod uwagę aktualny poziom …

Pytanie: Widzę, że nasze wrażenia uzupełniają się wzajemnie z różnych stron. Jednak równocześnie dużo czasu i wysiłku zajmuje jej dziecko …

Odpowiedź: Taka jest naprawa kobiety. Ona troszczy się o dzieci tak, jakby kosztem własnej naprawy i rozpowszechniania. Jednak w rzeczywistości jej naprawa przeprowadzana jest w ten sposób i ona zobowiązana jest być matką.

Niektóre kobiety zadają sobie pytania: może powinnam zrezygnować z rodzenia dzieci, całą siebie oddać nauce, rozpowszechnianiu, naprawie duszy? Nie, kobieta powinna naprawiać swoją duszę poprzez opiekę nad dziećmi, razem z nimi, w miarę czasu i pragnienia, pozostałego po tym.

I dlatego jeśli ma ona możliwość wyjść za mąż, to jest zobowiązana to zrobić, rodzić na świat dzieci i dbać o nie, chociaż bez tego, wydaje się, mogłaby tyle zrobić i tak wiele przejść na duchowej drodze. Mogłaby, ale to nie jest już droga naprawy.

Pytanie: Czy kobiety z dziećmi powinny „porównywać się” z kobietami bez dzieci, które więcej poświęcają się nauce i rozpowszechnianiu?

Odpowiedź: Nie. Jeśli kobieta z dziećmi, w miarę możliwości, bierze udział w nauce lub innych naszych działaniach, przechodzi naprawę o wiele razy więcej niż kobieta „powstrzymująca się” od dzieci, na rzecz kabały. Taka „wstrzemięźliwość” nie pomoże.

My nie rozumiemy tego, że ten świat jest zbudowany zgodnie z duchowym. I jeśli w niego, w nasze życie tutaj, wnosimy duchowość, to to przynosi nam naprawę. Nie będziesz mógł wspiąć się na następny, już duchowy stopień, jeśli nie założyłeś jego początku w tym świecie. Dlatego musimy się żenić, wychodzić za mąż, rodzić dzieci i z tego zaczynać rozwój.

Wydaje się, że to wspaniałe, jeśli wy wszyscy, moi uczniowie, odłączycie się od trosk naszego świata i całkowicie poświęcicie się duchowemu. Wszyscy uczą się, wszyscy przeporowadzają rozpowszechnianie na wszystkich frontach, wszyscy „są zajęci”… Ale zamiast tego zakładają rodziny i kobiety od razu, niemal całkowicie wyłączają się z procesu, a mężczyźni zmuszeni są do utrzymania rodziny i razem z żonami do rozwiązywania wielu problemów.

Właśnie to jest naprawa i nie ma przed nią ucieczki. Później zrozumiecie, że właśnie w taki sposób wypełniamy pracę w optymalny, najlepszy sposób.

I odwrotnie, ci którzy unikają małżeństwa, odrzucają szansę na naprawę. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Tak więc, jeśli jest taka możliwość, należy koniecznie założyć rodzinę i żyć z jej  brzemieniem.

Tak czy inaczej, rodzina jest ważniejsza niż cokolwiek, ponieważ przedstawia podstawową część naprawy świata. I nie przez przypadek świat dzisiaj znajduje się w obliczu upadku instytucji rodziny – w przeddzień głównych napraw.

Z lekcji „Wstęp do Księgi Zohar”, 14.02.2014


Kobieta wymaga swojej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kobieta chce, aby mężczyzna ją zrozumiał, słuchał jej, cenił ją. Po co jest jej to potrzebne?

Odpowiedź: Kobieta potrzebuje być zaangażowana. Ona chce, żeby mężczyzna przysłuchiwał się jej, rozmawiał z nią, omawiał problemy ich wzajemnych relacji. Dla mężczyzny jest wszystko jasne, on potrzebuje filiżanki kawy, gazetę i telewizor, a dla kobiety nic nie jest jasne.

Wynika to z potrzeby połączenia: Malchut jest zobowiązana przyłączyć się do Zeir Anpin. Zeir Anpin sam w sobie jest pełny, a wszystkie potrzeby nosi w sobie właśnie Malchut. Mężczyzna powinien to zrozumieć.

Jednak trzeba pamiętać, że dowolne omówienie powinno być skierowane na cel – w takim przypadku może ono przejść bardzo szybko.

A bez ukierunkowania na cel, mężczyzna niczego nie może dać kobiecie. Ponieważ jej pragnienie jest znacznie większe, niż jego możliwości. Jesteśmy zbudowani w taki sposób, że dopóki mężczyzna nie przekaże kobiecie duchowego napełnienia, ona nadal będzie niezadowolona.

