Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Cel wygnania

каббалист Михаэль Лайтман Naprawa dusz przebiega od subtelnych naczyń do „grubych”. Najpierw Torę otrzymuje subtelna część dusz, zwana „Izrael”, a następnie, poprzez zjednoczenie i wzajemne łączenie się z nimi, wszystkie dusze bez wyjątku z większym awijutem, dołączają do warunku poręczenia i osiągają stan „jak jeden człowiek z jednym sercem”.

Aby przejść od ojców do synów, konieczny był dodatkowy awijut, który zdobyli na wygnaniu egipskim, poprzez wymieszanie się z Egipcjanami i zabranie od nich kelim. Ponadto, część Egipcjan dołączyła do Izraela. Oznacza to, że dzięki przebywaniu w Egipcie „rozmnożyli się”, przekształcając się z rodziny w naród, otrzymywali dodatkowy awijut poprzez zmieszania się i wzajemne włączenie.

To samo odnosi się do ostatniego wygnania. Powiedziano: „Izrael wyszedł na wygnanie tylko po to, aby przyłączyć do siebie dusze narodów”. Ostateczne wygnanie wśród narodów świata miało na celu przyłączenie do „subtelnych” naczyń „grube” naczynia. Oczywiście również „subtelne” naczynia znajdują się w upadku – inaczej nie nazywano by tego „wygnaniem”.

Jednak po ostatnim wygnaniu ponownie pojawia się ten sam warunek, jak przy wyjściu z Egiptu. Ci, którzy są gotowi wyjść z wygnania, mogą osiągnąć status „jak jeden człowiek z jednym sercem”, i wtedy w nich także może zostać zrealizowany warunek wzajemnego poręczenia i otrzymania Tory.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Ziemia obiecana na miejscu pustyni

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jest powiedziane, że wymagane jest wielkie przygotowanie do podbicia ziemi Izraela. Na czym polega to przygotowanie?

Odpowiedź: Ziemia Izraela to ten sam Babilon i Egipt, tylko naprawione. Pierwotnie ziemia Izraela nie istniała – była ziemią Kanaan. Nie ma ziemi Izraela bez narodu Izraela. Dziedziczenie ziemi Izraela oznacza, przyjęcie pragnień Babilończyków, pragnień faraona, ukazanych jako okrutne, straszne, egoistyczne, i przekształcenie ich w obdarzanie.

Naprawione pragnienia nazywane są ziemią Izraela, ponieważ skierowane są na obdarzanie „prosto do Stwórcy” (jaszar-kel). Jeśli przebywam w pragnieniu otrzymywania przyjemności, które nazywają się Egiptem, są pod władzą faraona, i gdy dążę do osiągnięcia obdarzania i miłości do bliźniego, oznacza to, że chcę uciec z Egiptu.

Wznoszę się ponad te egoistyczne pragnienia, zywane Egiptem, ponieważ znajdując się w nich, nigdy nie mogę ich naprawić. Dlatego wznoszę się ponad nich, oddzielam się i przestaję ich używać, i w taki sposób je naprawiam. Naprawa tych pragnień polega na tym, że odrywam się od nich i nie chcę być pod ich wpływem.

Ta praca wznoszenia się ponad pragnienia otrzymywania nazywa sie czterdziestoletnią wędrówką po pustyni Synaj. A po przekształceniu tych pragnień mogę już pracować z nimi dla obdarzania, oznacza to, że Egipt, najpierw zamienił się w pustynię Synaj, a teraz zamienia się z pustyni w ziemię Izraela.

To są bardzo precyzyjne definicje. Trzeba tylko nauczyć się je prawidłowo rozszyfrowywać, i wszystko stanie się bardzo proste.

Z przygotowania do lekcji


Święto Pesach z różnych punktów widzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym kabalistyczne wyjaśnienie naszego świata i święta Pesach różni się od zwykłych komentarzy?

