Artykuły z kategorii Praca duchowa

Natura daje nam szansę na wzniesienie

каббалист Михаэль Лайтман Człowiek na duchowej drodze przechodzi wielkie upadki. Jeśli nie czuje połączenia z grupą, to może zostawić tę drogę. Rości wielkie pretensje do nauczyciela, do przyjaciół, do całego świata i do Stwórcy, uważa, że tylko on jeden ma rację. A w rzeczywistości to egoizm spada na niego. Mógłby otrzymać siłę od grupy do przezwyciężenia, ale nie chce, ponieważ czuje się mądrzejszy i silniejszy od innych. Duma ugina go do takiego stopnia, że okazuje się pogrzebany pod grubością swojego egoizmu i umiera w duchowości.

Zdarza się to z wieloma ludźmi, i w końcu odchodzą. Być może sami nie zdają sobie sprawy z tego, co się z nimi stało, a wręcz przeciwnie, uważają że mają racje, myślą, że na koniec otworzyły się im oczy. Żałują, że weszli w społeczeństwo, zajmujące się takimi nierealistycznymi rzeczami. W odróżnieniu od tego, we wszystkich religiach i wierzeniach uczniowie ubóstwiają nauczyciela i samą drogę. Ponieważ tam nie ma lewej linii, nie jest dopuszczalna krytyka, nie ma wzrostu egoizmu na każdym kroku. Podczas gdy w nauce Kabały postępujemy na dwóch nogach, w dwóch liniach, jak powiedziano: „I będziecie jak Bogowie, którzy poznali dobro i zło”.

Dlatego tylko w Kabale zdarza się, że uczeń nie zgadza się z nauczycielem albo nawet nienawidzi go i odrzuca Stwórcę. Uczą nas wznosić się w górę na podobieństwo z wyższą siłą, którą musimy poznać i zrozumieć. To nie jest dla każdego z nas.  Zdarza się, że jakiś wiatr zanosi człowieka do kabalistycznej grupy, a on jest zupełnie nie gotowy do takiej pracy. Interesuje go na razie tylko mistycyzm, a nie nauka Kabały, która prowadzi do realnego zrozumienia i poznania wyższej siły. Albo chce, aby nauczono go wykonywać jakieś materialne czynności, modlić się, i ograniczyć się do tego.

Wśród nas są tacy „przypadkowi” ludzie, dlatego że nauka jest odkryta dla wszystkich. Dlatego po pewnym czasie człowiek odkrywa, że ​​to mu nie odpowiada: on nie pasuje do nas, a my nie odpowiadamy jemu. Taki człowiek odchodzi. To nie zależy od intelektu, może być bardzo mądry. Tutaj wszystko zależy od gotowości serca, dojrzałości duszy. Jeśli człowiek jest gotowy stanąć na przeciw swojego egoizmu i wznieść się ponad dwie siły natury: otrzymywania i obdarzania, aby zjednoczyć razem dobro i zło w jednym źródle, w Stwórcy, wtedy może robić postępy w Kabale.

Ale jeśli człowiek nie jest w stanie, jeśli brakuje mu cierpliwości, rozumu i serca po to, żeby związać razem dobro i zło z jedną siłą, to odchodzi i zaczyna przeklinać nauczyciela i Kabałę. Nie jest to prosta droga, ale wymagająca ciągłego samo anulowania, jak egoista może lubić swoje ja i jednocześnie zgadzać się? Dlatego do niedawna kabaliści skrywali tę metodę, która nie podchodziła szerokim masom. We współczesnym czasie zaczęło się szerokie rozpowszechnianie Kabały, wielu zaczyna potem rezygnuje. Ci którzy pozostają na razie, to ci ludzie, którzy są gotowi wysłuchać prawdy, co najważniejsze, realizować ją na sobie.

