Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Świat odwraca się do nas drugą stroną

каббалист Михаэль ЛайтманW dzisiejszych czasach na świecie następuje bardzo dużo zmian. Świat powoli odwraca się, dostosowuje się do warunków „ostatniego pokolenia” i stopniowo pokazuje nam swoje różne strony: z lewej, z prawej, z góry, od dołu.

Dla człowieka żyjącego dzisiaj w naszym świecie jest to trudne i niezrozumiałe, bo nie wie jaką formę ostatecznie przybierze świat.

Do tej pory świat znajdował się w nieustannym procesie rozwoju, który dla nas był zrozumiały, ponieważ opierał się na egoizmie. Egoizm dążył do tego, aby otrzymywać coraz więcej i więcej a my posłusznie realizowaliśmy jego wymagania. Jeśli na wypełnienie nie wystarczało pieniędzy, sił ani środków, to biegliśmy i zdobywaliśmy to czego potrzebowaliśmy. Wszystko toczyło się drogą egoistycznego rozwoju, zgodnie z naturą tego świata.

I nagle pojawia się przeciwna natura, która wymaga nowego, nie materialnego rozwoju. Materialne będzie w niezbędnej mierze, o to nie należy martwić się. Ale teraz musimy zadbać o rozwój właściwości obdarzania, o rozwój duchowy. Ale nie ma w nas wewnętrznego motoru, który popchnąłby nas do przodu w kierunku obdarzania i zmusiłby nas do działania.

Człowiek i cały świat przebywa w zagubieniu i nie wie, co robić. Kiedy zakończy się kwarantanna i będą działać biznesy, zaczynając od najmniejszych: kawiarni, kiosków, po duże firmy i fabryki, zobaczymy wtedy, jak trudno to zrobić. Natura bawi się z nami tak, że w 50% przypadków nie będziemy w stanie przywrócić produkcji w jej poprzedniej postaci. Właściciel wróci do swojego sklepu, a kupujących nie będzie.

I tutaj nic nie pomoże oprócz metody nauki Kabały, która zaczyna teraz opuszczać się w nasz świat i realizować się. Stwórca popędza nas. Jeśli świat tego nie zrozumie, to może dojść do światowej wojny, w porównaniu z którą koronawirus będzie wyglądał jak lekki klaps.

Widzimy jednak, jak przy pomocy takich ciosów, natura, Wyższa Siła ukryta wewnątrz materialnej natury zarządza nami, naciska, opuszcza, doprowadza do porządku.

Takich ciosów będzie coraz więcej i więcej, ale możemy pójść lekką i szybką drogą, jeśli będziemy działać ze zrozumieniem według pragnienia, a nie za pomocą kija. Przecież na razie uczymy się tylko na ciosach i będziemy musieli otrzymywać je ze wszystkich stron, aby w końcu znaleźć właściwą drogę, która może będzie w zupełnie innym kierunku, w którym poruszaliśmy się wcześniej. Jest to problem całej ludzkości.

Kwarantanna teraz zacznie słabnąć i pojawi się możliwość powrotu do poprzednich zajęć. Jednak musimy koniecznie zrozumieć, że powrót do przeszłości jest niemożliwy i świat musi poruszać się w przeciwnym kierunku. Przecież kierowaliśmy się swoim egoizmem, który popychał nas do rozwoju, do maksymalnego korzystania z pragnienia czerpania przyjemności, które pęczniało jak ciasto na drożdżach.

A teraz pojmujemy rozumem, że dalej już pęcznieć nie można, wręcz przeciwnie należy zmniejszyć nasze pragnienia, aby to ciasto opadło, opuściło się z powrotem, zmniejszyło się co najmniej o połowę.

Ale jak to zrobić, jeśli jest to sprzeczne z pragnieniem czerpania przyjemności? Jest to duży problem, przecież teraz należy zredukować biznesy zamiast je zwiększać, obniżać a nie zwiększać swoje zyski, moc, władzę. Oczywiście, że to nie proste.

Wiemy, że jeśli lekarz radzi, aby dodać do jedzenia coś pożytecznego, to chętnie to wypełnimy. Ale, jeśli trzeba zrezygnować z jakichś produktów, to już jest trudne, a nawet niemożliwe. I będziemy musieli zrobić to samo w odniesieniu do swojego biznesu. I jak to zrobić, jeśli będziemy musieli działać przeciwko swojej egoistycznej naturze?

Jeśli jednak ludzkość tego nie uczyni, to dalej będzie niszczyła siebie i koniec jest już widoczny na horyzoncie. Nie można w nieskończoność zanieczyszczać i niszczyć przyrody. Poza tym nowe wirusy będą się teraz pojawiać jeden po drugim w oszałamiającym tempie. Czujemy wiszące nad nami ogromne niebezpieczeństwo katastrof ekologicznych i wirusów, i jednocześnie nie wiemy, jak się powstrzymać.

Gdyby świat był zjednoczony i zarządzany przez jeden rząd, to jeszcze można byłoby w jakiś sposób zdecydować, jakie gałęzie przemysłu zamknąć i jak je zrekompensować. Tutaj potrzebny jest globalny plan, aby wyleczyć ludzkie społeczeństwo z egoizmu. Niemożliwe jest zamykanie biznesów bez silnego środowiska, które zapewni wsparcie, kompensację, wyjaśni przyczyny i cel.

Okazuje się, że uzdrowienie społeczeństwa ludzkiego zależy od jego połączenia, od organizacji nowego społeczeństwa. Nie możemy istnieć fizycznie, jeśli nie ustanowimy poprawnie nowej formy społeczeństwa, które nazywa się „ostatnim pokoleniem”.

