Artykuły z kategorii

Wysiłek to nasłodzenie

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt Petersburgu. Wstępna lekcja 1

Pytanie: Powiedział Pan, że musimy nauczyć się czerpać przyjemność z podejmowania wysiłków w naszych postępach i w tej samej mierze zatroszyć się o przyjaciół.

Jeśli połączymy te dwie frazy, okazuje się, że powinniśmy pracować nad tym, aby pomóc przyjacielowi otrzymać przyjemność z podejmowania wysiłków?

Odpowiedź: Tak. W rezultacie im więcej będziesz się starał, tym więcej przyjemności uzyskasz nie od rezultatów wysiłków, a od samego wysiłku, od samego starania. Podczas naprawy egoizmu wysiłki przekształcają się w przyjemności.

W naszym świecie tego nie ma. Tutaj pracujemy po to, aby zarobić, a zarabiamy po to, aby coś nabyć albo czymś się napełnić.

Dlaczego świat duchowy jest nieskończony, w nim nie ma pojęcia czasu? Ponieważ w samym wysiłku skoncentrowane jest i staranie (naczynie) i jego napełnienie. Sam wysiłek jest napełnieniem.

Zacznijcie myśleć o tym, a zobaczycie, co to takiego duchowy stan. Nie ma przyczynowo-skutkowego rozwoju wydarzeń, dlatego duchowy stan jest stały.

Z 1 wstępnej lekcji kongresu w Sankt Petersburgu, 18.09.2014


Stać się naczyniem, przejawiającym wyższe światło

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt Petersburgu. Wstępna lekcja 2

Każdy kolejny kongres jest następnym stopniem poprzedniego. Ale obecny kongres w Sankt Petersburgu jest specjalny.

Przyjechali tutaj ludzie, którzy w okresie letnim intensywnie przygotowywali się do niego, jest to grupa z Soczi. Do nich dołączyli wszyscy inni, którzy zajmują się z nami. Ogólnie rzecz biorąc, tutaj zebrał się nasz najsilniejszy kontyngent.

Dlatego też, biorąc pod uwagę wykonaną pracę, mam nadzieję, że możemy zebrać się i osiągnąć taki stan, w którym nasze połączenie będzie równe pierwszemu stadium światła, i wtedy odkryjemy je w sobie. Bo w rzeczywistości nie ma światła. Światłem nazywa się właściwość wzajemnego oddawania i miłości, które odkrywamy między sobą na pierwszym minimalnym poziomie.

Baal HaSulam przytacza przykład prądu elektrycznego. Nie wiemy, co to jest, ale widzimy jego przejaw w świecącym żarniku w elektrycznej żarówce albo w pracy jakiegoś systemu, mechanizmu, w silnikach napędowych itd. Czyli cały czas mówimy o skutku oddziaływania, o przejawie jakiejś siły, która działa, ale której nie rozumiemy.

Tak samo jest tutaj. Kiedy bardzo pragniemy odkryć jedyną siłę natury, to ona się odkrywa. Ona istnieje, ale dla nas jest niedostrzegalna. I aby odczuć ją, musimy dać jej możliwość gdzieś działać, w czymś się przejawić. Tak jak w przypadku z prądem elektrycznym: dopóki go na czymś nie zindetynfikujemy, nie będziemy wiedzieć, czy istnieje.

Według takiej samej zasady przebiega praca z ogólną wyższą energią, która obejmuje wszystkie inne formy energii, którą my nazywamy “światłem”. Musimy zrobić z sobie takie urządzenie, które przejawi to światło, spowoduje jego ruch, a my przy tym będziemy dla niego kli (naczyniem), środkiem, mechanizmem, bazą, w której ono się przejawi.

Do tego musimy próbować się ze sobą połączyć, ciągle dostosowując się do właściwości światła. Jak tylko nasze stany, nasze wysiłki, połączenie między nami osiągnie minimalne podobieństwo do światła, wtedy ono zacznie się przejawiać.

Z 2 wstępnej lekcji kongresu w Sankt Petersburgu, 18.09.2014


Tajemnica naszego szczęścia

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwe piękno życia, ciepło, miłość, wsparcie, poczucie bezpieczeństwa – wszystko to przychodzi do nas od matki, następnie – od rodziny, następnie – od bliskich, a następnie – od środowiska, które budujemy sobie sami. Wzmacniamy to środowisko, włączając się w nie jakomłode paryi zabezpieczamy je swoim dzieciom.

Wszystkie pokolenia – babcie i dziadkowie, ojcowie i matki, synowie i wnuki – łączą się ze sobą, razem tworząc „sieć” ogólnego porozumienia.

W taki sposób  dochodzimy do jedności, do odczucia integralności i harmonii, które uwalnia nas od wszystkich problemów i nieszczęść. Co więcej, pozwala nam ono zrozumieć, jak prawidłowo zbudować całe ludzkie społeczeństwo – w kraju i na świecie.

W tworzeniu harmonijnej rodziny widzę uzdrowienie człowieka. I żeby zasiać to ziarno, potrzebna jest żyzna gleba – troskliwe i kochające środowisko.  Zacznijmy razem „uprawiać ziemię” – uczyć się, jak zbudować społeczeństwo, w którym będzie nam dobrze, na którym będzie się można oprzeć, żeby móc stworzyć trwałe i stabilne rodziny i wspierać się nawzajem.

Tutaj znajdziemy wszystko: pewność teraźniejszości i przyszłości, zdrowie, edukację, kulturę i dobre relacje. Tutaj wszystkim będzie dobrze i radośnie. Ponieważ taka forma wzajemnego ludzkiego współdziałania jest najbardziej bliska naturze.

Rodzina najbardziej  ściśle przylega do tego centralnego punktu natury, skąd pochodzimy, aby  stać się ludźmi i sami budować pozostałe kręgi, coraz bardziej szerokie i obejmujące w końcu cały świat.

W ten sposób będziemy w stanie poradzić sobie ze wszystkimi wyzwaniami naszych czasów – uzdrowienie rodziny doprowadzi nas do zmiany także innych sfer. Zaczniemy w końcu kontaktować się duszami, uśmiechać się do siebie sercami i zacząć żyć na nowo. Wierny związek z ukochaną osobą pomoże każdemu przeciągnąć te nici połączenia do pozostałych.

Bez tego jesteśmy wadliwi. I dlatego życzę nam wszystkim, aby uniknąć kradzieży – nie kraść od siebie nawzajem tego ciepła, które kiedyś darowała nam matka. Możemy podtrzymywać ogień w tym palenisku, żeby ogrzewał on partnera życia, dzieci, bliskich i odległych ludzi – wszystkich bez wyjątku. W tym tkwi tajemnica naszego wspólnego szczęścia.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.07.2013