Odpowiedź: Istnieje kilka poziomów wyjaśnienia bytu, jego stworzenia, rozwoju, celu, zadań człowieka w nim. Na przykład o święcie Pesach można powiedzieć:

1. o historycznym okresie niewoli narodu w Egipcie,

2. o „niewolnictwie” człowieka w swoim egoizmie-Egipcie-Faraonie,

3. o rozwoju stworzenia-pragnienia pod wpływem światła-Stwórcy i jego braku-pod wpływem ciemności-Egiptu-Faraona.

Można również na różnych poziomach powiedzieć:

1. o mechanicznym wykonywaniu obrzędów, które w powszechnym życiu nazywane są przykazaniami,

2. o psychologicznym wypełnieniu nakazu „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, jako ogólnego (klal) nakazu Stwórcy, obejmującego wszystkie inne nakazy, jak powiedziano w Torze: „Kochaj bliźniego swego – ogólne prawo Tory”,

3. o kabalistycznym wpływie wyższego światła na światy i poprzez nie na dusze, które przechodzą etapy swojego duchowego rozwoju-naprawy.


Pesach – święto, które zawsze jest z Tobą

каббалист Михаэль Лайтман Aby osiągnąć stan „Pesach”, musimy osiągnąć taki poziom rozwoju, kiedy nie jesteśmy w stanie pracować z egoizmem – musimy koniecznie wznieść się ponad niego. Pierwszy skok egoizmu miał miejsce w Babilonie. Na tle tego gwałtownego wzrostu, który nastąpił w niewielkiej z racji liczebności ludzkości, starożytny babiloński kapłan Abraham odkrył system pozwalający wznieść się ponad egoizm.

Tę metodę przyjęło kilka tysięcy ludzi, którzy udali się z nim do ziemi Kanaan – dzisiejszego Izraela. Abraham nauczał swoich zwolenników, co to znaczy być w miłości ze sobą, wznosząc się ponad egoizm i nieustannie przekraczać przez swój egoizm – pe-sach, pe-sach (od słowa „pasach” – przechodzić).

Nasz egoizm cały czas rośnie, a my wznosimy się ponad nim, pokrywając go zgodnie z prawem „wszystkie grzechy pokryje miłość”. Grzechy zostają, ale im są większe, aż do ogromnej nienawiści, tym większa miłość przejawia się między nami.

Nie ukrywamy swojej nienawiści, nie wstydzimy się jej, ponieważ rozumiemy, że pochodzi z natury człowieka, i naszym zadaniem jest ujawnić kolejną, pozytywną siłę w naturze, która dałaby nam możliwość pokrycia nienawiści, miłością.

Wtedy będziemy w stanie nieustannego duchowego wzniesienia. A nienawiść będzie określać wielkość tej miłości, którą ją pokrywamy. I okazuje się, że możemy nieustannie wzrastać. Oznacza to, że każde przejście ze stopnia na stopień będzie Pesach (pe-sach) – święto, które zawsze jest z tobą.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy o Pesach” nr 2


Haman w naszych czasach

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kto dokładnie jest Hamanem w naszych czasach?

Odpowiedź: Haman – to ten, kto nas rozdziela, a tym samym osłabia naród, aby łatwiej było nim zarządzać, jak powiedział Haman: „Są słabi, ponieważ są rozdzieleni i dlatego można ich zniszczyć”.

Dlatego najważniejsze jest zjednoczenie narodu ponad wszystkimi jego częściami, wbrew wszystkiemu, co nas rozdziela, bez spierania się o to, kto ma rację, ale ponad wszelkimi różnicami, łączyć się.

Takiego zjednoczenia uczy nas Kabała, tylko takie zjednoczenie „ponad wszystkimi sprzecznościami” (al kol pszaim techase achawa) jest możliwe w narodzie żydowskim, w przeciwnym razie pozostaje on jak „kibuc galuet” – zbiorowiskiem wygnańców z różnych krajów.

Haman – to siła, która rozdziera naród żydowski na części! Można ją zobaczyć we wszystkich warstwach społeczeństwa, religijnych i świeckich, lewicowych i prawicowych. Kabała jest metodą zjednoczenia ponad i wbrew wszystkim odrzuceniom. To właśnie w niej tkwi siła naprawy, siła Mordechaja i Estery.


