Artykuły z kategorii Praca duchowa

Warsztaty, warsztaty, warsztaty…

группа Pytanie: Jak przygotować się prawidłowo na warsztat? Co ja, jako uczestnik, przekazuję całej grupie podczas warsztatu?

Odpowiedź: Ja, jako prowadzący stawiam pytanie, albo jakąś idee, albo jakiś stan. Ten stan powinniśmy omówić.

Każdy powinien myśleć o tym, co on powie na temat tego stanu i jak będzie uzupełniał – nie powtarzał, a właśnie dopełniał powiedziane do niego tak, aby uzyskać wspólną jednolitą opinię na dany temat.

Pytanie: Czego wystrzegać się na warsztatach? Czego nie powinno się mówić?

Odpowiedź: Nie można mówić negatywnych rzeczy, tylko – pozytywne.

W ogóle cały Kongres jest zbudowany na tym, że podnosimy się nad wszystkimi naszymi negatywnymi problemami: osobistymi, grupowymi, światowymi. Myślimy tylko o jedności i tylko tym żyjemy. Dlatego o żadnych problemach nie mówimy. Będziemy je po części omawiać na lekcjach, ale warsztat opiera się wyłącznie na podwyższeniu.

Mówimy o tym stopniu, na który powinniśmy się wznieść. Wyobrażamy go sobie, cały czas staramy się przystosować do niego. Anulując się i łącząc między sobą staramy się poczuć, co to jest za wyższy poziom, światło, które nas otacza, co to jest za właściwość itd. To jest w żadnym wypadku nie należy schodzić poniżej tego poziomu, na który chcemy się podnieść.

Pytanie: Jak mogę sprawdzić, czy warsztat nam się udał, czy nie?

Odpowiedź: Warsztat udał się, jeśli ludzie wychodzą z niego z poczuciem, że nabyli coś bardzo ważnego.

Pytanie: Co mają robić podczas warsztatu ci, którzy znajdują się z nami wirtualnie: pojedynczo lub w grupach?

Odpowiedź: Uczestniczyć razem z nami w warsztacie.

Ten, kto siedzi sam przed komputerem po pierwsze, będzie czuł naszą atmosferę. Będzie słyszał fokus-grupy – my specjalnie będziemy transmitować ją dla pojedynczych ludzi.

W odniesieniu do grup, to one również omawiają między sobą te same pytania, które ja zadaję grupom znajdującym się przede mną. Dla mnie to nie ma znaczenia kto znajduje się tutaj przede mną, a kto znajduje się w świecie.

Grupy na całym świecie omawiają temat warsztatu i robią to samo, co grupy przede mną. Jeśli jest to pojedyncza osoba, wtedy słucha fokus-grupy i jakby uczestniczy razem z nią.

Z wirtualnej lekcji, 22.04.2012


Dziesięć osób i Stwórca między nimi

конгресс, группа Pytanie: W trakcie warsztatu czułem niezgodę z częścią tego, co mówili przyjaciele. Czy powinniśmy starać się zgodzić ze wszystkim?

Odpowiedź: Powinienem zgodzić się ze wszystkim, co mówią przyjaciele, nawet jeśli wydaje mi się, że nie mają racji. Moderator powinien tylko upewnić się, że rozmowa nie odbiega od tematu. Ale jeśli część rozumiem a część nie – to moja wina, ponieważ muszę przyjmować każdego jako największego człowieka swojego pokolenia.

Jeśli rozmawia ze mną jakiś wielki człowiek, to możliwe, że nic nie rozumiem, ale odnoszę się do jego słów z wielkim szacunkiem. Właśnie z takim samym szacunkiem muszę przyjąć wszystko, co mówią przyjaciele w kręgu, podobnie jak rabi Josi ben Kisma w stosunku do swoich uczniów.

Nieważne jest, na jakim poziomie oni się znajdują a ważne jest, jak bardzo ich cenię.

Jeżeli na koniec jestem niezadowolony z warsztatu i nie zainspirowany do łez, to tylko wskazuje na to, że niedostatecznie pracowałem nad swoim egoizmem, nie mogłem prawidłowo nad nim pracować, anulować się, przyjąć natchnienie i przebudzenie obecne na warsztacie, nawet jeśli ani jeden z jego uczestników tego nie czuje!

