Artykuły z kategorii Praca duchowa

Krótkie opowiadania: 11. Rozwój grupy Abrahama: „Jakub”

каббалист Михаэль ЛайтманPostęp duchowy wymaga prawidłowego ograniczenia egoizmu, co prowadzi do średniego stanu między właściwością miłosierdzia (dobra) Abrahama i właściwością twardości (siły, mocy) Izaaka. Pozwala to osiągnąć coś wspólnego między nimi.

To „coś wspólne” jest następnym etapem rozwoju grupy Abrahama, który nazywa się „Jakub”, ponieważ w wyniku połączenia prawej linii (Abrahama) i lewej linii (Izaaka) stopniowo powstaje środkowa linia (Jakub).

Właśnie z tego punktu można powiedzieć o rozpoczęciu prawdziwej realizacji metodyki kabalistycznej, ponieważ ona zaczęła łączyć w sobie dwie linie: prawą i lewą, właściwość miłosierdzia (obdarzania) i właściwość sądu (otrzymywania). Z tych dwóch linii tworzy się trzecia siła, która łączy je ze sobą w prawidłowy sposób. Ta trzecia siła nazywa się „Jakub”.

Kształcenie średniej siły (właściwości Jakuba) w grupie kabalistycznej pochodzącej ze starożytnego Babilonu jest fundamentem całego rozwoju kabały.

Każdy ruch w rozwoju duchowym realizowany jest etapami. Aby wznieść się na następny stopień, powinniśmy wziąć lewą linię i dodać ją do prawej.

Powiedzmy, że znajduję się na jakimś poziomie. Abym mógł się wznieść na następny stopień, muszę tu dodać lewą linię, czyli przeróżne pragnienia egoistyczne, problemy, i wznieść się ponad nimi. Tylko w ten sposób mogę opanować następny stopień. Innymi słowy, płaskie linie na stopniach reprezentują właściwość dobra, a wznoszenie się z jednego stopnia na następny – są to właściwości władzy, sławy, siły, nad którymi wznoszę się.

W ten sposób buduje się drabina postępu duchowego, która nazywa się „drabiną Jakuba”, ponieważ jedynie Jakub, który zawiera w sobie zarówno siłę dobroci, jak i siłę zła, prawidłowo łączy je ze sobą i w ten sposób realizuje w sobie metodykę stopniowego wzniesienia. Można powiedzieć, że właśnie od niego zaczyna się prawidłowy, celowy rozwój duchowy.

To wyjaśnia, dlaczego w naszym świecie istnieje lewa linia. Ona pochodzi od samego Stwórcy, który nam ją daje, abyśmy się coraz bardziej wznosili ponad siebie, aż osiągniemy Jego poziom.

Dlatego też prawidłowe połączenie prawej i lewej linii – właściwości Abrahama i Izaaka – przekształca się we właściwość „Jakub”, która nazywa się także „Izrael”. Jeśli prawidłowo łączymy ze sobą obie te siły natury i wznosimy się po drabinie Jakuba, to stajemy się wtedy „Izrael” (Jaszar Kel), co oznacza „prosto do Stwórcy”. Przecież stosowanie obu sił zapewnia precyzyjne skierowanie siebie ku celowi i stałe pozycjonowanie, orientowanie się i kierowanie sobą dokładnie wzdłuż środkowej linii.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


Uzdrowi każde ciało …

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek patrz w poście Świat, w którym nie ma miejsca“

Pytanie: Mówi się, że w literach Tory są specjalne siły. Jedną z sił, które wiążą się z literami – jest uzdrawiającą siłą. Jak ta siła uzdrawia?

Jak zrozumiałem, wszystkie te litery razem tworzą linie kodu, który mną zarządza (i każdym człowiekiem) w każdym momencie i określa wszystko, co się ze mną dzieje, ale w tym kodzie znajdują się luki. Jeśli będę na tyle rozwinięty i mądry, to czy będę mógł pisać sam w tych lukach i wtedy zmienić przebieg procesu?

Odpowiedź: Powiedziano o Torze: „Uzdrowi dowolne ciało.” Te litery same w sobie są to siły. Ale nie chodzi tu o litery, które piszesz na papierze. Z każdą literą, którą postrzegasz, zmieniasz się. Powinieneś zmienić się zgodnie z każdą literą, aby pozwolić im odpieczętować się w tobie.

