Proszę nas przekonać, ale nie straszyć!
Pytanie z Facebooka: Pańskie stanowisko polega na tym by odchodzić od cierpienia. Gdy życie nas przyciśnie, wtedy zobaczymy, że kabaliści mieli rację. Czy naprawdę nie można inaczej? Proszę nas przekonać, ale nie straszyć“.
Odpowiedź: Gdybym rzeczywiście uważał, że człowiek powinien rozwijać się poprzez cierpienie, nie mówiłbym o tym i nie występował publicznie. Bardzo zależy mi na tym, aby ludzkość rozwijała się dobrą drogą.
Jestem przeciwny drodze cierpienia. Pragnę, aby naszą drogę oświetlało wyższe światło i prowadziło nas naprzód. Nie odbierajcie mojej oceny sytuacji jako próby zastraszania.
Po prostu trzeźwo patrzę na perspektywy ludzkości, na jej „warunki wyjściowe”, i widzę, że znajdujemy się w stanie postępującego upadku. Nasz egoizm nieustannie rośnie, a my nie równoważymy tego wzrostu, ani nie korygujemy kierunku naszego rozwoju.
Mam jednak wielką nadzieję, że zdołamy się opamiętać i nie pogrążymy się w cierpieniu, zanim rozpoczniemy wzniesienie. Najlepsze, co może spotkać ludzkość, to w porę uświadomić sobie naturę egoizmu i właściwie wznieść się ponad niego.
Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”