Artykuły z kategorii Praca duchowa

Od wojny do wojny

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wszystkie pierwotne źródła kabalistyczne mówią o wewnętrznych wojnach, teraz widzimy manifestację tych wojen w naszym materialnym świecie. Okazuje się, że ten proces jest nieunikniony?

Odpowiedź: Ten proces jest nieunikniony i stale postępuje naprzód. Jego formuła jest bardzo prosta – odkrycie prawej linii, odkrycie lewej linii, pojawienie się między nimi środkowej linii i jej zniknięcie. Potem znowu jedna linia wzrasta nad drugą, plus nad minusem, minus nad plusem. Tak odbywa się rozwój przez cały czas.

Pytanie: Jeśli wszystko w naturze jest zdeterminowane, to okazuje się, że nie można zmienić biegu jej wydarzeń, wszystkie wojny muszą się przejawić? Trzecia i czwarta wojna światowa również, o których pisali prorocy?

Odpowiedź: Tak, jeśli tylko nie przyłożymy wysiłków, aby stale doprowadzać dwie przeciwstawne sobie siły do równowagi między sobą.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 01.03.2022


Przez pryzmat zbliżenia się do duchowości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że gdy człowiek wygrywa dużą sumę pieniędzy na loterii, to jest przekleństwo. Co Pan miał na myśli?

Odpowiedź: Że odciąga to człowieka od normalnej drogi, życiowej drogi, to nie jest prezent z góry, a przekleństwo. Dlatego Stwórca powiedział: „Oto daję ci nagrodę i przekleństwo, a ty wybierz dobrą drogę”.

Komentarz: Ale człowiek nie wybierał. On po prostu wypełnił kupon i wygrał.

Odpowiedź: No cóż trzeba to rozdać.

Komentarz: To nie jest łatwe. Trzeba wiedzieć, komu i jak rozdać.

Odpowiedź: Właściwie wolałbym nie brać niczego dla siebie. Ani mieszkania, ani samochodu, ani tego, co osiągnąłem w życiu, w świecie. Do egzystencji potrzebujemy tylko tego, co niezbędne. A więcej, może przerodzić się dla człowieka w odrzucenie od duchowości. Wszystko należy mierzyć przez pryzmat tego, co przybliża nas do duchowego rozwoju, albo czy nas oddala. Nie ma innego kryterium.

Jeśli człowiek znajduje się w duchowym poszukiwaniu, to sam określa, czy jest to dla niego błogosławieństwo, czy przekleństwo. To jest wtedy łatwe.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 08.02.2022


Dlaczego nie udaje się wziąć Stwórcy na litość

каббалист Михаэль Лайтман Im wyżej wznosimy się do celu stworzenia, tym większy i bardziej agresywny jest odkrywający się nam egoizm. Jak powiedziano: „Im wyżej jest człowiek, tym większy jest jego egoizm”. Naprawiamy to egoistyczne pragnienie i tak wznosimy się. Podnieść się można tylko, wspinając się na górę rozbitych pragnień, danych nam poprzez grzech Drzewa Poznania, to jest od rozbicia systemu Adama Riszona. Stwórca celowo rozbił ten system, aby dać nam materiał dla pracy i naprawy.

Jeśli upadek nie kończy się, a nasila, to znaczy, że go niewystarczająco naprawiłem. Należy jeszcze bardziej włączyć się w dziesiątkę, wraz z tym upadkiem postarać się o ogólną pomoc, zrobić z tego upadku wzniesienie.

Tak przebiega postęp: upadek a potem wzniesienie na tę samą wysokość, potem jeszcze bardziej głębszy upadek, jeszcze bardziej wyższe wzniesienie – dopóki nie przejdziemy najgłębszego upadku a za nim wzniesienia na maksymalną wysokość, w ostateczny naprawiony stan. Dlatego musimy coraz bardziej wzmacniać się w grupie, aby móc wznosić się po stopniach wspinaczki, wzniesienia i jak można to jak najmniej zatrzymywać się w upadkach. Jeśli zrobiłem wszystko co w mojej mocy, ale i tak nie mogłem wyjść z upadku, to znaczy, że Stwórca pokazuje mi, brak modlitwy.

