Artykuły z kategorii

Zadziwiająca harmonia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym są etapy duchowego rozwoju?

Odpowiedź: Na etapach duchowego rozwoju odkrywamy coraz większą doskonałość nas samych i całego stworzenia. Nie może być tak, że odkrywamy powiedzmy, swoją niedoskonałość i doskonałość stworzenia lub odwrotnie. Ujawnia się to jednak w stopniu podobieństwa właściwości między nami i stworzeniem.

Przechodząc przez etapy duchowego rozwoju, poznajemy głębię doskonałości, wiedzy, połączenia. Najważniejsze jest to, że ujawniają się przed nami sprzeczności i powiązania między wszystkimi elementami stworzenia, które podobnie jak w muzyce, literaturze, we wszelkich doznaniach dają pojęcie pełnej spójności, harmonii.

Przecież harmonia zbudowana jest na absolutnej dysharmonii: nagle wszystkie sprzeczności łączą się razem i następuje niesamowita boska zbieżność wszystkiego ze wszystkim. Ta harmonia jest wynikiem naszego rozwoju. Jest stopniowo poznawana na każdym duchowym stopniu, na miarę jego wysokości.

Z lekcji w języku rosyjskim


Wewnętrzne i otaczające światło

каббалист Михаэль Лайтман Z jednej strony światło nieustannie naciska na nasze pragnienie, chce w nie wejść, gdyż celem stworzenia, jak napisał Baal HaSulam, jest zadowolić wszystkie stworzenia. Z drugiej strony, stworzenie przy pomocy ekranu uniemożliwia wejście światłu do wewnątrz, dlatego że nie chce odczuwać wstydu. To zetknięcie światła z ekranem nazywa się zderzeniem.

To światło, które trafia do kli w celu przyjemności ze względu na Stwórce, nazywa się wewnętrznym światłem, a światło które nie może wejść, nazywa się otaczającym światłem. Otrzymujesz tylko to, co możesz otrzymać ze względu na Stwórcę. A to, czego nie możesz jeszcze otrzymać zostawiasz, na później – istnieje to wokół, jako otaczające światło.

Pytanie: Ale czy można również nim zadowolić się?

Odpowiedź: Można otrzymywać przyjemność dlatego że ono istnieje, ale to wciąż jest ta sama przyjemność, którą otrzymujesz od wewnętrznego światła.

Pytanie: Czy oznacza to, że celem stworzenia jest to, żeby w nas było 100% tylko wewnętrznego światła?

Odpowiedź: Tak, ostatecznie kli, stworzenie, otrzymuje całe światło wewnątrz siebie.

Z programu telewizyjnego „Wprowadzenie do nauki Kabały”, 13.08.2023


Pytania dotyczące pracy duchowej – 13

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule 115 „Szamati“ Baal HaSulam napisał: „Dzięki temu, że człowiek czuje społeczeństwo i cierpi razem z nim, może radować się pocieszeniem społeczeństwa”. Jak prawidłowo z tym pracować, aby cieszyć się radością społeczeństwa?

Odpowiedź: Jeśli człowiek stara się poświęcić wszystkie swoje siły, aby być razem z przyjaciółmi jako jedna całość, wtedy wszystko, co się z nim dzieje, odczuwa jako właściwy postęp.

Pytanie: Czy możemy odczuwać duchowe cierpienia świata i starać się je napełnić?

Odpowiedź: Nie. Odczuwamy tylko albo swoje duchowe cierpienia, albo tych ludzi, z którymi jesteśmy związani, albo cierpienia Stwórcy – to nazywane jest „cierpieniem Szchiny”.

Pytanie: Czy człowiek może stłumić w sobie zwierzęce instynkty samozachowawcze i przedłużenia gatunku w imię służenia Stwórcy i przyjaciołom?

Odpowiedź: W żadnym wypadku nie jest do tego zobowiązany.

Pytanie: Co to za działanie, podniesienie przyjaciela do poziomu Stwórcy?

Odpowiedź: Żeby przyjaciel był dla ciebie tak samo ważny, jak Stwórca.

Pytanie: Który egoizm jest gorszy i bardziej destrukcyjny: zwierzęcy czy duchowy?

Odpowiedź: Duchowy. Jest to najbardziej złożony, najcięższy i najbardziej szkodliwy egoizm.

Pytanie: Czy możliwe jest osiągnięcie identycznego odczucia tego, co czuje przyjaciel i połączenie się z jego wewnętrznymi uczuciami?

Odpowiedź: Będziesz odczuwać swoje uczucia, a przyjaciel swoje.

Z lekcji na temat „Osiągnąć odczucie bliźniego”, 16.08.2023


Dlaczego Bóg się na mnie gniewa?

каббалист Михаэль Лайтман Nie ma czegoś takiego jak gniew Boga na ciebie. Niektóre pisma w Torze mogą być w ten sposób błędnie interpretowane, ponieważ przemawiają językiem istot ludzkich, ale wyższa siła nie ma w sobie gniewu. Jest ponad ludzkimi emocjami. Bardziej trafne jest myślenie o Bogu jako o systemie, który z góry wie wszystko, co się wydarzy.

