Artykuły z kategorii Praca duchowa

Fragmenty z porannej lekcji 24.10.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Praca w wiedzy i powyżej wiedzy” 

Praca ponad wiedzą zaprzecza materialnym odczuciom i rozumowi, i nie może być przyjęta w naszym świecie, w jednym pragnieniu rozkoszować się. Dla takiej pracy potrzebne jest dodatkowe pragnienie obdarzania, wyższy stopień. I wtedy na tych dwóch poziomach, sprzecznych ze sobą, może realizować się praca duchowa. Wiara ponad wiedzą zawiera w sobie dwa przeciwieństwa działające razem, dzięki czemu człowiek zaczyna rozwijać swoje duchowe odczucia.

* * *

Jesteśmy przyzwyczajeni do pracy zgodnie z naszymi uczuciami i rozumem, które nawzajem się potwierdzają z tym, co widzimy wyraźnie i znamy w naszym świecie. Istnieją ludzie bardziej zmysłowi, istnieją ludzie bardziej rozsądni, ale jedni i drudzy kierują się swoim umysłem i sercem, które uzupełniają się i wspierają nawzajem.

Rzeczywistość duchowa jest zupełnie inna, dlatego że nie jest dostępna ani dla naszych zmysłów, ani dla umysłu, i dlatego nie wiemy, jak z nią pracować. Tora zaleca, aby iść wiarą ponad wiedzę. Po wielu latach nauki człowiek nagle traci wszystko, co osiągnął. Również wcześniej miało to miejsce: odczucia znikały i wtedy staraliśmy się pracować bardziej rozsądkiem lub odwrotnie, osłabiała się ostrość umysłu i kompensowaliśmy ją uczuciem.

Ale trzeba było trzymać się czegoś i nagle znika wszelka wskazówka: znikają uczucia i zrozumienie, a co najważniejsze, nie ma z tego powodu żadnej trwogi. To tak, jakbyś zamienił się w roślinę. I tutaj, jako wynik całego tego procesu, pojawia się rozwiązanie, że konieczne jest otrzymać siłę wiary, która pozwala pracować nawet bez uczuć i rozumu. Wystarczy tylko wiedzieć, że należysz do systemu duchowego.

Wystarczy mi to, co daje Stwórca i więcej niczego nie wymagam. Żyję siłą wiary, siłą Biny, obdarzania, która mnie wspiera. Potrzebuję tylko jednej wiedzy, że istnieję w związku ze Stwórcą. To jedyna łącząca nić. Podobnie, jak król Dawid, który po tym, jak pozostał bez niczego, zobaczył jedynie znak swego związku ze Stwórcą i uspokoił się, nie potrzebując niczego więcej.

* * *

Wystarczy mi tylko jedna cienka nić, która łączy mnie z Wyższą Siłą i we wszystkim mnie prowadzi. Chociaż nic innego nie otrzymuję w swoim sercu i umyśle, oprócz tej linii połączenia, ale to mi wystarczy, abym poczuł się radosny, pewny i napełniony. Wszystko inne nie jest dla mnie ważne, jestem gotów oddawać wszystko za jedną wiążącą nić, która nazywa się nicią wiary. I wtedy wszystkie kolejne duchowe stopnie będą budowane na tym, aby jak najmniej wymagać i ponad tym, jak można najwięcej obdarzać.

Na początku, wchodząc w taki stan, człowiek nie odczuwa żadnego oporu. Jakby jest z niego zadowolony i jest gotowy znajdować się w nim. Ale potem ujawnia się egoizm protestując w różnych formach, i zaczyna się praca na różnych poziomach wiary ponad wiedzą. Podstawą wiary jest cienka nić, łącząca człowieka z Wyższą Siłą. Niczego więcej nie potrzebuje, wszystkie pozostałe stopnie są budowane ponad rozwijającym się egoizmem.

 * * *

Otrzymując siłę wiary, człowiek czuje zadowolenie i jest gotowy pozostać w nieożywionym stanie lub jak roślina, która nie ma niczego i niczego nie potrzebuje. Ta siła usypia go, nie pozwalając wykonać ani jednego ruchu w sercu i umyśle, ani wewnętrznie, ani zewnętrznie. Siła wiary przynosi pełne uspokojenie, jakby nic nie trzeba było robić.

