Artykuły z kategorii Praca duchowa

Niestandardowe serca

каббалист Михаэль Лайтман Co oznacza żeby każdy przygotował swoje serce do zjednoczenia? W dawnych czasach tak budowano domy, nie z równych cegieł, ale z kamieni o dowolnym kształcie. Trochę je ociosano, aby można było złożyć razem, i tak układano ściany domu. Właśnie tak ścieramy się sercami, aby je oszlifować i uczynić odpowiednie do osiągnięcia jednego celu: zjednoczenia i postępu na duchowej drodze. Każdy dopasowuje się do przyjaciela, aby zbudować wspólny dom, wspólne duchowe naczynie.

Dlatego musimy mielić swoje serca. Każdy sprawdza, na ile jest w stanie połączyć się z innymi: co jest w nim co mu przeszkadza, co jest zbędne, i czego brakuje. Dzięki tej osobistej pracy nad sobą można osiągnąć tarcie nawet między najbardziej kamiennymi sercami. Każdy rozgrzewa swoje serce.

A jeśli zrozumiemy, że jesteśmy do tego zobowiązani, zgodnie z celem stworzenia, to każdy szlifuje swój kamień, aby dostosować go do innych. Człowiek nie patrzy już tylko na siebie, ale ocenia siebie z punktu widzenia gotowości do połączenia. Gdzie i ile trzeba się obciosać, sprawdza się to tylko w odniesieniu do połączenia z innymi w celu nawiązania z nimi kontaktu.

Nie musimy dążyć do tego, aby każdy był idealnie prostokątny. Należy tylko zadbać o to, abyśmy do siebie pasowali. Niech każdy ma krzywy kształt, ale jeśli ktoś inny ma odpowiednią krzywiznę, to pasujemy do siebie.

Dlatego od pierwszej sekundy możemy rozpocząć wzajemną pracę. Nie jest najważniejsze sprawdzenie przyjaciela czy ma prostą formę, jak standardowa cegła, ale jak bardzo pasuje do mnie, a ja do niego. Jeśli potrafimy dopasować się do siebie, to mamy możliwość zbudowania w nas systemu odkrywającego Stwórcę, Świątynię, dom świętości dla przejawienia się między nami właściwości obdarzania.

Nie wiem z góry, jakie powinny być moje właściwości. Nie jestem w stanie wybrać sobie cech i formy – to środowisko określa, jaką formę muszę przyjąć, aby włączyć się w przyjaciół. To tak jak w starożytnym kamieniarstwie, gdzie trzeba było dopasować jeden kamień do drugiego, aby zbudować mur, tak samo musimy pracować ze swoimi sercami. Żadne serce nie chce, aby je kształtować w równą prostokątną formę, usuwając wszystko, co nie pasuje do drugiego.

Aby wykonać standardowe bloki używane obecnie w budownictwie, należy całkowicie rozdrobnić naturalny materiał, aby z powstałych drobinek uformować pożądaną formę. Ale w duchowym jest to niemożliwe. Chcielibyśmy tak robić innym zgodnie z naszym egoizmem, ale to nie działa.

W prawdziwym rozwoju duchowym trzeba pozwolić każdemu rozwijać się na swój własny sposób, a wtedy rozwinie się w optymalnej dla niego formie. A inny pozostanie taki, jak mu to odpowiada. Trzeba tylko wyeliminować siłę oporu między nami, i wtedy ujawnimy tę formę połączenia, jakiej zapragnął między nami Stwórca. Forma połączenia odkrywająca się między nami nazywa się Stwórcą.

W przeciwnym razie nie odkryjemy niczego poza wytworami naszego umysłu, z których nie można zbudować żadnego budynku. Dlatego widzimy, że wszystko, co zbudowali ludzie rozpada się: zarówno struktura rodziny, jak i duchowej społeczności. Trzeba więc wiedzieć, jak połączyć serca.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do otwarcia serca na kongresie”, 21.02.2023


Jak znaleźć swoją duchową formę

каббалист Михаэль Лайтман Wyobraź sobie, że masz przed sobą kamienną ścianę, w której jest jeden pusty otwór, w którym musisz umieścić brakujący kamień. Tym kamieniem jesteś ty i musisz przybrać formę, ze wszystkich stron taką, aby dopasować się do pustego otworu w ścianie.

