Artykuły z kategorii Praca duchowa

Każdy ma swoją własną zabawkę


 Pytanie: Co skłania nas do tworzenia „idoli, bożków”, tzn. do przypisywania duchowych właściwości materialnym rzeczom i działaniom?

Odpowiedź: Jesteśmy jeszcze jak dzieci: każdy ma swój własny smoczek, swoją własną lalkę, własną zabawkę. Dla małych dzieci takie połączenie jest bardzo ważne, coś co może mieć stale przy sobie. Potrzebują one czegoś znajomego, co mogą wszędzie ze sobą zabrać, co związane jest z domem rodzinnym, co jest im bliskie i je uspokaja.

Każdy człowiek, który znajduje się w nowym, nieznanym mu miejscu, na początku nie wie, jak ma się w nim zachować, co powinien powiedzieć, czego się spodziewać. Czuje dyskomfort, nie może spać, jest nerwowy… . Jakże inaczej byłoby w domu: wszystko jest znane, przewidywalne i przyjemne, ja i moja rodzina mówimy tym samym językiem.

Taka jest właśnie nasza materialna natura i podobnie zachowujemy się w świecie duchowym, z którego wszystko bierze swój początek. Jak można odnaleźć się w środowisku, które jest nam obce i nieznane? Aby dostosować się do takiej sytuacji i odnaleźć się w niej, człowiek potrzebuje wsparcia jakiś prostych symboli. Im bardziej ludzie są oddzieleni od duchowości i mniej ja odczuwają, tym mocniej uzależnieni są od zewnętrznych atrybutów. Społeczności masowe uzależnione są w większym stopniu niż indywidualne osobowości.

W związku z powyższym, wszystkie zewnętrzne tradycje judaizmu biorą swój początek w czasach zburzenia świątyni. Wcześniej materialne symbole były po prostu zbędne, ponieważ człowiek żył w duchowym świecie.

Z lekcji do „Wprowadzenie do nauki dziesięciu Sfirot”, „15.01.2012


Podążać drogą Baal HaSulama

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznacza dla pana być następcą Baal HaSulama?

Odpowiedź: Staram się być jego naśladowcą: badam nieustannie jego prace, znajdując w nich za każdym razem coś nowego, sprawdzam ukierunkowanie na cel. Wczorajsza prawda może okazać się dzisiaj w moich oczach absolutnie nieprawidłowa – aż do całkowitego przeciwieństwa.

Ponadto, podążamy za słowami Baal HaSulama również na materialnej płaszczyźnie, na miarę naszego zrozumienia, takich dzieł jak „Naród”, „Ostatnia pokolenie”, itd. Pracę w grupach również budujemy na podstawie prac Baal ha-Sulama i Rabasza.

W ten sposób ciągle opieramy się na ich książkach i próbujemy realizować ich rady, tak aby określały one nasz styl i kierunek życia. Dokładnie to oznacza podążać ich drogą. Nie dotyczy to tylko mnie, ale każdego, kto z nami jest – wszyscy musimy stać się następcami Baal HaSulama, naśladując jego drogę do połączenia ze Stwórcą.

Musimy ciągle sprawdzać prawidłowość kierunku i gotowość do realizacji drogi – z pomocą książek, grupy, nauczyciela, ze Światłem, które prowadzi z powrotem do źródła, aż dojdziemy do połączenia.

A najważniejsza na tej drodze jest krytyczna analiza.

Z lekcji do „Wprowadzenie do Nauki dziesięciu sfirot”, 15.01.2012


Mowa – myśl – działanie

каббалист Михаэль ЛайтманNaprawa, którą powinniśmy zrealizować ponad zwierzęcym poziomem, aby móc osiągnąć poziom ludzki, pochodzi nie z naszego ciała, lecz z natury człowieka w nas. Jednakże proces naprawy realizowany jest za pomocą naszego ciała, ponieważ właśnie ono jest naszym „narzędziem” naprawy.

W stosunkach międzyludzkich (zarówno negatywnych, jak i pozytywnych) posługujemy się mową, myślą i działaniem.

„Mowa” oznacza przekonanie samego siebie. Może to być wewnętrzny głos, ponieważ ciągle prowadzimy rozmowy z samym sobą, może to również być mowa „praktyczna” w stosunku do innych, o tym w jaki sposób i w jakim kierunku powinniśmy się zmieniać.

Konieczność obdarzania, prowadzi nas do osiągnięcia wzajemnej miłości i jest to proces, który wszyscy musimy przejść.

„Myśli” poprzedzają mowę i działania. Najpierw musimy sformułować myśl, która pochodzi z naszych wewnętrznych obliczeń, a otrzymujemy ją zarówno z naszego wnętrza, jak też od naszego środowiska, społeczeństwa i naszych nauczycieli.

