Artykuły z kategorii

Wspólne pragnienie jest miejscem dla Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan: „Albo dziękujesz, albo dajesz Stwórcy miejsce do pracy”. Jeśli człowiek stał się godny stanu wdzięczności, jak dać miejsce Stwórcy?

Odpowiedź: Kiedy jednoczycie się w jednym wzajemnym pragnieniu obdarzania, przez to odkrywacie miejsce dla Stwórcy.

Pytanie: W jaki sposób kabaliści dają miejsce Stwórcy aby odkrył się między nimi? Jak odczuwają Jego manifestację w grupie?

Odpowiedź: Zapraszają Go, przyciągają, zmuszają, błagają – starają się wszelkimi możliwymi sposobami przyciągnąć Stwórcę do grupy. A potem widzą rezultat: jednocząc się miedzy sobą, tworzą wspólne pragnienie, w którym przejawia się Stwórca.

Wspólne pragnienie w dziesiątce pojawia się wtedy, gdy dążycie do jednego celu. Próbujecie się do siebie zbliżyć, i jeśli wam się to uda, to zbliżacie się od jednej dziesiątki do następnej i tak dalej. W rezultacie powinieneś poczuć wspólną siłę, która was napełnia, otacza, obejmuje. To będzie początek manifestacji Stwórcy.

Pytanie: Jak pragnienie może być wspólne, jeśli każdy przyjaciel ma swój własny smak, swój własny odcień tego pragnienia, uczucia, zrozumienia?

Odpowiedź: Poczujesz, że jest wspólne, ponieważ w takim stopniu Stwórca jest w ciebie obleczony. A Stwórca jest jeden.

Pytanie: Czy wszyscy razem poczujemy, że Stwórca się w nas obleka?

Odpowiedź: Nie tylko wszyscy razem w dziesiątce, ale i osiem miliardów na świecie. Co za różnica??

Pytanie: Jak sprawić aby każde nasze działanie było dokładnie takie, abyśmy właściwie nakierowali się?

Odpowiedź: Trzeba tylko myśleć o tym, dążyć do tego, a wszystko się ułoży. Stwórca pokaże wam, czego jeszcze brakuje, i będziecie ulepszać siebie.

Z lekcji na temat „Według cierpienia zapłata”, 28.07.2023


Ja mówię o faktach!

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli zajmuję się człowiekiem i społeczeństwem, jeśli mówię o tym, jak społeczeństwo powinno się zmienić, jak powinien się zmienić człowiek, to oczywiście zawsze mogę zostać nazwany politykiem. Ale ostatecznie nie działam za pomocą narzędzi politycznych, tylko edukacyjnych.

Ludzie wychodzą na ulicę, aby domagać się od rządu jakiejś politycznej lub społecznej zmiany, a my wychodziliśmy na ulicę, by rozdać im broszury, w których napisaliśmy, że jedyną rzeczą, która może im pomóc, jest zmiana samego siebie.

Mówię do człowieka: „Musisz zmienić swoje nastawienie do innych, a nie żądać czegoś od rządu. Rząd nie jest w stanie nic zrobić. Natomiast ty nie jesteś w stanie wywierać na niego presji. W rezultacie nic dobrego z tego nie wyniknie. Spójrz, co się dzieje na całym świecie! Jedyna rzecz, która pomoże – popatrz, daję ci obiektywne prawa natury: musisz zmienić siebie“.

Jeśli zwracam się do każdego osobiście i mówię o tym, jak zmienić siebie, czy jest to deklaracja polityczna?

Istniejemy w świecie obiektywnych praw. Prawa te pokazują nam, skąd bierze się dzisiejszy zamęt i jak możemy odnaleźć się w obecnym świecie, co zrobić ze sobą, ze społeczeństwem, z rodziną, aby nadal rodzić, rozwijać się i żyć.

Mówię o faktach! Na przykład, wyjaśniam prawo swobodnego spadania i jak możemy je zastosować w naszym życiu, lub prawo prędkości względem czasu i odległości oraz sposób jego wykorzystania. Wyjaśniam wszystko na palcach i pokazuję wszystko w działaniu.

Przyciągam naukowców, którzy opowiadają o tym, że nasz świat jest naprawdę globalny, wzajemny, całkowicie współzależny. Obecnie obowiązują w nim takie prawa, które wcześniej nie istniały. A nasza niezdolność do postrzegania tych praw nazywana jest kryzysem. Ale to jest nasz kryzys, naszego zrozumienia, naszej niezdolności przystosowania się do tego świata.

Oznacza to, że musimy się do tego dostosować, i wtedy kryzysu nie będzie, ale nastąpi wspaniały, szeroki rozwój. Ale dopóki nie możesz wchodzić w interakcje z tym nowym, globalnym, integralnym światem, jesteś w kryzysie. To nie jest kryzys zewnętrzny, to twój wewnętrzny, konceptualny kryzys.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kabała, polityka i religia”