Dla kogo prosić o światło?
Pytanie: Dla kogo proszę o światło, które przywraca do źródła, dla moich jakby już naprawionych przyjaciół, czy dla siebie?
Odpowiedź: Człowiek prosi, wychodząc z głębokiej wewnętrznej potrzeby, z pragnienia. Pragnienie powinno być skierowane na społeczeństwo. Jeśli bowiem mówimy o osiągnięciu duchowości, to w duchowości nie ma osobistego rachunku z nikim.
Nie ma czegoś takiego, że w duchowym istnieję „ja”. „Ja” to wspólnota dusz, w którą jestem włączony. Dlatego człowiek nie może pozostać tam sam, w oderwaniu od innych. Dla jakiego więc życia prosi on o siłę? Siła życia jest przeznaczona dla wspólnego ciała, jednej duszy. Zatem powinien prosić o siłę po to, aby obdarzać to ciało.
Całe jego życie określa to, ile daje wspólnemu systemowi. Dlatego nawet jeśli jego modlitwa wynika z pragnienia otrzymania sił, jest to modlitwa o to, aby miał siły obdarzać wspólne ciało duszy. Dlatego, czy prosi za wszystkich, czy prosi za siebie, jest to jedna i ta sama modlitwa.
Kiedy mówimy że istnieje „modlitwa jednego” i istnieje „modlitwa wielu”, wciąż jest to nienaprawiona modlitwa. Nie ma innej modlitwy poza „modlitwą wielu” – modlitwą za społeczeństwo. Dopóki jednak człowiek nie znajduje się jeszcze w całkowicie naprawionym stanie, częściowo prosi za siebie, a częściowo za społeczeństwo.
Odpowiednio do tego jest naprawiany, koryguje się jego kierunek, żeby odczuwał, gdzie jest lepiej, a gdzie gorzej, i w ten sposób jest prowadzony do właściwej modlitwy.
Z lekcji według Księgi Zohar