Artykuły z kategorii

Nachszon – właściwość całkowitego obdarzania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka właściwość w człowieku symbolizuje Nachszon ben Aminadaw, który jako pierwszy skoczył do Końcowego Morza?

Odpowiedź: Gematria (cyfrowe znaczenie) imienia Nachszon ben Aminadaw wskazuje na wysokość jego stanu duchowego – właściwość czystej Biny.

Dzięki temu właśnie jest w stanie przeciwstawić się ścianie wody. Ponieważ z jednej strony woda jest łagodną właściwością, będącą podstawą życia, a z drugiej strony to twarda właściwość, gdyż w niej przejawiają się „gwurot” – siły sądu.

Miękkie i twarde siły czające się w wodzie mogą być przesunięte tylko poprzez wzniesienie się ponad egoizm. Nachszon jest w stanie to uczynić, dlatego że przed człowiekiem, który odrywa się od egoizmu, wszystko się rozstępuje, gdyż całkowicie przylega do Stwórcy.

Na świecie nie ma pustego miejsca: albo otrzymywanie – egoizm, albo obdarzanie – właściwość Stwórcy. Wznosząc się ponad egoizm, nie wchodzisz w próżnię, a we właściwość Stwórcy, tak jak to zrobił Noe, gdy wszedł do arki.

W ten sam sposób, wchodzisz we właściwość obdarzania, jak w kokon, i istniejesz w nim. To jest działanie Nachszona. Niektórych niszczy morze, jak w historii ogólnoświatowego potopu, a niektórych ratuje.

W taki sposób działania Noego i Nachszona są tymi samymi działaniami, które występują na różnych poziomach egoizmu i powracają do swoich kręgów po czterech etapach rozwoju. I tak jest na każdym etapie. Na tym właśnie polega duchowy postęp.

Z programu telewizyjnego „Tajemnice Wiecznej Księgi”


Spotkanie pod 49 bramą

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli człowiek nie pokona małej przeszkody na drodze, to nie dostanie dużej przeszkody. Ta mała przeszkoda będzie go dezorientować i powodować, że będzie kręcił tak długo, aż nie będzie mógł podnieść się nad nią.

Być pod 49 bramą nieczystości nie oznacza być tam pogrzebanym, a oznacza przejście przez 48 bram świętości! Pokonuję każdą z nieczystych bram i w ten sposób docieram do następnej, znacznie wyższej bramy. Albo raczej powinienem powiedzieć znacznie niższej, ponieważ są to bramy nieczystości. Ale muszę pokonać poprzednie bramy. Jeśli nie potrafię wykonać ćwiczenia dla pierwszej klasy, nie zostanę wpuszczony do drugiej.

Praca w Egipcie jest bardzo ciężka: z materiałem, z cegłami, w oporze i przeciwstawianiu się faraonowi. Nie jest to tylko bezczynność i czekanie, aż czas zrobi swoje. Czas nic nie zrobi. „Nie stawiają przeszkód przed niewidomym”. Dlatego też naszym obowiązkiem jest praca i nie poddawanie się rozpaczy, gdy serce jest obciążone. Pożądane jest, aby maksymalnie skrócić takie okresy.

Wygnanie egipskie miało trwać 400 lat, ale synowie Izraela skrócili je do 210. Później jednak to niedociągnięcie powróciło do nich, lecz już w innej formie. Jednak my nie jesteśmy jeszcze w tym procesie przygotowania do naprawy, i dlatego mamy ten okres, który nazywa się wygnaniem egipskim, otrzymaniem Tory, czterdziestoletnią wędrówką po pustyni – wszystkie mogą być bardzo krótkie. Możemy przejść je bardzo szybko, z przyspieszeniem czasu.

