Artykuły z kategorii Praca duchowa

Krótkie opowiadania: 15. Wejście na górę Synaj

каббалист Михаэль ЛайтманPo przejściu wszystkich etapów życia w Egipcie i po wyjściu z niego naród Izraela doszedł do stanu zwanego „góra Synaj”. Zaczął on uświadamiać sobie, że stoi przed ogromną górą zła. „Synaj” oznacza wzajemną nienawiść, głębokie wzajemne oddzielenie, podział między ludźmi, o wiele większy niż w Egipcie.

I jeśli, znajdując się w Egipcie lub w Babilonie, nie byli oni w pełni świadomi tego, to teraz zło całkowicie ujawnia się im. Dlatego byli zmieszani i zaniepokojeni, nie wiedząc, co robić.

Jednak Mojżesz uspokajał ich, obiecując nawiązać kontakt między nimi i Stwórcą. Na tym polegała jego rola, ponieważ był on ogniwem łączącym lud Izraela i wyższą siłę. Bez jego wskazówek i pomocy, bez jego związku ze Stwórcą ludzie nie byliby w stanie czegokolwiek zrobić. I Mojżesz wszedł na górę Synaj.

Naród natomiast nie odczuwał tego kontaktu i dlatego gotowy był, aby powrócić do Egiptu. Dla niego ważne było, aby uchwycić się czegoś. Zwykłego człowieka przeraża nienawiść.

Wyobraź sobie, że mieszkasz w wielopiętrowym bloku, w którym wszyscy zaciekle nienawidzą cię. Boisz się wyjść z mieszkania, otworzyć okno, czujesz dochodzące ze wszystkich stron fluidy tej nienawiści. Tracisz sen i apetyt. Jest to straszny stan!

Ten sam stan przeżywali ludzie, znajdujący się pod górą Synaj. Przed nimi odsłoniła się prawdziwa natura ich egoizmu i oni zdali sobie sprawę, że nie są w stanie poradzić sobie z nim, ponieważ nie mieli już związku ze Stwórcą, który niegdyś im pomagał.

Ale Mojżesz obiecał im, że wzniesie się na poziom, na którym istnieje ten związek, utworzy kontakt między nimi i wyprowadzi ich z tej nienawiści. Przecież tylko on był w stanie wznieść się ponad górę nienawiści.

Jednak „Mojżesz” – to zaledwie jedna mała właściwość w nas. Jak tylko ona oderwała się od narodu, ów naród stracił nadzieję na kontakt ze Stwórcą i jedyny ratunek znalazł w tworzeniu złotego cielca, który, jak im się wydawało, połączy ich ze sobą. Nie pozostawało im nic innego.

Byli oni gotowi zdjąć z siebie wszystkie złote ozdoby i ofiarować je, aby tylko coś ich łączyło. Przecież w porównaniu z ogromną nienawiścią, której doświadczali, ten mały egoizm, symbolizowany przez złotego cielca, przynajmniej częściowo łączył ich egoistycznie ze sobą.

Po zejściu z góry Mojżesz zbliżył się do narodu, aby połączyć go poprzez siebie ze Stwórcą i utworzyć między nimi kontakt. Jednak zobaczył, że ludzie ponownie czczą swój egoizm (złotego cielca). Wtedy rozbił tablice przymierza – czyli instrukcję, otrzymaną na górze Synaj, która była już im nieprzydatna, ponieważ upadli na zupełnie inny poziom.

Wtedy ponownie wszedł na górę Synaj, czyli wzniósł się ponad egoizm i łącząc się ponad nim z wyższym stopniem emanacji i miłości, otrzymał od Stwórcy drugą instrukcję. Po zejściu z tego duchowego stopnia przekazał narodowi program zjednoczenia, którym jest objawienie Stwórcy w stopniowym zbliżeniu i zjednoczeniu ludzi między sobą.

Program ten zawierał wszystkie podstawowe prawa Tory, z których najważniejsze – to „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. I naród był gotowy na wykonanie tego prawa i zjednoczenie się.

Dzień, w którym Mojżesz po raz drugi zszedł z góry Synaj, nazywa się Dniem Pojednania(Jom Kippur).On przyniósł narodowi tablice, czyli dziesięć warunków przeciwko dziesięciu plagom egipskim. Spełniając te warunki na poziomie duchowym, Izraelici osiągnęli takie zjednoczenie, w którym objawił się między nimi Stwórca i oni połączyli się z Nim całkowicie. Właśnie to było celem ich naprawy.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,22.10.2014


Kongres – jest to szansa na znalezienie człowieka w sobie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli pierwszy raz biorę udział w kabalistycznym kongresie i znajduję się w nieznanym mi tłumie tysięcy ludzi, to co mi to daje?