Po raz pierwszy w historii ludzkość rozumie, że jest globalna, integralna i jest zobowiązana do gruntowego zadbania o swoją strukturę, to znaczy do przeanalizowania wszystkich swoich zajęć w skali globalnej całej produkcji. Wszystkie państwa muszą się zjednoczyć i zrozumieć, że stoją przed jednym wspólnym wrogiem.

Z lekcji według artykułu „Zjednoczenie świata w ostatnim pokoleniu”, 26.04.2020


Ludzkość – to elektrownia atomowa czy bomba?

каббалист Михаэль ЛайтманLudzkość znalazła się teraz w bardzo interesującym stanie. Z jednej strony koronawirus zrobił ogromne luki w naszym życiu, iż brakuje nam bardzo dużo do doskonałości. Ale z drugiej strony jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko doskonałości, oddziela nas od niej cienka przegródka, coś na kształt papierowego parawanu.

Czujemy, że duchowa rzeczywistość znajduje się tuż przed nami, za cienką ścianą. Jesteśmy prawie w świecie duchowym, a to „prawie” znajduje się w naszym sercu. Jeśli połączę się z dziesiątką, to już znajdę się w duchowości. Wydaje mi się, że świat duchowy jest daleko, ale on jest bezpośrednio tutaj – tam, gdzie jest moja dziesiątka. Jeśli padam na ręce przyjaciół i przekazuje im siebie, to okazuje się, że wchodzę w duchowość. Jeśli skłaniam się przed nimi – dostaję się w duchowość.

Dzięki tym działaniom wchodzimy do świata duchowego, dlatego Stwórca stworzył takie warunki na tym świecie. I dzisiaj widzimy to przez koronawirusa, który popycha nas do duchowości. Obawiamy się, że wirus chce nas zabić, a on stawia przed nami duchowy świat.

Wydaje nam się, że wirus oddala nas od siebie nawzajem, zmuszając do pozostawania na dystans, ale to nie jest prawdą. Oddalenie – to konsekwencja naszego egoizmu, a dążenie do obdarzania siebie nawzajem zbliży nas. Gdybyśmy mogli teraz połączyć się w celu obdarzania, wzajemnej troski, to żaden wirus nie mógłby nam zaszkodzić. Nie wykrylibyśmy żadnych szkodliwych wirusów, wręcz przeciwnie, wirus uczyniłby nas zdrowszymi, uleczyłby ze wszystkich dolegliwości.

Koronawirus ujawnia zło naszego egoizmu, który zawsze istniał w naszym świecie. Po prostu teraz wyraźnie ujawnił się, abyśmy zrozumieli, jaką korektę należy wykonać.

Wszystko zależy tylko od naszej intencji. Jeśli zbieramy się i przy tym wszyscy się nienawidzimy, to między nami powstaje bomba atomowa. A jeśli chcemy połączyć się pomimo wszystkich różnic, to między nami nie ma bomby, a tworzy się reaktor jądrowy, który nie eksploduje, a wytwarza dla nas dobrą, użyteczną energię.

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób wykorzystujemy wewnętrzną energię pragnienia czerpania przyjemności, założoną w nas odgórnie. Egoizm musi istnieć, bez niego nie będziemy się odczuwać. Ale różnica jest w tym, w jaki sposób łączymy się ze sobą. Otóż w reaktorze jądrowym znajduje się paliwo jądrowe i grafitowe pręty hamujące reakcję łańcuchową. One nie pozwalają kolidować ze sobą elementom, stawiając między nimi ekran, aby pojawiało się odbite światło, tzn. budują prawidłowe połączenie.

W rezultacie wytwarza się użyteczna energia, którą możemy wykorzystać. I tak jest w całej naturze.

Ludzkość podniesie się na tyle, że będzie miała potrzebę wyjaśnić każdy szczegół swojego życia. Każdy człowiek musi sam wykonać jakąś część pracy, a o drugiej części tylko dowiedzieć się, aby mieć pojęcie o tym, jak działa cały system.

Izrael należy do głowy wspólnej duszy i dlatego jest odpowiedzialny za to, aby przekazywać światło od Stwórcy wszystkim narodom, które należą do ciała duszy i otrzymują światło. Ale wszystkie narody powinny zrozumieć zasadę pracy, w taki sposób jak kierowca samochodu, który umie go prowadzić i ma ogólne pojęcie o tym, jak on działa, ale on sam nie może zaprojektować i stworzyć nowego samochodu.

Cała ludzkość jest jak reaktor atomowy, a grupa Bnei Baruch w nim, to grafitowe pręty. I jeśli wykonamy naszą pracę, to możemy zatrzymać wybuch nuklearny, który już się szykuje, przybliżając świat do trzeciej i nawet czwartej wojny światowej. Miejmy nadzieję, że uda nam się powstrzymać tę katastrofę.

Z lekcji według artykułu z książki „Szamati”, 19.06.2020


Fragmenty z porannej lekcji 20.11.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji „Dwa przeciwieństwa w jednym zjawisku” 

W dowolnym zjawisku zawsze muszą istnieć dwa przeciwieństwa, w przeciwnym razie nie jesteśmy stworzeniami. Jedna forma, to ja – stworzenie, a druga forma – to Stwórca przekazujący mi swoją formę. A ponieważ Jego i nasze właściwości są przeciwstawne, to włączam w siebie dwie przeciwstawne właściwości w jednym nośniku. 

