Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Wszyscy razem na ostatniej prostej do mety

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca zobowiązuje nas do przestrzegania programu stworzenia i dlatego pokazuje nam, że źle jest pozostawać oderwanymi od siebie nawzajem. Ale jak można nam pokazać, że to jest złe?

Tylko poprzez cierpienia, inaczej nie zrozumiemy, że separacja – to zło. I dlatego Stwórca jest zmuszony do dodania nieprzyjemnego wydarzenia do naszej separacji, abyśmy zaczęli to odczuwać.

Poprzez epidemię koronawirusa musimy poczuć, że z powodu naszej separacji mamy problemy. Musimy powiązać razem nasz fizyczny i emocjonalny stan. To, że jesteśmy tak daleko od siebie nawzajem emocjonalnie i nie czujemy, jak wspaniałe jest połączenie – jest przyczyną wszystkich nieszczęść, które nam się przydarzyły.

Sam wirus nie jest już taki straszny, ale ponieważ obejmuje cały świat, to paraliżuje całe nasze życie. Jeśliby uderzył w jeden kraj, to nie zwróciłby na siebie takiej uwagi. Ale ponieważ pochodzi to z zupełnie innego poziomu, od ogólnej siły duchowej wokół całej kuli ziemskiej, z poziomu duchowego, od programu końca ogólnej naprawy. Wywołuje przez to zupełnie szczególną postawę wobec siebie, powodując niepokój i zamieszanie.

Naukowcy nie mogą zaoferować żadnego rozwiązania i nie należy mieć nadziei na szybkie pojawienie się szczepionki. Ta epidemia nie jest podobna do żadnej z poprzednich, które były bardziej lokalne i nie miały na celu naprawienia ostatniego pokolenia, nie pochodziły od wspólnej siły zwanej „Mesjaszem” która działa na całą ludzkość. Teraz mamy do czynienia z nią po raz pierwszy.

I dlatego podejmowane są działania. Dlaczego trzeba zatrzymać przemysł na całym świecie, niszczyć gospodarkę we wszystkich krajach, kardynalnie zmienić życie ludzi. Tylko z powodu jakiegoś wirusa? A jeśliby wybuchła wojna, na której ginęłyby miliony ludzi, przecież nie zatrzymano by jej i ludzie nie przestawaliby walczyć. To dlaczego zatrzymujemy życie z powodu koronawirusa?

Dlatego że ta siła zstępuje z wyższego poziomu – stamtąd, gdzie już jesteśmy ze sobą połączeni. I ta siła przychodzi, aby pokazać nam, że my też tutaj, w tym świecie, jesteśmy zobowiązani zjednoczyć się. I dlatego nie rozumiemy jej i jesteśmy zakłopotani. Stopniowo zaczniemy słuchać tego, jak Stwórca uczy nas, zaczniemy rozumieć, w jaki sposób odnosi się do nas i czego od nas oczekuje.

Usłyszymy przez to głos Stwórcy, poczujemy Jego działania i będziemy mogli na nie reagować. Zbliżymy się do siebie nawzajem i od razu zobaczymy, jak epidemia zanika. A potem znowu upadniemy w swój egoizm i epidemia powróci.

W taki sposób będziemy to zbliżać się, to oddalać. Zupełnie jak dziecko, które raz wspina się na ręce ojca, to znowu ucieka od niego, przestraszone przez psa ponownie prosi, aby wziąć je na ręce. W ten sam sposób Stwórca uczy nas, jak należy nieustannie dążyć do połączenia z Nim. Różnica między tym światem i światem duchowym polega tylko na tym, kto rządzi: ja czy Stwórca. Właśnie do tej zmiany władzy powinna popchnąć epidemia.

Stwórca bierze pod uwagę ogólną naprawę całego świata: Myśli o przyszłości ludzkości, jednocząc wszystkich w jedno kli (naczynie) i napełniając je Wyższym Światłem. Już doszliśmy do ostatniej prostej do mety naprawy – Stwórca już nie do końca ukrywa się przed nami.