Odpowiedź: Na kongresie będzie dużo ludzi, którzy chcą za pomocą połączenia osiągnąć wyższy świat, poczuć swoją duszę, wieczne życie.

W naszym świecie, w codziennym życiu, nigdy nie możemy tego poczuć. A na kongresie każdy ma taką możliwość, co nazywa się „zobaczyć swój świat jeszcze w tym życiu.”

Pytanie: Jestem jeszcze zbyt młody dla „wiecznego życia” i „przyszłego świata” Czy należy się pospieszyć, aby się tam dostać? Myślę, że mam jeszcze czas, aby to zrobić.

Odpowiedź: Ludzie w napięciu pracują dla tego całe swoje życie.

Pytanie: Uczono mnie, że przyszły świat – to ten, gdzie człowiek dostaje się po śmierci.  Jeśli będę dobrze zachowywać się w tym świecie, to znajdę się w raju, a jeśli źle – w ogniu piekła. Co to jest kabalistyczny kongres, na który ludzie przyjeżdżają z najbardziej odległych krajów?

Odpowiedź: Kabalistyczy kongres – jest to spotkanie ludzi, którzy swoim szczególnym połączeniem chcą osiągnąć uczucie życia na dużo wyższym poziomie, powyżej  naszego życia. Nie jest to życie po śmierci.

Chodzi o to, aby „zobaczyć swój świat w tym życiu.” Przyszły świat – to nie jest to, gdzie ludzie myślą, że dostaną się tam po śmierci swojego fizycznego, zwierzęcego ciała. Przyszły świat  należy osiagnąć jeszcze w tym życiu. Tu i teraz możemy osiągnąć nowy poziom egzystencji, która jest powyżej naszego ciała. I to się nazywa życiem duszy.

To nie jest zupełnie tak, jak się powszechnie uważa. Istnieją ludzie, którzy chcą odczuć cały świat w pełni. Rozumieją oni, że rzeczywistość nie jest ograniczona tylko do tego świata, i człowiek został urodzony dla innego życia. I dlatego szukają sensu życia, nie zadawalając się prostym istnieniem.

Tacy ludzie zbierają się na kabalistycznym kongresie. Czy przychodzimy na ten świat tylko po to, aby spędzić swoje życie w tym zamkniętym kole: praca, dom, dzieci, przedszkole, szkoła? I na tym zakończyć całe życie – doczekać się emerytury, i można już umrzeć?

Ludzie nie chcą zgodzić się na takie życie. Jedni z rozpaczy wpadają w depresje, inni wstępują  w terrorystyczne ugrupowania, niszcząc swoją rodzinę, siebie i cały świat. Doszliśmy do takiego stanu, że nie możemy dalej istnieć w tej formie. Młodsze pokolenie nie chce żyć tak, jak żyli ich rodzice. A my nie możemy im nic dać, wszystko znajduje się w kryzysie.

Człowiek szuka sensu w życiu, chce zrozumieć, dlaczego istnieje. To jest pytanie człowieka, a nie zwierzęcia. Zwierzę nie zadaje sobie takich pytań, jego pragnienia nie wychodzą poza jego ciało. Ono myśli tylko o tym, jak zabezpieczyć swoje ciało i napełnić się, aby ciało się nasyciło.

Ale w człowieku, nawet jeśli jest on nasycony, pozostaje w nim puste miejsce. On wszystko jedno pozostaje nienasycony. On może mieć żywność, schronienie, rodzine, dzieci, i pytać: „Gdzie jest we mnie człowiek? Czy istnieje w moim życiu jakiś wyższy sens?”

Znaleźć swoją duszę – to znaczy znaleźć człowieka w sobie. To jest to, co człowiek odkrywa na kabalistycznym kongresie – ludzki duch w sobie, swoją duszę. I dlatego łączymy się, ponieważ to połączenie naprawia utratę spójności jaka miała miejsce z nami w Babilonie.

Właśnie wewnątrz tego połączenia osiągamy swoją duszę, ogólną siłę jedności, wyższy duchowy świat. O tym jest napisane: „Zobacz swój świat jeszcze w tym życiu.”

Kabalistyczny kongres – jest to spotkanie ludzi, którzy chcą zrozumieć i osiągnąć sens swojego życia.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.02.2015


Co to jest kabalistyczny kongres?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Nauka kabały przyciąga dziś do siebie uwagę wielu, i szczególne zainteresowanie wywołują coroczne międzynarodowe kabalistyczne kongresy w Izraelu, na których zbiera się tysiące ludzi z dziesiątków krajów świata. Co to jest kabalistyczny kongres?

