Zbudować system wyjaśnienia

каббалист Михаэль Лайтман Z punktu widzenia ludzi, pojęcie „Stwórca” kojarzy się głównie z religią, które dawno już upadły – albo jest to islam, prowadzący do fanatyzmu; albo chrześcijaństwo, które przez ostatnie tysiąclecie utraciło wszystkie swoje pozycje – chrześcijanie nadal są, ale ilu ich jest w porównaniu z tym, co było kiedyś. Albo judaizm, który całkowicie zamknął się w sobie i przybrał takie formy, że zamiast religii stał się fanatyzmem własnego sposobu życia.

Oczywiście, nie możemy zwrócić się do ludzkości i powiedzieć: „Nasz stosunek do Stwórcy, do wyższej siły – jest tym co determinuje całą rzeczywistość, a nie nasze narzędzia, nie siła, nie pieniądze i nie liczba ludzi”. Nie mamy możliwości, aby racjonalnie wyjaśnić to społeczeństwu, światu. Zrozumienie tego przychodzi do człowieka stopniowo, poprzez jego pracę nad sobą, przez jego duchowy, wewnętrzny rozwój.

Zaczyna dostrzegać, że jest niezdolny do zarządzania sobą, widzi jak wyższa siła z nim gra i to w jakimś określonym celu. Człowiek zaczyna czuć, że ma tu do czynienia z pewnego rodzaju partnerem, Wielkim, Wszechogarniającym, który zbudował wokół niego świat, i dał wszelkiego rodzaju warunki do świadomego dążenia do celu.

Oczywiście, aby to wyjaśnić ludzkości, trzeba zbudować system powolnego, przemyślanego wyjaśnienia. A z drugiej strony ludzkość i tak nie ma wyboru. Jak małe dzieci i niewolnicy. Czy mają wybór?

Ty ze swojej strony dajesz im to, czego pragną, aby w jakikolwiek sposób napełnić ich pragnienia w danej chwili. W ten sposób ich kupujesz – są w niewoli, bez rozumu, pozbawieni rozeznania, gotowi słuchać cię bez sprzeciwu. Dlatego są na poziomie „niewolników, dzieci i kobiet”.

Powiedziane jest, że „kobieta zrezygnuje z dziewięciu miar i wolności”. A co ma zrobić z tą wolnością? Niczego nie może sama zdobyć! Woli „jedną miarę i zależność, tylko po to żeby dostała coś do jedzenia.

Po co jej zależność? Oddaje cały swój majątek, tylko po to, by poczuć zależność, bo to pomaga jej, daje jej uczucie, że żyje, rozwija się, że jest z czymś związana. Ta zależność napełnia ją bardziej, niż dziewięć miar! Poczucie przynależności do Wielkiego, Niezawodnego, Wiecznego.

Więc wyboru nie mamy – przyjdą i będą słuchać. Ale trzeba prowadzić ich stopniowo, krok po kroku. A przeszkoda, lub to, co wygląda na problem, polega na tym, że na wszystkich stopniach, początkowo należy wprowadzić zasadę zjednoczenia ze Stwórcą, jako ostateczny cel. To jest konieczne.

Ile zdołamy osiągnąć w naszych czasach, w naszym pokoleniu – musimy zrobić. A to czego nie zdążymy – zostawimy następnemu pokoleniu.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”