Artykuły z kategorii Praca duchowa

O miłości

каббалист Михаэль Лайтман Miłość – to dążenie wypełnienia pragnień drugiego człowieka. Oznacza to, że przede wszystkim muszę zrozumieć jego pragnienia!

Jeśli jesteśmy bliscy w naszej mentalności, postrzeganiu rzeczywistości, przyzwyczajeniach, to rozumiem go i wiem, jak go napełnić. To znaczy, mogę realizować swoją miłość!

Miłość – to fizyczne działanie albo zmysłowe, nie ma znaczenia jakie. Najważniejsze, że napełniam czyjeś pragnienie. Ale co zrobić, jeśli tego nie rozumiem? Konieczne jest, aby twoje pragnienie było w jakiś sposób podobne do pragnienia tego, którego kochasz.

W Kabale nazywa się to „podobieństwem formy”. Zrozumiałe jest, że każdy z nas ma inne pragnienia, ale forma twojego pragnienia powinna być podobna do formy mojego, a wtedy ciebie zrozumiem. Wówczas tworzę w sobie twój model, wewnętrzne podobieństwo twojego pragnienia i z niego rozumiem, jak mogę ci oddawać, co mogę ci dać.

Wyobrażam sobie twoje pragnienie wewnątrz siebie i rozumiem, jaką bym miał przyjemność, gdybym otrzymał to samo napełnienie. Skoro już wiem, że ty chcesz tego samego – spełniam to.

Z lekcji „Przedmowa do Księgi Zohar”, 18.01.2010


Jak napełnić pragnienia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak poznać pragnienie przyjaciela? Co to znaczy oddawać w duchowości? Jak napełnić przyjaciela w jego pragnieniach?

Odpowiedź: Pragnieniem przyjaciela – jest odkrycie Stwórcy. A zrobić to może tylko wtedy, jeśli będzie miał tę samą właściwość obdarzania, jaką ma Stwórca, przynajmniej w minimalnej formie. Możecie pomóc przyjacielowi zdobyć właściwości Stwórcy tym, że będziecie razem z nim pracować duchowo. Wówczas między wami nastąpi działanie, które przyciągnie otaczające światło.

Światło – to właściwość obdarzania i miłości. Zbliżając się do siebie nawzajem, będziecie coraz bardziej podobni do właściwości światła, akumulując między sobą właściwość obdarzania i miłości. Ponadto światło zacznie przejawiać się między wami, i odczujecie to jak odkrycie Stwórcy.

Tak więc pracujcie ze swoim przyjacielem.

Z 5 lekcji kongresu w Moskwie, 05.03.2016


Warsztat: nie krytykować i nie kłócić się

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam napisał, że krytyka jest kluczem do sukcesu i rozwoju w dziedzinie myśli. Dlaczego na warsztatach jest odwrotnie, zabroniona jest krytyka i spory, przy jednoczesnym prowadzeniu osobistego dialogu?

Odpowiedź: Baal HaSulam powiedział to zupełnie z innej przyczyny. Napisał, że aby się rozwijać, konieczne jest krytyczne podejście w społeczeństwie, we wszystkich jego powiązaniach i sferach. I to jest naturalne. Zrozumiałe jest, że jest to absolutnie racjonalne podejście. Ale w grupie musimy wznieść się ponad wyjaśnianie osobistych relacji, wrogość i odrzucenia, dojść do połączenia między nami. Dlatego nie może być żadnej krytyki. Powinno być tylko wzajemne połączenie, aż poczujesz, że kochasz wszystkich.

Przecież kochasz swoje dzieci, obojętnie jakie są. Nawet jeśli twoje dziecko jest rozrabiaką, ale jeśli ci o tym powie sąsiad, zaczynasz bronić swojego dziecka, chociaż rozumiesz, że sąsiad ma rację. Podczas warsztatu jest tak samo.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.10.2017


Cel stworzenia człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam napisał, że natura i Stwórca według gematrii mają tę samą wartość liczbową, dlatego nie ma między nimi różnicy.

Stwórca – to jest właśnie natura, i na odwrót. Oba te pojęcia są przejawem wyższej siły, a jak my je nazywamy, to są już nasze problemy. Innymi słowy wszystko co istnieje jest przejawem Stwórcy wobec człowieka i jest w podstawie całego stworzenia. Stwórca stworzył naturę, a ona w miarę rozwoju wydzieliła z siebie istotę, która nazywa się „człowiek” – po hebrajsku „Adam”. Ta istota jest zdolna rozwijać się z pokolenia na pokolenie, a jej rozwojem zajmuje się Sam Stwórca.

