Artykuły z kategorii

Aby modlitwa na zawsze zagościła w sercu

каббалист Михаэль Лайтман Kongres „Jednoczmy się w Liszma”. Lekcja nr 4

Pytanie: Dlaczego modlitwa staje się prawdziwa tylko wtedy, gdy człowiek czuje się całkowicie zagubiony?

Odpowiedź: Dlatego, że ma absolutną pewność, że właśnie teraz potrzebuje Stwórcy i nic mu nie pomoże oprócz Niego. Musimy dążyć do osiągnięcia tego stanu.

Pytanie: Jak osiągnąć stan, aby modlitwa na stałe zagościła w sercu?

Odpowiedź: Aby to uczynić, trzeba być pod wpływem dobrej grupy, w której wszyscy szukają Stwórcy, wzywają Go, zwracają się do Niego i na tej podstawie postępują naprzód.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „Jednoczymy się w Liszma”, 21.02.2025


Najważniejsze, żeby wzbudzić wyższe światło

каббалист Михаэль Лайтман Kongres „Jednoczmy się w Liszma”. Lekcja nr 4

Pytanie: Jak obnażyć swoje serce dla doskonałej modlitwy, kiedy egoizm nie pozwala ci być szczerym wobec samego siebie?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, czy egoizm nam na to pozwala, czy nie. Kiedy znajdujemy się w takim zgromadzeniu, jak kongres, najważniejszą rzeczą dla nas jest wzbudzenie wyższego światła. Wtedy stanie się dla nas jasne, w jakiej odległości do ogólnego zrozumienia Stwórcy się znajdujemy.

Pod żadnym pozorem nie możemy patrzeć wstecz i myśleć: „Jak mogę to osiągnąć?! To mi przeszkadza i to mnie powstrzymuje”.

Nic podobnego! Nic nie stoi nam na przeszkodzie! Nawet najtrudniejsze pytania, które się pojawiają, pojawiają się tylko po to, abyśmy wznieśli się ponad nie i zrobili kolejny krok naprzód.

Pytanie: Na czym będzie poległ teraz ten krok?

Odpowiedź: Na tym, abyśmy jeszcze bardziej się zjednoczyli i wspólnie zrobili ten krok.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „Jednoczymy się w Liszma”, 21.02.2025


Chińskie mądrości

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Mądrość Chińczyków jest często bardzo głęboka. Na przykład:

Ten, kto wytyka ci twoje wady, nie zawsze jest twoim wrogiem; ten, kto mówi o twoich zaletach, nie zawsze jest twoim przyjacielem.”

Odpowiedź: To absolutna prawda. Najważniejszą rzeczą dla człowieka jest korygowanie siebie na drodze życia. A ten, kto zwraca uwagę na twoje wady, wykonuje dla ciebie wielką pracę. Aby odkryć te wady, nie mówiąc już o ich naprawie, napotkasz ogromną ilość poważnych przeszkód, rozbijasz sobie czoło, wpadasz w kłopoty.

Ludzie nagle trafiają do więzienia, wychodzą po kilku latach, zaczynają od nowa itd. A taki ktoś, kto naprawdę wskaże ci twoje wady i pomoże je poczuć, zrozumieć, uświadomić – on ogranicza ci ogromną ilość cierpienia.

Komentarz: Uważamy takiego człowieka za wroga: wytknął mi moje wady, upokorzył mnie.

Odpowiedź: Upokorzenie to zupełnie inna sprawa. Mogę dostrzec wady, a mimo to być szczęśliwy, że ktoś mi je wytknął. A ten, który nic nie mówi, a nawet mnie chwali – być może chwali mnie z lubością, abym nie zwracał uwagi na moją korektę.

Pytanie: Nie bez powodu Pan zawsze powtarza, że ten, kto Pana krytykuje, jest Panu bliższy niż ten, kto Pana chwali?

Odpowiedź: Tak, oczywiście.

Pytanie: Czy Pan się przysłuchuje, gdy ktoś nagle coś Panu mówi?

Odpowiedź: Bardzo bym chciał.

Cytat: „To, co się przydarza, przydarza się w odpowiednim czasie.”

Odpowiedź: To musimy zaakceptować a priori, jako pewnik. Faktem jest, że wszystko wynika z otaczającego nas świata. Ma swoją własną drogę rozwoju. I dlatego wszystko, co rozgrywa się przed nami, wynika z tego ogromnego mechanizmu, w którym my jesteśmy tylko maleńkimi uczestnikami.

Musimy zrozumieć, że wszystko, co dzieje się wokół nas w tej ogromnej skali społeczeństwa lub Wszechświata w ogóle, dzieje się zgodnie z pewnym gigantycznym planem, a my znajdujemy się wewnątrz tego planu. Naszym zadaniem jest prawidłowe dopasowanie się do tego planu. Ale w żadnym wypadku nie zmienianie wszystkiego, co jest na zewnątrz, ale naprawienie siebie, tak abyśmy dostosowali się do tego zewnętrznego mechanizmu.

Pytanie: A wtedy uznam, że to, co się wydarzyło, przyszło w samą porę?

