Artykuły z kategorii

Warsztaty, warsztaty, warsztaty…

группа Pytanie: Jak przygotować się prawidłowo na warsztat? Co ja, jako uczestnik, przekazuję całej grupie podczas warsztatu?

Odpowiedź: Ja, jako prowadzący stawiam pytanie, albo jakąś idee, albo jakiś stan. Ten stan powinniśmy omówić.

Każdy powinien myśleć o tym, co on powie na temat tego stanu i jak będzie uzupełniał – nie powtarzał, a właśnie dopełniał powiedziane do niego tak, aby uzyskać wspólną jednolitą opinię na dany temat.

Pytanie: Czego wystrzegać się na warsztatach? Czego nie powinno się mówić?

Odpowiedź: Nie można mówić negatywnych rzeczy, tylko – pozytywne.

W ogóle cały Kongres jest zbudowany na tym, że podnosimy się nad wszystkimi naszymi negatywnymi problemami: osobistymi, grupowymi, światowymi. Myślimy tylko o jedności i tylko tym żyjemy. Dlatego o żadnych problemach nie mówimy. Będziemy je po części omawiać na lekcjach, ale warsztat opiera się wyłącznie na podwyższeniu.

Mówimy o tym stopniu, na który powinniśmy się wznieść. Wyobrażamy go sobie, cały czas staramy się przystosować do niego. Anulując się i łącząc między sobą staramy się poczuć, co to jest za wyższy poziom, światło, które nas otacza, co to jest za właściwość itd. To jest w żadnym wypadku nie należy schodzić poniżej tego poziomu, na który chcemy się podnieść.

Pytanie: Jak mogę sprawdzić, czy warsztat nam się udał, czy nie?

Odpowiedź: Warsztat udał się, jeśli ludzie wychodzą z niego z poczuciem, że nabyli coś bardzo ważnego.

Pytanie: Co mają robić podczas warsztatu ci, którzy znajdują się z nami wirtualnie: pojedynczo lub w grupach?

Odpowiedź: Uczestniczyć razem z nami w warsztacie.

Ten, kto siedzi sam przed komputerem po pierwsze, będzie czuł naszą atmosferę. Będzie słyszał fokus-grupy – my specjalnie będziemy transmitować ją dla pojedynczych ludzi.

W odniesieniu do grup, to one również omawiają między sobą te same pytania, które ja zadaję grupom znajdującym się przede mną. Dla mnie to nie ma znaczenia kto znajduje się tutaj przede mną, a kto znajduje się w świecie.

Grupy na całym świecie omawiają temat warsztatu i robią to samo, co grupy przede mną. Jeśli jest to pojedyncza osoba, wtedy słucha fokus-grupy i jakby uczestniczy razem z nią.

Z wirtualnej lekcji, 22.04.2012


Rozwiane mity na temat Kabały, część 7

каббалист Михаэль Лайтман Czy Kabała związana jest z religią?

Pytanie: Czy Kabała związana jest z religią?

Odpowiedź: W artykule „Istota religii i jej cel” Baal HaSulam mówi o tym, że „religia” – jest to odkrycie Stwórcy, wyższej siły, działającej w całym wszechświecie. Do tej definicji odnosi się tylko nauka Kabały, ponieważ jest to jedyna metoda zajmująca się odkryciem Stwórcy stworzeniom.

Tylko Kabała – jest to prawdziwa „religia”. A wszystko pozostałe, jak je przyjęto nazywać „religie” i wierzenia nie są w rzeczywistości religią.

Pytanie: Jak nauka Kabały jest związana z tymi „religiami”?

Odpowiedź: Nie ma żadnego związku między religiami i Kabałą. Wszystkie one powstały już po tym, jak Kabała została ukryta, czyli po zburzeniu Świątyni. Do zburzenia Świątyni cały naród Izraela znajdował się w duchowym poznaniu, w odczuciu wyższej siły. Ale potem upadł z poziomu duchowego, z miłości bliźniego w bezpodstawną nienawiść i to się nazywa wyjściem na wygnanie od poznania Stwórcy, wyżej siły.