Jeśli człowiek odchodzi, to życzymy mu powodzenia w zwykłym życiu, a sami kontynuujemy drogę. Nasz świat dzień po dniu pokazuje nam, że nie ma w nim specjalnie czego szukać. Co zyskuje człowiek, porzucający duchową drogę? Jest mało prawdopodobne, aby w świecie materialnym czekały na niego bogactwo, sława, władza i szczególne zadowolenie. Po prostu nie chce podejmować wysiłków w tym, co wskazuje mu natura, to jest nauka Kabały.

Natura chciała mu odkryć szanse i możliwości rzeczywistego, właściwego spojrzenia na naturę, aby mógł wziąć dwie siły natury, plus i minus, połączyć je w środkowej linii zgodnie z metodą Kabały. Człowiek powinien był dokonać tej naprawy w sobie, przestroić siebie od wewnątrz zgodnie z całą naturą, w trzech liniach: prawej, lewej, środkowej, to jest siły otrzymywania, siły obdarzania i ich prawidłowego połączenia. Wtedy zobaczyłby, zrozumiał, poczuł cały wszechświat ponad czasem i przestrzenią, ponad wszystkimi ograniczeniami jednowymiarowej egoistycznej percepcji.

Czysto altruistyczna percepcja jest również ograniczona, ponieważ nie jest dostępna dla żadnego wymiaru: wszystko jest odkryte, wszystko jest w obdarzaniu. Tutaj konieczne jest połączenie dwóch linii. Tylko z pomocą ich obu człowiek mocno stoi na drodze, pośrodku między dwoma liniami, może oddawać i zmierzyć miarę swego obdarzania. W taki sposób wznosi się po stopniach, coraz bardziej poznając Stwórcę.

Z lekcji według artykułu „Szamati” nr 10, 30.09.2021


Czy światu łatwiej jest się zmienić czy zginąć?

каббалист Михаэль Лайтман Każde działanie duchowe rozpoczyna się od działania przeciwnego jako „przewaga światła, która objawia się z ciemności”. W przeciwnym razie nie jesteśmy w stanie poczuć, ponieważ wszystko jest postrzegane tylko na kontraście. Dlatego ciemność poprzedza światło, a dezorientacja i niezrozumienie poprzedza jasność i uświadomienie. Tak dzieje się ze wszystkim.

Spójrzcie na nasze życie: ile czasu ludzkość będzie jeszcze cierpiała, aby uświadomić sobie zło egoizmu i ostatecznie zdecyduje, że należy się od niego uwolnić, ponieważ jest to źródło wszystkich naszych problemów. Chociaż nie wiemy, jak to zrobić, to najwyraźniej będziemy musieli zwrócić się do Stwórcy razem z całą ludzkością.

Powiedziano, że „przewaga ziemi (pragnienia) jest we wszystkim”. Przede wszystkim w pragnieniu musi odkryć się ciemność i tylko z ciemności osiągniemy światło. Dokładnie to dzieje się teraz w naszym życiu. Cała ewolucja ludzkości była spowodowana wzrostem egoizmu. W obecnym czasie doszliśmy do tak zwanego „ostatniego pokolenia”, pokolenia Mesjasza, które powinno przebudzić wyższą siłę, która wyciągnie (heb. moszech) nas z naszego egoistycznego pragnienia.

Rozumiemy, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić, ponieważ egoizm jest całą naszą naturą, całym naszym życiem. Nie umiemy myśleć inaczej, tylko odkrywamy nasze zło, ale nie jesteśmy nawet w stanie wyobrazić sobie, jak można zbawić się od niego.

Dlatego dzisiejszy stan jest niezwykle ważny, wyjątkowy, jakiego nie było w całej historii ludzkości. Stopniowo dociera do nas, że nie możemy już istnieć tak, jak przed tysiącami lat. Cały nasz rozwój doprowadził jedynie do uświadomienia sobie tego, że nie możemy dłużej pozostawać w egoistycznej naturze i konieczne jest, aby podnieść się nad nią.

