Artykuły z kategorii Praca duchowa

Kabalista i jego osiągnięcia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego Baal HaSulam napisał, a następnie spalił swoje rękopisy?

Odpowiedź: A po co miał je dawać ludziom, tylko by się w nich pogubili? Również dzisiaj mamy wiele jego rękopisów – niektóre opublikowaliśmy, inne nie. Jaki jest pożytek z ich czytania, jeśli człowiek nie znajduje się na takim poziomie? Nie zrozumie nawet słów, które tam są napisane, ponieważ oznaczają pewne doznania, definicje, jakieś poziomy w świecie Acilut, na przykład GAR de -Acilut.

Co może zrobić z tym, co czyta? – Ma w głowie abrakadabrę.

Pytanie: Proszę wyjaśnić sam fakt, dlaczego to napisał?

Odpowiedź: To już inna sprawa. Baal HaSulam napisał po to, aby pomóc światu. Kiedy kabalista wyraża swoje odkrycia w pisemnej lub ustnej formie, przez to sprowadza do naszego świata wyższe poznania, jakby przyciąga do niego wyższe źródło, a tym samym przybliża nasz świat do źródeł światła. To nam pomaga.

Jak wiele Baal HaSulam zrobił dla naszego świata! Podciągnął go w rozwoju na setki lat do przodu, i to o setki ciężkich lat.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Najpotężniejszy komputer na świecie”


System naszego świata – altruizm w egoizmie

каббалист Михаэль Лайтман System altruistyczno – egoistyczny naszego świata zbudowany jest w bardzo interesujący sposób: altruizm w egoizmie. Ego panuje nad wszystkim, ale wewnątrz niego działa mały altruistyczny system, dzięki któremu egoizm stale się rozwija. W przeciwnym razie pozostawałby na swoim poziomie. Gdyby nie właściwość obdarzania w egoizmie, to bylibyśmy małymi prymitywnymi cząsteczkami nieożywionej materii. Która generalnie, też by nie istniała. Oznacza to, że siła obdarzania powinna być obok siły otrzymywania.

Siła obdarzania rozwija naturę od nieożywionej do roślinnej, zwierzęcej i do człowieka. Przyczynia się do tego, że systemy, zbudowane na wzajemnym włączeniu, zasilaniu, informacji komunikacyjnej, stają się coraz większe i złożone.

Gdyby nie kwant światła, który wpadł w materię, w pragnienie, to materia, będąca nieożywioną, nie rozwinęłaby się sama. Jeśli potrafimy na ten kwant światła, tak zwaną iskrę istniejącą w nas, z pomocą nauki Kabały, odpowiednio zajmować się i wzajemnie działać między sobą, przywołać także otaczające światło, to w taki sposób pobudzamy nasz system, rozwijamy go.

Zewnętrzne światło schodzi na ten system, dając mu poczucie siebie, kształtuje go pod siebie. W tym czasie, gdy pracujemy między sobą nad zjednoczeniem, światło dosłownie rzeźbi go na naszych oczach. Jeśli dążymy do podobieństwa do światła, sami nie wiemy jak, to w miarę naszych dążeń światło wprowadza w system swoją formę. Swoimi wysiłkami, próbujemy coś zrobić, podobnie jak dzieci, przywołujemy na siebie odpowiedni wpływ wyższego światła. Tak to działa.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Co chce Bóg?”


Drzwi do terytorium Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Najbardziej niezwykłe w nauce Kabały jest to, gdy początkujący student napotyka słowa o miłości, jedności, wzajemnym włączeniu wbrew pragnieniom. Przecież na początku Kabała przedstawia się człowiekowi jako nauka w zwykłym, sztywnym zrozumieniu: „Chcę zrozumieć system, badać zjawiska, które działają za „fasadą” natury, zrozumieć wyższą siłę i zasady jej pracy, poznać prawa Wszechświata, odnaleźć ukrytą przyczynowość w historii…” Krótko mówiąc, człowiek liczy na dokładne formuły – i nagle odkrywa, że chodzi o miłość. Kto w naszym świecie poważnie zajmuje się tym tematem? Hollywood? Poważni ludzie siedzą na Wall Street, a miłość jest domeną ekscentryków, branżą „bohemy”…

Wymaga to dużo czasu, zanim człowiek usłyszy przesłanie o miłości, a potem mijają lata zanim ta wieść przeniknie go „do szpiku kości”, dotrze do jego serca. Nasz egoizm nie zgadza się akceptować takich rzeczy, nie dopuszcza do siebie posłania o tym, że w jedności odkrywam nową rzeczywistość, dzięki miłości wznoszę się do swojego wyższego stanu, stając się lepszym i bardziej serdecznym, otwieram światy. Doświadczenie naszego świata nie demonstruje mi takich przykładów, nie daje do tego żadnego uzasadnienia.