A zatem, przede wszystkim powinna być sformułowana myśl, która musi być następnie przekształcona w mowę. Jednak mowa pozostanie tylko ekspresją słowną, dopóki nie nadamy jej siły pozwalającej na zastosowanie działań.

„Działanie” oznacza poświęcenie każdej wolnej godziny, która nie jest przeznaczona na zaspakajanie naszych zwierzęcych potrzeb, integralnej edukacji, rozpowszechnianiu i pracy dla dobra innych. Naszym zadaniem jest doprowadzenie ludzi do standardu życia, będącego co najmniej powyżej granicy ubóstwa. Życia, gdzie nikt nie będzie się czuł poszkodowany w swoich społecznych prawach.

W związku z tym nasze myśli, mowa i działania powinny być skierowane na budowę nowego społeczeństwa, które będzie zestrojone w równowadze i pozwoli nam utrzymać integralny poziom, pozostając wewnątrz analogowego systemu.

W naszych myślach pozwalamy wpływać ma siebie naszego środowisku, ciągle dążąc do podporządkowania się silniejszemu integralnemu otoczeniu. Po sformułowaniu wewnętrznych myśli, przekazujemy je za pomocą mowy, co oznacza, że masze projekty użyte są w systemie agitacji w którym się znajdujemy.

Jest to punkt, w którym przychodzi kolej na działania, kiedy wywieramy praktyczny wpływ poprzez wychowywanie i nauczanie, jak również podnoszenie poziomu życia na świecie, tak aby nikt więcej nie cierpiał z powodu głodu i nędzy.

To jest podstawa naszej pracy. W taki sposób osiągamy równowagę z naturą – cel, na którym cały czas się koncentrujemy. Stabilne stosunki między nami pozwolą nam osiągnąć stan równowagi z naturą i z jej uniwersalnymprawem. W ten sposób stworzymy „okrągły” doskonały system.

Tutaj kończy się nasza ewolucja: nasz rozwój rozpoczął się w czasie, kiedy pojawiło się życie na ziemi, i w tym punkcie osiągnie swoją ostateczną równowagę.

Nie oznacza to, że wszystko się skończy i słońce przestaje świecić. Zanim to się stanie, miną jeszcze miliardy lat. Mówimy tu o końcu rozwoju człowieka: jeżeli osiągniemy równowagę z naturą i uzyskamy doskonałą harmonię, nie doświadczymy żadnego nacisku ze strony natury, a zatem nasze życie stanie się idealne.

Miejmy nadzieję, że będziemy mogli zbliżyć się do takiego stanu w naszych odczuciach i uda nam się zrobić to dla naszych dzieci i wnuków. Jest to w naszej mocy.

Z 11 rozmowy o nowym życiu, 09.01.2012


Stwórca nas nie odpycha, tylko zmusza iść naprzód

Pytanie: Dlaczego człowiek, który naprawdę robi, co tylko może, jest przez cały czas odpychany?

Odpowiedź: Ale to jest przecież wspaniale! Przez to pokazuje się mu, jak dalece musi jeszcze zostać wzmocniony. W taki sposób dziecko uczy się chodzić: dorośli coraz bardziej oddalają się od niego i czekają na jego samodzielne kroki, tak jakby odpychali dziecko.

Dziecko czuję się tak, jak gdyby nie było przez nich wspierane. W ten sposób dziecko postrzega działania dorosłych. Te ręce, które zazwyczaj zawsze je wspierały, oddalają się ciągle, wywołując w nim poczucie gniewu i bezradności.

Jak możemy obchodzić się w tak okrutny sposób z dzieckiem, przecież ono nie rozumie, co z nim robimy? Stoi i płacze, a my wołamy je do siebie, odsuwamy się jeszcze jeden krok do tyłu, zamiast je wspierać i mocno trzymać. Zmuszamy je, aby szło samodzielnie naprzód.
To samo robi Stwórca z nami.

Z lekcji  „Wstęp do nauki dziesięciu Sfirot”, „01.01.2012


Szansa by zostać wysłuchanym

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wkrótce rozpocznie Pan podróż po Europie. Jaką pomocą mogą służyć w tym przedsięwzięciu europejskie grupy? Jeżeli wszystkie się połączą, to czy w wyniku tego sytuacja ulegnie zmianie?

Odpowiedź: Nie chodzi tu tak bardzo o połączenie europejskich grup, co jest oczywiście bardzo ważne, ale o ogólne rozpowszechnianie. Musimy się zjednoczyć, powinniśmy stale wysyłać nasze materiały do różnych organizacji, w tym, do przywódców Unii Europejskiej w Brukseli. Stopniowo będzie to przynosić owoce.

