Artykuły z kategorii

Wojna o ucho igielne


Pytanie: Jak w pracy nad wejściem do duchowego można znaleźć „ucho igielne”?

Odpowiedź: To wejście jest tak samo wąskie, jak „ucho igielne”, ponieważ za pomocą naszych wspólnych wysiłków próbujemy znaleźć ponad swoim egoizmem dążenie do wzajemnego dawania. Praca ta jest wykonywana na przekór nienawiści i podziałowi, pomimo egoistycznego stosunku do przyjaciół.

Ten stosunek pozostanie, ale pomimo to powinniśmy nauczyć się ich kochać, ponieważ to jest odkrycie faraona, który jest ukryty wewnątrz nas. On nadal będzie w nas obecny. Obie te płaszczyzny będą istnieć równolegle do siebie.

Czym dalej będziemy szli do przodu, tym bardziej będzie wzrastał egoizm, chcąc nas ujarzmić. I za każdym razem powinniśmy wznieść się jeszcze wyżej ponad niego we wspólnym pragnieniu dawania, miłości i połączenia. W taki sposób będziemy musieli ciągle z nim walczyć.

Egoizm i obdarzanie nigdy nie rozstaną się ze sobą. Ta wojna Stwórcy z Amalekiem będzie trwać aż do końca naprawy.

Z lekcji do listu Baal ha-Sulama 30.01.2012


Ponad czarną otchłanią


Jak można wyobrazić sobie wyższy stan, w którym Stwórca objawi tobie, że kocha On wszystkich twoich wrogów i nienawidzi wszystkich, którzy ciebie kochają, w tym ciebie samego? Wygląda to tak, jakby nie czynił On w ogóle nic dobrego i jakby nie istniało nic gorszego niż On. Przed tobą stoi faraon, Bilam, Balak, Amalek i Hitler w jednej osobie i ty wiesz, jak można ich przezwyciężyć. Ponieważ wszystko pochodzi od Stwórcy, choć w sposób niebezpośredni.

Im dalej posuwamy się na drodze miłości, tym trudniejsze będą przeszkody na naszej drodze. Ty przezwyciężysz je i „anioł śmierci” stanie się w twoich oczach „świętym aniołem.”

Pytanie: Nie rozumiem tego stanu. Przecież Stwórca w rzeczywistości jest dobry i czyniący dobro. Czy jednak nadal będę w przeszłości widział cierpienia innych i własne?

Odpowiedź: Będziesz widział wszystkie cierpienia, które tylko istnieją w rzeczywistości. Ujawni się straszliwy obraz przed twoimi oczyma: przeogromne cierpienia, ani trochę przyjemności, żadnej możliwości do odpoczynku, tylko ciągły ból. Cierpienie jest wszędzie, gdzie tylko może być. Nie tylko tu i tam, nie od czasu do czasu, ale w stanie ciągłym. Pragnienie przyjemności jest całkowicie puste.

Stan ten nazywany jest „światłością Szchiny”. Ponad tym stanem niemal nie do zniesienia odkryjesz Jego, jako dobrego i tworzącego dobro. Bo jak inaczej możesz Go ujawnić? Jeżeli Stwórca daje ci tylko dobro, to ujawniasz Go wyłącznie w swoich egoistycznych pragnieniach, a jeżeli odkryjesz Go w całej głębi czarnej otchłani ego, którą widzisz przed sobą, wówczas objawi się On w twoich altruistycznych pragnieniach, które skierowane są ku właściwości obdarowywania.

Ponadto, zobaczysz także, że jest On dobry tylko dla tych którzy są źli podobnie jak jest zły do tych, którzy są dobrzy. Tak będzie to wyglądać w Twoich oczach.

Nasza praca polega na tym, aby wznieść się ponad pragnienie otrzymywania przyjemności. Jeśli widzisz, że jakieś działanie Stwórcy nie odpowiada właściwości obdarowywania, to wiedz, że to działanie zostało ci objawione jako przeszkoda, ponad którą musisz się wznieść.

Pytanie: Co zostanie mi objawione po wzniesieniu?