Moje pragnienie rozkoszować się posiada swój własny, naturalny wzór, który służy, jako podstawa, według której ono życzy sobie otrzymywać dla siebie, rozumieć, poczuć, rządzić, sądzić i podejmować decyzje. A ponad tym wszystkim istnieje pragnienie obdarzania Stwórcy.

Te dwa bieguny są całkowicie przeciwstawne.  Ani w jednym szczególe jednej formy niemożliwe jest znalezienie czegoś podobnego do drugiego, a jedynie przeciwne. I nawet przeciwieństwo pomiędzy dwoma biegunami spotykającymi się w jednym nośniku, w pragnieniu rozkoszować się, jest całkowicie szczególne: forma egoizmu – Faraona przeciw Stwórcy – pragnienia obdarzania; miłość przeciw nienawiści; oczekiwanie osobistego zysku i oczekiwanie samo-anulowania. 

Za każdym razem jesteś zdumiony różnorodnością nowych form i ich połączeniem w jednym zjawisku, to znaczy w pragnieniu rozkoszowania się. Formy, które pochodzą od Stwórcy są odczuwalne w moim pragnieniu w bezpośredniej formie i w odwrotnej, i pomiędzy nimi buduję siebie.

Stworzenie przeżywa te odczucia, które Stwórca wywołuje w nim, a dzięki działaniom Stwórcy poznaje go. Tak rozwijamy w sobie wrażliwość na Stwórcę, świadomość, zrozumienie tego, dlaczego On chce, abyśmy Go odczuwali właśnie w taki sposób: bezpośrednie i odwrotne formy, i różnice między nimi. Uczymy się, jak przyjąć i rozpoznawać Go działającego w stworzeniu, tak zwany „trzeci czynnik”, łączący dwa przeciwieństwa, i z tego budujemy siebie.

* * *

Nie istnieje ani jeden duchowy stan, który nie zawierałby w sobie dwóch przeciwieństw. A jeśli tego nie ma, to znaczy, że stan nie jest jeszcze wyjaśniony: albo brakuje mi jego zrozumienia i świadomości, albo znajduję się w jednym z przeciwieństw. To znaczy, nie odkryłem stanu, który wyłonił się z dwóch przeciwności. Kiedy zdefiniuję to miejsce, odpracuję je, to jestem gotów zrobić krok naprzód.

 * * *

Dwa przeciwieństwa muszą istnieć w jednym pragnieniu rozkoszowania się. Tylko w ten sposób to pragnienie może przyjąć swoją duchową formę. Dwa przeciwieństwa nie anulują się wzajemnie, a uzupełniają i wspierają. Stwórca może odnosić się do stworzenia tylko przez dwa przeciwstawne bieguny: pragnienie rozkoszować się i pragnienie obdarzania, odciśnięte w materiale naszego pragnienia. Tylko z dwóch przeciwności możemy zobaczyć i poczuć, jak stać się podobnym do Stwórcy, zrozumieć Go. W rezultacie te dwa przeciwstawne odciski budują w nas jedną formę: środkową linię. 

Z porannej lekcji 20.11.2018 


Nadchodzi era kobiety

каббалист Михаэль Лайтман Epidemia koronawirusa pokazała nam, jak ważny jest dom i rodzina będąca centrum naszego życia, i rola kobiety, na której wszystko spoczywa. Koronawirus nas zjednoczył. 

Z jednej strony ujawnił sprzeczności istniejące między nami we współczesnym świecie. Niemniej jednak pokazał wszystkim mężczyznom, że kobieta – to centralny punkt całego naszego życia i dlatego musimy starać się zbudować wokół żeńskiej części Malchut, nową rzeczywistość epoki post-koronawirusowej. 

Baal HaSulam tak pisze w książce „Ohr HaBahir”: „Mama, matka – od słów „wychowuje i pielęgnuje”. Przecież główna kropla nasienia pochodzi od ojca, a matka pielęgnuje i piastuje tę kroplę, dzieli ją na części i organy, na ścięgna, mięśnie i skórę.

I cała ta umiejętna praca i rozmnażanie pochodzi tylko od matki. Przecież ojciec dał jej tylko małą kroplę, a ona w swojej sztuce uzupełniła ją do całego człowieka. I z powodu tej sztuki nazywa się matką i mamą ”.

Matka ma naprawdę unikalne przeznaczenie. Przecież kropla nasienia w istocie pochodzi od Stwórcy i nie wymaga od ojca dużej pracy. Podczas, gdy matka dzieli ją i rozdziela na organy, pielęgnuje, dopóki z kropli wyrośnie człowiek, który jest owocem pracy ciała matki.

Tak jest to zorganizowane w fizycznych ciałach. Ale również w budowaniu duszy, gdzie ojciec i matka uczestniczą razem, większość pracy przypada na matkę. Wszystko pochodzi od ojcowskiej kropli, ale dzięki matczynej pracy.

Brzemienność zaczyna się z kropli nasienia ojca, ale matka pielęgnuje płód, rodzi a następnie karmi, troszczy się o niego, dba dopóki nie stanie się wystarczająco dorosły do samodzielnego życia.

W ten sposób wszystkie matki, wszystkie kobiety świata powinny widzieć w zachodzącym dziś procesie możliwość dla ludzkości, jako płodu rodzącego się na nowym poziomie duchowym. Jeśli wszystkie kobiety zjednoczą się, to będą w stanie wychować ludzkość w bólach porodowych. Jest to trudna praca, ale właśnie kobiety będą mogły urodzić nową ludzkość i pokierować ją do wypełnienia jej przeznaczenia.