Ważne jest, aby znajdując się w takim stanie, umieć się z niego wydostać i zacząć działać. Dlatego należy rozwinąć w sobie uczucia i wiedzę, które nie odnoszą się do mnie, a do stopni wiary. Chociaż teraz niczego nie chcę: ani myśleć, ani rozumieć, ani czuć, i jednak z tego sennego, komfortowego stanu zaczynam rozwijać w sobie uczucia i myśli, ale nie odnośnie siebie, a przynależne do świecenia Biny działającego teraz na mnie.

* * *

Poziom duchowy nie jest postrzegany w naszych dzisiejszych, materialnych organach zmysłów. Są to, jakby narodziny w nowym, świetlanym świecie, w którym działa tylko siła obdarzania w przeciwieństwie do siły otrzymywania. Dużo czytamy o tym, ale gdy tylko osiągamy realne przybliżenie, natychmiast się cofamy.

Jest napisane, że wielu podchodzi do wymarzonych drzwi, do wejścia w duchowy świat, ale zawraca. Oni czują ogromny strach przed tym wejściem, wewnętrzną obawę i odrzucenie, które nie daje im wejść. I w rzeczywistości człowiek nie jest w stanie sam przekroczyć progu, Stwórca przeprowadza go na siłę.

Odczucia przy przybliżeniu się do świata duchowego są bardzo niezrozumiałe, mgliste i zagmatwane, ale właśnie w takim stanie uczą się, czym jest duchowość i wiara. Nagle czujemy, że istnieje jeszcze jedna, zupełnie inna rzeczywistość, przeciwna do naszej: wyższa, wieczna, nie oparta na egoistycznym otrzymywaniu.

* * *

Wejście duchowe różni się od materialnego tym, że zupełnie niewidoczne są zamknięte w nim drzwi. Tylko wtedy, gdy człowiek osiąga pełną wiarę, wtedy pojawiają się drzwi, które natychmiast się otwierają. A do tej pory człowiekowi wydaje się, jakby szedł wzdłuż nieprzerwanej ściany. Jeśli nie porównuje się swoimi właściwościami z właściwościami wejścia, to drzwi się nie otworzą i w ogóle nie będą widoczne. W rzeczywistości wejście istnieje w dowolnym miejscu, należy tylko uzyskać podobieństwo właściwości.

* * *

Wiara ponad wiedzą to właściwości Biny, to już duchowe właściwości. Do tego momentu mieliśmy tylko materialne właściwości, wszakże w ciągu powiedzmy 10-15 lat znajdowaliśmy się w okresie przygotowania. Teraz przygotowanie się zakończyło i wchodzimy w pograniczną strefę tuż przed wejściem, jakby na odległość „2000 ama”, na które pozwolono wychodzić w sobotę poza mur miasta.

Podczas zbliżenia się do granicy, prawa stają się coraz bliższe do duchowego. Trzeba stopniowo wchłaniać je, poczuć, doświadczać, przybliżać się i zbliżając się i powracając o krok naprzód – to krok do tyłu, i tak kilka razy. Jest to podobne do tego, jak kot kołysze się, przygotowując się do skoku, sprawdzając siebie.

* * *

Kongres się kończy i znika entuzjazm z połączenia i wspólnej pracy, z duchowego wrażenia, teraz musimy osiągnąć tę samą inspirację w przeciwieństwie do dzisiejszej obojętności. Chcę być zainspirowany właściwościami duchowymi, ze zjednoczenia, obdarzania, pomimo faktu, że teraz jestem obojętny w stosunku do nich. Proszę o taki entuzjazm, ale nie ze względu na przyjemne uczucie, ponieważ dzisiaj nic mi to nie da przy mojej niewrażliwości. Stałem się obojętny zarówno na materialne, jak i duchowe. Ale muszę zdobyć jakąś nową istotę, nową jakość, aby móc obdarzać i pracować bez względu na siebie. Chociaż pozostanę tak samo pusty, ale ponad tą pustką otrzymam poczucie ważności obdarzania i połączenia.

Smaku w tym nie będzie i nie trzeba. Ja proszę nie o smak, ale tylko o siły do pracy, do obdarzania, proszę o nowe pragnienie. Nie chcę powracać do tego, co było, ale chcę przejść przez nowe drzwi, aby działać poza sobą.

