Wielkość Stwórcy pokrywa wszystko
Powiedzieli o tym mędrcy: człowiek zawsze powinien oddawać chwałę Stwórcy, a potem modlić się. Sens tego jest taki, że najpierw należy oddawać chwałę Stwórcy. Powszechnie wiadomo, że gdy człowiek prosi kogoś o cokolwiek, muszą być spełnione dwa warunki:
1. Ten człowiek posiada to, o co go proszę. Na przykład, jest bogaty, wpływowy, znany ze swojego bogactwa i blasku.
2. Ma dobre serce, i ma pragnie obdarzać innych. (Rabasz, „Porządek zebrania zgromadzenia”)
Pytanie: Dlaczego należy najpierw oddawać chwałę Stwórcy?
Odpowiedź: Nie chcę odczuwać w życiu, w świecie, niczego poza wielkością Stwórcy. Niczego więcej mi nie potrzeba. To kieruje wszystkimi moimi myślami, pragnieniami, działaniami i patrzeniem na świat; kształtuje mój światopogląd, tworzy właściwy obraz rzeczywistości. Wielkość Stwórcy jest ponad wszystko.
Jeśli pojawia się jakaś rozbieżność, problem, czy zagrożenie, wielkość Stwórcy pokrywa wszystko. Rozumiem wtedy, że to sam Stwórca stawia przede mną po to, abym mógł Go jeszcze bardziej wywyższać w swoich oczach. To jedyna rzecz, nad którą trzeba pracować. Potrzebuję wielkości Stwórcy po to, by obdarzać Go, działać dla Niego i nie myśleć o sobie, aby Jego znaczenie pokrywało mój egoizm.
Pytanie: Czy Stwórca w tym pomaga?
Odpowiedź: Jest gotów mi pomóc, jeśli Go poproszę. Ale za każdym razem jest mi coraz trudniej prosić i przekonywać Go, że muszę odczuwać Jego wielkość, bo bez tego nie mogę kierować się do Niego.
Pytanie: Czy dzieje się to dlatego, że Stwórca pragnie, bym nieustannie się do Niego zwracał?
Odpowiedź: Stwórca oczywiście pragnie, abyśmy się do Niego zwracali, ale nigdy nie ciągnie nas do Siebie siłą, nie chce pozbawiać nas wolnej woli.
Pytanie: Czy dlatego potrzebne jest środowisko (dziesiątka, grupa, nauczyciel), aby stale skupiać się na tym punkcie?
Odpowiedź: Tak, wyłącznie po to, by odkryć wielkość Stwórcy. Sam nie mogę jej odkryć, muszę pracować z innymi. Stwórca odkrywa mi się tylko poprzez dziesiątkę. Dziesiątka jest jak pryzmat, przez który na mnie działa Stwórca.
Pytanie: Czym jest w tym przypadku modlitwa za przyjaciół?
Odpowiedź: Tutaj już nie ma przyjaciół i nie ma mnie. Tutaj jest cały wszechświat, wszystko, co powstało – ja i Stwórca. Pragnę stać się przewodnikiem światła Stwórcy dla całego wszechświata. To właśnie znaczy stać się „niewolnikiem Stwórcy”.
Z programu telewizyjnego „Ostatnie pokolenie”