Artykuły z kategorii Praca duchowa

Pojąć wielkość natury

каббалист Михаэль Лайтман Gdybyśmy potrafili pojąć rzeczywistą wielkość natury, byłoby nam bardzo łatwo zrezygnować z naszego egoizmu i stać się takimi samymi oddającymi i kochającymi, jak ona. Trudność polega na tym, że ocena wielkości natury, rodzącej wszystko i wszystkim zarządzającej, zależy nie od samego człowieka, a od jego otoczenia. Jeśli jego otoczenie przenika wielkością sił przyrody, czuje on w sobie dość sił, aby pokonać swój egoizm.

Ale kiedy widzi, jak jego otoczenie lekkomyślnie odnosi się do niej, jej praw i celu doprowadzenia człowieka do podobieństwa do niej – on także zaniedbuje tę wiedzę i przestaje odczuwać ją jako ważną, a następnie w ogóle przestaje ją odczuwać.

Dlatego otrzymanie wielkości celu (osiągnięcie podobieństwa do natury we właściwościach darowania i miłości) od otoczenia jest niezbędnym warunkiem wzniesienia. Z tego powodu człowiek musi:

– zawsze przysłuchiwać się i ze wszech miar cenić otoczenie – dlatego powinien odczuwać siebie najmniejszym ze wszystkich przyjaciół, ponieważ tylko mały otrzymuje od większego

– dążyć do powiększenia otoczenia ilościowo lub jakościowo w swoich oczach, żeby być pod wrażeniem jego wielkości celu – dlatego powinien wychwalać zalety przyjaciół i czcić ich jako największych w pokoleniu. Wtedy otoczenie będzie oddziaływać jako wielkie, ponieważ jakość jest ważniejsza od ilości. 

(z artykułu Baal HaSulama „Artykuł na zakończenie Księgi Zohar”)


Kochaj bliźniego swego jak siebie samego

каббалист Михаэль ЛайтманW tym znanym wszystkim prawie zawarte są naprawy wszystkich pragnień (serca) i myśli (rozumu) człowieka. I odwrotnie, tylko naprawiając wszystkie swoje pragnienia i myśli, człowiek osiąga właściwość miłości do ludzi, do całej ludzkości i natury.

Ponieważ u każdego człowieka miłość do bliźniego jest bardzo słaba i dlatego nie przejawia się w wyraźny sposób, jednak jeśli kilka osób zjednoczy się razem w grupę i każdy będzie tłumił swój egoizm w stosunku do drugiego, to każdy otrzyma siły wszystkich pozostałych – w tym przypadku odbędzie się zwiększenie wszystkich pojedynczych sił członków grupy w jedną wielką siłę i pojawi się możliwość wypełnienia prawa natury „Kochaj bliźniego swego”.

Powstaje sprzeczność: czy do osiągnięcia miłości do bliźniego koniecznym jest naprawić wszystkie swoje egoistyczne właściwości, czy też do osiągnięcia miłości do bliźniego potrzebna jest tylko miłość do przyjaciół w grupie?

Zazwyczaj ludzie łączą się w grupy w celu ulepszenia w czymś swojego położenia i każdy kalkuluje, ile on daje innym, a ile otrzymuje, tzn. taka grupa jest oparta na egoizmie. A jeśli członek takiej grupy czuje, że może otrzymać poza grupą więcej niż w ramach grupy, on rozczarowuje się w tym, że się w niej znajduje. Takie towarzystwo oddala człowieka od wzrostu do poziomu „Człowieka”.

Rzeczywiście, osiągnięcie miłości jest możliwe tylko przy naprawieniu wszystkich swoich egoistycznych pragnień i myśli. Ale jeśli połączyć razem niewielkie pragnienia w miłości, każdego to w połączeniu stworzą oni nową, wspólną wielką siłę – i z niej może korzystać każdy z członków grupy do osiągnięcia miłości do przyjaciół, a następnie może osiągnąć miłość do ludzkości i Natury.

Ale to wszystko pod koniecznym warunkiem, że każdy tłumi swój egoizm w stosunku do drugiego. A jeżeli człowiek jest oddzielony od przyjaciela egoizmem, on nie będzie w stanie otrzymać od niego siły miłości do bliźniego. To znaczy tylko w miarę anulowania się przed przyjaciółmi można otrzymać od nich siłę miłości.