Już widzimy pozytywne efekty współpracy z ONZ. Na przykład, część wstępna oficjalnego komunikatu ONZ poświęconego edukacji, został dosłownie „skopiowana” z naszych materiałów.

Musimy zdać sobie sprawę, że jest nam dana dzisiaj możliwość, by mówić i być usłyszanym, ponieważ ludzie uświadomili sobie już swoją bezradność. Kiedy słyszą od nas logiczne wypowiedzi, mogą wykorzystać je po części. Zdarza się również, że piastowane stanowisko nie pozwala człowiekowi na oficjalne wsparcie, chociaż wewnętrznie jest on w pełnej zgodności z nami.

Ale tak czy inaczej, musimy skupić wszystkie wysiłki, wszystkie siły na tym kierunku. Europejskie grupy muszą się zjednoczyć i rozpocząć celowe rozpowszechnianie do rządów krajowych i Rady Europy w Brukseli. Oczywiście, nie można zapominać o internecie, jego europejskiej części. W końcu zostaniemy wysłuchani.

Z lekcji do artykułu „Wolność woli”, 29.12.2011


Atak w ciszy

Pytanie: Po odczuciach w ciągu ostatnich kilku dni, wchodzimy w następny stan po kongresie i jesteśmy już w stanie przeprowadzić nowy atak. W niedalekiej przyszłości planujemy skoncentrować się wewnętrznie, i zjednoczyć się razem w ciszy: życzymy sobie wejść w obraz duchowej rzeczywistości. Na czym Pan poleca nam skupić nasze wysiłki?

Odpowiedź: Jest obecny i pożądany stan i przejście między nimi, które powinniśmy zrealizować. Środkiem do przejścia z jednego stanu w drugi może być np. kongres wspólne połączenie naszych starań, wysiłków, nadziei, sił, radości, działań, aktywności, wszystkiego razem, tzn. jeśli skoncentrujemy wszystkie nasze wysiłki w te kilka dni i będziemy chcieli je bezustannie zrealizować.

I są jeszcze inne środki, za pomocą których możemy przejść z jednego stanu w drugi. Kabaliści wykorzystywali je przeważnie do bardziej wewnętrznej koncentracji, którą osiągali, wykonując i wykorzystując zewnętrzne działania, aby skoncentrować wszystko w wewnętrznych działaniach.

A to oznacza, że ​​zbierali się razem, przygotowując wszystkie zewnętrzne warunki, aby nie przeszkadzały im, lecz na odwrót, wspierały ich w koncentracji: np. zbierali się w jaskini, w odosobnionym, cichym miejscu, z dala od możliwych zakłóceń zewnętrznych, w specjalnym stanie, w dzień lub w nocy, co ma również wpływ na człowieka. Krótko mówiąc: aranżowali wszystko tak, aby przyjaciele byli w stanie  połączyć się wewnętrznie, z pomocą wewnętrznych, bardziej duchowych wysiłków.

Oczywiście, my również powinniśmy podjąć takie same działania. Ale do tego potrzebujemy  przygotowania i świadomość ważności tego przedsięwzięcia, aby nie powstało z tego coś nudnego i bezużytecznego, gdzie nie będzie w tym spełnienia.

Każdy powinien zrozumieć, że postęp jest osiągalny tylko dzięki wysiłkom, gdzie „od grosza do grosza gromadzi się wielki kapitał”, i że w sumie tych wysiłków, zmierzających do połączenia ich razem, w jednym miejscu, w jednym kli-naczyniu, osiągamy wspólną siłę, nazwaną krzykiem, żądaniem – i wówczas otworzą się nam bramy.

Przeprowadziliśmy w Izraelu i na świecie wielkie przygotowanie podczas kongresu, a teraz powinniśmy przeprowadzić nieco przeciwstawne działania – w bardziej wewnętrznej koncentracji, w skromności. Postaramy się to zrobić. Jak dalece nam to pomoże zależy od nas.

Z lekcji do Księgi Zohar 22.12.2011


Z punktu jedności do przekroczenia Machsomu

Pytanie: Na tym kongresie po raz pierwszy poczułem w pełni smak naszego połączenia. Ale teraz pojawia się pytanie: co jest z tym mitycznym Machsomem?

Odpowiedź: Ten punkt, który udało się nam osiągnąć, znajduje się już na Machsomie, na przejściu do następnego stanu – na wzniesieniu na ten stopień, który powinniśmy osiągnąć na zbliżającym się kongresie w Nowym Jorku.

Dlaczego mówię „kongres”? Właściwie, to nie ma znaczenia kiedy, jednak kongres oznacza pewien punkt zderzenia, do którego dążymy, w którym naprawdę się połączymy i będziemy mogli to osiągnąć.