Takiej naprawy trzeba dokonać na sobie, łącząc się z przyjaciółmi, otaczającymi cię z sześciu stron. Musisz otrzymać od nich twoją duchową formę. Teraz nie masz duchowej formy, powstaje ona tylko w takim stopniu, w jakim dostosujesz się do przyjaciół i przyłączysz się do nich, jak jedna sefira wśród dziesięciu sefirot.

Przyjaciele określają, jak powinieneś wyglądać, jak powinieneś oddawać i zachowywać się w stosunku do nich. W taki sposób wchodzisz w swoją pracę duchową, zaczynając rozumieć, że jest to praca Stwórcy. Stwórca nieustannie zmienia twoich przyjaciół, którzy cię szlifują i dzięki nim uzyskujesz swoją właściwą, prawdziwą duchową formę.

Forma duchowa każdego zależy od wszystkich i tak wszyscy wspólnie budujemy obraz Stwórcy. Sam Stwórca nie ma formy, to my ją tworzymy, jak jest powiedziane: „Wy stworzyliście Mnie”. Poprzez to, że każdy dopasowuje się do innych, tworzymy Stwórcę, który wcześniej nie istniał. Działa tu tylko prawo zgodności właściwości każdego z pozostałymi.

Niemożliwe jest osiągnięcie kontaktu ze Stwórcą, jeśli nie nawiązałeś kontaktu ze wszystkimi przyjaciółmi. Im twardsze masz serce, czyli z większą gotowością do duchowej pracy, tym trudniej jest ci odczuć innych i zacząć właściwie odnosić się do tego, że to w związku z nimi musisz sformować miejsce dla odkrycia Stwórcy.

Każdy powinien postarać się poprzez minimalne odcięcie swoich właściwości, dostosować się w jak największym stopniu do miejsca, zapewnionego przez innych. Dzięki uzyskanym w ten sposób właściwościom, budujemy duchowe naczynie, ścianę, dom.

Odcięte ode mnie kawałki, to moje kamienne serce, które opierało się zjednoczeniu z przyjaciółmi. A odcinając te kawałki, mogłem połączyć się z przyjaciółmi i w taki sposób zbudować duże kli, Świątynię. Okazuje się, że odciąłem tylko to, co zbędne, to, co przeszkadzało mi w dążeniu do znacznie wyższego celu. Widzę, że warto odciąć od siebie te właściwości i pragnienia, aby razem z przyjaciółmi wznieść się na wyższy stopień, i zbudować znacznie wyższe kli.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do otwarcia serca na kongresie”, 21.02.2023


Razem być jak jedna ściana

каббалист Михаэль Лайтман Próbuję włożyć mój kamień w ścianę, a wszystkie kamienie wokół tego otworu to moi przyjaciele, którzy określają tę formę, którą ostatecznie muszę przyjąć. Powiedzmy, że jestem sefirot Chod duchowego kli w dziesięciu sefirot. Nie wiem, jakie powinno być sefirot Chod w duchowym kli: Chesed, Gwura, Tiferet, Necach, Chod.

Ale jeśli dostosuję się do poprzedniej sefirot Necach i do następnej sefirot Jesod, to ja Chod rozumiem, czym muszę być, aby wypełnić przestrzeń między nimi. Gdy w taki sposób budujemy kli z dziesięciu sefirot, to otrzymamy główny konstrukcyjny blok całego stworzenia, w którym odkrywamy wewnętrzne życie, Stwórcę. A następnie rozbudowujemy ten budynek, podłączając nowe bloki i zaczynamy dostrzegać doskonałą rzeczywistość, która odkrywa się przed nami we wszystkich jej postaciach, ponad czasem i przestrzenią.

Musimy stać się mądrymi i wytrwałymi uczestnikami tej budowli w całości, a wtedy będzie ona lekka i radosna. A jeśli jest to trudne, oznacza że nieprawidłowo pracujemy. Teoretycznie, gdybym mógł uwolnić się od całego swojego egoizmu, to zamieniłbym się w miękką glinę, która jak w masło wchodzi między wszystkie kamienie i betonowe bloki w ścianie. To jest idealna forma, kiedy nie ma we mnie chęci pragnienia otrzymywania, a jest tylko pragnienie obdarzania, pragnienie dostosowania się do wszystkich.