Purim – Koniec naprawy

каббалист Михаэль ЛайтманZazwyczaj święta, przyjęte przez różne narody organizuje się na cześć jakiegoś historycznego wydarzenia, które miało miejsce na tym świecie.

Ale ponieważ naród Izraela kiedyś oddzielił się od innych narodów po to, by wypełnić specjalną misję realizowania przez siebie naprawy ludzkiej natury, a następnie doprowadzenia do niej całej ludzkości, to również szczególne znaczenie mają jego święta z tym związane.

I historia opisana w Zwoju (Megilat) Estery (o Mordechaju, królu Achaszweroszu, królowej Esterze, ratującej Żydów od śmierci, których planował zniszczyć zły Haman) i poświęcona świętu Purim, wyjaśnia właśnie, jak osiągnąć ten cel. W związku z tym jest napisane, że wszystkie święta w przyszłości zostaną anulowane, z wyjątkiem Purima, ponieważ w jego trakcie, na tym stopniu, świeci największe światło, które zawiera w sobie wszystkie poprzednie stopnie.

A wszystkie święta narodu Izraela są symbolami szczególnych stanów na drabinie duchowych stopni, po których wznosimy się z tego świata do świata Nieskończoności, osiągając coraz większe podobieństwo do Stwórcy w obdarzaniu, w miłości, w połączeniu między nami.

Dlatego też, każdy wyższy stopień zawiera w sobie niższe stopnie, jako swoje składniki. I Purim, jako najwyższy stopień, oczywiście, zawiera w sobie wszystkie poprzednie, mniejsze stopnie, które anulują się przed nim i wchodzą w niego. W rezultacie nie pozostanie ani jednego święta, z wyjątkiem święta Purim.

Jak się dochodzi do tego święta? Cała nasza praca opiera się na wzniesieniu modlitwy (MA”N) o połączenie i miłość między nami, które staramy się osiągnąć, ponieważ cała praca poświęcona jest naprawie rozdzielenia. Najpierw musimy połączyć się na stopniu „obdarzania ze względu na obdarzanie”, co oznacza właściwość Mordechaja.

A gdy już dojdziemy do „królewskich bram” (jak napsano o Mordechaju, siedzącym u bramy królewskiej), to tam spotkamy swojego Hamana – ogromne i straszliwe egoistyczne pragnienie, które odkryje się nam. Wtedy musimy je naprawić i w jego kelim otrzymać światło z intencją Mordechaja, „ze względu na obdarzanie”. Tak otrzymuje się światło Mordechaja w kelim Hamana i osiąga się koniec naprawy (Gmar Tikun). 

Musimy wziąć ze swojej natury, swojego egoistycznego pragnienia, jego siłę, jego „duchowe naczynie”, i dodać do tych pragnień intencje „ze względu na obdarzanie”, żeby ona zaczęła panować nad nimi „osiodłać je”, dosłownie jak Mordechaj wyjeżdżający wierzchem na koniu.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Bohaterowie Purim: Estera

каббалист Михаэль Лайтман Estera jest tajną siłą, która łączy króla i Żydów.

Król oznacza Stwórcę, od którego pochodzą dwie siły: z jednej strony – to Mordechaj, a z drugiej – Estera. Obydwie siły naprawiają Żydów, aby ci w swojej naprawionej formie mogli przeciwstawić się całemu Babilonowi.

Po raz pierwszy Żydzi wyszli z Babilonu pod przewodnictwem Abrahama, półtora tysiąca lat przed naszą erą. Po tysiącu lat ponownie znaleźli się w Babilonie, skąd wyprowadził ich Mordechaj z pomocą Estery.

Estera pozostała w Babilonie. Urodziła syna którego miała z królem Achaszweroszem, później pomagał on Żydom zbudować Drugą Świątynię. Te fakty historyczne są bardzo interesująco opisane w źródłach pierwotnych. W zasadzie, Estera jest bardzo dobrym przykładem ofiarnej żydowskiej kobiety, która jest skromna, cicha, przenikliwie mądra i udziela właściwych rad całemu narodowi. Wypełniając je, naród uwalnia się od egoizmu.