Z porannej lekcji 24.10.2018 


Moje myśli na Twitterze, 26.10.20

Nad naszym światem istnieje duchowa rzeczywistość. Nie czujemy tego, nie wiemy, nie chcemy do tego dojść. W naszym świecie wszystko dzieje się pomiędzy naszymi ego -pragnieniami, z których każde działa na swoją korzyść. W Wyższym, duchowym świecie wszystko jest odwrotnie: każdy stara się działać na korzyść drugiego. To jest antyświat.

Kiedy znajdujemy się w strumieniu światła wiary, otacza nas ono ze wszystkich stron i przenosi od stanu do stanu. W świetle wiary widzimy inne wymiary: nie trójwymiarowe współrzędne, ale nieskończoną ilość wymiarów. Okrągły, integralny świat, który nie ma końca, ponad czasem i przestrzenią.

Jesteśmy wiecznymi stworzeniami! Ale tego nie czujemy, ponieważ jesteśmy zamknięci w ciasnej klatce, jaką jest ten świat. W całym wszechświecie nie ma gorszego miejsca niż świat, w którym żyjemy. Nie zadowalajmy się tym. Obudźmy się i spójrzmy do góry! Musimy uciec spod panowania ego, które nieustannie chce się napełniać, i wtedy odkryć prawdziwe życie.

Kiedy ego (pragnienie) umiera, ja przestaję domagać się dla siebie i staję się wolnym człowiekiem. Moje oczy otwierają się, a także doznania, których wcześniej nie czułem, bo zostały zablokowane i zaczynam odczuwać Wyższy Świat. Poprzez jedność między nami musimy wznieść się ponad ego i poprosić Stwórcę, aby dał nam siłę obdarzania abyśmy mogli się z Nim złączyć.

Nie powinniśmy próbować walczyć z naszym pragnieniem – nigdy nie uda nam się mu przeciwstawić. Musimy tylko poprosić Stwórcę, a wszystko ułoży się. Chcemy, aby Stwórca otworzył w nas cechę obdarzania, to znaczy ujawnił się. Wtedy człowiek stanie się podobny do Stwórcy.

Nie powinniśmy bać się oddalenia lub odłączenia od Stwórcy. Nawet teraz jesteśmy z Nim w jedności, wewnątrz Stwórcy. Zatem teraz, z tego stanu, zbudujmy uczucie bliskości ze Stwórcą, pragnienie przylgnięcia do Niego sercem i umysłem, wszystkimi naszymi myślami. Nic się nie zmienia poza świadomym odczuwaniem.

Urodziliśmy się na tym świecie, najgorszym ze wszystkich światów. Wznieśmy się do lepszego stanu! Stwórca chce, abyśmy byli w radości, abyśmy przez jedność osiągnęli absolutne dobro, Wyższy Świat, pełen światła i pozbawiony zła. Stwórca zbliża się, gdy grupa jest pełna radości i dobrych kontaktów.

Musimy nawiązać połączenie między nami na całym świecie. To nas ochroni, napełni nas pewnością siebie i radością oraz zwiększy naszą odporność na koronawirusa i wszystkie inne choroby. Żaden szkodliwy czynnik nie będzie w stanie się do nas zbliżyć, ponieważ wszystko zależy wyłącznie od naszych połączeń.

Jeśli istnieje między nami klipa (egoistyczne pragnienie), to właśnie tam mogą dostać się wirusy. Ale jeśli przestrzeń między nami wypełnia świętość, dobre połączenie, to żaden szkodliwy wirus nie będzie mógł wejść do środka. Byłoby to sprzeczne z prawem natury.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 22.10.20

Człowiek będzie wyleczony tylko wtedy, gdy pomoże przyjaciołom, gdy zależy mu na ich wyleczeniu, a nie na własnym. Wtedy naprawdę może pokonać każdy problem.

Istota działania mierzona jest intencją. Zamiar „dawania więcej” zbliża człowieka do Stwórcy, a intencja „otrzymywania więcej” oddala go od Stwórcy. Pośrodku znajduje się neutralny punkt zerowy, z którego człowiek decyduje, gdzie będzie: w świecie duchowym czy cielesnym.

Aby sprawdzić intencję, należy odwrócić uwagę od bezpośrednio wykonywanej czynności, aby stała się ona nieważna, a najważniejsze staje się to: dla kogo wykonuję tę czynność i komu przynosi to korzyści. To decyduje o tym, czy jestem w świecie Stwórcy, czy we własnym świecie, we własnej skorupie.