Cały rozwój ludzkości dzieli się na dwa etapy. Do dzisiejszego dnia światem rządzili mężczyźni i dlatego był to czas wojen, problemów, konfliktów, władzy pieniędzy i siły. Kobieta była praktycznie niezauważalna w całej historii ludzkości, drogi przemocy i wojen.

Ale teraz nadchodzi czas, kiedy to właśnie matka, kobieta powinna wziąć na siebie rolę wychowawczyni świata, jego przyszłej formy. Jest to era kobiety i dlatego ona powinna wiedzieć, jak połączyć się z innymi kobietami w celu naprawy świata. Może to być trudne, ale nie ma wyjścia – to musi być zrobione.

Wszystkie kobiety, wszystkie Malchut muszą zjednoczyć się i dzięki tej jedności urodzić nową ludzkość. Ale jest to możliwe tylko pod warunkiem, że kobiety będą w stanie się zjednoczyć pomimo swojej niechęci, nadeptując na swój egoizm i wznosząc się ponad nim przez wiarę ponad wiedzę. Kobiety będą wymagać od mężczyzn i od całego świata zjednoczenia się, ustanowienia właściwych połączeń między wszystkimi i tak doprowadzą świat do naprawy.

Na materialnym poziomie, to właśnie kobieta wychowuje i pielęgnuje nowe pokolenie. I także w formie duchowej, tylko kobieta jest w stanie wzmocnić, rodzić i wychować nową ludzkość.

Nikt oprócz kobiety nie może wypełnić tej roli. Jak matka rozwija płód, rodzi, pielęgnuje, wychowuje i kształtuje przyszłego człowieka, tak i kobiety jednocząc się razem powinny wypełniać swoją rolę matki całej ludzkości.

Obraz jednej, zjednoczonej kobiety powinien stać się centralną siłą na świecie – w ten sposób możemy ocalić ludzkość, urodzić ją w nowej formie. 

Po tym, jak kobiety zjednoczą się i dojdą do jednej wspólnej, silnej opinii będą mogły zażądać od mężczyzn wszystkiego i Stwórca będzie po ich stronie. Tak kobiety będą w stanie pokonać wszystkich i ustanowić właściwy porządek rozwoju ludzkości.

Ale jest to możliwe tylko po połączeniu. Cały problem polega na tym, że między kobietami nie ma jedności i dlatego nikt nie postrzega ich, jako poważnej siły i nie przyjmuje ich żądań. Żądanie postępu duchowego jest możliwe tylko w tym przypadku, jeśli posiadasz duchową siłę, a duchowa siła jest w jedności.

Połączcie się przynajmniej trochę i zobaczycie, jaka jest w was siła. Wtedy zażądacie i otrzymacie wszystko, czego zapragniecie, Stwórca to uczyni. Nie ma żadnych przeszkód na waszej drodze: gdy tylko kobiety zaczną się jednoczyć, Stwórca zaopiekuje się wami. 

Z lekcji na temat „Rola kobiety w nowym świecie“, 09.05.2020 


Posłuchajcie, co mówię wam ja, Natura!

каббалист Михаэль Лайтман Istnieje tylko jedna globalna siła natury i to ona wysyła nam koronawirusa, abyśmy prawidłowo na niego zareagowali i w ten sposób naprawili rzeczywistość. 

Przede wszystkim musimy zrozumieć, że wirus pochodzi z ogólnego integralnego systemu natury, która reaguje na nas w ten sposób dlatego, że my ludzie, nie znajdujemy się z nią w równowadze. I dlatego natura dąży do zrównoważenia nas siłą. 

Natura mówi do nas poprzez tego wirusa-szkodnika: „Osiągnęliście integralną formę, jednocząc się w swoim egoizmie wokół całej kuli ziemskiej. To znaczy staliście się już jedną ludzkością – cudownie! A teraz ja zacznę pokazywać wam, jako jednemu ciału, tym jednym wirusem, że nie jesteście w porządku. Zacznijcie pomału kurować się!

Ale musicie pomyśleć o tym, jak zareagować na tego wirusa, który atakuje całą ludzkość, całą Ziemię: musicie działać razem. Zjednoczcie się, działajcie razem, zacznijcie zmieniać systemy państwowe w każdym kraju, relacje między państwami, relacje w społeczeństwie. Zróbcie z siebie jedną całość, jedno ciało i wtedy ten wirus zniknie bez śladu.

W przeciwnym razie on nie odejdzie! Będzie przychodził w różnych formach, wszelkiego rodzaju modyfikacjach, dopóki ja – Natura, nie zmuszę was wszystkich, byście stali się jednym społeczeństwem, w którym wszyscy uzupełniają się, wspierają, przyjaźnie odnoszą się. Będę tak na was naciskać wszelkiego rodzaju wirusami, że będziecie zmuszeni razem się połączyć, ale i ze mną, z Naturą”.

Jest to droga cierpienia, która nazywa się „w swoim czasie” w trakcie naturalnego rozwoju. Ale istnieje jeszcze droga „z przyspieszeniem czasu” (ahiszena), kiedy sami z pomocą studiowania nauki Kabały rozumiemy, co należy zrobić, i zaczynamy budować dobre relacje między sobą i uczyć się tego, jak stać się jedną ludzkością. 