Czy podobny jest on do tak zwanych duchownych zjazdów, które przeprowadzają różne religijne wyznania i duchowe szkoły?

Odpowiedź: Z zewnątrz może się wydawać, że są one podobne: zbiera się dużo ludzi, którzy siedzą razem na lekcjach i na posiłkach, śpiewają, tańczą, jak na każdym innym festiwalu. Jednak na kabalistycznych kongresach kładzie się szczególny akcent na połączenie, ponieważ każdy rozumie, że naprawa świata i człowieka polega na połączeniu.

My wszyscy – jesteśmy częściami rozbitego naczynia wspólnej duszy, która nazywa się Adam HaRiszon. Kiedyś wszyscy ludzie byli związani i należeli do jednego pragnienia, do jednego celu, misji i żyli jak jedna rodzina, jak jedna wielka wioska. A potem rozproszyli się po całej ziemi ze starożytnego Babilonu. Ich egoizm gwałtownie wzrósł, i zaczęli nienawidzieć siebie nawzajem, odgradzać się i dzielić wszystko na „twoje” i „moje”.

To się nazywa Wieża Babel, która stała się symbolem naszego egoizmu, który przejawił sięw każdym człowieku. I wtedy ludzie nawet przestali rozumieć się nawzajem. Opuścili oni starożytny Babilon i rozeszli się po całej ziemi. Na odległość byli w stanie jakoś żyć ze sobą i podtrzymać związek.

Cała ludzka historia, począwszy od starożytnego Babilonu – jest to stały wzrost rozdzielenia i nienawiści. I wszystko to dzięki płonącemu w nas egoizmowi, rosnącemu coraz bardziej i zmuszającemu coraz bardziej do wzajemnej nienawiści.

Tak na ziemi pojawiło się wiele państw, narodów, religii, różnic, coraz więcej ścian i przegród pomiędzy nami. Będzie to kontynuowane tak długo, dopóki ludzkość nie zrozumie, że w ten sposób doprowadzi się ona do samozagłady. Zaczniemy dosłownie pożerać siebie nawzajem, a nie w przenośni, i zniszczymy całą kulę ziemską w nuklearnej wojnie.

Obecnie znajdujemy się już w takim kryzysie, że możemy uwierzyć w realność takiego wyniku. Ale nie jesteśmy w stanie się zatrzymać, nie mamy siły, by sprzeciwić się swojej złej egoistycznej naturze, nie pozwalającej się nam połączyć.

Stopniowo zaczynamy rozumieć, że jeśli nie połączymy się, nie znajdziemy jakiejś metody, cudownego lekarstwa przeciwko nienawiści i podziału, które pozwoli nam trochę wyciszyć egoizm i otworzyć serca, to umrzemy razem. Nasze ego nie pozostawi nas w spokoju.

I tu pojawia się nauka kabały, która towarzyszy nam jeszcze od starożytnego Babilonu. Gdy we wszystkich Babilończykach wybuchł egoizm i rozproszył ich po wszystkich stronach świata – w tym samym czasie pojawiła się nauka zjednoczenia, założona przez Abrahama.

Abraham znalazł specjalny, unikalny środek, który istnieje w naturze – wyższą siłę, która nazywa się „światło powracające do źródła”. To siła, która prowadzi nas z powrotem do dobra, do dobrych relacji między nami, do połączenia.

Abraham ujawnił tajemnicę, jak przyciągnąć tą siłę z natury, aby pracowała nad nami i połączyła ludzi. A poza tym on odkrył, że w tym momencie, gdy ludzie osiągną zjednoczenie, zaczynają rozumieć i czuć wyższą siłę, która połączyła ich razem.

Połączenie z wyższą siłą daje im poczucie duchowego życia. Ludzie zaczynają rozumieć i czuć, że do tej pory żyli wewnątrz swojego ciała. A teraz, łączac się między sobą, każdy z nas żyje nie tylko wewnątrz swojego ciała, ale również wewnątrz innych ludzi, wewnątrz połączenia.

Ja jakby wychodzę z samego siebie i znajduję się we wszystkich, i tak absolutnie każdy. Oznacza to, że żyję wewnątrz swojej duszy, wewnątrz pragnienia, aby oddawać innym, pragnienia, by kochać. Nie żyję wewnątrz swojego ciała, a wewnątrz całej ludzkości, obcych dla mnie ludzi.