Niektórym jest łatwiej, są bardziej gotowi, aby to zaakceptować – podczas gdy dla innych wręcz przeciwnie, jest to bardzo, bardzo trudne. Zależy to od gotowości duszy, od „głębokości” jej pragnienia (awjuta), wraz z którą konieczna jest również gorliwość, upór, pilna praca. Jeśli występują oba te czynniki – silne odrzucenie i nieustające przyciąganie, które zmuszą człowieka do pozostania na drodze bez względu na wszystko – wówczas, zanim jeszcze osiągnie się miłość, człowiek odkrywa minimalnie, że ​​wszystko zależy od jego właściwości. Wyższe światło oddziałuje na niego, przynosi różne wrażenia, i człowiek uświadamia sobie, że właśnie wewnętrzne zmiany w nim samym zaciemniają lub otwierają przed nim obraz wyższego świata.

Coś „kliknęło”, „pstryknęło” wewnątrz – i rozumiem więcej, więcej czuję, głębiej przenikam wzrokiem w strukturę rzeczywistości, zyskuję coraz jaśniejsze i szersze zrozumienie… Tutaj wszystko zależy od serca – w nim czuję i odróżniam wszystkich, którzy znajdują się w polu moich doznań. A potem „drzwi” zamykają się, jakby czarna chmura opadła na moje uczucia, na mój umysł – i teraz nic nie rozumiem i nic nie czuję, chodzę jak w półśnie i z trudem radzę sobie ze swoimi obowiązkami. Trochę czasu mija, i drzwi znów się otwierają, a potem znów zamykają… W taki sposób stopniowo zaczynam uświadamiać sobie, że wszystko zależy od otwarcia lub zamknięcia rozumu i uczuć.

A następnie przenikam głębiej – w istotę tego, jak drzwi się otwierają i zamykają. Wielokrotnie doświadczając takiego wahania, rozumiem, że te „drzwi” prowadzą nie tylko na zewnątrz, ale do innych. Kiedy czuje się bliżej nich, moje oczy i uszy otwierają się i rozwijam się. A kiedy jestem dalej od nich, wszystko skrywa się. W taki sposób światło oddziałuje na człowieka, stopniowo tworząc w nim związek między uczuciem i rozumem, budując stosunek do bliźniego, dając zrozumienie, uczucie, otwartość, zapoznając go z wyższym światem, z wyższym stanem. Człowiek rozumie teraz, że ten świat nie jest gdzieś za chmurami, nie za horyzontem, a właśnie w odczuciu: im bardziej otwieram siebie na spotkanie z innymi, tym wyżej się wspinam.

Stopniowo człowiek przechodzi do granic, szczegółów swojego otrzymującego pragnienia, „stopniuje je”, dzieli na stopnie i zgodnie z tym buduje rozum ponad pragnieniem. Wszystko to wymaga czasu. Należy ze wszystkich sił włączać się w życie grupy, dosłownie „rzucić się” w nią, jak w morze, „zatracić się” w niej, rozpuścić się w przyjaciołach. Dzięki takiemu samozaparciu człowiek zostanie nimi przeniknięty i zrozumie: „Nie ma znaczenia, co dostaję z tego połączenia, od wzajemnego włączenia. Wszystko, co od nich pochodzi, to „terytorium Stwórcy”. A wszystko to jest we mnie, to miejsce złej skłonności, „anioła śmierci”.

Kiedy człowiek jest już tego świadomy, pojawia się w nim żądanie miłości do przyjaciół. Pojawia się tęsknota, ciągnie do nich, od wewnątrz pragnie poczuć ich bliskimi, jak matka, cały czas wewnętrznie obejmująca swoje dzieci, aby uchronić je przed kłopotami…

Od tej pory jest już trochę łatwiej. Człowiek bowiem zbudował już prawidłowo całą swoją drogę: wie, że wszystko jest w nim, w jego uczuciach, w jego stosunku do bliźnich, którzy w rzeczywistości są częściami jego duszy. Rozumie, że powinien widzieć nie świat zewnętrzny z jego nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą, ale „zewnętrzne” szczegóły rozumu i uczuć, które faktycznie należą do niego, ale wydają się być od niego oddzielone przez „zmętnienie”, z powodu „pyłu”, który osiadł na obrazie percepcji. Oznacza to, że mimo zamętu złej skłonności jest zobowiązany przywrócić ich do siebie, aby stopić się z nimi jednym uczuciem i umysłem. Na tym właśnie polega nasza praca. Jeśli wypełniamy ją krok po kroku, to wspinamy się po stopniach światów. Na ile każdy jest w stanie odzyskać dla siebie „zewnętrzne” części, na tyle czuje się napełniony wyższym światłem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.01.2013