Z porannej lekcji 03.03.2020 


Natura przemawia do nas poprzez koronawirusa

каббалист Михаэль Лайтман Natura pogania nas, organizując właściwe relacje między nami i ogólnie naturą, to znaczy Stwórcą. Poprowadziła nas przez pierwszy etap i przeszła do następnego.

I dlatego na tym nowym etapie wkrótce zrozumiemy, że nie jest to tylko kolejny wirus, przypadkowe przeciwności losu, udręki które wkrótce miną i przy pomocy jakiegoś leku uda nam się powrócić do poprzedniego życia. Nie warto mieć złudnej nadziei, że można powrócić do stanu sprzed koronawirusa i wierzyć, że epidemia zakończy się, jak każda inna grypa.

Należy zrozumieć, że natura będzie dalej naciskać na nas, ponieważ ma program, cel, który z pewnością zrealizuje, nie znając litości. Dlatego cała ludzkość stanie w obliczu presji i uderzeń natury, w obliczu trudnych czasów. Ich celem nie jest, po prostu posadzenie nas na kwarantannie i oddalenie od siebie, ale przebudzenie do działania, do tego aby doprowadzić ludzkość do świadomego zjednoczenia.

Natura chce, abyśmy zastanowili się nad tym, co się dzieje i zobaczyli, że ważne jest nie pozbycie się wirusa, ale zrozumienie, dlaczego przyszła epidemia, jaki jest jej sens i co ona robi z nami, jakie zmiany przeprowadza w naszym umyśle i uczuciach, w jaki sposób nas rozwija.

Wirus nie zniknie, i będzie nadal wywierał na nas coraz silniejszą presję, i co najważniejsze jakościową. A wtedy będziemy musieli zrozumieć, że to Stwórca do nas mówi. Wirus nie jest przypadkowym zjawiskiem zwykłej natury, która niczego nie rozumie i nie czuje, jak sądzą biolodzy i lekarze.

Musimy postarać się rozpoznać w koronawirusie tę rękę, która celowo działa poprzez niego, aby zwiększyć nasz umysł, zrozumienie, uczucia i dać nam zobaczyć w wirusie siłę i myśl, które go przynoszą.

Należy starać się złączyć nie z samym ciosem, a z jego źródłem, postrzegając go nie jako karę, ale jako dobrą pomoc daną dla naszej korekty. Widzimy w epidemii tylko chorobę, ponieważ patrzymy egoistycznymi oczami.

Ale jeśli spojrzeć poprawnie, jako na pomoc z góry, mającą na celu doprowadzenie nas do wzniosłego, wyższego celu, wtedy będziemy postrzegać wirusa, jako przejaw miłości, jako altruistyczne działanie, które ma na celu skorygować nas i naprawić.

I wtedy zobaczymy w koronawirusie, w tej epidemii z całym jej cierpieniem – jej cel. I dlatego zamiast starać się uciekać przed ciosami i gasić je, sami będziemy chcieli kontynuować ruch w tym kierunku, dokąd popycha nas wirus, nie sprzeciwiając się presji, a idąc razem z tą falą.

W tym przypadku ujawnimy ścieżkę naprawy którą odkrywa przed nami wirus, i pójdziemy razem z nim tam, dokąd nas prowadzi, to znaczy przejdziemy ze ścieżki cierpienia na ścieżkę światła, czyniąc z wroga sojusznika.

W taki sposób rozpoznamy w działaniu wirusa podpowiedź, znak pokazujący nam, jak zmienić nasze serce i umysł, aby osiągnąć zrozumienie Stwórcy, podobieństwo do Niego, połączenie, zjednoczenie, bliskość.

Nasilając nasze cierpienie, Natura – to jest Stwórca, chce zmusić nas do przyjęcia właściwej postawy wobec tego, co się dzieje. Natura chce, abyśmy widzieli nie tylko ciosy, ale dostrzegli za nimi wyższy rozum i uczucia, stosunek natury do nas, bo stara się nas wychować i nauczyć i co najważniejsze przybliżyć do siebie. Jest to tendencja naszych czasów, która będzie przejawiać się coraz bardziej z dnia na dzień.

Mam nadzieję, że ludzkość będzie w stanie odkryć swoje serce i umysł, aby zobaczyć w narastających zmianach w ludzkim społeczeństwie, zaproszenie do zbliżenia się do Stwórcy, przyczyny wszystkiego, co się dzieje.

My jak mądre dziecko odbierzemy presję Matki Natury nie, jako surową karę a dostrzeżemy przyczynę, dlaczego wywiera na nas presję i czego od nas chce. Ponieważ ten nacisk jest jedynie zewnętrznym przejawem dobrego nastawienia, mającym na celu przebudzenie nas, egoistów.

A jeśli wzniesiemy się ponad nasz egoizm, aby zobaczyć i poczuć to, czego nasi rodzice naprawdę od nas oczekują, wówczas będziemy postrzegać wszystko w inny sposób, jako przejaw miłości i pragnienia przyciągnięcia nas do siebie.

Z porannej lekcji 12.04.2020


Koronawirus to powód do zjednoczenia się wokół jednego problemu

каббалист Михаэль Лайтман Zawsze należy pamiętać, że wszystko, co dzieje się z nami, jest wysyłane przez Stwórcę i działa dla naszego dobra. Ale w ostatnich wydarzeniach z koronawirusem działanie ręki Stwórcy jest szczególnie wyraźne. Połączenie ze Stwórcą jest możliwe tylko pod warunkiem, że stworzenia poproszą Go o coś lub podziękują za to, co im uczynił. 

