Artykuły z kategorii Praca duchowa

Żeńska i męska siła – warunkiem duchowego wzniesienia

каббалист Михаэль ЛайтманEuropejski kongres. Lekcja 2

Studiujemy rolę mężczyzny i kobiety w oparciu o system duchowych światów. Ponieważ tylko stamtąd można wziąć przykłady a nie z naszego świata.

W naszym świecie istnieje miliony teorii i widzimy, że po dzień dzisiejszy nadal nie wiemy, w czym jest prawidłowa rola mężczyzn i kobiet, dlatego nasz świat jest tak niedoskonały.

W świecie duchowym istnieje właściwość Biny – obdarzania i my musimy stać się równi tej właściwości.

Aby to zrobić, musimy zjednoczyć się w takiej ostatecznej formie, aby połączyć się z Zeir Anpinem i wtedy on wzniesie nas do Biny.

Jest to bardzo złożony system z wielu różnych elementów. On zarządza nami, od niego schodzą wszystkie sygnały do dusz, jesteśmy uruchamiani przez niego i kolejno podnosimy się do niego.

Zgodnie z tym systemem na świecie istnieją dwie siły: żeńska i męska. Nie można podnieść się do góry przy pomocy jednej z nich. Tylko prawidłowe korzystanie z nich obu stwarza niezbędne warunki wystarczające do wzniesienia.

Żeński początek formuje ogromne pragnienie. Ale to pragnienie nie może realizować się  niezależnie ponieważ jest to po prostu pragnienie niemiejące sił do własnej realizacji.

A obok z tym pragnieniem istnieje następna siła – męska.

Kobieta daje potrzebę wzniesienia. Ona popycha męską część. Tworzy z siebie ogromne pragnienie, inspiruje, ukierunkowuje, modli się, formuje. Ona popycha mężczyzn naprzód, jak matka dzieci – do szkoły, męża –  do pracy. Tworzy wysiłki, dzięki którym oni się poruszają, w przeciwnym razie nie robili by postępów.

Dzięki tym wysiłkom, przyjmując na siebie żeńskie pragnienie, męska część zaczyna już je realizować i postepować w przód.

Kobieta – jest to brak napełnienia, ogromne pragnienie, bez którego początkowo nic nie może być.

A mężczyzna – to siła, która już przekształca ten brak w napędową siłę i osiąga Stwórcę. Osiągając
Stwórcę z pomocą tego pragnienia, które otrzymał od żeńskiej części, on podnosi to pragnienie i razem, wspólnie realizują je.

Tak początkowo było ustalone w naszym świecie: kiedyś mężczyzna wychodził na polowanie i przynosił do domu zdobycz, a dzisiaj idzie do pracy, i przynosi do domu pensję. Tak istnieje rodzina, tak zbudowany jest świat.

W naszej grupie nie możemy naruszać tych naturalnych warunków, w przeciwnym razie nie upodobnimy się do wyższego zarządzania. Cały czas powinniśmy być w podobieństwie do wyższego parcufa.

Dlatego jest nam potrzebne żeńskie pragnienie, ich ogromny wysiłek, ich modlitwa, pochodząca z głębi serca. Milczące pragnienia kobiety mogą tak podziałać na mężczyzn, że będą oni czuć, jakby kobiety krzyczały na nich, chociaż w rzeczywistości one nie mówią ani słowa, ale po prostu pragną.

U mężczyzn istnieje możliwość tak poczuć pragnienie kobiety, że on zechce je zrealizować. On nie może go nie zrealizować – tak jesteśmy zbudowani. Jeśli prawidłowo będziemy kierować nasze wspólne pragnienia, to bez wątpliwości, osiągniemy cel.

