Artykuły z kategorii Praca duchowa

Razem przebijemy machsom!

каббалист Михаэль Лайтман Pamiętam, jak na pierwszym kongresie w Sitrin podczas Paschy w 2003 roku naiwnie krzyczeliśmy, że przebijemy machsom (barierę, oddzielającą nas od duchowego świata).

Od tego czasu minęło 17 lat i myślę, że w końcu nadszedł czas, aby naprawdę zażądać, by granica Wyższego Świata otworzyła się przed nami i pozwoliła nam przejść przez morze, jak po suchym lądzie.

Myślę, że razem ze wszystkimi naszymi przyjaciółmi na całym świecie, jesteśmy na to gotowi. Jeśli wszyscy poczujemy się, jak w jednej łodzi, to możemy poczuć też, że stoimy po drugiej stronie rzeki życia.

Niech przyjaciele z całego świata zbierają się, dołączają do nas fizycznie lub wirtualnie i razem przebijemy machsom. Lechaim!

Z rozmowy na posiłku, 01.02.2020


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 24.11.2019

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mam pięciu braci i pięć sióstr. Teraz w naszej rodzinie zaczęli chorować wszyscy chłopcy. Jeden z nich jest w stanie krytycznym. Oczywiście zawsze modlę się, ponieważ znam tę siłę. Czy moje modlitwy pomogą im, czy oni sami powinni też to zrobić?

Odpowiedź: Konieczne jest jedno i drugie. I wasze modlitwy i ich modlitwy.

Pytanie: Pan naucza, że należy czuć świat w sobie i na zewnątrz. Studiujemy, że właściwie wszystko jest we mnie. Jaka jest różnica między „we mnie” i „na zewnątrz”?

Odpowiedź: Oczywiście czujemy wszystko w sobie. Ale to odczucie samo dzieli się na wewnętrzne i zewnętrzne. Dlatego czujemy, że istniejemy w jakiejś przestrzeni, objętości: my i ta objętość.

Pytanie: Czy stan bezbożności jest duchowym osiągnięciem czy pewną wadą?

Odpowiedź: To nie ma nic wspólnego z Kabałą. Kabała nie ma nic wspólnego z religią.

Pytanie: Czy wymagane są od nas jakieś działania po tym, jak pojawia się w nas pragnienie do ustalenia, że wszystko pochodzi od Stwórcy?

Odpowiedź: Tak są wymagane. Jeśli naprawdę staramy się ustalić, że wszystko pochodzi od Stwórcy, to musimy stopniowo postępować w taki sposób, aby być połączonymi z przyjaciółmi w grupie, w świecie itd.

Pytanie: Czy Stwórca wymaga, abym aktywnie uczestniczył w procesie zarządzania stworzeniem, czy wystarczy tylko zgodzić się i być wdzięcznym obserwatorem Jego dzieła?

Odpowiedź: Nie, istnieje potrzeba aktywności, gdy staram się we wszystkich moich działaniach, myślach, uczuciach, w czymkolwiek, by to nie było – odkryć, że to pochodzi od Stwórcy, wtedy On kieruje mnie tak, bym był z Nim połączony.

Pytanie: W jaki sposób świadomość, że tylko Stwórca zarządza wszystkim, pomoże mi uzyskać właściwość obdarzania?

Odpowiedź: Chodzi o to, że gdy przyciągasz na siebie siłę Stwórcy, to ona działa na ciebie i daje właściwość obdarzania.

Pytanie: Patrząc na ważność dążenia innych ludzi, czy powinienem pragnąć tego samego, do czego oni przywiązują wagę?

Odpowiedź: Jeśli chcesz szybko wyjść ze swojego stanu, to powinieneś preferować wszystko, co robią twoi przyjaciele, jako najważniejsze.

Pytanie: Co my kobiety powinnyśmy zrobić, aby ujawnić w grupie, że wszystko pochodzi od Stwórcy i żebyśmy zapomniały o sobie?

Odpowiedź: Studiujcie więcej artykuły z książki „Szamati” (Usłyszane), bądźcie z nami na lekcjach i troszczcie się nie tylko o kobiety, ale także o mężczyzn ze swojej grupy.

