Skierować swoje „narzędzie” na cel

каббалист Михаэль ЛайтманBałwochwalca”, który nieustannie się w nas budzi, jest dla naszego dobra. Dzięki niemu coraz bardziej zbliżamy się do celu. W rzeczywistości nie ma takiego pojęcia, jak „oddalenie” między nami a Stwórcą, które zwykle wyobrażamy sobie jako dystans 6000 lub 125 stopni. „Odległość” wyraża się w tej precyzji, z jaką mogę dostrzegać kategorie: „ja” i Stwórca, to, co nas oddziela i to co mamy wspólnego.

Odległość między mną a Stwórcą mierzy się głębią właściwości i wewnętrznych określeń. Jeśli tak odnoszę się do rzeczywistości, jest to bardziej prawidłowe, ponieważ nie muszę nigdzie biec, lecz po prostu skoncentrować się na tym, co jest we mnie, aby zobaczyć, na ile bardziej rozumiem, kim jest Stwórca, kim jestem ja, co to znaczy upodobnić się do Niego właściwościami, zbliżyć się do Niego, wyrazić te pojęcia w prawdziwych duchowych kategoriach.

Ważne jest, aby zawsze pamiętać poprawne definicje. Jeśli w ciągu dnia stykam się z jakimś zamieszaniem, warto zastanowić się nad tym głębiej, wziąć „Naukę Dziesięciu Sfirot”, znaleźć definicje, kim jest Stwórca, czym jest stworzenie, czym jest upodobnienie się do właściwości, co znaczy zbliżyć się do Niego, czym jest Jeden, Jedyny, Zjednoczony, co oznacza „nie ma nikogo oprócz Niego”. Jeśli wyjaśnię sobie wszystkie te definicje, to w taki sposób właściwie skieruję na cel, swoje „narzędzie” (swoje kelim – pragnienia).

Kiedyś spędziłem dwa miesiące na poligonie szkoleniowym, obserwowałem, jak uczą, prawidłowego celowania. Są tam specjalne tabele, pokazujące jak to zrobić, które wyjaśniają jak uwzględnić wiatr, odległość, pozycję głowy, czym i w jaki sposób załadować broń. Nie widzisz celu, znajduje się on 30 kilometrów od ciebie, ale musisz skierować pocisk możliwie jak najdokładniej, na ile tylko potrafisz.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026