Malchut świata Acilut zmusza Zeir Anpin do wzrostu. Tak, jak w naszym świecie, wszystkie żądania żony do męża, sprowadzają się do tego, żeby on zapewnił jej, głębię istnienia,duszę. A to jest możliwe tylko wtedy, jeśli on używa kabalistycznej metody.

Z rozmowy o kobiecie, 03.08.2010


Wyjść poza ramy czasu

каббалист Михаэль ЛайтманCzas – to wewnętrzny, osobisty, psychologiczny, egoistyczny parametr kiedy odmierzam czas, między tym momentem, kiedy czegoś chcę, do czegoś dążę, a tym, kiedy realizuję to pragnienie. Czuję czas zawsze w braku napełnienia.

Gdybym otrzymywał natychmiast, jak bym tylko zapragnął, jeśli pragnienie natychmiast by się realizowało, nie czułbym czasu. To się nazywa, znajdować się powyżej czasu.

Przypuśćmy, jeśli otrzymywanie pragnienia odbywałoby się nieskończoną szybkością, czas dążył ku zeru. Cała nasza natura znajduje się poniżej szybkości światła, a wszystkie procesy zachodzą z ograniczoną prędkością. Dlatego mamy czas. Przecież czas, prędkość i odległość są powiązane ze sobą.

Teoretycznie, jeśli od razu spełniałoby się nasze pragnienie, nie czulibyśmy czasu. Czas – to nawyk, to czysto psychologiczny parametr. O tym już mówi nauka. W istocie, co jest nam potrzebne, jeśli mówimy o prawdziwym życiu? Wdrożenie prawidłowego zarządzania czasem, który jest nam dany? Musimy wiedzieć, jak osiągnąć działanie szczerego darowania, z pomocą którego podniesiemy się na poziom, na którym nie istnieje czas, przestrzeń i ruch.

Przecież, jeżeli czas jest równy zeru, to nie ma ruchu i nie ma przestrzeni, wszystko znajduje się w tym samym miejscu, punkcie. Taki stan możemy osiągnąć, jeśli zmienimy nasze nastwienie z otrzymywania na obdarzanie.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.04.2014


Ból za całą ludzkość

каббалист Михаэль ЛайтманW artykule „Ostatnie pokolenie“ ciekawe jest, że Baal HaSulam apeluje nie do swoich uczniów, nie do kabalistów, a do prostych ludzi. Jednak on nie zwraca się do nich z wezwaniem „Podnieśmy się na duchowe stopnie, odkryjemy nowy świat i będziemy latać w niebiosach“.

On zwraca się do nich z pragmatycznego punktu widzenia, porównując ludzkość z pasażerami sunącego do przodu pociągu, który nieubłaganie zbliża się do mostu, lecz zamiast mostu – z przodu jest urwisko. Wtedy on proponuje, co trzeba zrobić, aby nie wpaść w przepaść.

Przy tym jest zauważalne, jak bardzo martwi się on o ludzkość, ponieważ widzi, że ostatecznie ona może zginąć. On mówi o istnieniu programu stworzenia, który tak czy inaczej musi jeszcze zostać wykonany.

Ale zanim doprowadzi ludzi do dobrego stanu, on przeprowadzi ich przez ogromne cierpienia. Tutaj zaś Baal HaSulam proponuje, jak uwolnić od nich ludzkość.

Artykuł „Ostatnie pokolenie“ składa się z poszczególnych zapisów tego wielkiego dzieła, które miał zamiar napisać, ale później zdał sobie sprawę, że to zadanie nie jest dla jego pokolenia.

Naturalnie, nie było mu łatwo. Nie potrafimy sobie wyobrazić wewnętrznego świata człowieka, który odczuwa wszystkich istniejących w świecie, jako swoje dzieci, a nawet jeszcze bliżej, bo kocha ich duchową miłością i rozumie, co ich czeka. Ziemska miłość jest egoistyczna, duchowa miłość jest wyzwolona od własnego „ja“, więc jest miliardy razy silniejsza.

Z programu TV „O naszym życiu“, 18.05.2015


Interpretacja snu – w środkowej linii

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W Torze istnieje wiele opowieści o tym, jak sny wpływają na całe życie człowieka. Na przykład, Jakub zobaczył we śnie drabinę, prowadzącą do nieba, po której opuszczali się i wznosili aniołowie.