Bez kobiet niemożliwy jest postęp. One zaczynają ten postęp, one jako pierwsze reagują na zmiany na świecie, na naszą metodę. A mężczyźni powinni połączyć  się ze sobą i realizować tą metodę. Dlaczego? Dlatego, że siła, która ciągnie nas do góry – jest to siła obdarzania. Od kobiet wymaga się potrzeby a od mężczyzn – stworzenia siły obdarzania.

Na tej zasadzie budujemy nasze grupy.

Z 2 lekcji Europejskiego kongresu, 23.03.2012


Wyjście z impasu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kiedy 20 lat temu przyszedłem do Pana sfilmować krótką historyjkę o kabale, nad żadnym sensem życia nawet się nie zastanawiałem. Nie myślałem, że zostanę z Panem.

Przyszedłem, patrzę – filmować nie ma co: czerwonych nitek nie ma, święconej wody nie ma, sześciokątnych gwiazd nie ma. Pan przyszedł, usiadł, zaczął mówić, a przy czwartym zdaniu miałem uczucie, że jestem w domu.

Ale wiem, że z Panem było inaczej: pragnienie zrozumienia sensu życia płonęło i paliło Pana. Jak to się dzieje z człowiekiem? Jak nas wszystkich zbierają razem?

Odpowiedź: Na różne sposoby. Każdy ma swoją historię.

Ale w zasadzie, jeśli przypomnieć sobie dzieciństwo, wszyscy zastanawialiśmy się nad sensem życia: „Dlaczego żyją ludzie? Co się z nimi dzieje po śmierci?” – i tak dalej.

Małe dzieci często zadają to pytanie. Jednak potem ono zaciera się, zwłaszcza, gdy zaczyna się rozwój hormonalny, który tłumi wszystko zupełnie. Po jakimś czasie pytanie o sens życia czasem na nowo zaczyna się pojawiać.

Ale w naszym świecie wyższe zarządzanie nie liczy na to, że przebudzą się w nas takie pytania. Więc ponagla nas do ich przejawu cierpieniami i brakiem sensu w życiu.

Doszliśmy do impasu, który został specjalnie zadany przez wyższe zarządzanie naszemu światu. Jeśli otworzymy kabalistyczne książki, napisane jeszcze 4-5 tysięcy lat temu, to tam jest powiedziane, że świat dojdzie do impasu w końcu XX w., początku XXI wieku. Właśnie nasze czasy powinny stać się wstępem do osiągnięcia przez całą ludzkość wyższego świata.

Pytanie: Czyli uważa Pan, że impas – to coś dobrego?

Odpowiedź: A co jeszcze zmusi człowieka do wysiłku i wzniesienia się ponad siebie? Tylko impas. Inaczej pozostaniemy na tym samym zwierzęcym poziomie rozwoju. A to nie jest zaplanowane przez naturę.

Możemy przetrwać w obecnym stanie jeszcze kilkadziesiąt lat, ale to jest zupełnie niepotrzebne, bo to będą lata ogromnych cierpień, wstrząsów, nerwów, lęków, bezsensowności, kiedy śmierć wydawać się będzie wybawieniem.

Jeśli nie zrobimy skoku w przód, to światu będą zgotowane ogromne cierpienia. Ponieważ wszystkie one nakierowane są na to, aby pchnąć nas na kolejny, wyższy stopień. I jeśli my sami tego zrywu nie zrobimy, wtedy cierpienia zrobią to za nas.

Komentarz: Po co wyjaśnienie, jeśli świat i tak idzie swoją drogą…

Odpowiedź: Nie, to nie tak. Istnieje program stworzenia, który wciela się w życie. W kabalistycznych książkach opisana jest cała nasza ewolucja, od dosłownie narodzin Ziemi miliardy lat temu aż do naszych czasów.

Jeszcze na długo przed Darwinem i pozostałymi naukowcami i filozofami kabaliści pisali o tym, że świat rozwija się według określonego programu. A teraz ten program zbliża się do końca swojej ziemskiej realizacji.

