Artykuły z kategorii Praca duchowa

Główna myśl Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Kabała ujawnia nam, że „nie ma nikogo oprócz Niego”. Stwórca stoi za wszystkim, co dzieje się wokół nas. Najważniejsze jest nie dać się odciągnąć od myśli, że to wszystko jest On, szukać Go we wszystkich obrazach wokół nas i w nas samych.

Poza myślą, że „nie ma nikogo oprócz Niego”, wszystko inne jest przez Niego kontrolowane. I ta myśl też jest przez Niego dana! Ale powinieneś uchwycić się jej i od niej zacząć wzrastać w sobie, w stanie wolnym, oddzielonym od Niego, przeciwnym, by stać się podobnym, równym Stwórcy człowiekiem, Adamem.

Pytanie: Jak czyniąc to, nie stać się religijnym, gdy zaczynasz mówić tak samo, jak wielu ludzi?

Odpowiedź: Nie, to wszystko są słowa, które nie mają znaczenia. Znaczenie słów jest zupełnie inne. W religiach wszystko sprowadza się do fizycznych działań. Nie dysponują wewnętrznym aparatem. Ich wewnętrzne działania – to pokuta i tak dalej. A Kabała jest skierowana w przeciwnym kierunku niż religia, na odkrycie Stwórcy.

Religia istnieje z powodu ukrycia Stwórcy i nie jest zainteresowana w żaden sposób Jego odkryciem. Dlatego mówi się tam: „Bądź zwyczajny, pokłoń się, i to wszystko”. Natomiast Kabała zainteresowana jest rozwojem człowieka.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Światowy animator”


Brakuje ataku

каббалист Михаэль Лайтман Pewnego razu podczas święta Sukkot cała grupa była w bardzo dobrym stanie i wtedy zapytałem swojego nauczyciela Rabasza, czego jeszcze nam brakuje, żeby teraz wskoczyć na szczególny, już duchowy stopień? A on odpowiedział: „Brakuje ataku. Potrzebny jest atak z twojej strony”.

Atak jest krzykiem serca. Wszyscy jednoczą się w jedno serce i razem proszą, domagają się, krzyczą, błagają o jedno: że chcemy podnieść się i przylgnąć do Stwórcy. Niezależnie od tego, czy są to mężczyźni, czy kobiety, najważniejsze jest, aby wspólnie krzyknęli z głębi serca, zwracając się do jednego Stwórcy.

Musimy tylko wzmacniać nasze połączenie, aby stało się jeszcze potężniejsze i silniejsze, gdy każdy z całych sił uczepia się w przyjaciół i trzyma się ich. Wtedy z pewnością poczujemy się w duchowym wzniesieniu. Stwórca umieścił nas w dobrym stanie, musimy tylko bardziej się połączyć.

Z lekcji na temat „Praca we wzlotach i upadkach”, 06.03.2023


Gałęzie wychodzące z Nieskończoności

каббалист Михаэль Лайтман Ponieważ jesteśmy gałęziami wychodzącymi z Nieskończoności, to co jest w naszym korzeniu, służy naszej przyjemności, a to, czego nie ma w naszym korzeniu, będzie dla nas ciężarem i cierpieniem. (Baal HaSulam, Nauka Dziesięciu Sefirot, Wewnętrzna kontemplacja, rozdz. 4, p. 19)

Wyjaśnić można to bardzo prosto: to, co jest powiązane z tobą, bliskie dla ciebie, zawsze postrzegasz jako właściwe, miłe, przyjemne. W taki sposób stworzone są wszystkie istoty, wszyscy ci którzy żyją na Ziemi. Dlatego tak właśnie definiujemy stworzenie.

Daje początek sobie podobnym i dlatego czuje związek pokrewieństwa do tego, co rodzi.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”, 04.12.2022


W jednej kropli – całe morze

каббалист Михаэль Лайтман W każdym wierszu Tory jest taka głębia… Tora jest nieskończona, jakby w jednej kropli było całe morze. Jak naucza Kabała, w każdym punkcie wszechświata istnieje cały wszechświat.