Co to jest obdarzanie w intencji

каббалист Михаэль Лайтман Kiedy troszczysz się o ludzkość, to nie tylko nie tracisz z tego powodu siły, ale wręcz przeciwnie, otrzymujesz z tego duchową energię. W sferze materialnej działa inne prawo: im więcej dajesz innym, tym więcej tracisz sił. A w duchowym – im więcej dajesz, tym więcej czujesz sił i robisz postępy. Ponieważ w duchowym wszystko zależy od intencji, a w materialnym wszystko zależy od działania.

Obdarzanie w intencji – jest wtedy, gdy chcę oddawać Gospodarzowi i napełniam się tym, co On chce mi dać. Ponieważ całe źródło energii jest skupione w Stwórcy, a ja otrzymuję energię od Niego w takim stopniu, w jakim chcę Mu ją oddawać. Okazuje się, że czyniąc to otwieram kanał do otrzymywania od Niego całego dobra i od tego się napełniam. Ten, kto oddaje w duchowości – ten otrzymuje, a nie traci! Chcę oddawać, ale nie mam nic do oddania poza intencją, i w praktyce okazuje się, że otrzymuję, ponieważ przez to otwieram dla siebie kanał.

Wszystko zaczyna się od mojego pragnienia, aby oddawać Gospodarzowi i dlatego jestem gotów zrobić wszystko: otrzymywać, oddawać, zrobić skrócenie na wszystko, co mam, i wziąć pod uwagę tylko interesy Gospodarza, włączyć się w Niego, aby zobaczyć, jak Go napełnić. Tak jak matka, karmiąca dziecko chce, aby ono otrzymało od niej jak najwięcej mleka i tym napełnia się. To dla matki wielka przyjemność widzieć, jak dziecko je, a ona czuje, że otrzymuje, a nie oddaje. Widzimy taki przykład nawet w materialnym świecie, a takie same relacje powinny istnieć między ludźmi oraz między człowiekiem i Stwórcą.

Z lekcji wedlug artykułu „Istota zaistnienia tkwi w narodzinach”, 12.07.2022


Przebić się przez obraz świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jest napisane, że Stwórca nie ma myśli o Sobie. Jak należy to rozumieć i kto może to stwierdzić?

Odpowiedź: Stwórca nie ma egoizmu. A podstawą egoizmu jest myślenie o sobie. Najbardziej egoistyczne pytanie: „Czy istnieję?”

Wszystko, co jest poza mną – jest tym, do czego dążę, co kocham, co wypełniam. Dlatego możemy poznawać Stwórcę jako wyższą siłę, która stworzyła egoizm poza Sobą, aby doprowadzić go do naprawy, do altruizmu, do podobieństwa do Siebie i aby w tej formie egoizm przejawiał się jako bliski, rodzimy, pokrewny Stwórcy. A wtedy, będąc zasadniczo przeciwieństwami, ale osiągającymi podobieństwa, zbieżność, całkowite scalenie, moglibyśmy dojść do stanu, który nie istnieje w naturze – gdy Stwórca i jego stworzenia są zjednoczone.

Chodzi o to, że człowiek, który postrzega społeczeństwo, siebie, nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturę, odnosi się do tego wszystkiego jak do dzieła Stwórcy. Wtedy okazuje się, że jego stosunek do otaczającej natury odzwierciedla to, jak on odnosi się do Stwórcy. Stwórca nie ukrywa się. W ogóle Go nie ma. A człowiek, który chce odkryć Stwórcę, szuka sposobu w jaki może, pomimo wszystko, przebić się przez obraz świata, w którym się znajduje, i za płótnem tego świata ujawnić jego Artystę.

Tego właśnie naucza nauka Kabały. Dlatego mówi o tym, jak otrzymać, odkryć Stwórcę człowiekowi, który jest na tym świecie, w materialnym stanie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.05.2022


Najważniejszą rzeczą jest zjednoczenie się

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedzmy na przykład, że człowiek, który nie jest predysponowany do duchowości, natrafia na materiał o Kabale i robi to na nim wrażenie. A potem czas mija, a on dalej żyje tak, jak żył. Czy taki powierzchowny kontakt jest wystarczający?