Wykorzystaliśmy praktycznie wszystko z tego, co powinniśmy byli zrobić, i dlatego nauka, kultura, rodzina, wszystkie sfery działalności człowieka dochodzą do impasu. To właśnie ten impas musi pchnąć nas w górę.

Pytanie: Jeśli wszystko jest zaplanowane, to po co wtedy wkładać wysiłek?

Odpowiedź: Aby samemu iść naprzód i szybko osiągnąć cel stworzenia świadomym zrozumieniem, a nie z przymusu, jak zwierzęta, które uciekają od cierpień, goniących je z tyłu. Wtedy nasza wspinaczka na kolejny stopień będzie czymś pożądanym i radosnym.

Z lekcji w języku rosyjskim,20.09.2015


Naprawa nie zachodzi w ciągu jednego dnia

каббалист Михаэль Лайтман 0-домPytanie: Czym różni się grzech przeciwko sile wyższej i grzech przeciwko człowiekowi?

Odpowiedź: Grzech – to egoistyczne wykorzystanie bliźniego, jego kosztem dla własnego interesu, a „bliźni“ – to wszystko, co znajduje się poza mną.

Grzech przeciw Stwórcy – jest zbrodnią w stosunku do ogólnej siły wyższej, która wypełnia świat. Przestępstwo – to nie odnosić się do całego świata, jak do swojej własności.

Stwórca chce uczynić nas równymi sobie. Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem całego świata – jakbyś się do niego odnosił? Kochałbyś go, strzegł i troszczył się o niego. Nawet najbardziej maleńka mrówka będzie cię obchodziła, jakbyś to był ty sam. Ale najważniejsze – to stosunek do ludzi, przecież z nimi możesz zbudować szczególny wzajemny związek i połączyć się w jednego człowieka z jednym sercem. I to oznacza „odkupić swój grzech“.

Wykorzystując egoistycznie inną osobę, popełniam wobec niej przestępstwo. A jeżeli nie odnoszę się do całego świata, jak do siebie samego – to jest to przestępstwo w stosunku do wyższej siły. Przecież muszę zaakceptować cały świat, jakby należał do mnie, jakbym to był ja sam. Znajduję się wewnątrz tego świata, jakby wewnątrz tortu, gdzie wszystko jest powiązane ze sobą i jestem zobowiązany, aby odnosić się do wszystkiego, co mnie otacza, jak do samego siebie.

Wszystko, co widzimy wokół siebie – to Stwórca, natura. Jeśli nie odnoszę się do całego świata, jak do siebie, to mogę w sądny dzień zrozumieć swoje przestępstwo, żałować i otrzymać wybaczenie. Przecież od nieżywego, roślinnego i zwierzęcego świata nie jest oczekiwana reakcja zwrotna.

Jednak z drugimi ludźmi muszę się tak połączyć, by mnie polubili, a ja ich. Wszystkie przestępstwa pokrywa miłość.

Musze się uczyć metody połączenia i realizować ją razem z przyjaciółmi, budując między nami takie reakcje, które nazywają się miłością.

Kochać – to znaczy być na tyle blisko, aby czuć wszystkie pragnienia drugiego i starać się je spełnić, a on spełnia wszystkie moje pragnienia. Łączymy się tak bardzo, że nie ma żadnej różnicy między nim a mną. Tak powinni połączyć się wszyscy mieszkańcy tego świata.

Jeśli to osiągniemy, to wykonamy wszystko, czego wymaga od nas siła wyższa – zrealizujemy przeznaczenie, dla którego zostaliśmy stworzeni.

Sądny dzień – to symbol naprawy, która nie odbywa się jednego dnia w roku. Każdy zobowiązany jest pracować nad sobą tak długo, aż nie osiągnie naprawy połączywszy się z całym stworzeniem w jedno serce, jedno pragnienie i przez nie połączy się ze Stwórcą.

Odpokutować za swoje przestępstwa – oznacza wykonywać takie działania, które eliminują moje egoistyczne pragnienie i zamiast niego przychodzi pragnienie miłości.