Okazuje się, że zaczynam zapominać o swoim ciele. Karmię je na tyle, na ile jest to dla niego niezbędne, i całą resztę czasu myślę o innych. Napełniam swoje ciało tak, jakbym napełnił samochód paliwem, aby działał. A całą resztę czasu używam je – jeżdżę na nim tam, gdzie chcę.

W taki sposób napełniam pokarmem swoje ciało, swojego osła (hamor), materiał (homer), i jadę na nim do celu stworzenia. Jeśli łączę się z innymi, to zaczynam czuć przez nich, wewnątrz nich inne życie – duchowe. Już nie zależę od swojego ciała, które dziś jest żywe, a jutro umrze, a zaczynam czuć siebie żyjącym wewnątrz całej ludzkości.

To jest czuję wieczne życie, które nie zależy od mojego ciała. Tutaj przechodzi specjalna transformacja, psychologiczne i zmysłowe, praktyczne przejście z materialnego świata w duchowy świat.

Nie jest to połączenie naiwnych idealistow. Ale jeśli z pomocą wyższej siły mogę połączyć się z innymi, nie patrząc na swoj egoizm, to naprawdę wyskakuję z siebie na zewnątrz i zaczynam istnieć w swojej duszy. Tak osiągam wyższy, duchowy świat.

W taki sposób rozumiemy, co można osiągnąć przez połączenie. I dlatego ludzie, którzy pragną odnaleźć duszę i duchowe życie, spotykają się na kabalistycznym kongresie.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.02.2015


Napisać księgę Tory

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek patrz w poście artykuł „Świat, w którym nie ma miejsca”

Pytanie: Dlaczego nie może mi Pan dać amulet?

Odpowiedź: Dlatego, że ty musisz to wykonać sam, a nie ja! Zgodnie z programem, który zachodzi  w tobie! Nikt nie może wykonać czegoś za  drugiego człowieka!

Powiedziano: „Napisz na tablicy swego  serca.” Dlatego mówi się, że każdy człowiek jest zobowiązany do napisania księgi Tory. Każdy! Jest takie przykazanie – „napisać księgę Tory”.

Oznacza to, że to ty osobiście powinieneś studiować ten program, od pierwszej litery Tory „bet” i do ostatniej litery „lamed” i napisać wszystkie te litery. Napisać – znaczy zrozumieć co mówi ten program.

Przecież Tora – to nie jest historyczna opowieść o narodzie, który żył  tysiące lat temu. W niej mówi się o tobie i o tym, jak jesteś zbudowany. Kiedy czytasz Torę, już rozumiejąc sens liter, ich właściwości, zaczynasz czuć, jak ona wpływa na Ciebie. Ponieważ  każdy człowiek ma swoją własną Torę.

Ja czytam Torę, tzn. przeze mnie przechodzi cała ta linia z literami, od początku do końca, i ja czytam ją, tzn. zaczynam rozumieć, czuć i włączać w sobie ten program, od początku stworzenia, z wszystkimi istniejącymi w niej powiązaniami – zupełnie inaczej niżbyś ty ją czytał. Każdy – zgodnie ze swoją naturą, a wszyscy jesteśmy różni.

Wtedy wiesz co dodać. Napisać księgę Tory – znaczy przede wszystkim zapisać ją w swoim sercu. Ale jak  ty piszesz? Po prostu nie podstawiasz swojego  serca, żeby ona się na nim odcisnęła. Sercem nazywa się pragnienie.

Ty rozpracowujesz  te litery, ich kolejność, zgadzasz się z nimi, zmieniasz się zgodnie z każdą  literą i wtedy ona zapisuje się w twoim pragnieniu. Oznacza to, że istota litery kształtuje się w Tobie  i wyłania się  z twojego pragnienia.

Nasz materiał – jest to pragnienie rozkoszować się. Ten stos pragnień każdego człowieka musi przyodziać się w litery Tory, tzn. przyjąć ich formę, podobnie do ciasteczek ,w postaci liter. Takie litery musisz utworzyć  ze swojego pragnienia, w formie Tory.

Pytanie: Każdy człowiek dąży do najkorzystniejszego  stanu, jaki jest tylko możliwy, ale prawie nikomu nie udaje się go osiągnąć. W jaki sposób mogą tutaj pomóc litery?

Odpowiedź: To jest droga do sukcesu, dlatego że Tora prowadzi cię w przyszły świat – do stanu pełnego dobra. Ponieważ twoje pragnienie ciągle do czegoś dąży, ale nie wie czego dokładnie chce i nigdy tego nie otrzymuje a jeśli otrzymuje jakiś gram przyjemności, to ta przyjemność natychmiast znika.

