Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Fjordy duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pogoń za Szchiną oznacza pogoń za tym stanem, który był w naszej wspólnej duszy do rozbicia Adama Riszon. Wszyscy byliśmy zjednoczeni w jednej duszy, napełnionej Wyższym Światłem, obecnością Stwórcy.

Ale nie mogliśmy utrzymać naszego połączenia, dlatego że w każdym odkryło się indywidualne pragnienie, i wtedy połączenie się rozpadło, a światło, obecność Stwórcy zniknęło z nas. Oznacza to, że zniknęła Szchina.

Zostaliśmy tylko z maleńkim świeceniem, ze słabą iskrą życia – z minimalnym poziomem Wyższego Światła danym nam na razie dla podtrzymania życia, abyśmy mogli powrócić do tego doskonałego stanu, który był. Ale powrócić tam można tylko poprzez swoje starania, dzięki własnej prośbie, modlitwie, wysiłkom zjednoczenia.

Wszelkie kroki w kierunku zjednoczenia są ważne, nawet fizyczne, ponieważ one przybliżają nas do wewnętrznej jedności. W rezultacie powrócimy do poprzedniego stanu i obecność Stwórcy, która nazywa się Szchiną, napełni nas. Wszystkie szczeliny między nami zostaną napełnione obecnością Stwórcy.

Dlatego za każdym razem, gdy czujemy się daleko od siebie nawzajem, musimy wyobrazić sobie, jak Stwórca może napełnić te luki. Nie musimy zbliżać się do siebie tak, aby wyeliminować wszystkie szczeliny między nami, ale konieczne jest, aby Stwórca zapełnił te wszystkie puste luki, tak jakby woda wypełniała wąwóz między górami i tworzyła fjordy.

Tak więc w miarę naszego samoanulowania, rezygnacji z egoizmu Wyższe Światło zapełni całą przestrzeń między naszymi szczytami i zjednoczy nas razem. Wtedy poczujemy, że naprawdę jesteśmy jedną całością. Ale nie jesteśmy bezpośrednio połączeni ze sobą nawzajem, a poprzez Stwórcę, który znajduje się między nami. Do takiego stanu staramy się dojść jak jeden człowiek z jednym sercem.

Nie musimy wracać do poprzedniego stanu, do tego samego jednego serca. To powinno być serce, w którym Stwórca wypełnia wszystkie puste przestrzenie, całą przestrzeń między nami.

I będziemy coraz bardziej odczuwać to rozdzielenie. Będzie się między nami ujawniać coraz więcej różnic, wszelkiego rodzaju nieporozumień. I my ich nie wykreślamy, a chcemy je wypełnić Szchiną, Stwórcą. Dlatego cała nasza praca polega na pogoni za Szchiną, za obecnością Stwórcy, który nas łączy.

Nie jesteśmy w stanie zjednoczyć się w jednego człowieka z jednym sercem, ale Stwórca może wejść między nas i nas zjednoczyć. Bez obecności Stwórcy i połączenia między nami czujemy się na wygnaniu. Wychodzimy z wygnania, jeśli między nami odkrywa się Stwórca, i przez Niego łączymy się ze sobą nawzajem.

Stwórca odkrywa się tylko jako połączenie między nami i nie można połączyć się ze sobą, jeśli Stwórca nie wypełni wszystkich luk między nami i zjednoczy nas. Jeśli jesteśmy tak różni i dalecy od siebie nawzajem, to tylko Wyższa siła może nas związać, zrównać i ustanowić kontakt między nami.

Z lekcji na temat „Podążać za Szchiną”, 04.05.2021


Most do duchowego świata

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 5

Dlaczego, gdy chcesz przylgnąć do dziesiątki i zostać poręczycielem dla przyjaciół, nagle odkrywa ci się przepaść z problemami i silne odrzucenie, Stwórca jakby nie pozwala ci tego zrobić i wypycha cię z tej drogi?

A wszystko po to, abyś zrozumiał, jak bardzo brakuje ci jeszcze sił, skierowanych na naprawę, z którymi te przeszkody staną się niezauważalne. Przecież możesz przeskoczyć tę ścianę, wznieść się ponad wszelkie przeszkody i osiągnąć naprawę.

