Artykuły z kategorii Praca duchowa

Serce i „punkt w sercu”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest serce? Jaka jest różnica między „punktem w sercu” a sercem?

Odpowiedź: Serce to nasz egoizm, a punkt w sercu jest impulsem ku Stwórcy, właściwością obdarzania, która jest w nas wpisana od samego początku, inaczej nie bylibyśmy w stanie dostrzec zachodzących w nas zmian.

Właśnie dlatego, że składamy się z dwóch części, serca i „punktu w sercu”, w oparciu o te dwie przeciwstawne właściwości możemy zacząć dostrzegać, dokąd zmierzamy, jak możemy wznieść się ponad siebie, ponad serce, w „punkcie w sercu” lub odwrotnie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 02.04.2017


Wsparcie na duchowej drodze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy ktoś upada duchowo, musimy wspierać się wzajemnie na drodze. Powiedział Pan: „Człowiek musi przejść przez te stany”. Gdzie leży granica naszej interwencji?

Odpowiedź: Nie ma żadnych granic. Jeśli robisz to z miłością, nie ma żadnych ograniczeń!

Wspierać – to znaczy pomagać z miłością. Jeśli myślisz o korzyści przyjaciela, a nie myślisz, że jest karany dla swojej korzyści, to wtedy wszystko będzie normalnie.

Pytanie: Załóżmy, że człowiek nie może wstać na lekcję. Gdzie jest ta granica między tym, że muszę go przyprowadzić na lekcje, i tym, że w tym przypadku szkodzę mu?

Odpowiedź: Do takich sytuacji należy odnosić się bardzo delikatnie, starać się być wyczulonym na przyjaciół.

Mnie to nie zawsze wychodziło. Pamiętam, że bardzo zirytowałem się, tak że nie mogłem się powstrzymać. „Jak można nie wstać na lekcje?!” Jeszcze jeden dzień i jeszcze, i tak za każdym razem. Budzisz przyjaciela. „Już, już, wstaję” – krzyczał z balkonu, a za dziesięć minut okazało się, że zasnął jeszcze mocniej. Jak go obudzić?! Nie wiedziałem już co robić. Zrobiłem wszystko, co mogłem…

Oczywiście, że to było nieprawidłowe, wtedy jeszcze byłem początkujący. Ale to wszystko nie było łatwe. Cała nasza droga nie jest prosta. Teraz jest o wiele łatwiej, dlatego ze masy tworzą odpowiednie pole, każdy początkujący ma lżej – czuje, że jest takie działanie na świecie, taka opinia, takie pragnienie, takie relacje. Już o tym się mówi: gdzieś, coś wisi w powietrzu.

Dzisiaj jest o wiele prościej w porównaniu z tym, co było kiedyś! Wcześniej wydawało się, że jest zupełnie odwrotnie. Było bardzo trudno! Myślę, że z dnia na dzień wsparcie jest coraz większe.

Pytanie: Jak nie pozwolić złudzeniu, że robię to, co jest najlepsze dla drugiego człowieka, aby nie wzięło góry nad tym, czego nie powinienem robić?

Odpowiedź: Nic nie pomoże! Dopóki człowiek sam się nie naprawi, nic nie pomoże.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wyciągnąć przyjaciela”


Dążenie ciała do spokoju

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Abyśmy nie stracili smaku do pracy duchowej, trzeba czasem zażartować, albo kogoś skarcić, powiedzieć coś nowego, żeby ludzie nie zasnęli. Skąd w nas jest takie otępienie? Dlaczego ciągle trzeba starać się wymyślać coś nowego?

Odpowiedź: Dlatego że ciało (egoizm) dąży do stałego spokoju. Do czego jeszcze może dążyć? Tylko by być napełnionym i niezmiennym. To jest egoizm! Zgodnie ze swoją naturą pragnie jedynie być napełniony. Gdy tylko nie ma poczucia pustki, cierpienia, braków, jest to stan, który pragnie osiągnąć i zatrzymać.

Pytanie: Uczniowie często dochodzą do takiego stanu, że mogą w nim utkwić na długi czas. Czy ich powstrzymuje egoizm, czy po prostu brak sił?

Odpowiedź: Nie tkwią w nim, podnoszą się. Nawet teraz poruszają się o wiele szybciej niż wcześniej. Ale oczywiście człowiek zaczyna naukę z oddali. Kiedy do nas przychodzi, nie rozumie, co, jak i po co. Potrafi kiwać głową, mimo że nic nie rozumie. Zanim zacznie coś czuć, rozumieć, mija kilka lat.

