Artykuły z kategorii Praca duchowa

Ochronny blok duchowego systemu

каббалист Михаэль ЛайтманTora mówi o tym, jak stopniowo organizuje się duchowy system sterujący człowiekiem, w którym światło i pragnienie stworzone  przez Stwórcę  powoli rozprzestrzeniają się nawzajem w połączeniu między sobą: Bina wchodzi w Malchut, Malchut w Binę. Tworzy się wzajemny system.

Kiedy Malchut wchodzi w Binę, to znaczy pragnienie wchodzi w światło, ono stopniowo osłabia światło, w  wyniku czego powstają jego różnorodne gradacje. Przyjmując światło w siebie, Malchut jednocześnie buduje w sobie takie  systemy, które w przyszłości pomogą jej osiągnąć jego poziom.

Dlatego w Torze opisuje się te ramki, w których światło może się rozprzestrzenić w pragnieniu i pragnienie może upodobnić się do światła.

Na przykład, co oznacza śmierć Nadaba i Abihu, synów Aarona?

Aaron – to najwyższy kapłan, Wielki Cohen (cohen a-gadol). On symbolizuje jeden z bloków systemu sterowania,  GAR de-Bina, który nie ma prawa przepuszczać przez siebie światła Chochma.

Synowie Aarona, Nadab i Abihu, symbolizujące właściwości tego systemu, chcieli dodać do niego światło Chochma, ale nie mogli tego wytrzymać i dlatego zostali „rozerwani” światłem. Jednak to nie zniszczyło systemu, a stworzyło zabezpieczający blok, przez który będzie przechodzić tylko ta siła światła, którą może przepuścić Aaron.

To oznacza „śmierć synów Aarona”, tj. brak percepcji w tym pragnieniu, w tym bloku światła  Chochma, ponieważ w dół nie może przechodzić światło większe niż to światło, które znajduje się na poziomie „Aaron”.

Okazuje się, że Aaron to filtr, który zamyka przepływ światła w dół, ponieważ niższe nie są w stanie je dostrzec. I jeśli ktoś zechce wznieść się do poziomu światła Chochma, musi wznieść się do poziomu Aarona.

Pytanie: Czyli więcej rozbicia nie będzie?

Odpowiedź: To nie jest rozbicie, a opanowanie systemu połączenia światła i pragnienia – dwóch sił wszechświata, które powinny stworzyć między sobą taką symbiozę wzajemnego działania, która organizowałaby prawidłową filtrację światła i pragnienia z góry w dół, aby umożliwić duszom prawidłowo wznieść się z dołu do góry, rozszerzać się, rozwijać się i w taki sposób napełniać się światłem.

Dlatego Abihu i Nadab – są to zabezpieczające systemy, które są stworzone tak, a nie inaczej, i organizują ramki, w których światło może rozprzestrzeniać się w pragnieniu i pragnienie może upodobnić się do światła.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej księgi,” 19.03.2014


Krótkie opowiadania: 1. Oświecenie Adama

каббалист Михаэль ЛайтманKabała – to nauka, która zajmuje się badaniem nie naszego świata materialnego, ale tylko sił zarządzających nim.

Pierwszy człowiek, który 5775 lat temu ujawnił ten system sił zarządzających, miał na imię Adam. Dzień, kiedy to się wydarzyło, opisany jest w Torze jako dzień narodzin świata.

Przedtem ludzie żyli jak zwierzęta, zajmując się zaspokojeniem swoich potrzeb biologicznych. Oni oczywiście  wierzyli w pewne siły, które pomagają im i mogą ich chronić albo odwrotnie, zaszkodzić. Ale takie podświadome odczucie mają również zwierzęta.

W czasie, gdy cała ludzkość nie rozumiała, skąd wszystko się bierze i dlaczego istnieje, zwykły człowiek naszego świata, Adam, nagle zaczął odkrywać, że znajduje się on wewnątrz natury – w sieci sił, które nim kierują. Tę sieć sił nazwał Stwórcą, ponieważ ujawnił, że to właśnie ona stworzyła naszą materię i zarządza nią.