Istnieją dwa warunki dla wzniesienia:

1. Połączenie z grupą
2. Pomoc z góry.

Żeby otrzymać pomoc z góry, należy z upadku wznieść w górę modlitwę, MAN, i otrzymać z góry pomoc, MAD. Wówczas będę miał siłę, by się podnieść. Wszystko to należy realizować w grupie. Jeśli człowiek nie jest w grupie i nie może wznieść MAN razem z przyjaciółmi, to nie otrzyma pomocy z góry MAD i nie będzie mógł podnieść się. Zwyczajnie opuszcza tę trajektorię i wraca do starego stanu. Nie podnosi się na wyższy stopień bez połączenia z grupą. Dlatego pozostaje w swoim egoizmie, wszystko waży wewnątrz siebie, przeklina nauczyciela, grupę i Stwórcę. A mógłby dokonać poprawnych obliczeń, aby zrozumieć, dlaczego to się dzieje, że należy pracować nad swoim egoizmem codziennie.

Dla wzniesienia potrzebna jest specjalna winda: połączenie z grupą i zwrócenie się do Stwórcy. Wchodzę do windy, to znaczy wchodzę w grupę i zwracam się do Stwórcy, On podnosi nie tylko mnie, ale wszystkich razem. Kabała wyjaśnia nam prawa natury. Bez względu na to, czy się z nimi zgadzamy, czy nie, nie można ich zmienić. Jeśli chcesz robić postępy, to studiuj je i wypełniaj. A jeśli nie studiujemy praw natury po to, by je wypełniać, to nic nam nie pomoże. Stwórca niczego w nich nie zmieni. Nie uda się wziąć Go na litość i uprosić, żeby zmienił prawa natury. Tego nigdy nie było i nie będzie. Ponieważ Stwórca – sam jest Naturą.

Z lekcji według artykułu nr 10 z Księgi „Szamati”, 30.09.2021


Jak ocenić siebie samego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Istnieje takie pojęcie jak „Dzień Sądu” (hebr. Jom Kipur). Co człowiek osądza w tym dniu?

Odpowiedź: Ten dzień obchodzony jest jako Dzień Sądu, czysto symbolicznie. W Jom Kipur człowiek musi sam rozpatrzyć swoje czyny i być w stanie ocenić je jako grzeszne. Daje się to jednostkom, nawet nie w każdym pokoleniu. A wszystko inne to tylko „przedstawienia teatralne” z wieku w wiek, rozgrywane wśród wierzących Żydów.

Pytanie: Pana nauczyciel Rabasz napisał, że słowo „modlitwa” („tfila”) pochodzi od czasownika „lehitpalel” – „sądzić siebie”. To z punktu widzenia Kabały, oznacza że modlitwa jest samosądem?

Odpowiedź: Tak. Człowiek osądza siebie i widzi, że jego czyny były do ​​pewnego stopnia absolutnie niezgodne z prawem, nieprawidłowe. Ale przejawia się to tylko do takiego stopnia, w jakim otrzymuje pewną cząstkę wyższego światła. Zgodnie z tym światłem, z jego właściwościami, człowiek może siebie ocenić.

Z pro  gramu telewizyjnego „Stany duchowe”, 11.01.2022


Nasz świat – punkt duchowego wznoszenia

каббалист Михаэль Лайтман Świat, w którym żyjemy, utworzony jest sekwencyjnym zejściem wyższego świata, który stopniowo skracając się, doszedł do ostatniego punktu, zwanego „naszym światem”. To jest najlepszy stan dla duchowego wznoszenia. Wznosząc się, nie zapominamy o tym stanie, a zaczynamy go pojmować w nowy sposób, odczuwać, akceptować, usprawiedliwiać. Widzimy, że to dzięki temu niskiemu, oddalonemu od doskonałości świata, możemy ocenić doskonałość, do której się wznosimy.

Ponadto rozwijamy się, odkrywamy coraz bardziej duchowy świat, zaczynamy rozumieć, że nasz stan był wymuszony, specjalnie dla nas stworzony, ale nie jako kara, ale jako absolutne przeciwieństwo doskonałości. Na końcu między dwoma światami możemy uświadomić sobie, na ile doskonały jest wyższy świat. Dlatego jeśli człowiek zaczyna prawidłowo odnosić się do naszego świata jak do punktu wzniesienia, to już go nie przeklina, wie, jak z niego korzystać, cenić go i szanować go. Ten świat jest dla nas rzeczywiście dobrym początkiem.

Pytanie: Czy dzieje się to tylko na poziomie świadomości, czy doznania?

Odpowiedź: To zależy od tego, jak to rozumiesz. Na przykład, jeśli zachoruję, to lekarz robi mi zastrzyk. Boli mnie to, jest dla mnie nieprzyjemne, ale postrzegam to z wdzięcznością i w dodatku płacę mu za usługę, ponieważ wiem, że przyniesie to dobry rezultat. Dlatego lekarz, jak pośrednik jest usprawiedliwiony, pożądany w moich oczach.

