Artykuły z kategorii

Fragmenty z porannej lekcji 06.11.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Wzajemne poręczenie“

Wzajemne poręczenie to rodzaj połączenia, miara skorygowania rozbitych części, które ponownie jednoczą się w jeden system wspólnej duszy zwany „Adam Riszon”. Jesteśmy zobowiązani do odtworzenia tej duszy zgodnie z prawem wzajemnego poręczenia.

Dlatego wzajemne poręczenie obejmuje wiele poszczególnych praw i warunków. Obejmuje to również fizyczne połączenie w grupie, organizację społeczeństwa i wszystkich jego systemów, pozwalajacych na wspieranie wewnętrznego mechanizmu poręczenia, to jest połączenia pragnień, intencji, celów. W rezultacie zaczynamy rozumieć czym jest wspólny cel, wspólne pragnienie, wspólny Stwórca.

Wzajemne poręczenie to bardzo złożone pojęcie. Ponieważ trzeba przywrócić między nami tysiące połączeń, dlatego aby osiągnąć połączenie, jak gdyby jeden człowiek z jednym sercem. Stąd też studia przeprowadzane są zarówno w praktyce, jak i w intencjach oraz w działaniach.

Za każdym razem osiągamy coraz większą precyzję, a poprzedni stan rozbija się, tak jakby był bezużyteczny. Za każdym razem podnosimy się na coraz wyższy poziom, doświadczamy wzlotów i upadków.

Poprzednie osiągnięcie wydaje się już nieprawidłowym i postrzegane jest jako grzech. Wydawało nam się, że osiągnęliśmy poręczenie i jedność, ale nie, okazuje się że nasze połączenie było niewystarczające i bezużyteczne. W taki sposób pracujemy.

Wzajemne poręczenie jest naszym celem, który należy realizować zarówno w sferze materialnej, jak i duchowej, we wszystkich formach. Dlatego w odniesieniu do poręczenia zawsze jest wystarczająco dużo pracy, bardzo poważnej i żmudnej. Nie można ignorować tego pojęcia nie uwzględniając tej kwestii.

* * *

Rozbicie dotyczyło związków między częściami duszy, a nie samych dusz. Wynika z tego, że to nie sam człowiek zostaje sądzony, ale tylko jego stosunek do innych: czy znajduje się on w połączeniu z innymi. Nie ma żadnego dobra i zła, z wyjątkiem gotowości lub niechęci, aby połączyć rozbite części duszy.

Każdy musi być gotowy, by poczuć potrzeby przyjaciela, innych rozbitych części, aby właściwie połączyć się z nimi i tylko w taki sposób przyjaciele budują Stwórcę, Bore (przyjdź i zobacz).

Jest powiedziane: „Wy stworzyliście Mnie” tym, że staraliście połączyć się ze sobą nawzajem i szukaliście gdzie w tej więzi jest święte imię, gdzie jest zaszczytne miejsce. Stwórca króluje tylko „między nami‘‘ a nie w każdym z nas.

Dlatego należy modlić się za przyjaciela, czuć jego ból. Należy przenikać troskami społeczeństwa, nie oddalać się od niego. Przykazania człowieka w stosunku do przyjaciela poprzedzają przykazania w odniesieniu do Stwórcy. Ponieważ tylko w korektach odnośnie do przyjaciela odkrywają się związki i prawa między człowiekiem i Stwórcą zwane „miejscem”.

A na razie nie ma tego „miejsca”, do którego możnaby odnieść te przykazania. Najpierw należy je zbudować. To „miejsce” znajduje się wewnątrz połączenia między nami. Budując je, jednocześnie budujemy Świątynię, dom, gdzie odkryje się świętość, siła miłości i jedności.