Pytanie: O czym należy myśleć w Jom Kippur, aby zakończyło się szczęśliwie?

Odpowiedź: Myśl o tym, że urodziłeś się po to, żeby osiągnąć miłość do wszystkich i poprzez tą całą miłość odkryć wyższy świat i Stwórcę, tu i teraz.

 Z programu telewizyjnego „Nowe życie“, 17.09.2015


Czy za machsomem są kobiety?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy kobiety mogą przejść machsom?

Odpowiedź: Nie ma co do tego żadnych wątpliwości! W naszej historii było wiele kobiet, znajdujących się w duchowym świecie.

Nasze pramatki, prorokinie – te kobiety były wśród nas, aż do ostatnich pokoleń i mamy nadzieję, że nasze pokolenie będzie w stanie to wznowić.

Pytanie: Czy prorokinie były kabalistkami?

Odpowiedź: Prorokiem jest ten, kto rozmawia ze Stwórcą, a Stwórca odkrywa się przy pomocy nauki kabały. Nie będąc kabalistą nie jest możliwe, aby stać się prorokiem, nie jest możliwe, aby osiągnąć duchowy poziom Ojców.

Wszystkie kobiety, o których czytasz w Torze posiadają duchowe osiągnięcia i odczuwają Stwórcę. Na przykład Batja, której imię oznacza „córka Stwórcy” (bat jud-kej). Z jednej strony jest córką Faraona, z drugiej – wychowała Mojżesza. Skąd wzięły się te sprawiedliwe kobiety, które wychowały takich mężczyzn?

Myślałby kto, że wszystko dzieje się dzięki mężczyznom. Historia rozwija się przy pomocy kobiet. Uczymy się z nauki kabała, że połączenie między stopniami, miedzy poprzednimi i następnymi stanami realizuje się poprzez nukwę, przez malchut każdego parcufa, każdego stopnia.

Dlatego żeńska część zawsze rodzi następny stan, połączenie jest przekazywane z jednej żeńskiej części do drugiej, poprzez męską część. Jest to przeciwne do tego, co dzieje się w naszym świecie.

Pytanie: A jak kobiety przechodzą machsom, tak samo jak mężczyźni czy w inny sposób? Mężczyźni jednoczą się w grupie, w miłości do przyjaciół lecz kobiet to nie dotyczy.

Odpowiedź: Kobiety otrzymują to poręczenie, które osiągają mężczyźni a także siłę ekranu. Ich połączenie nie może być takie samo, jak u mężczyzn ponieważ każda z nich działa sama w sobie, u kobiet istnieje inna forma połączenia, poprzez mężczyzn.

Okazuje się, że męska część nie może osiągnąć połączenia pomiędzy stopniami bez żeńskiej części, a żeńska część nie może połączyć się bez pomocy mężczyzn. I dlatego Stwórca znajduje się właśnie pomiędzy męską i żeńską częścią. W przeciwnym razie nie jesteśmy w stanie Go odkryć.

Mojżesz wyprowadził z Egiptu 600 000 mężczyzn w wieku od 20 do 60 lat, a cała reszta – byli to starcy, kobiety i dzieci, których było pięć razy więcej niż mężczyzn, i bez których niemożliwe jest pójść naprzód. Dlatego kabała prowadzi do naprawy rodziny i właśnie kobiecie gwarantuje ona dobrą przyszłość.

Z programu „Kabała dla początkujących”, 14.10.2010


Realna nieśmiertelność

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Znaczy, jeśli człowiek byłby w stanie wznieść się ponad wszystkimi swoimi materialnymi interesami i połączyć się z wyższą naturą, Stwórcą, to fizyczna śmierć nie miałaby już dla niego znaczenia?

