Artykuły z kategorii Praca duchowa

Osobista tajemnica kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy osobiście zrozumiał Pan prawa duchowego świata? Czy pomogło to Panu osiągnąć osobistą relację ze Stwórcą?

Odpowiedź: Nie mogę o tym mówić i żaden z kabalistów nie odpowie ci na te pytania. To jest osobista tajemnica kabalisty.

A co ci da, jeśli powiem „tak“ lub „nie“? Nic. Tak więc lepiej spróbuj sam osiągnąć wszystko i zobaczysz, jak to się dzieje.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.10.2019


Zazdroszczę wam w pozytywny sposób

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Cały czas mówi Pan o dziesiątkach. A jak Pan osiągnął takie wysokości, jeśli był Pan tylko z nauczycielem, bez dziesiątki?

Odpowiedź: Miałem inną drogę. Mówiłem już wielokrotnie, że zupełnie inaczej szedłem. Nie sądzę, że należy mi tego zazdrościć, dlatego że w dziesiątce wszystko realizuje się znacznie łatwiej, bardziej praktycznie i szybciej.

Przed wami jest bardzo dobra, prosta droga, praktyczna metoda i ukierunkowany system nauczania. Od razu organizujecie się w dziesiątki, uzyskując odpowiednią instrukcję. Ja tego nie miałem.

Prawdopodobnie moja droga, była przejściowym okresem między pojedynczymi kabalistami studiującymi ze swoim nauczycielem, a wami.

Pewnego dnia zobaczysz, o ile to lepiej. Uważam, że wam się poszczęściło. Ja wam zazdroszczę w pozytywny sposób.

Z lekcji w języku rosyjskim, 16.12.2018


Wszyscy są równi w pracy duchowej

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 7

Pytanie: Mówią, że wszystko zależy od kobiecego pragnienia. Jeśli kobieta pragnie wyjść za mąż, ukochany mężczyzna nie oprze się jej pragnieniu. W jaki sposób, zarówno kobiecej jak i męskiej części grupy zechcieć stać się panną młodą Stwórcy, aby Stwórca nas poślubił?

Odpowiedź: Aby to zrobić, musimy nauczyć się kobiecej przebiegłości. Tak jak kobieta może zakręcić mężczyznę, tak również podejść do Stwórcy.

Z jednej strony to, co tworzymy nazywa się panną młodą Stwórcy – Malchut. Z drugiej strony zapraszamy do siebie Stwórcę, jako pannę młodą. Powinniśmy pracować i tak, i tak: zarówno poprzez pragnienie (awjut), jak i przez ekran.

W tej pracy zarówno mężczyźni jak i kobiety są równi. Nie ma tutaj żadnej szczególnej żeńskiej lub męskiej właściwości. Wszyscy jesteśmy tutaj po prostu pragnieniem.

Z 7 lekcji kongresu w Mołdawii, 08.09.2019


Fragmenty z porannej lekcji 15.11.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Praca w wiedzy i powyższej wiedzy“

Praca w wiedzy i powyżej wiedzy jest dla nas centralnym tematem. To wzniesienie – najważniejsza praca którą musimy przejść za pomocą nauki Kabały.

Pracując w wiedzy, działam zgodnie z moim rozumowaniem, swoim egoistycznym pragnieniem, na miarę tego ile rozumiem, co czuję i jak jestem wykształcony. Jednym słowem używam wszystkiego co otrzymałem od natury, ale też tego co rozwinąłem w trakcie mojego życia.

Człowiek posługujący się tymi narzędziami poprawnie, rozumie, że jest ograniczony w odczuciach i racjonalnych zdolnościach do analizy danych z tych wrażeń. Nie dostrzega całej rzeczywistości. Nauka i życie potwierdzają nam codziennie, że wiemy bardzo mało. Istnieją zjawiska wykraczające poza granice naszej percepcji, których jeszcze nie znamy.