Idziemy na bitwę, która nazywa się „wojną ze Stwórcą”. Prowadzimy wojnę z samym Stwórcą, bezpośrednio przeciwko Niemu, ponieważ to On stworzył wszystkie przeszkody na naszej drodze, abyśmy zechcieli się do Niego zwrócić i przekonać Go, aby nam pomógł. Musimy się do Niego modlić, aby On wykonał tę pracę. Domagać się cały czas, jak uparte dziecko dręczy ojca, powtarzając: „Zrób to dla mnie, zrób to”, i nie zostawia go w spokoju. To jest to, czego oczekuje od nas Stwórca.

Znajdujemy się tuż przed wejściem do świata duchowego i nie chcemy zrozumieć, jak należy zakrzyczeć, aby Stwórca otworzył nam bramy. Musimy spełnić dwa warunki: trzeba żądać i to razem. Niczego więcej nie trzeba. Duchowość jest wtedy, kiedy jesteśmy razem i Stwórca odkrywa się w miarę naszej jedności.

Przed nami stoi żelazna ściana, na którą nie sposób się wspiąć, jeśli nie pomożemy sobie nawzajem. Nikt z nas sam nie może przeskoczyć tej bariery, która oddziela nas od duchowego świata. Można ją pokonać tylko poprzez nasze zjednoczenie. Tylko w takiej formie możliwe jest pokonanie tej przeszkody.

Żyjemy w epoce Mesjasza (Masziacha), w ostatnim pokoleniu, kiedy najważniejsze jest nasze połączenie. Zadaniem nie jest samodzielne przedarcie się w duchowy świat, a osiągnięcie takiego połączenia, aby wszyscy też mogli tamtędy przejść.

W taki sposób mrówki, pokonując jakąś przeszkodę, najpierw tworzą z siebie żywy most, trzymając się za siebie, aby inne mrówki idące za nimi wspinały się po ich ciałach. Tak właśnie musimy zrobić. Jesteśmy pionierami i musimy stworzyć z siebie taki most, aby inni przeszli po nas do Wyższego Świata. Na tym polega nasza praca – święta praca.

Z 5 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 06.06.2021


Na zakończenie kongresu

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 6

Myślę, że obecny kongres był bardzo udany, znacznie lepszej jakości niż wszystkie poprzednie. Postępujemy w taki sposób, krok po kroku, od kongresu do kongresu, umacniając coraz bardziej nasze zjednoczenie, aby odkrył się w nim Stwórca.

Lekcje kongresu poświęcone były najbardziej podstawowym tematom, które służą jako drogowskazy dla naszego rozwoju. Poza tym przyzwyczailiśmy się do bycia razem, wspólnego studiowania, poznawania się nawzajem, zaczęliśmy zagłębiać się w duchowe pojęcia. Możemy być dumni z naszych sukcesów, ponieważ studiujemy takie tematy, które są niezrozumiałe dla zwykłego człowieka.

Nasza grupa poczyniła ogromne postępy w ciągu ostatniego roku, z czego bardzo się cieszę. Jestem dumny z moich uczniów. Tylko proszę was, abyście nie rozpraszali się w różne strony, trzymajcie się dokładnie kierunku i coraz głębiej wyjaśniajcie tematy poruszane na lekcjach.

Jestem bardzo wdzięczny wszystkim uczestnikom kongresu – nie jesteście dla mnie tylko studentami, jesteście moimi przyjaciółmi na drodze duchowej, cząstkami mojego serca. Dzięki wam mam możliwość wyjaśniania nauki Kabały całemu światu, przekazywania jej każdemu człowiekowi i razem z wami sprawiania zadowolenia Stwórcy. Niski ukłon i wdzięczność dla was!

Wszystkim życzę zdrowia, szczęścia, powodzenia w pracy i w rodzinie, a szczególnie sukcesu w naszym zjednoczeniu, między nami a Stwórcą. Dziękuję wam!

