Artykuły z kategorii

Podejście do zmian na świecie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W psychologii istnieją trzy podstawowe podejścia do zmian w człowieku i na świecie.

Pierwsze podejście: nie jest dobrze, ani nie jest źle. Życie, jak życie i można sobie z nim jakoś poradzić.

Drugie: każda zmiana – jest anomalią, problemem, który trzeba rozwiązać, niezależnie od tego, czy jest dobry czy zły.

Trzecie podejście: zmiana musi być zaakceptowana na zasadzie, że „cokolwiek się robi, to na lepsze”.

Które podejście z Pana punktu widzenia jest najbardziej prawidłowe? A może istnieje czwarte podejście?

Odpowiedź: Najpierw należy wyjaśnić z punktu widzenia absolutnej natury, jaki jest cel i jaki jest mój udział w tej przemianie. Jeśli mogę na to wpłynąć, to jestem zobowiązany to zrobić w zgodzie z naturą.

Pytanie: Czyli najpierw trzeba wyjaśnić, a potem jakby pokazać nastawienie?

Odpowiedź: Oczywiście. Naturalnie.

Pytanie: Jak nauka Kabały może pomóc człowiekowi właściwie poradzić sobie ze wszystkimi zmianami zachodzącymi na świecie?

Odpowiedź: Jeśli człowiek wzniesie się ponad swój egoizm, wtedy zobaczy prawdziwą naturę, prawdziwe zmiany, prawdziwy jej cel i zrozumie, że nie musi robić niczego poza tym, co zrobił. Wystarczy wznieść się ponad swoje ego, dlatego że ludzki egoizm jest jedyną przeszkodą we właściwym postrzeganiu natury.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 23.09.2022


Obudzić się i przejrzeć na oczy

каббалист Михаэль ЛайтманNasz świat jest najmniejszy. Zajmuje bardzo małą objętość, a wszystko inne – to zupełnie inna natura. Nasza natura jest nam dana tylko po to, abyśmy na jej podstawie mogli zacząć ewoluować. Okazuje się, że bardzo trudno jest nam zrozumieć, czym jest ten prawdziwy wyższy świat, w którym faktycznie cały czas istniejemy, a teraz jesteśmy jakby we śnie, jakby w jakimś nieświadomym stanie, jakbyśmy gdzieś spadali.

Dlatego musimy próbować własnymi wysiłkami, choćby nawet bardzo małymi, wydostać się z tego świata do następnego świata. Taka możliwość została nam dana. Nazywa się to „metodą Kabały”, czyli metoda otrzymywania wyższego świata, wyższego światła, wyższej energii, z którą możemy pracować w odwrotnym kluczu: nie w otrzymywaniu, nie w zdobywaniu, ale odwrotnie – w obdarzaniu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zwycięstwo – oznaka porażki”


Ciche odchodzenie – krok w kierunku lepszej równowagi

Znaki były od dawna, ale blokady dały duży impuls do działania. Teraz „ciche odchodzenie” jest poważnym problemem dla pracodawców, zwłaszcza, że wiele osób nadal pracuje z domu, zacierając granicę między czasem pracy a czasem wolnym. Chociaż nie ma jednoznacznej definicji pojęcia „ciche odchodzenie”, to w zasadzie oznacza ono, że ludzie dążą do tego, by robić mniej, pracować mniej godzin i zapominać o pracy po wyjściu z biura. Mówiąc krótko, oznacza to, że pracują tak mało, jak to możliwe, aby utrzymać się na stanowisku.

Niektórzy eksperci winą za to zjawisko obarczają pracowników, twierdząc, że ludzie stają się leniwi. Inni obarczają winą szefów i twierdzą, że kadra kierownicza musi nauczyć się pracować z milenialsami, jeśli chce z nich więcej wydobyć.

Myślę, że chodzi po prostu o to, że ludzie chcą znaleźć równowagę. Zdrowa równowaga między pracą a wypoczynkiem jest kluczem do prowadzenia dobrego życia. Nie jest to sztywna linia, ale coś, co każda osoba musi określić dla siebie w oparciu o jedną zasadę: pracuj tylko tyle, ile jest konieczne. Wszystko, co wykracza poza to, co jest konieczne, jest zbędne, a zatem wyczerpujące, nieprzyjemne i szkodliwe.

Takie podejście dotyczy nie tylko pracy. Jest to jedyny sposób, w jaki możemy osiągnąć zrównoważony poziom konsumpcji, jedyny sposób, w jaki możemy uratować ziemię, powietrze i wodę przed wyczerpaniem i zanieczyszczeniem. Jeśli zrównoważymy nasz czas i wysiłek pomiędzy pracą a wypoczynkiem, da nam to czas i energię na bardziej emocjonalnie satysfakcjonujące działania. Krótko mówiąc, wszyscy skorzystamy ze znalezienia właściwej równowagi między czasem pracy a czasem wolnym.

Jeśli chodzi o obawy dotyczące zapotrzebowania na produkcję i wzrostu gospodarczego, uważam, że już teraz produkujemy zdecydowanie za dużo. Większość produktów, które wytwarzamy i kupujemy, nie polepsza naszego życia. Nie czynią nas szczęśliwszymi i nie ułatwiają nam życia. Jedynymi, którzy czerpią z nich korzyści, są akcjonariusze producentów, podczas gdy reszta z nas cierpi z powodu zanieczyszczenia środowiska, korków ulicznych i niezliczonych godzin spędzonych na budowaniu zbędnych rzeczy.

Ekonomiści i ci, których byt zależy od utrzymania machiny gospodarczej w ruchu, mogą bić na alarm na widok cichego odchodzenia, ale dla reszty z nas to chyba dobra wiadomość. Nadszedł czas, by zacząć żyć zdrowo. Będzie to lepsze dla nas, lepsze dla naszych dzieci i lepsze dla planety.

Źródło: https://bit.ly/3rPgMVV