Odpowiedź: Podświadomie mimo wszystko wpłynie to na niego, ale generalnie nie będzie to miało szczególnego znaczenia.

Powstaje pytanie: czy zmierza ten człowiek konkretnie do zjednoczenia z innymi ludźmi, nawet na prostym ziemskim poziomie? Czy ta informacja poprowadziła go do rozwoju czy nie?

Najważniejsze jest mimo wszystko zjednoczenie. Cała reszta jego filozofowania – tego, że zebrał trochę jakiegoś materiału, że uważa się za mądrego, wielkiego, potrafi pięknie mówić – nic nie znaczy. Musi być konkretna realizacja. Ale realizacja polega tylko na połączeniu z innymi. Albo działa na poziomie zwykłych ludzi, ale pomimo tego, robi to wszystko, aby połączyć całą ludzkość razem. A to jest bardzo ważna praca. Albo pracuje na poziomie kabalistów. Nie ma niczego więcej.

A jeśli przyszedł tak po prostu i potem odszedł – no cóż, to odszedł… Wkrótce powróci ponownie. Jak szybko? Za 100-150 lat.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Uzależnić się od duchowości”


Jak pokazać komuś innemu znaczenie duchowości?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak pokazać drugiemu człowiekowi znaczenie tego co duchowe, skoro tylko fantazjujemy i nigdy tego nie czuliśmy?

Odpowiedź: Ważność duchowości powinna być przedstawiona w formie czegoś wyższego, lepszego, wspólnego, jako stan wzajemnego połączenia, przyjaźni, miłości, wzajemnego zrozumienia. Można przedstawić to bardziej szczegółowo, rozkładając na pewne części składowe.

Na przykład, duchowe – to pełna interakcja, pełne włączenie się w siebie nawzajem.

Miłość – to wzajemne ustępowanie, umniejszanie siebie, wywyższenie drugiego, zrozumienie tego, czego potrzebuje, pomaganie mu, aby mógł rozwijać się. To wiele różnych interakcji: otrzymywanie od drugiego, ponieważ on chce, abym otrzymywał; jak mogę mu pomóc i napełnić go i tak dalej.

Takie podejście prowadzi do bliskiej interakcji, do tego stopnia, że ​​przestajemy widzieć, gdzie tutaj jestem ja i gdzie jest on. I w tym miejscu, gdzie znikają „ja” i „on”, pojawia się poczucie wyższego stopnia.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak grać w ważność duchowości?”


Podstawa pracy duchowej

каббалист Михаэль Лайтман Celem stworzenia jest doprowadzenie stworzenia do pełnego podobieństwa do Stwórcy, do połączenia się z Nim. Na tym polega podstawa pracy duchowej. Cel ten osiąga się poprzez budowanie właściwej intencji nad pragnieniem. Właściwą intencją nazywa się „skrócenie (cimcum) i ekran”. Cimcum to skrócenie egoistycznego pragnienia. A kiedy egoistyczne pragnienie jest nieco ujawnione zgodnie z altruistyczną intencją, nazywa się to ekranem. Praktycznie ekran dowodzi działaniem.

Zamysł stworzenia polega na tym, żeby na wszystkich odkrywających się egoistycznych pragnieniach można było stopniowo stworzyć skrócenie: najpierw nie używać tego pragnienia, następnie zdobyć ekran – intencję na obdarzanie i w miarę tej intencji zacząć odkrywać pragnienie i dodawać je do intencji.

W taki sposób odbywa się otrzymywanie ze względu na obdarzanie. Na tym polega sens naprawy pierwotnego pragnienia człowieka – otrzymywania. Na tym polega zamysł stworzenia, który doprowadza człowieka do scalenia się ze Stwórcą, do pełnego podobieństwa do Niego. A im dalej człowiek postępuje w opanowywaniu metody naprawy, tym większy ujawnia się w nim egoizm i tym większy ekran musi nałożyć na swój egoizm, aby prawidłowo dopasować ze sobą prawą i lewą linię i dojść do właściwej pracy nad sobą.

Z rozmowy o Księdze Zohar


Na całym świecie działa Stwórca

каббалист Михаэль ЛайтманNie ma nikogo oprócz Niego” – to najważniejsze prawo, które określa stosunek do natury, do Stwórcy, mówiące o tym, że w rzeczywistości nie ma żadnej innej siły. A wiele różnych i, jak nam się wydaje, nawet przeciwstawnych do siebie nawzajem sił, w rzeczywistości pochodzi z jednego źródła. Chociaż jesteśmy ze sobą wzajemnie w bardzo różnych relacjach, zbliżamy się i oddalamy, to cała ta miłość i nienawiść rodzi się w nas dlatego, że zarządza nami ta sama jedyna wyższa siła, która nazywa się „Stwórcą”.