Jest to podobne do zapisu cyfr: jeśli napisać na początku 1, a potem 0, to wyjdzie 10, to jest 10 razy więcej, a jeśli po jedynce napisać dwa zera, to otrzymamy 100, tj. 100 razy więcej. Oznacza to, że jeśli jego przyjaciel – to jedynka, a on – zero, to człowiek dostaje od przyjaciela 10 razy więcej. A jeśli on mówi, że on jest podwójne zero w stosunku do przyjaciela, to otrzyma od niego 100 razy więcej.

A jeśli na odwrót, on jest jedynką, a przyjaciel – zerem, to wychodzi 0,1 i on jest 10 razy mniejszy od przyjaciela. A jeśli on może powiedzieć, że on jest jedynką i ma dwóch przyjaciół, którzy są dwoma zerami w stosunku do niego, to wtedy on jest 0,01 w stosunku do nich. W taki sposób im większą liczbą zer ocenia on przyjaciół, tym mniejszy jest on sam.

Nawet jeśli masz już siły do miłości do bliźniego i możesz je praktycznie okazać, i już czujesz, że osobista korzyść tylko tobie szkodzi, niemniej jednak nie wierz sobie i bój się, że możesz zatrzymać się na środku drogi i upaść w egoizm. Musisz się bać, że dadzą ci takie egoistyczne przyjemności, przed którymi nie będziesz mógł się oprzeć i zaczniesz się nimi rozkoszować w miejsce miłości do bliźniego. Właśnie strach upadku w egoizm daje człowiekowi siłę do przestrzegania prawa natury – prawa miłości i obdarzania.

Z artykułu Rabasza „O zasadzie „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego“


Tam, gdzie boli najbardziej

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Duchowa droga wiedzie tylko poprzez przeszkody – mój spór z nauczycielem i grupą. Jak mogę się z nimi zgodzić, jeśli widzę, że Pan się myli?

Odpowiedź: To zrozumiałe, że tobie się wydaje, że nauczyciel się myli. Z twojego punktu widzenia i Stwórca się pomylił, urządzając nam takie złożone życie na tym świecie. Czy nie mógł go zrobić beztroskim, sytym i spokojnym?

Ta droga jest skierowana przeciwko twojemu egoizmowi, to znaczy wbrew woli i rozsądkowi. Za każdym razem musisz podnosić się nad przeszkodami, które są sprzeczne z twoim uczuciem i rozumem: jedna za drugą, jeszcze i jeszcze. To są te same punkty, z których składa się duchowa droga, przekształcająca się w „bramę, otwór i wejście“ – w połączenie Stwórcy i Jego stworzenia. „On i imię Jego to jedno“.

Ten krok wykonuje się zawsze powyżej przekonania twojego rozumu – tam gdzie znajduje się następny stopień. Cała reszta jest wokół tego, z czym się zgadzasz: przyjemne wspólne posiłki, towarzystwo przyjaciół, fascynujące podróże – to wszystko nie odnosi się do duchowego! To tylko towarzyszące czynniki mające na celu wyodrębnić przeszkody, jako najważniejsze.

Z jednej strony masz normalne życie na ziemi, a z drugiej strony życie w grupie. Wszystko to się kręci, wspaniale pasuje: i z lewej, i z prawej strony. Tylko po środku natkniesz się na kilka przeszkód, z którymi się nie zgadzasz i myślisz: „nic strasznego, jakieś drobiazgi: nie zgadzam się, to się nie zgadzam! Przecież ze wszystkim pozostałym się zgadzam: i z lewej, i z prawej strony, zgadzam się z nimi.“

W zwykłym życiu ożeniłeś się, wspierasz rodzinę, pracujesz, robisz wszystko co niezbędne. I żyjesz życiem grupy, pracujesz razem z przyjaciółmi, płacisz maaser, uczestniczysz we wszystkich wydarzeniach. Jedynie w niektórych szczególnych sytuacjach zderzasz się z takimi momentami, z którymi się nie zgadzasz i nie możesz przez nie przejść. Ale w tym samym czasie idziesz i w lewą, i w prawą stronę bez żadnych problemów. Oczywiście, że nie masz z tym żadnych problemów, przecież tam twój egoizm zgadza się z tym co się dzieje.