Imię Estera pochodzi od słowa „astara” (hebr.) ukrycie i oznacza żeńską ukrytą siłę narodu. Dlatego należy szukać tej siły w naszym pokoleniu. Ona istnieje.

Estera jest zbiorowym obrazem prawdziwej żeńskiej siły, która istnieje w narodzie tak samo jak Mordechaj. Za pomocą tych dwóch sił, które przedstawia nam Stwórca, poprzez te obrazy, poprzez obleczenie w siły natury, Stwórca nami zarządza, zbliża nas, czyni nas narodem, ponieważ w Babilonie byliśmy jedynie zbiorem ludzi. Ale gdy tylko stajemy się narodem, Stwórca wyprowadza nas z Babilonu.

W naszych czasach nie trzeba nas nigdzie wyprowadzać fizycznie, tylko duchowo. W tym celu musimy się zjednoczyć, aby stanowić jedną wspólną sieć, w której odkryjemy Stwórcę i pokażemy to całemu światu.

Brakuje nam dwóch sił: Estery i Mordechaja. Ale one istnieją w nas i dzisiaj nasza organizacja je ujawnia. Kabała została już odkryta jako metoda, którą w swoim czasie Mordechaj i Estera chcieli zaproponować narodowi. Jeśli tylko zdołamy zwrócić się do narodu na jego obecnym ogromnym poziomie egoizmu, i on nas posłucha, będzie mógł nas zjednoczyć, i wyjdziemy z duchowego wygnania.

Wtedy otworzą się Niebiosa, odkryje się Stwórca. Narody świata zwrócą się do nas i wzniosą nas do duchowej Jerozolimy.

Z programu TV „Wiadomości z Michałem Laitmanem”


Bohaterowie Purim: Mordechaj

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Kim jest Mordechaj, bohater święta Purim?

Odpowiedź: Mordechaj nie jest postacią o niejasnych intencjach, lecz człowiekiem światła. Jest zupełnie niezauważalny, nie rzuca się nikomu w oczy. Jedyną osobą którą irytuje, jest Haman, ponieważ rozumie, że jeśli Żydzi mają takiego przedstawiciela, to nie łatwo będzie ich pokonać, zniewolić i zniszczyć.

Pytanie: Co więc Haman widzi w Mordechaju, skoro ten spokojnie siedzi przy bramie?

Odpowiedź: Chociaż Mordechaj siedzi cicho przy bramie, jest spokojny tylko do czasu. Gdy tylko Haman zacznie podejmować poważne działania, natychmiast ujawni się charakter, determinacja i siła Mordechaja, i Haman może tego pożałować.

Ponieważ Mordechaj siedzi nie przy bramie miejskiej, ale przy bramie królewskiej, przeszkadza to Hamanowi. Aby bowiem zbliżyć się do króla, musi w jakiś sposób ominąć Mordechaja.

Mordechaj uosabia potencjalną siłę żyjącą w narodzie żydowskim, która kiedyś pozwoliła mu zjednoczyć się i wznieść ponad egoizm. Ta potencjalna siła nadal istnieje. Może ona przyciągać z zewnątrz dodatkowe pozytywne siły istniejące we wszechświecie, w naturze. Właśnie dlatego Mordechaj jest niebezpieczny dla Hamana i ten koniecznie chce podporządkować sobie Mordechaja. Dlatego Haman wymyśla różne podstępy: zwraca się do króla itd.

W zasadzie, między nimi istnieje bardzo wyraźna sprzeczność. Haman twierdzi, że cały podporządkowany mu egoizm został stworzony po to, aby napełnić człowieka, wywyższyć się, zarobić na nim, napędzać postęp. Jest to więc zdrowe kapitalistyczne podejście do życia.

Natomiast Mordechaj mówi, że egoizm został nam dany tylko po to, abyśmy mogli się ponad niego wznieść i pracować nad nim! Właśnie wznosząc się ponad egoizm, można odkryć wyższy świat, kolejny poziom, kolejny wymiar, w którym powinna istnieć ludzkość.