Nawet jeśli wszystkie grupy, setki ludzi wyszły z warsztatu zakłopotane, nie rozumiejąc, co się stało, oznacza to, że ​​nie wykonali wystarczającej pracy nad sobą. Ponieważ jeśli istnieje dziesięć osób – Stwórca początkowo znajduje się między nimi. A to, że nie udało się im jego poczuć – ich wina, widocznie brakowało im przygotowania, albo włożonych wysiłków.

To nawet nie zależy od omawianego tematu. Należy szukać Stwórcy nie rozumem, a uczuciem. Właśnie o to cały czas pytałem: „Co to jest centrum grupy: właściwość, uczucie, rozumowy wniosek, jedność ?”

Najważniejszą rzeczą w rozmowie – jest wewnętrzna praca. Nie tak ważne są słowa, które słyszę od innych a ten wewnętrzny duch, który chcę w nich poczuć i przyjąć.

Ale każdemu uczuciu powinno towarzyszyć trochę rozumu. Musimy badać swoje uczucia, spróbować je ujawniać, zmierzyć, ubrać w jakieś słowa, określenia. Pod koniec warsztatu, powinniśmy dojść do dokonanych wniosków.

Nie powinno się bez kontroli poddawać uczuciom. Należy znaleźć określenia, chociażby spróbować. Przecież podchodzimy do Мalchut a w niej znajdują się wszystkie wymiary, światy, parcufim, sfiroty, światła Nefesz-Ruach-Neszama, Chaja-Jechida. Nauka Dziesięciu Sfirot jest pełna uczuć, ale jest napisana suchym technicznym językiem. Dlatego musimy wyrobić w sobie nawyk, że tam, gdzie pojawia się uczucie, zawsze należy wnieść trochę rozumu.

Później nauczymy się wyrażać to różnymi językami: językiem Zoharu, Tanacha i nagle odkryjemy, jak w dawno studiowanych artykułach odkrywa nam się życie, nowe formy w tym samym punkcie połączenia.

Z lekcji na temat „Omówienie warsztatu”, 21.05.2012


Jak przyciągnąć do siebie wyższe światło?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób ściągnąć na siebie wyższe światło: krzyczeć, medytować …?

Odpowiedź: Przyciągnąć do siebie wyższe światło można tylko przez swój związek z innymi ludźmi. Pożądane jest, aby była to grupa składająca się z dziesięciu osób.

I jeśli między nimi tworzy się dobry, prawidłowy stan wzajemnego dopełnienia, wzajemnego związku – zgodnie z zasadami, według których powinna być utworzona kabalistyczna grupa – to wewnątrz tej grupy, w połączeniu między jej uczestnikami zaczyna być odczuwalna wyższa siła.

Pytanie: Jaka powinna być pozytywna, jednocząca siła, żeby przezwyciężyć cały międzyludzki egoizm ziemskiej populacji, międzypartyjne, międzypaństwowe interesy itd.?

Odpowiedź: To bardzo proste. Wy nie wchodzicie w konflikt ani z państwem, ani ze społeczeństwem, ani z kierownictwem partii, ani z waszą rodziną – z niczym.

Wy zajmujecie się połączeniem z innymi ludźmi, w związku z którymi chcecie poczuć system zarządzania naszym światem. Przy tym zupełnie nie znajdujecie się w sprzeczności z nikim i z niczym. To nikomu nie przeszkadza! Chcecie nabyć właściwość dobra, jedności, pomyślności i przebudzić to wszystko na cały świat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.11.2015


Faraon

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co uosabia Faraon?

Odpowiedź: Faraon – jest to potężna siła! Nie będę mówić o osobowości, ponieważ praktycznie ta osobowość nie istnieje.

Za to nauka Kabały uznaje to, co zostało stworzone przez Stwórcę – ogromny, rozwijający się, pochłaniający wszystko egoizm, który odkrywa swoją paszczę i jest gotowy pożreć cały świat!

On jest nienasycony i przejawia się stopniowo, w miarę rozwoju ludzkości. Im bardziej staramy się coś zrobić i osiągnąć w świecie, tym bardziej on pożera to, nie pozostawiając nam żadnej nadziei na zmianę świata na lepsze i szczęśliwszą przyszłość. Przeciwnie, staje się coraz gorszy.

Coraz mniej osób jest zadowolonych ze swojego życia. Kiedyś uważaliśmy, że możemy w jakiś sposób ułożyć sobie życie – ale nie. Dziś dowolni, odlegli wiejscy ludzie nie czują się bezpiecznie: ani pod względem gospodarczym, ani żywnościowym. Teraz człowiek tak bardzo powiązany jest z całym światem, że nie jest w stanie sam się wyżywić! Paradoks, rolnik nie może się wyżywić z uprawy własnej ziemi!