Należy wziąć pod uwagę miejsce, gdzie mogą być drzwi, otwór i wejście. I to jest dokładnie tam, gdzie najbardziej boli. Nie chcesz drażnić tych punktów, ponieważ czujesz tam prawdziwe tarcie, jak bolesne ukłucie.

W uczuciach i w rozumie jesteś razem ze wszystkimi. Lubisz się uczyć, mądrze rozprawiać na duchowe tematy, również lubisz spędzać czas z przyjaciółmi, robisz im prezenty, „kupujesz przyjaciela“, zapraszasz z wizytą. Tylko czasami ci się wydaje, że w niektórych sprawach grupa podejmuje błędną decyzje. Ty nie protestujesz, tylko spokojnie czekasz, aż przyjaciele dorosną, zrozumieją i naprawią swój błąd, to znaczy – zgodzą się z tobą. Ty rozumiesz, że innego wyjścia nie ma i więcej nie ma dokąd pójść, zgadzasz się z tym, że to wspaniała grupa i wielka nauką, której nic nie dorówna.

To bardzo powszechna postawa większości uczniów. Ale stopniowo, po kilku latach nauki, zaczynasz czuć i widzieć te przeszkody, które cię zatrzymują. Tam właśnie, w tych miejscach znajduje się wejście, które w przyszłości powinno się otworzyć. To jeszcze nie drzwi, a jednolita ściana. Lecz jeśli pójdziesz wiarą powyżej wiedzy, dostrzeżesz w ścianie drzwi, które natychmiast przekształcą się w otwór i wejście.

Wejście może się odbyć tylko przez takie miejsca niezgody – należy właśnie ich szukać, wybierając z całej reszty! Przecież wszystko pozostałe znajduje się we władaniu twojego egoizmu. Tylko w miejscach spornych możliwe jest przejście w inny wymiar, siłą wiary.

Z lekcji, z listów Baal HaSulama, 13.12.2013


Nie odkładaj naprawy na jutro

каббалист Михаэль Лайтман W naszym dążeniu wzniesienia się ponad swój egoizm, żeby upodobnić się do natury, do jej właściwości obdarzania i miłości, musimy wystrzegać się przekładania jego naprawy „na później”. Do tego popycha nas nasz egoizm, przeciwstawianiem się swojemu zmniejszeniu. A odkładający swoją naprawę z „dziś” na „jutro”, odkryje tylko po wielu latach swój błąd w braku postępu.

Powodem tego zaniechania jest zlekceważenie czynienia wysiłków w miłości do przyjaciół – co jest niezbędnym i wystarczającym środkiem do naprawy całego naszego egoizmu.

Musimy uświadomić sobie, jaka wielka siła ukrywa się w jedności grupy i w każdym z przyjaciół. Ponieważ nie mamy do czynienia z przyjaciółmi i z grupą a z wielką siłą przyrody, z którą każdy z nas znajduje się sam na sam. I tylko iluzja otaczającego nas świata, i jego części dezorientuje nas i ukrywa przed nami wielkie siły, i właściwości natury, jej system zarządzania nami w osiągnięciu przez każdego z nas właściwości obdarzania i miłości.

I jeśli złączymy w wizji, w każdym przedstawicielu przyrody nasze siły, to w spotkaniu braci, w miłości i przyjaźni odkryjemy siły, zmieniające nas na podobieństwo wyższej siły przyrody.

(Z listu Baal HaSulama z książki „Owoce Mądrości. Listy”, s. 55, list 13, 1925 r., urywek)


Oddalaj się od zła

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli przyzwyczaimy się do kłamstw i oszustwa, to będziemy zawsze okłamywać, zarówno innych, jak również siebie samych i nie będziemy już w stanie określić co jest prawdą, a co kłamstwem.