Dlatego pomiędzy Hamanem i Mordechajem istnieją bardzo poważne sprzeczności ideologiczne. Ostatecznie okazuje się, że chociaż Haman ma rację: egoizm jest siłą, która popycha nas do przodu, jednak to właśnie właściwość Mordechaja jest tą siłą, która nas naprawia i podnosi do poziomu Stwórcy, ratuje i prowadzi całą ludzkość do celu stworzenia.

Chociaż ta opowieść mówi o wydarzeniach w starożytnym Babilonie dwa i pół tysiąca lat temu, jest bardziej aktualna niż kiedykolwiek w naszych czasach, ponieważ dzisiaj znajdujemy się dokładnie w takim samym stanie. Różnica polega na tym, że wyszliśmy już z wygnania, z przerażającego stanu ciemności, i teraz musimy pociągnąć za sobą całą ludzkość.

Z programu TV „Wiadomości z Michałem Laitmanem”


Bohaterowie Purim: Haman

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kim jest Haman, jeden z bohaterów święta Purim?

Odpowiedź: Haman to wyrazista postać historyczna. Największy duchowy przykład dla współczesnej ludzkości!

Komentarz: Ale przecież jest złoczyńcą?!

Odpowiedź: I co z tego? Stalin i Hitler też byli złoczyńcami. W historii było wielu takich ludzi, ale Haman wszystkich przebił. Jego imieniem można nazwać absolutnie wszystkich złoczyńców świata. Jest to zbiorowy obraz.

Haman był uczonym, astrologiem, człowiekiem ideowym i przenikliwym. Zrobił bardzo wiele dla ludzkości, postawił wszystko na jedną kartę i ostatecznie zginął wraz z całą swoją rodziną, dziesięcioma synami, żoną Zeresz, licznymi nałożnicami i całym swoim dworem.

Wszystko po to, by obudzić Żydów, aby nie siedzieli cicho w 127 państwach starożytnego Babilonu królestwa Achaszwerosza, lecz zbuntowali się, zjednoczyli i wrócili do domu.

Dzięki staraniom, można nawet powiedzieć cierpieniom zadawanym przez Hamana, Żydzi zaczęli się jednoczyć. Groźba śmierci, ze strony Hamana, zmusiła ich do zjednoczenia się, powstania, wyeliminowania wszystkich swoich wrogów, powrotu do Ziemi Izraela i zbudowania tam Drugiej Świątyni.

Nie ma znaczenia, jaką osobowością był Haman: pozytywną czy negatywną. On napędza historię! Ewolucja w dużej mierze przebiega pod presją negatywnych postaci, ponieważ ludzie, a w szczególności Żydzi, są narodem opornym.

W nas szaleją wielkie negatywne siły, zwane Faraonem, Hamanem, Amalekiem itd., które popychają nas kijem do szczęścia, ponieważ nie rozumiemy dobrego traktowania.

Jednak od tego czasu, została nam odkryta nauka Kabały, która pokazuje, jak podążać do celu dobrą drogą, ku prawidłowemu rozwojowi, by doprowadzić cały świat do zjednoczenia, czyli do wypełnienia naszej ostatecznej misji, do końcowego etapu.

Miejmy nadzieję, że zdołamy to zrealizować bez nowych Hamanów, Achaszweroszów, Hitlerów i innych faraonów.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Purim – wezwanie do jedności

каббалист Михаэль Лайтман Purim – jest to wielkie święto wyzwolenia, święto wyjścia z wygnania.

Nauka Kabały wyjaśnia nam historię rozwoju ludzkości, począwszy od Adama i później. Przed nim też istnieli ludzie i cywilizacje, ale Adam reprezentuje początek nowej historii – historii duchowego rozwoju ludzkości. Adam jako pierwszy poczuł, że ​​żyje nie tylko po to, żeby istnieć na płaszczyźnie naszego świata, a żeby wznieść się z tego świata na następny poziom, do świata duchowego i w przeciągu tego życia przekształcić się w zupełnie inną istotę – w Adama.