Tora jest przeznaczona do tego, aby nieść światło. Światło –  to pełnia, prawdziwość, stała rozkosz.

Pytanie: Co Pan rozumie przez Torę?

Odpowiedź: Cały ten program nazywa się Tora. Jest on studiowany w nauce kabały.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014


Zaznajomić się z demonami

каббалист Михаэль ЛайтманOni – to ja

Pytanie: Co to są „demony”, „duchy” i temu podobne terminy używane w nauce kabały?

 Odpowiedź: Kabała mówi o prostej rzeczy, że ty powinieneś wiedzieć, że istnieje tylko jedna siła. Jest to pozytywna siła i ty powinieneś ją osiągnąć. Wszystkie negatywne siły ty przebudzasz sam obracając dobrą siłę w złą. Przyczyna leży  w tym, że nie pracujesz nad sobą, aby zmienić siebie ze złego, w dobrego.

 Takim sposobem  „demony” i inne – są to wyłącznie siły mojej duszy, które powinienem naprawić. Jeśli nie naprawiam ich, to działają na mnie jako zło, a innymi słowy, mimo wszystko prowadzą mnie one do naprawy, ale w nieprzyjemny sposób.

 Pytanie: Co to znaczy „siła mojej duszy”?

 Odpowiedź: Są to moje nienaprawione pragnienia. Ponieważ ogólna naprawa jest określana zgodnie z zasadą miłości do bliźniego swego, jak siebie samego to jeśli nie wykorzystuję swoich egoistycznych pragnień w taki sposob, aby z ich pomocą połączyć się ze wszystkimi, jeśli nie dążę do jedności i miłości, jeśli nie „przekształcam” pragnienia w coś prawidłowego i korzystnego, to sam pozostawiam te pragnienia złymi.

I wtedy one zaczynają wpływać na mnie: nagle dostaję niekorzystne  zawiadomienie z banku, albo przydarza mi się wypadek, albo coś się dzieje z moimi dziećmi, itd. Istnieje wiele wariantów, w ogóle one składają się na nasze życie. I składają się z tych samych sił, częściowo pozytywnych, ale w większości negatywnych – dopóki nie zatroszczymy się o ich naprawę.

Oczyszczenie terytorium

Okazuje się, że ja sam tworzę swój świat. Ogólnie rzecz biorąc, istnieje w nim 620 sił – moich pragnień, które muszę stopniowo naprawiać, jedno po drugim.

Nie muszę od razu zajmować się całą  listą, ale ostatecznie, wszystkie je muszę zamienić na  miłość do bliźniego, jedność, na poszanowanie środowiska, stopniowo poszerzając tę listę. W ten sposób, oczyszczam swoją przestrzeń z negatywnych sił i przekształcam je w pozytywne.

To zależy również od okresu, w którym żyjemy. Warunki zmieniają się z każdą sekundą i ja także muszę działać dynamicznie, zmieniając się zgodnie z nakazami czasu. Muszę poczuć te siły – tak jak zwierzęta czują naturę i zawczasu ratują się od klęsk żywiołowych.

I możliwe jest to w tym przypadku, jak zaleca nauka kabały, łączę się z przyjaciółmi, z bliskimi mi ludźmi i razem z nimi, tworzę wewnętrzny krąg, społeczeństwo, środowisko, w którym zaczynam realizować rady nauki kabały.

Tym samym pomagam także całemu światu.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmów o nowym życiu, 18.01.2015


Kongres według metody praojca Abrahama

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy ten, kto przyjedzie na kongres, zdobędzie tam duszę i zacznie duchowe życie?

Odpowiedź:dzie starał się to zrobić. Możliwe, że nie od razu to się uda, ale na pewno będzie to posunięcie w dobrym kierunku.

Dlatego kabaliści zapraszają na swój kongres wielu ludzi ze wszystkich stron, aby się razem połączyć. Wszyscy razem śpiewamy, tańczymy, słuchamy rozmów, lekcji, przeprowadzamy warsztaty w kręgach, spotkania przyjaciół. Tysiące ludzi z całego świata zbiera się, z najbardziej odległych miejsc, nawet z Australii, Nowej Zelandii, Południowej Ameryki, Japonii i Chin.

Kabaliści zbierają tych wszystkich ludzi razem i nauczają ich, jak prawidlowo połączyć się między sobą zgodnie z tą samą metodyką, która została zapoczątkowana przez praojca Abrahama.