Odpowiedz: Pragnienie otrzymywania przyjemności, ogólne naczynie Malchut de Ein Sof (świata nieskończoności), które jest całkowicie puste. Ciemność, ból, rozpacz i strach, straszliwe cierpienia Hioba. A ty wypełniasz ten stan Światłem hasadim i miłością.

Pytanie: Czy poprzez naprawę siebie będę odczuwał dobro, bez względu na to ile ciemności zostanie mi objawione? I kiedy spojrzę w przeszłość, co zobaczę? Że cierpiałem, czy nie?

Odpowiedź: To jest już następny stopień, który powinieneś przyjąć. Na końcu naprawy oczywiście, ujawni się, że nie cierpiałeś.

Pytanie: Co to są za cierpienia, które muszę znosić teraz?

Odpowiedź: Teraz nie jesteś tym, który osiągnie koniec naprawy. Na finiszu nie będziesz utożsamiał się z obecnie pośrednim stanem. Pozostawione za tobą odczucia – to nie ty sam.

Pytanie: Czym jestem teraz?

Odpowiedź: Jesteś czymś wirtualnym.

Pytanie: Dlaczego więc obecne doświadczenia są w ogóle konieczne?

Odpowiedź: Doświadczasz ich, aby się przygotować i robisz wszystko, co jest w twojej mocy. Jest napisane: „Pracował i znalazł”. Przygotowujesz się, aż któregoś dnia naprawdę znajdziesz, to znaczy, osiągniesz wzniesienie ponad Machsom. Dopóki się to jeszcze nie stało, prawdziwy ty nie istnieje.

Z lekcji do „Wstępu do nauki dziesięciu Sfirot” 30.01.2012


Z kim mam iść do ataku?

Pytanie: Co mogę osiągnąć na kongresie w Arava?

Odpowiedź: Możesz osiągnąć to, co chcesz, to na co się przygotujesz. Być może przygotujesz się do tego, aby docenić pracę w kuchni polowej?

W naszej jedności chcemy dojść do prawdziwego żądania – i na kongres musimy udać się z odpowiednim do tego pragnieniem. Powinniśmy to czuć aż do szpiku kości.

Pytanie: Czy powinniśmy sobie postawić warunek, który będziemy musieli spełnić przed kongresem? Czy to pomoże nam sprecyzować prawdziwe pragnienie?

Odpowiedź: Oczywiście. Czy w ogóle możliwe jest by obejść się bez warunków wstępnych? Dzisiaj nie możemy działać bez przygotowania. Kto się nie przygotuje, nie powinien jechać. Ponieważ przez to podstawia on sobie i przyjaciołom nogę – i zostanie duchowo ukarany, jak głupiec, który wierci dziurę we wspólnej łodzi. Każdy powinien być świadomy tego co się dzieje, każdy ma czas na przystosowanie się do przewidywanych warunków.

Warunki te powinny być przedstawione każdemu, kogo uważacie za nadającego się do ataku. Więc zastanówcie się nad tym, kogo powinniście wziąć ze sobą, a kogo nie. Zróbcie listę nazwisk. Za kryterium nie może tu służyć ilość wiedzy czy lata studiów, lecz intensywność pragnienia: w jakim stopniu chce i potrafi wesprzeć innych.

Na statku każdy musi wypełniać swoje obowiązki: od kapitana do ostatniego chłopca pokładowego. Jest tylko pytanie, jak bardzo wszyscy ukierunkowani są na cel.

Pytanie: Co to jest ta duchowa kara?

Odpowiedź: Jeśli zawiodę moich przyjaciół przez swoje nieprawidłowe uczestnictwo, jest oczywiste, że zostanę za to ukarany. Szkodę, którą wyrządzę, wróci do mnie z powrotem jak bumerang.