Ale dokąd się podnieść i jak to zrobić? Kabaliści radzą nam: wiarą ponad wiedzę. Ale co to jest i jak osiągnąć taki stan, kiedy obdarzanie stanie się wyższe i ważniejsze niż otrzymywanie? Człowiek nie jest do tego zdolny. W takim momencie uświadamiamy sobie swoją całkowitą bezradność i rozumiemy, że nie możemy na nikim polegać, nie mamy nadziei, jak tylko na naszym Stwórcy.

Ludzkość zaczyna ujawniać, że egoizm jest siłą daną z góry, że istnieje wyższa siła, przeciwieństwo egoizmu, którą musimy poprosić o pomoc, aby obróciła siłę zła w siłę dobra, w anty egoizm. Dopiero wtedy będziemy żyć dobrze i szczęśliwie w nowym świecie.

Na razie jest to dla nas niezwykle trudne. Łatwiej jest nam uwierzyć, że świat w ogóle przestanie istnieć, niż wyobrazić sobie, że możemy żyć zgodnie z prawami altruistycznej natury. Jak to możliwe, aby między wszystkimi ludźmi, w dowolnym miejscu i dowolnym stanie, liczyć się tylko z tym, ile mogę oddać bliźniemu, a nie jaką korzyść z niego będę miał?

Altruizm – to inna natura. Jeśli obłóczy się w nas, to będziemy zachowywać się inaczej, a jeśli nie zrobi tego – nie zmienimy się. Dlatego jedynym naszym wyjściem jest zrozumienie, że nie możemy już dalej być w egoistycznej naturze, że musimy przejść do nowego, odwrotnego podejścia do życia. Wszystko, co się wokół dzieje, prowadzi nas do tego. Więc jak najszybciej musimy uświadomić sobie, że nie ma innego wyboru, że wszystko zależy tylko od naszej modlitwy.

Rzeczywiście, łatwiej jest człowiekowi wyobrazić sobie zniszczenie i zagładę świata niż życie zgodnie z prawami obdarzania. Cały nasz świat zbudowany jest na sile egoizmu, dlatego jego zniszczenie nastąpi przez tę samą egoistyczną siłę. Tutaj nie będzie niczego nowego. Doświadczyliśmy już w tym świecie strasznych wojen, katastrof i problemów.

Gdzieś na świecie ciągle mają miejsce jakieś nieszczęścia i wszyscy rozumieją, że świat może się zawalić. Ale przy tym pozostanie ta sama siła egoizmu, która właśnie doprowadziła świat do zguby.

Znacznie trudniej jest zmienić program, według którego funkcjonuje świat, charakter związku między nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą i ludźmi, tak aby wszystko działało w odwrotnej formie, w obdarzaniu bliźniego. Każdy powinien zapoczątkować liczenie się z innymi i zatroszczyć się o ich dobro. Obecnie po prostu nie mieści się to w naszych głowach, nie możemy sobie tego wyobrazić.

Bo musielibyśmy w tym celu poczuć pragnienie innych i starać się je napełnić. W taki sposób powinien działać każdy z nas przez cały czas. Dlatego musi być zainstalowany inny program do tego ogromnego komputera, do świata nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego i ludzkiego. Nie jesteśmy w stanie sobie tego wyobrazić. Żadne próby socjalistów i utopistów, aby stworzyć taki świat, nie przyniosły sukcesu. Takiego przewrotu może dokonać tylko Stwórca, który da nam inną, nową naturę. Powinniśmy starać się poprosić Go o to tak szybko, jak tylko to możliwe.

W przeciwnym wypadku cierpienia, które teraz ujawniają się coraz bardziej, popychając nas coraz bardziej do naprawy świata, zobowiążą nas do tego. Ale to bardzo trudna, długa i bolesna droga, pełna cierpienia. Tak się właśnie nazywa – „droga cierpienia”.