Dzięki braterskiej miłości oni osiągnęli wyższą siłę a bezprzyczynowa nienawiść doprowadziła ich do ukrycia i dlatego ten stan nazywa się wygnaniem lub upadkiem. Dlatego, aby kontynuować życie w warunkach ukrycia, kabaliści wprowadzili zastępstwo i w miejsce nauki Kabały stworzyli judaizm, z którego potem wyszło chrześcijaństwo a później Islam.

Z programu radiowego 103FM, 28.02.2016


Ameryka oskarża Rosję o rewanż

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Ministerstwo Bezpieczeństwa Ameryki stwierdziło, że „dzisiaj mamy do czynienia zodradzającą się do rewanżu Rosjąi wzmacniającymi się Chinami“. Jest ono bardzo zaniepokojone tym faktem i uważa, że ​​w ciągu najbliższych dwudziestu pięciu lat należy oczekiwać na wielkie konflikty.

Odpowiedź: Oczywiście, jak Ameryka może pozwolić na to, żeby oprócz niej był ktoś jeszcze?..
Rosja i Chiny – są to takie kraje, które w żadnym wypadku nie chcą być jej wasalami, żeby ślepo wypełniać wszystko, co jest potrzebne Amerykanom.

Niestety Ameryka nie myśli o innych, nie rozwija ich. Ona robi wszystko bardzo konkretnie – tylko i wyłącznie dla siebie! Przy czym robi wyłącznie dla swojej polityczno-gospodarczej elity.
A należy zrobić tak, żeby nie było przeciwstawiania, stworzyć wspólnotę wielkich i małych  mocarstw, żeby one były w kontakcie między sobą, były wzajemnie powiązane.

Nikt nie mówi o tym, że wszyscy powinni być jednakowi, ale chociażby znajdować się w pewnej równowadze między sobą. W naturze wszystko musi być wzajemnie zrównoważone, inaczej nastąpi wypaczenie. Nie może być jednego wielkiego supermocarstwa. To niemożliwe.

Dlatego to, o czym marzą Amerykanie, nie nastąpi. Ponieważ właśnie w tym przypadku wybuchnie wielka wojna, dlatego że broni na świecie jest mnóstwo, terrorystów pełno, chętnych samobójców – ile chcesz i wtedy Ameryka będzie miała problem.

Tylko przy normalnym współdziałaniu wszystkich uzbrojonych egoistycznych krajów i ich pełnym zrozumieniu, jak zachowywać się w stosunku do siebie i prawidłowo działać, będzie dobrze.

Pytanie: Co w takim razie powinno być w interesie Ameryki?

Odpowiedź: W interesie Ameryki, Rosja powinna być silna, Chiny, Europa, Indie, Ameryka Południowa – wielcy, bogaci, poważni potencjalni wrogowie, ale jednocześnie – przyjaciele. Tylko w ten sposób może utrzymać się egoistyczny świat.

W programie TV” Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 10.02.2016


Ynet: Miłość według praw natury


Natura – jeden system, między wszystkimi częściami, w którym działa uniwersalne prawo miłości i wzajemnych związków. Problem zaczyna się od egoizmu, od siły rozbicia jedności. Rosnąc, rozrywa ona połączenie między częściami – aż do całkowitego kolapsu systemu. Aby zrównoważyć siłę podziału siłą jedności opracowana jest cała nauka. Nauka Kabały.

Nasza rzeczywistość jest bardziej wielowymiarowa, niż się wydaje. Jest to gigantyczny system natury, którego elementy są ze sobą powiązane miliardami nici, w tym takich, które ludzki umysł nie jest w stanie uchwycić.