To jest nasza praca! Wszyscy musimy przejść przez te same etapy. Nie możemy przeskoczyć żadnego z nich! Możemy jedynie przyspieszyć czas. Ale to zależy tylko od człowieka i tylko od stopnia jego powodzenia, gdy usłyszy, że musi przeniknąć do grupy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Ciało dąży do stałego spokoju”


Wzajemny związek między dwoma światami

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki jest wzajemny związek między dwoma światami: duchowym i fizycznym? Czy można wpływać na świat duchowy ze świata materialnego i odwrotnie?

Odpowiedź: Nasz świat jest postrzegany przeze mnie w moich egoistycznych pragnieniach, gdzie absorbuję w sobie wrażenia i informacje za pomocą pięciu organów zmysłów: wzroku, słuchu, węchu, dotyku i smaku.

Wszystko, co czuję w świecie materialnym, pochłaniając maksimum przyjemności i odpychając maksimum nieprzyjemności, przechodzi przez moje egoistyczne filtry, i sortuję to. Chcę widzieć tylko dobre, dlatego odpycham wszystko co złe, do tego stopnia, że ​​mogę nie zauważyć wiele z tego, co się dzieje, ponieważ zwyczajnie nie chcę tego widzieć.

A wyższy świat zbudowany jest na innej zasadzie, kiedy nie przyciągam do siebie tego, co jest dobre dla mojego egoizmu, ale współdziałam w przeciwnym kierunku: kocham nie siebie, a innych, wychodzę z siebie, wchodząc w dobre relacje z innymi. Zaczynam wtedy widzieć wokół siebie zupełnie inny obraz, zupełnie inny świat! Który nazywa się wyższym, dlatego że jest ponad moim egoizmem, ponad moją obecną egzystencją.

Związek między dwoma światami jest bardzo prosty: jeśli odnoszę się do wszystkiego egoistycznie, to wtedy czuję ten świat, a jeśli altruistycznie, to czuję wyższy świat. To połączenie urzeczywistnia się we mnie. Łączę te obydwa światy. Wszystko dzieje się tylko w stosunku do mnie. Kabała mówi tylko o subiektywnym postrzeganiu człowieka.

Pytanie: Czy człowiek, który wkracza w duchowy świat, nie odrywa się od tego świata?

Odpowiedź: Nie. W nim pozostają jego zwykłe zwierzęco-egoistyczne doznania a wszystkimi swymi ludzkimi pobudzeniami człowiek stara się zjednoczyć z innymi, aby oddawać im zgodnie z zasadą „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. W tej intencji, w wyjściu z siebie, odkrywa dla siebie odwrotny świat.

Pytanie: Czy nie wydaje się to zbyt łatwe dla człowieka? W końcu każdy może powiedzieć: „Ja kocham innego”.

Odpowiedź: Powiedzieć – jest najprościej. Ale niech spróbuje zobaczyć wyższy świat i zrozumie, że nie da się tego zrobić tak bezpośrednio – tylko według określonego systemu zajęć, w określonej grupie, z wyraźnym wsparciem, według pewnych książek i szczególnej metody. Ponadto zajmuje to określoną liczbę lat. Dlatego ten, kto mówi: „Tak, no co wy?! Przecież kocham wszystkich!” – do głębi myli się. To tylko małe ludzkie złudzenie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.09.2015


Kabały nie przekazuje się przez dziedziczenie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy Pana nauczyciel Rabasz opowiadał jak doszedł do studiowania Kabały?

Odpowiedź: Rabasz urodził się w rodzinie wielkiego kabalisty i kontynuował jego dzieło.

Komentarz: Ale mówił Pan, że Kabała nie jest dziedziczona.

Odpowiedź: Tu nie chodzi o dziedziczenie, a o środowisko, w którym żył. Mógł całkiem spokojnie żyć i nie zajmować się Kabałą. Baal HaSulam z pewnością go nie zmuszał.

Mam dwie córki i syna. Syn jest stale zaangażowany, ale w bardzo spokojny sposób. Jedna córka jest całkowicie odłączona od Kabały, dla niej nauka, biologia jest wszystkim. A druga jest bardzo oddana naszej drodze, pracy wewnętrznej i wszystkiemu, co dzieje się z człowiekiem w tym ruchu.

Nie jest zrozumiale, skąd i co każde z nich ma. Jakbym podzielił się na dwie osoby. Jeden ja, niedokończony naukowiec, który wcielił się w pierwszą córkę, a drugi, kabalista, w drugą. Tak właśnie rozdzieliły córki między sobą mój wewnętrzny system.

