Przykład jedności dla całego świata
Wyszliśmy do świata z wystarczającym rozpowszechnianiem. I dalej będziemy to kontynuować. Ale nie mamy tej wewnętrznej siły, którą moglibyśmy pokazać światu, aby się na to złapał, żeby to podświadomie zainteresowało go, i żeby ludzie poczuli, że tutaj jest źródło szczególnej energii, szczególnego rozumu, mądrości, metody – źródło zbawienia. Właśnie tego nam dzisiaj brakuje. Świat tego nie czuje.
Metoda? – Tak. Logika? – Tak. Filozofia życia – prawda. A rozwiązanie, które proponujemy, jest przecież w zjednoczeniu. Nie prezentujemy światu właśnie tego zjednoczenia. Jakby mówimy: „Zróbmy wszystko razem”. Ale to nie wystarczy. Musimy realnie pokazać światu, że to działa, że to istnieje.
Najpierw musimy pokazać własnym przykładem, jak możemy się uratować a przez to pomóc uratować się innym.
Pytanie: Na czym możemy pokazać przykład?
Odpowiedź: Ludzie to czują. Chodzi o stosunek człowieka do samego siebie, do świata, do zarządzania naturą, w oparciu o naszą wewnętrzną harmonię, którą osiągniemy. To wszystko nie są siły fizyczne, ponieważ widzimy tylko rezultat ich manifestacji na świecie.
Nasze relacje nie przejawiają się w jakikolwiek sposób. Zewnętrznie nie koniecznie powinny sie przejawiać – to po pierwsze. A po drugie, ich wynik będzie widoczny w tym, jak natura osiąga równowagę, jak równoważą się relacje między krajami i ludźmi, gdy nagle zobaczymy, jak dobra może być współpraca, jak znikają na świecie wszelkiego rodzaju choroby, jak świat przestaje być skorumpowany, okrutny.
Wszystko to będzie widziane przez ludzi, poprzez powiązania między nimi. I nie zależy to od nich. Jest to wewnętrzne połączenie, które się zamanifestuje.
Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Dodać połączenie”