Więc lepiej pójdźmy drogą światła. Dlatego musimy przyciągnąć z góry wyższą siłę, aby obłóczyła się w nas. Musimy żądać, prosić Stwórcę, aby dał nam siłę obdarzania. W przeciwnym razie nie odniesiemy sukcesu. Będziemy się starać dojść do naprawy sami, aż w końcu wpadniemy w desperację z powodu tej pracy. Właśnie wtedy nasze wołanie dotrze do Stwórcy i On da nam swoją altruistyczną siłę. To się nazywa wyjściem z Egiptu, z naszego egoizmu.

Ale jeśli nie poprosimy, nie zobowiążemy Stwórcy, aby nam pomógł, nie zmienimy niczego i każdego dnia będziemy coraz bardziej cierpieć z powodu naszego egoizmu. Nie należy mieć nadziei, że koronawirus wkrótce zniknie. Nie opuści nas, a na dodatek pojawią się jeszcze poważniejsze problemy. Pieniądze, zasoby, produkty wkrótce się skończą – ludzkość będzie strasznie cierpieć. A poza tym nadciągają huragany, chmury szarańczy, powodzie i susze.

Wszystko dlatego, abyśmy zrozumieli, że tylko za pomocą prośby do Stwórcy możemy mieć nadzieję zbawienia się od wszystkich problemów i nieszczęść. A gdy już zaczniemy zwracać się do Niego, zrozumiemy, że nie jest najważniejsze pozbycie się problemów i nieszczęść. One przyszły dlatego, aby przekonać nas, byśmy się zwrócili do Stwórcy. Dlatego szkoda prosić Go o korzyści materialne, lepiej poprosić Go, aby zbliżył nas do Siebie, gdyż tam znajduje się całe szczęście.

Z lekcji według artykułu „Szamati” nr 34, 01.07.2020


Zawsze dostajemy to, czego potrzebujemy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 7

Pytanie: Co można zrobić ze światłem, które do nas przyciągamy?

Odpowiedź: Światło naprawy jest tym, o co prosisz. Jak tylko do ciebie przychodzi, natychmiast zaczynasz rozumieć, co z nim zrobić. Ponieważ wzniosłeś prośbę, aby ta siła przyszła do ciebie, to zrozumienie, to światło.

Tak działaj. Zgodnie z tym, o co prosiłeś, dostajesz.

W zasadzie zawsze dostajemy to, czego potrzebujemy. Być może nie rozumiemy naszych własnych próśb, ale w każdej chwili otrzymujemy to, czego potrzebujemy. Przy czym tylko od Stwórcy, nie ma nikogo oprócz Niego. Musimy tylko pomyśleć o tym, jak prawidłowo to wykorzystać.

Z lekcji nr 7 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Jak zasłużyć na odpowiedź od Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 7

Pytanie: Z jednej strony musimy podnieść modlitwę wielu, która nie powinna być sumą, ale integralną częścią. Z drugiej strony każdy z nas powinien być w stałym dialogu ze Stwórcą. Jak te dwie rzeczy są powiązane?

Odpowiedź: Musimy zjednoczyć wszystkie nasze prośby i wysiłki tak, abyśmy mogli zbiorowo przekazać je Stwórcy. Możemy mieć wtedy nadzieję na to, że On zareaguje. Jeśli osiągniemy to, co nazywa się „jeden człowiek o jednym sercu”, jeśli zbierzemy się w taką strukturę, wtedy zasłużymy na Jego odpowiedź.

Tylko w wielkim pragnieniu, dążeniu, tęsknocie, gdy skierujemy się ku Stwórcy, możemy osiągnąć jakąś odpowiedź, reakcję. Musimy jednak sformułować nasze pragnienie tak, aby było najbardziej wewnętrzne, serdeczne, duchowe, wtedy otrzymamy odpowiedź. Stwórca wymaga od nas, abyśmy byli maksymalnie czystymi z Nim. Maksymalna czystość!

Z lekcji nr 7 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 09.01.2022, cz. 2

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Pytanie: Jak możemy już teraz wyrazić poręczenie za siebie nawzajem?

