Artykuły z kategorii Praca duchowa

Ponad naturalnymi siłami natury

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje różnica w definicjach „Bóg”, „natura”, „Stwórca”, „wyższa siła”?

Odpowiedź: Nie, nie ma żadnej różnicy między wszystkimi tymi imionami, nazwami, definicjami, ograniczeniami. Jest po prostu wyższa siła – jedna, jedyna, jaka istnieje, i nie ma niczego poza nią. A my istniejemy wewnątrz niej, chociaż mamy bardzo wyraźne poczucie, że żyjemy na własny rachunek, nie mając żadnego związku ze Stwórcą. A jeśli On istnieje, to nie ma żadnego związku z nami. Generalnie nasze relacje ze Stwórcą, powiedziałbym, są bardzo delikatne.

Kiedy chcemy wyjaśnić wszystko, co stworzył Stwórca, wszystko, co wchodzi w nasze organy zmysłów – a poza nimi nie wiemy, co jeszcze istnieje – wtedy mówimy o naturze jak o Stwórcy i o Stwórcy jak o Naturze. Ale jeśli mówimy o początku, procesie i końcu wszechświata, o jego planach, to musimy wprowadzić do tej natury pewne elementy, które są ponad poziomem nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym istniejącym w nas.

A to, co jest powyżej tych trzech stopni, musimy już związać z wyższą siłą ponad nimi. To nazywamy Stwórcą, który z jednej strony tworzy, podtrzymuje, organizuje i napełnia nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturę, w tym nas, a jednocześnie jeszcze podnosi człowieka, który początkowo należy do zwierzęcej natury, ponad ten poziom, do poziomu Samego Siebie. Ponieważ Stwórca jest na następnym poziomie – ponad naturalnymi siłami natury.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.05.2022


I to wszystko – jest Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca po hebrajsku „Bore”, co w tłumaczeniu oznacza „przyjdź i zobacz”.

Chodzi o to, że gdy człowiek poznaje wyższą siłę, nazywa ją „Bore”, podkreślając, że celem jego rozwoju jest wzniesienie się ponad siły tego świata, czyli naturę nieożywioną, roślinną i zwierzęcą, do poziomu Stwórcy (Bore) – do podstawy całej natury naszego świata.

Kiedy mówimy „Bóg”, to mamy na myśli ogólną siłę, która istnieje i panuje nad wszystkim, włączając w siebie absolutnie wszystkie niższe stopnie. A to, co wokół nas ożywia, podtrzymuje i rodzi wszystko co istnieje, nazywamy „Naturą”, a to wciąż jest ten sam Stwórca.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.05.2022


Cierpliwość i wytrwałość

каббалист Михаэль Лайтман Przede wszystkim potrzebna jest cierpliwość. Jestem w drodze, i mam jeszcze do pokonania kilka kilometrów aby dotrzeć do celu, dlatego dzisiaj muszę zrobić do przodu przynajmniej centymetr postępu. Dlatego muszę uzbroić się w cierpliwość. Ta cierpliwość musi być dynamiczna, czyli skuteczna, żebym zrozumiał, że ​​systematycznie posuwam się o jeden i jeszcze jeden krok do przodu. Muszę czuć, że codziennie wypracowuję nowe definicje. To co wczoraj mi nie wyszło, nie udało się, staram się zrobić dzisiaj i widzę w tym postęp.

Jeśli nawet rozpaczam z powodu braku sukcesu i krytykuję drogę, to też jest sukces – przecież wczoraj nie czułem, że nie ma sukcesu, nie rozumiałem, że się mylę i nie posunąłem się do przodu. A dzisiaj to czuję, i to też jest część postępu. Nie można rozwijać się w inny sposób. Postęp zawsze odbywa się na bazie upadków i problemów, odkrycia, rozbicia. Jeśli nie ma rozbicia, to nie ma co naprawiać, w niczym nie ma postępów. Dlatego rozbicie było zaprogramowane jeszcze przed naszym stworzeniem, następnie zaczęliśmy ewoluować z małego informacyjnego genu (reszimo), który zaczął się rozwijać.

Należy być tutaj bardzo konsekwentnym, aby w momencie, kiedy odczuwasz brak sukcesu, od razu być gotowym do kontynuowania drogi.

Z lekcji według artykułu Rabasz, 23.06.2022


Dwie strony „Zamysłu stworzenia”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica między Zamysłem stworzenia i samym Stwórcą?