Adam („edame”) w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „podobny do Stwórcy”, istniejący w innych koordynatach, w innym wymiarze. Ponieważ on jako pierwszy odkrył możliwość wzniesienia się ze zwierzęcego stanu na poziom „Człowieka” – poziom podobieństwa do Stwórcy, nazywany jest „Adam“.

Jednak realizować podobieństwo do wyższej siły, wznieść się po stopniach nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury do poziomu „człowieka”, poczuć siebie w nowym wymiarze, mógł tylko Abraham. Wydarzyło się to 20 pokoleń po Adamie. Dlaczego udało się to Abrahamowi? Dlatego że niewielka liczba ludzi, zamieszkująca w tym czasie Starożytny Babilon, nagle znalazła się w egoistycznym impasie.

Dobre relacje między Babilończykami, żyjącymi jak jedna rodzina, nagle zmieniły się w niedowierzanie, kradzieże, brutalne traktowanie siebie nawzajem – takie egoistyczne relacje, że nie wiedzieli, co zrobić i gdzie się udać. Pomyśleli tak: „Musimy wznieść się do Nieba i odkryć, dlaczego, co się z nami dzieje.”

W tym czasie w Starożytnym Babilonie wyróżniały się dwie wiodące osobistości z różnymi punktami widzenia: ideolog i uczony swojego pokolenia Abraham i babiloński król Nimrod. Według ideologii Abrahama ludzkość istnieje po to, żeby zjednoczyć się nad swoim egoizmem, który oddziela ludzi od siebie nawzajem. Jednocząc się, mogą osiągnąć następny stopień swojego rozwoju.

Egoizm specjalnie wpędza ich w ślepy zaułek, żeby nie poddawali się, bo w przeciwnym razie egoizm doprowadzi ich do wzajemnego zniszczenia. Nie mają innego wyboru, jak po prostu połączyć się ponad nim. Ponadto w naturze istnieje taka siła, którą można przyciągnąć, aby pomogła im to zrobić. Nimrod jednak uważał, że należy pójść inną drogą: rozproszyć się po całej Ziemi, jak rodzina, która nie może dogadać się ze sobą. Że należy cicho, spokojnie rozejść się i wtedy wszystkim będzie dobrze.

Tysiące ludzi poszło za Nimrodem i tylko niewielka część poszła za Abrahamem. Jak napisał znany historyk Józef Flawiusz, Babilończycy rozproszyli się po całym świecie i osiedli w Indiach, Chinach, Afryce, Rosji i Europie. W przyszłości z nich wykształciły się narody, dające początek obecnej światowej cywilizacji. Abraham zebrał swoich zwolenników, którzy zgodzili się z nim, zrozumieli jego światopogląd i poszli za nim do ziemi Kanaan, miejsca współczesnego Izraela.

Narody, rozproszone po całej Ziemi, nazywały się według swojego pochodzenia, rodziny, klanu albo według miejsca ich osiedlenia: Niemcy, Rosjanie itd. A zwolennicy Abrahama zaczęli nazywać siebie „Izrael” – „prosto do Stwórcy” („isra” – prosto, „El” – Stwórca). Oznacza to, że byli ukierunkowani bezpośrednio na wyższą siłę, wyższy program natury, łączący i zbierający wszystko razem.

Grupa Abrahama składała się z przedstawicieli różnych społeczności, którzy poczuli, że jego idea jest prawidłowa i dołączyli do niego. W ten sposób utworzył się naród, który został zebrany na podstawie wspólnej idei. Taka była różnica między Żydami i innymi narodami. Naśladowcami Abrahama byli Izaak, Jakub, Józef, którzy stanowili następne stopnie rozwoju tej grupy – stopnie coraz większego zjednoczenia.

Stopniowo grupa, która wyszła z Abrahamem z Babilonu, znalazła się w silniejszych sprzecznościach ze sobą, zwanych „egipskim wygnaniem”. Należy zauważyć, że mowa jest o historycznych wydarzeniach w świetle duchowych działań, dlatego nazywamy geograficzne i historyczne kategorie w zależności od ich stanu duchowego.