Wtedy ten punkt stanie sie czymś całym, czymś nowym, odczuciem nowego świata – najpierw małego – jednak będzie to już pierwsze przebudzenie w nim, odczucie istnienia w czymś jeszcze nieświadomym, niepojętym. Będziemy już w stanie poczuć siebie w nowym wymiarze. Mam nadzieję, że to osiągniemy – wszystko zależy od naszego przygotowania.

Z wirtualnej lekcji, 11.12.2011


Cierpliwości – i wszystko przyjdzie

Pytanie: Skąd mamy brać siłę, aby być w stanie anulować się przed grupą tak aby każdy poczuł się mniejszy od innych?

Odpowiedź: Jeśli grupa rozwija się prawidłowo i przechodzi z jednego stanu w drugi, wówczas każdy w grupie znajduje się we własnym stanie, przez co uzupełnia innych. I w rezultacie cała grupa rozwija się naprzód.

Chociaż jedna część przyjaciół może znajdować się w upadku, a druga we wzniesieniu, niektórzy postrzegają bardziej rozumem, a inni przez uczucia, mimo to wszyscy razem poruszają się do przodu. Tutaj jest konieczna cierpliwość. Duchowa bojaźń, trwoga zawiera w sobie gotowość do znoszenia cierpienia. Muszę zrozumieć, że to nie ja sam wykonuję działania – ja je tylko wywołuję.

Działanie będzie wykonane dopiero wtedy, jeśli będę gotowy zmienić się dla obdarzania, tj. jeśli jestem w stanie zrezygnować z wyniku, z własnej korzyści. Dokładnie wtedy będzie miało miejsce działanie!

Z lekcji do artykułu  Rabasza, 18.12.2011


Radość z narodzin

Jestem nastawiony bardzo optymistycznie. Myślę, że bardzo dobrze posuwamy się naprzód. Wywieram coraz większy nacisk, ale w każdej chwili oczywiście cieszę się z tego, ze  wszystko się tak szybko ujawnia.

Musimy wspierać ten entuzjazm i radość i nie możemy pozostawiać miejsca na smutek. Nawet niezadowolenie może wynikać tylko z radości do dążenia do czegoś większego. Innymi słowy, powinniśmy się cieszyć z płonącego w nas pragnienia i nawet jeśli nie mamy pragnienia, musimy cieszyć się z tego, ze odczuwamy i uświadamiamy je sobie w takiej formie. Nawet jeśli człowiek jest tylko nieznacznie podłączony do duchowości, siedzi on już „na koniu”. Krytyka i smutek może być dopuszczona tylko na krótką chwilę, aby zaraz powrócić do radości i stanowczości.

Po wszystkich obliczeniach (choć żadne z obliczeń nie są dozwolone), stoimy u progu zbawienia. Nawet Baal HaSulam pisał o tym i dzisiaj, po tak długim czasie i tak wielu wysiłkach, tym bardziej jest to prawda.

Jestem pewien, że przeżywamy obecnie wspaniały czas przygotowania przed przełomem, który może mieć miejsce w każdej sekundzie. Nie koniecznie zależy to od wydarzeń, które planujemy na przyszłość.

Utrzymujemy mocne, wspaniałe połączenie. Kongres usnuł między wszystkimi grupami nowe nici połączenia i pomimo fizycznej odległości, przepływa już między nami odczuwalne ciepło, istnieje już punkt spójności, który łączy nas ze sobą. Wcześniej tego nie było. Jest to już początek duchowego kli – naczynia jest to coś, co nas wesprze i zbawi.

Pokonamy przeszkody, dokładając nowe wysiłki do tego punktu – i narodzimy się.

Z rozmowy podczas posiłku, 17.12.2011


Punkt jedności jest w każdym

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na minionym Arvut kongresie było obecnych fizycznie i wirtualnie bardzo wielu ludzi, którzy nie odczuli tego punktu jedności, o którym mówi pan i wielu innych. Czy to oznacza, że ten kongres był dla nich na próżno i nie przyniósł im nic?

Odpowiedź: Absolutnie nie! Oni również uczestniczyli w tym osiągnięciu i znajduje się on również w nich, jednakże nie jest to dla  nich jasne i nie objawił się on jeszcze osobiście. Można ich porównać do dzieci, które żyją z nami w jednym świecie, jednakże nie mogą dostrzec tego samego, co dorośli. Jeśli ci ludzie podejmą niezbędne wysiłki, będą w stanie postrzec ten punkt jedności, który został osiągnięty przez wszystkich, między innymi z ich udziałem. Ten punkt jedności znajduje się już w nich, w ukrytej formie.