Cały nasz problem jest w tym, że znajdujemy się w egoistycznym stanie, ciągle chcąc otrzymywać dla siebie. A to jest odwrotne do materiału, na którym może odpieczętować się Tora. Ona może odpieczetować się tylko na materiale, który jest całkowicie oddający, kochający, obdarzający – przeciwstawny naszemu ego.

Każda litera – jest to symbol, forma albo sposób tego, jak obdarzam innych dobrem. I forma liter i ich kombinacja między sobą mówią o tym, że bierzemy materiał – pragnienie rozkoszować się i robimy z niego pragnienie obdarzania, pracujemy z pragnieniem rozkoszować się w formie pragnienia obdarzania. I wtedy z pragnienia rozkoszowania się formują się litery.

Powiedzmy, że miałeś bezkształtną masę pragnienia rozkoszować się, jak górę piasku, i teraz, dodając do tego piasku wodę i cement, zrobiłeś z tej góry stały materiał. I z niego już możesz zrobić formę liter.

Ale co symbolizuje każda litera? – To, że twoje pragnienie, które było wcześniej egoistyczne, teraz w takiej formie chce oddawać innym, przynieść im coś, pomóc w jakiś sposób, coś zorganizować. A także chce oddawać Stwórcy, temu ogólnemu programowi, żeby został on zrealizowany i wszystkim było dobrze. Wykonujesz to ze swojego naturalnego materiału.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014


Aby żyć wiecznie!

каббалист Михаэль ЛайтманKsięga Zohar. Rozdział „Truma” p.432: … Wszyscy ludzie na świecie wiedzą, że umrą i zamienią się w proch, dlatego wielu z nich dokonuje powrotu do swojego Gospodarza z powodu tego strachu i boi się przed nim grzeszyć.

Pytanie: Co to znaczy „umrzeć”?

Odpowiedź: „Umrzeć” czy „żyć” – wszystko to mówi o pragnieniu. Według Zoharu „żywy” –  oznacza „oddający”, a „martwy” – „otrzymujący”.

W duchowym nie ma życia i śmierci. To w naszym świecie mówimy o życiu i śmierci, ponieważ odczuwamy tylko jedną formę istnienia i widzimy, że ta forma jak gdyby znika przed nami. Myślimy, że życiem nazywa się ciało, kiedy ono oddycha, a śmiercią – kiedy przestaje oddychać.

Ale dla człowieka, który zaczyna odczuwać duchowe, taka różnica wydaje się być bardzo dziwna: jak jest to możliwe, że na tej podstawie możemy zdefiniować różnicę między istniejącym i nieistniejącym, żywym i martwym? Przecież on przechodzi w postrzeganie innej formy istnienia i dla niego znikają ziemskie pojęcia życia i śmierci.

Jeśli człowiek przechodzi do ważniejszych percepcji i dla niego oddawanie uważane jest za życie, a otrzymywanie – za śmierć, to on podnosi się z poziomu zwierzęcego na poziom człowieka i wtedy życiem nazywa przebywanie na ludzkim poziomie, a śmiercią – na zwierzęcym i nie wiąże życia i śmierci z istnieniem  zwierzęcego ciała.

Wtedy to zwierzęce ciało jakby znika z jego odczucia, traci swoją wartość w celu określenia jego stanu, życia i śmierci. Nawet jeśli ciało umiera, człowiek znajduje się już na innym poziomie pragnienia, w odczuciu życia i śmierci w odniesieniu do duchowego i z nim jest zlany.

Dlatego ten świat już nie tworzy dla niego przerw w procesie rozwoju duszy.

Z lekcji do księgi Zohar, 07.08.2011


Krótkie opowiadania: 5. Zaplanowany wstrząs w Babilonie

каббалист Михаэль ЛайтманBabilońska cywilizacja powstała w Mezopotamii, w bardzo dogodnej lokalizacji: na żyznych ziemiach między Tygrysem i Eufratem. Mieszkańcy Międzyrzecza byli zaangażowani w rybołówstwo, uprawiali cebulę, czosnek, grykę, jęczmień, pszenicę. Żyli skromnie, ale niebiednie, korzystając z zalet hojnej przyrody kraju.