Pytanie: Jaki jest związek między człowiekiem, Stwórcą i Szatanem?

Odpowiedź: Szatan – to siła, która znajduje się w każdym człowieku, i która nie chce odkryć Stwórcy. Szatan nie ma żadnych zewnętrznych obrazów.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.11.2019


Fragmenty lekcji z 25.01.2020

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Przygotowanie do kongresu” 

Znajdujemy się w szczególnym czasie, kiedy cały świat zaczyna odczuwać, że musi zmienić swój stosunek do życia, do rzeczywistości, do ludzkości, społeczeństwa, rodziny – do wszystkiego. Wszyscy rozumieją, że jest to konieczne, ale nikt nie wie, jak to zrobić. 

Wypowiedzi polityków i mężów stanu pokazują całkowitą ich bezradność. Ludzkość wyczerpała wszystkie możliwości i już nie ma dokąd iść: nie pociągają ludzi już ani skrajne lewe poglądy, ani skrajne prawe, ani pośrodku. Dla nowego pokolenia wszystko to nie jest interesujące. 

Jest to znak, że nadszedł czas „ostatniego pokolenia”, kiedy jesteśmy zobowiązani do ujawnienia wszystkim istoty życia. Stwórca wybrał naszą grupę Bnei Baruch, dając nam takie pragnienie, aby zrealizować ten cel. Pragnienie pochodzi od światła. 

Jeśli na człowieka zaczyna trochę więcej świecić ze świata duchowego, budzi się w nim dążenie do duchowości. A jeśli światło nagle zacznie przyciągać nas do materialnego życia, to utoniemy w materialnym. Wszyscy budzimy się tylko dzięki światłu. 

Dlatego, jeśli otrzymaliśmy takie przebudzenie, to zobowiązani jesteśmy przed całym światem i dlatego nazywamy się Isra-el – „prosto do Stwórcy”. Stwórca nie będzie się o nas troszczył, jeśli nie zrealizujemy tego zadania w stosunku do ludzkości. Zbieramy się na kongres nie tylko w celu wewnętrznego zjednoczenia między sobą, ale żeby naszą jednością wygenerować siłę, która może przyciągnąć całą ludzkość. 

Trzeba tak mocno zjednoczyć się na kongresie i przyciągnąć światło powracające do źródła, które popchnie nas naprzód, żeby cały świat poczuł, że jest ktoś, za kim można pójść, że istnieje grupa, w której jest Wyższa Siła, Izrael, „prosto do Stwórcy”, grupa Abrahama, wiodąca za sobą. 

* * * 

Świat rozwinął się do stanu, kiedy powinien otrzymać nowe siły, aspiracje, cel, którego wcześniej nie było. Do tej pory świat dążył do materialnego, egoistycznego celu: kolejny zysk, jeszcze jedno osiągnięcie… Cały ten model rozwoju wyczerpał się.

To jest widoczne po młodym pokoleniu, którego nie bardzo pociągają wartości materialne. Brakuje jeszcze tylko kilku epidemii, takich jak koronawirus, do pełnego uświadomienia. I one oczywiście przyjdą, ponieważ pobudzamy je poprzez nasze niewłaściwe relacje. 

* * * 

Chcę być włączony w Adama Riszon, we wspólny system, w którym wszystkie dusze są ze sobą połączone. Chcę czuć dusze, a nie ciała materialne, żyć w jednej wspólnej duszy. Jeśli mam takie aspiracje, muszę je zrealizować, ponieważ jest to prawdziwy prezent z góry, przebudzenie cząstki boskości z góry.

Świat potrzebuje takiego zwrotu, ponieważ jest zagubiony, nie rozumiejąc, gdzie dalej iść. To nie są już po prostu oznaki ostatniego pokolenia, a faktyczna rzeczywistość. 

Każdy, kto chce realizować swoją duszę, musi połączyć się z innymi duszami. W ten sposób zbieramy duszę Adama Riszon i łącząc wszystkie te części, poczujemy duchowe życie wewnątrz nich. 