Powiedziano, że w ziemi Izraela rozpoczął się wielki głód i Żydzi pojechali do Egiptu. Oznacza to, że w narodzie powstał duchowy głód, spowodowany niezgodą i osłabieniem więzi między sobą. Thomas Mann w książce „Józef i jego bracia” dobrze opisuje wszystkie wewnętrzne, ideologiczne kontrowersje między synami Jakuba.

Stan „Egipt” („Micraim”) oznacza „koncentrację zła” („mic ra”). W nim Żydzi doświadczyli ogromnej władzy egoizmu, który nazwany jest „faraon” i starali się od niego oderwać.

Zdecydowali, że nie mogą pozostawać w stanie wzajemnej wrogości, nienawiści, władzy faraona (egoizmu), ponieważ nie daje im możliwości zbliżenia się do siebie. Zdając sobie sprawę, że upadli nawet z tego małego duchowego poziomu, w którym znajdowali się wcześniej, zrozumieli, że nie mają innego wyjścia, jak uciec ze stanu „Egiptu”. To miało miejsce w nocy, w ciemności, pośpiechu.

Ale wcześniej przeszli dziesięć plag egipskich, które odczuwali na sobie, uwalniając się z ich pomocą od władzy egoizmu, od władzy faraona. Wychodząc z Egiptu, czyli ze wzajemnej wrogości, stopniowo konsolidowali się między sobą i doszli do stanu „góra Synaj”, od słowa „syna” – „nienawiść“. Aby dotrzeć do Stwórcy, muszą wznieść się nad nią.

W narodzie Izraela istnieje właściwość, nazywana Mosze, od słowa „moszech” – „wyciągać”), która jest uosobieniem ich niewielkiego zjednoczenia między sobą, które wyciąga ich z Egiptu i może wznieść ich ponad nienawiść, zjednoczyć ich ze Stwórcą i otrzymać od Niego metodę  dalszego kształtowania narodu. Metoda ta nazywa się „Tora”.

Tora – to światło, naprawiające egoizm całej masy ludzi i tworzące z niego jedno jedyne pragnienie, które nie będzie już związane z niezgodą, nienawiścią i wzajemnymi pretensjami, a z dążeniem do zbudowania nad nimi dobrych relacji.

Kiedy relacje ludzi stają się jednolite, równe i wszystkie poprzednie pragnienia mieszają się ze sobą, tworząc jedno jedyne wspólne pragnienie, w którym nie jeden człowiek oddaje i kocha innego, a wszyscy razem, wzajemnie – wtedy to jedno pragnienie we wzajemnej miłości kieruje się do wyższego stanu – Stwórcy, czyli do Natury. Stwórca („Elokim”) oznacza wyższą siłę, wyższą  właściwość i wyższą władzę.

Tak dążą do obdarzania wyższej siły, do miłości do niej, wzajemnego połączenia z nią i osiągają ten stan. Teraz już nazywają się „naród Izraela” i zaczynają czuć następny poziom swojej egzystencji, wznosząc się z poziomu nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej materii na poziom Stwórcy, poziom wyższej siły natury, która jest przed nami ukryta.

Przechodzą barierę ukrycia, odkrywają świat duchowy i zaczynają odczuwać go tak realistycznie, żyć w nim na nowym poziomie, że istnienie ciała już nie odgrywa dla nich roli. Ponieważ ciało – jest to zwierzęca substancja i dla człowieka nie ma znaczenia, czy umiera, czy też nie, ponieważ na tym poziomie istnieje w wiecznym, doskonałym stanie.

Dzisiaj taki stan może osiągnąć każdy, jak w swoim czasie nasi praojcowie. Napisali o nim w Torze, nazywając go „Pierwszą Świątynią”. W tym stanie odkrywa się cały wszechświat, wyższa siła, nieskończone istnienie ludzkości poza czasem i przestrzenią.