W Babilonie po raz pierwszy pojawiły się systemy irygacyjne i akwedukty, było rozwinięte nawadnianie i zazielenienie ziemi.

Pomimo faktu, że krajem rządził król, ludzie żyli tam stosunkowo swobodnie. Oni sami zapewniali sobie byt, utrzymywali społeczeństwo, kraj, nie mieli wrogów i żyli ze sobą w przyjaźni i szczęśliwie, jak jedna rodzina.A było tak dzięki kabalistom z grupy Noego, która wniosła w to środowisko właściwość obdarzania, wzajemnego zbliżenia, dobroci.

Jednak w celu ich dalszego rozwoju był potrzebny wstrząs.

Zwykle, gdy chcemy wytłumaczyć komuś mechanizm jakiegoś systemu, aby mógł z nim pracować, na stoisku badawczym pokazujemy mu wszelkie wady, uszkodzenia, które mogą występować w tym systemie. To samo wydarzyło się w starożytnym Babilonie.

Aby wznieść grupę kabalistów, a wraz z nimi całe społeczeństwo na następny stopień rozwoju, koniecznie było wprowadzić do ich relacji wady i je zademonstrować im. Właśnie to zostało dokonane.

Powszechna siła zarządzająca natury zaczęła tworzyć różnego rodzaju bariery między ludźmi, wprowadzając konflikty, niezgody i sprzeczki, tylko po to, aby podnieść ich na następny stopień.

Ta sytuacja, która nagle przejawiła się wśród Babilończyków, zmartwiła jednego z duchowych przywódców Babilonu – Abrahama.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


Krótkie opowiadania: 4. Od Noego do starożytnego Babilonu

каббалист Михаэль ЛайтманOd Noego do Abrahama minęło dziesięć pokoleń (liczba „dziesięć” zawsze symbolizuje pełny poziom poznania, rozwoju, wzrostu). W tym czasie uczniowie Noego opanowali jego metodykę, to znaczy udało im się zdobyć właściwość obdarzania, miłosierdzia, którą symbolizuje woda.

Woda daje życie wszystkiemu, co istnieje na świecie. Dziecko w łonie matki otoczone jest wodą. Woda jest podstawową siłą naszego świata. Prawie cała kula ziemska pokryta jest wodą. Kontynenty tylko nieznacznie występują spod wody. Jej ilość wewnątrz kuli ziemskiej i na zewnątrz jest nie do opisania! Badając inne planety, w pierwszej kolejności sprawdzamy, czy jest tam woda i tlen, który także jest składnikiem wody.

Opanowanie właściwości wody (właściwości miłosierdzia) zapewniło ludziom prawidłowe połączenie ze sobą i pokojowe współistnienie w starożytnym Babilonie. Między Babilończykami ustaliła się wspólnota zjednoczonego narodu, jednej rodziny, w której wszyscy byli bliscy sobie i rozumieli się nawzajem.

4000 lat temu po tym, jak dziesięć pokoleń, zaczynając od Noe, studiowało i realizowało w sobie właściwość miłosierdzia, powstała wspólnota starożytnego Babilonu, która była prototypem współczesnej cywilizacji.

To dzięki temu, że mieszkańcy Babilonu osiągnęli prawidłowe, dobre  relacje ze sobą, co zapewniło im spokojne życie, powstała potrzeba kolejnego skoku w celu ich dalszego rozwoju. Przecież jeszcze Adam i dwadzieścia pokoleń kabalistów po nim (dziesięć pokoleń od Adama do Noe i dziesięć – po Noe do czasów Babilonu) odkryli, że ludzkość musi osiągnąć pełne podobieństwo do Stwórcy. I wtedy w Babilonie rozpoczął się kolejny etap wzrostu.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


Krótkie opowiadania: 3. Czy był właściwie światowy potop?

каббалист Михаэль ЛайтманWszystko, o czym opowiada Tora, wydarzyło się na duchowym poziomie, ale jej bohaterowie naprawdę istnieli i byli kabalistami. Tora mówi tylko o wejściu człowieka w wymiar duchowy i opisuje nie zjawiska i wydarzenia z życia materialnego, ale tylko wewnętrzną drogę człowieka ku osiągnięciu Stwórcy.

A zatem Adam, a następnie Noe byli realnymi ludźmi, którzy żyli kiedyś na ziemi i w swoich szkołach kabalistycznych uczyli ludzi, którzy nazywali się ich synami lub potomkami.

