Usprawiedliwiać Stwórcę faktami
Pytanie: Jeśli usprawiedliwiam Stwórcę i przyjmuję wszystko jako dobro, to skąd mam wiedzieć, że nie ulegam iluzji i sam siebie nie oszukuję?
Odpowiedź: Usprawiedliwianie Stwórcy – nie jest bezpodstawną deklaracją, ale wynikiem całej serii działań. W rezultacie zwracam się do Stwórcy z prośbą, a On spaja wszystkie detale i przyczyny przeżytego doświadczenia.
Obraz, który zaczynam ujawniać z mgły i zamętu, w końcu wyłania się, zyskuje jasność i wzajemne powiązanie. Ujawniam siebie samego i cały świat jako grupę, odkrywam Stwórcę jako pierwotne źródło.
Teraz, po osiągnięciu tej jedności, widzę, że wszystko zostało zrobione dla mojego dobra, wszystko popychało mnie na tej drodze. W taki sposób usprawiedliwiam Stwórcę nie sztucznie, a „w wyniku sprawdzania”, gdy odkrywam prawdziwy stan rzeczy.
Z lekcji według artykułu Rabasza