Z lekcji na temat „Przygotowanie do kongresu”, 25.01.2020 


Bóle porodowe

каббалист Михаэль Лайтман Mamy nadzieję, że podczas kongresu wygenerujemy tak wielką siłę, dzięki której będziemy mogli rozbić ścianę oddzielającą nas od Stwórcy, od duchowego świata, ścianę między naszymi sercami.

Raz w roku na dużym kongresie w Tel Awiwie, spotykam się z ogromną publicznością liczącą kilka tysięcy osób. Jak odczuwam to morze ludzi? Pokrywam je swoim ekranem i zamieniam w jedno duchowe naczynie, do którego się zwracam.

Nie widzę przed sobą ludzi, a widzę pragnienie znajdujące się w wewnętrznych przemianach, w poszukiwaniu, w nadziejach. Nie rozróżniam twarzy. Czuję do jakiej naprawy stworzone zostało to kli, jak ono zbliża się do naprawy, jak Stwórca działa w nim i raduje się. Podobne jest to do dziecka, które lada chwila ma się urodzić i z niecierpliwością jest oczekiwane. W ten sposób czuję ten stan.

Mam nadzieję, że na kongresie wejdziemy w proces porodu. W tym celu już przeszliśmy wszystkie przygotowania, trzeba tylko przywołać bóle porodowe – konieczny jest z naszej strony wewnętrzny nacisk i zewnętrzna presja ze strony Stwórcy. Wtedy to się stanie.

Z lekcji według artykułu Baala HaSulama „Przedmowa do TES”, 25.01.2020


Dlaczego cierpimy, nawet gdy usprawiedliwiamy Stwórcę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli człowiek usprawiedliwia Stwórcę w swoim rozumie, ale nadal cierpi, to znaczy że grzeszy?

Odpowiedź: Jeśliby człowiek naprawdę usprawiedliwiał Stwórcę, to by nie cierpiał. Jak to możliwe? Przecież to jest wewnętrzna sprzeczność.

Komentarz: Rozumem, jakby potwierdza, że wszystko pochodzi od Stwórcy „nie ma nikogo oprócz Niego”.

Odpowiedź: To znaczy, że jeszcze mu się nie udało. Najważniejsze – jest pragnienie, a nie myśli. Myśli mogą tylko kierować a pragnienia kończą działania.

Dlatego, jeśli w pragnieniu nie odczuwa się jeszcze rozprzestrzeniania właściwości Stwórcy, siły Stwórcy, właściwości dobra, to nie jest jeszcze uważane za zakończenie działania i człowiek cierpi.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.12.2019


Fragmenty z porannej lekcji 19.11.2018 

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji według artykułu Baala HaSulama „Istota religii i jej cel” 

Zaczynając studiować Kabałę, człowiek odkrywa, że nie posiada ani jednej dobrej myśli. Dobra myśl lub zła mierzona jest według tego czy myślę o samym sobie, czy o innych, dlatego że dobro i zło zależą tylko od tego, czy znajduję się w podobieństwie do Stwórcy, czy nie. 

Stwórca nie myśli o sobie a tylko o innych. Jednak ja myślę tylko o samym sobie i o nikim więcej. Tak jest to zrobione przez Stwórcę, który stworzył moją egoistyczną naturę. On tak mówi: „Ja stworzyłem zły początek”.

Natura stworzenia zmusza nas, aby nieustannie troszczyć się o siebie. Z tego kręgu można wyjść tylko pod jednym warunkiem, że zrobię to nie ze względu na siebie, a ze względu na troskę o bliźniego. Okazuje się, że Stwórca zepsuł rzeczywistość i ja ją naprawiam.

W tym celu muszę poprosić Stwórcę o siłę zmiany mojej intencji we wszystkich działaniach tak, aby była ona dla dobra bliźniego. Nieważne, jakie są działania, ważna jest tylko intencja. My nie możemy zmienić działania. Być może człowiek bierze w rękę nóż i tnie drugiego, ale on robi to, by go uratować i dlatego uważa się to nie za przestępstwo, a za przykazanie.