Odpowiedź: To prawda. Kiedy zapytałem o to swojego nauczyciela, na samym początku swojej drogi, on powiedział tak: człowiek studiujący kabałę powinien osiągnać taki stan, kiedy zacznie odnosić się do życia swojego materialnego ciała tak, jakby na koniec dnia ściągał brudną koszulę i wrzucał ją do prania a następnego dnia zakładał nową. Podobnie jest z naszym ciałem.

Są to bardzo realne rzeczy. Są wynikiem zgłębiania samego siebie, kiedy wychodzę z postrzegania swojego życia wewnątrz swoich cielesnych pragnień. Ponieważ teraz żyjemy dla dobra swojego materialnego ciała! Ale jeśli wychodzę z jego odczucia i łączę się z wyższą rzeczywistością, ponad nim, to natychmiast zaczynam odczuwać wieczny przepływ życia.

Z lekcji w Rzymie, 20.05.2011


Obiektywne spojrzenie na świat

каббалист Михаэль Лайтман 0-природа Są takie działania, które człowiek powinien wykonywać zmieniając swoją egoistyczną naturę. Przecież ona zmusza nas do kochania tylko siebie i pragnienia wygrywania za wszelką cenę, bez względu na cierpienie bliźniego, a nawet ciesząc się nim.

Podobnie, jak nie liczymy się ze Stwórcą. Gdyby nie strach przed wyższą siłą, w ogóle nie myślelibyśmy o niej. Ale istnieje ukrycie, z powodu którego nie wiem, co będzie z moim życiem, moimi dziećmi, bliskimi ludźmi, ze mną samym. Czy będę jeszcze żył w następnej chwili? Co przyniesie mi następny dzień? Dlatego dokonuję kalkulacji i dochodzę do wniosku, że warto zachowywać się dobrze.

Wierzymy, że Stwórca ma pewne zobowiązania w stosunku do człowieka, gdy on wypełnia swoje zobowiązania w stosunku do Stwórcy. Oznacza to, że jeśli człowiek zachowuje się poprawnie, to Stwórca traktuje go dobrze.

Ale jest jeszcze jeden warunek zmuszający nas prawidłowo odnosić się nie tylko do Stwórcy, ale także do całego świata: natury nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i do ludzi. Powinienem odnościć się do otaczającego mnie świata tak, jak do samego siebie, dlatego powiedziano: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. “Bliźni – to wszystko, co znajduje się wokół mnie.

Wyobraź sobie, że odnoszę się do wszystkiego co jest poza mną, z taką samą wrażliwością, troską i miłością, jak do samego siebie. Wtedy przestaję czuć różnicę między sobą i tym, co jest poza mną. Cały świat nieożywiony, roślinny, zwierzęta i ludzie są jakby mną samym.

Czuję, że ja i otaczający mnie świat, cały wszechświat – to jeden tort, w którym się znajduję. Nie ma żadnej różnicy pomiędzy tym, co jest u mnie wewnątrz, a tym, co na zewnątrz.

Jeśli osiągamy taki stan, to anulujemy wszelkie granice i zdobywamy dodatkowy zmysł, pozwalający nam czuć to, co znajduje się poza nami. Zawsze czułem świat zewnętrzny poprzez siebie, oceniając, jak to jest korzystne dla mnie. A teraz anuluję swój egoizm, stronnicze nastawienie i po prostu czuję zewnętrzny świat.

I nagle okazuje się, że ja i świat zewnętrzny jesteśmy połączeni w jedną całość, który nazywany jest wyższym światem albo rajem. Świat pełen energii, światła, życia i rozkoszy. Jest tylko wyższy świat, który znajduje się w absolutnym pokoju i spokoju.

Nie ma granic, nie ma ograniczeń, nie istnieje czas.

Opuszczam ograniczenia tego egoistycznego świata i nasze egoistyczne postrzeganie i odkrywam nową, prawdziwą rzeczywistość, nie ograniczoną przez ramy mojego egoizmu.