I chociaż wydaje się nam, że oszukujemy przyjaciela, w rzeczywistości oszukujemy naturę, dlatego że zawsze znajdujemy się w niej, w jej sferze i jedynie z jej siłami mamy do czynienia. Tylko zapominamy i nie uświadomimy sobie tego. Ale system sił natury reaguje na nasze kłamstwo i dlatego otrzymujemy zwrotne negatywne reakcje.

Natura specjalnie stworzyła w nas iluzję nieobecności pełnego zarządzania nami, abyśmy odczuwali siebie istniejącymi odrębnie od niej – przecież inaczej byśmy w pełni jej podlegali i nie mogli stać się samodzielnymi. Ale w rzeczywistości ona zawsze i we wszystkim nami kieruje.

I dlatego, oszukując przyjaciela, niejako oszukujemy system zarządzania Natury, a martwiąc przyjaciela, martwimy ją.

I przeciwnie, jeśli człowiek przyzwyczaja się do mówienia prawdy, to przynosi mu to pożytek w stosunku do systemu, który nim kieruje, i stopniowo zacznie go odczuwać, wejdzie z nim w dwustronne wysiłki i działania, aż do pełnego, świadomego połączenia.

(Z artykułu Baal HaSulama, księga „Szamati”, artykuł 67, fragment)


Napełnić serce miłością

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli, nie patrząc na nic, odrzucimy wszystkie wymyślone zajęcia i będziemy myśleć tylko o tym, jak połączyć serca (pragnienia) w jedno serce (pragnienie) miłości, tak aby ona pokryła wszystkie na pozór wydające się nam wady, na warunkach „Pokochaj bliźniego swego jak siebie samego” , to odkryjemy jeden system natury i jej siły i miłość, która wypełni nasze wspólne pragnienie (serce).

(Zgodnie z pismem Baal HaSulama z książki „Owoce Mądrości. Listy”, list 47, 1927 r., str. 142)


O przyjaźni

каббалист Михаэль ЛайтманDążący do harmonii z Naturą powinni starać się wszystkimi siłami umocnić miłość między przyjaciółmi, wymyślić różne sposoby powiększenia miłości między członkami grupy, usunąć egoistyczne dążenia, dlatego że one doprowadzają do nienawiści a między pracującymi nad zjednoczeniem się nie może być żadnej nienawiści, a przeciwnie – miłosierdzie i duża miłość.

Wszystko złe, co zachodzi między członkami grupy, dzieje się z powodu niedostatecznego wysiłku w miłości do przyjaciół, przecież tylko to jest niezbędny i wystarczający środek naprawy wszystkich osobistych i ogólnych niedostatków. Tylko na miarę wysiłków w pracy nad zjednoczeniem, człowiek może zrozumieć zamiar Natury – doprowadzić wszystkich do harmonii w jedynym systemie powiązań między sobą silnymi więzami miłości.

Grupa zobowiązana jest wciąż kontrolować i oceniać swoje postępy w dążeniu do jedności, sprawdzać czy jest jednolita i czy wzrasta jej zjednoczenie. Przecież właśnie ten wskaźnik wyznacza jej drogę od zwycięstwa do zwycięstwa, ponieważ to jest fundament całej naszej przyszłości.

Pomimo że całe zjednoczenie, o jakim mówimy, które powinna osiągnąć cała ludzkość, odczuwa się między przyjaciółmi w ciele, w teraźniejszości i przyszłości, to jednak realizuje się je w naszym wirtualnym (duchowym) wspólnym pragnieniu (duszy). Właśnie nasze wysiłki serca rodzą między nami wspólne dążenie do zjednoczenia. Przy czym w tych wspólnych staraniach fizyczne oddalanie między nami nie ma żadnego znaczenia. Jednak dopóki przyjaciele nie wejdą w jawne odczucie ogólnego pragnienia jednoczenia się i miłości, potrzebują fizycznego kontaktu. Ale jest to tylko przejściowe w pracy nad zjednoczeniem.

Jak mogła absolutna Natura stworzyć taki niedoskonały, zły świat i owoc swojego rozwoju – człowieka, który cierpi w ciągu całego swojego życia.