Niedawne badanie przeprowadzone przez izraelskich naukowców ujawniło, że nawet pojedyncze drzewa w lesie są połączone ze sobą ukrytą siecią. Korzenie świerków na jednym skraju lasu, jakby połączone są z korzeniami sosen na drugim skraju. Co więcej, do roślin, które istnieją we wzajemnych związkach dołączają też zwierzęta i wszystko razem tworzy zamknięty harmonijny system „mówiący” tym samym językiem.

Wraz z nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą, ludzkość jest także zintegrowana w jednym systemie. Świat w ostatnich latach stał się „globalną wioską”, której mieszkańcy są ściśle ze sobą powiązani. O tym w ostatnim czasie mówią liczne badania.

Jednak pomimo wyraźnie widocznej współzależności człowiek – jedyna rozwinięta istota na Ziemi – coraz bardziej uchyla się od spełnienia swojej funkcji w jednym systemie natury, stając się podstawowym faktorem destrukcyjnych zmian. Powodem tego jest stale rosnący egoizm ludzkiego jestestwa.

Egoizm, negatywna siła separacji panuje w człowieku zachęcając go, aby wyróżniał się kosztem innych i dominował nad nimi. W rezultacie człowiek stopniowo oddala się od innych, tworząc nierównowagę w ogólnym systemie, w którym wszyscy żyjemy. Reakcja systemu na ten wstrząs ciągnie za sobą różnego rodzaju nieobliczalne problemy.

Kto obraca kołem

Całkowitą współzależność wszystkich części systemu natury ujawnili, wiele wieków temu, kabaliści. Pierwszą osobą, która ogłosiła tę wiedzę szerokim masom, był Abraham. Badając naturę odkrył, że wszystkie siły natury zbiegają się w jedną wewnętrzną siłę, która nazywa się Stwórca – „Elokim” (w hebrajskim liczbowe znaczenie tego słowa – gematria – jest takie samo jak słowo „natura” – 86).

Abraham zrozumiał, że cały system wszechświata, cała Natura powinna działać, jak jedna całość. Tak więc, zamiast gonić za osobistą korzyścią, człowiek powinien wykorzystać swój uprzywilejowany status, swoją zdolność zarządzania z korzyścią dla całego systemu. To właśnie stanie się kluczem do dobrobytu.

Ponieważ wtedy, dzięki prawidłowym wzajemnym relacjom, będzie przechodzić przez nas siła systemu o wiele wyższego rzędu – tzw. „Wyższa siła”, przez pryzmat której postrzegamy całkowitą, idealną rzeczywistość. Abraham nazwał najwyższy, nieskończony poziom wzajemnych połączeń – miłością. Właśnie tę miłość Abraham zaszczepił swoim uczniom, mieszkańcom starożytnego Babilonu. Siedząc w namiocie razem ze swoją żoną Sarą, Abraham nauczał wszystkich pragnących, głównego prawa natury – prawa miłości.

Naród zbudowany na miłości

Formuła tego prawa obecnie znana jest wszystkim – Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. Jednak nie jest to tylko warunek dobrego i spokojnego życia – jest to klucz do wzniesienia się na  najwyższy stopień ludzkiej egzystencji.

Właśnie na podstawie tego prawa miłości staliśmy się narodem Izraela i uzyskaliśmy swoją ziemię, swój kraj. Na tej podstawie zjednoczyliśmy się „jak jeden człowiek z jednym sercem” i zbudowaliśmy Świątynię – nie budynek a system organizacji społecznej – harmonijne, niepodzielne społeczeństwo umiejące wznieść się ponad wszelkimi swoimi konfliktami i sprzecznościami.
A kiedy przestaliśmy odnosić się do siebie nawzajem z miłością, wszystko rozsypało się w proch. I zaczęło się nasze wygnanie, które trwało dwa tysiące lat.