Z 6 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 06.06.2021


Drogi kwiatek

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 2

Miejsce na ujawnienie Stwórcy w naszych czasach, w naszym pokoleniu, które nazywa się „ostatnim”, powstaje tylko w ramach wzajemnego poręczenia. Poręczenie jest naszym duchowym naczyniem. Odkrycie Stwórcy, wejście do Wyższego Świata, cała nasza duchowa egzystencja realizowana jest tylko w ramach wzajemnego poręczenia.

W poręczeniu jest szczególna siła. Dzięki temu, że wychodzę z siebie i włączam się w przyjaciół, odkrywam swoją duszę. Dusza nie znajduje się we mnie, dlatego Wyższe Światło nie może przyjść do mnie i naprawić mnie. Ono może tylko pomóc mi włączyć się w przyjaciół i tam znaleźć Stwórcę. To znaczy, że moja dusza znajduje się w moich przyjaciołach.

I w rzeczywistości jest to oczywiste, jeśli spojrzeć na strukturę duchową. Jeśli ja to część Malchut w duchowym naczyniu składającym się z dziesięciu sfirot, moi przyjaciele – to dziewięć wyższych sfirot. Wynika z tego, że włączając się w nich, otrzymuję od nich właściwości obdarzania. W takiej formie uzupełniam swoje duchowe naczynie, które jest u przyjaciół i za pomocą poręczenia każdy z nas pomaga drugiemu nabyć właściwości obdarzania i stać się gotowym na ujawnienie się Stwórcy.

Dlatego bez realizacji wzajemnego poręczenia nie będziemy w stanie zrobić ani jednego kroku na ścieżce duchowej. Tylko poprzez włączenie się w siebie nawzajem, zbliżenie, zjednoczenie i wzajemną pomoc przyciągamy do siebie światło, które powraca do źródła, wzywamy Stwórcę do odkrycia się w nas. I jedno dążenie, aby połączyć się wewnętrznie ze sobą wystarczy, aby podnieść się z materialnego do duchowego.

W pojedynkę niemożliwe jest przyciągnąć światło, które powraca do źródła – nie ma we mnie niczego, co może powracać. Muszę włączyć się w przyjaciół i wtedy mogę przyciągnąć światło w to włączenie, aby światło zawróciło je do źródła. W taki sposób zdobywamy duchowe kli i zaczynamy wchodzić w Wyższy Świat.

Poręczenie – to bardzo głębokie pojęcie. Wszystkie prawa duchowe pochodzą z realizacji poręczenia. Wszystko, co pisali i mówili kabaliści, opiera się na tym, że osiągnęli poznanie w ramach wzajemnego poręczenia. Cała rzeczywistość jest podzielona na dwie części: to, co poza poręczeniem – to materialne, a wewnątrz poręczenia – to duchowe.

W istocie poręczenie jest jedyną rzeczą, której potrzebujemy, ponieważ jest to jedyne działanie, które przywraca rozbite naczynie Adama Riszona do naprawy. Dzięki naszemu dążeniu do przywrócenia tego pragnienia do zjednoczenia i jedności ponad egoizmem i wszelkimi przeszkodami i prośbie do Stwórcy, aby nam w tym pomógł, osiągamy naprawę.

Należy zatroszczyć się o to, aby przyjaciele odkryli prawdziwą potrzebę duchową, żeby dziesiątka połączyła się zarówno w dobrych, jak i złych stanach. Każdy powinien czuć, że ma przyjaciół, którzy są gotowi zrobić dla niego wszystko.

Poręczenie – jest jak kwiat, który potrzebuje naszej nieustannej troski, aby rósł. Ponieważ jest tym kli, w którym odkryje się Stwórca, nasze pragnienia, które osiągnęły właściwe połączenie i które rozwinęły się i odkryły dzięki naszemu wspólnemu ekranowi. Wewnętrzna siła, która utrzymuje nasze pragnienia razem i właściwie nimi kieruje, nazywa się poręczeniem.