Kiedy człowiek stanie w ostatniej, 49-tej bramie nieczystości, nikt nie może go stamtąd uratować, oprócz samego Stwórcy: „Tylko sam Stwórca, a nie Jego anioł lub posłaniec”. Człowiek sukcesywnie zbliża się, stopień po stopniu, pokonuje wszelkie siły nieczystości i w końcu wchodzi w kontakt z Wyższą Siłą. Klipa, istotnie przygotowuje nas do tej całej wyprawy, wyznaczając szlak, po którym możemy wznieść się do Stwórcy.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Najważniejsze przykazanie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W artykule „Co daje nam zasada „kochaj bliźniego swego” Rabasz wyjaśnia, że ​​za pomocą tej zasady można osiągnąć miłość do Stwórcy. Po co więc wszystkie inne działania i wypełnianie przykazań?

Odpowiedź: A jak inaczej osiągniemy miłość do Stwórcy? Musimy przejść od miłości do bliźniego do miłości do Stwórcy, w przeciwnym razie nie rozwiniemy w sobie tego uczucia. Wszystkie pozostałe przykazania można wypełnić dopiero, gdy już pojawi się określony kierunek miłości do przyjaciół, do Stwórcy.

Pytanie: Jeśli więc podstawowym prawem Tory jest „kochaj bliźniego”, to po jego realizacji można wypełniać wszystkie pozostałe przykazania? Albo odwrotnie, najpierw wypełniasz wszystkie przykazania, i wtedy przechodzisz do miłości

Odpowiedź: Nie, należy wypełnić i jedno, i drugie. Jednak najważniejszym przykazaniem jest „miłość do bliźniego”.

Pytanie: W artykule jest napisane: „‚Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”– rabin Akiwa powiedział: «To wielka zasada w Torze.»” Wynika z tego, że jeśli wypełniamy tę zasadę „klal”, to obejmuje ona wszystkie indywidualne elementy „prat” czyli osiągniemy te elementy automatycznie, bez żadnego wysiłku i nie będzie nic więcej do zrobienia. Jaki jest zatem porządek naprawy?

Odpowiedź: W zasadzie nie ma znaczenia jaki, najważniejsze to zrób. Staraj się być serdecznie blisko innych.

Z programu telewizyjnego „Praktyczna Kabała”


Czy zmierzamy ku kolejnej wojnie światowej?

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam, największy i najbardziej znany kabalista XX wieku, pisał o możliwości wybuchy trzeciej, a nawet czwartej wojny światowej. Na przykład w artykule „Ostatnie Pokolenienapisał:

Istnieją dwie drogi do osiągnięcia pełni: droga Tory albo droga cierpienia. Stwórca dał ludzkości technologię, aż w pewnym momencie wynaleziono bombę atomową i wodorową. Jeśli jeszcze nie stało się to oczywiste, jaką zagładę mogą one przynieść światu, ludzkość może poczekać na trzecią a nawet czwartą wojnę światową. Bomby spełnią swoje zadanie, a relikty, które pozostaną po zniszczeniu, nie będą miały innego wyboru, jak tylko podjąć się tej pracy, w której zarówno jednostki, jak i narody będą pracować dla siebie tylko tyle, ile potrzeba do przetrwania, a cała reszta ich wysiłków będzie skierowana ku dobru innych. Jeśli wszystkie narody świata zgodzą się na taki stan rzeczy, nie będzie już wojen, ponieważ nikt nie będzie się troszczył o własne dobro, lecz wyłącznie o dobro innych”.

Wielu zadaje pytanie, czy rzeczywiście do tego dojdzie. Kabaliści widzą ogólny system zarządzania i potencjalne ścieżki przed nami. Widzą, że wolność wyboru istnieje dla każdej jednostki i dla całej ludzkości.

Istnieją dwie drogi, którymi możemy podążać przez rzeczywistość: droga cierpienia lub droga Tory, droga światła. Droga Tory nie odnosi się tu do religii. Chodzi raczej o poznanie i zrozumienie praw, według których działa natura, o uświadomienie sobie, że ludzki egoizm stoi w sprzeczności z ogólnym, altruistycznym prawem natury, i że można dokonać przemiany: od egoizmu do altruizmu, aby osiągnąć z nią harmonię, a tym samym – szczęśliwe, pokojowe i spełnione istnienie.