Kraj pokocha – cały świat pokocha

Kilka lat po założeniu państwa, w swojej książce „Duchowa rewolucja”, Ben- Gurion napisał:

Historia pozbawiła naród Izraela wielu rzeczy: nie odziedziczyliśmy dużej i rozległej ziemi, nie byliśmy liczni, nie dano nam władzy państwowej. Ale jedną rzecz podarowała nam historia, od pierwszych dni naszej egzystencji – wielką moralną siłę, do której możliwe, że nie było podobnej, w historii innych narodów.

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego – najwyższe przykazanie naszego narodu. W tych trzech słowach zawiera się wieczny, wszechogarniający moralny paradygmat naszego narodu. Wszystkie moralne normy świata nie mogły powiedzieć więcej. Państwo Izrael będzie godne swojego imienia tylko wtedy, gdy jego społeczne środowisko, jego gospodarcze, polityczne i prawne stosunki będą zbudowane na tych trzech wiecznych słowach“.

Jednak uniwersalne prawo miłości pozwoli nam nie tylko wzmocnić status naszego państwa. Wzajemne zrozumienie, wzajemna troska o siebie nawzajem odtworzy te związki, które zerwaliśmy kiedyś, ulegając wzrostowi egoizmu. W rezultacie przyciągniemy Wyższą siłę, która jest podstawą całego wszechświata.

Generator miłości

Miłość jest wtedy, gdy człowiek gotów jest poświęcić się, zatroszczy się o bliźniego tak, aby zapewnić mu wszystko, co tylko można. Nikt nie jest w stanie tego dokonać w pojedynkę.  Ponieważ nie możemy w rzeczywistości poczuć, czego brakuje bliźniemu, a tym bardziej nie możemy samodzielnie zapewniać jego potrzeb.

Jednak tworząc społeczność, której celem jest ostateczne osiągnięcie miłości do bliźniego, otrzymamy wsparcie, które pozwoli nam zachować i wzmocnić wspólną więź w takim stopniu, że stanie się ona niezbędna dla życia. Oczywiście równolegle wzmocni się egoistyczny opór, przeszkadzający naszemu zjednoczeniu. Lecz wynikający przy tym kontrast, różnica potencjałów, zrodzi w nas nowe zjawisko natury, generując siłę istniejącą powyżej ludzkiego poziomu – siłę pozytywnej jedności. Jak tylko uruchomimy ją, ona zrównoważy nasz negatyw.

A więc naprawdę kochać – w ogóle nie oznacza próbować zapewnić bliźniemu wszystkiego, czego mu brakuje. Kochać naprawdę – znaczy podłączyć do niego „kanał obfitości”. W Naturze założone jest niezliczenie wiele przyjemności, ale związki są przerwane, „kanały” nie są podłączone i ta obfitość uchodzi w piasek – my jej po prostu nie czujemy.

Kiedy wreszcie zbudujemy społeczną konstrukcję i połączymy jej „kanały”, jej wzajemne relacje w jeden system, naprawiając – nawet nie siebie samego i siebie nawzajem – ale to, co jest między nami, wtedy poczujemy między nami przepływ miłości.

I to jest dostępne dla każdego. Jest napisane w Księdze Zohar:

Jak ciało człowieka składa się z poszczególnych organów stanowiących razem jedną całość, tak i świat“.

Źródło: Ynet 31.05.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4809765,00.html


Dlaczego żyję? Część 2

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Ameryce. Wstępna lekcja1

Co to jest „stworzenie”?

Nie jest tajemnicą, że w życiu codziennym jesteśmy w ciągłej interakcji. Jednak Adam odkrył coś więcej – globalny system naszego wzajemnego powiązania, nierozłączny i wszechobejmujący.

Komórkami ciała, myślami i pragnieniami – innymi słowy w całym zakresie nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej natury w człowieku – każdy z nas jest połączony z każdym. Związany całkowicie i w pełni.

Generalnie tworzymy integralny, globalny system, który Adam nazwał „duszą”. Ona zawiera w sobie wszystko: nasze życie, naszą nieożywioną materię, roślinną, zwierzęcą i ludzką naturę, naszą psychologię, nasz duchowy stopień.