Odpowiedź: Swoimi myślami, uczuciami, serdecznymi porywami.

Pytanie: Jeśli nie przychodzę na spotkania dziesiątek z powodu wielu okoliczności, ale myślę o przyjaciołach, czy jestem z nimi w poręczeniu?

Odpowiedź: Myślę że nie. Nie znam wszystkich twoich problemów, ale to bardzo trudna sprawa. Opuszczać spotkania z przyjaciółmi to skrajny przypadek.

Pytanie: Co zrobić, jeśli czuje się poręczenie tylko z jednym człowiekiem w dziesiątce a nie ma na razie żadnej możliwości, aby to było z całą dziesiątką?

Odpowiedź: Myślę, że powinieneś jednak postarać się, aby połączenie w dziesiątce było wspólne i jak najbardziej serdeczne. To jest obowiązek całej dziesiątki. Nie patrzcie jeden na drugiego jak dawniej, musicie rozpocząć nowe życie, nowe połączenie.

Pytanie: Czy jest sposób na to, żeby dowiedzieć się, czy prawidłowo anuluje się przed przyjaciółmi?

Odpowiedź: Jeśli anulujesz się poprawnie przed przyjaciółmi, to poczujesz ich wpływ na siebie. Poczujesz, że przyjaciele znajdują się w tobie. Do tego powinniśmy dążyć.

Pytanie: Jeśli nie powinno prosić się za siebie, to jak odnosić się do prośby o podciągnięcie siebie do zaawansowanych w nauce przyjaciół?

Odpowiedź: Poprzez nich. Jeśli prosisz za nich, tylko w taki sposób podciągasz się do nich. A jeśli prosisz za siebie, to opuszczasz siebie. To są odwrotne prawa duchowych i ziemskich stanów.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 09.01.2022, cz. 1

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Pytanie: Czy możemy zmienić formę poręczenia, aby lepiej poczuć dziesiątkę?

Odpowiedź: Zmierzaj do przodu, a będziesz coraz bardziej czuł dziesiątkę. Rozwijaj się, w dziesiątce wszystko poczujecie.

Pytanie: Czy pojęcie poręczenia ma takie kategorie jak jakość i ilość? Czym różni się jakościowe poręczenie od ilościowego?

Odpowiedź: To wszystko musisz zobaczyć na sobie.

Pytanie: W czym wyraża się pełne poręczenie?

Odpowiedź: W całkowitej naprawie, kiedy wszystko, co mam, przekazuję tylko na obdarzanie dla ludzi, dla społeczeństwa.

Pytanie: Jak mimo wszelkich przeszkód mogę związać się więzami bezwarunkowego poręczenia?

Odpowiedź: To po prostu wysiłek. Nie mogę tu nic powiedzieć. Musimy pracować w tym kierunku.

Pytanie: Jaki jest właściwy sposób modlitwy za przyjaciół? Czy zaszkodzi przyjacielowi, gdy poprosimy o rozwiązanie problemów materialnego świata?

Odpowiedź: Nie. Materialne problemy przyjaciela są moimi problemami duchowymi.

Pytanie: Jeśli ktoś w dziesiątce nie jest w poręczeniu, i większość przyjaciół postrzega to w taki sam sposób, czy jest to konsekwencja naszego egoistycznego postrzegania, czy tak jest rzeczywiście?

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Musimy tylko dalej kontynuować działanie cierpliwie, czekać, aż nasze działania wpłyną na tego przyjaciela.

Pytanie: Zawsze wydaje mi się, że mogę zrobić więcej dla grupy. Ale jak tylko to robię, zaczyna sypać mi się materialne. Jak żyć? Jak zwiększyć wysiłki w poręczeniu?

Odpowiedź: Należy starać się, żeby materialne i duchowe, nie stykały się szczególnie ze sobą nawzajem. Wtedy odniesiesz sukces.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 08.01.2022, cz. 2

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Pytanie: Czy powinniśmy próbować zwiększać znaczenie środowiska i anulować siebie również przed przyjaciółmi spoza grupy? Jaka powinna być lista priorytetów w pracy z samo anulowaniem?

