Skąd przychodzą reszimot?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Skąd przychodzą reszimot?

Odpowiedź: Reszimot (duchowe dane informacyjne) które znajdują się w nas, są to reszimot pochodzące z rozbicia Adama Riszon. Kiedyś znajdowałem się w najlepszym stanie, ale upadłem, tracąc wszystko: ekrany, intencję obdarzania, zjednoczenie ze Stwórcą, odczucie napełnienia. I oto znajduję się w obecnym stanie.

Jednak wszystkie stany pośrednie, przez które przechodziłem podczas swojego upadku, pozostają we mnie, i teraz muszę, z własnego wolnego wyboru osiągnąć każdy z nich w odwrotnej kolejności. Muszę dotrzeć do tych samych stopni, po których wcześniej zstępowałem w dół. Reszimot budzą się we mnie, a ja nie jestem ich panem. Najpierw budzą się reszimot zwierzęcego rozwoju. Nikt mnie nawet o to nie pyta, i rozwijam się w zwierzęcej formie, powiedzmy, milion lat.

Następnie, około 5000 lat temu, zaczęła rozwijać się moja dusza, a od czasów Abrahama rozpoczął się nowy, etapowy okres jej rozwoju, który odbywa się w tym samym pragnieniu otrzymywania, ale nadal nikt mnie o nic nie pyta, realizuję istniejące we mnie reszimot, i w tym nie mam żadnego wyboru.

Reszimot zeszły do świata zwierzęcego. Dusza zstępowała w dół z poziomu Końcowej Naprawy do machsoma, a następnie upadła poniżej machsomu, do najniższego stanu. Teraz, z najniższego zwierzęcego, materialnego stopnia, wznosi się do machsomu. Tuż przed samym machsomem zaczyna odczuwać odwrotną stronę (achoraim) pierwszego, najniższego duchowego stopnia – powiedzmy, ACHAP malchut świata Asija.

Wewnątrz swojego serca, swoich pragnień odczuwam punkt w sercu – punkt odwrotnej strony malchut świata Asija, wtedy wchodzę w nowy, szczególny, specyficzny etap rozwoju. Odczuwam pewną dwoistość: istnieją dwie siły, dwa stany, dwa światy, dwa oddziaływujące na mnie czynniki, a ja znajduję się pod wpływem albo jednego, albo drugiego, albo obu jednocześnie.

Stąd pochodzą wszystkie nasze stany i im bardziej jestem rozdwojony, tym bardziej stają się one nie do zniesienia. Jak pisał Rabasz, dobrze jest żyć albo w tym świecie, albo w przyszłym, ale nie ma nic gorszego, niż wisieć między niebem a ziemią. Jednak niektórym udaje się czerpać przyjemność z obu światów: spójrzcie na ludzi religijnych. W przeciwieństwie do nich, sprawiedliwi podnoszą ten świat do wyższego świata i również czerpią przyjemność z nich obu.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.07.2026