Przynieść dobro innemu możliwe jest tylko pod warunkiem dobrej intencji, działanie nie jest brane w ogóle pod uwagę. Charakter działania jest sprawdzany tylko według intencji. Nie można ocenić czynności według samego działania: być może kradzież lub morderstwo były użytecznym działaniem, z korzyścią dla wszystkich. Tu przede wszystkim ważna jest intencja.

I wtedy okazuje się, że istnieją dwa światy: świat działań – na dole, w którym wszyscy sądzimy według postrzeganych przez nas czynności i drugi, duchowa rzeczywistość, wyższy świat, gdzie o człowieku sądzą tylko według jego intencji, a nie według działania. Te dwie rzeczywistości mogą być całkowicie przeciwstawne sobie.

Są to dwie zupełnie różne percepcje. W świecie duchowym nie patrzymy na działania człowieka, tak jakby on był za zasłoną i nie obchodzi nas, co on tam robi. Chcemy tylko przez tą zasłonę poznać jego intencje.

A kiedy widzimy intencje wszystkich ludzi, jakby odzwierciedlone na ekranie, to nazywa się właśnie wyższym światem. A jeśli widzimy ekran, na którym przedstawiono działania, nazywa się to niższym, materialnym światem.

Z porannej lekcji 19.11.2018 


We wzniesieniu nad egoizmem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Po utworzeniu grupy „Izraela“, Abraham zaczął nauczać ich, w tym swoich synów Izaaka i Jakuba, metody duchowej. Później Jakub przekazał ją nauczycielom-Lewitom. Czy otrzymali oni gotową metodę, czy ona ciągle się rozwijała?

Odpowiedź: Metoda kabalistyczna stopniowo rozwijała się wśród ludzi, w czasie, gdy rosnący egoizm zmusił ludzi do większego połączenia. Wzrasta egoizm – oznacza to, że musimy wznieść się nad nim w miłości, on wznosi się jeszcze bardziej – jeszcze bardziej wznieść się nad nim w miłości, i w połączeniu.

W ten sposób, dzięki egoizmowi człowiek podnosi się po stopniach wzajemnego połączenia w miłości do siebie, a z tego do wzajemnego połączenia i miłości do Stwórcy. Tworzy się jeden wspólny system.

Miłością nazywa się prawidłowe połączenie ludzi, kiedy wchodzą między sobą we wzajemne interakcje, nieustannie pomagając sobie. I to samo dotyczy Stwórcy.

Cała praca duchowa odbywa się właśnie nad egoizmem. Narastający egoizm zmusza człowieka do wzrostu ponad nim. Na tym właśnie polega metoda naprawy.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.06.2019


Kochać – to prezent od Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy mamy obawiać się utraty stanu miłości czy objektu miłości?

Odpowiedź: W rzeczywistości nie ma obiektu miłości. Wszystko to ma czysto spekulacyjny charakter.

Miłość nie polega na tym, że kochasz czyjś wygląd: włosy, figurę czy jakieś szczególne właściwości. To coś, co znajduje się absolutnie poza materią. Ona wywodzi się z ogólnej właściwości przyciągania, która istnieje w naturze od Stwórcy. To jest część Stwórcy.

Kochać innego – to prezent od Stwórcy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.12.2019


Wiek z duchowego punktu widzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wielki kabalista XII wieku, Rambam napisał: „Kiedy Abraham miał 40 lat poznał swojego Stwórcę”. Co znaczy 40 lat? Dlaczego konieczne było wskazanie tej daty?

Odpowiedź: Abraham osiągnął taki poziom rozwoju, który nazywa się czterdziestoletnim. Jest to bardzo wysoki poziom.

Nie sądzę, żeby ludzie żyli wtedy do czterdziestki, życie w tym czasie było bardzo krótkie. Kabaliści opisywali tak alegorycznie poziomy duchowego poznania.