To my nie możemy Go odkryć, a On nie ukrywa się, wpływając na nas z naszego połączenia. I dlatego odczuwamy ogólny cios: nie gdzieś np. więcej, a gdzieś mniej, ale ogólnie wszędzie. Ponieważ znajdujemy się na ostatniej prostej do mety, pozostaje nam już tylko dojść do tej mety – do powszechnego zjednoczenia.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”, 13.09.2020


Sztuczne oddychanie

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca oczekuje od nas, że za każdym razem będziemy coraz bardziej prawidłowo jednoczyć się ponad rosnącą z dnia na dzień ciemnością. Ale nie boimy się tej ciemności, a już możemy się wspierać nawzajem, jak powiedziano: „Niech człowiek pomoże bliźniemu”.

W pojedynkę, bez przyjaciół, nie mógłbym się wznieść. Czasami przychodzimy na lekcję kompletnie puści, bez żadnego przebłysku w sercu i w głowie. Ale kiedy włączamy się w innych, to otrzymujemy od nich przebudzenie.

I to prawidłowo, nie należy się tego bać i wstydzić. To właśnie nazywa się centrum stworzenia, kiedy ja, pusty, rozczarowany i niezdolny do niczego, otrzymuję siłę z połączenia z przyjaciółmi i zaczynam się budzić jakby za pomocą sztucznego oddychania.

Musimy coraz bardziej odczuwać zależność od dziesiątki, która daje nam życie. Bez dziesiątki nie ma życia, a tylko istnienie zwierzęce, które jest skazane na śmierć.

Ten czas życia w zwierzęcym ciele jest dany nam po to, aby każdy z nas mógł połączyć się z centrum swojej dziesiątki i wszystkie dziesiątki z ich wspólnym centrum, dopóki wszyscy nie zjednoczą się razem z pokoleniami kabalistów przeszłości. Stopniowo wszyscy zwiniemy się w jednym punkcie w centrum Adama Riszona. To tak, jakbyśmy zwinęli ponownie dywan, który nam się odkrył, i w ten sposób pojmujemy wielkość Stwórcy.

Z tego można zrozumieć naszą wzajemną zależność, wszakże tylko w dziesiątce jest nasze zbawienie. Każdy, kto wypada z połączenia, wylatuje w zwierzęce życie, i kto wie, czy ma szansę wrócić.

Dlatego konieczne jest maksymalne wzmocnienie więzi w dziesiątce. I każdego dnia będziemy popadać w coraz większy egoizm, ale wczorajsze połączenie pomoże nam dzisiaj. Kiedy padam w zwierzęcy stan, pozostaje mi zapis (reszimo) z wczorajszego połączenia z przyjaciółmi, które ożywia mnie i buduje podstawę dla nowego duchowego stanu.

Dlatego upadki są nie mniej ważne niż wzloty, ponieważ przewaga światła ujawnia się z ciemności. Im większa ciemność, tym większe światło, a na zjednoczeniu światła i ciemności odkrywa się nam wielkość i ważność Stwórcy, utkanego z nich obojga jako „Ten, który uczynił światło i stworzył ciemność”.

Z lekcji o przygotowaniach do kongresu, 03.02.2021


Stwórca zostaje objawiony w radości

каббалист Михаэль Лайтман Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”. Lekcja nr 1 „Radość z naszego spotkania”

W Księdze Zohar jest napisane, że dla Stwórcy można pracować tylko w radości. Szhina (Boskość), Stwórca buduje obszar dla swojego odkrycia tylko wtedy, kiedy człowiek pracuje nad tym miejscem w radosnym oczekiwaniu, że to się stanie.

A jeśli człowiek jest smutny i cierpi, walcząc ze swoim pragnieniem przyjemności, oznacza to, że on na razie zależny jest od niego i nie wzniósł się jeszcze ponad egoizm. Wzniesienie się ponad egoizm przynosi człowiekowi uczucie radości, co oznacza, że przybliża się do odkrycia Stwórcy.

Dlatego im więcej radości i inspiracji odczuwamy od tego, że chcemy odkryć związek między nami, abyśmy mogli obdarowywać siebie nawzajem i Stwórcę, tym bliżej jesteśmy do właściwości Stwórcy, do odkrycia tego miejsca między nami, gdzie przejawi się Stwórca.

Stwórcę odkrywa się w radości! I to jest bardzo ważny i konieczny warunek. Nie może być tak, żeby człowiek rozwijał się w duchowości w gorzkich łzach. Jeśli on płacze, oznacza to, że jeszcze nie wyszedł ze swojego egoizmu.