I jeszcze: Adam stwierdził, że system ten jest celowo wyprowadzony z równowagi – po to, aby doprowadzić stworzenie do stanu doskonałości.

Ponieważ „stworzenie” – to nie wszystkie poziomy natury naszego świata. „Stworzeniem” nazywa się to samo pytanie o istotę życia, budzące się w człowieku: „Dlaczego żyję?”

Dlatego w nauce Kabały Adam nazwany jest „pierwszym człowiekiem” (Adam Riszon) – on jako pierwszy odkrył to pytanie i odpowiedź na nie, pierwszy odkrył ogólny system i opowiedział nam o tym w swojej książce „Anioł Raziel”. „Raziel” – oznacza ukryta w przyrodzie, nie znana nam jeszcze siła.

Ciąg dalszy nastąpi …

Ze wstępnej lekcji 1 Kongresu w Ameryce, 19.05.2016


Czego chce Stwórca?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym Stwórca pragnie obdarzyć nas?

Odpowiedź: Stwórca chce, abyśmy chcieli wspiąć się na najwyższy poziom rozwoju, abyśmy nie mieli takich pragnień, jak u domowego kotka a ogromne aspiracje, i żebyśmy mogli napełnić je rozkoszą wiecznej doskonałej egzystencji.

W rzeczywistości, dzisiaj nie możemy mówić o wiecznej przyjemności, ponieważ nie rozumiemy o co chodzi. Ale kiedy człowiek zaczyna zajmować się Kabałą, on stopniowo odkrywa dostępne dla niego możliwości.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.02.2016


Rozwiane mity na temat Kabały, część 6

каббалист Михаэль Лайтман Błogosławieństwo i złudzenie

Pytanie: Jakie znaczenie mają wszystkie możliwe amulety, talizmany, błogosławieństwa?

Odpowiedź: Wiara w amulety i błogosławieństwa – to jest wielkie złudzenie. Przedmioty te nie mają żadnego związku z Kabałą. Jak można błogosławić człowieka słowami, jeśli jedyne błogosławieństwo – to zbliżenie się człowieka do Stwórcy?

Jeżeli człowiek wypełnia działania darowania i dąży do miłości bliźniego, to otrzymuje dodatkowe światło z góry, o nazwie „ błogosławieństwo”, które przywraca go do źródła. Lecz niemożliwym jest tak po prostu rozdawać innym błogosławieństwo.

Kiedyś Baal Szem Tow napisał pod przymusem błogosławieństwo dla jakiegoś człowieka nie pozwalając mu otworzyć i przeczytać napisanego. A kiedy on już po śmierci Baal Szem Towa otworzył jednak ten zapis, to zobaczył, że on napisał w nim tylko swoje imię: Izrael.

Wśród prawdziwych kabalistów nie jest przyjęte rozdawać błogosławieństwa. W autentycznych kabalistycznych księgach: Księdze Stworzenia, Księdze Zohar, Tanach nie ma żadnej wzmianki o amuletach i błogosławieństwach. Błogosławieństwo człowiek otrzymuje od Stwórcy.

Z programu radiowego 103FM, 28.02.2016


Dlaczego żyję? Część 1

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Ameryce. Wstępna lekcja 1

Pytanie Adama

Z dnia na dzień staje się coraz bardziej jasne, że nie rozumiemy świata, w którym żyjemy.

I to dobrze, tak powinno być. Ponieważ w końcu ludzie zaczną czegoś szukać. Przy czym nie szukają już w tym świecie, już tak nie interesuje ich to, jak coraz lepiej urządzić się w nim, wyposażyć w nowoczesne udogodnienia, w coraz lepsze i lepsze.

Stopniowo przychodzą po rozum i zastanawiają się nad czymś innym – nie tylko nad przyczynami swoich niepowodzeń w życiu, ale także nad tym, po co ono w ogóle istnieje. Kto nimi porusza? Dlaczego żyją?