Musimy dokładnie wyobrazić sobie to podejście, w przeciwnym razie będziemy poruszać się w złym kierunku. Starać się koncentrować coraz bardziej na naszym połączeniu, a nie skupiać się na sobie. Wychodzimy z samych siebie i znajdujemy się w połączeniu z innymi. Dlatego pragnienie przyjaciela jest ważniejsze niż moje, przecież ono wyprowadza mnie z mojego egoizmu i pozwala mi się z nim połączyć.

Każdy istnieje osobno, ale Stwórca zamieszkuje tylko między nami.

Należy znaleźć to miejsce, wyjaśnić je, odkryć i poczuć się jak grzesznik tylko w odniesieniu do tego, zamiast szukać grzechu w sobie. W każdym z nas nie ma ani dobra ani zła – są one oceniane tylko w odniesieniu do związku między nami.

Różni się to od zwykłej dla nas moralności tego świata. Dlatego że w egoistycznej formie każdy bierze pod uwagę tylko siebie, swoje własne istnienie. A my musimy postarać sie przenieść uwagę z siebie na związki między nami, zapełnić pustkę między nami tysiącem poprawnych połączeń tak jakby wiązkami laserowymi, rozciągającymi się od jednego do drugiego przyjaciela, i w taki sam sposób „od każdego do wszystkich‘‘.

Z porannej lekcji 06.11.2018


Kongres w Ameryce Łacińskiej 2019 „Budujemy społeczeństwo przyszłości”.

Podczas gdy Izrael i kraje europejskie były zahipnotyzowane transmisją Eurowizji, byłem po drugiej stronie kuli ziemskiej – w Monterrey w Meksyku. W tym szczególnym miejscu moi studenci i przyjaciele z całego kontynentu łacińskiego zgromadzili się na międzynarodowym kongresie kabalistycznym – „Budujemy społeczeństwo przyszłości”.

Jego celem jest nauczenie się zjednoczenia ponad wszystkimi różnicami. Dziesiątki tysięcy moich studentów z wielu krajów świata również dołączyło do nas wirtualnie. Siła łączących się serc była tak mocna, że stała się prawdziwie duchowa.

[envira-gallery id=”12199″]


W jaki sposób wady przekształcić w zalety?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Bardzo wielu ludzi cierpi z powodu swoich niedociągnięć. Jak powinni z tym pracować?

Odpowiedź: Pracować należy w bardzo prosty sposób: kochać innego człowieka tak, aby poprzez zewnętrzne wady (fizyczne, fizjologiczne) zobaczyć jego wewnętrzne bogactwo. A wtedy wszystkie te zewnętrzne niedociągnięcia, wręcz przeciwnie, będą pokrywały cieniem jego wewnętrzne bogactwo.

Pytanie: Jak postrzegać swoje niedociągnięcia jako pozytywne?

Odpowiedź: W sobie widzę wszystko pozytywne. 🙂 W taki sposób jesteśmy zbudowani. Nawet jeśli czasami, w niektórych bardzo złych chwilach życia, karcę siebie, krytykuję, to należy pomyśleć o tym, kogo krytykuję?

Natura stworzyła cię w ten sposób, lub nazwij to „Stwórcą”, co jest jednym i tym samym. Dlaczego karcisz to? Skąd wiesz, może potrzebujesz tych wszystkich niedociągnięć właśnie dlatego, aby podnieść się nad nimi i osiągnąć poziom Stwórcy? Ponieważ na tym polega nasze przeznaczenie.

Pytanie: Jak prawidłowo używać niedociągnięć, aby podnieść się na następny poziom rozwoju?

Odpowiedź: Kochać. Kochać to znaczy kochać w nich to, że poprzez wzniesienie się ponad nie, owijając je w zalety, osiągamy najwyższy poziom rozwoju. A bez tego nie byłoby dla nas możliwe podnieść się wyżej.

Pytanie: Kiedy człowiek zobaczy że, to z powodu czego ma kompleksy, można skutecznie wykorzystać?