Odpowiedź: Nie może być żadnego samo anulowania poza grupą. Tylko przed przyjaciółmi i tylko w grupie. Tylko w imię zjednoczenia.

Pytanie: Jeśli proszę Stwórcę, żeby dał siłę przyjaciołom, aby poczuć Go w dziesiątce, poczuć Jego wielkość, czy będzie to również anulowanie przed przyjaciółmi?

Odpowiedź: Oczywiście. Mimo wszystko prosisz nie za siebie, a za przyjaciół.

Pytanie: Czy samo anulowanie powinno być ciągłym stanem? Czy jest to jedna chwila, a potem znika?

Odpowiedź: Powinno pojawiać się i znikać. Tak nieustannie na coraz większych i wyższych stopniach.

Pytanie: Jak można podnieść między sobą wielkość Stwórcy, jeśli Go nie czujemy, nie odczuwamy?

Odpowiedź: Przedstawiamy Go sobie. „Nie czujemy, nie odczuwamy…” Zacznij czuć i odczuwać swój stosunek do drugiego człowieka jak do Stwórcy. Wtedy Stwórca pojawi się w tobie i zaczniesz Go odczuwać.

Pytanie: Jakie konieczne właściwości powinniśmy zbudować w żeńskiej dziesiątce, aby przyjść do Stwórcy?

Odpowiedź: Bardzo prostą właściwość – obdarzanie i miłość.

Pytanie: Jak prawidłowo przejawić inicjatywę w połączeniu w grupie?

Odpowiedź: Pokaż swoim przyjaciołom, że ich kochasz, szanujesz, cały czas życzysz sobie aby mieli pomyślność, odnosili sukcesy, byli wielkimi.

Pytanie: Ważność Stwórcy i wielkość Stwórcy to sekwencyjne stany czy jedno i to samo?

Odpowiedź: Wielkość Stwórcy bardziej odnosi się do odczuć w rozumie, a ważność Stwórcy jest bardziej odczuwalna w uczuciach.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08,01.2022


Ukryte siły duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabała naucza, że istnieje tylko jedna pozytywna siła natury, a wszystkie negatywne siły człowiek przebudza sam. Okazuje się, że wszelkiego rodzaju negatywne zjawiska są wyłącznie siłami mojej duszy, pochodzą jakby stamtąd. Co to znaczy?

Odpowiedź: Człowiek posiada siły duszy, które ukryte są przed nim, ale może je rozwinąć w takim stopniu, w jakim będzie starał się zbliżyć do innych i czynić im dobro.

Dusza ludzka to pragnienie otrzymywania przyjemności. Jeśli człowiek naprawia to pragnienie, to znaczy zamiast tego, żeby rozkoszować się, sprawia przyjemność innym, zaczyna w takim stopniu odczuwać wyższy świat, wyższy stan. Do tego musimy dojść.

Nie potrzebujemy niczego więcej, tylko dążyć do uzyskania wyższych stanów: dobrych relacji z innymi, dobrego wpływu na wszystkich. Wtedy w zjednoczeniu miedzy sobą poczujemy Stwórcę – wyższą siłę natury. Z jej pomocą możemy zrobić wszystko.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 01.02.2022


Trampolina do bezinteresownego obdarzania

каббалист Михаэль Лайтман Najważniejsze – to poczuć konieczność pomocy Stwórcy. Rodzimy się całkowicie oderwani od wyższej siły, jak zwierzęta i nie czujemy żadnej potrzeby pomocy Stwórcy. Stwórca nie włącza się ani w jedno z naszych egoistycznych pragnień. W całym naszym istnieniu na tym świecie nie dostrzegamy żadnej potrzeby Stwórcy.