Natura jest bardzo złożona. Badając ją, wnikając w jej głębie widzimy, jak wszystko w niej jest ze sobą wzajemnie połączone. Chcielibyśmy znaleźć w niej określony schemat, sprytny i wszechstronny, jednak za każdym razem odkrywa się przed nami nowa przepaść – takie głębie, które ledwo dają się poznać. W każdym razie, dla naszego wzroku wydają się one być nieskończone.

Jednak coś w środku uciska człowieka, trzyma go i nie puszcza – zwłaszcza w tych czasach kiedy rozwój ludzkości wkracza w nowy etap.

Dzisiaj człowiek nie może istnieć nie wiedząc dlaczego on żyje. Jest mu coraz trudniej, chociaż życie wydaje się być łatwiejsze. We współczesnym świecie bardzo łatwo jest zbudować dom, kupić lub wyprać odzież, znaleźć gotowe potrawy. Nawet nie pracując można znaleźć wsparcie. Jeszcze kilkaset lat temu wszystko było inaczej.

Jednak mamy do czynienia z innymi trudnościami – z powodu pytania „dlaczego?”. Baal HaSulam definiuje to jako pytanie o sens życia. Ten problem niepokoi ludzkość od tysięcy lat.

Najwyraźniej to pytanie szczególnie przeszkadzało człowiekowi o imieniu Adam, który żył 5776 lat temu. I on odkrył istotę – dlaczego żyjemy, co jest przyczyną życia i jego celem, jaki los popycha nas osobistą i wspólną dla całej ludzkości ścieżką, od narodzin do śmierci.

A jeszcze Adam dowiedział się, że wszyscy jesteśmy powiązani między sobą licznymi nićmi i określamy wzajemnie swoje losy.

Ciąg dalszy nastąpi …


Dziesięć osób i Stwórca między nimi

конгресс, группа Pytanie: W trakcie warsztatu czułem niezgodę z częścią tego, co mówili przyjaciele. Czy powinniśmy starać się zgodzić ze wszystkim?

Odpowiedź: Powinienem zgodzić się ze wszystkim, co mówią przyjaciele, nawet jeśli wydaje mi się, że nie mają racji. Moderator powinien tylko upewnić się, że rozmowa nie odbiega od tematu. Ale jeśli część rozumiem a część nie – to moja wina, ponieważ muszę przyjmować każdego jako największego człowieka swojego pokolenia.

Jeśli rozmawia ze mną jakiś wielki człowiek, to możliwe, że nic nie rozumiem, ale odnoszę się do jego słów z wielkim szacunkiem. Właśnie z takim samym szacunkiem muszę przyjąć wszystko, co mówią przyjaciele w kręgu, podobnie jak rabi Josi ben Kisma w stosunku do swoich uczniów.

Nieważne jest, na jakim poziomie oni się znajdują a ważne jest, jak bardzo ich cenię.

Jeżeli na koniec jestem niezadowolony z warsztatu i nie zainspirowany do łez, to tylko wskazuje na to, że niedostatecznie pracowałem nad swoim egoizmem, nie mogłem prawidłowo nad nim pracować, anulować się, przyjąć natchnienie i przebudzenie obecne na warsztacie, nawet jeśli ani jeden z jego uczestników tego nie czuje!

Nawet jeśli wszystkie grupy, setki ludzi wyszły z warsztatu zakłopotane, nie rozumiejąc, co się stało, oznacza to, że ​​nie wykonali wystarczającej pracy nad sobą. Ponieważ jeśli istnieje dziesięć osób – Stwórca początkowo znajduje się między nimi. A to, że nie udało się im jego poczuć – ich wina, widocznie brakowało im przygotowania, albo włożonych wysiłków.

To nawet nie zależy od omawianego tematu. Należy szukać Stwórcy nie rozumem, a uczuciem. Właśnie o to cały czas pytałem: „Co to jest centrum grupy: właściwość, uczucie, rozumowy wniosek, jedność ?”