Gdybym osiągnął takie postrzeganie, kiedy czuję cały świat, jako całość, w którym wyższy świat łączy się z niższym i czuję całe napełniające je światło, jedyną siłę Stwórcy, to odkrył bym prawdę, dla której istnieję na tym świecie.

Z programu TV „Nowe życie“, 17.09.2015


Światło święta Sukkot

img_8526_wb.jpgSukkot – jest to święto bardzo symboliczne dla naszej duchowej pracy. Przychodzi ono po uświadomieniu sobie zła, które ma miejsce na Jom Kipur, kiedy człowiek rozumie, że jego pragnienie otrzymywania, jego egoizm, cała jego natura – to zło, i że nie ma on żadnej możliwości, aby wydostać się z niego. Jest to wynik wielkiej przygotowawczej pracy.

W Rosz ha-Szana (Nowy rok) – człowiek decyduje się rozpocząć nowe życie i wbrew wszystkiemu podnieść się ponad swoją naturę i wznieść się na następny poziom.

W Jom Kipur odkrywa, że ​​nie ma możliwości, aby do tego dojść, ponieważ jego kelim (pragnienia) nie nadają się do tego. I tutaj zdaje sobie sprawę, że duchowe i materialne nierozłączne i każdy wyższy poziom budowany jest na podstawie poprzedniego. Nie oczekuje cię jakiś gotowy duchowy świat, w który po prostu powinieneś wejść z tego świata.

Powinieneś wziąć wszystko, co masz w obecnym stanie, zorganizować to w nowy sposób i tym samym zbudować swój nowy poziom. Na obecnym poziomie mamy ważne rzeczy – wszystko materialne i duchowe, co wydaje się nam nieważnym, ponieważ na razie nie możemy się nim rozkoszować.

Obdarzanie, troska o bliźniego, miłość do Stwórcy – wszystko to odczuwamy tak samo niepotrzebnym, jak śmieci. Zgadzamy się na duchową pracę, ale tylko ze względu na wiedzę i zrozumienie, aby otrzymać za naszą pracę wynagrodzenie.

Ale nie rozumiemy, że właśnie z tych „nieważnych” rzeczy, z „odpadów”, podnosząc je nad sobą i budując z nich baldachim, pokrycie – tworzymy nowe kli. Te niepotrzebne dla mojego pragnienia otrzymywania rzeczy ukrywają mój egoizm, uspokajają go, tworząc nad nim cień.

A jeśli jestem szczęśliwy i gotowy, aby pozostać w tym cieniu i w nim chcę zbudować w sobie pragnienie obdarzania, to przychodzi do mnie światło Sukkot.

Z lekcji do książki Szamati, 30.09.2009


Piękny świat przyszłości

каббалист Михаэль ЛайтманNauka kabały ujawnia się właśnie w naszych czasach, ponieważ znajdujemy się na końcu 6000-letniego okresu rozwoju ludzkości, w 5775 roku, licząc od momentu pierwszego objawienia się człowiekowi wyższej siły, Stwórcy.

Dlatego powinniśmy jak najszybciej, korzystając z wiedzy tej nauki, wydostać się ze wszystkich kłopotów i osiągnąć zupełnie inne życie.

Widzimy, jak Wyższe Zarządzanie wpływa na nas i za każdym razem wprowadza nas w bardzo ciężkie stany. A wszystko to po to, aby skłonić nas do zastanowienia się, za pomocą którego możemy poprawić nasze życie.

Baal HaSulam pisze w artykule „Przedmowa do księgi Zohar”, pkt 39, że „głównym celem tworzenia pożądanego przez Stwórcę jest powodowanie radości u stworzeń, aby dostrzegły Jego wielkość i prawdę, i otrzymały od Niego całą tę dobroć i radość, którą dla nich przygotował”.