Pytanie: Jak to możliwe?

Odpowiedź: Jak w obrazie holograficznym, dlatego że wszystko składa się ze wszystkiego. Nasz świat dopiero teraz zaczyna to rozumieć, bazując na holografii. W zasadzie, jeśli istnieje doskonałość, to każda jej część powinna być doskonała. A jak może być niedoskonała, skoro musi być równa, podobna i absolutnie powtarzać całość we wszystkim?

Okazuje się więc, że całość i część są absolutnie równoważne. Każdy człowiek i cały świat są absolutnie sobie równi.

Pytanie: Zatem jak z doskonałego Stwórcy powstało coś niedoskonałego?

Odpowiedź: Stwórca nie stworzył stworzenia z Siebie, ale z niczego. Pragnienie otrzymywania przyjemności jest Jego odciskiem. Oznacza to, że jesteśmy Mu całkowicie przeciwni. Nasz ostateczny stan jest równy Stwórcy i doskonały. Ten stan musimy osiągnąć sami. Wracając do swoich korzeni, stajemy się coraz doskonalsi. Tym zajmuje się Kabała i Tora.

Z programu telewizyjnego „Tajemnice wiecznej Księgi”, 12.02.2010


Dlaczego wygnanie trwa tak długo?

каббалист Михаэль Лайтман Nie jest problemem pozwolić nam uciec z Egiptu, z naszego egoizmu. Ale chodzi o to, że w walce z egoizmem nabywamy dodatkowe kelim, nowe wielkie pragnienia, dzięki którym będziemy mogli wtedy pojąć istotę nowej ziemi opartej na obdarzaniu.

Z lekcji na temat „Pesach”, 05.03.2023


Potrzeba wsparcia środowiska

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy bywają momenty prawdy na duchowej drodze, gdy rozwijasz się w ciągłym napięciu? Nie może być przecież stałego nacisku?

Odpowiedź: W duchowości wcale nie ma żadnej presji. Na poziomie naszego świata jesteśmy trochę popędzani zwierzęcymi cierpieniami, ale nie możemy rozwijać się poprzez nie.

Jeśli naprawdę chcesz rozwijać się, to potrzebujesz innego cierpienia – cierpienia miłości. Aby to zrobić powinieneś otrzymać pragnienie od swojego środowiska. Nie możesz robić postępów ze swoimi pragnieniami, musisz być włączony w otoczenie, bo od niego otrzymasz wsparcie.

Wsparcie grupy polega na tym, że nieustannie daje ci pragnienia do duchowego poznania: pozytywne, negatywne, nie ważne jakie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Duma”


Koniec naprawy dla wszystkich upadków

каббалист Михаэль Лайтман Duchowa droga wiedzie przez wzloty i upadki. Poprzez upadki Stwórca odkrywa w nas pragnienie otrzymywania przyjemności, „zły początek”, abyśmy poczuli, jak daleko jesteśmy od Stwórcy. A następnie z pomocą dobrego początku zbliżamy się do Stwórcy, i tak poprzez odczuwanie stanów oddalenia i zbliżenia coraz bardziej zmierzamy do celu stworzenia.

Celem stworzenia jest zbliżenie się do Stwórcy, do całkowitego zlania się z Nim bez żadnych ograniczeń. W odniesieniu do tego stanu, powinniśmy czuć, jak daleko jesteśmy teraz od Stwórcy.

Dlatego zawsze najpierw jest upadek, oddalenie, a następnie wzniesienie, przybliżenie. W takiej formie, takimi krokami dochodzimy ostatecznie do całkowitego zlania się ze Stwórcą. Oznacza to, że niemożliwe jest wzniesienie bez uprzedniego upadku. Trzeba się do tego przyzwyczaić, wiedzieć, jak przechodzić przez takie stany i doceniać upadki, bo dzięki nim uczymy się i zdobywamy kolejny stan, następujący po nim wzlot.