Wszystko to pochłania faraon (egoizm), ponieważ jednoczy nas ze sobą tak, że nie możemy być niezależni od innych. On robi nasz świat integralną, globalną, wzajemnie związaną małą wioską, w której wszyscy są od siebie zależni. I tu widzimy, że nie możemy nim zarządzać. Co zrobić?!

Egoizm przywodzi nas do konieczności być prawidłowo połączeni ze sobą! Oznacza to, że sam faraon, czyniąc nasz świat połączony ze sobą, sam również prowadzi nas do tego, żebyśmy go znienawidzili i uczynili nasz świat innym – z dobrymi relacjami między sobą. W przeciwnym razie nie przetrwamy.

Ale następnie faraon ciągle nastawia nas przeciw jedności. I chociaż z jednej strony budzi w nas pragnienie, aby zjednoczyć się i działa w taki sposób, że nie możemy przeżyć bez utworzenia prawidłowego wzajemnego połączenia między sobą, inaczej nie będziemy w stanie zabezpieczyć się nawet tym co najbardziej niezbędne, a z drugiej strony, nie pozwala nam się zjednoczyć.

W tej sprzeczności leży zasługa faraona! Dlatego on nazywa się „aniołem Stwórcy”! Został on stworzony przez Stwórcę jak dwulicowy Janus, który z jednej strony zobowiązuje nas do zbliżenia się, z drugiej strony nie pozwala nam się zbliżyć. I wtedy zaczynamy rozumieć, że nie mamy innego wyboru, jak tylko podnieść się nad nim, uciec od niego!

I my od niego uciekamy. I ta ucieczka od faraona, od naszej natury, naszego egoizmu jest właśnie wyjściem z Egiptu.

To nie jest łatwe, ponieważ musimy jeszcze wszystko to odkryć w sobie. Ale nasz czas jest szczególny! Odkrywamy wszystko, co przygotował dla nas Stwórca w postaci faraona. Ten faraon obecnie odkrywa się każdemu w postaci globalnego, integralnego świata i jednocześnie w postaci swojego osobistego egoizmu, który nie pozwala nam istnieć zgodnie z integralnym światem.

Tak więc należy szanować faraona za to, że wyprowadza nas z Egiptu.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 12.04.2016


Morze Czerwone – Jam Suf

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co symbolizuje Morze Czerwone?

Odpowiedź: Morze Czerwone (inaczej Końcowe – Jam Suf) – jest to granica między egoizmem i zbawieniem od niego, jeszcze nie altruizm, nie miłość i obdarzanie, ale już wyjście z egoizmu.

Na granicy między egoizmem a altruizmem istnieje bariera z wody. Woda posiada dwie właściwości: z jednej strony tak zwane „gwurot” – ścisłe prawa, surowe siły, a z drugiej – siły miłosierdzia, siły miłości.

Woda składająca się z tych dwóch sił, przedstawia granice oddzielającą Egipt (egoistyczny świat) i altruistyczny świat. Dlatego konieczne jest, aby przejść, to znaczy przebić tę część wody, która reprezentuje brutalną siłę i chroniąc Egipt nie pozwala wydostać się z niego.

Jeżeli człowiek może przejść przez tę ścianę wody, wtedy wchodzi w owodniowe wody, które zaczynają rozwijać go, jak płód w łonie matki. Ale on musi tak bardzo znienawidzić egoizm, żeby być w stanie się go pozbyć, i wtedy wody rozstępują się.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 13.04.2016


Mojżesz

каббалист Михаэль ЛайтманGłównym bohaterem święta Pesach – jest Mojżesz, tj. duchowy przywódca, specjalna właściwość wewnątrz człowieka, która prowadzi go do wyjścia z Egiptu.

Ale jeśli mówimy o Mojżeszu nie jak o właściwości w człowieku, a jako postaci, to on nie był urodzonym przywódcą. Jest to – zamknięty w sobie człowiek, pragnący pojąć otaczający nas świat, jego właściwości, siebie.

Mieszka on w pałacu Faraona, korzysta ze wszystkich dóbr należnych mu jako książę. Jest czczony. Studiuje egipskie praktyki, magię – wszystko, z czego korzystał wtedy Egipt przy budowie piramid, w poznaniu Wszechświata poprzez astronomię i wszystko, co oni wtedy rozwinęli. To przyciągało Mojżesza. Był on wykształconym człowiekiem, ale nie był związany ani z Egipcjanami, ani z narodem. Po prostu był tylko księciem.