Odpowiedź: Tak. Powinien studiować naukę Kabały. Musi otrzymywać właściwe przykłady z tej nauki i siły, z pomocą których może próbować zmienić się – domagać się, prosić i ostatecznie zmienić.

Pytanie: Jaką jakość lub właściwość, która wydawała się Panu niezbyt dobra, wykorzystał Pan dla rozwoju, dla wzniesienia na następny poziom?

Odpowiedź: Jestem bardzo zazdrosny. Jestem bardzo zawistny, chciałbym jeszcze więcej chciwości.

Jedyne, co mam, to ogromna pasja do odkrycia sensu życia. I ta ogromna pasja opiera się na ogromnym egoizmie: „Dlaczego tak po prostu istnieję? Nie mogę sobie na to pozwolić, ja tego nie chcę. Muszę zrozumieć, dlaczego istnieję, jak prawidłowo realizuję każdą chwilę mojego życia”. Pochodzi to z wielkiej chciwości, z wielkiego egoizmu!

Chociaż ta moja jakość jest bardzo zła, ale ogólnie jest dobra. Dzięki temu rozwijam się. I po dziś dzień jestem bardzo chciwy – chciwy na to, aby wiedzieć, rozumieć i poznać. Jeśli u kogoś widzę, dlaczego ja tego nie mogę? Nie z merkantylnych celów, a właśnie z duchowych, naukowych itd.

Jestem bardzo zazdrosny. Oglądam w telewizji, jak ktoś gra na skrzypcach, fortepianie, dyryguje orkiestrą lub śpiewa, a ja niczego z tego nie umiem.

Pytanie: I jak Pan to uosabia?

Odpowiedź: Chcę tego wszystkiego!

Pytanie: I co Pan robi w takiej sytuacji?

Odpowiedź: Nic. 🙂 Nie mogę się rozdwoić, pracuję w swojej dziedzinie. Postanowiłem sobie, że tylko to jest dla mnie największym bogactwem, tylko to muszę osiągnąć.

Jeśli na przykład miałbym kopalnie miedzi, cynku, cyny, żelaza i diamentów. To co bym wybrał? – Oczywiste że diamenty. Nie możesz nic z tym zrobić, musisz wybrać najcenniejszą rzecz.

Tak i w tym wypadku. Wybrałem dla siebie to, że najważniejszą rzeczą w życiu jest osiągnięcie korzenia swojego rozwoju, następnego poziomu egzystencji i dążę tylko do tego celu.

Pytanie: To jest najważniejsze – mieć cel?

Odpowiedź: Tak. Najważniejszą rzeczą jest motto żyj z błyskawicą”. „Płoń, płoń, gwiazdo moja!”

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 27.01.2019


Dziesiątka – to duchowa myśl

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje jakiś związek pomiędzy myślą i dziesiątką?

Odpowiedź: Dziesiątka – to duchowa myśl. Nawet jeśli jest zła, pomimo wszystko to jest już poważna duchowa myśl. A gdy człowiek jest sam, to jest to coś niedokończonego, tj. pewna fluktuacja, przypadkowa przeszkoda.

Grupa powinna włączyć w siebie kilka osób, niekoniecznie dziesięć. Mówimy o tym „dziesiątka,“ dlatego że jest to najbardziej optymalny, dobry warunek. Ale nawet jeśli razem zbierają się nie dziesięć, a 3-4 osoby – to już jest to grupa. Wskazane jest aby zbierało się od trzech osób i powyżej. Wtedy ich wpływ na wszechświat jest poważny i ich wspólne myśli mogą już wpływać na cały system.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.02.2019


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 23.12.2018

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak właściwość wiary (chasadim) może przekształcić się we właściwość wiedzy (chochma)? Czy właściwości duchowe mogą przenikać jedna w drugą?

Odpowiedź: Nie. Właściwość wiary – to właściwość obdarzania. A jeśli posiadam właściwość obdarzania i jest ona wystarczająco silna, to wtedy mogę już otrzymać w nią odczucie Stwórcy, które nazywa się „światło chochma”.