Troska o innych jest sprzeczna z moją egoistyczną naturą. Ale mogę to zmienić przezwyciężając poziom nieożywiony, wegetatywny, ożywiony i ludzki, dopóki nie zacznę ich wszystkich traktować z miłością. Odkryję, że to nie stworzenia, ale Stwórca był przede mną ukryty, abym zbudował właściwą intencję dla obdarzania.

Stwórca nie chce mi się od razu objawić, ale chowa się za różnymi obrazami tego świata. Jeśli dzięki nim nauczę się mieć dobry stosunek do innych, w rezultacie osiągnę obdarzanie Stwórcy. W rzeczywistości Stwórca nie jest za nimi, ale wewnątrz nich. Stworzenia pomagają mi osiągnąć intencję „ze względu na obdarzanie” dla Stwórcy.

Jeśli jestem naprawiony i patrzę nie z perspektywy egoizmu, ale z perspektywy woli obdarzania, to kocham stworzenia nie za ich ożywione cechy, ale za światło Stwórcy. Jeśli widzę, że przyjaciele zawierają w sobie część Stwórcy, wszyscy należą do jednego pola pobłogosławionego przez Stwórcę i wszyscy niosą w sobie Stwórcę.

@Michael_Laitman


Fragmenty z lekcji 24.09.2020

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca chce, abyśmy promowali nie Jego, a Jego program. I jeśli realizujemy ten program, to ujawniamy Wyższą Siłę, Stwórcę, i przez to sprawiamy Mu przyjemność. 

* * * 

To przesłanie musi dotrzeć do wszystkich, aby ludzie poczuli, że na świecie jest jakaś siła, że jest wyjaśnienie tego, w jaki sposób istnieje świat, co się z nim dzieje dzień po dniu, dokąd zmierza. To nasz obowiązek i jesteśmy w stanie to zrobić, ponieważ jesteśmy do tego specjalnie przygotowani.

Każdy z kilku tysięcy członków organizacji Bnei Baruch, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, zostali pobudzeni przez Stwórcę, wybrani jakby pęsetą spośród milionów i miliardów ludzi, aby być Jego reprezentantami łączącymi Jego z całą ludzkością.

Jesteśmy zobowiązani, aby zrealizować połączenie między Wyższą Siłą, wyższym światłem i ogólną siłą stworzenia, ogólnym pragnieniem przyjemności. Jesteśmy jak cienka rurka przechodząca od Wyższej Siły, od sfirot Keter, Chochma, Bina do ZAT parcufa, do siedemdziesięciu narodów świata.

* * *

Nie uświadamiamy sobie jeszcze, w jakiej rzeczywistości znaleźliśmy się, co się dzieje na świecie. Ta epidemia wraz z całym chaosem, który wywołała na świecie, wyciągnie nas naprzód, jak potężny prąd.

Przesiąkamy cierpieniami ludzi i zamieniamy ich materialne obawy dotyczące jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, honoru i wiedzy na prawdziwe potrzeby, to znaczy na fakt, że w rzeczywistości brakuje im połączenia ze Stwórcą, Wyższym Światłem. I dlatego bierzemy ich materialne pragnienia, przekładamy je na inny język, na potrzeby duchowe i wznosimy do Stwórcy. Otrzymujemy od Stwórcy reakcję, odpowiedź, przenosimy ją na poziom zrozumiały dla ludzi i przekazujemy im.

I za każdym razem musimy podnosić ludzkość naszymi wyjaśnieniami i wewnętrzną siłą, którą przekazujemy im od Stwórcy. Na tym właśnie polega nasza praca – przez cały czas być pośrednim adapterem, dopóki nie osiągniemy końca naprawy, gdzie wszystko zamieni się w krąg: nie ma rosz-toch-sof parcufa, Stwórca znajduje się we wszystkich w równym stopniu.

I wtedy rozumiem, jak bardzo potrzebuję siły poręczenia, ponieważ tylko przyjaciele mogą mnie wzmocnić i podtrzymać, abym nie upadł i nie otrzymał światła tylko dla siebie. Rozumiem, że sam jestem kompletne zero i bardzo słaby, nie mogę ręczyć za moje zachowanie w następnej chwili.

I wtedy biegnę do przyjaciół i proszę, aby mnie wspierali, jakbym pracował na dachu wysokiego wieżowca a przyjaciele trzymają mnie na linie. Okazuje się, że zależę tylko od nich, a nie od siebie i dzięki poręczeniu, otrzymanej od nich sile mogę włączyć się wewnątrz kli dziesiątki.

