Różnica między modlitwą kabalisty a modlitwami ogółu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak rozpoznać, że został mi zesłany taki czy inny stan?

Odpowiedź: Widzisz, że na świecie jest wielu ludzi, którzy zwracają się do wyższej siły. Pamiętam swoją wizytę w San Francisco, na ulicach stoją posągi chrześcijańskich „świętych”, Madonny z dzieciątkiem i inne. Ludzie oddają cześć tym posągom, podchodzą do nich na ulicy i je całują. Widzimy tu bałwochwalstwo w czystej postaci i to we współczesnym amerykańskim mieście. Oto bardzo wymowny przykład.

Albo przykład który podaje Baal HaSulam dotyczący członków kibucu na pustyni Negew: cierpią z powodu suszy i sami nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że zwracają się do Stwórcy z prośbą o deszcz. Ta prośba płynie z serca. Niezależnie od tego czy są świadomi czy nie, proszą o pomoc wyższą siłę, ponieważ to właśnie Stwórca stwarza im tę sytuację, choć oni o tym nie wiedzą.

Oznacza to, że ludzie na całym świecie zwracają się do Stwórcy o pomoc. Nawet mała pchła, która cierpi z powodu braku pożywienia, jej cierpienie jest również zwróceniem się do Źródła swoich cierpień, do Stwórcy.

Pytanie jednak brzmi, jak właściwie zwrócić się do Stwórcy? Począwszy od małej pchły, poprzez wielkie zwierzęta, człowieka oddającego cześć posągom, mieszkańców kibuców na pustyni Negew, wierzących Żydów znajdujących się na nieożywionym poziomie świętości, aż po tych, którzy naprawdę pragną zwrócić się do Źródła i wiedzą, do kogo się zwracają. Jednak modlitwa tych ostatnich ma zupełnie inny cel.

Prośba pchły lub człowieka, który modli się dla własnego dobra, czy to w tym świecie czy w przyszłym, pozostaje w ramach świata materialnego. Natomiast człowiek, który zaczyna prosić nie tylko o to, by było mu dobrze w przyszłym świecie, ponieważ w jego prośbie pojawia się już pewne odczucie Stwórcy, czyli jednocześnie jest w niej trochę „lo liszma” i trochę „liszma”, kieruje już do Stwórcy świadomą prośbę.

Na tym polega zasadnicza różnica między naszą prośbą a prośbą pchły czy bałwochwalcy, ponieważ jest to prawdziwe zwrócenie się do Stwórcy. Nie prosimy jak mieszkańcy kibuców, którzy modlą się z powodu braku deszczu i cierpią z powodu suszy. Nie wołamy do Stwórcy dlatego, że jest na źle, i wołamy aby było nam dobrze, mówimy o takim zwróceniu się, które trudno wyrazić słowami.

Jeśli proszę Stwórcę o naprawę, abym stał się do Niego podobny, to nadal jest to prośba dla samego siebie, a więc również „lo liszma”. „Liszma” jest takim uczuciem, którego nawet nie potrafimy wyrazić słowami. Jak mogę zwrócić się z prośbą, która byłaby całkowicie oderwana od mnie samego i skierowana wyłącznie do Stwórcy?

Dlatego cała nasza praca przechodzi przez różne formy relacji z wyższą siłą, aby ostatecznie dojść do stanu „Izrael, Stwórca i Tora są jednym”. Czyli, kroki które wykonuję w procesie swojej relacji do Stwórcy, nazywają się Torą – sposób w jaki odnoszę się do Niego. Chodzi o to, aby zamiast kierować te kroki ku sobie, coraz bardziej kierować ku Niemu. Dokonać odwrócenia kierunku swoich działań – to jest właśnie duchowa praca.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 03.07.2026