Gdzie jest to wszystko?! Każdy człowiek pyta: „Gdzie jest to dobro?! Przynajmniej niech nie będzie tak źle!“ A wszystko to dlatego, że jesteśmy w naszych pięciu zmysłach i nie możemy w tych granicach, nie rozwijając się, pojąć to, co Stwórca przygotował dla nas.

Przecież one nie są przeznaczone do tego celu. To życie, w którym obecnie istniejemy, związane jest z naszym ciałem. A to piękne życie i dobro, przygotowane nam przez Stwórcę, odnosi się do naszej duszy.

Pytanie: To nazywa się „przyszły świat?“

Odpowiedź: Tak. Przecież powiedziano: „Świat swój zobaczysz podczas swego życia.“ Powinniśmy tu, podczas swego życia, osiągnąć go. Przyszły świat człowiek osiąga nie po swojej śmierci, a dochodzi do niego tutaj, w naszym świecie.

My i teraz znajdujemy się w świecie nieskończoności, tylko nie odczuwamy go, dlatego, że nasze pięć organów zmysłu – wzrok, słuch, smak, węch, dotyk – zamykają nas w maleńkiej  powłoce, nazywanym „ten świat“.

Jeśli rozszerzymy nasze zmysły za pomocą nauki kabały (w hebrajskim „kabała“ oznacza „otrzymanie“), nauki postrzegania,  i natychmiast wyjdziemy z odczuwania tego świata poza jego granice, to poczujemy przyszły świat – w przekładzie z hebrajskiego „świat, który przychodzi“, ujawniający się jako następny z kolei. I tam rozkryją się wszystkie rozkosze, które Stwórca nam przygotował.

Baal HaSulam pisze w artykule „Przyszły świat i ten świat“ z księgi „Szamati“, iż jest przyszły świat i ten świat. Przyszły świat nazywa się „wiara“, a ten, obecny świat nazywany jest „osiągnięcie“. O przyszłym świecie powiedziano: „będą spożywać i radować się”. To znaczy, w tym stanie będą radować się bezgranicznie, ponieważ otrzymywanie z wiarą – nie ma granic.

Wiarą nazywa się ta nowa siła, którą my nabywamy za pomocą nauki kabały. Otrzymujemy moc wiary, szczególny zmysł, za pomocą którego otwieramy granice tego świata i, przedzierając się na zewnątrz, zaczynamy czuć, co znajduje się poza jego granicami.

Poszerzamy świat – jak dziecko wychodzi ze swojego pokoju i widzi ogromny świat. Dlatego jest powiedziane: „Swój świat zobaczysz podczas swojego życia“. Dosłownie tu i teraz.

Ale otrzymanie kosztem zrozumienia ma granice, dlatego iż odbywa się w samym stworzeniu, a stworzenie ogranicza otrzymywanie. Dlatego stan „ten świat“ – jest ograniczony.

Pytanie: O jakich granicach mówi tutaj Baal HaSulam?

Odpowiedź: Jeżeli opuszczamy nasze pięć zmysłów, jeśli zyskujemy dodatkowy zmysł, nazywany zmysłem obdarzania, miłości, połączenia, dzięki temu przechodzimy w rozleglejszy świat, w bardziej obszerną sferę, niż ta, w której czujemy nasze życie, nasze istnienie.

I to nazywa się wybawienie – kiedy opuszczasz granice tego świata, jak z ciemnicy, jak z więzienia, w którym czujesz, że wszystko na ciebie naciska, wszystko jest ograniczone – czasem, przestrzenią, a ty nie możesz wyzwolić się z tych wszystkich nieszczęść, jest ci ciasno w tym świecie – i wtedy wychodzisz w przestronny, piękny świat.

Z programu radiowego 103 FM, 09.08.2015


Stwórca i stworzenie – narzeczeni

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwą miłość w relacji małżeńskiej można osiągnąć tylko wtedy, gdy ta miłość jest duchowa. A duchowej miłości uczą się za pomocą nauki kabały, która prowadzi nas do miłości bliźniego swego, jak siebie samego. I wtedy, każdego dnia będę widzieć mojego partnera od nowa.