I tak robi każdy z nas. Okazuje się, że wypełnić swoje miejsce w dziesiątce mogę tylko pod warunkiem, że otrzymam od przyjaciół dziewięć sił, które poprawnie wprowadzą mnie do dziesiątki, w prawidłowej formie. Moja główna praca polega na tym, by anulować się przed nimi i dać im wykonać tę pracę nade mną.

Jeśli otrzymujemy odpowiedź od Stwórcy, to zawsze czujemy, że skierowana jest na nasze prawidłowe połączenie w dziesiątce, a następnie na prawidłowe połączenie ze Stwórcą i światem. W rezultacie wszystko powinno być zamknięte w jednym kręgu, który zawiera w sobie cały wszechświat.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”, 24.09.2020


Jak komórki w ciele

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabalista od razu nie może pracować z ogromną liczbą ludzi. Najpierw powinna to być jakaś mała grupa. Czy można powiedzieć, że dziesięć osób – jest takim mini-społeczeństwem, w którym każdy będzie stale sprawdzał swój stosunek do innych? 

Odpowiedź: To środowisko nie tylko wspiera człowieka na poziomie ziemskim w dobrych relacjach z innymi. Łącząc się z nimi, zaczyna odczuwać wspólne pragnienie, wspólne cele, wspólny system poprawnych, wzajemnych połączeń między dziesięcioma przyjaciółmi tak, że w końcu oni tworzą system, który nazywa się „Wyższy świat“ lub „parcuf“, lub „dusza“. A wewnętrzną siłą w tym systemie jest Stwórca.

Pytanie: Okazuje się, że tych dziesięciu ludzi jest jak komórka w organizmie, która zaczynając współpracować z innymi komórkami, tworzy organy?

Odpowiedź: Prawda. Każda dziesiątka, którą staramy się stworzyć ze swoich podobnie myślących ludzi, będzie łączyć się z innymi dziesiątkami, aby razem stworzyć jeden organizm, zwany „wspólną duszą” lub „Adamem”.

Pytanie: A zatem człowiek, zaczynając pracować w mini-grupie, dzięki ciągłej pracy w dziesiątce wychodzi poza ramy swojego egoizmu i może połączyć się już z innymi ludźmi, z całą ludzkością. Jak to się dzieje?

Odpowiedź: Tak jak łączą się komórki w ciele. Pomimo tego, że każda komórka należy do jakiejś specyficznej części ciała, specyficznego organu, ale przez pozostałe komórki jest połączona z każdą inną. To jest właśnie wspólny system „Adam” („Człowiek”). 

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 09.12.2019 


Moje myśli na Twitterze, 07.10.20

Jakub jest najważniejszą cechą duchową. Abraham symbolizuje obdarzanie Stwórcy, Izaak – objawienie się w stworzeniu pragnienia do napełniania. Jakub jest zjednoczeniem dwóch cech, obdarzania i otrzymywania, prawej i lewej linii, poprzez wewnętrzną pracę człowieka, łączącą dwie linie, staje się podobny do Stwórcy.

Człowiek, Adam – znaczy „podobny” (Dome) do Stwórcy. Jakub jest najważniejszym z trzech przodków – jego cechy ujawniają się w człowieku na tyle, na ile w swych właściwościach jest podobny do Stwórcy. Cecha Jakuba nazywa się Tiferet – blask, piękno, uhonorowanie cech Stwórcy, które ujawniają się wewnątrz stworzenia.

Kiedy siła obdarzania i siła otrzymywania łączą się w odpowiedniej formie i potęgują się wzajemnie w linii środkowej, linia środkowa pojawia się w człowieku nie jako prosta suma linii prawej i lewej, ale jako demonstracja przeciwieństwa obydwu linii i ich wielkość.