Ponieważ wydarzenia opisane w Torze miały miejsce na poziomie duchowym, to niekoniecznie wszystkie one zdarzyły się również w życiu materialnym.

A zatem czy był w rzeczywistości potop światowy? Oczywiście, w ciągu wielu tysięcy lat rozwoju ludzkości wydarzały się różne klęski żywiołowe. Jednak w opowieści o potopie w Torze mowa jest o dwóch właściwościach żywiołu wodnego: o dobrej właściwości obdarzania symbolizowanej przez wodę (prawa strona, prawa linia) oraz o złej sile wody, która topi, niszczy, wywołuje tsunami itp. (lewa strona, lewa linia).

Właśnie o tym opowiada historia Noego, a nie o globalnej katastrofie w naszym świecie fizycznym.

Tora opisuje, jak człowiek zrozumiał, w jaki sposób powinien się wznieść ponad właściwość sądu – siły, znajdującej się w wodzie i za pomocą jakiego stosunku do tej siły może prawidłowo rozwijać się w niej. A zatem powinien stworzyć arkę – zamknięte prawidłowe środowisko, w którym właściwości wody staną się dla niego dobre, a nie surowe i śmiertelne.

Na tym stopniu poznania systemu zarządzania Noe dokonał wielkiego odkrycia, które wyjaśniło kolejnym pokoleniom kabalistów, jak można przekształcić najbardziej surowe, straszne, groźne siły natury w przyjazne i pomocne.

Przed Noem ludzie byli bezradni wobec natury, jak małe dzieci. A metodyka Noe daje możliwość oswojenia groźnej siły natury. Dlatego też stopień Noego był konieczny na drodze ludzkości ku poznaniu i opanowaniu całego systemu zarządzania.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


Spalić za sobą mosty

каббалист Михаэль ЛайтманNie będziecie się zwracać do wywoływaczy zmarłych ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym. (Tora,Księga Kapłańska”,19:31)

Nie wolno obracać się wstecz i przyciągać do siebie przeszłość. Całą przeszłość należy dosłownie spalać za sobą, tak aby nie pozostawało możliwości zrobienia kroku wstecz – bo masz za sobą urwisko! Ruch powinien być tylko naprzód.

„Zmarli” – są to twoje minione pragnienia, a nie zmarłe ciała biologiczne. W Torze mówi się tylko o pragnieniach, które przechodzą transformację z egoistycznych na altruistyczne.

Dlatego też „nie zwracać się do zmarłych” oznacza nie wracać do już odpracowanych pragnień. Nie próbuj ponownie wchodzić w przeszłe przyjemności, których te pragnienia ci dostarczały.

Nie trzeba żałować minionych lepszych czasów, kiedy było ci tak dobrze, a teraz jest źle. Powinieneś dążyć tylko do przodu!  Nawet każdy obecny stan mimo wszystko jest zawsze wyższy niż miniony, mimo że na razie może on być dla ciebie nieprzyjemny.

Często u osoby wspinającej się po duchowej drabinie pojawiają się wyrzuty sumienia. Zaczyna zarzucać sobie, dręczyć się: „Co ja narobiłem? Dlaczego?” Trzeba bardzo się tego bać.

Wszystko należy wiązać ze Stwórcą. To tylko On, kierując tobą, wywołuje w tobie te stany i wszystkie one są konieczne. Każdy z tych stanów możesz naprawić w swoich odczuciach tylko tym, że będziesz dążyć do Niego.

Dlatego też w pierwszej kolejności należy natychmiast odnieść wszystko, co spotyka cię, do Stwórcy, abyś w tym konkretnym momencie, w tym konkretnym przypadku mógł osiągnąć najlepszy stan.

Jeśli tego nie osiągasz, to oznacza, że nie jesteś naprawiony w odczuwanych przez ciebie pragnieniach, ponieważ z naprawionymi pragnieniami powinieneś czuć pełny spokój.

Pytanie: Prowadzę program telewizyjny „Punkt w sercu”, w którym nasi przyjaciele opowiadają o swoim życiu. Niektórzy z nich mówią, że dzięki temu, że zaczęli studiować kabałę, nagle zrozumieli, ile przykrości sprawili żonie, krewnym.