Będąc na wygnaniu z Egiptu, Stwórca wezwał go, aby powrócił – posłuchał, ale nie było w tym żadnej jego osobistej intencji.

Powracając do Egiptu, Mojżesz przychodzi do swojego dziadka – do Faraona i do swojej przybranej matki Bitia, już jako przeciwnik stojący przeciwko nim i mówi: „Wypuść mój naród”. A faraon odpowiada: „Oni żyją tutaj ze swymi rodzinami, bydłem, gospodarstwem. Oni od dawna należą do mnie i nie zamierzają nigdzie odejść“.

Wyobraźcie sobie, to tak jakbyśmy domagali się u prezydenta Obamy: „Wypuść Żydów do Izraela”. Na co on odpowiada: „Nie zamierzam ich puścić, oni są mi potrzebni do rozwoju gospodarki, nauki, handlu. Spróbujcie sami zwrócić się do nich i posłuchajcie, co oni odpowiedzą“.

Przecież Żydom żyło się bardzo dobrze w Egipcie. Dysponowali absolutnie wszystkimi dobrami, nawet bardziej niż sami Egipcjanie. Dlatego nie było jak do nich podejść tak z punktu widzenia faraona, jak i z punktu widzenia samego żydowskiego narodu.

Naród Izraelski był syty, leniwy, znajdował się pod wpływem egipskich tradycji, kultury, nauki, sztuki, wszelkiego rodzaju rozrywek. Posiadali wszystko co potrzeba, włączając ogromne pastwiska dla bydła. Żyli można powiedzieć, w najlepszym miejscu na świecie.

Ale kiedy Mojżesz zaczął prosić faraona, aby uwolnił naród Izraela z Egiptu, to wtedy zaczęli odczuwać na sobie złą stronę faraona: ciosy, ucisk, podatki, aż do wielkiego prześladowania i pogromów.

Czyli wszystko, co widzimy w późniejszej historii Żydów, nagle zaczyna występować w Egipcie z narodem, który był całkowicie rozpieszczony we wszystkim! Oczywiście, że postawa faraona wobec Mojżesza stała się wyraźnie negatywna.

Ale Mojżesz mimo wszystko idzie do faraona na rozkaz Stwórcy i żąda: „Wypuść naród mój!”

Rzecz w tym, że Mojżesz boi się i faraona, i Stwórcy, nie wie co robić. Przekonuje Stwórcę, że jest onieśmielony, jąka się, że według swojej natury – nie jest liderem. A Stwórca odpowiada mu: „Ja wiem, kogo wybrać. Więc naprzód“. I on idzie.

Przy czym Stwórca mówi: „Pójdziemy razem. Ja tak znieczuliłem faraona, że lepiej jak pójdziemy razem”.

Kabała mówi o bardzo głębokich, wewnętrznych właściwościach człowieka, które muszą zajść w nim właśnie jak taki walec duchowego rozwoju, kiedy człowiek zaczyna poszukiwać w sobie właściwości faraona, Mojżesza, Stwórcy, narodu Izraela, Egipcjan i wszystkich innych postaci Tory.

W końcu dochodzi do stanu absolutnej ciemności, rozumiejąc, że nie może wyjść z Egiptu, nie chce wychodzić z niego, nie wie, z pomocą jakich sił można to zrobić. I wtedy nocą wybucha wielka siła – burza, pioruny i błyskawice w duchowym sensie tego słowa. Człowiek znajduje się w przerażeniu! Ale biegnie za Stwórcą.

Wyjście z Egiptu następuje w pośpiechu: nie wiadomo gdzie, nie ważne gdzie. Żeby tego tylko chciał Stwórca, a on wypełni Jego wolę.

Nic innego nie istnieje! Tylko pragnienie Stwórcy i nasze podążanie za Nim, ponieważ w żaden sposób nie jest możliwe, aby zorientować się w swoich uczuciach lub wiedzy – ani sercem, ani rozumem. Tylko Wyższa siła pokazuje tobie, jak iść. Stwórca wiedzie ciebie słupem ognia lub słupem obłoku, – i ty idziesz. W żaden inny sposób.

A żeby całkowicie oczyścić się z Egiptu i wziąć wszystko powyżej swojej wiedzy i uczuć, musisz rzucić się do morza!