Mojżesz nie jest osobą, ale pragnieniem całkowicie oddanym Stwórcy. Mojżesz jest zaufanym przewodnikiem, pokazującym przykład, troszcząc się o nas i przyciągając właściwość obdarzania, abyśmy ujawniając tę właściwość w nas, budowali w nas formę Stwórcy. Jakość Mojżesza prowadzi nas do podobieństwa w naszych właściwościach do Stwórcy, do zjednoczenia z Nim.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 06.10.20

Święto Sukkot jest początkiem budowy duszy. Dusza zaczyna się od cechy Abrahama (Chessed, obdarzanie), otwartego serca skierowanego ku miłości do wszystkich stworzeń, dla ich korzyści. Nie możesz osiągnąć celu stworzenia w tej formie, ponieważ w jakości Abrahama nie ma właściwości stworzenia, pragnienia napełniania się…

Właściwość Abrahama, Chessed, wypełnia całą przestrzeń stworzoną przez Stwórcę. Stwórca pragnie ujrzeć wszystkie stworzenia zjednoczone z Nim w miłości i jedności. Stworzenie pojawia się dopiero po narodzinach Izaaka – pragnieniu napełniania się które jest przyłączone do Abrahamowej właściwości obdarzania.

Człowiek musi przejść wszystkie wewnętrzne zmiany: całkowicie anulować się przed właściwością Chessed. Lekko rozbudzić krytyczne myślenie i pozwolić, na ujawnienie pragnienia do napełniania się. Następnie połączyć Chessed, właściwość Abrahama z Gwurą, właściwością Izaaka poprzez wiarę ponad rozum.

Naszego pragnienia do napełniania się używamy wyłącznie po to, aby podporządkować je i nadać mu nadzór ze strony woli obdarzania. Tylko w tej formie pozwalamy sobie pracować z naszym ego. A kiedy przeprowadzimy korektę w ten sposób, wyjdzie środkowa linia, Jakub.

Jakub jest najważniejszą cechą duchową. Abraham symbolizuje obdarzanie Stwórcy, Izaak oznacza objawienie pragnienia do napełniania się w stworzeniu. Jakub jest połączeniem tych dwóch cech: obdarzania i otrzymywania, prawej i lewej linii będących wynikiem wewnętrznej pracy człowieka. Łącząc w sobie te dwie linie, staje się jak Stwórca.

Człowiek (Adam) oznacza „podobny” (w języku hebrajskim: Dome) do Stwórcy. Jakub jest najważniejszym z trzech patriarchów, którzy symbolizują cechy, jakie ujawniają się w człowieku w stopniu jego podobieństwa do Stwórcy. Cecha Jakuba nazywa się Tiferet (piękno, wielkość, honor). To są cechy Stwórcy objawione w stworzeniu.

Z góry otrzymujemy dwie cechy: dobre i złe skłonności. Dobra skłonność pochodzi od Stwórcy poprzez Abrahama. Zła skłonność, która przejawia się w stworzeniu, pochodzi od Stwórcy, który je stworzył. Naszym zadaniem jest zjednoczenie tych dwóch sił we właściwy sposób i musimy to wykonać.

Kiedy siła obdarzania i siła otrzymywania są zjednoczone we właściwej formie, wzmacniając się wzajemnie w linii środkowej, w człowieku objawia się, nie jako po prostu suma linii prawej i lewej, ale jako demonstracja przeciwieństwa jednej do drugiej i ich wzajemnego wywyższania się.

@Michael_Laitman


Żydowskie święta Prawa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Tak mi się wydaje, że jesienne święta, które nazywane są żydowskimi, w rzeczywistości są świętami światowymi. Szczególnie teraz, podczas pandemii koronawirusa zaczynam coraz bardziej to rozumieć.

Rosz ha-Szana (początek roku) symbolizuje odkrycie prawa miłości, obdarzania. Od tego zaczęła się ludzkość, od tego momentu zaczyna się odliczanie czasu. Dlaczego to nie jest światowe święto? Dlaczego jesienne święta nazywamy żydowskimi?

Odpowiedź: Te święta nie dotyczą wyłącznie Żydów. Są to kosmiczne święta, które odnoszą się do Wyższej Siły, która zarządza naszym światem, gdy wchodzi na nowy etap oddziaływania na nas.

Pytanie: Czego od nas wymaga ten Nowy Rok?

Odpowiedź: Musimy zmieniać się, dostosować do natury, nie niszczyć się wzajemnie. Musimy przestać być napędzani przez nasz egoizm, jak małe zwierzęta. Czy możesz sobie wyobrazić, co by było, jeśliby świat zwierzęcy miał taki sam egoizm, jaki my mamy?…

One pożarłyby nas i siebie, i w ogóle wszystko byłoby zjedzone. A tak egoizm ma tylko człowiek. I stopniowo pożera wszystko. Doszliśmy już do kresu! Musimy uświadomić sobie, że zło – to tylko nasz egoizm!