Najważniejszą rzeczą w rozmowie – jest wewnętrzna praca. Nie tak ważne są słowa, które słyszę od innych a ten wewnętrzny duch, który chcę w nich poczuć i przyjąć.

Ale każdemu uczuciu powinno towarzyszyć trochę rozumu. Musimy badać swoje uczucia, spróbować je ujawniać, zmierzyć, ubrać w jakieś słowa, określenia. Pod koniec warsztatu, powinniśmy dojść do dokonanych wniosków.

Nie powinno się bez kontroli poddawać uczuciom. Należy znaleźć określenia, chociażby spróbować. Przecież podchodzimy do Мalchut a w niej znajdują się wszystkie wymiary, światy, parcufim, sfiroty, światła Nefesz-Ruach-Neszama, Chaja-Jechida. Nauka Dziesięciu Sfirot jest pełna uczuć, ale jest napisana suchym technicznym językiem. Dlatego musimy wyrobić w sobie nawyk, że tam, gdzie pojawia się uczucie, zawsze należy wnieść trochę rozumu.

Później nauczymy się wyrażać to różnymi językami: językiem Zoharu, Tanacha i nagle odkryjemy, jak w dawno studiowanych artykułach odkrywa nam się życie, nowe formy w tym samym punkcie połączenia.

Z lekcji na temat „Omówienie warsztatu”, 21.05.2012


Prawda o trzech religiach świata, część 3

каббалист Михаэль Лайтман Początek – w artykule Prawda o trzech religiach świata, część 1

Pytanie: W czym przejawia się szczególny charakter każdej z trzech światowych religii?

Odpowiedź: Judaizm – jest to dość pasywna nauka, która z trudem przyjmuje do siebie i tylko tych, którzy zgadzają się z pełnym wypełnianiem jej zaleceń. Chrześcijanie są bardziej aktywni, przyciągając ludzi do swojej wiary.

U muzułmanów istnieje przekonanie, że islam powinien stać się jedyną religią na całym świecie. Twierdzą oni, że nie może być innej wyższej siły, oprócz tej, którą oni sobie wyobrażają, to jest Allaha i Mahometa – jego posłańca. I to zdanie starają się ustanowić na całym świecie.

Różne nurty muzułmańskie jednoczą się w tej globalnej zasadzie i w tym samym czasie rozpadają się, dlatego że każdy ma swoje zdanie, w jaki sposób doprowadzić cały świat pod sztandar islamu. Jeden nurt dąży do tego celu bardziej łagodnymi metodami, inny – bardziej surowymi, jedno mniej ortodoksyjnie, inne – bardziej. Ale w końcu, wszystkie one mają tendencję, do tego, aby rozprzestrzenić islam wokół całej kuli Ziemskiej.

W tym zawiera się ich praca i w ten sposób rozprzestrzenili się oni w Oceanii, na Filipinach, w Indonezji, na rozległych terytoriach w Afryce w ciągu ostatnich stu, dwustu lat. A w dzisiejszych czasach rozpoczęła się inwazja islamu na Europę. Według statystyk każdego dnia setki ludzi w Europie przechodzi na islam.

Europa jest tak atrakcyjna dla muzułmanów, dlatego że uważają ją oni za kulturalne centrum świata i przykład dla wszystkich innych. I jeśli zrobią to światowe centrum – centrum islamu, to w ten sposób podbiją cały świat.

Ameryka jest źródłem siły, a Europa – to centrum ideologii, kultury. Nadejdzie czas, że muzułmanie dobiorą się również do Ameryki, oni już zaczynają się tam wzmacniać.
Europa jest słaba, zestarzała, nie mająca siły walczyć z najazdem islamu. Dlatego jest to tylko kwestia czasu – wkrótce cała Europa będzie tylko w zielonych kolorach.

Pytanie: Jak młodych Europejczyków może przyciągać tak brutalny, ekstremistyczny ruch, jak radykalny islam?