Morze – to straszny stan, kiedy człowiek musi zrobić krok wbrew swoim uczuciom i rozumowi – absolutnie we wszystkim! Po tym nie pozostaje w nim nic swojego! On wychodzi absolutnie czystym. Właśnie tutaj mają miejsce duchowe narodziny – pełne oczyszczenie zmysłowej i materialnej pamięci. A po tym zaczyna się nowe życie.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 11.04.2016


Ucieczka z egipskich ciemności

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Święto Pesach rozpoczyna się w nocy z Pesach Seder (Seder – w tłumaczeniu  „porządek“) – ceremonia, wypełniona dużą ilością szczegółów. Co symbolizuje ta noc?

Odpowiedź: Seder – jest to porządek wyjścia z Egiptu, porządek działań, które człowiek powinien wykonać w swoim wnętrzu, aby oderwać się od swego egoizmu, podnieść się nad nim, a następnie wrócić do niego w dniach liczenia Omer (Sfirat Omer), aby naprawić wszystkie swoje egoistyczne pragnienia.

Pytanie: Jeśli byłbym Pana wnukiem, jaką radę życiową dałby mi Pan w świetle święta Pesach?

Odpowiedź: Naucz się, jak oderwać się od swojego ego.

Pytanie: Ale co jest złego w moim ego?

Odpowiedź: Ego zaciemnia całe twoje życie i będziesz zmuszony pozostawić je i uciekać od niego. Jeśli nie nauczysz się, jak to zrobić, to otrzymasz ciosy, które i tak nauczą cię, jak od niego uciec, ale jest to bardzo trudna, gorzka i długa lekcja.

Pytanie: Co to jest egoizm?

Odpowiedź: Egoizm – to twoje złe nastawienie do innych ludzi. Możesz jeść dziesięć porcji dziennie, mieć rodzinę, dzieci, budować dla siebie pałac, być miliarderem – to nie jest uważane za egoizm.

Egoizm oznacza, że ​​chcesz wykorzystać takiego samego człowieka, jak ty, na jego niekorzyść, aby wywyższyć się nad nim, stłamsić go. Ego jest mierzone jedynie w odniesieniu do złego wykorzystywania bliźniego.

Pytanie: A co to jest „noc Pesach Seder“?

Odpowiedź: „Noc Pesach Seder” – to oderwanie, ucieczka od złego wykorzystywania bliźniego. Ta noc symbolizuje to, że przechodzimy do życia, jak w egipskich ciemnościach i dostajemy ciosy z powodu naszego ego. Faraon wewnątrz nas otrzymuje ciosy.

Wyobraź sobie, że twoje ciało otrzymuje ciosy, choroby, rozczarowania, problemy – od dzieci, od rodziny, od krewnych, rodziców i wnuków, od wszystkiego co tylko istnieje. Nieszczęśliwy faraon, tj. twoja natura tak cierpi, że chcesz od tego uciec: „Lepsza śmierć, niż takie życie”. To jest egipska ciemność.

I nagle z tej ciemności ujawnia się, że możemy wznieść się ponad nią – i wtedy uciekam. Uciekam w pośpiechu i nic mnie nie obchodzi. Jest to wyjście z Egiptu. I to świętujemy – że ujawniło nam się wyjście, jak ucho igielne i przez nie możemy stamtąd uciec. Tak ciężkie było życie!

Ale do tego ciężkiego życia możemy dojść przez to, co myślimy, rozumiemy, uczymy się, i wtedy w małym źle możemy rozpoznać duże. Podobne jest to do ludzi, którzy słuchają wykładu na temat zagrożenia związanego z paleniem – i nie muszą doprowadzać się do zatrucia i ciężkich chorób, oni od razu rozpoznają to zło i uciekają. To samo możemy zrobić z „Egiptem”. A jeśli nie, to będziemy odczuwać nasze życie w naszym świecie, jak nieprzeniknioną ciemność, szczególnie naród Izraela.

Sprawdźmy siebie i odkryjemy, że znajdujemy się we władzy naszego ego o nazwie „Faraon” i dlatego nie będziemy mieli dobrego życia, jeśli nadal będziemy go słuchać. Więc spróbujmy, jak najszybciej zdecydować, że musimy od niego uciec, wyrwać się z pod władzy faraona znajdującego się w każdym z nas, z pod panowania naszego ego, przynajmniej oderwać się od niego.