Należy radować się już tym, że otrzymaliśmy możliwość uczestniczyć w kongresie. To szczególny prezent, że Stwórca pozwala nam zgromadzić tak ogromną liczbę ludzi w dzisiejszym świecie, ogarniętym epidemią, który boryka się z problemami i traci perspektywę, wpadając w przepaść. Wszystkie dotychczasowe osiągnięcia i wysokie cele tracą na wartości, ludzie tracą nadzieję na przyszłość i nie wiedzą, co stanie się jutro. Dla wszystkich jest jasne, że tak dalej być nie może. 

Ale właśnie teraz, kiedy ludzie odczuwają rozpacz, bezradność i beznadziejność, nie wiedząc, jak wyjść z tej epidemii, musimy iść naprzód z radością. Wszakże my wiemy, dlaczego i po co wszystko się dzieje i Kto to robi. W takiej formie Stwórca chce doprowadzić całą ludzkość do zjednoczenia.

Wszystko, co dzieje się z ludzkością, popycha nas do łączenia się w najbardziej optymalny, szybszy i wygodny sposób. W duchowości tylko podnoszą, ale nie opuszczają, szczególnie w naszych czasach ostatniego pokolenia.

I nawet jeśli nie jesteśmy zbyt radośni, powinniśmy mimo wszystko zawsze grać, udając radość, próbując podnieść się do góry z obecnego stanu. Nie ma znaczenia, w jakim znajduję się stanie, może on jest i dobry, ale ja chcę być w jeszcze lepszym stanie. To dążenie musi być zawsze obecne! Pamiętajcie o tym i nigdy nie zapominajcie.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 25.02.2021


Witamy na kongresie!

Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”, lekcja nr 1: „Radość z naszego spotkania”

Drodzy przyjaciele! Bardzo się cieszę, że mogę otworzyć pierwszy w historii wirtualny światowy kongres kabalistyczny, który wcześniej, corocznie odbywał się w lutym w Tel Awiwie. Na tym kongresie zbierają się wszyscy, u których przebudziło się w sercu pragnienie poznania sensu swojego życia, odkrycia wyższej siły i osiągnięcia celu stworzenia.

Na kongres zarejestrowało się już ponad siedem tysięcy osób i nadal napływają zgłoszenia od tych, którzy pragną uczestniczyć razem z nami w lekcjach i warsztatach.

Znajdujemy się wszyscy w ogromnym oceanie egoistycznego pragnienia stworzonego przez Stwórcę, a zadaniem tego kongresu jest ustanowienie w nim specjalnej wyspy, na której będzie panować nowa siła: pragnienie obdarzania. Prosimy Stwórcę, aby ustanowił nową formę wewnątrz starej formy – zarodek pragnienia obdarzania wewnątrz pragnienia otrzymywania przyjemności.

Stwórca może to zrobić, wszystko zależy tylko od tego, jak bardzo uczestniczymy w tym działaniu, przygotowujemy się do niego, prosimy o nie, modlimy się, aby to się stało. Mam nadzieję, że podczas kongresu uda nam się praktycznie poczuć, jak wewnątrz naszego wzajemnego połączenia, jak dotąd kierowanego przez egoizm, nad którym bardzo chcemy się podnieść, uwalnia się przestrzeń do ujawnienia Stwórcy, pragnienia obdarzania. I tak będziemy dążyć do naszego wyjątkowego, wiecznego i światowego celu.

Jest to najważniejsza i jedyna praca na tym świecie powierzona człowiekowi: odkryć Wyższą Siłę i stworze przez Nią stworzenie. Cel stworzenia można osiągnąć tylko poprzez nasze zjednoczenie. Wszyscy jesteśmy stworzeni egoistami, jednoczymy się chcąc stworzyć między nami miejsce dla ujawnienia Stwórcy, właściwości obdarzania i miłości do siebie wzajemnie, a od nas do Stwórcy, jak nauczają kabaliści: „Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy”.

A ponieważ jest to najbardziej wzniosły, szczególny i święty cel, jaki istnieje w rzeczywistości, odczuwamy ogromną radość, że mieliśmy zaszczyt pracować nad nim, nad ujawnieniem stworzeniom Stwórcy na tym świecie.

Mamy nadzieję, że uda nam się odkryć Wyższą siłę wszystkim stworzeniom i w ten sposób zrealizować zadanie „ostatniego pokolenia”, w którym żyjemy. Stwórca zostanie ujawniony wszystkim mieszkańcom tego świata i spełnią się słowa proroków: „I Stwórca będzie jeden, i Jego imię będzie jedyne” dla wszystkich narodów.