Zatem wiedza jest nam dana jako trampolina, aby wznieść się ponad nią. Ten kto jest mądry, ten rozumie, że należy patrzeć do przodu, zauważać to co powstaje, formować w sobie zdolność widzenia ponad swoimi odczuciami i naturalnymi ograniczeniami. To właśnie oznacza „powyżej wiedzy”.

Nawet z psychologii i historii wiemy, jak bardzo jesteśmy ograniczeni swoim egoizmem. On nie pozwala nam uciec od naszych własnych pragnień, zawęża nasze postrzeganie. Wszystko postrzegamy przez pryzmat korzyści i szkód dla siebie. Mój obraz świata przepuszczany przez egoizm, zniekształca się, zamienia się w fałsz. Nie widzę prawdy – tylko zniekształcony przez samolubstwo fragment, nic więcej.

I dlatego cały czas robimy błędy – ponieważ każdy działa w swoim egoistycznym pragnieniu, zgodnie ze swoim rozumowaniem, którego mechanizmy są w rzeczywistości również ukryte przed nami. Człowiek nie wie, jak podejmowane są decyzje w jego ego, w jaki sposób jest on zarządzany, jak zmieniają się w nim wszelkiego rodzaju właściwości, myśli, zasady i sądy.

To znaczy że przebywamy w wiedzy dlatego, aby zdecydować: że tak dalej żyć nie można. Konieczne jest aby wydostać się z egoizmu, podnieść się nad nim.

W końcu ludzkość musi dojść do tego, a niektórzy nawet żyjąc w tym świecie. Takich ludzi ciągnie do nauki Kabały – z góry kierują ich do tego środka w sposób intuicyjny, zgodnie z korzeniem duszy, aby wznieśli się ponad swoją ograniczoną egoistyczną wiedzą, do obiektywnej wiedzy Wyższej Siły, która odnosi się do obdarzania i leży ponad naszą samoświadomością.

Dlatego od nas wymaga się wiele działań. O nich w istocie mówi nauka Kabały. Istnieje aktualne postrzeganie rzeczywistości i istnieje percepcja autentycznej rzeczywistości. Kabała prowadzi nas do tego. Jeśli chcemy, to musimy wykonywać pewne czynności, ćwiczenia – i tak stopniowo nabierać nowych odczuć zwanych „powyżej wiedzy“.

Mówiąc inaczej, powinniśmy postępować zgodnie z Wyższą wiedzą, wiedzą Biny, a nie Malchut, wiedzą obdarzania, a nie otrzymywania. Tam też funkcjonują prawa – twarde, „żelazne“, ale tylko one są przeciwstawne egoizmowi. Powiedziane jest o tym: „Ja ujrzałem odwrócony świat“.

Drogę do tego świata wykonujemy za pomocą światła, które powraca do Źródła. Ono wpływa na nas zgodnie z naszą intencją w działaniu, mowie, myśli, modlitwie – we wszystkim. Wszystko, co robimy, ma na celu przyciągnięcie jak najwięcej światła.

Wtedy właśnie otrzymujemy uczucie i rozum, ukierunkowanie nie na wewnątrz, a na naszą korzyść. Niespodziewanie zaczynam myśleć o bliźnich, o Stwórcy, stają się dla mnie ważni – do tego stopnia, że nawet nie chcę myśleć o sobie i swoim egoistycznym otoczeniu. Bardzo chcę troszczyć się nie o moje własne dobro, a o dobro Stwórcy.

Skąd bierze się taka myśl, takie pragnienie, takie dążenie? Nie wiem. Jest to wynik wpływu światła, które powraca do Źródła.

Musimy już teraz wyobrażać sobie taką rzeczywistość – przynajmniej ze względu na przyczepność, aby zechciało się to, czego mi się nie chce. Taka „modlitwa przed modlitwą” pomaga nam przyśpieszyć ten proces.