Z 2 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Mądre pokolenie

каббалист Михаэль Лайтман Epidemia koronawirusa dokonała tak drastycznych zmian na świecie, że wprawiła go w zamieszanie. I zobaczymy, jak rządy, przywódcy, wszelkiego rodzaju organizacje nie mogą znaleźć sposobów pracy z ludźmi. Coraz bardziej będzie ujawniała się potrzeba nauki Kabały, metoda połączenia między nami i Stwórcą.

Szchina (Boskość) – to tylko te dusze, pragnienia, które skierowane są do Stwórcy. Dusze, które przebudziły się do ujawnienia Stwórcy, nazywane są (Boskością) Szchiną i Stwórca zaczyna się w nich odkrywać zgodnie z ich wysiłkami, by obudzić się na połączenie z Nim.

W końcu każdy musi dołączyć do wspólnej duszy, każdy zgodnie ze swoim stopniem. Nie należy myśleć, że dusze, które budzą się później, są mniejsze. Wręcz przeciwnie, dusze budzą się począwszy od lekkich do cięższych. W pierwszej kolejności przeprowadzane są lekkie naprawy, które następnie pomagają nam wykonać bardziej znaczące i złożone naprawy.

Dlatego dusze, które powinny wznieść się po nas, są cięższe i ważniejsze. A dusze, które się teraz budzą i które nazywają się Izrael, czyli te, które dążą „bezpośrednio do Stwórcy”, nie są tak trudne do naprawienia w porównaniu z tymi, które przyjdą po nich.

Z pokolenia na pokolenie pragnienie rośnie i odpowiednio rośnie umiejętność bycia mądrzejszym,   pełnym wyobraźni i bardziej pomysłowym. I jeszcze zobaczymy, jak po epidemii Stwórca wykona z nami inne ćwiczenia, aby obudzić w nas zrozumienie tego, jak zbliżyć się do duchowości, On będzie działał na całe nasze pokolenie, aby każdy odczuwał potrzebę zbliżyć się do Niego i połączyć się z Nim.

Cały świat poczuje, że najważniejsze w życiu – to nie koronawirus i nie materialny sukces, i nie iluzoryczne wartości, którymi napełniliśmy nasze życie. Stwórca zacznie świecić nieco głębiej w warstwę naszego materiału, oświetlając naszą wewnętrzną ciemność, i odkryjemy w sobie takie pragnienia, o których nawet nie podejrzewaliśmy.

Cios za ciosem, ludzie stopniowo zaczną ujawniać, jak bardzo brakuje im sensu życia.

Z lekcji na temat „Podążać za Boskością”, 05.05.2021


Mikroskop dla odkrycia Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Jest powiedziane: „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy” i w odniesieniu do dziesiątki oznacza to, że ona cała łączy się w jedną Wyższą Siłę, którą musi odkryć. Ustanawiamy między nami takie relacje, żeby ta jedyna Wyższa Siła mogła się w nas przejawić.

Cała dziesiątka pomaga sobie w tym jeden drugiemu, każdy wspiera innych i istnieje tylko po to, by spowodować rozwój dziesiątki.

Przecież całe moje życie duchowe jest skoncentrowane w dziesiątce i moim obowiązkiem jest zjednoczenie wszystkich razem do tego stopnia, aby dzięki tej jedności w nas odkrył się Stwórca. To tak, jakbyśmy mieli mikroskop lub kamerę, którą trzeba nastawić na ostrość, przekręcając soczewki w obiektywie. I jeśli ustawimy go poprawnie, to cały nasz fokus skupi się i można zobaczyć wyraźny, ostry obraz. Właśnie to samo musimy zrobić w dziesiątce: obrócić każdego, każdą „soczewkę”, która jest w grupie, tak, żeby zobaczyć Stwórcę, który istnieje w nas.

Oczywiście, gdy tylko uda nam się uchwycić Go w naszym fokusie, On natychmiast znika i znowu musimy Go szukać i ustawić ostrość. I tak w kółko, ale za każdym razem posuwamy się naprzód, zwiększając rozdzielczość, i wznosimy się na coraz wyższy poziom wyjaśnienia i realizacji. To jest praca, którą trzeba wykonywać dzień po dniu i w każdej sekundzie. Cała praca polega na tym, aby doprowadzić dziesiątkę do stanu, kiedy zobaczę nie dziesięciu ludzi, ale dziesięć właściwości. Łącząc je coraz dokładniej, czuję Stwórcę na coraz wyższych stopniach NARANHAJ.