Od tamtej pory zaczyna się odliczenie nauki kabały. Dlatego Adam jest uważany za przodka całej ludzkości i wszystko, o czym opowiada Tora, pochodzi z jego osobistego wyższego poznania i jest opisane w jego imieniu: „Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię…”

Po dokonaniu swojego odkrycia Adam pojął, że sens jego życia nie polega na tym, aby po prostu istnieć na ziemi pewną liczbę lat, lecz odkryć tę sieć sił, osiągnąć jej poziom, opanować i zarządzać nią. Tylko w ten sposób można wznieść się na stopień wyższy niż nasz świat i zacząć kierować nim oraz tym światem – systemem sił, które nam się objawiają.

Adam odkrył wyższy świat, ponieważ miał pragnienie dojść do poziomu Stwórcy. Stąd pochodzi jego imię „Adam”, co oznacza „podobny do Stwórcy”.

On natychmiast poczuł konieczność przekazania swojej wiedzy innym. Od jego uczniów, Sema, Chama i Jafeta, którzy nazywali się jego synami, rozpoczyna się łańcuch tych, którzy odkryli wyższy świat za pomocą metodyki ujawnionej przez Adama.

Adam nazwał tę metodykę „nauką kabały” – nauką otrzymywania, pojmowania, objawienia wyższego świata, wyższego systemu zarządzania.

Zewnętrznie Adam był zwykłym człowiekiem ijest mało prawdopodobne, żeby jego rodzice i ludzie z otoczenia wiedzieli o jego odkryciach, ponieważ to, co on odkrywał – odkrywał wewnątrz siebie i tylko dla siebie. Nikt z otoczenia nie podejrzewał o tym. Dlatego kabała nazywa się „tajną nauką”, ponieważ każdy, kto osiąga jej pojmowanie, odkrywa to tylko dla siebie i nie może przekazać innym.

Jeśli fizykę, chemię i każdą inną ścisłą i przyrodniczą naukę można przekazywać innym i ich je nauczać, to przekazać kabałę jest niemożliwe. Możemy tylko nauczyć innych zmienić siebie, aby mogli poczuć następny wymiar – wyższy system, wyższy stopień, wyższy świat. Gdy człowiek zaczyna odczuwać ten wyższy świat, wtedy nazywa się kabalistą.

Objawienie następnego wymiaru pozwala człowiekowi dowiedzieć się o celu swojego istnienia, ponieważ ujawniona przez niego natura występuje jako wiodąca, decydująca, wszystko sobą wypełniająca i wskazująca każdemu, dokąd ona go prowadzi i jaki stopień rozwoju powinien on osiągnąć. I wtedy staje się mu jasne, że może on przyśpieszyć całą tę drogę, którą powinien przejść wbrew swojej woli (ponieważ nie ma on żadnej wolnej woli), kierując sobą.

Wyobraź sobie, że siedzisz na wozie, który porusza się do przodu zaprzężony w konie bez wodzów. One niosą cię po kępach i wybojach niewiadomo dokąd i w każdej chwili możesz runąć w przepaść. Właśnie takie jest nasze życie.

Jednak można zrobić tak, że, siedząc z przodu, weźmiesz w ręce „wodze” i będziesz wiedzieć dokładnie, dokąd się kierować. W swoich rękach będziesz już miał nowoczesny „GPS” i będziesz mógł bezpiecznie poruszać się naprzód w celu szybkiego osiągnięcia końcowego celu, omijając wszystkie kępy i wyboje.

Istota oświecenia Adama, a za nim także wszystkich innych kabalistów, polega na tym, że człowiek otrzymuje możliwość samodzielnego, szybkiego i łatwego osiągnięcia końcowego celu stworzenia, a także nauczania tego reszty świata. Dokładnie to zaczął robić Adam.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


Połączenie przez nauczyciela

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

Głównym w nauce jest studiowanie nie oddzielnych zjawisk, a związków między nimi: jak jedno zależy od drugiego w bezpośredniej lub odwrotnej formie. Oznacza to, że integralna edukacja da nam obraz powiązań między wszystkimi częściami rzeczywistości.

