Artykuły z kategorii

Maleńki wysiłek – ogromny rezonans

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Soczi. Lekcja 5

Pytanie: Kiedy prowadzimy warsztaty w kręgach, czuje się, że coś się dzieje, ale przy tym nasze wysiłki nie zależą przecież od nas, absolutnie wszystko robi Stwórca. Więc co się dzieje? Dlaczego opuszcza się to do nas jak prezent, dar?

Odpowiedź: Nie mogę wam powiedzieć o tym, co się dzieje. Później sami zrozumiecie, jak to działa. Oczywiście, wszystko to robi wyższa siła, która nami zarządza, determinuje, zwłaszcza gdy chcemy być w pewnej zgodzie z nią.

Jeśli choć trochę upadabniam się do niej, generuje przy tym pewną niewielką falę, na którą nakłada się ogromna wyższa siła i tworzy dużą amplitudę. W taki sposób posuwamy się do przodu i dziwimy się, jak  nagle wszystko się nam udaje. To dlatego że uzyskujemy rezonans  na skutek podobieństwa właściwości .

Z 5 lekcji kongresu w Soczi, 14.07.2014


Bohater wśród bohaterów

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Soczi. Lekcja 4

Pytanie: Jeśli widzę w przyjacielu coś negatywnego, to czy najlepiej jest nie zwracać na to uwagi i skoncentrować się tylko na pozytywnym, i wtedy będzie to duchowym wzniesieniem?

Odpowiedź: Rabasz w swoich artykułach wyjaśnia, że nie powinniśmy zauważać w człowieku negatywnych cech,  jak matka nie zauważa ich w swoim dziecku – ono jest dla niej  idealne. Patrzę na to dziecko i nie znajduje w nim nic specjalnego, ale dla niej w nim wszystko jest dobre, miłe, piękne. Jest to podstawą naszego postrzegania świata. Dlatego tak powinniśmy patrzeć na swoich przyjaciół.

Podczas wzniesienia nad egoizmem istnieją warunki, które powinniśmy spełnić, aby zmienić negatywne  właściwości na pozytywne. W rezultacie tych działań rozróżniamy dwa pojęcia: „gibor” (bohater) i „gibor szel giborim”, to jest bohater wśród bohaterów – następny stopień, gdy przekształcasz swojego wroga nie w neutralnego człowieka, a w przyjaciela, kochającego. Jest to najwyższy poziom.

Innymi słowy, gdy wznosimy się nad egoizmem, nazywamy się „bohater”, a kiedy przekształcamy egoizm w obdarzanie i miłość, to stajemy się „bohaterami z bohaterów”. Tu wszystko robi światło.  Jeśli będziemy przeprowadzić między sobą  najprostsze działania w kierunku połączenia, to całą resztę wykona światło.

Z 4 lekcji kongresu w Soczi, 14.07.2014


Kabała ujawniona część 10

https://www.youtube.com/watch?v=HC9Y4tdJbeQ


Cudowna transformacja

Kongres w Soczi

Pytanie: W jaki sposób można przekształcić pragnienie szerokiej publiczności z materialnych potrzeb w duchowe?

Odpowiedź: Po pierwsze, należy wyjaśnić ludziom, że w każdej  sytuacji dążymy do wewnętrznego napełnienia.

Nawet wtedy, gdy po prostu kupujemy jakieś rzeczy lub organizujemy coś dla siebie, dla przyjaciół, dla rodziny, mimo wszystko za każdym razem doświadczamy przy tym przyjemności. Można ją zmierzyć, być może w ilości środków lub w postaci zainwestowanych wysiłków, ale zawsze jest to odczucie.

Dlatego odczucia są najważniejsze. Dla nich pracujemy, trudzimy się, żyjemy i wychowujemy dzieci. Są to odczucia siebie, życia i sukcesu.

Po drugie, wszyscy znajdujemy się pod wpływem środowiska, które zmusza nas do mierzenia sukcesu w życiu w oparciu o materialny dobrobyt: samochód, dom, ubrania, prestiż dzielnicy zamieszkania lub miejsca urlopu. Ale w zasadzie jest to konieczne tylko dlatego, aby czuć w sobie pewnego rodzaju napełnianie.

Przecież człowiek nie „wepchnie” w siebie domu, ubrania, samochodu – wnosi on w siebie odczucia, którymi chce zostać napełniony.

Dlatego musimy umożliwić każdemu takie napełnienie, aby był zadowolony z tego, czego potrzebuje. W ten sposób nie będzie cierpieć, że inny posiada więcej lub robić sobie wyrzuty, że „trawa w ogrodzie sąsiada jest bardziej zielona.”

Człowiek będzie odczuwać samowystarczalność. Wyjdzie spod wpływu mas. Zewnętrzny sukces innych przestanie zatruwać mu życie i wtedy przykróci pogoń za niepotrzebnymi ozdóbkami.

Musimy wyjaśnić ludziom, że pojęciowy aparat człowieka zależy od jego uczuć, a nimi możemy zarządzać. To znaczy, że nauczamy wszystkich, jak być szczęśliwym i spełnionym w każdym dowolnym stanie.