Odpowiedź: To jest przeszłość i nie trzeba o tym myśleć. Wspomnienia dosłownie zakopują człowieka w ziemi, uśmiercają go. Zaczyna on żyć przeszłością, a najważniejsze – przypisuje wszystkie te wydarzenia sobie, podczas gdy były one spowodowane przez Stwórcę.

Celem człowieka nie jest grzebanie się w tych stanach w próbach postrzegania ich jako dobrych i doskonałych. Tu należy patrzeć, co możesz zrobić, aby naprawić to, co dotyczy ciebie, i jak naprawić siebie. Właśnie tu zaczyna się analiza człowieka względem jego środowiska.

Pytanie: Czy Pan uważa, że człowiek jest w stanie zrozumieć, skąd to pochodzi?

Odpowiedź: To zależy od środowiska. Taki stosunek do wydarzeń powinien unosić się w powietrzu. Wtedy człowiek nie będzie zapominał o tym, że wszystko pochodzi od Stwórcy, i będzie on ciągle nastawiony w kierunku do Niego.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”, 16.04.2014


Praktykujący kabalista

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy być praktykującym kabalistą?

Odpowiedź: Praktykujący kabalista jest to człowiek, który odkrywa w naszym świecie Stwórcę i pragnie doprowadzić do tego cały świat. On pracuje nad zmianą egoizmu w altruizm, nienawiści w miłość, oddzielenia między nami w jedność. On dokonuje w naszym świecie zamysł Stwórcy, bada i realizuje go.

Prawdziwy kabalista jest materialistą, a nie mistykiem. Widzi, że cały świat istnieje jak jedna całość pod wpływem jednej jedynej siły, i rozumie, że wszystko na tym świecie działa na podstawie jednego prawa, prawa uzupełniania, jedności, wzajemnej integracji, to jest na prawie miłości. I jeśli uważamy, że tak nie jest, to tylko dlatego, że jesteśmy tak zbudowani, i powinniśmy naprawić swój niewłaściwy punkt widzenia, percepcję.

Zło, które widzimy na zewnątrz siebie, w rzeczywistości  znajduje się nie wokół nas, a w nas samych, i wyświetla się poprzez nasze  zniekształcone postrzeganie na zewnętrzny świat. Gdybym był w pełni naprawiony, to nie widziałbym na świecie żadnego zła.

Pytanie: Czy to znaczy, że kabalista w ogóle nie widzi na świecie zła?

Odpowiedź: To zależy od tego, na jakim poziomie się znajduje. Rzecz w tym, że nasz egoizm, tak zwany „Faraon”, jest podzielony na125 egoistycznych stopni i kabalista porcjami naprawia je w sobie – od najsłabszego do ogromnego stopnia.

Naprawiając każde z nich, on jakby wspina się po stopniach drabiny wyższego zrozumienia, połączenia z wyższą siłą, zlania  się z całą ludzkością i w tym połączeniu  odczuwa Stwórce.

Być praktykującym  kabalistą oznacza być albo nauczycielem albo uczniem tego, który odkrywa wyższy świat. Ponadto oznacza to studiować autentyczne kabalistyczne źródła i całkowicie oddać się temu, ponieważ pojmowanie duchowego świata jest zarówno napełnieniem, jak i celem życia.

Kiedy zaczynasz rozumieć, z czym masz do czynienia, to wszystko pozostałe na tym świecie wyraźnie przedstawia się tobie jako owoc ludzkiej wyobraźni, wysiłku i prób, które nic nie znaczą w porównaniu do osiągnięcia wieczności, doskonałości,  Stwórcy.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 22.10.2014


Wzniesć się ponad czasem

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwa realizacja człowieka jest w tym, że on odnajduje nowe życie, życie w obdarzaniu, w dawaniu, kiedy odkrywa, że siła, wypełniająca świat – jest to siła miłości i obdarzania.

Wiele starszych osób pod koniec swojego życia odkrywa to i wtedy żałuje, że nie identyfikowali się z tą siłą.

Dlatego konieczne jest, aby uczyć ludzi, że naprawdę wieczne, nowe życie znajduje się w tym. I wtedy nawet w młodym wieku człowiek będzie wiedzieć, co go oczekuje i jak w najlepszy sposób wykorzystać czas. Ponieważ prawidłowa realizacja czasu jest w tym, aby osiągnąć poziom istnienia ponad czasem. Czas dany jest właśnie po to, aby wznieść się ponad nim.