Ten rok jest punktem zwrotnym. I mam nadzieję, będzie takim, że uświadomimy sobie naszą złą naturę i zechcemy ją zmienić.

Pytanie: Życzyłby Pan tego całej ludzkości? Uświadomienia sobie swojej złej natury?

Odpowiedź: Tak, to moje życzenie na Nowy Rok.

Komentarz: Zwykle ludzie mówią: niech wszystko będzie dobrze, niech w domu będzie obfitość, niech wszyscy będą zdrowi.

Odpowiedź: Nie, nie należy tego życzyć, dlatego że i tak tego nie będzie. Po co te przeróżne złudne marzenia, cierpienia i tak dalej?

Pytanie: Myśli Pan, że będzie źle?

Odpowiedź: Będzie źle, ale najważniejsze jest to, żebyśmy uświadomili sobie jak najszybciej przyczynę tego zła w nas. I tylko w nas! A oprócz przyczyny również możliwość jej naprawy, zmiany na odwrotną. Ludzkość nic więcej nie potrzebuje.

Pytanie: Czy uważa Pan, że w tym roku, to jest realne?

Odpowiedź: Jeśli nie, to świadomość ta przyjdzie poprzez ogromne, niebywałe cierpienia!

Lepiej zrobić to szybko. Dlatego, że kiedy nadchodzi okres cierpień, to nie jesteś w stanie ich zatrzymać. One przychodzą na wiele lat i obejmują takie zniszczenia, takie kataklizmy, także naturalne, ludzkie, ze wszystkimi pandemiami i tak dalej, że to jest straszne…

Pytanie: Załóżmy, że usłyszałem Pana i nawet usłyszałem zagrożenie, że cierpienia mogą być wielkie. Jakie powinny być moje działania?

Odpowiedź: Opowiedzieć wszystkim, jak możemy się od nich zbawić, jak im zapobiec. A zrobić to można tylko poprzez dobre połączenie między nami.

W taki sposób, gdy ludzie zbiorą się razem, stłoczą, jak małe zwierzęta, gdy nadchodzi wielkie cierpienie – teraz i my musimy to zrobić.

Pytanie: To znaczy ciepłe, pozytywne myśli, życzliwe wzajemne zbliżenie, połączenie i jedność – czy to jest to, co powinno być?

Odpowiedź: Tak. Jeśli nie z dobrego powodu, to ze złego, ale musimy to zrobić.

Pytanie: Następnym świętem jest Jom Kippur (Dzień Pokuty). Co to znaczy dla świata?

Odpowiedź: Dla świata Dzień Pokuty jest przejawem wielkiego zła, przed którym czujemy się całkowicie bezsilni. Nie możemy nic innego zrobić, jak tylko prosić, aby Wyższa Siła nas oświeciła, pomogła nam poradzić sobie z naszym wewnętrznym egoizmem.

Ponieważ nie ma nic zewnętrznego. Wszystko, co jest na świecie, jest tylko oddźwiękiem tego, co dzieje się wewnątrz nas.

Pytanie: Czy to oznacza, że ujawniam już w sobie zło? Odkrywam, że to najgorsza rzecz, jaka tylko może być? I o co proszę?

Odpowiedź: Wyrzekam się go, nie chcę go używać. Takie jest właśnie znaczenie Dnia Pokuty (Jom Kippur). Oznacza to, że nie wykorzystuję żadnego z moich egoistycznych pragnień. Żadnego! I robię ograniczenie na nie.

I dlatego zewnętrznie jest to zdefiniowane, jako pięć zakazów.

Pytanie: Jeśli udało mi się to zrobić, to co powinienem osiągnąć?

Odpowiedź: To, że przestaniesz pracować ze swoim egoizmem. I wtedy zaczniesz budować swój stosunek do świata tylko z punktu widzenia dobra, z połączenia. Symbolem tego jest budowanie szałasów.

Pytanie: W ten sposób doszliśmy do trzeciego, jesiennego święta – Sukkot. Co to jest budowanie namiotu, który nazywa się „sukka”?

Odpowiedź: Nazywa się to „sukkat szalom” – „szałas pokoju”. Uosabia ekran, czyli anty-egoistyczną siłę, która pokrywa nas wszystkich, całą ludzkość. Właśnie to musimy zbudować.