Staramy się zbudować cały świat tylko siłą swojego egoizmu, wszystkie systemy: rodzinne, społeczne, otaczające nas środowisko, podporządkowanie sobie natury, aby poczuć siebie komfortowo, dobrze, stawiamy wszystko tylko na służbę dla siebie.

Tak rozwijamy się – egoizm popycha nas w całkowicie przeciwnym kierunku od Stwórcy. Jeśli potrzebujemy Stwórcy, to tylko, po to aby go wykorzystać. Człowiek zawsze starał się pozyskać wsparcie sił natury: słońca, księżyca. Jeśli jest jeszcze większa siła, to dobrze byłoby również ją podporządkować sobie, dla własnej korzyści.

Ale kiedy mówimy o potrzebie pomocy Stwórcy, myślimy coś zupełnie innego: nie to, żeby Stwórca przyszedł i zapewnił nam przyjemne egoistyczne napełnienie, odczucia, komfortowe życie, troszczą się o to wszystkie religie i tysiące różnych wierzeń.

Wszystkie „duchowe” praktyki, które dają człowiekowi uczucie, że oddziela się od troski o siebie samego, również mają na celu, by lepiej i korzystniej czuć się, uwalniając od ciężaru egoistycznych doświadczeń. Jest to tylko bardziej chytry sposób egoistycznego wykorzystania wszystkich sił natury, włączając w to również wyższą siłę.

Nauka Kabały jest wyjątkowa, wymaga od człowieka szczególnej miary cierpliwości i oczekiwania pomocy Stwórcy. Należy być cierpliwym i postrzegać pracę Stwórcy nad tobą, uważnie słuchać swojego wewnętrznego głosu. Stopniowo człowiek zacznie ujawniać, że cały czas myśli tylko o sobie: o tym, że brakuje mu napełnienia, zrozumienia, sukcesu. Gdzie jest ten obiecany Stwórca, który powinien mnie napełnić?

Są to naturalne wymagania, które pojawiają się w każdym z nas. Wszystkie te etapy musimy przejść na drodze do prawdziwej naprawy. Stwórca sam budzi w nas te pytania i pretensje, dopóki człowiek nie przestanie myśleć o sobie. Człowiek zniechęca się gdy nie może realizować swoich egoistycznych planów, ale zaczyna mieć nadzieję, że otrzyma napełnienie, jeśli skieruje swoje myśli w przeciwnym kierunku, tylko w jednym kierunku – na Stwórcę.

To na razie jest egoistyczna intencja, człowiek zaczyna ujawniać już, że napełnienie może przyjść tylko gdy troszczy się o bliźniego, o przyjaciół. Jest to obdarzanie ze względu na otrzymywanie, ale jednak duży postęp w kierunku duchowości. Zniechęcony, aby napełnić siebie własną wiedzą, osiągnięciami, wrażeniami, myślami moje „Ja-Ja-Ja”, zaczyna czuć, że istnieje inna możliwość, aby się napełnić, gdy zacznie myśleć o przyjaciołach lub o Stwórcy.

Jeśli w otrzymywaniu nie ma napełnienia, to może będzie w obdarzaniu, w trosce o bliźnich? Jest to egoistyczne obdarzanie, ale jednak, ja już w połowie wychodzę z samego siebie i zaczynam włączać się w innych. Ponieważ myślę o tym, co jest im potrzebne, żeby dać przyjaciołom i tym napełnić siebie.

Rodzi się nowe odniesienie, nowa praca: każdy troszczy się o innych, widzi, że jest to jedyny sposób, aby napełnić siebie. Podświadomie, wciąż jeszcze myślimy o sobie, ale rozumiemy też, że bez przyjaciół nie będziemy mieli napełnienia. Nie próbujemy już wykorzystywać innych bezpośrednio dla własnej korzyści, a używamy ich pośrednio, starając się zrobić dla nich dobrze, dlatego że obdarzanie przynosi nam napełnienie.