Jedna z dwóch rzeczy: albo prośba, albo wdzięczność. W przeciwnym razie w ogóle nie będzie związku stworzenia z Wyższą Siłą. Otrzymamy tylko minimalne podświetlenie, dające nam możliwość istnienia w stanie oczekiwania. Ale taki stan nie jest pożądany ani dla stworzeń, ani dla Stwórcy. 

Dlatego musimy zrozumieć, że Stwórca poprzez przebudzenie nas za pomocą koronawirusa pomaga nam zorganizować się i zwrócić do Niego. Teraz cała ludzkość zwraca się do Stwórcy, świadomie lub nieświadomie. 

Tak wzmacnia się związek między pragnieniem stworzenia do czerpania przyjemności i pragnieniem obdarzania Stwórcy. Od nas wymaga się, aby maksymalnie wzmocnić to połączenie, rozszerzyć je, pogłębić i najważniejsze, zrobić to razem zamieniając je we wspólną modlitwę. Taka modlitwa rozbija wszelkie bariery i otwiera właściwy i prawdziwy związek ze Stwórcą. 

Odkrywamy związek, który już wcześniej istniał, ale nie był odczuwany, jak w przypadku dziecka, które znajduje się na rękach matki i nie jest tego świadome. Na razie jest to nieświadome, naturalne połączenie. Ale, gdy dziecko dorasta, to zaczyna wzmacniać to połączenie rozumiejąc, że może się przerwać. Tak ono rośnie. 

Cały nasz rozwój i wzniesienie po duchowych stopniach, zbliżenie między sobą, polega na tym, że coraz bardziej organizujemy się do modlitwy, zwrócenia się i wdzięczności Stwórcy. Tak wzmacniamy nasze połączenie, które staje się dla nas rzeczą najważniejszą. 

Całe moje życie jest determinowane tylko tym, jak bardzo jestem związany ze Stwórcą: mniej lub bardziej, jak bardzo trzymam się Jego. Ja cały czas kręcę się wokół tego jednego parametru, jako najdroższego w moim życiu. 

Kabaliści wszystkich pokoleń powiedzieli, że „wszystko osiąga się tylko dzięki mocy modlitwy” i „byłoby dobrze, gdyby człowiek modlił się przez cały dzień”. Wszakże oni odkryli, jak ważne jest, abyśmy zwracali się do Stwórcy z naszego połączenia świadomie i ze zrozumieniem. Wszystkie nasze działania muszą być rozważone odpowiednio do tego, w jakim stopniu pomaga nam to zwrócić się do Stwórcy. Jest to jedyna konsekwencja naszej pracy. 

Istnieją tylko dwie siły: Stwórca i stworzenia. I stworzenia cały czas, z całej siły powinny dążyć do Stwórcy, zwracać się do Niego, prosić, dziękować. 

Teraz Stwórca budzi koronawirusa, wysyłając władcom świata myśli i pragnienie, aby nas zamknąć, zatrzymać, zmusić nas, abyśmy siedzieli cicho w domu, abyśmy coraz bardziej koncentrowali się na naszym zwróceniu się do Stwórcy. 

Jest to najbardziej centralny punkt stworzenia, który musimy rozszerzać coraz bardziej, dopóki cała rzeczywistość, wszystkie światy nie zmieszczą się w tym punkcie zwrócenia się stworzeń, jak jednego człowieka do jednego Stwórcy. Dopiero wtedy możemy powiedzieć, że osiągnęliśmy między nami połączenie. 

Najważniejsze, na co czeka Stwórca, to nasze wspólna prośba. Jeśli miliard ludzi, każdy indywidualnie apeluje do Stwórcy lub ten miliard jednoczy się między sobą i zwraca się do Stwórcy, to różnica między tymi dwiema prośbami jest jak ten świat i przyszły świat ostatecznej naprawy. Najważniejsze, aby modlitwa była wspólna. 

I dlatego dają nam z góry powód, aby zjednoczyć się wokół jednego problemu, aby z niego zwrócić się do Stwórcy. To już pozwala nam połączyć się ze sobą i ze Stwórcą dzięki przebudzeniu z góry. Chociaż to połączenie nie powstało ze strony samych stworzeń, ale ono również brane jest pod uwagę i włącza się w ogólną naprawę. 

Z lekcji według artykułu Rabasza, 29.03.2020 


Nowy dom, tam gdzie jest miejsce dla wszystkich

каббалист Михаэль Лайтман W obecnym czasie natura przeprowadza z nami ogromne zmiany, które obejmują cały świat. Możemy to mniej lub więcej zrozumieć, ale nie ma wątpliwości, że na naszych oczach realizuje się program Stwórcy, globalnej natury, który – jak widzimy, po raz pierwszy w historii dotyczy bez wyjątku całej ludzkości.

Za pomocą tej akcji, która nazywa się „korona-wirus”, natura chce zorganizować całą populację ziemi, całą ludzkość w jedną grupę.

Wirus przygotowuje nas do zmian prowadzących do zjednoczenia, żeby wszyscy poznali wyższą siłę natury, od małych do dużych, i żeby wszystkie narody zebrały się w jednym wspólnym „domu modlitwy”, to znaczy wszyscy połączyli się w jednym wspólnym pragnieniu, wzajemnym zjednoczeniu, które nazywa się domem Stwórcy.

Nauka Kabały pomaga nam zrozumieć, w jaki sposób przechodzimy przez ten proces i jak dopasować się do niego, aby być przystosowanym do nowego życia, nowego podejścia. Na razie jeszcze postrzegamy życie egoistycznie, każdy indywidualnie. Ale nowe podejście wymaga od nas stopniowego przejścia do wspólnej percepcji: integralnej i wzajemnej, aby nie odczuwać różnicy między sobą i innymi.