Jeśli natomiast będziemy dalej podążać drogą materializmu, skupiając się wyłącznie na doczesnej, fizycznej egzystencji, to prędzej czy później ten świat doprowadzi nas do ślepego zaułka. Popchnie nas w stan będący nie do zniesienia, który ostatecznie zmusi nas do duchowego wzniesienia. Jednak zanim zdecydujemy się podnieść powyżej naszego obecnego poziomu, możemy doświadczyć ogromnego cierpienia, w tym grozy trzeciej i czwartej wojny światowej, a także innych katastrofalnych wydarzeń.

Jak dotąd, nie widać oznak, by świat zmierzał ku lepszemu. Wojny światowe trzecia i czwarta, katastrofy ekologiczne, głód, kryzysy klimatyczne, trzęsienia ziemi i inne wstrząsy, są ukryte w planie natury. Wydarzenia te istnieją jako potencjalne scenariusze, które czekają na aktywację, by się urzeczywistnić – w zależności od naszych wyborów.

Ich celem jest wstrząśnięcie ludzkością, przebudzenie świadomości, uzmysłowienie konieczności wejścia na wyższy poziom rozwoju, w którym dobrowolnie zrównoważymy się z ogólnym altruistycznym prawem natury. Jeśli jednak podejdziemy do tych zagrożeń z czysto fizycznej perspektywy, myśląc wyłącznie o naszym przetrwaniu, doświadczymy tych przemian w najbardziej bolesny sposób.

Jeżeli natomiast wybierzemy drogę duchowego wzrostu i harmonii z naturą, połączymy się z zupełnie innymi siłami. Zamiast być zmuszanymi do rozwoju przez cierpienie, zaczniemy sami wpływać na system zarządzania natury wobec nas. Wtedy nasza rzeczywistość nie będzie nas zmuszać do zmiany poprzez ból, zamiast tego wzniesiemy się na następny, wyższy poziom istnienia poprzez nasz wolny wybór.

Wtedy wszystko będzie wyglądało inaczej. Świat przekształci się w cudowne miejsce, a my zintegrujemy się w jego zarządzaniu. Będziemy postępować z pełnym zrozumieniem wiedząc, dlaczego rzeczy dzieją się tak, a nie inaczej i dokąd zmierzamy. Takie podejście całkowicie odmieni nasze życie i nasze nastawienie.

Następnie wkroczymy na ścieżkę światła – wznosząc się ponad naszą cielesną naturę i rozwijając w sobie pragnienie połączenia z czymś wyższym. System zarządzania natury istnieje ponad naszym egoistycznym postrzeganiem i odczuwaniem, a naszym zadaniem jest go pojąć i włączyć się w jego działanie. Wszyscy musimy przejść przez ten proces, a ci, którzy jeszcze tego nie uczynili, nieuchronnie doświadczą go w swoim czasie.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/are-we-on-the-way-to-another-world-war-f5c5c8f4355b


Na przestrzeni całej drogi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza osiągnąć miłość do przyjaciół w dziesiątce do takiego stopnia, żeby wyjść z Egiptu?

Odpowiedź: Połączenie, które osiągamy na końcu naszego rozwoju i z jego pomocą wychodzimy z Egiptu (ze złego początku) – to nasze całkowite, doskonałe zjednoczenie. To właśnie dzięki niemu podnosimy się z punktu wzajemnego odrzucenia od siebie i wychodzimy z nienawiści do miłości.

Pytanie: Czy jest to wynik systematycznej pracy na przestrzeni całej naprawy? Czy są tu jakieś pośrednie etapy, na przykład, możemy osiągnąć miłość do przyjaciół jutro lub za tydzień, żeby rzeczywiście wyjść z Egiptu? Czy raczej, stanie się to w Końcu Naprawy?

Odpowiedź: Od samego początku drogi i na przestrzeni całego okresu do Całkowitej Naprawy, musimy starać się rozpoznać, które siły sprzeciwiają się wyjściu z Egiptu i prosić o ich naprawę.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Jak uzasadnić bycie szczęśliwym, gdy na świecie jest tak wiele cierpienia?