Dlatego w naszym zgromadzeniu jest szczególna radość z naszego zjednoczenia i pragnienie, aby było ono odpowiednie do realizacji odkrycia Stwórcy. Wszyscy, mężczyźni i kobiety, jesteśmy uczestnikami tego działania, w które włącza się z góry Wyższa Siła.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 25.02.2021


Takie różne modlitwy

каббалист Михаэль Лайтман Co jest szczególnego w modlitwie kabalistów, czym ona odróżnia się od modlitwy zwykłych ludzi? Modlitwa zwykłego człowieka wypływa z jego egoizmu, bez żadnej intencji zjednoczenia się z innymi i wzniesienia się do Stwórcy.

Dlatego ta modlitwa ma czysto psychologiczny efekt, uspokajający człowieka, ale niczego nie zmienia w rzeczywistości. Nie ma wpływu na siły duchowe. Na siły rządzące stworzeniem można wpływać tylko poprzez zjednoczenie. Jeśli dziesiątka jednoczy się, to wszyscy jak jeden działają w stosunku do wyższej siły.

A jeśli nie jednoczymy się w dziesiątce ponad naszym egoizmem, to nie mamy żadnego wpływu na wyższą siłę. Ponieważ wpływać na nią można tylko w miarę zgodności właściwości, i dla minimalnej zgodności musimy zjednoczyć się w dziesiątce w naszym wspólnym apelu.

Dlatego wszystkie prośby ludzkości skierowane do Stwórcy nie mają na niego żadnego wpływu. Są naturalną reakcją pragnienia przyjemności, jaką każdemu z nas zapewnił sam Stwórca. Dlatego nie ma sensu, aby On przysłuchiwał się prośbom tego pragnienia otrzymania przyjemności, które sam stworzył.

Jeśli połączymy nasze pragnienia w dziesiątkę, i pomimo naszego egoizmu chcemy osiągnąć coś wyższego, to znaczy siłę obdarzania, zamiast siły otrzymywania, którą przebudza w nas Stwórca. To naprawdę zwracamy się do Stwórcy jako do źródła obdarzania, emanacji. I wtedy On daje nam siły obdarzania, dzięki której stajemy się podobni do Stwórcy.

Nasza modlitwa jest skierowana na to, aby upodobnić się do Stwórcy i zdobyć siłę obdarzania, jak On. I jest to możliwe tylko wtedy, gdy jednoczymy się w materialnym.

Wszystkie inne modlitwy, nieważne do jakiej odnoszą się religii, są to prośby o egoistyczne napełnienie. Dlatego nie ma z nich żadnego pożytku, z wyjątkiem stopniowego doprowadzania człowieka do konieczności proszenia o zjednoczenie między wszystkimi. Zjednoczenie ze Stwórcą na podstawie siły obdarzania, a nie otrzymywania.

Jest to ogromna, kardynalna różnica. Modlitwa kabalisty, kiedy my prosimy o uzyskanie siły obdarzania, jest wyższa od nas, poza osobistymi interesami każdego, ale dla dobra innych ludzi, dla dobra ludzkości ze względu na Stwórcę. Każdy prosi, aby miał siłę oddawać wszystkim, oprócz siebie, dlatego że w tym jest podobny do Stwórcy, który oddaje wszystkim, oprócz siebie samego. Dlatego taka modlitwa znacznie różni się od wszystkich innych modlitw.

Z lekcji z przygotowania do kongresu, 12.02.2021


Dziesiątka – komórka ciała duchowego

каббалист Михаэль Лайтман Każdy przede wszystkim jest odpowiedzialny za swoją dziesiątkę, za wszystkich przyjaciół, za ogólne zjednoczenie, w którym dziesiątka wyraża nasze pragnienie do Stwórcy, żądanie, aby Stwórca naprawił i napełnił nasze wspólne pragnienie.

Każdy w dziesiątce ma obowiązek wykonać tę pracę, to jest jego osobista, indywidualna misja w stosunku do dziesiątki. I kiedy dziesiątki połączą się w ten sposób każdy wewnątrz siebie, zamieniając się w zdrowe komórki, z tych komórek będzie można zbudować duchowe ciało. To już będzie człowiek, Adam.