Dzieje się tak, kiedy człowiek wchodzi do nowej grupy i chce nawiązać relacje ze wszystkimi, bo chce zostać zaakceptowany. Kiedy jednak pracujemy ze swoim pragnieniem otrzymywania przyjemności, to odkrywamy swój egoizm i odczuwamy presję ze strony wszystkich, dopóki nie zmiękniemy. Ale jeśli dostosuję się do dziesiątki, to mogę być pewny, że znalazłam właściwe miejsce i prawidłowo rozwijam się i zmierzam do przodu: od miłości do stworzeń do miłości do Stwórcy.

Najważniejsza – jest gotowość do połączenia. Podstawową zasadą jest być razem, jak jedna ściana, jedna budowla. A jeśli nikt nie chce się zmienić dla połączenia z innymi, to nie jest to duchowe. Duchowość jest wtedy, gdy dopasowuję się do wszystkich i w taki sposób odnajduję swoje prawdziwe miejsce w strukturze Adama Riszon, we wspólnej duszy. Bardzo ważne jest aby zrozumieć, że anuluję się nie po prostu przed przyjacielem, ale przed naszym wzajemnym połączeniem, przed formą naszej wspólnej granicy, która nas dzieli. Okazuje się, że dzięki takiej pracy anuluję siebie przed Stwórcą.

Trzeba tylko wiedzieć, jak naprawić siebie w najbardziej zewnętrznej formie, dostosowując się do przyjaciół, aby im nie przeszkadzać, i łącząc nasze siły, razem zrobić krok do przodu. Robiąc ten krok czujemy, że działamy w imię jednego celu, w imię wspólnego zjednoczenia, i jeden Stwórca będzie mógł się w nas obłóczyć. A potem robimy jeszcze krok i kolejny, i tak budujemy Świątynię.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do otwarcia serca na kongresie”, 21.02.2023


Czym jest tarcie serc?

каббалист Михаэль Лайтман Czym jest tarcie serc: uczuciem bliskości do drugiego? Ale przecież jestem w egoistycznym pragnieniu, i nawet bliskość postrzegam z punktu widzenia własnej korzyści. Nie umiem inaczej, nie mam na razie jeszcze innej natury. Co więc robić? Jak starać się zbliżyć na siłę swoje serce do serca przyjaciela do tego stopnia, że poczujemy żar między naszymi sercami, opór?

Przecież chcemy się zjednoczyć, rozumiemy, że jest to konieczne. Jednocześnie rozumiemy, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić, że nie możliwe jest dojście do jednego serca. A ponieważ próbujemy połączyć się raz za razem i za każdym razem odpychamy się od siebie, to zaczynamy odczuwać tarcie serc. Im silniejsze jest to tarcie i niemożność wejścia w serce drugiego, tym bardziej oznacza, że ​​serce jest już gotowe na prawdziwe połączenie.

Wiemy z doświadczenia duchowego życia, że jeśli próbujemy zbliżyć się do kogoś, dla kogo nie czujemy wewnętrznego odrzucenia, to jest to dość łatwo zrobić. Przyjemnie jest nam być razem, ale tacy ludzie zwykle nie robią dużego postępu. Podnoszą się ci, którzy mają twarde serce, bardzo uparte i egoistyczne, które nie czuje i nie rozumie innych. Dlatego dano nam umysł, aby uświadomić sobie tę duchową zasadę i zrozumieć, że jesteśmy zobowiązani drogą przezwyciężenia uchwycić koniec nici, która nas łączy.

Skoro nie pozwalamy sobie i innym utracić tego połączenia, a z powodu braku wyjścia pozostajemy połączeni, aby poczuć i odtworzyć system Adama Riszon, to kontynuujemy, aż kropla po kropli zgromadzi się w duża suma, i umysł zacznie stopniowo łączyć się z odczuciem. Widzimy wówczas, że naprawdę mogą iść razem i zjednoczyć się zgodnie z pragnieniem i uczuciem. W taki sposób osiągamy tarcie serc. Im więcej miejsca uwalniam w swoim sercu dla serca przyjaciela, tym silniej możemy się połączyć.