каббалист Михаэль ЛайтманPowinniśmy dążyć do odkrycia i zrozumienia sensu życia, aby zobaczyć, że sens życia polega na tym, by samo życie nam pokazało: po co ono jest i do jakiego celu nas prowadzi i ciągnie.

Nasze życie, jakie obecnie znamy, od czasu naszych narodzin do śmierci, w rzeczywistości jest okresem, który nie liczy się jako życie. Dlaczego? Dzieje się tak, dlatego że w takim stanie postępujemy zgodnie z najróżniejszymi instynktownymi wskazówkami natury. Staramy się przetrwać, mniej cierpieć, znaleźć komfort i przyjemność.

Aby poczuć sens życia, musimy wydostać się z tego zwierzęcego stanu. Zatem, jak wynika z pytania, co jest źródłem naszego szczęścia? Szczęście wynika ze zrozumienia wszechświata i jego znaczenia.

Możemy więc być szczęśliwi pomimo całego cierpienia, które nas spotyka, gdy rozumiemy sens życia, który obejmuje cel wszystkich cierpień, których doświadczamy, oraz zakres w jakim stopniu każdy ruch w naturze na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim ostatecznie prowadzi do objawienia tajemnic życia.

Możemy wówczas powiązać cierpienie i okropności życia z łańcuchem tego ujawnienia. Następnie odkrywamy, że celem cierpienia jest obudzenie nas, abyśmy zastanowili się nad jego celem, by skłonić nas do ostatecznego poszukiwania sensu życia. Nawet jeśli na własnym ciele odczuwamy ból, to tym bardziej konieczne jest zrozumienie, że takie stany ostatecznie prowadzą nas do poczucia wewnętrznego sensu.

Droga ta prowadzi nas do szczęścia. Kiedy osiągamy szczęście poprzez zrozumienie sensu życia i celu cierpienia, ból znika. Oznacza to, że jeśli dokładnie wiemy, po co jest cierpienie i dlaczego jesteśmy w nie zaangażowani, wówczas nie ma cierpienia i wszystko nabiera znaczenia.

Droga do odkrycia sensu życia jest również pełna niepowodzeń. Tracimy i odnajdujemy sens życia, raz za razem gubiąc go i odnajdując w trakcie postępu ku ostatecznemu, całkowitemu objawieniu. Bez względu na to, jak się czujemy, przez cały czas stajemy się silniejsi i bardziej doświadczeni.

Stopniowo dodajemy nasze spostrzeżenia, pojmowanie i odczuwanie życia do punktu, w którym osiągamy pełne zrozumienie praw natury – tego, w jaki sposób i dlaczego natura działa na nas, oraz na jej nieożywionych, roślinnych i zwierzęcych poziomach w taki sposób, w jaki to robi. Uczymy się działania natury jako pojedynczej, najwyższej formy miłości i obdarzania, która działa w celu wzniesienia nas na najwyższy poziom szczęścia, całości i połączenia między nami i z nią samą, w pełnej identyfikacji i zgodzie z jej prawami.

Źródło:https://michaellaitman.medium.com/how-can-one-justify-being-happy-when-there-is-so-much-suffering-in-the-world-1199d2b033b7


Skok Nachszona

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Naród Izraela bał się skoczyć do Końcowego Morza, dopóki Nachszon nie zdecydował się tego zrobić. Z pewnością nie tak łatwo to zrobić?

Odpowiedź: To rzeczywiście nie jest takie łatwe. Widzimy, że trudności pojawiają się na wszystkich etapach duchowego procesu. Zawsze byli tacy, którzy byli gotowi cofnąć się z powrotem. Nasz egoizm jest tak nawarstwiony, że nie od razu umożliwia odejście od niego, albo chociaż określenie go jako zło.

Trudno jest człowiekowi anulować się przed innymi. Jeśli nie działam pierwszy, oznacza to, że wolę, aby zrobił to ktoś inny. Czy jest to dążenie do miłości i zjednoczenia? Na dany moment nie jest to jeszcze wyjaśnione. Widzimy, że wtedy pojawia się „złoty cielec” i wiele innych problemów.