Widzimy, że jest to nasza jedyna szansa na sukces. Jeśli zamiast otrzymywać dla siebie, będę cały czas oddawać i troszczyć się o innych, to napełnię się tą troską. To nazywa się obdarzaniem ze względu na otrzymywanie.

W myślach o Stwórcy jest moje zbawienie od własnych problemów: odłączają mnie od ciągłego niepokoju o samego sobie, wewnętrznej pustki, bezsilności, wątpliwości. W taki sposób zaczynamy odczuwać możliwość wzniesienia się wiarą ponad wiedzę i dochodzimy do obdarzania. Nawet jeśli na razie oddaję ze względu na siebie, ale jest to już trampolina do czystego obdarzania.

Wielu ludziom brakuje cierpliwości, by doczekać się, aż Stwórca zajmie się nimi i doprowadzi do obdarzania ze względu na otrzymanie napełnienia. Należy zrozumieć, że obdarzanie odróżnia się od egoistycznego obdarzania na tym świecie, które nie może nazywać się obdarzaniem, dlatego że pochodzi z pragnienia, aby więcej otrzymać tylko okrężną drogą.

Przechodzimy tutaj do obdarzania ze względu na otrzymywanie po wielkim rozczarowaniu, upewniając się w niemożliwości, aby napełnić się otrzymywaniem. Dlatego chcemy uwolnić się od tych pragnień, aby zakończyć z takim podejściem do życia.

Z lekcji na temat przygotowania do kongresu, 25.04.2018


Stwórca – to nie osobowość

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Chociaż już Pan mówił, że Bóg jako osobowość nie istnieje, to kontynuuje Pan by zwracać się do Niego, jak do fizycznej osoby, która myśli, pragnie, doświadcza, cieszy się, smuci się itd. Jak postrzegać Pana wypowiedzi? Czy istnieje jakaś osobowość? Czy Bóg – to jakaś siła? Siły nie dysponują emocjonalnymi komponentami, co oznacza, że nie można używać do opisania jakichkolwiek ich przejawów.

Odpowiedź: Kiedyś miałem stary samochód, który sprawiał mi wiele kłopotów. Starałem się go naprawiać sam, nie raz odwoziłem go do remontu. Wspólnie z mechanikiem, który naprawiał samochód, besztaliśmy go różnymi słowami, odnosząc się do niego jak do żywej istoty.

Tak jest, kiedy zwracamy się do czegoś, zawsze nakładamy na tę rzecz, na tę siłę, na to zjawisko swoje właściwości, swoje uczucia, których oczywiście w tym obiekcie albo właściwości po prostu nie ma. Tak samo w odniesieniu do Stwórcy.

W tej mierze w której mogę stworzyć w sobie właściwość obdarzania, miłości, połączenia, nazywam taką właściwość Stwórcą, nie więcej. A w rzeczywistości poza tą właściwością, którą stworzyłem, Stwórca nie istnieje. Musimy sobie prawidłowo uświadomić i zrozumieć, że właśnie dlatego Stwórca nazywa się „Bore” – „Bo-re”: „bo” – „przyjdź“, „re” – „ujrzyj”.

Musisz przyjść i ujrzeć, to znaczy osiągnąć taki stan, aby odkryć tę właściwość. Nazywamy tę właściwość „Elokim”. Składa się ona z dwóch części duszy. Jedna część nazywa się AHAP, druga – Galgalta we- Ejnaim.

Jeśli chodzi o duszę, co ma z tym wspólnego Stwórca? Dusza przecież odnosi się do człowieka? Ogólnie nie mówimy o tym, co istnieje poza człowiekiem. Mówimy o poznaniu wewnątrz człowieka, kiedy człowiek osiąga właściwość obdarzania, właściwość miłości.

Jest to właściwość nad egoistyczna, nie jest bardzo prosto stworzyć ją w sobie, rozwinąć. Kiedy ją zdobywamy, nazywamy ją „Stwórcą”. Możemy mówić o tym, że postrzegamy Stwórcę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.12.2018