Odpowiedź: Mówimy tylko w odniesieniu do siebie. Nie wiemy nic poza tym, co dzieje się w naszym pragnieniu. Także, gdy odkrywamy, że istnieje światło – „coś z istniejącego”, które stworzyło pragnienie – „coś z niczego”, wychodzimy również z pragnienia, które w taki sposób odkrywa nam to, co rzekomo się przed nami wydarzyło. Wszystkie nasze osiągnięcia wywodzą się z doznań w naszym pragnieniu – materii.

Dlatego mówiąc o percepcji, o odczuwaniu w pragnieniu, dzielimy całą naszą percepcję na trzy składniki:

1. Kto czuje (ja – jako odczuwający)
2. Co czuje (co ja czuję od Stwórcy)
3. Od kogo czuje (źródło odczucia – Stwórca).

Studiując, w jakim stopniu mogę zmienić moją reakcję na Stwórcę, którego odczuwam, czego On chce ode mnie, zaczynam wchodzić w związek z Nim i zmieniać relacje między nami.

Skąd wiem, co zmieniam? – Ze swojego odczucia. Skąd mam wiedzieć, co On przy tym czuje, jak reaguje? – Także z mojego odczucia. Wszystko pochodzi tylko z moich odczuć, nie mam żadnych innych właściwości percepcji. Wszystko – tylko wewnątrz mojego pragnienia. Dlatego mówimy, że HaWaJaH (czteroliterowe imię Stwórcy – „jud-hej-waw-hej”) to cztery etapy rozwoju pragnienia, a dopiero potem następuje objawienie Stwórcy w człowieku (Stwórca/”Bo-re” oznacza „Przyjdź i zobacz”).

Światy istnieją również tylko w naszej percepcji jako ukrycia lub odkrycia (świat/olam – od słowa aalama/ukrycie). Drabina duchowych stopni jest również wewnątrz człowieka. Grupa, ludzkość, cała rzeczywistość, świat Nieskończoności – wszystko jest wewnątrz nas. A co my poznajemy dzięki wszystkim naszym wysiłkom, chcę dowiedzieć się, kim jestem, jaki jestem, kim jest Stwórca, czego On ode mnie chce, w jakim związku z Nim jestem?

W wyniku tych wszystkich wysiłków i długiej drogi, kiedy realizujemy wszystkie dane nam możliwości, osiągamy jedno postrzeganie, jedno zrozumienie, jedno odczucie, zwane „Zamysłem stworzenia, aby zadowolić stworzonych”. W tym Zamyśle jest zawarte wszystko: kim jest Stwórca, który cieszy się stworzeniem, jakie jest Jego dobro, kim są te stworzenia, które otrzymują dobro – wszystko razem.

Ten stan, w którym poznajemy Zamysł stworzenia, nazywa się „punktem połączenia” lub „kroplą połączenia”, ponieważ wszystko jest dla nas skoncentrowane w tym samym punkcie Zamysłu stworzenia. Osiągamy go poprzez nasze wysiłki, pragniemy połączyć się ze Stwórcą – dlatego dla nas nazywa się „kroplą scalania”.

Z lekcji „Nauka Dziesięciu Sefirot”, 25.05.2011


Długi sen stworzenia

каббалист Михаэль ЛайтманNauka Dziesięciu Sefirot”, cz.1, p. 8: „Całe stworzenie, wyższe i niższe razem, zostało stworzone przez jedną myśl, aż do powszechnej ostatecznej naprawy. Ta jedyna myśl działa we wszystkim i jest esencją wszystkich działań, określa cel i jest esencją wszelkich wysiłków, sama w sobie jest całą doskonałością i oczekiwaną nagrodą, jak wyjaśniał Rambam kategorię Jednego, Jedynego.

Chodzi o zamysł stworzenia, aby „zadowolić stworzonych”, przez który wszystko zostało stworzone i w którym zawarte są wszystkie stworzenia i wszystkie działania oraz wszystkie ich odczucia, przebudzenie stworzeń i osiągnięcie przez nich pełnego podobieństwa do Stwórcy w końcu naprawy jako zakończenie całego zamysłu. Wszystko to jest doświadczane przez stworzenia jako pewien proces, przez który przechodzą, tak jakby zachodziły w nich jakieś zmiany.