Ale na razie każda dziesiątka – to tylko jedna podstawowa komórka i nie więcej. W ten sposób tworzymy kroplę nasienia, z której zaczynamy się rozmnażać i wzrastać w duchowości. Dopóki nie będzie takiej kropli nasienia składającej się z dziesięciu przyjaciół, nie możemy zacząć wzrastać w duchowym świecie.

Ten warunek stoi przed nami jako graniczna bariera (machsom), przeszkoda, która nie pozwala nam uświadomić sobie, jak konieczne jest nasze zjednoczenie. Oczywiście nie możemy sami wykonać tej pracy, ale jesteśmy zobowiązani myśleć, prosić, żądać, aby Wyższa Siła dokonała tej zmiany w nas.

Z lekcji z przygotowania do kongresu, 12.02.2021


Nastrajanie strun duszy

каббалист Михаэль Лайтман „Miłość pokryje wszystkie przewinienia” – to nie jest tylko piękna fraza, ale środek na osiągnięcie miłości do Stwórcy. Otrzymaliśmy rozbitą duszę i to rozbicie odkrywa się do samego końca naprawy podczas całego duchowego wznoszenia. A my musimy za każdym razem dążyć do zjednoczenia, do oddanego połączenia, aż do miłości.

W ten sposób będziemy przez cały czas odkrywać jedną przeciwko drugiej lewą i prawą linię, wspinając się po stopniach nienawiści i miłości. Stwórca rozbił naczynie właśnie po to, aby dać nam możliwość wznieść się po stopniach jedności coraz wyżej i wyżej.

Grupa jest zobowiązana spełnić warunek: „Miłość pokryje wszystkie przewinienia”, to znaczy odkrywać przewinienia, nienawiść, korygować wszelkiego rodzaju podziały między nami i uzdrawiać je miłością. Miłość jest takim wzajemnym włączeniem, przy którym żaden nie czuje siebie, a czuje tylko wszystkich razem. W ten sposób budujemy stopnie coraz mocniejszego zjednoczenia, dopóki w nich jako wyniku naszych wysiłków nie zacznie odkrywać się właściwość jedności, która nazywa się „Stwórcą”. Nie ma innego sposobu, aby przybliżyć się do Stwórcy.

Pracujemy w dziesiątce, starając się połączyć, a ujawniamy niechęć, nienawiść, odrzucenie, kłócimy się, ale wznosimy się ponad konflikty, aby ponownie objąć się nawzajem. I dzięki temu przyspieszamy drogę.

Prawo to działa nie tylko w dziesiątce, ale także w zwykłym życiu: między ludźmi, krajami, wśród dzieci i dorosłych, w relacjach rodzinnych. Jeśli chcemy dojść do zjednoczenia, to musimy także ujawnić podziały, oddalenie, sprzeczności.

Ale we wszystkim należy widzieć przyszły cel, to znaczy zrozumieć, dlaczego to robimy. Dla każdej najdrobniejszej zmiany w naszym życiu musimy zawsze przechodzić z ciemności do światła, z nocy w dzień, i to samo dzieje się w naszej relacji ze Stwórcą. Uczestnictwo w dziesiątce jest konieczne dlatego, aby ujawnić powiązania między nami: nienawiść i miłość, coraz silniejsze i głębsze, i na kontraście ciemności i światła odkryć Stwórcę jako przewagę światła z ciemności.

To jak cichy głos, którego nie słyszymy.

My i teraz znajdujemy się w morzu dźwięków, ale ich nie rozróżniamy. Musimy osiągnąć taką wrażliwość, aby zacząć je słyszeć, rozpoznać, że Stwórca znajduje się między nami, czasem się ukrywa, czasem odkrywa w różnych formach. A jest to możliwe tylko wtedy, gdy zbudujemy powiązania między przyjaciółmi w dziesiątce, aby przejawić wszystkie niuanse kontrastu między podziałem a połączeniem.

Przy czym do tego nie potrzebne są zewnętrzne przejawy, wybuch nienawiści i emocji – wszystko to powinno być wewnątrz, wyrażone w subtelności doznań. Musimy stawać się coraz bardziej wrażliwi, wszakże chcemy ujawnić Stwórcę ukrytego między nami.