Oznacza to, że wystarczy po prostu otworzyć oczy, aby zobaczyć końcowy rezultat. To właśnie daje nam Kabała. Cały ten świat staje się potrzebny, pożądany, poprawny, wiesz jak go wykorzystać dla osiągnięcia doskonałości, począwszy od odwrotnego stanu.

Pytanie: Czy w związku z tym chcemy jakoś ulepszyć nasz świat?

Odpowiedź: Nie. Musimy tylko podnieść się. Nie zmieniać świata. Cały czas staramy się go ulepszyć, a on staje się coraz gorszy, tylko dlatego że musimy zmienić siebie, a nie świat.

Z programu telewizyjnego „Siła Księgi Zohar” №20


Jak rozszyfrować działania Stwórcy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stwórca/Natura lub wyższe pole komunikuje się z nami poprzez wszelkiego rodzaju materialne szaty, fizyczne i psychologiczne problemy. Jeśli chcę połączyć się z tą siłą, to powinienem zgodnie z prawem podobieństwa właściwości upodobnić się do niej. Nie ma innego sposobu, żeby rozszyfrować, czego ta siła ode mnie chce?

Odpowiedź: Ogólnie tak. Poznać to pole, jego wpływ, jego siłę mogę tylko w tej mierze, w jakiej jestem do niej podobny. Wtedy na wskutek mojego ograniczenia, tworząc w sobie Jego właściwości, będę mógł je poczuć i z tego wynieść określony osąd o naturze Stwórcy.

Jeśli nie zmienię siebie, nigdy nie będę mógł w swoim egocentrycznym światopoglądzie rozszyfrować, czego On ode mnie chce. A ponieważ Stwórca emanuje właściwość obdarzania, to muszę pielęgnować w sobie tę właściwość, w miarę jej rozwoju będę w stanie zrozumieć wpływ Stwórcy na mnie.

Pytanie: Dlatego z Jego działań mogę rozpoznać Stwórcę? Czy nie zmieniając siebie, nie mogę tego zrobić?

Odpowiedź: Nie, wtedy nawet nie poczujesz, że On ma na ciebie wpływ. Tylko w takim stopniu, w jakim zaczniesz nabywać Jego właściwości, zaczniesz w nich rozumieć, uświadamiać sobie, oceniać, jak On na ciebie wpływa. Podobnie jak w przypadku fal elektromagnetycznych: możemy je odbierać tylko wtedy, gdy mamy odpowiednie urządzenie, które wychwytuje fale o tej samej częstotliwości.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 02.07.2021


Nie można rozwijać się w pojedynkę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co Pan poleciłby ludziom, którzy chcą studiować Kabałę w pojedynkę, samemu czytać pierwotne źródła?

Odpowiedź: Nic nie polecam. Jeśli tego chcą, to niech tak robią, ale szybko dojdą do wniosku, że zajęcie takie, da im tylko rozwój umysłowy, a nie uczuciowy rozwój. Prawidłowy rozwój może nastąpić tylko z rekomendacji kabalistów, czyli tylko w grupie. O tym napisane jest w Torze i we wszystkich pierwotnych źródłach. Powinniśmy wziąć przykład z tego, jak powstała główna grupa Abrahama w Starożytnym Babilonie, następnie 2000 lat temu grupa rabina Szimona w Galilei, w Izraelu.

Jeśli w dowolnym miejscu na świecie, uczeń odnosi sukces, to tylko dlatego, że znajduje się w odpowiednim środowisku. Powinniśmy maksymalnie myśleć o tym, jak wspierać się nawzajem, zrozumieć, że samemu można działać tylko jako popychająca część, a twoja dusza – to wszyscy inni przyjaciele. Ty jesteś Malchut, a twoi przyjaciele – dziewięć pierwszych sfirot.

Nie można rozwijać się w pojedynkę, ponieważ jesteś zobowiązany do wyjścia ze swojej egoistycznej natury, a można to zrobić tylko poprzez właściwą praktyczną pracę.

Z rozmowy na wideokonferencji MAK


Stwórca nie zmienia swoich planów

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli świat znajduje się w tak krytycznym stanie, to dlaczego Stwórca nie może rozpalić żarliwego zainteresowania nauką Kabały wśród wielkich mas ludzi, popychając świat w kierunku naprawy?

Chodzi o to, że Stwórca organizuje świat zgodnie z wielkim egoizmem, który musimy naprawić. On nie wybiera pragnień i nie zmusza ich. Ten system, który On stworzył na początku stworzenia, wszystkie warunki rozwijają się i realizują w procesie całej historii.