A Józef rozszyfrował sen Faraona i jego ministrów, i ostrzegł o zbliżającym się głodzie w Egipcie. Skąd mieli oni taką zdolność przewidywania przyszłości i nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich ludzi, żyjących w tamtych czasach?

Odpowiedź: Wszyscy ludzie, podobni do Jakuba, którzy trzymają się „środkowej linii”, posiadają takie zdolności. Środkowa linia – jest to umiejętność korzystania z dwóch sił natury: siły dobra i siły zła, egoizmu, budując z nich prawidłowe połączenie. To połączenie nazywa się środkową linią.

Tacy ludzie posiadają zdolność zmiany przeznaczenia: życia całego społeczeństwa, a w szczególności swojego własnego. Tak się stało z Jakubem, w wyniku czego wzniósł się on z poziomu Jakuba (z małego stanu) na stopień Izrael (dużego stanu). Następnie podobna historia z interpretacją snów wydarzyła się Józefowi.

Najważniejsze – to nie zobaczyć sen, a odszyfrować go i znaleźć rozwiązanie. Józef sam nie widział snów, a wyjaśniał sny innych: sny Ministrów, a następnie Faraona. A wszystko to dlatego, że trzymał się środkowej linii i poprzez nią mógł zobaczyć wszystkie wynikające z tego procesu skutki.

Ale musimy zrozumieć, że Tora nie mówi o materialnych wydarzeniach – nie o tym, jak jakiemuś ministrowi przyśnił się sen, a potem przyszedł Żyd i odgadł, jakie wydarzenia ten sen zapowiada. Mowa jest o duchowych kategoriach. Tora nie mówi o tym, co dzieje się w tym świecie, o czyichś wizjach w czasie snu.

Tora mówi o wznoszeniu się po stopniach duchowej drabiny na miarę rozwoju człowieka i jego zbliżania się do Stwórcy. Człowiek, „Adam” oznacza „podobny” (dome) do Stwórcy. Cała Tora wyjaśnia, jak osiągnąć całkowite podobieństwo z wyższą siłą. Człowiek zajmujący się takim samorozwojem nazywa się Izrael (jaszar-el), to jest idący „prosto do Stwórcy”.

W sensie duchowym, sen jest to przejście ze stanu, w stan, ze stopnia, na stopień. Podobnie, jak w samochodzie dla przełączenia w skrzyni biegów z pierwszego biegu na drugi trzeba przejść przez neutralny bieg. Taki „neutralny bieg” – jest to sen.

Jeśli chcemy z pracy na drugim biegu przejść na trzeci, to musimy od nowa powrócić do neutralnego biegu, w sen. Stamtąd można już przejść do trzeciego biegu.

Pomiędzy stopniami, roboczymi biegami, potrzebny jest stan, który wiąże poprzedni aktywny stan z następnym. W skrzyni biegów silnika on nazywa się neutralnym, a w ludzkim życiu nazywa się nocą, snem, zniknięciem wewnętrznej energii.

We śnie tracimy całe napełnienie, które otrzymaliśmy w poprzedni dzień, i w ten sposób przygotowujemy się do jutrzejszego dnia. Wszystko to odnosi się do procesu rozwoju człowieka, za każdym razem podnoszącego się na coraz wyższy poziom świadomości. Między wzniesieniami przeżywa on stan zwany snem.

We śnie podsumowuje on całą otrzymaną wcześniej informację i ze względu na fakt, że teraz ją rozumie i czuje, odkrywa w sobie nowe narzędzia, przygotowując się do jutrzejszego dnia.

Z rozmowy o nowym życiu, 11.01.2015


Biblia – to nie to, co myśleliście…

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co takiego przedstawia Biblia? Nie znalazłem w niej nic nadprzyrodzonego. Chociaż pomysł księgi jest oryginalny!

Odpowiedź: Ta księga nie potrzebuje czyjejkolwiek aprobaty. Jej bohaterem jest Stwórca. Jej tematem jest warunek zbliżenia człowieka do Stwórcy, co oznacza jego wyjście w wyższą przestrzeń. Nie po śmierci, a w tym życiu, tylko po osiągnięciu chociażby minimalnego podobieństwa do Stwórcy.

Realizuje się to wyjście w wyższą przestrzeń zmysłami, a fizycznie człowiek kontynuuje istnienie w naszym świecie. Przestrzeń rozszerza się.

Na miarę realizacji w człowieku warunku „miłości do innych“, staje się on przez to podobny do Stwórcy, odkrywa w tej mierze Stwórcę. W rezultacie postrzeganie świata kardynalnie się zmienia, uświadamia się jego wielowarstwowość, nieskończoność, ponadczasowość.