Dzisiaj wszyscy odczuwamy egoistyczny świat, w którym żyjemy, egoistyczne podejście do życia. A w nowym świecie, każdy poczuje drugiego od wewnątrz i wtedy nasze postrzeganie świata radykalnie się zmieni: zamiast świata materialnego poczujemy duchowy, wieczny i doskonały świat pełen światła.

Znajdujemy się na samym progu nowego świata, u wejścia w nowy stan, w nową rzeczywistość, która powinna odkryć się wewnątrz relacji między nami, wzajemnych, nieograniczonych, wolnych od egoizmu stosunków. Wyższe zarządzanie pragnie, abyśmy otworzyli te drzwi i wkroczyli w nowy świat, prowadząc całą ludzkość do nowej egzystencji, do celu stworzenia, do celu naszego życia, do wyższej siły natury.

Z porannej lekcji 04.04.2020


Dokąd prowadzi nas koronawirus?

каббалист Михаэль ЛайтманDokąd prowadzi nas siła, która teraz oddziałuje na cały świat, naraz na nas wszystkich? Wcześniej Siła Wyższa działała zawsze wybiórczo, wpływając w różny sposób na każdy naród, każdą grupę i każdego człowieka. 

Ale teraz widzimy, że jednakowo pracuje ze wszystkimi, nie dając nikomu uciec i twardą ręką prowadzi nas do szczególnej formy relacji, szczególnego połączenia między nami. 

Mam wielką nadzieję, że koronawirus zmusi nas do anulowania naszego egoizmu, i cały świat będzie w stanie wznieść się ponad egoizm. Świat na razie nie rozumie i nie odczuwa konieczności takich zmian, przejścia od systemu egoistycznego do systemu altruistycznego. 

Wyższa Siła, Stwórca za pomocą koronawirusa naprawia świat. Sam wirus nie ma inteligencji, uczuć ani swobody działania. Ale Wyższa Siła od razu za jednym zamachem zaczyna  przewracać całą rzeczywistość, całą ludzkość, traktując wszystkich, jako jeden system, jedno ciało. Jest to wielkie działanie, żyjemy w wielkich czasach. 

Jeśli do końca odkryjemy ten proces i zobaczymy dokąd nas prowadzi, od naszego stanu do ostatecznego celu, to zobaczymy, że jest przeznaczony do zjednoczenia i uczynienia z nas jedenego systemu, jednej ludzkości, jednego człowieka z jednym sercem, pozwalając nam odkryć Stwórcę, Wyższy Świat między nami. 

Jeśli nasze relacje miedzy sobą są egoistyczne, to nazywa się to życiem na tym świecie. A kiedy przejdziemy od nich do systemu, który jest zbudowany na miłości, jedności, wzajemnym uczestnictwie, to będzie to duchowym, wyższym systemem, przyszłym światem. 

Każdy przestanie czuć siebie oddzielonym od reszty i nie będzie odczuwać życia, jako istniejącego między narodzinami i śmiercią. Ponieważ wszyscy będziemy połączeni ze sobą bez ograniczeń i bez granic, to natychmiast poczujemy w tym połączeniu wieczne życie duchowe. 

Ten stan zaczyna się stopniowo realizować. Zbliżamy się do takiej rzeczywistości, musimy jedynie zwiększyć naszą wrażliwość do stanu już istniejącego. Tylko od nas zależy, jak bardzo zechcemy go odkryć siłą naszej jedności. 

Nawet w egoistycznym świecie są ludzie, którzy rozumieją to bardziej niż inni. A teraz musimy postarać się zrozumieć nowy stan, który przyjdzie w zamian, i dlatego nazywa się przyszłym światem. Natura traktuje nas, jak jednego człowieka włączając w siebie wszystkich, i musimy traktować ją dokładnie w ten sam sposób. 

Wreszcie doszliśmy do takich zmian w społeczeństwie, sądząc po których można powiedzieć, że należymy do ostatniego pokolenia, pokolenia Mesjasza (Masziacha). Mesjasz jest to siła, która wyciąga nas z naszego egoizmu ku zjednoczeniu, z zerwania ze Stwórcą do połączenia z Nim, z oddzielenia od wiecznego życia, do życia wiecznego. 

To nie jest fantazja a rzeczywistość, która wkrótce zostanie w pełni ujawniona. Program został już wcześniej stworzony i zaczął działać, ale szybkość jego realizacji zależy od nas. 

Jeśli nasza grupa będzie dążyć do przodu, idąc przed wszystkimi, to będziemy mogli przyspieszyć rozwój i szybko doprowadzić całą ludzkość do odkrycia nowego świata. Ludzkość z każdym dniem staje się coraz bardziej gotowa do tego, aby przyjąć to przesłanie. 

Z porannej lekcji 03.04.2020 


Fragmenty z lekcji 23.03.2020

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Pesach“

Wszyscy ludzie na świecie mają teraz jeden problem: zburzył się cały porządek życia, który był wczoraj. Człowiek nie wie co będzie z pracą, z zarobkami, z rodziną, ogólnie z życiem – wszystkie stare wartości świata runęły.

Człowiek wstawał rano i szedł do pracy: do fabryki, do sklepu, na budowę itp. Wokół niego było wielu ludzi, z którymi był związany. Cały dzień pracował i inwestował w ten świat, a tu nagle wszystko znika i pozostaje tylko sama pustka.