W taki sposób, z każdym kongresem coraz bardziej zwiększamy moc naszego zjednoczenia.  Stopniowo zbliżamy się do takiego połączenia, które będzie wystarczające do tego, aby odkryć  wewnatrz niego nasz następny stan – wyższy stopień, duchowy świat. W tym znajduje się cel kabalistycznych kongresów.

 Z rozmowy o nowym życiu, 08.02.2015


Krótkie opowiadania: 13. Szkoły kabalistyczne

каббалист Михаэль ЛайтманOd czasu, gdy do Abrahama dołączyła niewielka część Babilończyków i oni zaczęli pracować nad swoim połączeniem, zaczyna się punkt początkowy prototypu narodu żydowskiego.

Chociaż nie był to jeszcze ukształtowany naród, a tylko kabaliści – uczniowie Abrahama, którzy otrzymali od niego metodykę zjednoczenia w celu ujawnienia Stwórcy, jednak można już ich nazwać grupą, która zaczęła posuwać się naprzód.

Z kabalistycznego punktu widzenia „posuwać się naprzód” nie oznacza historii ich przejścia z Babilonu do ziemi Kanaan, zejścia do Egiptu i powrotu do ziemi Izraela, lecz oznacza to wzrost ich egoizmu i stałe wzniesienie się nad nim, ponieważ ideologia, z którą zgodzili się w Babilonie, w dalszym ciągu pracowała w nich.

W procesie wzrostu egoizmu naród zaczął stopniowo się zmieniać, stając się coraz bardziej rozwinięty zarówno egoistycznie, jak i altruistycznie. Ich związek przechodzi przeróżne metamorfozy, przybierając różne formy.

Dlatego też szkoła Abrahama przekształciła się w szkołę Izaaka, następnie Jakuba, potem Józefa i w końcu Mojżesza (Mosze). Wszystkie one reprezentowały różne rodzaje ruchu narodu w kierunku coraz większego ujawnienia egoizmu i wzniesienia się ponad niego.

Szkoła Izaaka uosabiała wolę narodu, aby oderwać się od swojego egoizmu i definitywnie wznieść się ponad niego. Na tym polega sens ofiary z Izaaka, która oznacza, że człowiek gotów jest „zabić” swój egoizm, ponieważ na początku uważa, że tylko w ten sposób może poruszać się do przodu.

Następnie kształtuje się szkoła Jakuba, według której nie trzeba zabijać egoizmu, wręcz przeciwnie, należy zrównoważyć go z właściwością miłosierdzia, którą uosabia postać Jakuba. Przecież gdy miłosierdzie zaczyna prawidłowo stosować właściwość Izaaka (twardość sądu), to przemienia się w właściwość „Izrael”, co oznacza „prosto do Stwórcy”.

Jest to już poważny postęp, przy którym egoistyczne i altruistyczne siły gromadzą się razem. Przy tym egoizm pozostaje na dole, a altruizm unosi się nad nim. W ten sposób, wznosząc się i schodząc synchronicznie, poruszają się one razem. A zatem rośnie naród, komponując w sobie dwie części natury, i między nimi, w ich prawidłowej symbiozie, objawia się Stwórca.

Duchowe posunięcia Izraela stopniowo doprowadzają naród do „Egiptu”. Rozwój w Egipcie oznacza, że egoizm narodu jeszcze bardziej wzrósł, do poziomu faraona, a naród powinien górować nad nim.

Faraon symbolizuje egoizm, nad którym niemożliwe jest po prostu wznieść się i zamienić go na altruizm. Konieczne jest gwałtowne oderwanie się od niego, a następnie naprawa małymi porcjami, przekształcając go w altruizm.

Gdy naród Izraela znalazł się w niewoli egipskiej, czyli w nadzwyczaj egoistycznym stanie i uświadomił sobie, że nie jest w stanie postępować zgodnie z ideologią Abrahama, wtedy pośród nich pojawił się nowy przywódca zwany Mojżesz. Udało mu się zorganizować ich tak, aby zrozumieli, że postęp powinien być oparty na oderwaniu się od egoizmu. Oznaczało to wyrwanie się z niewoli egipskiej – niewoli egoizmu i rozpoczęcie stopniowej naprawy jego części.

Znajdując się w Egipcie pod presją ogromnego egoizmu, naród wchodzi w taką samą konfrontację, jak to było w Babilonie. Mojżesz rozumiał, że znów należy zrobić szarpnięcie – wyjść z Egiptu do ziemi Kanaan, tak jak niegdyś grupa Abrahama wyszła z Babilonu.