Pytanie: Mówi Pan że: „nie ma wiary”. Ale przecież mówimy: „wiara w nauczyciela”, „wiara w przyjaciela”, „wiara w książkę”, „wiara w Stwórcę”?

Odpowiedź: To nie jest ta wiara, którą ma na myśli Kabała. W Kabale wiara – to siła, z którą mogę tworzyć, działać. Jest to możliwość, by być podobnym do Stwórcy.

Pytanie: Od czego zacząć znajomość Kabały dla absolutnie nowej osoby? Którego kabalistę lepiej czytać z pierwotnych źródeł: Rabasza, Baal HaSulama, czy może Pana książki?

Odpowiedź: Radziłbym czytać swoją książkę „Osiąganie Światów Wyższych”. Chociaż nie uważam jej za pierwotne źródło, ale myślę, że jest to najbardziej odpowiednia książka jako wstęp i pierwsze zapoznanie się z Kabałą. W pewnym stopniu jest to lekki przekład „Szamati”.

Pytanie: Jeśli rozwój człowieka był w świadomości odczucia, a on umarł w wieku 10, 12, 14 lub 17 lat, to czy przy następnej reinkarnacji świadomość i uczucia będą w tym samym wieku? I czy będzie to dusza czy duch?

Odpowiedź: To co człowiek przechodzi w tym życiu naturalnie nigdzie nie przepada, dalej kontynuuje swoją drogę.

Pytanie: Nie widzę gdzie mogę realizować się na tym świecie dla podtrzymania potrzeb materialnych. Znajduję się jak w ciemności. Czy należy skierować wszystkie wysiłki na zajęcia, znaleźć grupę i studiować z wiarą w to, że właśnie znajdę zrozumienie?

Odpowiedź: Myślę że człowiek powinien zdobyć jakiś zawód który pozwoliby mu utrzymać siebie i rodzinę na normalnym poziomie, bez żadnych zbytków. A całą resztę czasu poświęcać duchowemu rozwojowi. To z pewnością już będzie absolutnie optymalne życie.

Pytanie: Co to jest rozum z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Rozum z punktu widzenia Kabały – to światło Chochma, które napełnia światło Chasadim.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.12.2018


Duchowość nigdzie nie znika

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co zrobić jeśli pytanie o „sens życia’’ traci swoją ostrość po kilku latach nauki, i studiowanie przekształca się w nawyk, hobby, styl życia? Gdy czuję że nie robię postępu.

Odpowiedź: To że nauka zmienia się w styl życia – to bardzo dobrze.

Samodzielnie zacząłem zajmować się Kabałą od 1976 roku. W 1979 r. znalazłem swojego nauczyciela Rabasza i w 1982 r. przeniosłem się do niego. Zajmuję się Kabałą 40-45 lat, to jest całe moje życie.

Niczego w swoim życiu nie żałuję. Patrzę na moich rówieśników którzy wciąż są zdrowi i widzę że niczego nie straciłem. Wręcz przeciwnie rozumiem w życiu nie mniej niż oni, może nawet więcej. Cieszę się z tego że mam studentów i w nich widzę dalszą przyszłość.

Nie wyobrażam sobie, że Kabała mogłaby kogoś rozczarować. Nawet jeśli człowiek przyszedł do Kabały na jakiś czas, a potem powrócił do swego normalnego życia, to pomimo wszystko coś zyskał, dodał do swojej duszy wielkie Wyższe światło.

I chociaż to światło teraz znajduje się w stanie zamrożenia „stand by”, to jednak duchowość nigdzie nie znika. Jest to wieczny stan, tylko teraz jest „uśpiony’’. Ale przyjdzie czas że w pewnym momencie ponownie obudzi się w człowieku, a wtedy dalej będzie kontynuował swoją duchową drogę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.11.2018


Moje myśli na Twitterze, 19.05.19, cz.2

Wzajemne poręczenie mówi o wyjściu z siebie, z egoizmu – w obdarzanie, w Stwórcę. Ponieważ Stwórca w stosunku do nas jest właściwością jedności w grupie. Dlatego możemy Go poczuć jedynie jako właściwość połączenia między nami. Stwórca nie ma ani właściwości, ani imienia, ani smaku – to wszystko możemy odczuć tylko poprzez grupę.