Stwórca nie zamierza poprawiać i zmieniać aktu stworzenia w trakcie procesu i nie pójdzie na kompromis. Znajdujemy się wewnątrz systemu, musimy swoimi własnymi wysiłkami określić, jakie siły powinny być w nim większe, a jakie mniejsze, jak za pomocą tych sił doprowadzić nas do właściwego połączenia.

Nie anulujemy żadnych sił. Wszystko pozostaje: zarówno złe siły, jak i wielki egoizm. Nic nie jest niszczone, tak jak byśmy tego chcieli. Jedno istnieje przeciwko drugiemu, trzeba tylko zwiększyć siłę obdarzania w stosunku do siły otrzymywania, siłę dobra w stosunku do siły zła. Tylko w takiej formie osiągniemy równowagę między tymi dwoma systemami.

A kiedy stopniowo dojdą do równowagi, to między tymi dwoma systemami, z ich prawidłowego połączenia odkryjemy siłę Stwórcy.

Z lekcji według artykułu nr 26 z księgi „Szamati”, 19.10.2021


Wszystkie niedostatki pokryje miłość

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Pytanie: Jeśli uwolnię przyjaciół od własnych niedostatków, wywyższając ich, to jakie są moje dalsze działania?

Odpowiedź: Jeśli ukrywasz swoje niedostatki przed przyjaciółmi, okradasz ich, dlatego że nie będą mieli nad czym się podnieść. Nasze wzniesienie polega na tym, że patrząc na negatywne cechy innych, podnoszę się nad nimi, to znaczy zaczynam oceniać przyjaciół nie negatywnie, a pozytywnie.

To jest wzniesienie się ponad swoim egoizmem. Postrzegając przyjaciela negatywnie, powinieneś osiągnąć taki stan, kiedy te negatywne cechy będą wyglądać jak pozytywne. Jak jest powiedziane: wszystkie niedostatki pokryje miłość. Ponieważ wszystkie niedostatki pozostają, a ja je pokrywam miłością.

Nie ma innego sposobu. Bez względu na to, jak bardzo myślimy negatywnie, możemy być ze sobą pozytywnie wzajemnie połączeni. W taki sposób musimy nauczyć się pracować.

Pytanie: Ale jeśli wywyższam swoich przyjaciół, widzę ich w pełnej doskonałości, gdzie podziewa się moja poprzednia opinia, kiedy obdarzyłem ich swoimi cechami?

Odpowiedź: Opinia pozostaje. Nic nigdzie nie znika. Wszystkie twoje negatywne opinie o przyjaciołach, twoje własne pragnienia, myśli, wszystko to pozostaje i znajduje się we wspólnym naczyniu/kli. Potem negatywna i pozytywna część będą jeszcze współpracować między sobą w symbiozie.

Pytanie: Jeżeli nie będę ukrywał swojej negatywności, przyjaciele nie mają we mnie co usprawiedliwiać?

Odpowiedź: Powinniśmy myśleć o jedności, miłości, dobrych relacjach, jak wywołać je nawzajem. Nie powinniśmy wystawiać na pokaz naszego egoizmu. Ale jeśli rzuca się w oczy innym, to już inny problem. Być może to ich problem, że tak czują i powinni pracować nad sobą. A my musimy pokazywać nasz przykład. To jest wspólna praca.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Kiedy wyższa siła ubiera się w materię…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że Stwórca to siła bez materii, a materie dla niego musimy w jakiś sposób stworzyć sami. Co to są za prawa, które tam się manifestują?

Odpowiedź: Siła bez materii – to Stwórca. Gdy ta siła obłócza się w materię, w pragnienie, zgodnie z prawem podobieństwa do siebie, wtedy staje się jakby materialna. Chociaż to nie materia, a po prostu pragnienie człowieka, które staje się podobne do właściwości obdarzania.

Dlatego Adam składa się z dwóch właściwości, z pragnienia otrzymywania, które tworzy z siebie zewnętrzną formą pragnienia oddawania.

Adam i Ewa to dwie siły, które w taki sposób, oddziałują między sobą, tworzą system zwany „Adamem”. Adam składa się z dwóch części. Część żeńska włącza się w niego jak materia a on kształtuje tę materię na podobieństwo Stwórcy. Dlatego nazywa się właśnie „Adam”, co oznacza „podobny do Stwórcy”. Taki stan powinien osiągnąć każdy z nas.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe. Rosz Haszana i Jom Kipur”