Przyczyną i celem wszystkich cierpień na świecie jest uświadomienie sobie ludzkości, że źródłem wszystkich jej cierpień jest egoizm, a rezygnując z niego, odzyskuje się doskonałość. Czyli właśnie plan doprowadzenia człowieka w jego rozwoju do uświadomienia sobie doskonałości, zmusza Naturę do przeprowadzenia go przez odczucie egoizmu jako zła, jako przyczynę wszystkich cierpień.

Ponieważ egoizm jest przeciwny Naturze, dlatego my, oderwawszy się od niego, odrywamy się od wszystkich nieprzyjemnych odczuć. Wszystkie odczuwane przez nas cierpienia są związane tylko z egoizmem naszego ciała. Egoistyczne pragnienia stworzone są tylko do ich wykorzenienia, a cierpienia towarzyszące tym pragnieniom służą ujawnieniu marności i szkodliwości egoizmu.

A kiedy cały świat zgodzi się oswobodzić od egoizmu, wyeliminuje tym wszystkie obawy i wszystko co szkodliwe, a wtedy każdy z pewnością będzie żył pełnym i zdrowym życiem, dlatego że cały ogromny świat będzie się troszczył o niego.

A póki co egoistyczne pragnienia rodzą niepokoje, cierpienia, zabójstwa i wojny. Tylko egoizm jest przyczyną wszystkich bólów, chorób ciała i duszy. Wszystkie cierpienia w naszym świecie istnieją tylko po to, ażeby otworzyć nasze oczy, pchnąć nas do uwolnienia się od złego egoizmu ciała.

Właśnie następstwo odczuwania cierpień doprowadza nas do powzięcia decyzji, aby uwolnić się od egoizmu. A rozwój darowania i miłości do przyjaciół doprowadza do pojawienia się w człowieku ogólnej właściwości oddawania i miłości do całej ludzkości i natury. I w tym jest niezbędność integralnej edukacji i wychowania w grupie.


„Jak dobrze i przyjemnie siedzieć razem z braćmi“

каббалист Михаэль ЛайтманJak dobrze i przyjemnie siedzieć razem z braćmi“ – są to przyjaciele, którzy siedzą razem, nie rozstając się ze sobą. Na początku wydają się być ludźmi, walczącymi między sobą i chcącymi pozabijać się nawzajem. Ale potem wracają do braterskiej miłości. I wtedy wołają: „Jak dobrze i przyjemnie siedzieć razem z braćmi“. I tym osiągają podobieństwo do systemu integralnej natury i harmonizują z nią. A w swojej wspólnej miłości odkrywają istotę natury, jej doskonałość i wieczność.

(Z Księgi Zohar, rozdział „Acharei mot“, p.64-65)


Zaproszenie na spotkanie – poza czasem i miejscem

каббалист Михаэль Лайтман 0-группаSpotkania przyjaciół – to najwyższy stan, który można osiągnąć w tym świecie jako pragnienie, wznoszące modlitwę (MA’N) do Stwórcy. Wszystkie naprawy, jakie możemy wykonać, dokonywane są tylko dzięki naszej modlitwie, skierowanej do wyższego stopnia. Stan, w którym wykonujemy, tworzymy modlitwę, oznacza wspólne łączenie wszystkich naszych Galgalta-Einaim, pragnień oddawania, podniesionych powyżej życzenia rozkoszować się.

Oddzielamy te życzenia oddawać od swojego egoizmu i łączymy razem, anulując swoje pragnienia otrzymywać, AHa’P. Jeśli życzenia oddawania łączą się w jedną całość dla oddawania dla Stwórcy, wtedy powstaje modlitwa, prośba, potrzeba odnalezienia siły oddawania. Przecież w modlitwie nie ma nawet chęci do oddawania, a jest tylko życzenie odnalezienia pragnienia. Pragnienie to już jest siła.

Taka modlitwa powinna być wynikiem spotkania przyjaciół, zjednoczenia. Spotkanie przyjaciół nie oznacza, że nasze fizyczne ciała gromadzą się w jakimś jednym miejscu, w określonym czasie. To duchowe pojęcie, zbudowane przez nas i istniejące poza ramami czasu, ruchu i przestrzeni. Trzeba je ukształtować i stale o nie dbać.