* * *

Wiara powyżej wiedzy“ – jest wtedy, kiedy robię wszystko, aby sprawić zadowolenie Stwórcy, nie odczuwając, nie rozumiejąc, nie widząc Go. Nie mam z Nim bezpośredniego połączenia i wystrzegam się, żeby nie powstało. Bez żadnej wiedzy, odczucia, kontaktu, pragnę wszystko robić dla Jego dobra.

* * *

Człowiek woli iść powyżej wiedzy. Niech nic jemu nie świeci – działa z całą siłą, jak gdyby wszystko świeciło mu otwarcie”. (Rabasz, artykuł 6, 1991)

Skąd człowiek bierze siłę na tej drodze? Czym jest ta siła obdarzania, siła Biny, działająca nie na moje egoistyczne pragnienie, a na mój punkt w sercu. Ciągnie mnie do przodu według nowej formuły – ze względu na wspólnotę, ze względu na Stwórcę? Pragnienie pozostaje niewykorzystane, a punkt w sercu budzi się do życia, do obdarzania…

* * *

Człowiek raduje się z obcych myśli na duchowej ścieżce, dlatego że one pozwalają mu iść wiarą ponad wiedzę.” (Rabasz, Dargot Sulam, artykuł 5)

Obce myśli, wszelkiego rodzaju przeszkody są konieczne. Bez nich nie moglibyśmy utrzymać się w wierze ponad wiedzą. Nie mielibyśmy w niej potrzeby, nie byłoby wsparcia i postępu. Podobnie, gdy olej nie może palić się bez knota wiążącego go z ogniem, ze światłem.

Dlatego za każdym razem, gdy pojawiają się złe myśli, powinniśmy być na nie gotowi. Musimy być wdzięczni za nie, musimy wykorzystywać je jako knot. Jeszcze dokładniej podłączać się do Źródła posyłającego te myśli, aby wzmocnić światło, związek ze Stwórcą.

Olej – to nasze pragnienie przyjemności. Ogień – to Wyższe Światło. A cała nasza praca polega na tym, aby połączyć to knotem. Wszystko jest dane – należy tylko doprowadzić siebie do zgodności. W taki sposób aby odkrywające się niegodziwe myśli i czyny obracać w naszą jedność ze Stwórcą. One odrzucają nas od obdarzania, a my nie akceptujemy tego odrzucenia, zamieniając dystans w więź.

Tak oto knot staje się przewodnikiem. W rzeczywistości jest właśnie duszą. Powyżej jest siła obdarzania, Bina (B). Poniżej – siła otrzymywania, Malchut (M). A pośrodku między nimi – całe nasze życie. Ono ustala się na przeciwieństawach, pulsuje na pokonywaniu (R), wyrasta z mojej intencji.

Płonie knotem lampy, dopóki nie wyczerpie wszystkich obcych myśli. Wtedy ten świat znika, nic nie pozostawiając a w jego miejsce powstaje świat duchowy. A jeśli nie mam cudzych myśli, to znaczy że jestem leniwy…

* * *

Wiara ponad wiedzą – to nie wysiłek, a wynik wpływu z góry. Sam nie jestem w stanie przezwyciężyć siebie, mogę tylko wywołać siłę, która pomoże mi podnieść się nad swoim pragnieniem, rozumowaniem. Nie wiem jak ona przychodzi, jak działa – ale czuję rezultat, gdy obdarzanie innych staje się dla mnie ważniejsze niż moje własne dobro.

Z porannej lekcji 15.11.2018


Ożywić marionetki

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy studiuję Kabałę czuję, że żyję w dwóch światach. Czuję cierpienie ludzi, którzy znajdują się poza naszą nauką.

Czuję nową rzeczywistość dla siebie i próbuję im opowiedzieć, że problem znajduje się w braku połączenia między nami. Ale ludzie mnie nie słyszą. Czy mogę coś zrobić? To jest mój największy niepokój.