Pytanie: Chociaż Kabała nie jest przekazywana na poziomie genetycznym, czy mimo wszystko coś pozostaje? Przecież jest Pan kabalistą i jakaś część mimo wszystko przeszła na Pana dzieci?

Odpowiedź: Być może – tak, a być może – nie, i niekoniecznie na swoje dzieci.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Genetyczna Kabała”


Między dwoma światami: wyższym i niższym

каббалист Михаэль Лайтман Postrzeganie rzeczywistości jest najważniejszym tematem, dlatego że człowiek chce wiedzieć, w jakiej rzeczywistości istnieje, co to za świat, w którym się urodził. Wyższe światy, niższy świat, jak to wszystko jest zbudowane i istnieje, jakie siły tym zarządzają, jaka jest przyczyna tego istnienia i jakie są jego skutki, do czego to wszystko zmierza. Wszystko to musimy odkryć, dlatego tak ważne jest właściwe postrzeganie rzeczywistości.

Dla uproszczenia można powiedzieć, że istnieją dwa światy: wyższy świat i niższy świat, świat duchowy i świat materialny. W materialnym świecie, który odczuwamy pięcioma zmysłami, istniejemy zgodnie z upływem czasu. Czas jest naszym wewnętrznym odczuciem i wszystko dzieje się w jakimś czasie, zgodnie z naszym odczuciem. Odnosimy upływ czasu do różnych zewnętrznych czynników: słońca, księżyca, gwiazd, minionych wydarzeń, które dają nam ogólne poczucie przeszłości.

A czym jest wyższy, duchowy świat nie wiemy. Ale według opowieści kabalistów, czyli ludzi, którzy odkryli wyższe światy, działają tam inne czasy i formy istnienia. Możemy je odkryć, poczuć i zaistnieć w nich, i dzięki temu poznamy wieczną i doskonałą rzeczywistość, w której nie ma początku ani końca. Dlatego istniejemy tam ponad czasem, przestrzenią i wszelkim ruchem.

Oznacza to, że duchowa rzeczywistość istnieje poza czasem, ruchem i przestrzenią, a wewnątrz czasu, ruchu i przestrzeni znajduje się materialny świat. A ponieważ nasze zmysły zbudowane są na podstawie percepcji materialnego systemu współrzędnych, czyli czasu, miejsca i ruchu, dlatego odczuwamy tylko tę rzeczywistość.

Jeśli chcemy poczuć prawdziwą, duchową rzeczywistość, to będziemy musieli wznieść się do niej w naszym postrzeganiu, zmieniając nasze organy zmysłów. Nie będziemy już odczuwać rzeczywistości jako fizycznego ruchu w materialnym czasie, ale będziemy ją odczuwać w duchowej formie i tak będziemy żyć. Księga Zohar uczy, że czas duchowy jest określony przez zmianę form i stopni, które są ponad przestrzenią i czasem.

Bardzo ważne jest aby wyobrazić sobie, czym jest wyższy duchowy świat, który istnieje ponad czasem, ruchem i przestrzenią i jak możemy go odczuwać, żyć w nim i łączyć wszystko, co tam jest, z naszym materialnym światem, tak aby te dwa światy połączyły się dla nas w jeden.

Kiedy poznamy, co oznacza czas, oparty na zmieniających się formach i stopniach, to zrozumiemy, czym jest materialny świat, a czym duchowy świat i jak te dwa światy są ze sobą powiązane. Zrozumiemy również, dlaczego Stwórca stworzył nas z odczuciem materialnego świata i dlaczego musimy wznieść się stąd do wyższego, duchowego świata, aby poczuć siebie pomiędzy dwoma światami, wyższym i niższym.

Z lekcji na temat „Postrzeganie rzeczywistości”, 27.01.2023


Teatr, który wyzwala wyższe światło

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ciągle Pan powtarza, że Stwórca cały czas rozmawia z człowiekiem, i że wszystko co się dzieje wokół nas, jest teatrem. Jeśli jest to teatr, to jak właściwie odegrać swoją rolę?

Odpowiedź: W pracy duchowej grasz ze sobą, przeciwko swojemu ego. Musisz przejść na kolejny stopień, jakbyś nie miał w sobie tego egoizmu, jakbyś już go naprawił. Najlepiej nie opieraj się temu, co jest w tobie – skorzystaj z dobrej rady. Zamiast walczyć na niższym stopniu, wznosisz się na wyższy poziom i czujesz się dobrze i lekko. W tym stanie grasz wspólnie ze swoimi przyjaciółmi.