Spojrzenia wszystkich przyjaciół powinny być skierowane na jeden punkt – na centrum grupy. Stale sprawdzamy, co się z nim dzieje. Kiedy ta grupa zamieni się w Szhinę, w zebranie wszystkich naszych pragnień do Stwórcy, ono dzięki światłu powracającemu do źródła otrzyma taką formę, by Stwórca mógł obłóczyć się w nie zgodnie z prawem zgodności właściwości – jak opadająca na nas chmura, mgła, zasnuwająca niziny. O to trzeba stale dbać.

Z przygotowania do lekcji na 30.09.2013


Nie pozwolić sobie ochłonąć

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt-Petersburgu. Lekcja nr 4

Musimy dojść do absolutnej więzi między sobą. Teraz zaczynamy już odczuwać, że jest to realizowane poprzez nasze wspólne działania. Pierwsza prawdziwa więź między nami daje nam poczucie wyższego świata. Ta więź będzie się nazywać dziesięcioma sfirotami kli (naczynia), a wspólne wzajemne odczucie, napełniające nas – światłem.

Utworzy się pierwszy parcuf, składający się z sfirot Keter, Hochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut ze światłami NaRaNHaJ, w którym będziemy odczuwać wyższy, wieczny, doskonały, prawdziwy stan. I wtedy zrozumiemy, że obecny stan, w którym teraz istniejemy jak we śnie, jest nam dany po to, aby się od niego odbić, obudzić się i zacząć realnie działać. Aby to osiągnąć, musimy przeprowadzić wiele działań. Ale dla powstania dążenia do więzi między nami, nie wystarczy jednej naszej dziesiątki lub nawet grupy, składającej się z wielu dziesiątek.

Jeśli pragniemy, aby nasze duchowe potrzeby cały czas się rozwijały, abyśmy byli zobowiązani dążyć do siebie i do Stwórcy, to musimy stale karmić nasze pragnienia.

One nie mogą pojawiać się w nas same z siebie. Aby to osiągnąć, musimy wyjść na szersze warstwy rozbitego kli/naczynia, czyli do całej ludzkości, spróbować znaleźć wśród nich dodatkowe pragnienia, przyciągać ich do nas, aby w ten sposób pielęgnować w sobie dążenie do zbliżenia i wzrostu. Nie wolno nam zapominać o tym, inaczej „zwiędniemy”. Ludzie, którzy nie zajmują się rozpowszechnianiem poza swoją grupę, pozbawiają się bodźca do wzrostu. Zaczynają „przesiadywać” w miejscu, dopóki całkowicie nie stracą wspólnej chęci, a wtedy grupa się rozpadnie.

Dlatego w przechodzeniu od „ja” do „my” musimy pamiętać o rozszerzaniu . To może być kabała, może być integralne wychowanie i edukacja – obojętnie, jak to nazwać – najważniejsze, by była to nauka o prawidłowym połączeniu, naprawie tego wspólnego naczynia, jedynego pragnienia, które pierwotnie rozbiło się jeszcze przed ukształtowaniem się naszego świata.

Wiemy, że autorzy księgi Zohar zbierali się razem, aby pisać ją w stanie zjednoczenia, za każdym razem odkrywając w sobie taką nienawiść, że byli gotowi siebie zniszczyć. A to byli wielcy ludzie, znajdujący się w postrzeganiu Rosz świata Acilut. W ten właśnie sposób przejawiał się w nich podział naczynia wspólnej duszy.

Nie mieli innego sposobu rozpowszechniania, aby pomóc nam w naszej naprawie, jak tylko opisywać swoje duchowe postrzegania – i w tym też jest ich naprawa. W ten sposób wychodzili ze swojego egoizmu i za każdym razem kończyli pracę w absolutnej miłości. Dlatego udało im się opisać w księdze Zohar wysokie duchowe poziomy.

Jeśli odwołać się do innych kabalistycznych źródeł, to wszystkie one mówią tylko o jednym – o sprawach dotyczących zjednoczenia, regułach i prawach połączeń między ludźmi naszego świata, a następnie między duszami, aż do ujawnienia jednego naprawionego stanu.

Z 4 lekcji kongresu w Sankt-Petersburgu, 19.09.2014