Odpowiedź: Co ciebie bardziej niepokoi: stosunek ludzi wobec ciebie, twój stosunek do ludzi czy stosunek Stwórcy do ciebie i twój stosunek do Stwórcy? Pomyśl o tym. Dlatego, że twój stosunek do ludzi i stosunek ludzi do Stwórcy – to wszystko pochodzi od Stwórcy. On wszystko tak przed tobą rozstawia.

Nie odbieraj tego jak prawdziwe. To wszystko jest przedstawieniem teatralnym, które Stwórca celowo rozgrywa przed tobą. On jest jego twórcą. Dlatego nie daj się zbytnio ponieść emocjom. W każdym razie, wszystko powinno być skierowane tylko do Stwórcy, dlatego że to właśnie On jest pierwotną przyczyną wszystkiego.

On rozstawia wszystkie te „kukiełki” na scenie, całą ludzkość i ciebie z nimi tylko po to, abyście ożywili się trochę i stali podobni do Niego w stosunku do siebie. A jeśli nie, to pozostaniesz kukiełką, marionetką.

W miarę waszego połączenia, szmaciane marionetki coraz bardziej ożywają i stają się żywe. W połączeniu między sobą gromadzą się w jeden żywy obraz – nie materialnego człowieka a obraz „Adama”, który jest podobny do Stwórcy.

Jest to obraz obdarzania i miłości, jeszcze jeden prócz Stwórcy. Jest dokładnie taki sam jak Stwórca, ale samodzielny i znajduje się naprzeciw Niego. Właśnie taki obraz musimy stworzyć. My jesteśmy jego twórcami.

A fakt, że żal ci ludzkości jest wynikiem naszego postępu na drodze, powinniśmy tak działać. To są odpowiednie doświadczenia. Ale mimo wszystko spójrz trochę dalej.

Powodzenia!

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.04.2019


Zgodzić się ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 7 

Człowiek powinien zwrócić na to uwagę i wierzyć, że Stwórca zajmuje się jego rozwojem i kieruje go na ścieżkę prowadzącą do Niego. (Rabasz, artykuł 6, 1990 rok, „Kiedy człowiek powinien wykorzystywać dumę w duchowej pracy.”) 

Człowiek we wszystkich swoich odczuciach i myślach, w sercu i umyśle stale musi sprawdzać czy zgadza się z tym, że Stwórca kieruje go do Siebie. 

Czy zgadzam się z tym, co robi ze mną Stwórca? On rzuca mnie w dół, podrzuca w górę, rzuca we wszystkie strony. Raz płaczę, raz się śmieję, raz cieszę się, raz jestem smutny. Czy rozumiem, że muszę przejść przez te stany, ale najważniejsze – to pozostawać w kontakcie, w połączeniu ze Stwórcą, że nie ma nikogo oprócz Niego?” 

W takim przypadku powinien się cieszyć z tego, że Stwórca go obserwuje i daje mu także upadki. Czyli człowiek, na ile może zrozumieć, powinien wierzyć, że Stwórca daje mu duchowe wzniesienia… 

Ponadto człowiek powinien wierzyć, że również upadki daje mu Stwórca, dlatego że chce go przybliżyć do Siebie. Dlatego każde działanie, które jest w stanie wykonać, powinien wypełnić tak, jakby znajdował się w stanie wzniesienia. 

Zasadniczo upadków nie ma. To jest tylko odkrycie, kolejnego niedoskonałego stopnia, a następnie jego naprawa. Odkrywają się nam stopnie, powstałe jeszcze przed nami w wyniku rozbicia Adama. A my cały czas naprawiamy je naszą postawą. 

Nic nie jest od nas wymagane! Nie musimy nic robić, jak tylko zgodzić się ze Stwórcą, usprawiedliwiać Go. 

Po hebrajsku usprawiedliwiać to „leacdik”, a człowiek, który usprawiedliwia Stwórcę nazywa się „cadik” – sprawiedliwy, dlatego że usprawiedliwia Go. Oto i cała nasza praca. Ale w tym celu koniecznie jest nam środowisko, bez niego nie możemy usprawiedliwić ani jednego działania Stwórcy ani w uczuciu, ani w umyśle. 