Ziemia Kanaan” symbolizuje stan duchowy, który daje narodowi możliwość wewnętrznego połączenia ze sobą, wzniesienia się nad egoizmem i oderwania się od niego. To oznacza wyjście z Egiptu na pustynię Synaj i skierowanie się do Ziemi Izraela.

Na tym polega istota szkoły Mojżesza – bezpośredniego naśladowcy Abrahama. W historii rozwoju duchowego nie ma bardziejjaskrawej osobowości niż Mojżesz. Ponieważ jeśli grupa Abrahama wyszła z Babilonu, wznosząc się ponad występującym egoizmem i to było wystarczające, to teraz jej naśladowcy po ucieczce z Egiptu powinni nie tylko wznieść się ponad ogromnym ego, ale także stopniowo go naprawiać.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 22.10.2014


Szpiedzy: myśli i pragnienia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W ustnej Torze powiedziano, że Faraon wysyła narodowi Izraela szpiegów. Co rozumie się pod „szpiegami”?

Odpowiedź: Szpiedzy – są to wszystkie myśli i pragnienia, które zaczynają się budzić w człowieku w procesie jego duchowej pracy, przypominając mu o jego dawnym życiu: o codziennych radościach życia, troskach o własny dobrobyt, o udziale we wszystkich działaniach materialnego świata.

Codzienna rutyna nagle staje się bardzo pożądana i wydaje się słodka, pociągająca, ciepła i bezpieczna.

Pytanie: Powiedziano, że naród pomimo to wytrzymał nacisk szpiegów i część z nich zabił, a część odesłal z powrotem. Czym są we mnie „zabici szpiedzy”?

Odpowiedź: Wszystkie powstające w nas egoistyczne zamiary, pragnienia i myśli powinny być zabijane, to znaczy przerwać z nimi związek, wyrzucić z głowy i wtedy one umrą. Im więcej o czymś myślisz, tym bardziej podsycasz energię w tym obiekcie i on cię nie odstępuje.

Co więcej, nie należy go nawet nienawidzieć, ponieważ tym też go podsycasz, ciesząc nienawiść. Na przykład, gdy dwie osoby nienawidzą się wzajemnie,  pojawia się w nich wewnętrzne podniecenie, poczucie walki, życia. A kiedy odcinasz swoją nienawiść do kogoś, przestajesz ją odczuwać, to tym blokujesz go.

Dlatego, koncentrując się wyraźnie na celu, ty „zabijasz” wszystkie swoje zwierzęce pragnienia i myśli, które cały czas idą obok ciebie, starając sie odwieść cię od duchowej drogi.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej księgi” 23.04.2014


Krótkie opowiadania: 12. Rozwój grupy Abrahama: „Józef”

каббалист Михаэль ЛайтманIstota metodyki kabalistycznej polega na tym, aby prawidłowo pracować ze stale rosnącym w nas egoizmem za pomocą prawej linii altruistycznej, wznosząc się przy tym po stopniach światów duchowych. Dlatego też kolejnym etapem duchowego rozwoju jest występowanie w nas ogromnego egoizmu.

Powstaje pytanie: skąd się pojawi ten wielki egoizm, który wzniesie nas do poziomu Stwórcy?

Jeśli by on się pojawił na pierwszych etapach naszego duchowego rozwoju, to wtedy podświadomie nie bylibyśmy w stanie pracować nad nim i byśmy uciekli ze swojego stopnia. Dlatego też zanurzenie się w ego i wewnętrzny wzrost egoizmu jest stopniowy. O takim stopniowym zbliżeniu do egoizmu, który w końcu odkrywa się nam w całej swojej ogromnej, czarnej pustce i wszechogarniającej sile, opisuje opowieść o Józefie i jego braciach.

Początkowo całkiem nieszkodliwy, mały egoizm braci, zazdrosnych o miłość ojca do Józefa, przekształca się w ogromne sprzeczności zwane „Egipt” (Micraim). Słowo „Micraim” pochodzi od „mic ra” i oznacza „koncentracja zła”.

Z jednej strony nie wydaje im się to aż tak straszne. Jednak z drugiej strony powstaje u nich problem: jeśli nie zbliżą się do zła, jeśli nie będą wchłaniać go w siebie i niby „zatrą” przeciwności między sobą, to nie będą w stanie poruszać się dalej. Dlatego powiedziano w Torze, że w ziemi Izraela zaczyna się głód.