I wtedy zaczniemy postrzegać „Naukę dziesięciu sfirot” zmysłowo, jako odbywające się w sercu i umyśle człowieka. Stanie się dla nas zrozumiałe, co to jest ekran i kli w odczuciach człowieka. Zaczniemy żyć w świecie duchowym, choć na razie jak niemowlęta, które źle go rozumieją, ale już dostrzegają i odczuwają zachodzące w nim zmiany. To już będzie prawdziwe studium nauki Kabały. Zaczniemy rozumieć jej „język gałęzi”, w którym piszą kabaliści, aby przekazać duchowe informacje z pokolenia na pokolenie, używając słów tego świata.

Najważniejsze jest zachowanie właściwego stosunku do duchowości – nasze zjednoczenie, w którym odkrywa się Stwórca jakby przez prawidłowo zogniskowaną soczewkę. Nastrajamy go tym, że coraz dokładniej koncentrujemy przyjaciół na jednym wspólnym punkcie – na wszystkich naszych intencjach, odczuciach, myślach, aby stać się jak jeden człowiek z jednym sercem. Oznacza to, że uchwyciliśmy jeden wspólny fokus, w którym odkrywamy Stwórcę.

I zrozumiałe jest, że za każdym razem nasz obiektyw coraz bardziej rozstraja się, a my odkrywamy siebie coraz bardziej oddalonych od duchowości. Ale wszystko to po to, abyśmy jeszcze bardziej mogli skoncentrować dziesiątkę pomimo wszystkich przeszkód i uzyskać poprawny obraz. Im większa różnica między upadkiem, kiedy nie widzimy nic poza tym światem, i wzniesieniem, w którym widzimy siebie jako jedno i Stwórcę między nami – tym wyższy jest nasz poziom duchowy.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”, 10.04.2021


Czy dla świata łatwiej jest zmienić się, czy zginąć?

каббалист Михаэль Лайтман Każde duchowe działanie rozpoczyna się od przeciwnego działania jak, jako że „przewaga światła odkrywa się z ciemności”. W przeciwnym razie nic nie jesteśmy w stanie poczuć, ponieważ wszystko jest postrzegane tylko w kontraście. Dlatego ciemność poprzedza światło, a dezorientacja i niezrozumienie poprzedza zrozumiałość i uświadomienie. I tak dzieje się ze wszystkim.

Spójrzcie na nasze życie: ile czasu ludzkość będzie musiała cierpieć, aby uświadomić sobie zło egoizmu i ostatecznie zdecydować, że należy się od niego uwolnić, ponieważ to jest źródłem wszystkich naszych nieszczęść. Chociaż nie wiemy, jak to zrobić, i wtedy najwyraźniej będziemy musieli zwrócić się do Stwórcy razem z całą ludzkością.

Powiedziano, że „przewaga ziemi (pragnienia) jest we wszystkim”. Przede wszystkim w pragnieniu musi odkryć się ciemność i tylko z ciemności odkryjemy światło. Jest to właśnie to, co dzieje się teraz w naszym życiu.

Cała ewolucja ludzkości odbywała się w wyniku wzrostu egoizmu. W obecnym czasie doszliśmy do tak zwanego „ostatniego pokolenia”, pokolenia Mesjasza (Masziacha), które jest zobowiązane do przebudzenia Wyższej Siły, która wyciągnie (hebr. moszech) nas z naszego egoistycznego pragnienia.

Zrozumiemy, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić, przecież egoizm jest całą naszą naturą, całym naszym życiem. Nie umiemy myśleć w inny sposób, tylko odkrywamy swoje zło, ale nawet nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, jak można pozbyć się go.

Dlatego dzisiejszy stan jest niezwykle ważny, wyjątkowy, jakiego nie było w całej historii ludzkości. Stopniowo dochodzi do nas zrozumienie, że nie można już istnieć tak jak przedtem, jak to miało miejsce od tysięcy lat. Cały nasz rozwój prowadził jedynie do uświadomienia sobie tego, że nie możemy dłużej pozostawać w egoistycznej naturze, konieczne jest aby podnieść się nad nią.