Stwórca nie odnosi się do każdego z osobna a jedynie do grupy jako całości. Dlatego że On, Światło, może napełnić tylko 10 przyjaciół, wtedy kiedy staną się jak jeden. Ponieważ jest to wskaźnik, że ich egoizm został skorygowany i upodobnili się do światła – w relacjach między sobą chcą obdarzać i ręczyć za siebie nawzajem.

Prawidłowe połączenie w grupie nazywa się Arwut – wzajemne poręczenie – kiedy wszyscy i każdy jest odpowiedzialny za wszystkich. Każdy w miarę swojego rozwoju, który zapewnia mu Stwórca. Dlatego wszyscy są różni, ale wszyscy są konieczni i potrzebni.

Konieczne jest aby wiedzieć to, że każdy ma swój czas aby dołączyć do grupy w miarę swojej świadomości, dlatego że każdy jest inny. Ale wszyscy powinni dbać o wszystkich – a grupa powinna być postrzegana jako wspólne dziecko. Przecież wszystko, na co czekamy, wydarzy się tylko w niej, w grupie!

Ponieważ poznanie Stwórcy jest możliwe tylko w grupie, jesteśmy zobowiązani troszczyć się tylko o nią. Powinniśmy studiować jaka powinna być grupa, żeby Stwórca przejawił się w niej. I realizować to zadanie każdego dnia. Cała troska o nasz postęp dotyczy troski o włączenie się do grupy i połączenie wszystkich przyjaciół w grupie.

@Michael_Laitman


Oddziaływanie kabalistycznych tekstów na człowieka

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest cel studiowania nauki Kabały?

Odpowiedź: Baal HaSulam podaje czysto kabalistyczną definicję celu nauki Kabały: odkrycie człowiekowi Stwórcy w naszym świecie.

Cel każdej lekcji zależy od studiowanego materiału. Sam materiał nastraja człowieka, by zbliżyć się do odkrycia Stwórcy, skierować się ku osiągnięciu celu. Tak jak przed rozpoczęciem gry nastraja się instrument muzyczny, tak samo człowiek musi nastroić się na poznanie Stwórcy.

Pytanie: Czy to bardziej zależy od samego człowieka, czy od tego o czym jest napisane w tej czy innej książce? Czy istnieje w książkach kabalistycznych jakaś cudowna moc?

Odpowiedź: Istnieje cudowna moc, ale nie w samych książkach, między stronami lub między literami, a w oddziaływaniu tekstu na człowieka.

Chodzi o to, że kabaliści którzy napisali książki, wyrażali przy tym swoje wewnętrzne osiągnięcia. Mamy na myśli ludzi, którzy znajdowali się w odczuciu Wyższego świata. Wszystko co wyrażali na papierze, związane jest z ich wewnętrznymi osiągnięciami duchowymi.

Dlatego też, gdy czytamy ich teksty, to czy tego chcemy czy nie, to i tak wpływają na nas. Dokładniej możnaby powiedzieć to, że schodzi na nas wpływ światła które stopniowo nas zmienia.

Komentarz: Ale gdy na przykład czytam jakąś dramatyczną historię, to ona również wpływa na mnie. Mogę płakać lub śmiać się.

Odpowiedź: Tak. Ale ona wpływa na ciebie czysto psychologicznie. A w Kabale możesz czytać, nic nie rozumiejac, a ten tekst pomimo wszystko na ciebie wpływa i zaczynasz stopniowo odczuwać, że coś się w tobie dzieje.