Jak zatem postępować? Przecież bez egoizmu nie będą mieć żadnej możliwości dla rozwoju duchowego? A więc w nich zaczyna ujawniać się potrzeba wzrostu egoizmu i jego prawidłowej realizacji. Dlatego też oni „zanurzają się w Egipcie”, co jest dla nich korzystne, karmi ich i inspiruje.

Co więcej, ich ojciec Jakub sam wchodzi w ten stan, rozumiejąc, że to jest środkowa linia, bez której niemożliwe jest, aby poruszać się dalej. Konieczne jest, aby zaopatrzyć się w wielki egoizm, by następnie pracować nad nim. Nagromadzanie egoizmu jest nazywane „siedem lat sytych”.

W tym okresie egoizm wydaje się im być bardzo atrakcyjny, ponieważ nie pokazuje, że jest przeciwny duchowej drodze. Życie w niewoli ego wydaje się dobre, słodkie i zrozumiałe. Oni stają się jego niewolnikami.

W tym czasie Izrael rozwija się, rośnie i mnoży się, czyli metodyka prawidłowego wykorzystywania egoizmu i kierowania nim przez pierwsze siedem lat daje wspaniałe rezultaty. Przecież ego jako część żeńskiej natury na początku jest im pokorne: „Korzystajcie ze mnie i idźcie naprzód”.

Jednak po tym, jak w ciągu siedmiu lat sytych oni całkowicie wchłonęli w siebie cały egoizm, to jego absorpcja w nich dobiegła końca. Przecież okres siedmiu lat – jest to cały stopień HaGaT NeHIM – siedem wyższych właściwości, które można wchłonąć w siebie poprzez rozwój ego.

A teraz zaczyna się wzniesienie na następny stopień. Ale jak można prawidłowo pracować z egoizmem, aby wznieść się na ten stopień? I tu oni doświadczają bardzo ciekawego punktu zwrotnego: siedem lat sytych zamieniają się na siedem lat głodu.

Zaczynają oni uświadamiać sobie zło egoizmu. Wszystko, co niby zdobyli wcześniej, w rzeczywistości jest kompletną pustką. Uświadomienie sobie zła także realizuje się w ciągu siedmiu lat, przecież są to te same stopnie HaGaT NeHIM, na każdym z których należy uświadomić sobie fakt, że ego stale daje negatywne rezultaty.

Dlatego też w końcu siedmiu lat głodu oni dochodzą do ostatniej, całkowicie egoistycznej właściwości – Malchut. I tu muszą już doświadczyć poważnych ciosów – dziesięć plag egipskich, aby zrezygnować ze starego sposobu używania egoizmu.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


Jak ingerować w kod swojego życia?

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek patrz w poście artykułŚwiat, w którym nie ma miejsca”

Pytanie: Czy mogę ingerować w kod wyższego zarządzania, który schodzi do mnie w postaci liter? W każdym innym systemie, jeśli piszę kod, to określam, jak będzie zachowywał się materiał w tym systemie, jakie procesy wystąpią …

Odpowiedź: W tym kodzie jest napisane wszystko. Ale razem z tym są w nim luki, w których możesz wnieść swoją reakcję. To znaczy, że nie poruszasz się na oślep, jak robot, bez wolnej woli, podporządkując się tym niezmiennym prawom, tym siłom, zarządzającym tobą.

Ty przyjmujesz na siebie ten program, który działa w tobie, ale on pozostawia ci miejsce dla twojej niezależności.

To jest właśnie to, co jest wymagane od ciebie – żebyś poznał te litery i wprowadził je we właściwy sposób w te same puste miejsce, które pozostawili tobie pisząc tekst na maszynie do pisania.

Te miejsca powinieneś wypełnić swoimi literami – tak abyście wraz z Autorem tekstu pracowali w zgodzie, pomagając temu programowi doskonale się rozwijać, zgodnie z Jego i twoim pragnieniem.

Pytanie: Wychodzi na to, że litery mogą być podzielone na dwie odrębne części:

1. litery, odpieczętowane na mnie, które określają, co się ze mną wydarzy,

2. litery, które dodaję sam, kiedy poznaję tę mądrość liter, zaczynam aktywnie uczestniczyć w tym procesie i piszę te litery sam.

Czy oznacza to, że uczę się panować nad tym, co się ze mną dzieje w mojej rzeczywistości?

Odpowiedź: To prawda. Ponieważ co oznaczają puste miejsca w tym tekście, w tym programie? – Dają ci dwie siły z góry – siłę otrzymywania i siłę obdarzania, abyś ty połączył je między sobą tak, aby zapełnić luki w tekście.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014