Ale w rzeczywistości stworzenia i wszystkie zachodzące z nimi działania, wszystkie ich uczucia, stany, przez które przechodzą, wszystkie powstające światy, sefirot i parcufim, cały ten wielki proces rozwoju, który przedstawia się nam, jest już zawarty w zamyśle stworzenia, w myśli Stwórcy, poza którą nic nie istnieje! Nie ma nic więcej – w Jego myśli my istniejemy, w niej przechodzimy cały ten proces rozwoju. Żyjemy wewnątrz Jego myśli!

Dlatego jedną tą myślą został ukształtowany, stworzony, zbudowany świat i w niej osiągnie swoją ostateczną naprawę. Wszystko zawiera się tylko w zamyśle Stwórcy, czyli w relacji światła do stworzenia, któremu światło chce dać dobro i doprowadzić je do stanu absolutnego dobra.

A nam wydaje się, że istniejemy niezależnie i wykonujemy jakieś działania – podejmujemy wysiłki, zwracamy się z modlitwą, otrzymujemy na nią odpowiedź z góry, podbijamy całe światy, parcufim, sefirot, ogromne przestrzenie. Ale to wszystko tylko wyobrażamy sobie zgodnie z zamysłem stworzenia. Oczywiście nie umniejsza to w najmniejszym stopniu naszej pracy i wysiłków, nawet w naszym świecie, który uważa się za nieistniejący. Baal HaSulam powiedział, że kiedy otworzą się nam oczy, zrozumiemy, że do tego czasu byliśmy jak we śnie.

Z lekcji „Nauka Dziesięciu Sefirot”, 15.05.2011


Efektywność pracy duchowej

каббалист Михаэль Лайтман Efektywność pracy duchowej zależy od tego, jak bardzo odczuwam jej ważność i wsparcie środowiska. Jestem więc połączony z grupą, która nieustannie przechodzi zmiany, w takiej dynamice, jakbyśmy znajdowali się w jednej łodzi, płynącej po wzburzonym morzu. Ale trzymamy kurs do upragnionego celu, do obiecanego brzegu.

Najważniejsze jest uświadomienie sobie, że znajdujemy się w polu wyższej siły, która nami zarządza i organizuje wszystko: zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz – zmienia nas, dezorientuje, przeszkadza nam i pomaga. Bawi się z nami tak jak dorosły z dzieckiem, starając się obudzić w nas wszelkiego rodzaju pragnienia i myśli, które przyczyniają się do naszego rozwoju, aby dziecko wyrosło i było gotowe do dalszego dorosłego życia.

Taką pomoc chcemy otrzymać od Stwórcy za pośrednictwem dziesiątki przyjaciół, aby rozwijać się duchowo.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.06.2022


Drzewo życia i Drzewo poznania dobra i zła

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica między pojęciami „Drzewo poznania dobra i zła” i „Drzewo życia”? Powiedział Pan, że dobro i zło – to praca w dwóch liniach.

Odpowiedź: Chodzi o to, że Drzewo życia symbolizuje poznanie przez nas Stwórcy. Jego stosunek do nas zgodnie z naszym stosunkiem do Niego nazywa się Drzewem życia.

Drzewem poznania dobra i zła nazywa się taki system naszego współdziałania z siłą Stwórcy, kiedy uczymy się, w jaki sposób możemy połączyć się między sobą i ze Stwórcą, aby maksymalnie w prawidłowy sposób wykorzystać dane nam właściwości.

Oznacza to że sam proces poznania wyższej siły przebiega wzdłuż dwóch linii Drzewa poznania dobra i zła. Człowiek zaczyna wyjaśniać prawidłowe działania w stosunku do Stwórcy i to nazywa dobrem, a nieprawidłowe nazywa złem. A kiedy dojdzie do ostatecznej naprawy, ten stan nazywany jest „Drzewo życia”.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 14.06.2022


Jedna jedyna władza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Źródła pierwotne mówią, że „nie ma nikogo oprócz Niego”. Czy takie jest prawo?

Odpowiedź: Oczywiście. Nie ma żadnej innej woli ani siły, która może coś zmienić, zrobić coś, do której możemy się zwrócić, od której może coś pochodzić. To wszystko jest jedna jedyna siła.

Pytanie: Czy człowiek powinien w to wierzyć?

Odpowiedź: Człowiek powinien to odkryć.

Komentarz: W rzeczywistości widzimy inny obraz. Nie możemy powiedzieć, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy.