Na tym należy się głównie skupić na zajęciach. My bardziej dowiadujemy się o związku między elementami, niż o nich samych.

Okazuje się, że człowiek nie może uczyć się w pojedynkę. Dlatego jest powiedziane: „Nauczyłem się od wszystkich swoich uczniów.” Nauczyciel  uczy się od swoich uczniów.  Dlatego jeśli rozpowszechniamy naukę kabały lub nauczamy integralnej metodyki, uczymy się od swoich uczniów i tak posuwamy się naprzód.

Jeśli nie nauczam i nie mam uczniów, to nie mam możliwości na rozwój. Nauczyć się możesz tylko od uczniów – jest to konieczny warunek. Być może teraz  zrozumiemy, dlaczego kabaliści wzywają nas do rozpowszechniania kabały. Nie robimy tym komuś przysługi, a pomagamy samym sobie.

Nauczać  ucznia – znaczy budować połączenie między nim i Stwórcą. Właśnie tego nauczyciel naucza ucznia: jak związać się ze Stwórcą. Oznacza to, że nauczyciel znajduje się między Stwórcą i uczniem w roli pośrednika, przewodnika.

Uczeń, chcąc nie chcąc, łączy się ze Stwórcą przez nauczyciela. Po każdym odnowieniu jego relacji ze Stwórcą: raz w dobrą stronę, raz w złą, wszystkie zmiany przechodzą przez „adapter“, przez nauczyciela. Nieważne, co robi uczeń: wznosi się czy upada, ale on aktywuje to przejście i nauczyciel wygrywa od tego.

Nie jest możliwe samemu połączyć się ze Stwórcą  a tylko w postaci przewodnika, przekazującego grupie lub uczniom. Jest to zgodne z tym, że należy naprawić nie samego człowieka, a jego stosunek do bliźnich, włączając  w to Stwórcę.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014


Co to jest modlitwa w Kabale?

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwy kabalista rozumie, że znajduje się pod władzą egoizmu i tylko jeden wewnętrzny punkt w nim, tzw. punkt w sercu, jest wolny od egoistycznego wpływu i może połączyć go ze Stwórcą.

Jeśli dokłada on wszelkich starań i łączy punkt w sercu ze Stwórcą, to przez ten kontakt otrzymuje siły, które wznoszą go nad egoizmem, i zaczyna stopniowo naprawiać swoje ego na rzecz altruizmu.

Cała praca w duchowej naprawie polega na tym, aby prosić Stwórcę o siły dla naprawy egoizmu. Dlatego też ono odgrywa tu pozytywną rolę, wywołując w nas potrzebę Stwórcy.

Zwracając się do Stwórcy, otrzymujemy od Niego siłę, niezbędną dla naprawy, i odczuwamy w naprawionym egoizmie  względny związek ze Stwórcą. To nie jest już tylko punktem kontaktowym, a bardziej szerokim, bardziej mocniejszym połączeniem. I tutaj pojawia się jeszcze bardziej ciężki, bardziej „gruby” egoizm. I znowu zaczynamy prosić Stwórcę, aby dał nam siłę, by go naprawić.

To znaczy egoizm, przejawiając się stale, pobudza nas do połączenia się ze Stwórcą, i dlatego  nazywa się to „pomoc przeciwko tobie.” To ciągłe zwracanie się do Stwórcy dla naprawy egoizmu nazywa się modlitwą.

Z programu TV, ” Krótkie opowiadania”, 22.10.2014


Pod władzą wyższej siły

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy Stwórca stworzył świat, On ustanowił wszystko istniejące w nim i wszystkich znajdujących się w nim, każdego w swojej stronie, po prawej lub po lewej, i umieścił nad nimi wyższe siły. Nie istnieje nawet małe źdźbło trawy na ziemi, nad którym nie byłoby wyższej siły na górze, w wyższych światach.