Ale gdzie się podnieść i jak to zrobić? Kabaliści uczą że: wiarą ponad wiedzę. Jednak co to jest i jak osiągnąć taki stan, gdy obdarzanie stanie się wyższe i ważniejsze niż otrzymywanie? Człowiek nie jest do tego zdolny. Wtedy uświadamiamy sobie swoją całkowitą bezradność i rozumiemy, że możemy polegać jedynie na naszym Stworzycielu.

Ludzkość zaczyna rozumieć, że egoizm jest siłą z góry. Istnieje Wyższa Siła, przeciwstawna egoizmowi, którą musimy poprosić o pomoc, aby obróciła siłę zła w siłę dobra, w anty egoizm. Dopiero wtedy będziemy żyć dobrze i szczęśliwie w nowym świecie.

Ale na razie jest to dla nas niezwykle trudne. Człowiekowi łatwiej jest uwierzyć, że świat w ogóle przestanie istnieć, niż wyobrazić sobie, że może żyć zgodnie z prawami altruistycznej natury. Jak to jest możliwe, żebyśmy w dowolnym miejscu i dowolnym stanie mieli na uwadze tylko to, ile możemy dać bliźniemu, a nie jaką korzyść będziemy mieli od niego?

Altruizm – to inna natura. Jeśli otrzymamy ją, to będziemy się zachowywać inaczej, a jeśli nie – to nie. Dlatego jedynym wyjściem jest uświadomienie sobie, że niemożliwe jest dalej istnieć w egoistycznej naturze. Musimy przejść do nowego, odwrotnego podejścia do życia. Wszystko, co się dzieje, prowadzi nas do tego. Spróbujmy szybciej zrozumieć, że nie mamy innego wyboru i wszystko zależy tylko od naszej modlitwy.

Rzeczywiście, łatwiej jest człowiekowi wyobrazić sobie zniszczenie i zagładę świata niż życie zgodnie z prawami obdarzania. Cały nasz świat zbudowany jest na sile egoizmu i jego zniszczenie nastąpi poprzez tę samą egoistyczną siłę. Tutaj nie będzie niczego nowego. Doświadczyliśmy już w tym świecie strasznych wojen, katastrof i nieszczęść.

Gdzieś na świecie ciągle mają miejsce jakieś nieszczęścia i wszyscy rozumieją, że świat może się zawalić. Natomiast pozostanie ta sama siła egoizmu, która doprowadziła świat do zagłady.

Znacznie trudniej jest zmienić program, według którego funkcjonuje świat, charakter związku między nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą i ludźmi, tak aby wszystko to działało w odwrotnej formie, w obdarzaniu bliźniego. Każdy powinien zacząć liczyć się z innymi i dbać o ich dobro. To po prostu nie mieści się w naszych głowach, nie można sobie tego wyobrazić.

Przecież w tym celu muszę poczuć pragnienie innych i starać się je napełnić. W taki sposób powinien działać każdy i przez cały czas. W tym celu inny program musi być wprowadzony do tego ogromnego komputera, do nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej natury.

Nie jesteśmy w stanie sobie tego wyobrazić. Żadne próby socjalistów i utopistów, aby stworzyć taki świat, nigdy nie zakończyły się sukcesem. Takiego przewrotu może dokonać tylko Stwórca, który da nam inną naturę. Właśnie o to powinniśmy starać się poprosić i to jak najszybciej.

W przeciwnym razie cierpienia, które teraz zaczynają się ujawniać, coraz bardziej zdecydowanie popychając nas do naprawy świata, zobowiążą nas do tego. Ale to bardzo długa i bolesna droga, pełna cierpień. To tak zwana „droga cierpienia“.