Analogicznie, będę wynagrodzony przez moich przyjaciół, idąc razem z nimi, dając im silę, ukierunkowanie, troskę, pomoc, inwestując w siebie tylko niewielką cześć. Podobnie jak w naszym świecie, mogę zamienić swoje wynagrodzenie na tysiące towarów i usług, które inni produkują dla mnie. Jeżeli łączę się z nimi, zaopatruję się we wszystko, co jest mi niezbędne dla dobrego życia. W duchowości, jest tak samo: w jakimś odległym kącie statku wykonuję rzetelnie swoją pracę – a następnie z wszystkimi innymi docieram do portu przeznaczenia. Czy byłbym w stanie sam pokonać ocean?

Pytanie: Jak mogę sprawdzić, czy jestem gotowy do kongresu?

Odpowiedź: Zapytaj twoich przyjaciół na całym świecie, co dla nich oznacza przygotowanie? Musicie o to sami siebie zapytać, aby każdy mógł się sprawdzić, niezależnie od tego, czy weźmie on udział w kongresie fizycznie czy wirtualnie. Trzeba to sobie zapisać kobiety i mężczyźni powinni zrobić to oddzielnie, a następnie omówić to i postępować zgodnie z podjętymi decyzjami.

Najważniejsze jest pragnienie, niczego innego nie potrzebujemy. Zatem trzeba sprecyzować pragnienia lub przeszkody na drodze do pragnienia: które z nich muszę wziąć ze sobą, a które usprawnić i skorygować?

Pytanie: Dla kogo powinienem prosić o pragnienie: dla siebie czy dla wszystkich?

Odpowiedź: Jest napisane: „Kto prosi dla przyjaciela, stanie się godny odpowiedzi jako pierwszy”. Ale jeżeli prosisz, aby być pierwszym, nie otrzymasz odpowiedzi. Ponieważ nie jest to wówczs modlitwa za przyjaciela.

Pytanie: Ostatnim razem przed wyjazdem na pustynię otrzymaliśmy szansę przezwyciężenia. Tym razem musimy sami rozniecić w sobie takie pragnienie. Czy będziemy do tego zdolni czy wystarczy nam to minimum?

Odpowiedź: Dzisiaj wymaga się od was dużo więcej. Wtedy oczekiwaliście na pewne objawienie, jednak nie mówiliśmy o tym, co dokładnie powinno się ujawnić. A teraz mówimy: musimy ujawnić pragnienie, potrzebę. Nie potrzebujemy niczego poza pragnieniem.

Na co jest ono skierowane? Na objawienie Stwórcy? Nie. Jest skierowane na dawanie. Nikt z nas nie ma pragnienia dawania – a chcemy, aby objawiło się ono we wszystkich. Ponieważ napełniające mnie pragnienie dawania jest właśnie Światłem. Cieszę się tym, że będę chciał dawać, i nie potrzebuję nic innego. Nawet jeśli Stwórca nie da mi możliwości dawania, pragnienie samo w sobie napełnia mnie i sprawia mi rozkosz.

A później, zaczniemy postrzegać szczegóły – wspinać się na górę, na której stoi królewski pałac.

Nie można tu nic dodać. Mamy możliwość, aby osiągnąć prawdziwe pragnienie, które stanie się napełnieniem. To wszystko, czego potrzebujemy.

Z lekcji „Wprowadzenie do nauki dziesięciu Sfirot”, 29.01.2012


Modlitwa żebraka

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest „modlitwa żebraka”, która nigdy nie pozostaje bez odpowiedzi?

Opowiedź: „Modlitwa żebraka” jest to prośba człowieka, który rozumie, że teraz poza Stwórcą, nikt nie może mu już pomóc. Czuje, że nie ma żadnych uprawnień i zasług, nie potrafi wykonać żadnych dobrych uczynków, nie ma wsparcia, jest prawie całkowicie „nagi”, nie ma nic. I nawet egoizm przestał go wspierać. Taki stan nazywany jest kompletną nędzą, poniżeniem.

W takim przypadku pomoc może przyjść tylko od Stwórcy za pośrednictwem grupy. I pomoc, o którą człowiek prosi, jest modlitwą żebraka o najważniejsze, tylko o zbawienie jego duszy.

Z lekcji do listu Baal ha-Sulam 30.01.2012