Czujesz, że w tym tekście i w tobie istnieją jakieś wewnętrzne siły, wewnętrzne „podwodne prądy”, które gdzieś cię przyciągają, nastrajają w specjalny sposób twoje myśli i uczucia. Nagle stajesz się trochę inny, jakby bardziej wszechstronny, bardziej celowy. Właśnie w ten sposób manifestuje się oddziaływanie źródeł kabalistycznych na człowieka.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 20.11.2018


Owady, nasze myśli i harmonia

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomości: Obecnie na świecie trwa masowe wymieranie owadów. Ich upadek może doprowadzić do katastrofalnego zjawiska grawitacyjnego kolapsu – ostrzegają ludzkość naukowcy. W ciągu dwóch dziesięcioleci zginęło ponad 40% gatunków. Znikając z powierzchni Ziemi, zabiorą ze sobą także inne zwierzęta.

Tak samo ucierpią ptaki, płazy, gady, ryby oraz człowiek. Wzrośnie liczba karaluchów, much – o czym oczywiście na ten temat nie pisze się.

Odpowiedź: Ziemia stopniowo wymiera.

Komentarz: Pszczoły znikają. To jest ostrzeżenie że będzie źle.

Odpowiedź: Oczywiście. Dlatego że pszczoły są niezbędne w procesie rozmnażania roślinnego świata. To jest wielki problem!

Pytanie: Czy można to zatrzymać metodami naukowymi, tak jak próbują to zrobić teraz naukowcy?

Odpowiedź: Nie, nie można tego tak zrobić. W żaden sposób. Jak stworzyć sztuczne pszczoły?

Pytanie: To znaczy że Pan nie wierzy w system „pszczoły-roboty”?

Odpowiedź: Ja nie wierzę w żadne sztuczki człowieka, w które inwestuje miliardy. Nie wierzę w to, że pieniądze mogą pomóc w powstrzymaniu moralnego upadku ludzkości, upadku ludzkości w jego wzajemnych stosunkach, relacjach do siebie nawzajem, tak aby pomóc ludzkości przetrwać. Ludzkość zmierza do stanu, kiedy sama siebie pogrzebie.

Wszystkie te naukowe sztuczki mają odwrotny skutek, wprowadzają nas tylko w błąd. Jeśliby ich nie było to może już dawno zadalibyśmy sobie pytanie: „Co powinniśmy zrobić?!”

Pytanie: To znaczy że dają nadzieję?

Odpowiedź: Tak. Zwalamy to wszystko na naukę, wierząc, że gdy zainwestujemy w nią jeszcze dodatkowe miliardy dolarów – to wszystko będzie normalnie. Że wymyślą dla nas wszystko, a my dalej będziemy spoczywać na laurach. To się nigdy nie uda.

Musimy zrozumieć, że tylko zmiana naszego stosunku do świata, do siebie, do stosunku między nami, sprawi że świat stanie się integralny. Odnowi się wszystko co jest potrzebne dla właściwego integralnego rozwoju natury. Natura – to zamknięty system, a jeśli my w tym systemie naruszymy jej integralność to nikt go nie wypełni.

Pytanie: Nawet jeśli naruszamy ją myślami, a nie tylko działaniem?

Odpowiedź: Oczywiście! Ale chodzi o to, że jeszcze mamy nadzieję, myślimy: „Będziemy budować szklarnie. Jedna szklarnia może zastąpić milion hektarów ziemi. I wtedy wszystko będzie dobrze. W szklarni nic nie jest potrzebne, będziemy je zapylać, starać się coś robić”.

Komentarz: Takie propozycje, nawiasem mówiąc istnieją …

Odpowiedź: Tak, oczywiście, ja to rozumiem. Ale to nie zadziała! Natura działa bardzo mądrze. Musi doprowadzić nas do pewnego stanu – abyśmy się zmienili. Abyśmy my ludzie się zmienili! A nie po prostu naprawiali to co zepsuliśmy – to „my‘‘ musimy się zmienić! A „my‘‘ tego nie chcemy.