Dlatego to, że on pokonuje coś podczas upadku, nazywa się przebudzeniem z dołu – jest to przebudzenie Stwórcy. I każde działanie, które wykonuje i wierzy, że takie jest życzenie Stwórcy, doprowadza go do jeszcze większego zbliżenia ze Stwórcą, to znaczy – człowiek sam zaczyna odczuwać, że Stwórca przybliżył go do Siebie. 

Z 7 lekcji kongresu w Mołdawii, 08.09.2019


Fragmenty z porannej lekcji 14.11.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Wzajemne poręczenie“

Problem polega na tym, żeby osiągnać właściwą ocenę. Ponieważ kto wie, czy jestem obiektywny? Mówi się że „pochlebstwa przesłaniają oczy mędrców”, nie wiem, gdzie one znajdują się we mnie: czy moja opinia jest przekupiona, czy nie. Początkowo jesteśmy nastrojeni, aby oceniać według pewnych standardów, kiedy patrzymy na swoje dzieci i na cudze, na nasze cechy i na cudze.

Egoizm działa na wszystkich poziomach i dlatego tak trudno jest odróżnić prawdę, żeby bezstronnie ujawnić braki w samym sobie. Dlatego należy prosić o możliwość, aby móc patrzeć na rzeczy jak najbardziej obiektywnie, aby obserwować i oceniać nie z samego siebie, nie z Malchut, a z wysokości Biny.

Na miarę otrzymanej porcji światła, człowiek nabywa zdolność odróżniania własnej opinii od opinii Wyższego Światła. Tylko wtedy może stać się prawdziwym ekspertem.

Nawet gdy staram się prosić za całe społeczeństwo, a nie za samego siebie, muszę domagać się z góry umiejętności bycia obiektywnym sędzią, aby przeze mnie świecił Stwórca, inaczej moja opinia z pewnością będzie egoistyczna.

Dlatego aby modlitwa była prawdziwa, muszę wznieść się ponad moje pragnienie rozkoszowania i zobaczyć wszystko z poziomu Biny. Żeby porównać z tym, jak było to postrzegane z poziomu Malchut. Odkrycie różnicy między tymi dwoma stopniami nazywa się uświadomieniem sobie zła.

Jeśli nie mam dwóch stopni: Biny i Malchut, poczucia różnicy między nimi i nie mam świadomości zła, to nie wiem gdzie znajduję się, bo możliwe że błądzę w swoim egoizmie.

* * *

Wkrótce najpopularniejszym zawodem świata, będą specjaliści od duchowej pracy tzn „pracy dla Stwórcy”. Do tego właśnie przygotowujemy się i cała nasza praca polega na zbudowaniu sieci relacji między nami. Słowami jesteśmy gotowi powiedzieć wszystko, ale nie mamy władzy nad naszym sercem, a tylko to prowadzi do uświadomienia zła.

I dlatego należy przykładać wysiłki i czuć, jak gdyby serce zostało już naprawione, a Stwórca zakończy tę pracę za nas i skoryguje nasze serca. Należy tylko stworzyć dla Niego miejsce, w którym będzie mógł działać. Jeśli wykonamy właściwe przygotowanie, to Stwórca wypelni swoją pracę.

Od nas wymaga się zrobienia wszystkiego, co tylko od nas zależy, w maksymalnym stopniu: „dopóki nie przeważy się szala”. W tym momencie, gdy szala będzie przeważona od włożonych przez nas wysiłków, zainterweniuje Stwórca i zakończy za nas tę pracę: zmieni naszą pierwotną naturę.