Jeśli razem podejmiemy tę decyzję – będzie nam bardzo lekko, ponieważ cały naród wyjdzie z Egiptu. Dojdźmy do spójności społecznej – i uciekniemy, wznosząc się nad złym odnoszeniem do siebie wzajemnie. Wtedy nasze życie w kraju stanie się zupełnie inne.

Szczęśliwego Pesach!

Z rozmów o nowym życiu, 24.03.2015


Jak uniknąć ciosów od losu?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli wszystko jest zaprogramowane z góry, to może należy pozostawać biernym?

Odpowiedź: Jeżeli człowiek będzie siedział biernie i czekał, to wszystkie możliwe ciosy losu i tak zmuszą go do poszukiwania.

My cały czas znajdujemy się w poszukiwaniu. Przecież czego szukamy poprzez naukę, sztukę, rodzenie dzieci i wszystko inne? Drogi do rozwiązania problemu, jak polepszyć swój stan, dopóki nie okaże się, że najlepsze i jedyne rozwiązanie – to więź między nami, dlatego że w niej przejawia się wyższa siła i my łączymy się ze swoim korzeniem.

Tylko wyjście do naszego korzenia, skąd przyszliśmy i do którego powinniśmy powrócić jest w stanie dać nam pełne zadowolenie.

Pytanie: Jeśli będę studiować Kabałę, nie będzie ciosów od losu?

Odpowiedź: Jeśli będziesz realizować Kabałę a nie tylko studiować ją, to nie tylko nie będzie ciosów od losu, a z „nieba” będą spadać same prezenty. Mówię absolutnie poważnie! Człowiek poczuje nagle, jak wszystko spada mu prosto w ręce.

A dlaczego takiego stanu nie ma mieć każdy?! Natura w rzeczywistości jest przychylna, tylko my musimy wejść z nią równowagę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.11.2015


Wierny ruch

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak mogę zrozumieć, czy poruszam się w prawidłowym kierunku?

Odpowiedź: Zajmując się swoim duchowym rozwojem, może być, że na początku nie będziesz odczuwać rezultatów twoich prawidłowych działań.

Ale jeśli one zmierzają w tym kierunku, aby doprowadzić człowieka do metody jedności, to jest do kabały, i on będzie uczył się, że wszystko musi sprowadzać się do zjednoczenia ludzkości i do realizacji głównego prawa wszechświata „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego” – to wtedy on w bezpośredni, jawny sposób działa w pozytywnym kierunku.

Wykonując te działania, zaczniesz czuć, w jaki sposób pozytywnie wpływasz na świat, ponieważ przez Ciebie zaczną przechodzić pozytywne siły wyższego zarządzania.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.11.2015


Pojąć wielkość natury

каббалист Михаэль Лайтман Gdybyśmy potrafili pojąć rzeczywistą wielkość natury, byłoby nam bardzo łatwo zrezygnować z naszego egoizmu i stać się takimi samymi oddającymi i kochającymi, jak ona. Trudność polega na tym, że ocena wielkości natury, rodzącej wszystko i wszystkim zarządzającej, zależy nie od samego człowieka, a od jego otoczenia. Jeśli jego otoczenie przenika wielkością sił przyrody, czuje on w sobie dość sił, aby pokonać swój egoizm.

Ale kiedy widzi, jak jego otoczenie lekkomyślnie odnosi się do niej, jej praw i celu doprowadzenia człowieka do podobieństwa do niej – on także zaniedbuje tę wiedzę i przestaje odczuwać ją jako ważną, a następnie w ogóle przestaje ją odczuwać.

Dlatego otrzymanie wielkości celu (osiągnięcie podobieństwa do natury we właściwościach darowania i miłości) od otoczenia jest niezbędnym warunkiem wzniesienia. Z tego powodu człowiek musi:

– zawsze przysłuchiwać się i ze wszech miar cenić otoczenie – dlatego powinien odczuwać siebie najmniejszym ze wszystkich przyjaciół, ponieważ tylko mały otrzymuje od większego

– dążyć do powiększenia otoczenia ilościowo lub jakościowo w swoich oczach, żeby być pod wrażeniem jego wielkości celu – dlatego powinien wychwalać zalety przyjaciół i czcić ich jako największych w pokoleniu. Wtedy otoczenie będzie oddziaływać jako wielkie, ponieważ jakość jest ważniejsza od ilości. 

(z artykułu Baal HaSulama „Artykuł na zakończenie Księgi Zohar”)