Stwórca się ukrywa, dlatego że nie mamy wystarczająco precyzyjnych i subtelnych instrumentów, które mogłyby Go uchwycić. Im głębiej wnikniemy we wszystkie subtelności przejścia od podziału do połączenia, czując całą różnicę między nimi, na tych płaszczyznach zaczniemy odczuwać Stwórcę.

Mistrz swojego rzemiosła to ten, kto dokładnie czuje najmniejsze szczegóły, kto wyostrzył swoją wrażliwość. Nic nie jest zauważalne dla postronnego oka, ale dla specjalisty każdy najmniejszy szczegół staje się istotny i pokazuje mu, co się dzieje. Właśnie tej wrażliwości nam brakuje. Stwórca jest i teraz między nami, ale brakuje nam odpowiednich odczuć.

Nasze pragnienie czerpania przyjemności jest bardzo prymitywne i znajduje się na najniższym poziomie doznań tego świata. A my musimy nauczyć się subtelnie odczuwać wszystko, co dzieje się w przyjacielu. Nastawiwszy się na takie relacje z przyjaciółmi, zaczynam odkrywać w nich relacje ze Stwórcą.

Nasze relacje między sobą są jak struny, które brzmią, to w tonacji molowej, to w tonacji durowej, to znaczy w oddaleniu i połączeniu, we wszelkiego rodzaju stanach. Tak Stwórca rozmawia z nami, przecież to On rozbił i oddalił nas, i także On pomaga nam się zjednoczyć.

Dlatego czujemy, jak On gra na naszych strunach, na łączących nas niciach, które przechodzą między nami, gra na naszych relacjach. Tak odkrywamy Go i dowiadujemy się, co On chce nam powiedzieć, a także sami gramy Mu naszą melodię, hymn jedności, miłości, pragnienia. I tak coraz dokładniej nastrajamy się na odkrycie Stwórcy w stworzeniu.

Z naszych zbliżeń i oddaleń, ze wszelkiego rodzaju stanów, trzech linii i połączeń jako duchowych sfirot, coraz lepiej uczymy się języka Stwórcy, rozumiejąc, co On nam mówi i jak Mu odpowiadać. Cała nasza więź ze Stwórcą realizuje się poprzez nasze wzajemne połączenie. Dlatego ten, kto nie znajduje się w dziesiątce, nie ma możliwości ujawnienia Stwórcy – taki jest warunek ostatniego pokolenia.

W naszych czasach korygowane jest wspólne kli, dlatego nazywamy się ostatnim pokoleniem. Musimy naprawić dziesiatkę za dziesiątką i zacząć je łączyć razem. Ale przede wszystkim musimy nastroić każdą strunę jak skrzypce lub gitarę, aby brzmiały w zgodzie ze sobą i wszystkie razem brzmiały zgodnie ze Stwórcą.

To jest już duchowa praca w dziesiątkach dla połączenia się ze Stwórcą, aby dać Mu miejsce odkryć się między nami i grać na nas. A my moglibyśmy Mu zagrać pieśń dziękczynną, hymn Jego Chwały.

Z lekcji na temat „Miłość pokryje wszystkie przewinienia”, 16.01.2021


Nie ma zła na świecie – jest tylko naprawa

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie negatywne doznania muszą być postrzegane precyzyjnie w stosunku do grupy i Stwórcy, aby podnosić się nad nimi. I dlatego nie widzę żadnego zła w związku z tym, co się dzieje na świecie, nic krzywdzącego. Wszystkie problemy i nieszczęścia, które istnieją w rzeczywistości, powstały podczas rozbicia pragnień i ich upadku.

I teraz, kiedy nadchodzi ich kolej, by się naprawić, podnoszą się z tej głębi, w którą upadły i żądają swojej naprawy. Dlatego ich ujawnienie powinno wywoływać w nas radość.

Oczywiście, one obciążają serce i powodują ból, ale prowadzą do światła dnia. Dlatego należy się cieszyć, że ujawniają się we mnie złe myśli, stany, właściwości, egoistyczne pragnienia. Jeśli manifestują mi się, to znaczy, że mogę je naprawić i wznieść się ponad nie.

One wszystkie są już przygotowane od momentu rozbicia wspólnej duszy Adama Riszona, i dlatego każdy rozbity stan, który wymaga korekty, powinien przynosić nam radość. Wszystko zależy od połączenia między nami, od tego czy jesteśmy gotowi podnieść te rozbite pragnienia, przyłączyć do siebie i naprawić.