Z porannej lekcji 14.11.2018


Stworzyć warunki dla wzajemnego poręczenia

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 7

Pytanie: Wzajemne poręczenie – to odpowiedzialność. Ale odpowiedzialność to nie jest jarzmo, tylko wielki zaszczyt. Jak każdy może stać się godnym tego ogromnego zaszczytu, aby stać się poręczycielem? Przecież to potrzebne jest, bo chcę stać się podobnym do Stwórcy!

Odpowiedź: Powinna to być wspólna decyzja całej grupy. Taka decyzja nie może być sformowana, przyjęta i realizowana przez jedną osobę. Ponieważ ja nie mogę być poręczycielem za nikogo, a szczególnie za siebie. Potrzebna jest wspólna decyzja.

Do tego należy zmierzać, ciągle wyjaśniać, rozmawiać, do czasu gdy stanie się to koniecznością dla duchowego postępu.

Pytanie: Czy cała grupa powinna mnie poprosić, bym stał się poręczycielem?

Odpowiedź: W rzeczywistości poręczycielem jest Stwórca, a my tworzymy warunki do tego, aby On był naszym poręczycielem.

Z 7 lekcji kongresu w Mołdawii, 08.09.2019


Kiedy trudno jest osiągnąć pożądane…

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 7

Praca jest taka, że kiedy człowiek widzi jak trudno jest mu osiągnąć pożądane, to ucieka od tej pracy. I mówi, że może inni byli bardziej godni i Stwórca dał im pragnienie obdarzać.

A to dlatego, że są bardziej zdolni niż on. A człowiek taki jak on, z gorszymi cechami niż inni, nie ma żadnych szans na zdobycie tego. Dlatego ucieka od tej pracy, do zewnętrznych ogólnych działań jak wszyscy ludzie.

I tylko ci ludzie, którzy mówią, że chcieliby uciec (…), ale nie mają dokąd pójść, ponieważ nie mogą uzyskać żadnej satysfakcji z niczego innego w imię czego mogliby istnieć – tacy ludzie nie odchodzą od duchowego celu. I chociaż mają wzloty i upadki, to nie rozpaczają.

I o tym powiedziano: „I zajęczeli synowie Izraela od pracy i zawołali …” – tak mówi się o egipskim niewolnictwie, to jest bycia w egoizmie. To znaczy że krzyczeli od pracy, dlatego że nie posuwali się do przodu w pracy dla Stwórcy…

I wtedy zostali uhonorowani wyjściem z Egiptu, wyjściem spod władzy egoizmu. (Rabasz, artykuł 34 (1991) „Co to znaczy” je ich owoce na tym świecie, a zasoby gromadzi się w przyszłym świecie „w pracy duchowej”)

Kiedy ktoś zaczyna mówić, że inni mogą prawdopodobnie osiągnąć duchowość, a on nie może, ponieważ mają więcej szczęścia, są silniejsi, mądrzejsi, a on ma taki los: jest cięższy, głupszy, samolubny – to jest całkowicie błędne. Absolutnie nie wolno tak myśleć!

Każdy otrzymuje dokładnie, warunki zgodne ze swoim egoizmem i zdolność do przezwyciężenia jego. Jedynym problemem jest uświadomienie sobie, że odbywa się to tylko poprzez grupę.

I tutaj również każdy ma takie same szanse, te same możliwości, wystarczy przysłuchiwać się i nic więcej oprócz tego.

Z 7 lekcji kongresu w Mołdawii, 08.09.2019


Wyrwać się z egoistycznej niewoli

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób grupa pomaga pokonać egoizm?

Odpowiedź: Nie jesteśmy w stanie sami pokonać swojego egoizmu. Będziemy pogrążać się w depresji, walczyć ze wszystkimi, przeżywać wszystko co tylko możliwe, dopóki nie zrozumiemy, że tylko łącząc się z innymi możemy podnieść się nad egoizmem, nad ignorancją, pustką, bezsensownością, która wywiera na nas presję.

Człowiek musi uciec od siebie, w grupę. Tylko w ten sposób może wyrwać się z egoistycznej niewoli.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.10.2018