I co ma zrobić, przecież nie ma po co żyć, nie ma za co się uchwycić? Gdzie są jego przyjaciele z pracy, koledzy, partnerzy biznesowi? Nie ma już nikogo, jakby został odcięty od tego wielkiego świata. W jaki sposób dalej ma żyć?

Nauka Kabały wyjaśnia nam cel stworzenia, daje cel życia. Mamy do czego dążyć, mamy codzienne lekcje i dlatego ciągle się rozwijamy, coraz więcej wiemy, co mamy dalej robić. Problem zarabiania zostanie jakoś rozwiązany, ale najważniejsze w życiu jest życie duchowe, dążenie do duchowego celu. I tak pozostanie, dlatego nasz stan jest najlepszy, najbardziej niezawodny na całym świecie.

Koronawirus nic nam nie zabrał z wyjątkiem tych śmieci, których i tak nie potrzebowaliśmy. W życiu materialnym będziemy jakoś żyć, tak jak wszyscy inni. Ale najważniejsze jest to, że mamy po co żyć! Wcześniej też mieliśmy cel, tylko dzisiaj stał się jeszcze bardziej cenny.

Okazuje się, że przechodzimy teraz etapy wyjścia z naszego egoizmu, z tego świata. Znajdujemy się w tym świecie, ale formalnie tylko zewnętrznie. A wewnętrznie wirus akurat pomaga nam, aby podnieść się, wyjść z egoistycznej niewoli, zbliżyć się do Stwórcy i osiągnięcia celu – odkrycia świata duchowego.

Przychodzi jakaś nowa władza, która nazywa się „koronawirusem”, i toruje nam drogę, jak fala tsunami zmywająca wszystko, co nie jest potrzebne. A my musimy podążać tą drogą, bo tylko ona wyprowadza nas z egoizmu do altruizmu, z materialnego do duchowego.

I wirus robi to samo dla wszystkich, problemem ludzkości jest to, że nie wie, co robić. Podobnie jak w historii o Purim: całe miasto Suza pogrążyło się w chaosie i nie wiedziało, gdzie jest prawda: z pragnieniem czerpania przyjemności czy z pragnieniem obdarzania. Do czego odnieść te zjawiska?
Ja odnoszę je do samego Stwórcy, więc doceńmy ten czas. Nasz postęp zależy od tego, na ile możemy poprowadzić za sobą cały świat, szeroko rozpowszechniając wiedzę o tym, co faktycznie robi koronawirus, i co my musimy zrobić. Postęp zależy od tego, na ile my jako głowa jesteśmy połączeni z ciałem parcufa, to znaczy z całą ludzkością, i razem – głowa i ciało – zbliżamy się do celu.

***
Czego ma się uchwycić człowiek w takim stanie, w jakim znaleźliśmy się dzisiaj z powodu wirusa, zawieszeni w powietrzu? Ale ja rozkoszuję się tym, zawisnąłem w powietrzu, bo przyszedł koronawirus i odciął mnie od całego mojego poprzedniego życia. Nic nie zostało. Co będzie jutro?

Nie wiem. Nie wiem nawet, co będzie za moment dzisiaj. Najważniejsze jest to czy zgadzam się z tym, czy nie?

Zgadzam się z takim stanem, w którym odcięty jestem od swojego pragnienia czerpania przyjemności. I z góry zostałem odcięty od egoizmu nie siłą, bez mojej wiedzy, ale zgodnie z moim życzeniem i działam tutaj razem ze Stwórcą, jako jego partner.

A po tym, jak odcięto ode mnie moje pragnienie czerpania przyjemności i nie może już użyć ani jednej mojej myśli czy działania, mogę poprosić, by dano mi siłę obdarzania. Światło powracające do źródła odłączyło ode mnie system egoistycznej intencji, pozostawiając mnie bez niczego. Oznacza to, że wyszedłem z Egiptu. I teraz mogę poprosić, aby dali mi pragnienie obdarzania.

* * *
Wyjście z Egiptu – to wyjście wewnątrz dziesiątki, kiedy czuję przyjaciół a nie czuję siebie. Początkowo odkrywamy jak bardzo jesteśmy oderwani od przyjaciół. Chcemy być razem i nie jesteśmy w stanie się zjednoczyć, tak jakby między nami stał mur, nie dając nam poczuć przyjaciela. I uciekamy z tego Egiptu i przekraczamy Końcowe (Morze Czerwone), coraz bardziej rozbijając przegrody między nami.

A potem budujemy wzajemne poręczenie wokół Góry Synaj (góry nienawiści). Czujemy tą ogromną bryłę naszego wspólnego egoizmu, wszystkich razem, ona wznosi się nad nami jak góra. Stwórca znajduje się na szczycie góry, a my na dole u jej podnóża i otrzymujemy warunek, że jeśli nie zjednoczymy się, aby osiągnąć Stwórcę, to stanie się to miejscem naszego pochówku.

I wtedy zgadzamy się zjednoczyć między sobą we wzajemnej gwarancji. Oznacza to, że przyjaciel staje się dla mnie ważniejszy niż ja sam i jestem gotowy zrobić wszystko, czego potrzebują inni. W ten sposób musimy teraz działać, rozpowszechniając wiedzę o Kabale, w odniesieniu do całej ludzkości. I dzięki tej pracy wzniesiemy się na szczyt góry, tak jak Mojżesz, aby otrzymać Torę – światło, które wpłynie na całą ludzkość.

Z porannej lekcji 23.03.2020