Podwójna ochrona

каббалист Михаэль Лайтман Artykuł „Pomoc, jaką Tora zapewnia w pracy” z księgi „Szamati”: Mędrcy powiedzieli: „Przykazanie ratuje i chroni, wtedy gdy się je wykonuje, a Tora ratuje i chroni zarówno wtedy, gdy się nią zajmujemy, jak i wtedy gdy się nią nie zamujemy”.

Znajdujemy się w wyższym świetle, w którym nie zachodzą absolutnie żadne zmiany – a wszystkie zmiany zachodzą jedynie w nas. To, jak bardzo człowiek zdoła za pomocą różnych środków obudzić siebie w kierunku wyższego światła – decyduje właśnie o całym jego postępie.

To znaczy, że postęp jest możliwy dzięki środowisku. Jeśli człowiek może poczuć to, co czuje przyjaciel, to może cały czas odczuwać dobro. Jak powiedziano: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego – to jest wielka zasada Tory”, ponieważ z pomocą tego poznaje się Torę, czyli wyższe światło. Wówczas nie ważne, czy sam wykonuje jakieś działania, czy nie – to światło będzie go oświetlać i wspierać.

Istnieją dwa stany człowieka w odniesieniu do światła: 1) Tora i 2) Przykazanie.

Tora to stan, który człowiek ogólnie osiąga w danym momencie, w odniesieniu do całego systemu dusz, otrzymując przez nie światło. Przykazanie oznacza, że człowiek zajmuje się naprawą swojego osobistego stanu, analizuje go i prosi o światło, które zamieni jego pragnienie egoistyczne na pragnienie obdarzające. Z kombinacji tych dwóch stanów uzyskuje się cztery możliwości, gdy człowiek wypełnia lub nie wypełnia „przykazania” i zajmuje się lub nie zajmuje się Torą.

Możliwe, że człowiek nie wypełnia teraz „przykazania” – to znaczy, że nie jest w stanie otrzymać swojego osobistego światła: nie znajduje się w inspiracji, we wzniesieniu, nie dąży do naprawy, do Stwórcy. Ale świeci mu ogólne świecenie, które nazywa się Tora, i wtedy jest oczywiście ważniejsze niż „przykazanie”, które teraz dla niego nie świeci.

A może być odwrotnie, że człowiek teraz „wypełnia przykazanie” – pracuje ze swoim osobistym światłem. Wówczas nie ma znaczenia, czy ma światło Tory, czy nie – przykazanie świeci mu tak mocno, napełniając go całkowicie. To znaczy, że człowiek ma dwa filary – albo Torę, albo przykazanie. Jeśli nie ma ani Tory, ani przykazania, żadne z tych dwóch świateł nie świeci człowiekowi, to całkowicie odrywa się od uczucia duchowości.

W czasie kiedy nie ma „przykazania”, ale jest trochę światła, które nazywa się Torą, człowiek uważa się za grzesznika. Kiedy pojawia się w nim jego własne pragnienie osiągnięcia naprawy, czyli „wypełnia przykazanie”, usprawiedliwia Stwórcę nawet za złe stany i naprawia je – i wtedy nazywa się sprawiedliwym.

Z tego należy zrozumieć najbardziej podstawową zasadę nauki Kabały: wszystko ocenia się tylko w odniesieniu do samego człowieka, w odniesieniu do stworzenia – a światło znajduje się w absolutnym spokoju. Ponieważ jesteśmy włączeni w ogólny system, to otrzymujemy od niego ogólne świecenie, dzięki naszemu biernemu podłączeniu się do innych. To ogólne świecenie nazywa się Torą.

A także jest osobiste światło – dzięki temu, że aktywnie łączę się z systemem i wymieniam się z nim wewnętrznymi stanami i naprawami, co nazywa się przykazaniem. Dzięki tym dwóm procesom, w których człowiek cały czas stara się uczestniczyć, postępuje w duchowości – i dlatego nazywa się to pomocą, wsparciem, które zapewnia Tora (światło) w pracy.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”