Rabasz napisał (List nr 40): „Dzięki tarciu serc”, to znaczy, gdy każdy przygotowuje swoje serce do zjednoczenia z innymi, „nawet choćby to były serca bohaterów, każdy emanuje ciepło ze ścian swojego serca, a ciepło tworzy iskry miłości, aż utworzą szatę miłości, a wtedy obydwoje okrywają się jednym pokryciem“.

Oznacza to, że nic ich już nie rozdziela a przeciwnie, to, co ich oddzielało, staje się ich wspólnym okryciem, jedną powłoką. „Jedna miłość ogarnie i pokryje ich obu, bo wiadomo, że synteza łączy dwa obiekty w jeden”. Wtedy jest tak jakby mieli jedno serce, ponieważ są okryci jednym pokryciem, które trzyma ich razem, zamieniając niejako w jedno ciało.

Tak samo w każdym ludzkim ciele są miliardy różnych, obcych sobie komórek, które pełnią różne funkcje, z których każda ma swoje przeznaczenie. Ale wszystkie są połączone w jedno ciało, otoczone jedną skórą, i dlatego są uważane za jeden organizm, jedną strukturę. Zgodnie z tą zasadą jesteśmy zbudowani my sami i cały wszechświat, wewnątrz którego dochodzimy do pojęcia struktury zwanej „Stwórcą”, poza którym nie ma nic.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do otwarcia serca na kongresie”, 21.02.2023


Natura ma czas

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy człowiek zajmujący się duchowością przechodzi przez wszystkie stany świadomie czy nieświadomie, tak jak w naszym świecie?

Odpowiedź: Chciałby przechodzić przez nie świadomie, ponieważ od tego zależy jego istnienie, jego ruch. W duchowości nie ma generalnie nic nieświadomego. Jeśli wykonałeś tam jakiś ruch, oznacza to, że uświadomiłeś sobie to wcześniej i postanowiłeś go wykonać.

Pytanie: Okazuje się, że w naszym świecie wszystkie fizyczne, biologiczne i inne procesy zachodzą jakby za mnie?

Odpowiedź: Tak, dlatego że nie jesteśmy świadomi, nie osiągamy takiego poziomu świadomości.

Pytanie: Okazuje się, że jesteśmy jeszcze w jakimś stopniu w rozwoju wewnątrzmacicznym? Nawet na poziomie psychologicznym człowiek ma niewielką świadomość. W nim jakby automatycznie uaktywnia się jakiś program.

Komentarz: Tak. Przeciętny człowiek nie wie, gdzie żyje, jak żyje, w imię czego i po co.

Pytanie: Jaki jest tego sens?

Odpowiedź: Stopniowo te doznania kumulują się i prowadzą do tego, że człowiek nie jest zadowolony ze swojego życia i zaczyna zagłębiać się w jego źródło, w taki sposób przybliża się do Stwórcy.

Komentarz: Przecież to może trwać miliony lat!

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Natura ma czas.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”, 12.02.2023


Ruch w duchowości

каббалист Михаэль Лайтман To odnowa, czyli odmienność nowej formy w obiekcie duchowym, co jest podobne do materialnej istoty, gdy jakaś część się oddzieliła i porusza się, przenosząc samodzielnie z miejsca na miejsce. Dlatego to odnowienie formy nazywa się słowem „ruch”. (Nauka Dziesięciu Sefirot. Cz. 1. „Skrócenie i linia”, Wewnętrzna kontemplacja, rozdz. 9, p. 33)

Tutaj jest mowa o sile, która trzyma w sobie nie tylko materię, ale też wszystko, co istnieje, i sukcesywnie zmienia je ze stopnia na stopień, z etapu na etap.

Pytanie: Załóżmy, że w naszym świecie istnieje obiekt, który może fizycznie przemieścić się na pewną odległość. To nazywamy „ruchem”. Ale Baal HaSulam mówi o ruchu w duchowości. Na przykład człowiek rozwija się duchowo, to znaczy, że jego forma zmieniała się z jednej na drugą. O jaką formę tutaj chodzi?