Odpowiedź: Ludzie ciągną do siły. Jeśli nie lubię silnego, to przynajmniej boję się go. Strach zmusza mnie przyłączyć się do niego i mimowolnie zaczynam go usprawiedliwiać. Zaczynam patrzeć jego oczyma na cały świat i chcę, aby świat przyjął mnie tak, jakbym należał do tej potężnej siły.

Okazuje się, że zabijaniem ludzi w strasznym okrucieństwie, jak to się dzieje obecnie w Iraku, radykalny islam czyści sobie tym terytorium na całym świecie, na którym może rozprzestrzeniać się. Im większe jego okrucieństwo i bezwzględność, tym więcej ludzi boi się go i chce zbliżyć się do niego.

Strach ma ogromną siłę przyciągania. Lepiej dołączyć się do zastraszającego wroga, gdyż w przeciwnym razie jestem przeciwko niemu – a ja tego nie potrzebuję.

Dlatego mnóstwo młodych Europejczyków jest gotowych stać się muzułmanami, na co wymagane są zaledwie trzy minuty. I choć w ten sposób człowiek zobowiązany jest radykalnie zmienić całe swoje życie, on czuje w tym światło, bo teraz ma cel życia, którego Europa nie była w stanie mu dać. Zamiast umierającej kultury, tracącej całą moc, on otrzymuje twarde instrukcje i jasne życiowe postawy.

Człowiek rozumie po co żyć, czuje siłę, ramię sojusznika i dlatego czuje w tym smak, i zgadza się pójść na to. Islam czerpie swą siłę z połączenia ludzi. Według nauki Kabały nazywa się to klipa (siła nieczysta) prawej linii.

Prawa linia – to darowanie, czyli muzułmanie przedstawiają się jako ludzie, wzywający do dobrych stosunków, ducha jedności, zjednoczenia i wzajemnej pomocy. Oni dają człowiekowi poczucie ciepła. W ich zachowaniu jest wewnętrzne ciepło i chociaż jest ono zwodnicze, lecz ludzie je czują.

I to jest bardzo przyciągające dla młodych Europejczyków, którzy czują zimno w zgrzybiałej Europie i kompletną obojętność wobec siebie. Każdy z nich czuje się odizolowanym, samotnym, nie miejącym ani siły, ani celu w życiu, żadnych podstaw, kompletnie zagubionym. I dlatego zgadza się wejść w ramy islamu, który mimo swojej surowości, daje poczucie przynależności do ciepłego nurtu, mającego jasny cel. A to jest bardzo atrakcyjne.

Albo będzie to przyciągać Europejczyków w przeciwną stronę – do reżimu nazistowskiego: jedno z dwóch. Faszyzm jest oparty na tej samej zasadzie wspólnego zjednoczenia i jasnego celu. Nie ma znaczenia, za pomocą czego osiąga się jedność i jaki jest cel, ale to przyciąga ludzi.

Człowiek lubi znajdować się w zorganizowanym tłumie z jasnymi i zrozumiałymi celami. Czuje wokół wsparcie takich samych, jak on idących razem w tym samym kierunku. To budzi pewność określa cel, ramy życia. A bez tego on żyje, jakby w pustej przestrzeni, bez wyraźnego ukierunkowania i może swobodnie poruszać się w dowolnym kierunku, gdzie zechce.

Pytanie: A inne religie nie mogą zapewnić człowiekowi tego samego?

Odpowiedź: Judaizm nie może zapewnić szerokiego wsparcia, ponieważ przekazywany jest indywidualnie i nie jest zainteresowany poszerzaniem. Jeszcze na razie Żydzi nie przechodzą do islamu, ale w przyszłości może stać się to faktem. Podczas gdy chrześcijan w Europie prawie nic nie powstrzymuje od tego, ponieważ współczesne chrześcijaństwo nie dysponuje siłą.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 31.08.2014