Wszystkie liczby i daty, które są wymienione w pierwszym źródle – Torze, mówią o właściwych stanach człowieka.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.06.2019


Mądrość Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Prawdziwa mądrość jest prosta i skierowana do każdego z nas. Od niepamiętnych czasów przychodzą do nas głębokie myśli, które nie cichną. Są aktualne również dzisiaj. 

Czy może Pan skomentować niektóre z nich?

Jeśli nie ja dla siebie, to kto mnie? Jeśli ja tylko dla siebie to, kim jestem? Jeśli nie teraz to, kiedy?” 

Odpowiedź: Człowiek powinien postępować. „Jeśli nie ja dla siebie” – muszę wiedzieć, jak siebie naprawiać, aby być pożytecznym elementem świata, i nikt za mnie tego nie zrobi.  Jestem zobowiązany to zrobić. Jeśli nie wypełniam swojego przeznaczenia dla wszystkich to, kim jestem? Jeśli nie wypełniam tego teraz, kiedy pojawia mi się możliwość to, kiedy mogę to wypełnić? Nikt nie wie, co będzie za tą chwilą. 

Wszystko to wzywa do prawidłowej, natychmiastowej realizacji swojego przeznaczenia. 

Pytanie: A na czym ono polega?

Odpowiedź: Na tym, aby naprawić siebie i w ten sposób przez siebie naprawić świat. Dlatego, że przez każdy naprawiony element naszego świata przechodzi wyższa, naprawiająca siła i rozprzestrzenia się po całym świecie.

Pytanie: A na czym polega naprawa?

Odpowiedź: Na tym, że elementy przeze mnie zaczynają się łączyć między sobą.

Pytanie: To znaczy, że muszę stać się przyczyną połączenia innych?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: „Ten, kto pewnie czuje się na tym świecie, jest obcym w niebiosach. I odwrotnie.”

Odpowiedź: Oczywiście. Rzecz w tym, że egoizm oddziela cię od świata. Nic światu nie dajesz, wręcz przeciwnie, okradasz go, dlatego że jesteś elementem tego świata.

Dlatego, jeśli czujesz się pewnie, przecież jesteś egoistą – egoiści czują się pewni siebie – to wtedy nie możesz przewodzić wyższej, prawidłowej, duchowej energii w ten świat, połączyć go. I odwrotnie, jeśli czujesz, że znajdujesz się pod władzą wyższej siły, to wtedy jesteś w stanie przewodzić ją do tego świata.

Pytanie: To znaczy człowiek powinien czuć się niepewnie? Nie być pewny siebie?

Odpowiedź: Tak. Pewność powinna polegać tylko na tym, że przyłączasz się do wyższej siły. A jak człowiek może być pewny siebie? To jest głupota. Jak można być pewnym siebie, jeśli nie wiesz, co stanie się z tobą w następnej chwili i kim się staniesz, i w ogóle, jakie będą twoje działania, czyny? Nic! To po prostu dziecinada.

Komentarz: Niemniej jednak cały Internet jest zapakowany tymi, którzy uczą pewności siebie, uczą jak żyć.

Odpowiedź: To naturalne, ponieważ wszyscy tego potrzebują. Ale nikt tego nie ma i dlatego wszyscy starają się uczyć innych.

Pytanie: A czy naprawdę człowiek czuje się pewny tylko wtedy, gdy przylgnie do wyższej siły, zależy od niej?

Odpowiedź: Tak, kiedy człowiek jest związany z wyższą siłą, pojawia się w nim absolutna pewność. Dlatego, że widzi, od czego to wszystko zależy, i może być spokojny. Mimo wszystko będzie wypełniać wszystko, co wyższa siła z nim zechce zrobić. On i tak to robi, ale wtedy będzie to już świadomie.

Komentarz: „Ten, kto publicznie zawstydza drugiego, nie ma udziału w przyszłym świecie”.

Odpowiedź: Tak. Bardzo ważne jest, aby postawić się niżej wszystkich, dlatego że w taki sposób możesz przewodzić przez siebie na nich wyższą energię, wyższą siłę.

Komentarz: Powiedzmy, że prosty człowiek to usłyszał i pyta: „Jak to, ja mam się postawić poniżej drugiego?!” Przecież jest to sprzeczne z ludzką naturą.