I wszystko, co robią z każdym, i wszystko, co robi każdy, występuje dzięki coraz większemu wpływowi wyższej siły, postawionej nad nim na górze (108). [„Niech stanie się światłość” Księga Kapłańska, Kedoszim]

Ścisłe zarządzanie świata Stwórcą pozostawia człowiekowi wolną wolę tylko w jednym: postępować zgodnie ze wskazówkami wyższej siły, ukrytej przed nami dlatego, abyśmy ją wykonywali. Człowiek jest ograniczony we wszystkim, oprócz prawidłowego działania, i jest on ciągle popychany do jego wykonywania, ale w ukryciu.

Dlatego wolna wola nie jest w tym, żeby prawidłowo wykonywać działania (w każdym przypadku wykonujesz je), a żeby z pomocą zewnętrznego systemu, na oddawanie, z którym ty pracujesz, wybrać takie środowisko, które pomogłoby Ci poruszać się jakby samodzielnie.

W rzeczywistości nie jest to samodzielny postęp, gdyż przez twoje otoczenie zstępuje na ciebie wyższa siła, z pomocą której stajesz się mądrzejszy, dorastasz, stając się bardziej dojrzałym i prawidłowo wykonującym działania.

Okazuje się, że postęp naprzód polega na tym, że jak gdyby samodzielnie budujesz dla siebie środowisko, które jest następnym prawidłowym etapem naprawy ludzkości. Budujesz integralną ludzką wspólnotę, chcąc zebrać, naprawić, połączyć ją, aby pracować na oddawanie dla niej.

Jeśli nie zrobisz tego sam, to okoliczności i tak doprowadzą cię do tego, ale tylko w przeciągu dłuższego czasu i przez wielkie cierpienia. Widzimy, co się teraz dzieje z ludzkością: brutalne wojny, osobiste i globalne problemy, klęski żywiołowe.

Wszystko to prędzej czy później doprowadzi nas do świadomości, że tylko jedność jest jedynym prawidłowym  działaniem. I wtedy dojdziemy do prostego rozwiązania: wystarczy  nam „chleb i woda”, co jest niezbędne do życia, a wszystko pozostałe – tylko dla oddawania.

Pytanie: To znaczy, że dojdziemy do pełnego odczucia prawa, że „nie istnieje nawet małe źdźbło trawy na ziemi, nad którym nie byłoby wyższej siły na górze, w wyższych światach”?

Odpowiedź: Podczas naszej wspinaczki po stopniach duchowych światów, na każdym ich poziomie, będziemy coraz bardziej i bardziej zapoznawać się nie tylko z źdźbłami trawy czy atomami, ale z wszelkimi zstępującymi mikro-siłami. A one, nawiasem mówiąc, są najsilniejsze i najbardziej wpływowe. Przecież z nich zbudowana jest cała prosta mechanika naszego świata, którą będziemy odczuwać tak długo, dopóki nie odnajdziemy jej źródła.

Pytanie: Wychodzi na to, że wszystko najbardziej niewidoczne jest najsilniejsze?

Odpowiedź: Tak i tego dowodzą wszelkie nowości i odkrycia. Pokaż dzisiaj dzikusowi na przykład komputer i on będzie go próbował ugryźć zębami. On nie zrozumie, czym ty się zajmujesz. Jego zajęciem jest polowanie na zwierzęta, zdobywanie pokarmu.

To, co było w porządku jeszcze sto lat temu, jest już przeszłością. Stworzyliśmy i skonstruowaliśmy silniki, mechanizmy, urządzenia, maszyny, na których można było podróżować. A dzisiaj nie musimy nigdzie jeździć, wszystko można zobaczyć w internecie. Człowiek ma jeszcze ochotę, aby gdzieś pojechać, aby coś zobaczyć, ale stopniowo to wszystko odchodzi. Ponieważ istnienie ludzkości wkracza w obszar  myśli.

Z programu TV, „Tajemnice Wiecznej Księgi” 19.03.2014


Dlaczego Tora zaczyna się od Adama?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Tora zaczyna się nie od Abrahama lub od stanu znajdowania się u góry Synaj, a od Adama, stworzenia?

Odpowiedź: Abyśmy mogli zrozumieć, że najważniejsze – to rozbicie duszy na wiele części, a następnie dana jest Tora – dana jest tylko dlatego, żeby zebrać wszystkie te części razem, skleić je, a tym samym ujawnić Stwórcę w sklejonym naczyniu. A jeśli nie było by tego początku – rozbicia, to, oczywiście, nie było by sensu we wszystkich innych działaniach.