Stwórca podnosi je do nas, a my musimy je tylko wziąć i łącząc się z Nim, modlić się, aby pomógł nam utrzymać je razem w centrum dziesiątki i podnieść to rozbite kli w modlitwie do Stwórcy. W odpowiedzi przyjdzie Wyższe Światło, które naprawi tę część naczynia i rozbłyśnie w nim. W ten sposób wzniesiemy się na duchowy stopień.

Z lekcji na temat „Miłość pokryje wszystkie przewinienia”, 29.01.2021


Punkt, w którym znajduje się Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман W centrum dziesiątki skoncentrowane jest całe połączenie między nami i nasze ze Stwórcą. Centrum dziesiątki – to ten punkt, przez który Stwórca zwraca się do stworzeń, to miejsce, gdzie znajduje się Stwórca (bo-re), co oznacza „przyjdź i zobacz”, to znaczy, gdzie odkrywamy Jego.

Centrum dziesiątki – to miejsce, gdzie przejawia się stosunek Stwórcy do stworzeń. A do tego momentu Stwórca jest tylko abstrakcyjnym pojęciem, którego w żaden sposób nie jesteśmy w stanie poczuć i pojąć. Dlatego też centrum dziesiątki musi być stale utrzymywane jako cel, do którego nieustannie dążymy.

Wszystko, co się dzieje, należy odnosić do centrum dziesiątki: zarówno zanurzenie w ciemności, jak i rozświetlenie światłem. Tak jakby ptaki niosły wszystko do swojego gniazda: pokarm dla piskląt, słomki, tak i my cały czas dodajemy do centrum dziesiątki swoje wyjaśnienia: zarówno pozytywnne, jak i negatywne.Badamy, co powoduje nasz dystans do siebie (co jest również korzystne, ponieważ dodaje nam pragnienia – awjut) i jak możemy zbliżyć się nad tymi przeszkodami, budując na nie ekran i jednocząc się.

I kiedy nasza jedność stanie się wystarczająco silna, Stwórca odkryje się i wyjaśni się, że to właśnie On powodował odrzucenie między nami, separację, wszystkie stopnie egoizmu – od 0 do 4, i także On pomógł nam zjednoczyć się nad tym oddzieleniem, budując dla nas ekran tych samych poziomów od 0 do 4.

Na tym kontraście między egoizmem i czystością zaczniemy pojmować Stwórcę, ponieważ będziemy mieć dwie formy, które ujawnią nam pojęcie „Stwórcy” (przyjdź i zobacz). Będą już przeciwne bieguny: rozerwanie i połączenie, ukrycie i odkrycie, między którymi możemy określić nasz związek, pokrywając wszystkie przewinienia miłością, i tak ujawnimy Stwórcę na podstawie dwóch przeciwieństw.

Z lekcji na temat „Miłość pokryje wszystkie przewinienia”, 29.01.2021


Puls duchowego życia

каббалист Михаэль Лайтман Każdy stan należy oceniać tylko z punktu widzenia naszego zjednoczenia lub oddalenia między przyjaciółmi w dziesiątce, najbardziej jak to możliwe wewnętrznie. Pomoże nam to szybciej zbliżyć się do celu.

Jeśli spojrzymy na to, jak blisko lub daleko jesteśmy od naszych przyjaciół, to bardzo szybko odkryjemy stosunek Stwórcy do nas, który uczy nas podstaw zjednoczenia, które należy osiągnąć, aby powrócić do jednej duszy Adama Riszona.

I z tego zrozumiemy, że wszystko, co dzieje się na świecie zależy tylko od naszego zjednoczenia miedzy sobą i tylko przez naszą jedność można naprawić świat. Im więcej władzy damy Stwórcy w naszej jedności, tym lepszy stanie się świat. A potem zaczniemy łączyć się między dziesiątkami: razem dziesięć dziesiątek, sto, milion… Ale one poczują się jak jedna dziesiątka.

Przekonamy się, że Stwórca jest zawsze między nami, czasami bardziej ukrywa się, czasami bardziej odkrywa. W ten sposób możemy odczuć bicie tętna duchowego życia, ciągłe kurczenie się i rozszerzanie zmierzające coraz dalej w kierunku jedności między nami i jedności ze Stwórcą.

Z lekcji na temat „Miłość pokryje wszystkie przewinienia”, 29.01.2021