Stwórca chce, aby osiągnęła Jego poziom „Adam” w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „podobny” – podobny do Stwórcy, dlatego że człowiek powinien osiągnąć ten stan i pojąć wszystko, co go stworzyło. Cała natura w zasadzie jest jednym ogólnym prawem połączenia ze Stwórcą, stopniowe wywyższenie człowieka do poziomu scalania z Nim. To wywyższenie charakteryzuje cały ogromny system, który nazywa się „duszą” lub „duszą pierwszego człowieka”.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.05.2022


Równość w kręgu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W kręgu każdy znajduje się w dwóch różnych fazach: kiedy daje i kiedy otrzymuje; kiedy mówi i kiedy słucha. Czym różni się każda z tych faz? W jakiej fazie jesteśmy równi: kiedy milczymy?

Odpowiedź: Absolutnie nie jesteśmy równi w niczym, z wyjątkiem naszego dążenia, aby zbliżyć wszystkich między sobą, aby ujawnić między nami wspólną właściwość obdarzania i miłości, zwaną Stwórcą. Jeśli nie zbliżymy się w taki sposób między nami, to nie będziemy równi pod żadnym względem. Równość między nami – to wysiłki zbliżenia się do Stwórcy, w którym się jednoczymy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.10.2017


Skąd otrzymać wyższą energię do wznoszenia się?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przebywając w środowisku kabalistycznym i wykonując działania nakierowane na wspólny cel, człowiek napotyka na wewnętrzne trudności, które należy przezwyciężyć. Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź: Dlatego że jesteśmy w ramach naszego świata i absolutnie nie mamy kontaktu ze światem duchowym. Do świata duchowego można wejść tylko wtedy, gdy człowiek otrzymuje wyższą energię do wznoszenia się. Tak dzieje się tylko w tym przypadku, jeśli naprawdę chcesz oderwać się od wszystkich egoistycznych pobudek, które napędzają cię do działania w tym świecie, i wykonujesz działania, które są poza tobą i nie mają z tobą nic wspólnego, bo są skierowane tylko do Stwórcy.

Ponieważ nie czujemy wyniku tego działania i nie mamy z niego żadnych korzyści, nie mamy energii, aby je wykonać. Nasze ciało (egoizm) nie może pracować w tym kierunku i w tym czuję się całkowicie oderwany od możliwości znalezienia się kiedykolwiek w duchowym świecie. Widzę, że to nieprawdopodobne, przecież nie jestem jakimś silnikiem, który może pracować bez energii. Jestem – silnikiem, który pracuje z energią. Energią jest dla mnie przyszła nagroda, a wtedy u mnie pojawia się możliwość, aby działać.

Na początku drogi, kiedy przychodzę do grupy, mam energię do działania, gdyż czuję, że jestem aprobowany, jestem razem z grupą, zajmuję się ważną pracą. Włączam się, palę do pracy, przecież tu mówią o celu stworzenia, o tym, że cały świat wkrótce się do tego zwróci. Powstaje we mnie wielkość tego, co robimy. Ale jeszcze wciąż jest egoistyczna. W miarę jak uczestniczę we wszystkim i rozwijam się, pojawia się we mnie zrozumienie, że zmierzam do tego, żeby zacząć działać na zupełnie innym paliwie – żeby to, co robię, było ważne dla innych, z korzyścią dla całego świata, żeby z tego miał przyjemność jakiś Stwórca, jakaś siła.

Może nawet całemu światu byłoby dobrze, jak również Stwórcy, ale żeby w ogóle nie wiedzieli o mnie, a nawet ja sam nie wiedziałbym, że wykonuję takie dobre, wielkie czyny. Ale wtedy pojawia się pytanie, jak mogę je wykonać? W imię czego? I co najważniejsze, z jaką energią? W czym jest realizacja tego zadania? Moje egoistyczne ciało nie jest w stanie cokolwiek zrobić, dopóki nie zobaczy lepszego przyszłego stanu.

W naszym świecie mogę siebie przekonać: jeśli będę zajmować się tym, to wygram to, a jeśli tamtym, to wygram tamto i tak dalej. Zawsze wybieram najbardziej optymalny stan – osiągnięcie maksymalnej korzyści przy minimalnym wysiłku. A tutaj nie mam w ogóle nic. Jak można podejmować jakiś nadprzyrodzony wysiłek bez żadnej korzyści dla siebie? To jest mój silnik nie działa. Tutaj pojawia się potrzeba otoczenia, pomocy z góry, żeby ona przyszła i dała mi taką możliwość. Ale czy ja chcę, żeby pojawiła się u mnie taka możliwość, żeby pracować na „powietrzu”, a nie na „benzynie”?