Odpowiedź: Właśnie, dlatego że jest to sprzeczne z naturą. Nie ma tu nic więcej. Naprawa nie może być inna.

Komentarz: Zasadniczo jest to nawet logiczne, – że jestem w stanie usłyszeć innego tylko wtedy, gdy stanę niżej a nie wyżej.

Odpowiedź: Oczywiście! Zawsze tak jest. Kiedy codziennie wychodzę do uczniów, czy nie stawiam się niżej nich? Czyż nie robię wszystkiego po to, aby oni nauczyli się, stali się mądrzejsi i zrozumieli, połączyli się, zbliżyli się do Stwórcy?

Pytanie: To znaczy, kiedy wychodzi Pan do uczniów, musi Pan nawet zniżyć się przed nimi?

Odpowiedź: Oczywiście! Jestem jak kelner: roznoszę i podaję…

Komentarz: Gotowy służyć, jak to się nazywa.

Odpowiedź: Tak. Nie czuję się wyższy. Jeśli przejawiam taki stan, to tylko po to, aby zachęcić ich, dać im szansę zrozumienia, z czym mają do czynienia.

Komentarz: Istnieją takie trendy, teorie i praktyki duchowe, gdzie nauczyciel przywiązuje uczniów do siebie. To znaczy, gdzie on jest wyraźnie wyżej nich.

Odpowiedź: Ale, to nie w Kabale. W żadnym wypadku! W każdej chwili człowiek powinien czuć, że może spokojnie odejść. Bez pożegnania! Wziąć i odejść. A jak oni odchodzą? Sam widzisz – spokojnie.

Komentarz: Tak. Raz i wszystko. I nie ma go.

Odpowiedź: I potem mogą wrócić. Są tacy, którzy wracają. Nie mam w stosunku do nich żadnego szczególnego nastawienia. Przecież widzisz.

Komentarz: Widzę, tak. Przychodzi, usiadł, Pan popatrzył i kontynuuje swoje. Nie ma u Pana tego: „O! Wrócił!”

Odpowiedź: Po co? To nie moja sprawa. Moja sprawa – obsługiwać. Jak w restauracji: przychodzą goście, a ja jestem kelnerem.

Komentarz: Nakrywam stół…

Odpowiedź: Tak. Absolutnie tak.

Komentarz: „Oszczerstwo zabija trzech; mówiącego, wierzącego w powiedziane i tego, o którym się mówi”. To jest napisane w Talmudzie.

Odpowiedź: Tak, dlatego że w zasadzie oprócz człowieka nie ma nikogo, tylko Stwórca. I dlatego, jeśli ty mówisz źle o kimś innym niż ty, to jest absolutnie jasne, jednoznaczne i odnosi się to do Stwórcy.

Pytanie: Okazuje się, że kłamać o kimś – to źle mówić o Stwórcy?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Mimo, że źle mówisz o kimś innym…

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Ale jeśli ma to miejsce w pracy lub w domu – to nie jest to uważane za oszczerstwo. To się odnosi do oszczerstwa ideologicznego, wewnętrznego, duchowego. Tego nie można!

Komentarz: „Kochaj tych, którzy robią wyrzuty, i nienawidź tych, którzy chwalą, ponieważ ci doprowadzą cię do życia w przyszłym świecie, a ci wypędzą cię ze światła”.

Odpowiedź: To prawda! Absolutnie poprawnie. Człowiek musiałby płacić tym, którzy go besztają, którzy go karcą. I odwrotnie, oddalić się lub karcić tych, którzy go chwalą.

Komentarz: Ale to prawie niemożliwe.

Odpowiedź: Jeśli człowiek nastawia się prawidłowo na skrócenie i ekran, to właśnie to robi.

Pytanie: To znaczy, jeśli kieruje się na Stwórcę? To wtedy dziękuje temu, kto go karci?

Odpowiedź: W rzeczywistości w życiu tak sobie nie dziękujemy. Ale człowiek doświadcza ogromnej pomocy od Stwórcy, że nie słyszy pochwał od kogoś.