Można to osiągnąć prawidłowym służeniem społeczeństwu, gdy człowiek jest pomocny dla społeczeństwa i ono jest pomocne dla niego, i wtedy człowiek i społeczeństwo podnoszą się ponad czasem.

Należy zrozumieć, że czas jest to odczucie w naszym ciele, a na zewnątrz ciała czas nie istnieje. Czas  jest to bardzo subiektywne, wewnętrzne postrzeganie człowieka, ponieważ w ten sposób funkcjonuje nasz organizm, i według częstotliwości oddechu, bicia serca, tempa przemiany materii mierzymy czas, to jest zgodnie z życiem naszego biologicznego ciała.

Jesli odłączam się od życia swojego fizjologicznego ciała, to mogę wznieść się do innej osi czasu. To nie jest już czas, a ilość działań, które jestem w stanie wykonać za każdym razem. I wtedy to całkowicie nie zależy od czasu.

Trudno jest to sobie wyobrazić, ale taki wymiar istnieje. Nawet według Einsteina czas jest względnym pojęciem. Wiele można mowić o czasie: kiedy zatrzymał się, kiedy zmienia się, jak można go rozciągnąć lub skompresować.

Nasz psychologiczny czas całkowicie zależy od zwierzęcego ciała. A jeśli chcemy wznieść się  ponad to ciało do następnego poziomu, poziomu naszego ducha, naszej świadomości, to możemy odłączyć się od czasu naszego ciała.

Ciało będzie nadal żyć, ale my zdobędziemy dla siebie dodatkowy system percepcji, wchłaniania i wydalania, i przy wejściach i wyjściach tego systemu zaczniemy odczuwać życie w pojęciach czasu, mierzonego tylko zgodnie z działaniami obdarzania i otrzymywania, a nie (zgodnie z) obrotami strzałek zegara czy obrotami Ziemi i ciał niebieskich w Kosmosie. Nie ma to zupełnie związku z moim życiem, ponieważ jestem o wiele bardziej złożony i wyniosły niż te obroty, które mierzą dla mnie czas i życie.

Z rozmów o nowym życiu, 22.04.2014


Jedyny „rytuał” kabalisty

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieją w kabale rytuały?

Odpowiedź: W kabale nie ma żadnych rytuałów! Kabała nie zajmuje się tym, co związane jest z materialnym światem i fizycznym ciałem człowieka.

Kabała jest to wewnętrzna praca człowieka, mająca na celu zjednoczenie z innymi, żeby w wewnętrznym połączeniu z nimi objawić Stwórcę.

W tym nie ma żadnych zewnętrznych działań, ale mogą one przyczynić się do pomyślnej pracy duchowej. Jest to nauka w grupie, praca w dziesiątkach (dziesięciu ludzi w języku hebrajskim nazywa się „minjan”), zebranie przyjaciół, wspólne posiłki, itd. Innymi słowy, mile widziane są wszelkie zewnętrzne działania, które mogą pomóc nam zbliżyć się do siebie.

Dlatego można tutaj od razu zobaczyć różnicę między dziesiatką w kabalistycznej grupie i minjan ludzi gromadzących się w synagodze – nie spotykają się oni po to,  aby się zblizyć, a przychodzą po prostu, aby się pomodlić. Oni nie mają takiego zadania, aby stworzyć z siebie  jedną ogólną całość i odkryć między sobą Stwórcę.

A dla nas połączenie w minjam (dziesiątkę) jest to duchowe działanie, gdy staramy połaczyć się w jedną całość, w jeden jedyny obraz, który jest nazywany Adam. Ponieważ nasz jedyny obraz, wznoszący się nad egoizmem i wiążący wszystkich między sobą, zbudowany jest na właściwości obdarzania i dlatego jest podobny do Stwórcy.

Z tego zjednoczenia  między sobą, z wspólnego serca, wznosimy swoją prośbę do Stwórcy, żeby On objawił się w naszym jednym wspólnym pragnieniu, w jednym sercu. To się nazywa kabalistyczną modlitwą, kabalistycznym minjanem, grupą, rytuałem.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,  22.10.2014