Odpowiedź: O ruch wewnątrz obiektu. Zmiana celu człowieka, jego istoty istnienia, jego intencji, jego pragnień, jego właściwości – to wszystko stopniowo się zmienia, przeobraża się. Widzimy, że wszystko w naturze podlega zmianom, i dlatego mówimy, że wszystko porusza się.

Pytanie: Więc to nie odnosi się do pragnień naszego świata? Nie, one się nie zmieniają.

Odpowiedź: Pragnienia też się zmieniają, ale bardzo powoli. A w duchowym, gdy mam jakieś połączenie z wyższą siłą, czyli pragnienie się zmienia, oznacza to, że zbliżyłem się do wyższej siły. Wszystko dzieje się na obraz i podobieństwo wyższej siły. Jeśli odkrywamy ją dla siebie, to poznajemy w niej pewne obrazy, właściwości i możemy wtedy badać, czy jesteśmy do tego podobni czy nie, czy jesteśmy bliżej tej wyższej siły czy dalej od niej.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”, 12.02.2023


Zostać przewodnikiem wyższego światła

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można stworzyć ostrą potrzebę, głód duchowości?

Odpowiedź: Tylko poprzez systematyczne studiowanie i rozpowszechnianie. Poprzez zajęcia z grupą rzeczywiście otrzymuje się większe pragnienie celu, a poprzez połączenie z przyjaciółmi – wywyższenie celu, jego ważności.

Przez systematyczne rozpowszechnianie odczuwa się poczucie głodu zewnętrznego, informacyjnego, nie ważne jakiego, jednym słowem braku: czego brakuje, czego pragną ludzie.

Razem tworzy to w tobie stan, w którym oddziałuje na ciebie wyższe światło, wspólne pole, ponieważ stajesz się do niego podobny. Stajesz się jego przewodnikiem, jego przedstawicielem, dlatego że studiując w grupie, łączysz się z tym polem, a w rozpowszechnianiu łączysz się z masami, a tym samym wyższe światło wpływa na nie poprzez ciebie.

Wtedy, z jednej strony, odczuwasz wzniosłość wyższego światła, stanu duchowego, a z drugiej strony odczuwasz cierpienie mas, które również są do niego przyciągane, tylko nie wiedzą gdzie i dlaczego.

Te dwa bieguny w tobie rozszerzają się do granic możliwości, kiedy naprawdę osiągają swoją pełną miarę, umownie nazywaną w Kabale „sea” (,,morze’’), wówczas w tobie zaczyna przejawiać się wyższe światło. Ono przechodzi przez ciebie do innych. Ono nie wchodzi w ciebie, a przechodzi przez ciebie. Tylko! To nazywa się, że pracujesz w obdarzaniu.

Nie masz nic do dania Stwórcy, wystarczy tylko, że przeprowadzasz światło od Niego innym! Właśnie to jest twoje obdarzanie. A sam bądź pośrodku, neutralny. Nie potrzebujesz niczego dla siebie, jedynie zajmować się tym, żeby otrzymywać od Stwórcy i oddawać innym, ponieważ On chce dawać i chce, aby to w taki sposób się kończyło. To wszystko! Najprostsza rzecz! Każdy z nas jest przewodnikiem dla innych!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Korzyści płynące z postu”.


Bez wyboru

каббалист Михаэль Лайтман Kiedy przechodzimy od odrzucenia od innych do połączenia ponad swoim egoizmem, wtedy zaczynamy odczuwać między sobą i wśród innych ten system połączeń. Połączenie między tobą a innymi nazywa się wzniesieniem przez poziomy światów.

Na ile możemy skrócić wewnętrzne oddalenie między nami, być serce w serce z naszymi pragnieniami, intencjami, napełnieniami, na tyle jedno wznosi się w stosunku do drugiego po stopniach światów. Między mną a tobą jest mój egoizm i jeśli podzielę go na części, to będzie miał pięć poziomów: 0, 1, 2, 3, 4.

Jeśli uda mi się trochę pokonać pierwszy poziom, przybliżyć się do ciebie, to wtedy będzie to się nazwało, że wzniosłem się na stopnie świata Asija. Drugi poziom – to świat Jecira, trzeci – to świat Brija, następnie świat Acilut, świat Adam Kadmon i to miejsce, gdzie całkowicie scalamy się z tobą, nazywa się światem Nieskończoności, czyli bez końca, bez ograniczeń. Tak właśnie jest.