Pytanie: Co symbolizuje „skok Nachszona”?

Odpowiedź: Człowiek ma właściwość, zdolność podążania ponad rozum: „Lepsza śmierć niż takie życie”. Wtedy człowiek rzuca się w morze, niech się dzieje, co chce. Oczywiście, nie chodzi tu o nasz obecny stan. Działanie, zwane „skok Nachszona”, wymaga przygotowania.

Jest to obowiązkowe dla przejścia na następny etap, ale czy jesteśmy w stanie je wypełnić? Na razie jesteśmy dalecy od jego realizacji, chociaż ten moment szybko się przybliża. Nie ma wątpliwości, że znajdujemy się dosłownie na etapach wyzwolenia.

W zjednoczeniu serc osiąga się pokój i doskonałość – w tym jest nasze zbawienie, które musi zastąpić obecny stan Egiptu. Dlatego cała nasza praca, studia i rozpowszechnianie mają na celu zjednoczenie. Zwracamy się do narodu Izraela z wezwaniem do jedności. Tylko z pomocą połączenia i wzajemnego dobrego odnoszenia możemy zostać zbawieni.

Z programu „Kabaliści piszą. Wyjście z Egiptu”


Na korzyść zasług

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeżeli człowiek zrobił dobry uczynek i szala jego zasług przechyliła się na stronę dobra, to aby pozostawić mu prawo wyboru między dobrem i złem, dodaje mu się zło. Czy to oznacza, że uświadomienie sobie zła to proces nieskończony?

Odpowiedź: Nie, koniec jest. Ale zanim to nastąpi, każdemu dodaje się trochę zła, ponieważ, jak jest powiedziane: ten, kto ma większy egoizm od swojego przyjaciela, ma również większy zły początek. Jest to konieczne, aby człowiek miał możliwość wyboru, w którą stronę przechylić szalę wagi.

Jeśli nasz stosunek do dobra i zła, wynosi pół na pół, to wtedy możemy podjąć właściwą decyzję i przeważyć samych siebie i cały świat na szalę zasług. W przeciwnym razie nie mamy wyboru.

A potem znowu pogrążamy się w egoizmie, żeby było z czym pracować. Przecież najpierw trzeba wyprowadzić człowieka z równowagi, aby zobaczył, jak bardzo jest pogrążony w złu, a wtedy zrozumie, że Kabała zaleca, aby naprawić ten stan.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Wrażenie od wielkości Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to znaczy: wielkość Stwórcy, czy to jest to, co On daje?

Odpowiedź: Stwórca niczego nie powinien dawać. Jeśli zwiększa w tobie Swoją wielkość, to w taki sposób podnosi cię duchowo i nie potrzebujesz niczego więcej.

Będziesz mógł odpowiedzieć na wszystkie swoje pytania, głębiej zrozumieć to, co studiujemy, pojawi się możliwość podążania wiarą ponad wiedzę. W taki sposób stopniowo zdobędziesz odczucie wyższego świata.

Ale w żadnym wypadku nie siedź i nie czekaj. Jeśli dążysz do odczucia wrażenia wielkości Stwórcy, musisz działać wszelkimi sposobami. Najważniejsze, aby robić to poprzez przybliżenie do przyjaciół.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Potrzeba doskonałej wiary

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak zwiększyć wiarę? Czy robimy to sami?

Odpowiedź: To Stwórca czyni, ale dlatego, że wszyscy pragniemy zwiększać wiarę, przez cały czas. Każdy na swój sposób, ale w zasadzie, razem. Chcemy być w doskonałej wierze. Doskonała wiara to wiara, która całkowicie zastępuje wiedzę, uczucia, wszystko, co mogę otrzymać od Stwórcy.

Pytanie: W jaki sposób możemy pomóc sobie nawzajem w osiągnięciu stałego braku takiej wiary, która całkowicie zastąpi naszą wiedzę i uczucia?

Odpowiedź: Przyjaciele mogą dać ci przykład, wesprzeć cię, a wtedy zobaczysz, czego ci brakuje do osiągnięcia pełnej wiary.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”