Dlatego Tora zaczyna się nie od Abrahama, ponieważ Abraham – jest już konsekwencją rozbicia, jest to już początek naprawy, i nie z darowania Tory, dlatego że jest to już otrzymanie narzędzia i planu naprawy, a mianowicie z Adama. I Tora kończy się na pełnym ujawnieniu Stwórcy, to znaczy w całkowicie naprawionej, wielokrotnie wzmocnionej duszy Adama.


Nauczyć się życia w integralnym świecie, część 2

 каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

„Kiedy ludzkość osiągnie swój cel, to znaczy wzniesie się na doskonały poziom miłości do bliźniego, i wszyscy ludzie na świecie zjednoczą się jak jedno ciało, jedno serce  – tylko wtedy w całej swojej pełni odkryje się szczęście, oczekujące na ludzkość”.                 (Baal HaSulam,” Wolność woli”)

Ludzkość musi dojść do takiego stanu, w którym wszyscy ludzie osiągną duchowość i w pełni objawią Stwórcę.

„Wszystkie nasze zajęcia są po to, aby powrócić, wybrać i podnieść wszystkie te dusze, które wypadły z Pierwszego Człowieka i upadły w klipot, dopóki  nie doprowadzimy je do pierwotnego korzenia, jak było do grzechu Adama przy Drzewie Poznania”. (Baal HaSulam, Nauka Dziesięciu Sfirot, T.3, cz.8, str.680, Wewnętrzne światło, p.88).

Jesteśmy zobowiązani naprawić całe rozbicie, które miało miejsce z Adamem ha Riszon, i doprowadzić je do naprawionego stanu. Wszyscy ludzie na świecie muszą osiągnąć pełne odkrycie Stwórcy.

„W naszym pokoleniu dobrobyt każdego człowieka zapewnia się przez wszystkie kraje świata” – ponieważ żyjemy w integralnym, globalnym świecie. „I w takiej mierze człowiek zależy od całego świata, podobnie do trybiku w mechanizmie”.

Jesteśmy jak powiązane koła zębate w jednym mechanizmie – każdy zależy od wszystkich do takiego stopnia, że nie jest możliwe samemu osiągnąć naprawę, jeśli inni nie są naprawieni.

Na razie to nas nie bardzo dotyczy, ponieważ znajdujemy się dopiero na pierwszym stopniu naprawy, do ujawnienia Stwórcy. Czeka na nas jeszcze 125 stopni duchowej drabiny. Ale na miarę wzniesienia po jej stopniach będziemy musieli się coraz bardziej  rozszerzyć i dołączać coraz więcej ludzi do procesu naprawy, do ujawnienia wyższego świata.

Szczególnie dlatego, że nawet materialny świat dziś stał się integralnym. „Zgodnie z tym, niewyobrażalna jest możliwość ustanowienia dobrego i szczęśliwego ustroju pokojową drogą w jednym kraju, dopóki nie będzie tego w każdym kraju na świecie i na odwrót.” (Baal HaSulam, „Pokój na świecie”)

Niemożliwe jest osiągnięcie dobrego życia w jednym odrębnym kraju. Dziś staje się to oczywiste dla wszystkich. I odwrotnie, jeśli w jakimś miejscu będzie źle, to będzie źle wszystkim. Szkoda, że politycy jeszcze tego nie rozumieją.

Jak zatem przyciągnąć ludzi do naprawy? Zwyciężyć można ilością, ale można także jakością. Niekiedy kabalistyczna grupa może być bardzo mała, ale silna. A niekiedy wręcz przeciwnie, średni poziom może być dość niski, ale grupa kompensuje to swoją ilością: 30-40-70 osób.

Tak jak w zwykłym życiu, jeśli muszę przenieść ciężar z jednego miejsca na drugie, to mogę wziąć do tego kilku siłaczy. Ale możliwe, że nie ma silnych, i wtedy można wezwać słabszych ludzi, ale kilka razy więcej, żeby oni wykonali tą samą pracę.