Negatywne zjawiska, które wkraczają w nasze życie, takie jak klęski żywiołowe i pandemie, nie są wynikiem gniewu Boga. Zamiast tego pojawiają się, aby nauczyć nas, jak lepiej zrozumieć system, w którym istniejemy, i zorganizować się w równowadze z tym systemem: stać się tak integralnie połączonym jak system.

Skąd możemy mieć pewność, że brak równowagi z naturą jako integralnym systemem jest przyczyną nieszczęść, które nas spotykają? Widzimy, jak połączonym i współzależnym systemem jest natura, a człowiek jest jedyną częścią tego systemu, która ma wolny wybór. Tylko my możemy wypchnąć naturę z jej zrównoważonego połączenia. W jaki sposób to działa?

My, ludzie, zostaliśmy stworzeni z egoistycznymi pragnieniami cieszenia się sobą kosztem innych i natury. Taka skłonność nazywana jest „złą” lub „złem” ze względu na jej sprzeciw wobec funkcjonowania systemu. Zaczęliśmy więc od życia w opozycji z połączoną formą natury, teraz musimy wejść z nią w równowagę, poprzez nawiązywanie pozytywnych, życzliwych i troskliwych relacji.

Jeśli nie zdołamy się zmienić z negatywnie połączonych między sobą, gdzie chcemy osiągać korzyści dla sobie kosztem innych, na pozytywnie połączonych, pragnących przynosić korzyści i służyć innym, wówczas spowodujemy gromadzenie się w systemie różnych błędów i negatywnych reakcji, na które on odpowiednio reaguje. Wypełniamy system coraz większą liczbą złych odchyleń, które z kolei powracają do nas jak bumerang. Jego reakcja jest skierowana na negatywne połączenia, które do niego wprowadziliśmy, i właśnie taka reakcja ma na celu naszą naprawę, tj. pchnięcie nas od negatywnych do pozytywnych wzajemnych relacji międzyludzkich.

Ważne jest, aby podkreślić, że ten jedyny system natury, Bóg lub siła wyższa – z których wszystkie są jednym i tym samym, tj. jedyną siłą miłości i obdarzania – odnosi się do nas zgodnie z tym, jak odnosimy się do siebie nawzajem, a nie wyłącznie w kategoriach tego, jak odnosimy się do systemu na jego nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie. Dlatego, niezależnie od tego, jak myślisz o tym systemie, czy jako o Bogu, Stwórcy, sile wyższej czy naturze, ma on wobec ciebie to samo żądanie: abyś pozytywnie łączył się z innymi ludźmi.

Źródło: https://blogs.timesofisrael.com/why-is-god-angry-at-me/


Roztopione serce

каббалист Михаэль Лайтман Wysłanie strzały miłości w serce przyjaciela, jest konieczne w moich wewnętrznych intencjach, ale na zewnątrz muszę po prostu pokazać wszystkim, jak inspiruje mnie duchowość i próbować przebudzić ich do tego samego. Ale wewnętrznie, dla siebie, muszę cały czas myśleć, jak przeniknąć do serca przyjaciela.

Oczywiście materialne prezenty też tutaj nie zaszkodzą – ale tylko wtedy gdy nie zastąpią moich wewnętrznych wysiłków, mojego prawdziwego pragnienia zjednoczenia. Przecież cała nasza praca polega na przebudzeniu w sobie wewnętrznych sił – sieci sił, czyli pola jednej siły Stwórcy, z którą chcemy się zjednoczyć, połączyć wewnętrznie, aby przeniknąć w taki sposób do wszystkich serc, do wszystkich dusz.

W pracy pomagają nam również zewnętrzne prezenty, ale głównym celem jest próba włączenia się w ten system połączeń, który łączy nas ze sobą, i tam odkryć nasze połączenie – przeniknąć do jego wnętrza. To się nazywa wniknąć w serce przyjaciela. Im głębiej chcę wejść w serce przyjaciela, tym bardziej roztapiam własne serce. A im bardziej staje się miękkie, tym bardziej odkrywam, że serce przyjaciela odkrywa się coraz bardziej, i mogę już wejść w nie i połączyć się z nim w jedno serce.

Kiedy tylko zaczynam pracować z sercem przyjaciela, wydaje mi się, że jest to ktoś obcy dla mnie. Ale stopniowo zaczynam dostrzegać, że nie jest to obcy człowiek, a wrzący kocioł, w którym mogę rozpuścić swoje serce. Zwracając się do niego i chcąc się połączyć, wykonuję pracę nad własnym sercem. Zależę w tym połączeniu nie od niego i nie od tego, na ile się przede mną otworzył – ale od swojego serca, na ile udało mi się je zmiękczyć, aby mogło wejść w „obce” serce.

Na koniec pracy odkrywam, że nie ma mojego serca ani serca przyjaciela – ale jest tylko jedno miejsce, jedno pragnienie, jedno serce, które było takie przez cały czas, tylko wydawało mi się, że są to jakby oddzielne serca – obce i różne, bardzo dalekie od siebie.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”