O czym tak naprawdę opowiada Tora?
Kiedy zwykły człowiek czyta Torę, postrzega ją jako pewną opowieść o Stwórcy, o tym, że On jest wielki i dobry, oraz że ma wspaniały dar, który chciał podarować wszystkim narodom.
Zwrócił się więc do nich i prosił każdy naród aby przyjął Torę, ale nikt się nie zgodził, ponieważ zawierała różne ograniczenia i nakazy. Kto dobrowolnie zechce przyjąć na siebie trudne życie?!
Wtedy przyszedł do narodu Izraela i powiedział: „Cóż począć, nikt nie chce przyjąć Tory, może wy ją weźmiecie?”. A oni uradowali się i zawołali: „Tak, daj nam, jesteśmy gotowi!”. Rzeczywiście, ta opowieść jest dobra dla dzieci. Można ją usłyszeć nie tylko od dzieci, co nazywa się: „Co zrobić z dziećmi, które się zestarzały?”.
Mamy takich „mędrców”, którzy mimo wszystko opowiadają tę historię nawet dorosłym i uważają, że wygłaszają w ten sposób jakąś wielką mądrość. Chodzi o to, że wszystko, o czym mówi Tora, dotyczy tego, co dzieje się w świecie duchowym, ponad machsomem. I nawet nie tylko ponad machsomem, lecz także to, co dzieje się w światach BJ“A, lub w świecie Acilut – czyli w jaki sposób świat Acilut oddziałuje na światy BJ“A.
Baal HaSulam we „Wprowadzeniu do Księgi Zohar” wyjaśnia, że wszystkie duchowe pojęcia nie znajdują się gdzieś w górze, ponad chmurami, ani za horyzontem, a tym bardziej nie w fizycznym czy geograficznym sensie za jakimiś galaktykami. Chodzi o to, że wszystkie te pojęcia ukryte są przed odczuciami człowieka żyjącego w tym świecie.
Dlatego duchowość nazywana jest świętością. Świętość oznacza coś szczególnego, i aby to odczuć, potrzebujemy szczególnych narządów zmysłów. Wtedy takie pojęcia jak „blisko-daleko”, „nisko-wysoko”, „silniej-słabiej” będą rozumiane przez nie inaczej niż przez nasze zwierzęce narządy zmysłów. Innymi słowy, różnorodne obrazy doznań będą przedstawiać się w tym narządzie zmysłu zgodnie z jego budową.
Ten dodatkowy narząd odczuwania nazywa się „duszą”. Rozwijając ją, zaczynamy odczuwać, czym jest świat duchowy, wyższy świat.
Z lekcji na święto Sukkot, 03.10.2026