Odpowiedź: Przyszło w samą porę, właściwie i celowo. I nagle zdaję sobie sprawę ze słuszności wszystkiego, co się dzieje, i z tego, jak bardzo jest to odpowiednie dla mnie.

Pytanie: I niczego nie żałuję?

Odpowiedź: Nie ma czego żałować, ponieważ to wszystko dzieje się wokół mnie, przede mną. A to pokazuje mi tylko te kroki, które muszę podjąć, aby postrzegać wszystko poprawnie, zgadzać się z tym, łączyć się z tym i iść dalej w rezonansie z tym.

Pytanie: To znaczy w równowadze z tym wszystkim?

Odpowiedź: Tak, w harmonii z tym.

Cytat: „Ten, kto pije wodę, powinien pamiętać o tych, którzy wykopali studnię.”

Odpowiedź: Dobrze powiedziane. I być im wdzięcznym. Ponieważ ten, kto wykopał studnię, myślał nie tylko o sobie, myślał też o mnie, gdy ją zakładał. Więc jestem mu bardzo wdzięczny i muszę mu się za to w jakiś sposób odwdzięczyć: przynajmniej swoją postawą, a może tym, że zrobię coś dobrego wokół tej studni. Ale ogólnie rzecz biorąc, nawet moje ciepłe, wdzięczne nastawienie do osoby, która wykopała mi studnię, już czyni świat dobrym.

Pytanie: Myślę, że jest to bardzo kabalistyczne. To znaczy, nie zwracam uwagi na przyjemność, którą czerpię z wody, ale patrzę na tego, który wykopał dla mnie studnię. Czy tak powinien postępować człowiek w swoim życiu? Na przykład, po tym wykopać studnię dla innych?

Odpowiedź: Człowiek powinien czuć, że wszystko, co ma, wokół siebie i na świecie – nasi przodkowie zrobili to dla nas i zostawili nam. I my powinniśmy zrobić to samo dla innych i dla następnych pokoleń.

Cytat: „Nieszczęście wchodzi przez drzwi, które zostały mu otwarte.”

Odpowiedź: To zależy tylko od człowieka.

Pytanie: Czy to ja otwieram drzwi nieszczęściu?

Odpowiedź: Tak, wszyscy to robimy, oczywiście. W rzeczywistości świat jest wypełniony bezgranicznym absolutnym szczęściem, a my tworzymy coś przeciwnego poprzez nasz stosunek do niego. Tak więc alegorycznie mówi się, że otwieramy mu drzwi.

Pytanie: A gdybym był pełen myśli, że świat wokół mnie jest źródłem absolutnego szczęścia? Gdybym myślał o tym przez cały czas i zmierzał w tym kierunku, czy otwierałbym te drzwi nieszczęściu? Czy wciąż byłbym popychany przez nieszczęście?

Odpowiedź: To nasz egoizm. W rzeczywistości egoizm istnieje w nas, dzięki czemu jesteśmy wyraźnie świadomi i znacznie bardziej skłonni do otwierania dobrych drzwi. Ale nadużywamy go, i to jest problem.

Człowiek jest więc nieszczęśliwy. Dano mu egoistyczne pragnienie, podstawę, charakter, aspirację, ale właśnie po to, by mógł z góry wszystko prawidłowo odczuwać i z góry prawidłowo się skorygować. A on wykorzystuje to zupełnie inaczej.

Pytanie: I dlatego otwiera drzwi do nieszczęścia?

Odpowiedź: Tak. Dokładnie nadeptuje na grabie. Powiedzmy, że są „grabie”, które wskazują ci właściwą drogę, a ty musisz przechodzić między nimi i ciągle na nie wchodzisz. A to złe odczuwanie naszego życia bierze się stąd, że mamy do niego absolutnie złe nastawienie.

To znaczy, tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z tego, że egoizm wskazuje nam właściwą drogę, którą powinniśmy podążać. I używamy go bezpośrednio. Kończy się to nadepnięciem na grabie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 02.07.2019


Jak poczuć prawdziwą potrzebę obdarzania?

каббалист Михаэль Лайтман Kongres „Jednoczmy się w Liszma”. Lekcja nr 4

Pytanie: Jak zakrzyczeć do Stwórcy i poprosić o pragnienie obdarzania, kiedy nie ma chisaronu? Jak poczuć prawdziwą potrzebę obdarzania?

Odpowiedź: Powinieneś zjednoczyć się z ludźmi podobnymi do ciebie i w oparciu o wasze wspólne motywy, połączyć te uczucia potrzeby aby Stwórca wam pomógł. W ten sposób dojdziecie do tego, że będziecie dążyć do Stwórcy i domagać się Jego objawienia.

Pytanie: Jeśli nie ma chisaronu, to czy Stwórca nas nie napełni?

Odpowiedź: Nie. Stwórca będzie tobą potrząsał z boku na bok, stwarzając różne sytuacje, aż poczujesz, że musisz poprosić Go o właściwości obdarzania.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „Jednoczymy się w Liszma”, 21.02.2025