Robimy wszystko, kontynuujemy osiedlanie się grup ludzi na całym świecie, próbując podbić naturę, próbując w jakiś sposób napełnić swoj egoizm a w rezultacie nikt nie jest szczęśliwy.

Komentarz: Cała ludzkość szanuje naukowców, laureatów Nagrody Nobla, profesorów, którzy przeprowadzają różne badania, wynajdują nowe wynalazki. Ale kiedy rozmawiam z Panem, zawsze mam takie wrażenie, że oni wszyscy są jak dzieci. Nie rozumieją najważniejszej rzeczy?

Odpowiedź: Ja popieram naukę tylko w takiej formie, w jakiej pozwala nam dostrzec integralność natury, gdzie wszystko jest zamknięte, wszystko jest współzależne. Uczucie integralności, harmonii natury – to jest bardzo ważne dla człowieka. Wychodząc z tego założenia człowiek sam zaczyna dążyć do harmonii, do integralności.

Dlatego o tym należy mówić wszystkim. Osiągnięcia oraz wnioski musimy wyciągnąć z nauki, aby w taki integracyjny, harmonijny sposób wprowadzać je w ludzkie społeczeństwo. W rezultacie wszystkie inne osiągnięcia naukowe nie przyniosą człowiekowi żadnego szczęścia.

Komentarz: A wszystkie wnioski do których można dojść za pomocą środków naukowych, nie doprowadzą do niczego?

Odpowiedź: Tak, do niczego! Tylko do nieszczęścia, które pomimo wszystko doprowadzi nas do stanu, kiedy będziemy zmuszeni zmienić się.

Pytanie: Co zrobić, aby owady nie zniknęły z Ziemi, aby ekologia była normalna?

Odpowiedź: Tylko i wyłącznie wytłumaczyć człowiekowi, że jest istotą integralną, dlatego zobowiązany jest doprowadzić siebie do właściwej interakcji z naturą. A wtedy zobaczymy jak napisano w Biblii, że absolutnie wszystkie zwierzęta, rośliny oraz natura nieożywiona przechodzą w harmonię, w ślad za człowiekiem. „I wilk będzie żył spokojnie z jagnięciem i mały chłopiec będzie ich pasał”.

Z programu TV „Nowosci z Michaelem Laitmanem”, 12.03.2019


Fragmenty z lekcji 14.05.2019

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji przygotowawczej do kongresu

Wejście do duchowości odbywa się poprzez anulowanie pragnienia rozkoszować się, to znaczy złego początku. Ale samego pragnienia nie można anulować, należy anulować tylko jego egoistyczne użycie z intencją ze względu na siebie.

Dlatego trzeba trzymać się za maleńką duchową iskrę, umieszczoną w człowieku, aby na jej podstawie zbudować siebie i przenieść na pierwszy duchowy stopień przez granicę (machsom), malutki otwór.

Istnieje przypowieść o królu, który pragnął przenieść swój skarb w inne miejsce i dlatego rozdał każdemu ze swoich poddanych po jednej monecie aby oni donieśli ją do celu, nie ulegając pokusie kradzieży. Tak samo człowiek częściami przenosi siebie, swoje ogromne pragnienie rozkoszować się. Przede wszystkim przenosi iskrę, deklarując swoją przynależność i wierność wobec króla, połączenia z Nim w jednym punkcie.

Możemy już poczuć ten punkt, ponieważ przyciągnęliśmy światło, które powraca do źródła, zorganizowaliśmy dziesiątki i rozumiemy, co to znaczy anulować się przed grupą, przyjaciółmi i odpowiednio przed Stwórcą.

Jeśli przenosimy swój punkt ze świata w świat, aby chociaż w jednym punkcie być oddanym wobec króla, to już możemy tą samą drogą, poprzez tą samą cienką rurkę stopniowo przenosić swoje pozostałe pragnienia, oczyszczając je z egoistycznych intencji i budując nad nimi intencje obdarzania.