Kabalista stara się dostrzec, że w całej naturze, za wszystkimi wydarzeniami i działaniami ludzi, stoi tylko jedna wyższa siła. Taka naprawa zajmuje sporo czasu, ale gdy tylko człowiek przystępuje do pracy nad nią, czuje już szczególny stosunek do świata, do rzeczywistości, do wyższej siły i szybko zaczyna odczuwać, jak wyższa siła wpływa na niego. W praktyce praca ta realizowana jest poprzez grupę, pożądane jest co najmniej dziesięć osób, które starają się ustanowić między sobą relacje, podobne do natury Stwórcy, czyli zbudować taki system wzajemnych relacji, które istnieją w wyższej sile. W taki sposób budują ze swoich połączeń sieć, podobną do lokalizatora, który zdolny jest wychwycić i ujawnić Stwórcę.

Każdy człowiek może do tego dojść, i nawet jest zobowiązany. Wcześniej czy później, w tym lub następnym życiu, rozwinie się do stanu, w którym będzie mógł w pełnej mierze odkryć Stwórcę. Dzisiejszy świat przynosi wojny, gwałtowny wzrost inflacji oraz problemy społeczne, w taki sposób popycha nas do szybkiego odkrycia Stwórcy, zapoznania się z Nim. Wtedy wszystkie te problemy i nieszczęścia obrócą się w swoje przeciwieństwo, w dobry i szczęśliwy świat.

Najważniejsze, aby nie zapominać o tym, że jesteśmy wewnątrz Stwórcy, poza którym nie ma nic. Ta wyższa siła zarządza wszystkimi procesami naszego życia, wszystkimi naszymi odczuciami, pragnieniami, myślami, wszystkimi naszymi relacjami: między ludźmi, między państwami, pomiędzy wszelką materią nieożywioną, roślinną i zwierzęcą. Stwórca działa we wszystkim, wypełniając wszystko swoją siłą. Zamiast nieświadomie podporządkowywać się takiemu ukrytemu zarządzaniu, jak to się dzisiaj dzieje, możemy w wyraźny sposób ujawnić powiązania między wszystkimi częściami stworzenia. To właśnie będzie odkrycie Stwórcy stworzeniom.

Odkryć Stwórcę – oznacza, odkryć miłość między wszystkimi częściami stworzenia. Obecnie na świecie widzimy tylko nienawiść i wrogość, zamiast miłości. Ale to jest zrobione celowo, abyśmy zapragnęli naprawy i zamiast tych wszystkich sił zła, ujawnili, że w całym wszechświecie działa tylko jedna siła dobra. Trzeba tylko postarać się zobaczyć Stwórcę w każdym człowieku, a zobaczycie, jak cały obraz świata zacznie się zmieniać.

Z programu „Świat“, 28.06.2022


Jak w praktyce napełnić pragnienia innych?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak w praktyce człowiek, dysponujący pragnieniem „Izrael” napełnia innych?

Odpowiedź: Wszystko dzieje się w pragnieniu. W miarę jak człowiek naprawia się, zaczyna odczuwać pragnienia innych ludzi, przywiązuje do siebie wszystkie pragnienia wspólnej duszy – i wtedy je napełnia. To oczywiście zrozumiałe, że nie chodzi między ludźmi i nie pyta, kogo czym napełnić. Tak jak wejście w grupę – oznacza, odczuwanie pragnienia grupy, w połączeniu między nami, które jest tam wewnątrz, nawet jeśli go nie czujemy. Ale chcemy uczestniczyć w tym połączeniu świadomie, z pełnym poczuciem, otwarcie!

Widzę, że jesteśmy rozdzieleni, ale kabaliści napisali, że między nami istnieje połączenie – i chcę je jawnie odkryć, włączyć się całym umysłem i sercem!

Kiedy włączam się w grupę, zaczynam pracować w taki sposób, że ta warstwa odkrywa mi się, ujawniam że tak działa cały świat! Nagle widzę, że wszyscy ludzie są pracownikami Stwórcy, i jestem w Szhinie (Boskości). Ale jedyne, co muszę zrobić, to pomóc ludziom by uświadomili sobie to również. Ponieważ Stwórca chce, aby to zostało objawione wszystkim!

Z lekcji według artykułu „Służąca, która dziedziczy po swojej gospodyni”, 12.12.2010