Kiedy jestem w stosunku do ciebie w takim stanie, nic nie jest dla mnie trudne – to nazywa się światy. Nie ma nic innego tylko płaszczyzna, na której wszyscy znajdujemy się – rozbici, odrzuceni, oddzieleni od siebie naszym egoizmem – dlatego musimy się zjednoczyć.

Załóżmy, że teraz działa na nas wyższe światło, czyli ogólny system zaczyna bardziej pracować. A powiązania między nami są wadliwe, złe. Dlatego gdy przepływa przez nas mały „prąd elektryczny” – małe połączenie, to system czuje się w niezgodzie, jak to mówią, w kryzysie i nic nie może z tym zrobić.

Czujemy, że próbujemy się od siebie odłączyć, a system nieustannie włącza nas coraz bardziej, i nie mamy wyjścia. Wbrew temu systemowi jesteśmy w egoistycznym związku ze sobą, a system wymaga, abyśmy byli podłączeni i działali wspólnie. Dlatego kryzys nazywa się globalny, integralny!

Właśnie tutaj nie mamy przed sobą żadnego wyboru. Musimy się zjednoczyć, włączyć się w ten system albo dobrowolnie, świadomością – do czego wzywa Kabała i pomaga to zrobić – albo system będzie włączał nas coraz bardziej a my będziemy odczuwać coraz większe cierpienia, dopóki one nas nie przekonają.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Skąd znasz Kabałę?”


Nasycenie wyższym światłem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ludzie najczęściej nawiązują ze sobą kontakty towarzyskie podczas posiłków: albo siedząc w kawiarni, albo pijąc herbatę w domu itd. Dlaczego taki rytuał komunikacji odbywa się najchętniej podczas posiłków?

Odpowiedź: Tak było i jest we wszystkich kulturach, wszędzie i zawsze, dlatego że najprzyjemniejszy stan dla człowieka, jest wtedy gdy nasyca się, napełnia.

Napełnienie duszy wyższym światłem nazywa się „taamim”, „smaki”. Odpowiada to w naszym świecie przyjmowaniu pokarmu i płynów. W świecie duchowym połączenie powoduje otrzymanie światła, w naszym świecie – otrzymanie pożywienia. Innymi słowy, wywołujemy na siebie jakby wyższe światło (pożywienie), i to nas zbliża.

W duchowym jest odwrotnie: tam wszystko idzie zgodnie z tym, jak przebiega praca człowieka czyli wspólne połączenie wywołuje w nas możliwość otrzymania światła.

To jest prawdziwa Kabała – najbardziej oczywiste, najlepsze działanie, jakie może mieć człowiek, ponieważ połączenie z innymi daje nam możliwość odkrycia Stwórcy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Najsmaczniejsze jedzenie”


Siła, określająca formę świata

каббалист Михаэль ЛайтманRuch duchowy oznacza pojawienie się zmiany formy. Pozostaje wyjaśnić pojęcia „czasu” i „ruchu”, z którymi spotykamy się w tej nauce przy każdym niemal słowie.

Wiedz więc, że ruch duchowy nie jest namacalnym przemieszczaniem się z jednego miejsca na drugie, lecz oznacza tu odnowienie formy, a każdą zmianę formy nazywamy słowem „ruch”. (Nauka Dziesięciu Sefirot. Cz.1.„Skrócenie i linia”, Wewnętrzna kontemplacja, rozdz. 9, p. 33)

Chodzi o siłę, która określa formę istniejącego świata. Zmienia się ona cały czas, dlatego zmienia się świat i my na tym świecie się zmieniamy. Ale wyjaśnienie, jak to się dzieje, jest praktycznie niemożliwe, ponieważ zmienia się sama istota istniejącej materii, ale nie fizyczna, tylko duchowa.

W materii duchowej zmieniają się pragnienia jako podstawa jej istnienia. Zmienia się znaczenie, cel materii i dlatego odczuwamy tylko tego konsekwencje.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”, 12.02.2023