Możemy ukryć się pod tą siłą. Możemy się zebrać i pragniemy istnieć w ten sposób.

Na tym kończy się wszystko, co musimy zrobić w nowym roku. Jeśli przejdziemy przez te stany, to będziemy gotowi na nowy rozwój. To jest właśnie nowy rok.

Jest to rozwój w kierunku całkowitego zjednoczenia ludzkości pod taką osłoną świata.

Pytanie: A jeśli tak się stanie, to nie będziemy bać się wirusa i wszystkiego innego?

Odpowiedź: Pozbędziemy się wirusa, jak tylko zechcemy iść w tym kierunku.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 14.09.2020


Moje myśli na Twitterze, 04.10.20

Były Główny Doradca Rządu ds. Medycyny w Anglii, Sally Davies: od teraz przynajmniej raz na pięć lat będziemy musieli stawić czoła pandemii lub sytuacjom wymagającym natychmiastowej interwencji medycznej.

Mój komentarz: Tylko połączenie między ludźmi stworzy barierę przed pandemiami!

Nie mogę niczego ocalić ani zachować, ponieważ moje naczynie duchowe to tylko punkt, piksel. Muszę być podłączony do innych pikseli w dziesiątce. W przeciwnym razie natychmiast stracę to, co osiągnąłem. Duchowość można zachować nie wewnątrz nas, ale tylko w połączeniu między nami.

Kiedy jesteśmy zjednoczeni, nie bójcie się utraty tego, co osiągnęliśmy. Gdy troszczymy się o naszą jedność, nawet utrata czegoś jest tylko po to, aby otrzymać coś nowego, ważniejszego niż to poprzednie. Musimy zapomnieć o wcześniejszych osiągnięciach, aby iść dalej. Za każdym razem wszystko będzie dla was jak nowe.

Życzę wszystkim udanego święta Sukkot. Niech będzie jasne, słodkie, udane i ciepłe. Obyśmy siedzieli wszyscy razem w jednym wielkim tabernakulum – cała ludzkość.

@Michael_Laitman


Życzymy Stwórcy dobrego roku!

каббалист Михаэль Лайтман Przede wszystkim muszę zrobić „Delete” na wszystkie swoje pretensje wobec moich przyjaciół, ponieważ to nie oni źle postępowali w stosunku do mnie, a Stwórca. W miejscu przyjaciół muszę widzieć Stwórcę, który ukrywa się za nimi i specjalnie ze mnie szydzi. 

Stwórca stoi za każdym przyjacielem i namawia go, by zrobił coś, co ja potępiam. Dlatego ścieram wszystkie moje pretensje wobec przyjaciół i widzę tylko Stwórcę, który popchnął ich do tych działań.

I dlatego proszę przyjaciół o przebaczenie za to, że myślałem, że są źli. Ale to wcale nie oni, a Stwórca budził w nich zły początek i robił wszystko.

Ale do Stwórcy też nie mam żadnych pretensji, ponieważ „nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i czyniącego dobro”. A jeśli czuję się źle, to świadczy o tym, że w sobie zmieniam całe Jego dobro w zło.

Teraz też znajduję się w świecie Nieskończoności, w rajskim Ogrodzie Eden – i wy również! Dlaczego więc zamiast Raju odczuwamy Piekło? Dlatego, że postrzegamy ten Raj w swoich zepsutych kelim. A jak mogę je naprawić? Stwórca dał mi możliwość sprawdzenia siebie w stosunku do przyjaciół, jeśli ich kocham, to znaczy, że naprawiłem swój stosunek do bliźniego.

Prosimy Stwórcę, aby pomógł nam osiągnąć dobre zjednoczenie między nami, aby sprawić Mu zadowolenie. Chcemy życzyć Jemu dobrego roku! Dobry rok oznacza, że dokonaliśmy dobrej zmiany, to znaczy przygotowaliśmy miejsce dla odkrycia Stwórcy, aby pokazać naszą miłość i jedność. I dlatego życzymy Stwórcy: „Dobrego roku!”

Spróbujcie życzyć Stwórcy udanego roku dzięki swojemu połączeniu. I wtedy On odkryje się w Rosz ha-Szana, jako król, który to wszystko uczynił. Jesteśmy Jego stworzeniami, a On nas jednoczy i cieszy się z nas. 

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.09.2020