Lepiej pójdźmy drogą światła. Do tego musimy przyciągnąć z góry Wyższą Siłę, aby obłóczyła się w nas. Trzeba żądać, prosić Stwórcę, aby dał nam siłę obdarzania. W przeciwnym razie nie odniesiemy sukcesu. Będziemy się starali sami dojść do naprawy, póki nie będziemy zdesperowani od tej pracy. Wtedy nasze wołanie dotrze do Stwórcy i On da nam swoją altruistyczną siłę. To się nazywa wyjściem z Egiptu, z naszego egoizmu.

Ale jeśli nie poprosimy, nie zobowiążemy Stwórcy, aby nam pomógł, nie będziemy mogli niczego zmienić i będziemy cierpieć od naszego egoizmu coraz bardziej każdego dnia.

Nie należy mieć nadziei, że koronawirus wkrótce zniknie. On nas nie opuści i w dodatku pojawią się jeszcze poważniejsze problemy. Wkrótce zabraknie nam pieniędzy, zasobów, żywności – ludzkość będzie strasznie cierpieć. A poza tym nadchodzą huragany, chmury szarańczy, powodzie i susze.

A wszystko to po to, abyśmy zrozumieli, że tylko wtedy, gdy zwracamy się do Stwórcy, możemy mieć nadzieję, że zostaniemy zbawieni od wszystkich problemów i nieszczęść. A potem, kiedy już zaczniemy do Niego zwracać się, zrozumiemy, że problemy i nieszczęścia nie są najważniejsze. Ponieważ one dlatego nadeszły, aby przekonać nas, abyśmy zwrócili się do Stwórcy. Dlatego nie warto prosić Go o korzyści materialne, lepiej poprosić, aby zbliżył nas do Siebie, przecież tam znajduje się całe szczęście.

Z lekcji według artykułu „Szamati” nr 34, 01.07.2020


Cierpliwość – to najważniejsza właściwość

каббалист Михаэль Лайтман Najważniejszą właściwością wymaganą na ścieżce duchowej jest cierpliwość, gotowość cierpieć, pewność sukcesu. Mieć cierpliwość oznacza być gotowym do przejścia przez wszystkie etapy, które spotykam na mojej drodze, aby ani moje dzisiejsze ziemskie uczucia, ani mój umysł nie mogły mnie zbić z tropu i nie ustalały dla mnie prawdy.

Początkowo akceptuję wiarę w mędrców-kabalistów, którzy już przeszli tę drogę i doradzają mi, jak mam się zachować. I postępuję zgodnie z tymi wytycznymi i realizuję je.

Nie ma tu żadnego umniejszania siebie, jak wydaje się zewnętrznemu obserwatorowi. Wręcz przeciwnie, w taki sposób zamierzam wszystko pojąć zmysłami i rozumem, na każdym etapie drogi.

Rozumiem, że z oddalenia muszę osiągnąć bliskość, i ponad tymi dwoma stanami zawsze otrzymuję wyższy stan – nowe doznanie i zrozumienie, i tak idę do przodu. Konsekwencją wszystkich tych wahań w przód i w tył jest wyjaśnienie, które robię w odczuciu i umyśle, uzyskując nowy stan i cały czas tylko dodając.

Z drugiej strony proces, przez który przechodzę, jest zawsze poskromieniem mojego egoizmu. Oddalam się i wtedy czuję ciemność, nicość. I tutaj powinienem właśnie wyjąć swoją dumę i powiedzieć, że czuję się oddalony właśnie dlatego, że uzyskałem niezależność. Dlatego mogę być dumny z tego, że jestem temu przeciwny i nie chcę być dumny z takiego oddalenia od Stwórcy. Przecież nawet jeśli czuję się źle i jestem zdezorientowany, to dzięki temu zyskuję nowe pragnienie.

A teraz zaczynam pracować nad tym nowym pragnieniem i przybliżam się do Stwórcy, i tę różnicę dystansu, dezorientacji i ciemności, nieprzyjemnego uczucia zaczynam napełniać światłem i zrozumieniem, nowymi definicjami – nie egoistycznymi, ale ponad egoizmem. I tak osiągam nowy poziom.

Z lekcji według artykułu z książki „Szamati”, 29.08.2011


Gdzie znajduje się punkt w sercu?