Tutaj potrzebne są wspólne wysiłki przyjaciół, grupy, bardzo silne wsparcie, aby człowiek stopniowo przybliżył się do takiej konieczności i zrozumiał, że jest to możliwe. Ponieważ istnieje tutaj jeszcze jeden uczestnik procesu naprawy, dotarcia do perpetuum mobile – wyższe światło, Stwórca. Ale lepiej nazywać to „światłem”, dlatego ze Stwórcę kojarzymy z jakimś obiektem, a wyższe światło jest bardziej abstrakcyjne. Jest to właściwość obdarzania i miłości, która może wpływać na mnie i pomóc mi stworzyć takie warunki.

Więc człowiek, grupa, wyższe światło, rozpowszechnianie – wszystkie te razem wzięte niezbędne warunki stopniowo przekształcają się w wystarczające warunki, aby człowiek zaczął otrzymywać wyższą energię, która daje mu możliwość wykonywania altruistycznych działań poza sobą. Tak człowiek dochodzi do swojego pierwszego duchowego działania i w nim zaczyna czuć siebie „poza sobą” – to jest zupełnie inną strukturę, system i połączenie, które odkrywa się między wszystkimi. Widzi ten świat jak korytarz, przez który musi przejść w wyższy świat, zaczyna rozumieć sens wszystkiego, co dzieje się z nim i z innymi ludźmi.

Pojawia się u niego zupełnie inny stosunek do grupy, do przyjaciół, on żyje nowym życiem – odkrywa się przed nim wieczność systemu, w którym on istnieje, dlatego że wszedł na poziom „Adama”, „człowieka”. A do tego czasu uważa się nas za zwierzęta, ponieważ w zasadzie jesteśmy tymi samymi wysoko rozwiniętymi, ale bardziej zepsutymi zwierzętami. Tak właśnie rozwijamy się.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wpływ Kabały na człowieka”


W centrum wszechświata

каббалист Михаэль Лайтман Ujawnia się to każdemu na swój własny sposób i w różnych formach, ale w rezultacie wszyscy przybliżają się do uświadomienia sobie tego, że cały wszechświat jest jednym doskonałym systemem, gdzie wszystko jest ze sobą wzajemnie połączone. A my jesteśmy w centrum wszechświata i poprzez nasze połączenie decydujemy, jak szybko cały świat dotrze do wspólnego zjednoczenia.

Zjednoczenie w naszej grupie kabalistycznej odkryje się jako centralny, przełomowy, decydujący czynnik dla całego świata. Wówczas odczujemy skierowaną do nas miłość i nienawiść oraz troskę, czyli wszystkie uczucia, jakie ludzkość ma wobec nas. Te uczucia są uzasadnione, ponieważ to właśnie my jesteśmy odpowiedzialni za powszechną naprawę. Wkrótce zacznie się to odkrywać, tak jak powoli wyłania się z ziarna kiełek zasiany w ziemi.

Z lekcji według artykułu „Miłość do Stwórcy i miłość do stworzeń”, 22.06.2022


Co rodzi się podczas sporu?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd się wzięły wszystkie zasady warsztatu: mówić po kolei, anulować się, nie krytykować? Przecież, wręcz przeciwnie, prawda rodzi się w sporze.

Odpowiedź: Wszystkie zasady warsztatów oparte są na podstawach opisanych przez kabalistów, począwszy od Księgi Zohar, kiedy dziesięciu wielkich kabalistów zebrało się razem, schroniło się w jaskini i tam napisali tę Księgę. Stąd wzięło się zrozumienie, czym jest „dziesiątka”, jak się w niej zjednoczyć, co należy z nią robić. Później mój nauczyciel Rabasz bardzo szczegółowo opisał wzajemne relacje w dziesiątce, podkreślając, że wszystkie podstawy interakcji między ludźmi w kręgu, nie mają nic wspólnego z psychologicznym treningiem.

Stwierdzenie, że prawda rodzi się w sporze, jest całkowicie nieprawidłowe. Jak w sporze może zrodzić się prawda, jeśli wszyscy są egoistami, wszyscy myślą nieprawidłowo, i dlatego że będą się sprzeczać, z dziesięciu egoistycznych prawd narodzi się jeszcze dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści takich samych prawd. Nie widziałem, żeby w kłótni rodziła się prawda. Aby tak się stało ludzie muszą być wyjątkowi, muszą zrozumieć, w jaki sposób w swoich ograniczonych możliwościach, można zastosować tę zasadę.

W Kabale jest to całkowicie nie do przyjęcia. Nie może być żadnych sporów, dlatego ze prawda musi przyjść do nas z następnego poziomu poznania – nie z naszego! Nie mamy czego szukać w sobie. Wydaje mi się, że historia ludzkości już nam to wyraźnie pokazała: nie potrafimy wykrzesać z siebie niczego dobrego.