Tak też  jest w nauce kabały. Oczywiście, musimy dążyć do jakości, ale nie należy zaniedbywać ilości. Ponieważ ilość  bardzo pomaga. Nawet będąc małymi, mamy możliwość dzięki swojej liczbie odnieść sukces i nawet jeszcze szybciej.

U dużej liczby uczestników jest większa przewaga. Ponieważ gdy jeden upada – inny się wznosi. Wszyscy pomagają sobie nawzajem, znajdując się na różnych poziomach i w różnych stanach, i w taki sposób łatwiej jest wykonać pracę. Dlatego należy zadbać o to, aby grupa się rozszerzała, rosła, „przybierała na wadze”.

Celem życia jest osiągniecie połączenia ze Stwórcą, wyłącznie dla korzyści Stwórcy, albo doprowadzić masy do tego, aby osiągnęły jedność ze Stwórcą.” (Baal HaSulam, „Ostatnie pokolenie”)

Oznacza to, że musimy w tym życiu osiągnąć jedność ze Stwórcą. Właśnie dla tego urodziliśmy się w fizycznym ciele, to znaczy otrzymaliśmy dodatkowy egoizm, który jest nazywany ciałem. Teraz musimy wznieść się ponad tym egoizmem i połączyć się ze Stwórcą, zjednoczyć się z Nim.

Baal HaSulam mówi, że ten cel jest postawiony przed każdym człowiekiem. Ale nawet jeśli nie jesteś w stanie tego osiągnąć, to możesz dojść do niego dzięki temu, że będziesz opowiadał o nauce kabały innym. Jak powiedziano: „albo stać się godnym połączenia ze Stwórcą, wyłącznie dla korzyści Stwórcy – albo doprowadzić masy do tego, żeby osiągnęły jedność ze Stwórcą”

Każdy człowiek posiada swój styl pracy. Jeden zajmuje się bardziej rozpowszechnianiem, a inny nauką, to znaczy zewnętrzną naprawą lub wewnętrzną, każdy w swojej mierze.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014


Gra całego życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak mogę odnaleźć ważność duchowego rozwoju?

Odpowiedź: Odnaleźć – znaczy:

1. pojąć, że nie ma we mnie ważności duchowego rozwoju,

2. pojąć, że mogę zarządzać tym procesem,

3. że ważność tą mogę uzyskać tylko z zewnątrz, ponieważ ja sam jestem absolutnym egoistą,

4. z zewnątrz – oznacza od otoczenia, od grupy

5. otrzymać można tylko na miarę ważności tego, do czego dążę,

6. … doszedłem do tego, od czego zacząłem – od braku ważności.

Gdzie jest rozwiązanie?

Pozostaje tylko jedno: wykorzystać właściwość zazdrości do tego, co posiada inny i co jest dla niego ważne. A jeśli nikt nie ma tej ważności dla duchowego rozwoju? – Pozostaje tylko grać w ważność, celowo rozpalić serca przyjaciół pozorną ważnością duchowego rozwoju.

I nie jest to nowe ani oryginalne – tak my wszyscy „propagując” otrzymujemy od środowiska pozorną ważność tego wszystkiego, co następnie zaczynamy cenić w naszym życiu, na co pracujemy, do czego dążymy – i tylko dlatego, ponieważ jest to ważne w oczach otoczenia.

Tak to również występuje w naszym duchowym rozwoju. Tylko tutaj wszystko uświadamiamy sobie i świadomie organizujemy sobie źródła przyszłej ważności, sami tworzymy środowisko i obiekty ważności – co po grze stanie się dla nas rzeczywiście ważne!

I tak,  powinieneś grać przed przyjaciółmi. Czym lepiej będziesz przed innymi grać, że rozwój duchowy jest dla ciebie ważny, tym szybciej przekształcisz się z obojętnego w nieobojętnego do duchowego rozwoju.

Powinieneś grać przed przyjaciółmi rolę człowieka, któremu nie jest obojętna naprawa świata, miłość do przyjaciół, który płonie od wewnątrz, dąży do tego – i nie ważne, co przy tym dzieje się w tobie, lecz na zewnątrz zobowiązujesz się grać taką rolę.