Pytanie: Nawet w „Szamati“ („Usłyszałem”) jest napisane, że kabaliście jest dobrze, kiedy go poniżają. Czy to nie jest masochizm – czuć się dobrze, kiedy ciebie poniżają?

Odpowiedź: Nie, przecież on się tym nie rozkoszuje. Rozkoszuje się tym, że przy pomocy, takiego jakby upokorzenia może zbliżyć się do Stwórcy. Jest to ogromna pomoc, gdy egoizm jest uniżany. Ale zwykle na zewnątrz pokazują zupełnie inny obraz. Czyli, jeśli jest to prawdziwy kabalista, może być równocześnie oburzony i sprzeciwiać się.

Pytanie: Złościć się, a wewnętrznie dziękować?

Odpowiedź: Oczywiście.

Komentarz: „Kiedy twój wróg waha się – nie raduj się, i kiedy się potyka nie pozwól, by twoje serce się weseliło”.

Odpowiedź: Rzecz w tym, że powinieneś myśleć o ogólnej naprawie, dlatego taka właśnie postawa jest prawdziwa.

Pytanie: To znaczy, kiedy wróg upada, ty się nie ciesz?

Odpowiedź: Nie. Przecież w rzeczywistości on tak czynił, dlatego by przybliżyć cię do naprawy. Zatem nie raduj się z jego niepowodzeń. Przeciwnie, im więcej będzie miał sił i im bardziej będzie na ciebie naciskał, tym będzie lepiej tobie.

Komentarz: „Bać się grzechu – oznacza bać się grzechu, a nie kary”.

Co to znaczy? Czy należy bać się kary czy też należy bać się grzechu?

Odpowiedź: Należy bać się działania, które nazywa się grzechem, a nie kary za to działanie. Dlatego, że inaczej boisz się kary. A jeśliby nie było kary, robiłbyś to czy nie?

Komentarz: Cóż, to jest wystarczająco głębokie.

Odpowiedź: Dlatego należy bać się właśnie działania.

Pytanie: A człowiek w zasadzie najbardziej boi się kary?

Odpowiedź: Oczywiście. Jeśli mnie nie złapią

Komentarz: Wezmę wszystko. To znaczy ukradnę, jeśli mnie nie złapią?

Odpowiedź: Oczywiście, ukradnę.

Komentarz: Jeśliby człowiek wiedział, że nic mu się za to nie stanie, to w ogóle byłby całkowity chaos wokół…

Odpowiedź: Jednak zarządzanie Stwórcy utrzymuje nas w pewnych ramach, dopóki dobrowolnie nie wybierzemy własnej drogi.

Komentarz: Słynne powiedzenie króla Salomona: „To, co było, to i będzie. I to, co się wydarzyło, to i się stanie, i nie ma niczego nowego pod słońcem”.

Odpowiedź: Tak i wszystko powraca do punktu wyjścia, dlatego że wszystko to jest tylko jednym ciągłym globalnym egoizmem, który cały czas przechodzi przez etapy-etapy-etapy swojej naprawy. Cykle.

Pytanie: A po co to człowiekowi? On mówi: „To, co było, to i będzie. To, co się wydarzyło, to i się stanie i nie ma niczego nowego pod słońcem”.

Odpowiedź: To znaczy, że nie ma nowych praw. Oczywiście, są nowe działania. Zmieniają się okoliczności, zmienia się Ziemia, wszystko się zmienia, ale wszystko to idzie zgodnie z tymi samymi prawami, płynie w tym samym kierunku.

Pytanie: Król Salomon, jakby mówi, że tak naprawdę istnieje jedno prawo?

Odpowiedź: Jedno. Doprowadzić egoizm do absolutnego obdarzania. 

Pytanie: Czy dla człowieka oznacza to stać się obdarzającym i kochającym? Czy to jest cel życia i wszystko do tego zmierza?

Odpowiedź: Tak. Nad swoim egoizmem, właśnie dzięki niemu. 

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 19.11.2019