W końcu powinniśmy pokochać całą ludzkość, a z miłości do stworzenia przejść do miłości do Stwórcy. Ale rodzina jest szczególnie podobna do świata duchowego, ponieważ jesteśmy zobowiązani zbudować w niej modelowy przykład takich relacji, które chcemy nawiązać ze Stwórcą.

Otrzymaliśmy szansę tutaj na tym świecie wybrania sobie narzeczonej i tak zbudować z nią wspólne życie zgodnie z wszystkimi prawami Tory, odzwierciadlającymi wyższe duchowe prawa, żeby nasze ziemskie związki coraz bardziej odpowiadały naszemu stosunkowi do Stwórcy.

Skoro chcę połączyć się ze Stwórcą, to mam możliwość najpierw połączyć się ze swoją żoną. A także powinienem połączyć się z kabalistyczną grupą, z którą budujemy naczynie do odkrycia Stwórcy.

Kabalistyczna grupa – to dziesięciu lub więcej mężczyzn, którzy razem pracują nad tym, żeby zbudować relacje miłości między sobą, połączenia wzajemnego pragnienia, dążenia do duchowości, do odkrycia Stwórcy.

Oni tworzą pomiędzy sobą specjalną sieć związków, naczynie, które przejawia się w odniesieniu do Stwórcy jako „kobieta“, Szhina, miejsce na Jego ujawnienie. Stwórca króluje wewnątrz ich związku, jakby narzeczony łączący się z narzeczoną.

I takie same stosunki możemy budować w swojej rodzinie. Nie przypadkowo w tradycji żydowskiej uważa się, że nieżonaty mężczyzna – to zaledwie „pół ciała“, a nie pełnowartościowy człowiek.

W związku z tym, kabaliści radzą swoim uczniom żenić się, zakładać rodzinę i być może spróbować zbudować w niej takie stosunki, które są podobne do naprawionych duchowych relacji.

Z rozmowy o nowym życiu, 30.07.2015


Hologram duchowych światów

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam. Artykuł „Nauka kabały i jej istota“: … I to, co jest w wyższym świecie, na pewno jest w każdym niższym w stosunku do niego świecie, ponieważ najniższy odciśnięty jest z niego.

I wiedz, że te rzeczywistości i ich zachowanie, które dostrzega proszący Stwórcę, są właśnie nazywane stopniami i znajdują się one w zrozumieniu, jedna nad drugą, jak stopnie drabiny.

Wyjątkowość percepcji polega na tym, że zawsze dostrzegamy 10 sfirot, doskonałą rzeczywistość. Pytanie tylko, w jakiej rozdzielczości, w jakiej skali, z jaką dokładnością, na jaką głębokość, w jakim bogactwie relacji między wszystkimi jej częściami. Ale rzeczywistość jest zawsze ta sama.

Dlatego każdy stan w duchowym nazywa się doskonałym. Zupełnie nie rozumiemy, jak może być stan doskonały, jeśli znajdujemy się na pierwszym stopniu lub dziesiątym, lub nawet setnym, bo to nie 125-stopień, a tym bardziej nie Pełna Naprawa (Gmar Tikun), świat Nieskończoności, bo tylko tam – doskonałość.

Nie. Doskonałość jest we wszystkich stanach, w których się znajdujemy. Przecież zawsze postrzegamy świat Nieskończoności, tylko w naszych właściwościach percepcji objawia się zawsze w jakiejś jednej drobnej części – nie w poszczególnych jego częściach, ale w pełnej całości, tylko w takim zakresie, w jakim rozumiemy, widzimy, czujemy jego budowę ze wszystkimi jego szczegółami. Podobnie do holograficznego obrazu.

Z lekcji do artykułu “Nauka kabały i jej istota”, 02.09.2015