W ten sposób przechodzimy ze świata w świat: ze stopnia poniżej granicy świata duchowego, „lo liszma”, na stopień wyżej machsomu, w „liszma”.

* * *

W dowolnej sytuacji, w każdym miejscu muszę starać się zobaczyć, że preferuję siebie od wszystkiego, co poza mną. Poza mną znajduje się Stwórca, Szhina (Boskość) i dlatego muszę preferować to co jest na zewnątrz, poza mną.

Na zewnątrz jest moja grupa, najbliższe dla mnie środowisko z którym pracuję, albo jeszcze szerszy krąg – światowa grupa kabalistyczna, albo nawet cała ludzkość, cała rzeczywistość. Rozmiar kręgu zależy od mojego stosunku, ale najważniejsze jest to aby zamienić swoje „ja” na to, co jest poza mną.

Dziesiątka staje się dla mnie ważniejsza niż ja. Nagle czuję, że oddzielam się od swojego „ja”, tak jakby ono nie istniało, a żyję wewnątrz przyjaciół. Oznacza to, że wchodzę jak zarodek w wyższego.

* * *

Granica świata duchowego, „machsom“ – to punkt mojego połączenia z dziesiątką. Gotowość przylgnięcia do przyjaciół i przeniesienia ważności z siebie samego na nich, rozpuszczenia się w nich, utraciwszy swoje „ja” oznacza to przejść machsom.

Oderwanie od swojego „ja” i włączenie w dziesiątkę jest to przejście machsomu. Wtedy zaczynam odczuwać, co to jest właściwość obdarzania i wewnątrz tego stosunku czuję wyższy duchowy świat. Jest to już bardzo poważne zrozumienie tego, że dla wejścia w duchowość wymaga się nie „przebić się przez machsom”, a pokonać siebie samego.

* * *

Wydawałoby się jak moje zdrowie może być związane z grupą? Ale ja mogę zwrócić się do Stwórcy tylko poprzez mój związek z grupą, ponieważ zwracam się do pola obdarzania, które ujawniam między nami i proszę o dodatkowe obdarzanie. Ponieważ wszystkie problemy, łącznie ze zdrowiem, są konsekwencją braku obdarzania, światła. Dlatego przede wszystkim muszę wejść w to miejsce, gdzie mogę zrealizować swoją prośbę.

Choroba jest to jakiś defekt w naszym połączeniu. Skorygować defekt możliwe jest tylko poprzez naprawienie naszego połączenia. Im bardziej umacniam więź z przyjaciółmi, proszę o to, modlę się, tym bardziej uświęcam to miejsce i choroba znika.

Pracownik Stwórcy nie przyjmuje choroby z pokorą, a postrzega ją jako znak konieczności w korekcie. Dlaczego Stwórca wysyła chorobę? Dlatego, abym osiągnął szczególne połączenie z grupą i skorygował ten problem.

Anuluję tylko swój egoizm, ponieważ Stwórca pokazuje mi w nim wadliwe miejsce, na które przyszedł czas naprawy. Choroba – to znak wskazujący na wadę. Dlatego staram się coraz bardziej włączyć w grupę i prosić światło, które powraca do źródła, aby dało mi więcej siły dla połączenia z przyjaciółmi i w ten sposób zdrowieję.

Dowolna choroba, utrata zdrowia i pieniędzy są korygowane tylko w grupie. Nie ma nic więcej do naprawienia, z wyjątkiem grupy, wspólnej duszy Adama Riszona, ponieważ wszystko pochodzi z niej. Do samego końca korekty eliminujemy rozdzielnie między przyjaciółmi w dziesiątce – nie ma innego miejsca pracy, oprócz odkrycia wady i jej korekty.

Z porannej lekcji 14.05.2019