W nim istnieli kilkaset lat. A potem egoizm znowu zaczął osłabiać ich związek i znowu zaczęli oddalać się od siebie, ogarnięci wzajemnymi pretensjami. Rozumieli, że jest to konieczne po to, żeby jeszcze wyżej wznieść się ponad egoizm i przejść na następny stopień, ale nie mogli go pokonać i upadli w bezzasadną nienawiść.

Ten stan nazywa się „babilońskie wygnanie”. Po tysiącach lat wrócili do tego samego Babilonu, z którego wywiódł ich Abraham. Ale teraz to już nie było małe państwo w Mezopotamii, a ogromne imperium króla Nabuchodonozora, który panował nad 127 państwami. Będąc mądrym władcą, król rozrzucił Żydów po wszystkich krajach, podtrzymując w ten sposób brak wzajemnych relacji między nimi. Dla nich to było lepsze.

Przeszło niemało lat, zanim w Babilonie, którym zarządzał już król Achaszwerosz, pojawił się łotr Haman, który chciał zniszczyć Żydów. Zaczął oczerniać ich w oczach króla: „Jest taki naród, który jest rozproszony wśród wszystkich narodów w twoim państwie. Trzymają się odrębnie od wszystkich, nie komunikują się z innymi….”. I wtedy król odpowiedział: „Rób z nimi, co chcesz.”

Ale w tym samym czasie żył w Babilonie mędrzec, Żyd imieniem Mordechaj (Mardocheusz), krewny królowej Estery, ukochanej żony Achaszwerosza. Postanowił za pomocą Ester ostrzec przed spiskiem, żeby wszystko stało się wiadome królowi. Ale Ester powiedziała, że ani ona, ani król nic nie mogą zrobić, dlatego że Żydzi są zbyt rozdzieleni między sobą.

Jeśli ponownie się zjednoczycie, powiem królowi o spisku. Zacznijcie modlić się z góry, a ja będę działać z dołu i zniszczymy łotra Hamana i wszystkich, którzy snują przeciwko nam intrygi. Co więcej, będzie to początkiem naszego powrotu do ojczyzny, na ziemię Izraela“. Mordechaj powiadomił o tym Żydów, którzy mieszkali w mieście Suzie, stolicy babilońskiego imperium. Przywołał ich do postu i połączenia się wzajemnie, łącząc się zgodnie z żydowskim prawem, przyjętym na górze Synaj: być jak jeden człowiek z jednym sercem.

Tak, wznosząc się nad egoizmem i w pełni jednocząc się między sobą, wrócili do swoich korzeni i uzyskali powrót do ziemi Izraela, czyli stali się podobni do właściwości tej ziemi. Achaszwerosz pozwolił im wrócić do ojczyzny. Później syn Estery i Achaszwerosza pomógł im odbudować Drugą Świątynie. Na tym zakończyło się babilońskie wygnanie.

Po kilkuset latach Druga Świątynia została zniszczona z powodu nienawiści. która znowu wybuchła między Żydami, i znowu zostali wygnani z ziemi Izraela. Dziś wychodzimy z tego wygnania. Jednak na całym świecie, w każdym państwie, szczególnie wokół Izraela istnieje swój Haman.

Ale zbawienie jest absolutnie takie samo, jak w czasach królowej Estery. Jeśli połączymy się, to z łatwością wybawimy się od wszystkich wrogów. Uwolnią nas od swojej złej obecności i pomogą nam, jak wcześniej, odbudować Świątynie. Tak jest powiedziane przez proroka Ezechiela, że narody świata przyniosą Izraelitów na swoich barkach na ich ziemię i razem z nimi zbudują Trzecią Świątynię.

A teraz, powracając z materialnego wygnania i mieszkając na ziemi Izraela, znajdujemy się na duchowym wygnaniu i musimy z niego wyjść, czyli wznieść się na poziom duchowego wyzwolenia od rozdzierającego nas egoizmu i połączyć się między sobą tak, aby wznieść się na poziom wieczności i doskonałości. Do tego wzywa nas Purim – święto zjednoczenia. Istnieją dla nas wszelkie warunki, aby wykonać to tu i teraz.

Z rozmowy na temat święta Purim