Odkryję wam maleńki sekret – nie ma żadnego świata duchowego. W tej mierze, w jakiej całkowicie zgadzamy się z tym, co się z nami dzieje, ten świat przekształca się w duchowy.

Stajemy się „Chafec Chesed”, tj. nie chcemy niczego dla siebie i tak osiągamy właściwość Biny.

Przekształcając to w dawanie, osiągamy poziom Chochma. A Chochma i Bina razem dają nam poziom Keter – najwyższy poziom, świat Nieskończoności. Dlatego nie zmienia się otaczający nas świat, ale nasze odczucie go. Ponieważ światło znajduje się w całkowitym spokoju, a wszystko zależy tylko od naszej naprawy.

Wyjaśniamy człowiekowi, który jest zaplątany w swoich materialnych problemach, że zasadniczo może być on szczęśliwy w dowolnym momencie swojego życia, dlatego że nasze organy odczucia – to pragnienia. A jeśli będzie on je prawidłowo wypełniać (a my nauczymy go, jak to robić), to będzie bardziej szczęśliwy, niż najsilniejszy, najbogatszy, najbardziej znany, spełniony człowiek na świecie.

Dajemy mu możliwość napełnienia. I to jest właśnie nauka Kabały – nauka o napełnieniu. W zasadzie, nasza metoda polega na tym, że jak tylko człowiek zaczyna zadowalać się ogólnym napełnieniem, zamiast osobistego, natychmiast zaczyna odczuwać siebie w wyższym świecie.

Z rozmowy na  kongresie w Soczi, 09.06.2014


Obraz rzeczywistości niezniekształcony przez egoizm

Nie widzimy pełnego obrazu rzeczywistości, znajdującej się przed nami, po prostu z tej przyczyny, że nie chcemy tego widzieć.

Jak możemy uzyskać takie pragnienie, jeśli nie mamy go? Przede mną są miliardy ludzi, ale interesuje mnie tylko to, co mogę od nich otrzymać:albo coś pożytecznego dla siebie, albo niebezpiecznego. A poza tym nic w nich mnie nie interesuje.

Jeśli mam możliwość ich wykorzystania – robię to. A jeżeli widzę, że mogą zaszkodzić mi czymś, to oddalam się od zagrożenia lub je eliminuję. To jest wszystko, co mnie interesuje.

Ale w ten sposób nie poznaję ludzi, nie widzę ich i nie odkrywam. Wokół mnie znajduje się cały wszechświat, ale kto wie, co się dzieje w tej przestrzeni? – Ja tego nie wychwytuję i nie zauważam.

Jednak istnieje bardziej prawidłowe postrzeganie rzeczywistości, którego uczy nauka kabały. Jest to nauka postrzegania świata, która pozwala odczuć całą rzeczywistość. W tym celu powinienem zmienić swoje odczucia. Zamiast tego, żeby martwić się o samego siebie – czy czuję się dobrze, czy źle, czy coś jest pożyteczne dla mnie, czy szkodliwe – powinienem wyjść z siebie w zewnętrzny świat i troszczyć się o innych.

Czyli szukam, jak mógłbym służyć dla dobra innych albo przynajmniej nie szkodzić im. Dzięki temu zdobędę szósty organ zmysłu. Dodatkowo do wzroku, słuchu, węchu, smaku i dotyku, zacznę czuć to, co dzieje się poza mną.

Będę odczuwał to, co się dzieje w rzeczywistości, bez jakichkolwiek zakłóceń z mojej strony. Już nie będę wprowadzał całej informacji wewnątrz siebie i obrabiał jej, dostosowując do swoich interesów. Przecież na razie patrzymy na wszystko w kategoriach, czy jest to nam pożyteczne, czy zaszkodzi.

Ale jeśli wyjdziemy z siebie, rozwijając zewnętrzny narząd zmysłu, który nie zależy od naszych uczuć, to zobaczymy zewnętrzny świat takim, jaki jest w rzeczywistości. Jeśli nauczymy się rozwijać taki narząd  zmysłu, to odkryjemy świat, w którym ciągle istniejemy, ale nie widzimy go. Z całej rzeczywistości wychwytujemy tylko maleńki fragment, który nazywamy tym światem – naszym światem.

Wymyślającdoskonalsze teleskopy i mikroskopy, po prostu poszerzamy nasze materialne narządy percepcji, co nie za bardzo zmienia obrazu, ponieważ za wszystkimi tymi odczuciami stoi to same pragnienie egoistyczne, które jest bardzo maleńkie i ograniczone. Zamiast tego pragnienia przyjemności musimy uzyskać pragnienie oddawania dla dobra świata zewnętrznego.

Działając dla dobra innych, ciągle będziemy wchłaniać pragnienia z zewnątrz, od całej nieożywionej natury, roślin, zwierząt, ludzi i od wszystkich dotychczas nam nieznanych sił duchowych: aniołów, pałaców, świętych zwierząt, naprawionych dusz wielkich kabalistów. Będziemy brać od nich całe to pragnienie, aby obdarzać ich, budując w ten sposób swoje naczynie wzwyż, wszerz i na głębokość, obejmując nim całe uniwersum.

Z programu „Spotkanie światów”,20.06.2014


Kabała ujawniona część 9

https://www.youtube.com/watch?v=zoBLtTY1BP4