Odpowiedź: Dla nas cała natura rozpada się na miliardy różnego rodzaju źródeł, które wpływają na nas. Musimy odkryć, że to wszystko jest jedna jedyna władza, siła, intencja i w taki sposób przybliżać się do niej.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 07.06.2022


Drzewo Życia z duchowego punktu widzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabaliści bardzo często w swoich dziełach używali terminu „drzewo”. Oczywiście nie pisali o drzewie, jak rozumiemy ten termin w naszym świecie, a o duchowych stopniach i stanach. Czym jest Drzewo Życia odnośnie duchowego rozwoju człowieka?

Odpowiedź: Drzewo Życia oznacza, że od wyższego korzenia, którym jest Stwórca, schodzą pień i gałęzie, po których zstępują duchowe siły, które żywią ludzi, zwierzęta i wszystko żywe, aby pomóc im rozwinąć się do poziomu, na którym coraz bardziej zbliżają się do Stwórcy.

Świat roślinny, pochodzący od Stwórcy, istnieje po to, aby umożliwić wszystkim żyjącym istotom i ludziom osiągnięcie poziomu Stwórcy. Z duchowego punktu widzenia Drzewo Życia – jest to pośredni stan pomiędzy wyższą sfirą Keter i niższą sfirą Malchut. Dlatego istnieje, aby połączyć te dwie przeciwstawne kategorie: Stwórcę i stworzenia. W takiej formie i w takim stopniu, w jakim stworzenia chcą stać się podobne do Stwórcy, wówczas otrzymują tę możliwość i łączą się ze Stwórcą.

Komentarz: Bardzo często Drzewo Życia przedstawiane jest w postaci rysunku z korzeniami u góry, a gałęziami na dole.

Odpowiedź: Oczywiście, ponieważ korzeń – to Stwórca, a gałęzie – już niższe, jako przyczyna i skutek. Przyczyna znajduje się zawsze w Wyższym Świecie, a jego konsekwencje odzwierciedlają się w naszym świecie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 14.06.2022


Dlaczego kabalista nie boi się śmierci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan naucza, że kabalista istnieje powyżej poziomu śmierci, podczas gdy zwykły człowiek istnieje poniżej tego poziomu. Co to znaczy?

Odpowiedź: Kabalista nie boi się śmierci, podczas gdy przeciętny człowiek nieustannie żyje w tym strachu, stara się o tym zapomnieć, zajmuje się różnymi sprawami, aby tylko nie myśleć o tym, że jego życie dobiega końca. Strach, niepojęta cecha zamierania, kres zakończenia życia… „To po co ja istnieję, po co to wszystko robię?”

Chociaż te pytania są dla nas bardzo aktualne, to pozostają bez rozwiązania, za burtą naszego życia. Po prostu odkładamy je na bok, najdalej od siebie i angażujemy się w drugorzędne, trzeciorzędne zajęcia, odkładamy najważniejszą rzecz, jakby nie istniała. Gdybyśmy jednak postawili przed sobą te pytania jako najważniejsze, to wszystko inne po prostu nie miałoby sensu, przed ich rozwiązaniem. „Po co mam mieć dzieci? Dlaczego sam istnieję? Jestem w pogoni za wszelkimi trywialnymi napełnieniami w życiu – ale po co?!”

Kabalista odkrywa to wszystko, dlatego istnieje w absolutnie jednoznacznym, realistycznym ruchu. Dla niego wszystko jest na swoim miejscu. Kabalista nie zajmuje się nauką połowicznie, nie ukrywa przed sobą narodzin i śmierci, zakończenia tego życia. Rozumie ważność każdego ze swoich stanów. Zachowuje się w tym życiu racjonalnie, dlatego że traktuje każde zjawisko z jego prawdziwej perspektywy, w jego prawdziwym wymiarze, w jego prawdziwym znaczeniu – zgodnie z życiem, ruchem, śmiercią, reinkarnacją, osiągnięciem jakiegoś ostatecznego celu, który być może nastąpi za kilka wcieleń. Widzi całą tę perspektywę.

Dlatego dla kabalisty to małe życie, jest również częścią jedną z wielu. Rozumie, gdzie znajduje się każdy jego ruch, każdy jego czyn. Czyli nie zachowuje się w naszym świecie jak przeciętny człowiek – przeżył dzisiaj, a jutro będzie co będzie, bo nie mam na to wpływu – to znaczy bez rozumienia następnej chwili, bez wyobrażania sobie, czy ta chwila w ogóle nastąpi, czy nie.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. „Poza ostatecznym kresem“