каббалист Михаэль Лайтман Gdzie znajduje się punkt w sercu? Czy jest to jakaś fizyczna, zmysłowa czy duchowa właściwość?

Punkt w sercu jest cząstką boskości z góry, iskrą pragnienia przyjemności Stwórcy, osadzoną wewnątrz pragnienia przyjemności stworzenia.

Całe nasze serce to egoistyczne pragnienie otrzymania przyjemności, a punkt w sercu jest pragnieniem obdarzania. Razem istnieją dzięki Wyższej Sile.

Musimy rozwinąć zarówno serce, jak i punkt w sercu i zacząć z nimi pracować, aby całe serce, to znaczy pragnienie rozkoszowania się, wykonywało czynności zgodnie z nakazami punktu w sercu. Takie działanie nazywa się naprawą.

Z lekcji według artykułu „Wolna wola”, 28.07.2020


Zmienia się władza

каббалист Михаэль Лайтман Zawsze znajdujemy się we władzy Stwórcy, chociaż nie uświadamiamy sobie tego i nie czujemy, to znaczy nie akceptujemy tego ani umysłem, ani sercem. Przychodzimy na ten świat i rośniemy, całkowicie pogrążeni w swoim egoizmie, czyli zniewoleni przez szczególną siłę, która maluje nam iluzoryczny obraz, jakby nie było nad nami żadnej władzy, sami zarządzamy światem.

Niemowlę wyrasta na dziecko, potem na dorosłego człowieka, ale nie przestaje myśleć, że światem zarządzają tacy sami ludzie jak on. Trzeba tylko pokonać innych w tej walce o władzę.

Ale jeśli chcemy odkryć Stwórcę, musimy sami zrezygnować z naszej władzy, zdecydować, że nie chcemy panować, nie chcemy rządzić światem, chcemy ugasić w sobie takie egoistyczne dążenie.

I wtedy odkryjemy, że egoizm również nie należy do nas, ale odnosi się do Wyższej Siły. Jakie zaskoczenie… Wcześniej myślałem, że egoizm – to ja: to ja chcę zarządzać i podejmować decyzje, wszystko ja-ja-ja!

Okazuje się, że nie. Jeśli próbuję trochę wyjść z poczucia mojego „ja”, to czuję, że to nie ja, a Stwórca. To nie jest do końca to, co sobie wyobrażałem wcześniej. Dlatego zmienia się mój stosunek do mojego egoizmu i Stwórcy. Muszę zacząć budować siebie, anulując swój egoizm, jedną wyższą siłę, i życząc sobie, aby w to miejsce panowała druga siła, Stwórca. Między nimi dwoma, w ich opozycji, odnajduję siebie.

Jeśli chcę anulować się z pomocą grupy, studiowania, to coraz bardziej włączam się w dziesiątkę i w Stwórcę. Te dwie siły są przeznaczone do tego, aby pomóc mi zmienić władzę egoistycznej siły na władzę siły obdarzania i miłości.

Żyjemy w czasach „ostatniego pokolenia”, dlatego musimy odkryć wszystkie te siły w świecie i zamienić w nim władzę egoizmu na inną, na razie jeszcze nieznaną nam. Cały świat wokół nas zmienia się zgodnie z naszymi wewnętrznymi zmianami, których już dokonaliśmy lub lada chwila dokonamy.

Ostatnie pokolenie jest szczególne w tym, że te zmiany zachodzą w dużej masie ludzi, w światowej grupie Bnei Baruch. A świat także przechodzi analogiczne zmiany, choć na niższym poziomie. Podobnie gdy rodzice zajęci są różnego rodzaju problemami dorosłych: w pracy, w społeczeństwie, to one również wpływają na dzieci, zmieniając ich świat, atmosferę w domu.

Dlatego w ostatnim pokoleniu wszyscy doświadczają zmian jakościowych – każdy zgodnie ze swoim poziomem. Świat przechodzi ogromne zmiany, nawet media przekształcają się w środki separacji. Obecnie zachodzi ogólne uświadomienie zła, które przybliża nas do duchowych narodzin.

Z lekcji na temat „Ibur (narodziny)”, 13.01.2021