Wzlot nie może być większy od upadku. W każdym upadku trzeba już zrozumieć, poczuć, wyobrazić sobie przyszłe wzniesienie. Cała droga składa się z upadków i kolejnych wzlotów. Początkowo czujemy, jak się oddalamy, jak nam źle z tym, jak tracimy smak nawet do materialnego życia. A następnie, dzięki przezwyciężeniu upadku, wręcz przeciwnie, czujemy zbliżanie się do duchowego i coraz bardziej wnikamy w to zmysłowo.

W taki sposób poprzez upadki i wzloty zmierzamy do stanu, który będzie tylko wzniesieniem – końcem naprawy dla wszystkich upadków.

Z lekcji na temat „Pesach”, 05.03.2023


Przykład rabina Josi ben Kisma

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Często przytacza Pan przykład rabina Josi ben Kisma, któremu zaproponowano opuszczenie swoich uczniów, ale odmówił, dlatego że uczniowie byli dla niego jak duchowy trener.

Odpowiedź: Rabin Josi ben Kisma odczuwał swoich uczniów wewnętrznie. Widział nie ich zewnętrzne właściwości, nie tak jak my widzimy siebie i świat, ale widział przez kilka warstw do wewnątrz. Przecież wszyscy jesteśmy w całkowicie naprawionym stanie, tylko oddzieleni od niego 125-ma ukryciami, jak skorupkami.

Tak właśnie odczuwamy – każdy przez maksymalną skorupę, na której teraz stoi.

Rabin Josi próbował przejść poprzez wszystkie te skorupy i zobaczyć ich wewnętrzną istotę. W taki sposób odkrył ich całkowicie naprawiony stan, zobaczył ich zjednoczonych, wielkich, połączonych. To właśnie z tym stanem łączył się, a nie z zewnętrzną grupą. Dla niego grupa była jak jedna całość, coś świętego, będąca w naprawionym stanie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Trener duchowy”


Kongres jak bicie jednego serca

каббалист Михаэль Лайтман Przede wszystkim, będziemy musieli odkryć, kim jesteśmy, czyli, że należymy nie tylko do nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego świata, ale do globalnego systemu natury, który jest cały integralny, połączony i współzależny. Istniejemy pod zarządzaniem jednej siły, która działa na nas z góry, nie pytając nas o nic, ponieważ ma z góry zaplanowany program.

Jeszcze zanim, przez jej decyzje pojawiliśmy się na stopniach tego świata, już było zaplanowane, że będziemy od siebie zależni jak jeden człowiek z jednym sercem, aby ujawnić te połączenia. I właśnie dlatego, że jesteśmy tak różni, oddzieleni, dalecy i przeciwni, a jednak staramy się połączyć ponad wszystkimi naszymi różnicami, składamy z tych przeciwieństw mechanizm, który nazywa się „przyjdź i zobacz (bo-re), „Stwórca”.

A ponieważ jesteśmy stworzeniami, rozwijamy się ujawniając wszystko na zasadzie kontrastu przeciwieństw, jak czarne na białym tle. W przeciwnym razie nie możemy sprawdzić, studiować i postrzegać różnych właściwości. Dlatego im dalej rozwija się ludzkość, tym większe czujemy oddalenie, w końcu zaczynamy nienawidzić i odpychać się wzajemnie. Rozwój zawsze występuje w dwóch liniach: lewej i prawej. Najpierw odkrywa się lewa linia: niechęć, nienawiść, wrogość.

A następnie uświadamiamy sobie istotę stworzenia, jego naprawę i to że tylko sam Stwórca zarządza dwoma liniami: zarówno lewą, jak i prawą. Wtedy zaczynamy się zbliżać i łączyć się do takiego stopnia, że stajemy się jak jeden człowiek z jednym sercem.