Wszelkimi sposobami pokazuj im, jak bardzo jest ci ważna grupa, jak troszczysz sie o nią, że naprawdę “płoniesz”. Tylko tak można rozpalić ich serca. A przede wszystkim – swoje serce.

Można umówić się z przyjaciółmi i na przemian, ale lepiej wszyscy razem, grać wspólnie przed wszystkimi. Musimy zrozumieć naszą naturę i nauczyć się zarządzać nią!


Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 3

 Бааль СуламProsto do Stwórcy

Zostaliście wybrani ze wszystkich narodów, aby służyć Mi, aby przekazać przez was iskry oczyszczenia narodom świata, łącząc ich w jedną całość.

Baal HaSulam,Wzajemne poręczenie, p. 28

Narody świata podświadomie oczekują od powrotu narodu Izraela do swojej ziemi ujawnienia sensu istnienia i metodyki jego osiągnięcia.

Baal HaSulam, Ostatnie pokolenie, cz. 1, p. 12


Gdybyśmy wiedzieli, jak wiele możemy wygrać …

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

Pytanie: Jakie osobiste korzyści daje mi mój wkład w rozpowszechnianie nauki kabały na świecie? Jakie wynagrodzenie otrzymam od Stwórcy za to, że opowiem całemu światu o tym, że musimy osiągnąć jedność ze Stwórcą?

Odpowiedź: Istnieje tylko jedna dusza, która rozbiła się i rozpadła na wiele części. A teraz każda część – każdy z nas odbudowuje ze swojej strony całe naczynie duszy.  Ja składam całe naczynie zgodnie ze swoimi właściwościami, ty organizujesz i zbierasz je zgodnie z twoimi właściwościami, ona zgodnie z jej, itd.

Dlatego tak ważne jest, aby przyciągnąć do nauki i naprawy jak najwięcej ludzi na świecie.

Jesteśmy jedną integralną duszą, gdzie wszyscy są zawarci w każdym i w każdej części zawarte są wszystkie inne części. Oczywiście, że jest to korzystne dla mnie, jeśli przebudzę jakieś martwe odłamki duszy.

Ja budzę je, zapalam, ożywiam, zachęcam, że warto jest studiować, dążyć do celu, i one zaczynają pracować. W taki sposób budzę innych i oni wykonują  naprawę dla mnie!

Nie robię im przysługi tym, że popycham ich do naprawy, do celu stworzenia, Stwórcy. A na odwrót, przebudzając  innych,  zmuszam ich do wykonywania pracy dla mnie. W taki sposob oni naprawiają moją duszę.

Na przykład, przyjechałem na kongres i nauczam was. Uwierzcie mi, że ja wygrywam bardzo dużo – więcej niż wy wszyscy: do tego stopnia, na ile przekazuję wam wiedzę, przebudzenie.  Ja przebudzam was i wy zaczynacie  naprawiać siebie, ale w istocie naprawiacie moją duszę.

Nie rozumiemy tego i dlatego zaniedbujemy rozpowszechnianie. Wydaje się nam, że nieważne jest to, jak wiele osób dowie się o kabale i że na nas osobiście nie będzie to miało wpływu. Ale we mnie są takie właściwości, które nigdy nie będę w stanie bezpośrednio naprawić, ale tylko przez kogoś, okrężną drogą.

Jeżeli grupa przebudza się i wpływa na mnie, inspirując mnie tym, jak dobry jest duchowy cel i wielki jest Stwórca, to przebudzam się i zaczynam pracować na obcym paliwie, na energii przyjaciół.

Biorę ucznia i zaczynam go uczyć i, ucząc się u mnie, on naprawia moją duszę. Gdybyśmy zrozumieli, jak wiele człowiek wygrywa od rozpowszechniania, to każdy niepowstrzymanie rwał by się do grupy, do rozpowszechniania.

To jest jak otwarcie fabryki, w której pracują twoi pracownicy – wszyscy oni pracują dla Ciebie. Uczniowie naprawiają duszę nauczyciela.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014