Dlatego nie powinniśmy szukać niczego, w tym także jakiejkolwiek „prawdy”. Musimy tylko zebrać się w taki sposób, aby wywołać na siebie wyższe świecenie, wyższe światło. Wtedy wszystko nam się powiedzie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.10.2017


Warsztat: analiza własnych reakcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli mówię na warsztacie, to jestem obdarzający, a reszta uczestników jest otrzymującymi? Czy odwrotnie: jeśli oni mówią, postrzegam ich jako największych na świecie?

Odpowiedź: Niekoniecznie. Mogę mówić i jednocześnie być przez to otrzymujący, a nie obdarzający. To jest bardzo warunkowe, ponieważ wszystko zależy od intencji człowieka.

Pytanie: Najtrudniejszą rzeczą jest słuchanie kogoś. Jeśli widzę człowieka po raz pierwszy, jak mogę wywyższyć go, aby móc usłyszeć?

Odpowiedź: Muszę sobie wyobrazić, że znajduję się w strefie działania Stwórcy, i On zwraca się do mnie poprzez moich przyjaciół. Dlatego interesuje mnie po pierwsze, to co mówi przyjaciel, a po drugie, jak ja na to reaguję. Być może reaguję na to dobrze, z miłością, czułością, przebaczeniem, a być może źle – krytyką, pretensjami, nienawiścią. Obserwuję swoje reakcje i w taki sposób wznoszę się ponad nie i nad wszystkim, co mówią przyjaciele, aby się z nimi zjednoczyć.

Stwórca pokazuje mi, w jakim stanie jestem. Bez względu na to, co mówią wszyscy w kręgu, nawet jeśli tego nienawidzę, nie podoba mi się, mam dość, powinienem, wbrew tym odczuciom, osiągnąć do nich miłość, chociaż mówią najbardziej nieprzyjemne rzeczy. Przecież nie patrzę na nich, a na to, co mówi poprzez nich Stwórca.

Pytanie: Załóżmy, że pilnie obserwuję moje reakcje na to, co mówią. Co powinienem zrobić z tymi obserwacjami?

Odpowiedź: Analizować, na ile się z nimi zgadzasz albo nie, i spróbować w swoich odpowiedziach podnieść się nad swoim egoizmem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.10.2017


Dlaczego Stwórca nas odpycha?

каббалист Михаэль Лайтман Dlaczego Stwórca nas odpycha? – Dlatego że chce nam pokazać miejsce, gdzie możemy się do Niego zbliżyć. Dzięki odsuwaniu i zbliżeniu zaczynamy coraz bardziej odczuwać nasze relacje z Nim i rzeczywiście przybliżamy się. Nie można poczuć przybliżenia, jeśli wcześniej nie było oddalenia.

Ponieważ my, stworzenia, nie jesteśmy w stanie odczuć jednej, szczególnej właściwości, a tylko w porównaniu jednej właściwości z drugą. Dlatego postrzegamy wszystko jak „przewagę światła nad ciemnością”, na zasadzie kontrastu, z przeciwieństwa oddalenia i zbliżenia, odrzucenia i bliskości.

Jeśli Stwórca jest dobry i przynosi dobro, to dlaczego zsyła nam cierpienia? Aby ponaglić nas, abyśmy zbliżyli się do Niego. Zbliżenie ze Stwórcą to najlepsze lekarstwo na wszystkie choroby. A zbliżyć się do Niego można tylko dzięki podobieństwu właściwości: jeśli On jest miłosierny, Ty też zostań miłosiernym.

To znaczy, że muszę stać się dobrym i czyniącym dobro w stosunku do wszystkich stworzeń, jak Stwórca, i wtedy odkryję, że Stwórca naprawdę odnosi się do wszystkich z absolutnym dobrem. A na razie osądzam wszystko w miarę swojego zepsucia i dlatego stosunek Stwórcy do świata wydaje mi się zły, ponieważ ja sam znajduję się w złym. Jeśli się naprawię, to odkryję, że cały świat jest absolutnie dobry: Stwórca jest obecny w całym świecie i napełnia wszystkich, obejmuje wszystko.

Zobaczę, że wszyscy są absolutnie szczęśliwi! I jak to możliwe, bo teraz widzę zupełnie inaczej, że dookoła jest zło? Ale napraw się, odczujesz Stwórcę i Jego dobry stosunek do wszystkich, ponieważ ty sam osiągnąłeś takie dobre właściwości.

W takim stopniu, w jakim upodabniam się do Stwórcy, naprawiając swój egoizm i przybliżając się do dobra, jestem w stanie usprawiedliwiać Stwórcę. Ale w tym stopniu w jakim pozostają we mnie nienaprawione właściwości, postrzegam świat jako zły a siebie nieszczęśliwego.

Z programu „Świat“, 28.06.2022