Wszystkie naprawy odbywają się w dwóch etapach: lewa linia i prawa linia. Tak bije serce człowieka, działając w dwóch kierunkach: pompując krew i wypychając ją na zewnątrz. Jeśli działamy w ten sposób, nie przerywając strumienia, który płynie w obu kierunkach, wewnątrz i na zewnątrz, wewnątrz serca, wewnątrz naszego życia – tylko w takiej formie odczuwamy naszą rzeczywistość i rzeczywistość Stwórcy i w takim ruchu czujemy siebie i nasze życie.

Dlatego musimy pracować nad zjednoczeniem w jedną dziesiątkę. Chociaż każdy z nas jest w stanie wykonać tylko jedno częściowe działanie, jednak współpracujemy ze sobą, podobnie jak części w silniku, które wykonują różne funkcje, ale dla jednego celu, jednego działania, ogólnego wyniku.

Właśnie tak powinniśmy postrzegać światową grupę kabalistyczną jako jedno ciało, w którym wszyscy są skierowani na cel stworzenia i każdy jest gotowy zrobić wszystko dla jego osiągnięcia, na miarę swojego zrozumienia swojej roli, odczucia, zdolności, danych mu od ogólnego systemu stworzenia.

Dlatego najważniejsze jest zjednoczenie się dla wspólnego działania. W tym połączeniu nikt nie jest podobny do drugiego, ale wszyscy pracują dla osiągnięcia wspólnego celu. Jesteśmy bardzo różni w tej pracy, i różnice będą tylko powiększać się. Tak jak uczniowie rabina Szymona na początku nie odczuwali różnic między sobą, a kiedy podnieśli się, to czasami chcieli pozabijać jeden drugiego.

Tak też my w miarę rozwoju odkrywamy swój dystans między nami. Ale gdy osiągamy połączenie, to ujawniamy w nim ze strony stworzenia wszystkie właściwości Stwórcy, całą Jego naturę, stając się jak On i zlewając się z Jego naturą.

Dlatego droga naprawy, to połączenie w jedną dziesiątkę, prawidłowe połączenie. Uzupełniając się nawzajem w dziesiątce, każdy osiąga doskonałość. Stwórca buduje z nas strukturę człowieka, Adama, „podobnego” do Niego. System ten staje się taki, że w niego obleka się Stwórca i odkrywa się wszystkim częściom stworzenia, wszystkim duszom. To jest Jego cel w odniesieniu do wszystkich stworzeń.

Po zjednoczeniu, osiągniętym na kongresie, niezależnie od tego, w jakie części świata się rozejdziemy, musimy czuć się jak części tego samego ciała, uzupełniające się nawzajem. Musimy być połączeni jak matka, która czuje swoje dzieci i to, co się z nimi dzieje, nawet jeśli są daleko i myśli o nich cały czas. Nasz związek musi być nawet jeszcze silniejszy, ponieważ należymy do duchowego ciała. Jeśli będziemy dążyć do takiego połączenia, to odkryjemy wyższą rzeczywistość, która istnieje w wiecznej i doskonałej formie ponad materialną rzeczywistością, ujawniającą się w nas teraz.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do odkrycia serca na kongresie”, 22.02.2023


Wszystko będzie dobrze przy prawidłowym połączeniu

каббалист Михаэль Лайтман To, jak ciężko człowiek postrzega swój stan, zależy od zrozumienia tego, do jakiego celu zmierza. A wtedy nie będzie miał żadnego problemu z przejściem każdego stanu, najważniejsze, żeby prowadził do dobrego efektu.

Myślę, że rozumiemy, co się z nami dzieje i co powinno się stać. Różnica między złym i dobrym stanem jest w istocie tylko w jakości połączenia między nami.

Jeśli połączenie jest dobre i prawidłowe, to wszyscy przechodzą płynnie, jak strumień wody płynący swobodnie przez niezatkane rury. Najważniejsze, żeby nie było w połączeniu żadnych zatorów i nie blokowały dostępu do pozostałych, a wręcz przeciwnie, chciały połączyć ich i zjednoczyć.

Z lekcji na temat „Przygotowania do otwarcia serca na kongresie”, 22.02.2023