Rzeczywiście, to jest teatr! Ale teatr, który wyzwala dla was przypływ wyższej energii, ponieważ próbujecie ją odkryć w sobie. Ona istnieje wokół was w przyrodzie, jest uniwersalnym polem informacji, energii. I nie musisz walczyć z samym sobą. Trzeba tylko cały czas wznosić się ponad siebie! Nie zwracaj uwagi na swój egoizm, żyj w nim i nie angażuj się w użalanie nad sobą, że jestem taki, siaki. Oderwij się od ego tak, jakbyś był już ponad nim – i wtedy będzie ci łatwo. Bycie w nim jest bardzo trudne.

Ta technika jest bardzo prosta. A ten, kto o tym pamięta, pozwala sobie na zaoszczędzenie czasu i energii.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak zrealizować swoje przeznaczenie?”


Podłączyć się do wyższego systemu

каббалист Михаэль Лайтман Kabała mówi o tym, że istnieje wyższy umysł – ten, który ujawniamy, gdy jednoczymy się w grupie. Jeśli grupa zmierza w kierunku połączenia, to odkrywa nie „ja”, nie „my”, a ponad „my“ jeszcze coś – absolutnie wspólną jedną całość: wspólne pragnienie i wspólny umysł. 

To właśnie jest system zarządzający, wyższa natura – Stwórca. To istniało zawsze, tylko było przed nami ukryte.

Musimy odkryć ten wyższy system, wyższy umysł, a wtedy nie będziemy mieli problemów jak współdziałać ze sobą, jak wszystkim zarządzać, jak dojść do powszechnej komunikacji, połączenia, dlatego że wszyscy będziemy podłączeni do tego wyższego systemu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wynalazek kinematografii


W trakcie trwania całej drogi

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Istnieją dwie kategorie przeszkód. Jedna z nich jest wtedy, gdy dzieje się coś w świecie zewnętrznym i z tego powodu człowiek biegnie do grupy. I to wszystko, jest z przyjaciółmi razem. A druga kategoria przeszkód powstaje w wyniku połączenia: ludzie łączą się – i pojawiają się trudności. Jaka jest różnica między tymi dwoma rodzajami przeszkód?

Odpowiedź: Pierwszy rodzaj – to po prostu przeszkody dla początkujących. Ale gdy czujesz przeszkody w połączeniu, to są już przeszkody, które napotyka się podczas całej drogi, na całej drabinie do Świata Nieskończoności.

W Księdze Zohar jest napisane, że nawet uczniowie Raszbiego czuli ogromną nienawiść do siebie nawzajem przed napisaniem Księgi Zohar, czyli przed zgłębianiem wyższych wzniesień, które następnie zapisywali.

Problem w łączeniu się między przyjaciółmi przejawia się w trakcie trwania całej drogi. Myślimy, że to będzie tylko teraz, a potem przejdzie. Ale jest to ciągła duchowa praca aż do Całkowitej Naprawy (Gmar Tikun).

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Dwa rodzaje przeszkód”


Nie ma wolności bez miłości i miłości bez wolności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówi Pan, że wszystkie nasze przejścia z etapu na etap to w rzeczywistości adaptacja do przyjęcia siły obdarzania, aby nie dawała nam poczucia piekła. Czyli jest to okres przygotowania, do wytrzymania wyższego światła, które dla nieprzygotowanego człowieka może wydawać się przerażające?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Wydaje się straszne, dlatego że jest to światło obdarzania, światło miłości. Jest to bardzo trudne do zniesienia. Czy sam nie uciekłbyś przed zbyt dużą miłością, nawet egoistyczną? Bardzo trudno jest ją znieść.

Przytłacza cię, wywiera na ciebie presję, zobowiązuje, a ty nie jesteś w stanie być „pod nią”, jak to mówią po prostu. Dusi cię, podporządkowuje i pozbawia wolności. Wolimy wolność od miłości. Po co nam taka miłość, która odbiera wolność?

W duchowym jest przeciwnie – nie ma wolności bez miłości i miłości bez wolności. Przecież jednocząc się ze wszystkimi we wspólnej miłości, wzajemnym powiązaniu, wzajemnej pomocy i wzajemnym uzupełnianiu się, zyskujesz nieograniczoną wolność w nowym zjednoczeniu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wszystkie cierpienia mają swój cel”