Proś o wszystko, czego chcesz!

каббалист Михаэль Лайтман W rzeczywistości nie jest tak ważne, o jaką pomoc człowiek prosi Stwórcę. Najważniejsze żeby prosił – w każdej chwili! Niech nigdy nie zapomina, że nie ma nikogo, oprócz Niego – dobrego i czyniącego dobro. Niech każdą drobnostkę, która się mu przydarza, łączy ze Stwórcą.

Zwykle człowiek myśli, że jeszcze nie nadszedł czas, aby zwrócić się o pomoc i że najpierw sam powinien coś zrobić – własnymi siłami osiągnąć sukces, wykonać jakieś konkretne działania, a dopiero potem zwrócić się do Stwórcy. Ale to nieprawda! Nie są wymagana żadne działania. Cała metoda jest przeznaczona po to, żeby odkryć Stwórcę!

Dlatego im częściej się do Niego zwracasz, tym bardziej czujesz swoją zależność od Niego, im mocniej do Niego “przylegasz”, stopniowo przerzucając na Niego całą odpowiedzialność za to, co się z tobą dzieje – tym mniej masz powodów do niepokoju. Zgodnie ze swoim programem, On cię będzie odpychał, ukrywał się, stawiał przed tobą różne przeszkody i ukrycia. A ty, mimo to, przyzwyczajaj się, by cały czas Go szukać i zwracać się do Niego.

To najkrótsza i najpewniejsza droga. Nie wymaga od nas wielkiego rozumu, tylko wytrwałości. Jeśli człowiek wyrobi w sobie taką postawę i nie zapomina o tym (z pomocą przypomnienia grupy), to poprzez swoje nieustanne zwracanie się do Stwórcy, do wyższej siły, natury, z pewnością odkryje, jak się zwracać, po co i w jakim celu. Pozna naturę Stwórcy – na jakie prośby odpowiada, a na jakie nie. Dzięki swojemu stałemu pragnieniu wejścia w tę więź, w dialog ze Stwórcą, człowiek zaczyna Go poznawać.

O tym jest powiedziane: „Zrób wszystko, co w twojej mocy – tylko nie odchodź!”. To znaczy, prosić o wszystko, nawet bez zastanowienia się. Po prostu, jak małe dziecko, które chwyta wszystko po kolei i cały czas naprzykrza się mamie: „Daj, daj, daj!”. A za tymi prośbami, przyjdzie już rozeznanie: o co naprawdę warto prosić, gdzie jest „przykazanie”, gdzie „wykroczenie”, a gdzie dana mi jest wolność wyboru, jakie różne reakcje wywołują moje działania? W ten sposób człowiek się uczy.

Dobrze, że to nie pozwoli ci się pogubić, i nie będziesz myślał, że wszystko zależy od ciebie samego lub od otoczenia. Połączysz razem wszystkie trzy elementy: siebie, grupę i Stwórcę, i skierujesz je we właściwym kierunku – ku wyższej sile, ku zależności od Niego. A potem zaczniesz sprawdzać, jak się zwracać – czy twoje zwrócenie jest skierowane na własną korzyść, na korzyść bliźniego, czy na Stwórcę? W taki sposób wszystko stopniowo wyjaśnia się na tej drodze.

Z lekcji według artykułu Rabasza